Witam!Chciałbym zasięgnąć porady na temat stosowania przyponu fluorocarbonowego przy połowie szczupaka.W zeszłym roku po raz pierwszy stosowałem ten przypon i raczej się sprawdzał,ale tylko te grubsze rozmiary.Miałem jednak przypadek obcięcia przez rybę i chciałbym zasięgnąć rady bardziej doświadczonych.
W zeszłym roku łowiłem karpie na łowisku komercyjnym i straciłem 3 przypony. Nie wierząc, że to za przyczyna karpi spytałem gospodarza jaka może być przyczyna. Odpowiedział, że to młode szczupaki atakują przynętę. Od tamtej pory stosowałem przypony fluorocarbonowe i jakoś przestało mi ucinać przypony. Wygląda więc na to, że są skuteczne. Je4dnak nie ma rzeczy pewnych na 100%. Przypon może ulegać osłabieniu wskutek przetarcia przy zaczepach i wtedy nie ma już tej wytrzymałości.
Dziękuję!Ja łowiłem tylko spinningiem,ale kolega zakładał także na grunt przy połowach sandacza.Też mu się sprawdzały.Jeden znajomy używał fluorocarbonów na wyprawie w Norwegii.Sprawdzały mu się lepiej niż wolframy.Chciałem jednak poznać opinie innych kolegów,zwłaszcza spinningistów.
Bardzo często łowię też na spinning. Do spinningu od pewnego czasu stosuję plecionkę i na końcu przypon wolframowy. Wcześniej, kiedy stosowałem żyłkę, częściej traciłem przypony z przynętą wskutek zerwania żyłki przy zaczepach. Teraz, kiedy stosuję plecionkę w ubiegłym roku tylko raz straciłem obrotówkę przy zaczepie wskutek rozpięcia zapinki przy przyponie. Do spinningu nie stosuję fluorocarbonu z tego powodu, że stosując przypon wolframowy mogę szybko zmieniać przynęty, którymi są blachy, woblery czy gumy.
Przypony fluokarbonowe uważam za nieprzeciętny szajs,żaden nie wytrzyma długotrwałego holu zębatego ani odjazdu metrówki.Kilka nie wcietych brań i cały jest poszarpany,ponadto skuwki często pękaja-jednym słowem nie polecam,wiem to z doświadczenia,spinninguje ponad 20 lat.Kolegom równierz zdarzały sie podobne wypadki przy pracy z udziałem fluorokarbonów
Ja natomiast stosuję gotowe przypony fluorocarbonowe spininngowe i nie ma problemu z wymianą przynęty.Zaletą jest to,że nie odkształcają się tak jak wolframy a można kupić różne długości i grubości przyponów.
ja osobiscie nie stosowalem tego typu przeponu ale wydaje mi sie ze obciecie fluokarbonu moglo nastapic w przypatku niefortunnego ulozenia przeponu na zembach szczuplego ktory jest okrogly w odroznieniu od wolframu ktory stworzony jest ze splotu wlokien .A jak wiadomo szczuply posiada 365 sztuk zembow rozmieszczonych w calej paszczy.
Łącznie z tymi na języku ok 700,wadą jest nie ułożenie w pysku lecz użyty materiał i tu nie ma zmiłuj fluorokarbon nie jest całkowicie odporny na zęby esoxa.Nie odkształcaja się to fakt,ale też jedyna zaleta,jeśli ktoś myśli o spinningu poważnie to powinien omijać je z daleka
Na szczupaka lepiej kupić przypon z linki stalowej czy też przypon tytanowy . Nie bardzo widzę sens stosowania przyponu z fluorocarbonu przy połowie szczupaków , im nie przeszkadza zwykła stalka czy też tytanowy przypon. Przypon flurocarbonowy na pewno nie zwiększy ilości brań szczupaka . Więc po co udziwniać zestaw ?
Widzę kolego,że jesteś fachowcem od spiningu.Dziękuję za rady i chętnie skorzystam ze wszystkich,ale może trafiły się jakieś podróby skoro puszczały skuwki?Spotkałem się z ostrzeżeniem o czymś takim.
Moim zdaniem nie ma potrzeby stosowania fluorocarbonu przy połowie szczupaków z dwóch powodów. Po pierwsze taki przypon jest zdecydowanie mniej odporny na zęby szczupaka, a po drugie szczupakom wcale nie przeszkadza przypon metalowy. Sztuka dla sztuki? szkoda ryb, które przetną fluorocarbon.
Złowiłem kilkaset szczupaków nie giganty większość 1-3kg.Stosowałem patenty różnych firm jakie są lub były dostępne w sklepach.Wniosek-nic nie zastąpi wolframu czy stalki.Żadne plecionki i fluorocarbony nie dają gwarancji udanego holu szczupaka.
W sumie to żle to wyraziłem,nie pękają skuwki tylko sam przypon ok 0.5-1mm nad nią i zawsze w tym samym miejscu niekoniecznie nawet podczas siłowych operacji.Wystarczy często zablokowany wyrzut i nasza ukochana przynęta traci kontakt z bazą i leci że hej.Jak podkreślili szanowni przedmówcy wyżej-szczupłemu najzupełniej obojętnie czy przynętę poprzedza przeżroczysty fluorokarbon czy też stalówka.Nierzadko spinningista traci rybę życia przez takie badziewie,a ona sama umiera śmiercią głodową bo ma spięte szczęki-to nieetyczne.Zestaw powinien być zawsze na tyle mocny aby bezpiecznie wycholować rybę na brzeg a fluorokarbon tej gwarancji nie daje.
Przekonałem się i raczej już nie użyję fluorocarbonu.Ja swojego i to dość sporego szczupaka straciłem nie na spinning tylko na żywca.Mam nadzieję,że przeżył,bo i tak raczej bym go wypuścił.Dzięki luxis za dobrą radę Tobie i innym kolegom.Wracam do wolframu.Pozdrawiam!
Witam!Chciałbym zasięgnąć porady na temat stosowania przyponu fluorocarbonowego przy połowie szczupaka.W zeszłym roku po raz pierwszy stosowałem ten przypon i raczej się sprawdzał,ale tylko te grubsze rozmiary.Miałem jednak przypadek obcięcia przez rybę i chciałbym zasięgnąć rady bardziej doświadczonych.
W zeszłym roku łowiłem karpie na łowisku komercyjnym i straciłem 3 przypony. Nie wierząc, że to za przyczyna karpi spytałem gospodarza jaka może być przyczyna. Odpowiedział, że to młode szczupaki atakują przynętę. Od tamtej pory stosowałem przypony fluorocarbonowe i jakoś przestało mi ucinać przypony. Wygląda więc na to, że są skuteczne. Je4dnak nie ma rzeczy pewnych na 100%. Przypon może ulegać osłabieniu wskutek przetarcia przy zaczepach i wtedy nie ma już tej wytrzymałości.
Dziękuję!Ja łowiłem tylko spinningiem,ale kolega zakładał także na grunt przy połowach sandacza.Też mu się sprawdzały.Jeden znajomy używał fluorocarbonów na wyprawie w Norwegii.Sprawdzały mu się lepiej niż wolframy.Chciałem jednak poznać opinie innych kolegów,zwłaszcza spinningistów.
Bardzo często łowię też na spinning. Do spinningu od pewnego czasu stosuję plecionkę i na końcu przypon wolframowy. Wcześniej, kiedy stosowałem żyłkę, częściej traciłem przypony z przynętą wskutek zerwania żyłki przy zaczepach. Teraz, kiedy stosuję plecionkę w ubiegłym roku tylko raz straciłem obrotówkę przy zaczepie wskutek rozpięcia zapinki przy przyponie. Do spinningu nie stosuję fluorocarbonu z tego powodu, że stosując przypon wolframowy mogę szybko zmieniać przynęty, którymi są blachy, woblery czy gumy.
Przypony fluokarbonowe uważam za nieprzeciętny szajs,żaden nie wytrzyma długotrwałego holu zębatego ani odjazdu metrówki.Kilka nie wcietych brań i cały jest poszarpany,ponadto skuwki często pękaja-jednym słowem nie polecam,wiem to z doświadczenia,spinninguje ponad 20 lat.Kolegom równierz zdarzały sie podobne wypadki przy pracy z udziałem fluorokarbonów
Ja natomiast stosuję gotowe przypony fluorocarbonowe spininngowe i nie ma problemu z wymianą przynęty.Zaletą jest to,że nie odkształcają się tak jak wolframy a można kupić różne długości i grubości przyponów.
Takich właśnie porad oczekuję,bo niestety nie mogę być pewien fluorocarbonu.Też uciął mi spory szczupak,ale nadal próbuję.Dzięki
Dobre druty robi firma SATO,to bodajże wolfram x,nie odkształcają się i jakość użytych agrawek wysoka.Polecam także poczciwe Spinwale,zalety jak wyżej
ja osobiscie nie stosowalem tego typu przeponu ale wydaje mi sie ze obciecie fluokarbonu moglo nastapic w przypatku niefortunnego ulozenia przeponu na zembach szczuplego ktory jest okrogly w odroznieniu od wolframu ktory stworzony jest ze splotu wlokien .A jak wiadomo szczuply posiada 365 sztuk zembow rozmieszczonych w calej paszczy.
Łącznie z tymi na języku ok 700,wadą jest nie ułożenie w pysku lecz użyty materiał i tu nie ma zmiłuj fluorokarbon nie jest całkowicie odporny na zęby esoxa.Nie odkształcaja się to fakt,ale też jedyna zaleta,jeśli ktoś myśli o spinningu poważnie to powinien omijać je z daleka
Na szczupaka lepiej kupić przypon z linki stalowej czy też przypon tytanowy . Nie bardzo widzę sens stosowania przyponu z fluorocarbonu przy połowie szczupaków , im nie przeszkadza zwykła stalka czy też tytanowy przypon. Przypon flurocarbonowy na pewno nie zwiększy ilości brań szczupaka . Więc po co udziwniać zestaw ?
Widzę kolego,że jesteś fachowcem od spiningu.Dziękuję za rady i chętnie skorzystam ze wszystkich,ale może trafiły się jakieś podróby skoro puszczały skuwki?Spotkałem się z ostrzeżeniem o czymś takim.
Moim zdaniem nie ma potrzeby stosowania fluorocarbonu przy połowie szczupaków z dwóch powodów. Po pierwsze taki przypon jest zdecydowanie mniej odporny na zęby szczupaka, a po drugie szczupakom wcale nie przeszkadza przypon metalowy. Sztuka dla sztuki? szkoda ryb, które przetną fluorocarbon.
Z
Złowiłem kilkaset szczupaków nie giganty większość 1-3kg.Stosowałem patenty różnych firm jakie są lub były dostępne w sklepach.Wniosek-nic nie zastąpi wolframu czy stalki.Żadne plecionki i fluorocarbony nie dają gwarancji udanego holu szczupaka.
W sumie to żle to wyraziłem,nie pękają skuwki tylko sam przypon ok 0.5-1mm nad nią i zawsze w tym samym miejscu niekoniecznie nawet podczas siłowych operacji.Wystarczy często zablokowany wyrzut i nasza ukochana przynęta traci kontakt z bazą i leci że hej.Jak podkreślili szanowni przedmówcy wyżej-szczupłemu najzupełniej obojętnie czy przynętę poprzedza przeżroczysty fluorokarbon czy też stalówka.Nierzadko spinningista traci rybę życia przez takie badziewie,a ona sama umiera śmiercią głodową bo ma spięte szczęki-to nieetyczne.Zestaw powinien być zawsze na tyle mocny aby bezpiecznie wycholować rybę na brzeg a fluorokarbon tej gwarancji nie daje.
Przekonałem się i raczej już nie użyję fluorocarbonu.Ja swojego i to dość sporego szczupaka straciłem nie na spinning tylko na żywca.Mam nadzieję,że przeżył,bo i tak raczej bym go wypuścił.Dzięki luxis za dobrą radę Tobie i innym kolegom.Wracam do wolframu.Pozdrawiam!