Cześć Leadcore ma za zadanie: Utrzymać zestaw przy dnie i zabezpieczyć ostatni odcinek przed przetarciem na pierwszej płetwie karpia ( taka ostra tarka ). Ja tak myślę, że nie ma przeciwwskazań aby spróbować tego sposobu przy łowieniu na robaczki czy kuku. Janusz JKarp
Moim zdaniem może być problem z sygnalizacją brania. Lead core jest to plecionka z rdzeniem ołowianym, co za tym idzie dociąża zestaw i utrudnia " prawidłowe" podjęcie przynęty przez rybę na zestawie przelotowym ( rozumiem , że białe robaki , czy kuku nie będą na zestawie samozacinającym ). Poza tym na tego typu przynęty możesz mieć sporo brań drobnicy, o których to braniach nie będziesz nic wiedział, a zorientujesz się dopiero po wyssanych robalach przy przerzucaniu zestawu. Podsumowując: Nie chcę cię zniechęcać, ale ja bym nie ryzykował. Wędkarstwo ma uspokajać, a nie wkurzać. Połamania
Kupiłem dzisiaj przypon LEAD CORE tak zachwalany przez kumpla że nie miałem wyboru.
Ja często wędkuje na kulki proteinowe i kupuje sobie gotowe przypony z włosem które po małym usprawnieniu świetnie sie sprawdzają przy połowie karpi.
Ale ja na nie zawsze nastawiam sie tylko na karpia i tu pojawia sie moje pytanie czy moge zamienić : Żyłka główna>Lead Core>przypon włosowy
Na :Żyłka główna>Lead Core>i zwykły przypon z żyłki do łowienia np:na kuku czy robaczka.
Czy to sie sprawdzi i czy będą efekty?????????
Cześć
Leadcore ma za zadanie:
Utrzymać zestaw przy dnie i zabezpieczyć ostatni odcinek przed przetarciem na pierwszej płetwie karpia ( taka ostra tarka ).
Ja tak myślę, że nie ma przeciwwskazań aby spróbować tego sposobu przy łowieniu na robaczki czy kuku.
Janusz JKarp
Moim zdaniem może być problem z sygnalizacją brania. Lead core jest to plecionka z rdzeniem ołowianym, co za tym idzie dociąża zestaw i utrudnia " prawidłowe" podjęcie przynęty przez rybę na zestawie przelotowym ( rozumiem , że białe robaki , czy kuku nie będą na zestawie samozacinającym ). Poza tym na tego typu przynęty możesz mieć sporo brań drobnicy, o których to braniach nie będziesz nic wiedział, a zorientujesz się dopiero po wyssanych robalach przy przerzucaniu zestawu.
Podsumowując: Nie chcę cię zniechęcać, ale ja bym nie ryzykował. Wędkarstwo ma uspokajać, a nie wkurzać. Połamania