W mojej okolicy czasem łowię na starorzeczach gdzie jest w wodzie full towaru w postaci gałęzi itp. Są lata, że łowię tam dość często (spinning głównie za szczupakiem). Wiąże sie to z określonymi stratami, które na szczęście ogranicza plecionka. Podpowiedzcie, przypony jakich firm są Waszym zdaniem w dobrej relacji cena/jakość, biorąc pod uwagę przewidywane straty. Mówiąc o przyponach mam na myśli stalki czy wolframy z pominięciem tych w grubej otulinie (choć czasem w skrajnych miejscach używałem i tych mimo, że mnie kłują w oczy). Jak możecie coś polecić będę wdzięczny i od razu powiem, że nie mam czasu montować swoich przyponów (ledwie mam czas na ryby).
Aktualnie używam przyponów różnych firm, mam ich całkiem spory zapas lecz tych najdroższych szkoda mi w takim łowisku gdzie ich życie bywa wyjątkowo krótkie. Dlatego to pytanie bo szukam dobrej jakości w dobrej cenie ;-) Tylko na jednych się sparzyłem.
ntanie i dobre sa STAN MAR z tym że trzeba zobaczyć jakie aktualnie wystepuja w sklepie bo któraś seria ( 25cm 10kg wolfram ) miała bardzo delikatne agrafki z cieniutkiego drutu znowu inne serie bdb agrafki do tego cena niska więc można rwać czy wymieniać jak się zrobi spiralka , inne dobre to dragon SURFSTRAND tylko dobrze jest docisnąć tulejki bo juz kilka pięknych ryb straciłem przez wysunięcie się stalki z tulejki .
Jeśli dużo wędkujesz w zaczepowych łowiskach to najlepiej kupić sobie odp zaciskarkę za pare groszy , tulejki zwane cybantami , odp linkę , agrafki , krętliki i wykonywać własne przypony .
Tanie i niezłe StanMar a obecnie polecam też Mikado z serii Lithanium czy jakoś tak...Kiedyś były niespecjalne ale teraz jakość plecionki wolframowej i agrafki na niezłym poziomie i dają radę.Cena akceptowalna i na ten sezon zaopatrzyem się w "przekrojowkę" od 2,5 do 15 kilo."Turbo rewelacyjne" przypony spinwala czy dragona w większosci są faktycznie fajne ale też potrafią piedyknąć niemal bez powodu a kosztują 2, 3 razy tyle...
Witam będąc w takiej samej sytuacji co pan czyli zostawiałem sporo przynęt na zaczepach kupiłem na próbę kilka bazarowych wolframów w cenie 1 zł szt. I jak za tą cenę nie ma czego się przyczepić nigdy nic nie puściło po przez krętlik agrafkę po sam przypon. 70-80 procent zaczepów udaje mi się odstrzelić ale i tak sporo przynęt zostaje, miesiąc temu kupiłem 80 szt. tych stalek z dniem dzisiejszym zostało 6 szt. ale to przez sandacze które nie chciały wychodzić na czystą wodę tylko stały w zaczepach, teraz mają choinkę na zatopionym drzewie z moich gum. Na allegro widziałem wolframy cała paleta trzy długości wyglądają tak samo co kupuje patrząc na krętlik i agrafkę tylko nie wiadomo czy to na pewno jakościowo to samo. Oczywiście nie namawiam do ich kupna bo jeszcze mnie ktoś przeklnie po ich zakupie. Ale te moje tanie dobre i idealne do rwania.
Tanie i niezłe StanMar a obecnie polecam też Mikado z serii Lithanium czy jakoś tak...Kiedyś były niespecjalne ale teraz jakość plecionki wolframowej i agrafki na niezłym poziomie i dają radę.Cena akceptowalna i na ten sezon zaopatrzyem się w "przekrojowkę" od 2,5 do 15 kilo."Turbo rewelacyjne" przypony spinwala czy dragona w większosci są faktycznie fajne ale też potrafią piedyknąć niemal bez powodu a kosztują 2, 3 razy tyle...
Krzysiu, to prawie prawda. Wolframy na byle zaczepie, lub braniu ledwie wymiarowego okonka zamieniają się w spiralkę i trzeba je wymienić, Surfstrand choć droższe rekompensują tę cenę znacznie dłuższym okresem użytkowania.
Radku, w żadnej mierze nie zaufałbym tym agrafkom, ktore zaprezentowałeś na fotce z przyponami. moim zdaniem to jedne z najgorszych.
ÂÂ
Jeśli mowa o wolframie to używam StanMarowych przyponów na okonie, oczywiście gdy mam świadomość że szczupły może się skusić na 8cm kopytko, w przeciwnym razie używam fc 0.30-0.40. Na szczupki również używam fc 1.00+, ale do momentu przerzucenia sie na fc używałem przyponów wolframowych Spinwal. Spinwal nie jest jakiś bardzo drogi i musze przyznać że nie zawiódł mnie tak, jak zowiodły mnie droższe przypony wolframowe bardziej znanych i "renomowanych" producentów. Producentów na których to produktach się zawiodłem, nie będę wymieniał, ponieważ nie mam zamiaru wadawać się w bezcelowe dyskusje ;)))
ntanie i dobre sa STAN MAR z tym że trzeba zobaczyć jakie aktualnie wystepuja w sklepie bo któraś seria ( 25cm 10kg wolfram ) miała bardzo delikatne agrafki z cieniutkiego drutu znowu inne serie bdb agrafki do tego cena niska więc można rwać czy wymieniać jak się zrobi spiralka , inne dobre to dragon SURFSTRAND tylko dobrze jest docisnąć tulejki bo juz kilka pięknych ryb straciłem przez wysunięcie się stalki z tulejki .
Jeśli dużo wędkujesz w zaczepowych łowiskach to najlepiej kupić sobie odp zaciskarkę za pare groszy , tulejki zwane cybantami , odp linkę , agrafki , krętliki i wykonywać własne przypony .
Już od dawna mam wszystko by robić własne przypony, ale zrobiłem ledwie kilka dozbrojek ;-) W natłoku życia i braku czasu preferuję gotowe przypony. Ale nic nie wykluczam.
Mamy chyba podobne doświadczenia. Jeśli chodzi o wolfram od lat kupuję stan - mar, dobre doświadczenia mam z robinsonem i jaxonem. W kwestii stalek bardzo dobrze mi się sprawują bodajże jaxon tanami. Kupowałem również różne mniej lub bardzie renomowane produkty i niektóre były ok a inne niespecjalne.
Tytanowe są ponoć najlepsze, ale też najdroższe. Z mojego doświadczenia w zupełności wystarczają DRAGON Surfstrand, a ich cena oscyluje w granicach 1/3-1/2 ceny tytanowych.
Już od dawna mam wszystko by robić własne przypony, ale zrobiłem ledwie kilka dozbrojek ;-) W natłoku życia i braku czasu preferuję gotowe przypony. Ale nic nie wykluczam.
Pewnie robilibyśmy te przypony z radością gdyby w naszych wodach były te metrówy....:-)Mam to samo i poza dozbrojkami raczej nie majsterkuję.Bazuję na firmowych przyponach bo ( to smutne) wiem że i tak nic mi ich nie zerwie....Taki to sport - nadzieje i oczekiwania są o sto kroków przed rzeczywistością ale walczymy i nie przestajemy choć to raczej wysiłek beznadziejny;-)Jak mi coś w naszych (PZW) wodach zerwie przypon na kolanach pójde do siedziby zarządu głównego:-)Z checią ale taka opcja nie istnieje.
Pozdrawiam Andrzeju ale sie nie dajemy i walczymy:-)Połamania.
no to wiadomo. Mnie bardziej chodzi o bezpieczeństwo samych szczupaków. Bardzo dużo się trafia małych a nie przypuszczam że taka ryba długo pożyje z błystką w pysku. Ostatnio mi zciął obrotówkę i kij z nią ale kto te sworzenie uwolni od złomu? NIekiedy myślę że wędkarstwo jest złe...
no to wiadomo. Mnie bardziej chodzi o bezpieczeństwo samych szczupaków. Bardzo dużo się trafia małych a nie przypuszczam że taka ryba długo pożyje z błystką w pysku. Ostatnio mi zciął obrotówkę i kij z nią ale kto te sworzenie uwolni od złomu? NIekiedy myślę że wędkarstwo jest złe...
Mało widziałeś i nie wiesz jak daleko potrafi sie ryba posunąć by przeżyć. Łowiłem takie które w przełyku miały skorodowaną blachę. Walka o życie kosztuje. ędkarstwo wywodzi się z potrzeby zdobycia pożywienia więc nie jest złe tylko racze naturalne.
Już od dawna mam wszystko by robić własne przypony, ale zrobiłem ledwie kilka dozbrojek ;-) W natłoku życia i braku czasu preferuję gotowe przypony. Ale nic nie wykluczam.
Pewnie robilibyśmy te przypony z radością gdyby w naszych wodach były te metrówy....:-)Mam to samo i poza dozbrojkami raczej nie majsterkuję.Bazuję na firmowych przyponach bo ( to smutne) wiem że i tak nic mi ich nie zerwie....Taki to sport - nadzieje i oczekiwania są o sto kroków przed rzeczywistością ale walczymy i nie przestajemy choć to raczej wysiłek beznadziejny;-)Jak mi coś w naszych (PZW) wodach zerwie przypon na kolanach pójde do siedziby zarządu głównego:-)Z checią ale taka opcja nie istnieje.
Pozdrawiam Andrzeju ale sie nie dajemy i walczymy:-)Połamania.
proza wędkarskiego życia, trzymaj się i do zobaczenia na rybach :-)
Na zdjęciu szkielet szczupaka który zadławił się innym szczupakiem po prostu przecenił swoje możliwości, kiedyś widziałem suma dobrze ponad 20 kg zadławionego leszczem też tak skończył
Myślałem że tylko temat ciągnę były o przyponach zeszło na przynęty które zostały w rybich przełykach ale jak nie na temat to za zamieszanie na forum przepraszam
Ja wiąże sobie sam z linki stalowej, są dostępne różne kolory, oraz grubości, szczupak tego nie przegryzie. Cena powala z nóg bo 100metrów kosztuje aż jedyne 8 zł.
Witam, ja osobiscie uzywam tylko fluorocarbon. Jest nie do przegryzienia (...)
Niestety, jest do przegryzienia, a taki który oprze się szczupaczym zębom jest dla mnie - "lekkołowcy" - niestety zbyt gruby.
@fishark: zainteresowałeś mnie. Dopytam się nieco:
1. Wiążesz linkę normalnym węzłem jak do żyłki i plecionki, czy łączysz z agrafką i krętlikiem w inny sposób?
2. Jaka jest skręcalność linki na zaczepach (czy nie robi się szybko spiralka)?
3. Jaka jest wytrzymałość na rwanie i korozję?
Â
1. Wiąże na podwójną pętlę i łącze jak na zdjęciu (tu akurat pojedynczy hak na metrowym przyponie, stosuje na sandacze jeśli w przyłowach trafia się szczupak).
2. To nie wolfram, nie robi się spiralka, może się powyginać ale bez problemu można to ręcznie wyprostować.
3. Używam rozmiaru 0,38 i nie podwieszałem do linki obciążenia a więc trudno powiedzieć, wyciągnąłem metrówke szczupaka to moc jest, druciany hak jak na zdjęciu potrafi sie wyprostować na zaczepie. Trzeba dobrze zawinąć na rekach i tarpać aby strzelił na węźle.
Czy odporny na korozję to nie wiem, nie zdarzyło mi się aby drut zardzewiał może po długim użytkowaniu jak już obłupiona jest izolacja po wyjęciu kilku szczupaków delikatnie sciemniec.
fluo JEST do przegryzienia - błystka o rozmiarze 3 spinająca pysk szczupaka ok 50cm to na niego często wyrok. Stosował ktoś taką linkę jubilerską jak w linku? Jak się sprawdza? ...o widzę że ubiegłeś pytanie. DZIĘKI!
W mojej okolicy czasem łowię na starorzeczach gdzie jest w wodzie full towaru w postaci gałęzi itp. Są lata, że łowię tam dość często (spinning głównie za szczupakiem). Wiąże sie to z określonymi stratami, które na szczęście ogranicza plecionka. Podpowiedzcie, przypony jakich firm są Waszym zdaniem w dobrej relacji cena/jakość, biorąc pod uwagę przewidywane straty. Mówiąc o przyponach mam na myśli stalki czy wolframy z pominięciem tych w grubej otulinie (choć czasem w skrajnych miejscach używałem i tych mimo, że mnie kłują w oczy). Jak możecie coś polecić będę wdzięczny i od razu powiem, że nie mam czasu montować swoich przyponów (ledwie mam czas na ryby).
Stalek nie używam ostatnio więc nie będę doradzał ale z Wolframowych polecam Robinson Wolfram Leader Super Strong. Lub drugie firmy Jan-Tex
Ja używam stalki zobacz na agrafki czy nie są wadliwe.
Aktualnie używam przyponów różnych firm, mam ich całkiem spory zapas lecz tych najdroższych szkoda mi w takim łowisku gdzie ich życie bywa wyjątkowo krótkie. Dlatego to pytanie bo szukam dobrej jakości w dobrej cenie ;-) Tylko na jednych się sparzyłem.
Wymienione niżej są naprawdę dobre i sprawdzają się w praktyce. Występują w różnych długościach jak i wytrzymałościach liniowych.
https://allegro.pl/oferta/przypon-dragon-classic-surfstrand-7x7-9kg-20cm-8927608220
https://allegro.pl/oferta/przypon-dragon-class-surflon-7x7-12kg-30cm-gratis-7222935701
Jak wyżej, surfstrand, ale co najmniej 30cm!
ntanie i dobre sa STAN MAR z tym że trzeba zobaczyć jakie aktualnie wystepuja w sklepie bo któraś seria ( 25cm 10kg wolfram ) miała bardzo delikatne agrafki z cieniutkiego drutu znowu inne serie bdb agrafki do tego cena niska więc można rwać czy wymieniać jak się zrobi spiralka , inne dobre to dragon SURFSTRAND tylko dobrze jest docisnąć tulejki bo juz kilka pięknych ryb straciłem przez wysunięcie się stalki z tulejki .
Jeśli dużo wędkujesz w zaczepowych łowiskach to najlepiej kupić sobie odp zaciskarkę za pare groszy , tulejki zwane cybantami , odp linkę , agrafki , krętliki i wykonywać własne przypony .
Tanie i niezłe StanMar a obecnie polecam też Mikado z serii Lithanium czy jakoś tak...Kiedyś były niespecjalne ale teraz jakość plecionki wolframowej i agrafki na niezłym poziomie i dają radę.Cena akceptowalna i na ten sezon zaopatrzyem się w "przekrojowkę" od 2,5 do 15 kilo."Turbo rewelacyjne" przypony spinwala czy dragona w większosci są faktycznie fajne ale też potrafią piedyknąć niemal bez powodu a kosztują 2, 3 razy tyle...
Witam będąc w takiej samej sytuacji co pan czyli zostawiałem sporo przynęt na zaczepach kupiłem na próbę kilka bazarowych wolframów w cenie 1 zł szt. I jak za tą cenę nie ma czego się przyczepić nigdy nic nie puściło po przez krętlik agrafkę po sam przypon. 70-80 procent zaczepów udaje mi się odstrzelić ale i tak sporo przynęt zostaje, miesiąc temu kupiłem 80 szt. tych stalek z dniem dzisiejszym zostało 6 szt. ale to przez sandacze które nie chciały wychodzić na czystą wodę tylko stały w zaczepach, teraz mają choinkę na zatopionym drzewie z moich gum. Na allegro widziałem wolframy cała paleta trzy długości wyglądają tak samo co kupuje patrząc na krętlik i agrafkę tylko nie wiadomo czy to na pewno jakościowo to samo. Oczywiście nie namawiam do ich kupna bo jeszcze mnie ktoś przeklnie po ich zakupie. Ale te moje tanie dobre i idealne do rwania.
Nawet na takich trochę większych szczupakach dawały radę
Tanie i niezłe StanMar a obecnie polecam też Mikado z serii Lithanium czy jakoś tak...Kiedyś były niespecjalne ale teraz jakość plecionki wolframowej i agrafki na niezłym poziomie i dają radę.Cena akceptowalna i na ten sezon zaopatrzyem się w "przekrojowkę" od 2,5 do 15 kilo."Turbo rewelacyjne" przypony spinwala czy dragona w większosci są faktycznie fajne ale też potrafią piedyknąć niemal bez powodu a kosztują 2, 3 razy tyle... Krzysiu, to prawie prawda. Wolframy na byle zaczepie, lub braniu ledwie wymiarowego okonka zamieniają się w spiralkę i trzeba je wymienić, Surfstrand choć droższe rekompensują tę cenę znacznie dłuższym okresem użytkowania.
Radku, w żadnej mierze nie zaufałbym tym agrafkom, ktore zaprezentowałeś na fotce z przyponami. moim zdaniem to jedne z najgorszych.
ÂÂ
Jeśli mowa o wolframie to używam StanMarowych przyponów na okonie, oczywiście gdy mam świadomość że szczupły może się skusić na 8cm kopytko, w przeciwnym razie używam fc 0.30-0.40. Na szczupki również używam fc 1.00+, ale do momentu przerzucenia sie na fc używałem przyponów wolframowych Spinwal. Spinwal nie jest jakiś bardzo drogi i musze przyznać że nie zawiódł mnie tak, jak zowiodły mnie droższe przypony wolframowe bardziej znanych i "renomowanych" producentów. Producentów na których to produktach się zawiodłem, nie będę wymieniał, ponieważ nie mam zamiaru wadawać się w bezcelowe dyskusje ;)))
ntanie i dobre sa STAN MAR z tym że trzeba zobaczyć jakie aktualnie wystepuja w sklepie bo któraś seria ( 25cm 10kg wolfram ) miała bardzo delikatne agrafki z cieniutkiego drutu znowu inne serie bdb agrafki do tego cena niska więc można rwać czy wymieniać jak się zrobi spiralka , inne dobre to dragon SURFSTRAND tylko dobrze jest docisnąć tulejki bo juz kilka pięknych ryb straciłem przez wysunięcie się stalki z tulejki .
Jeśli dużo wędkujesz w zaczepowych łowiskach to najlepiej kupić sobie odp zaciskarkę za pare groszy , tulejki zwane cybantami , odp linkę , agrafki , krętliki i wykonywać własne przypony . Już od dawna mam wszystko by robić własne przypony, ale zrobiłem ledwie kilka dozbrojek ;-) W natłoku życia i braku czasu preferuję gotowe przypony. Ale nic nie wykluczam.
Mamy chyba podobne doświadczenia. Jeśli chodzi o wolfram od lat kupuję stan - mar, dobre doświadczenia mam z robinsonem i jaxonem. W kwestii stalek bardzo dobrze mi się sprawują bodajże jaxon tanami. Kupowałem również różne mniej lub bardzie renomowane produkty i niektóre były ok a inne niespecjalne.
...a tytanowe=? Przymierzam się do zaopatrzenia się w jakieś przypony na szczupaka i nie wiem co wybrać.
Tytanowe są ponoć najlepsze, ale też najdroższe. Z mojego doświadczenia w zupełności wystarczają DRAGON Surfstrand, a ich cena oscyluje w granicach 1/3-1/2 ceny tytanowych.
można kupićy metra -także konfekcjonowane w odcinki 3m. Może warto sobie samemu pomajsterkować. Da się to wiązać czy tylko zaciski?
Już od dawna mam wszystko by robić własne przypony, ale zrobiłem ledwie kilka dozbrojek ;-) W natłoku życia i braku czasu preferuję gotowe przypony. Ale nic nie wykluczam. Pewnie robilibyśmy te przypony z radością gdyby w naszych wodach były te metrówy....:-)Mam to samo i poza dozbrojkami raczej nie majsterkuję.Bazuję na firmowych przyponach bo ( to smutne) wiem że i tak nic mi ich nie zerwie....Taki to sport - nadzieje i oczekiwania są o sto kroków przed rzeczywistością ale walczymy i nie przestajemy choć to raczej wysiłek beznadziejny;-)Jak mi coś w naszych (PZW) wodach zerwie przypon na kolanach pójde do siedziby zarządu głównego:-)Z checią ale taka opcja nie istnieje.
Pozdrawiam Andrzeju ale sie nie dajemy i walczymy:-)Połamania.
no to wiadomo. Mnie bardziej chodzi o bezpieczeństwo samych szczupaków. Bardzo dużo się trafia małych a nie przypuszczam że taka ryba długo pożyje z błystką w pysku. Ostatnio mi zciął obrotówkę i kij z nią ale kto te sworzenie uwolni od złomu? NIekiedy myślę że wędkarstwo jest złe...
no to wiadomo. Mnie bardziej chodzi o bezpieczeństwo samych szczupaków. Bardzo dużo się trafia małych a nie przypuszczam że taka ryba długo pożyje z błystką w pysku. Ostatnio mi zciął obrotówkę i kij z nią ale kto te sworzenie uwolni od złomu? NIekiedy myślę że wędkarstwo jest złe... Mało widziałeś i nie wiesz jak daleko potrafi sie ryba posunąć by przeżyć. Łowiłem takie które w przełyku miały skorodowaną blachę. Walka o życie kosztuje. ędkarstwo wywodzi się z potrzeby zdobycia pożywienia więc nie jest złe tylko racze naturalne.
walczysz o życie?
o pożywienie?
...
jeśli nie to może oszczędzić szczupakowi niepotrzebnego cierpienia?
Już od dawna mam wszystko by robić własne przypony, ale zrobiłem ledwie kilka dozbrojek ;-) W natłoku życia i braku czasu preferuję gotowe przypony. Ale nic nie wykluczam. Pewnie robilibyśmy te przypony z radością gdyby w naszych wodach były te metrówy....:-)Mam to samo i poza dozbrojkami raczej nie majsterkuję.Bazuję na firmowych przyponach bo ( to smutne) wiem że i tak nic mi ich nie zerwie....Taki to sport - nadzieje i oczekiwania są o sto kroków przed rzeczywistością ale walczymy i nie przestajemy choć to raczej wysiłek beznadziejny;-)Jak mi coś w naszych (PZW) wodach zerwie przypon na kolanach pójde do siedziby zarządu głównego:-)Z checią ale taka opcja nie istnieje.
Pozdrawiam Andrzeju ale sie nie dajemy i walczymy:-)Połamania.
proza wędkarskiego życia, trzymaj się i do zobaczenia na rybach :-)
walczysz o życie?
o pożywienie?
...
jeśli nie to może oszczędzić szczupakowi niepotrzebnego cierpienia?
Więc sprzedaj wędki i kup szachy.
Na zdjęciu szkielet szczupaka który zadławił się innym szczupakiem po prostu przecenił swoje możliwości, kiedyś widziałem suma dobrze ponad 20 kg zadławionego leszczem też tak skończył
Jaki ma to związek z tematem?
Ja robię sobie sam na Amerykańskim Knot 2 kinki,tylko że należy kupić to w USA bo u nas kosztuje 3 razy tyle.
Myślałem że tylko temat ciągnę były o przyponach zeszło na przynęty które zostały w rybich przełykach ale jak nie na temat to za zamieszanie na forum przepraszam
Takie jest życie. Tematy się ze sobą wiążą. Jak ktoś nie umie ogarnąć całokształtu to po co my tu piszemy?
Witam, ja osobiscie uzywam tylko fluorocarbon. Jest nie do przegryzienia, a na zaczepach strzela na wiazaniu wiec dla mnie jest idealnym przyponem.
Ja wiąże sobie sam z linki stalowej, są dostępne różne kolory, oraz grubości, szczupak tego nie przegryzie. Cena powala z nóg bo 100metrów kosztuje aż jedyne 8 zł.
Witam, ja osobiscie uzywam tylko fluorocarbon. Jest nie do przegryzienia (...) Niestety, jest do przegryzienia, a taki który oprze się szczupaczym zębom jest dla mnie - "lekkołowcy" - niestety zbyt gruby.
@fishark: zainteresowałeś mnie. Dopytam się nieco:
1. Wiążesz linkę normalnym węzłem jak do żyłki i plecionki, czy łączysz z agrafką i krętlikiem w inny sposób?
2. Jaka jest skręcalność linki na zaczepach (czy nie robi się szybko spiralka)?
3. Jaka jest wytrzymałość na rwanie i korozję?
Â
1. Wiąże na podwójną pętlę i łącze jak na zdjęciu (tu akurat pojedynczy hak na metrowym przyponie, stosuje na sandacze jeśli w przyłowach trafia się szczupak).
2. To nie wolfram, nie robi się spiralka, może się powyginać ale bez problemu można to ręcznie wyprostować.
3. Używam rozmiaru 0,38 i nie podwieszałem do linki obciążenia a więc trudno powiedzieć, wyciągnąłem metrówke szczupaka to moc jest, druciany hak jak na zdjęciu potrafi sie wyprostować na zaczepie. Trzeba dobrze zawinąć na rekach i tarpać aby strzelił na węźle.
Czy odporny na korozję to nie wiem, nie zdarzyło mi się aby drut zardzewiał może po długim użytkowaniu jak już obłupiona jest izolacja po wyjęciu kilku szczupaków delikatnie sciemniec.
Ps. Za taką cenę warto zaryzykować.
fluo JEST do przegryzienia - błystka o rozmiarze 3 spinająca pysk szczupaka ok 50cm to na niego często wyrok. Stosował ktoś taką linkę jubilerską jak w linku? Jak się sprawdza? ...o widzę że ubiegłeś pytanie. DZIĘKI!
@fishark: dziękuję za odpowiedź.