Reklama
  • Diablo2015-03-07 14:38:00

    Od pewnego czasu na wedkuje.pl modne stało się słowo "tester" Pojawiły się wpisy dotyczące tego zjawiska. Napiętą już sytuację rozpaliła redakcja proponując dwóm osobom, które wygrają konkurs, stanowiska testerów.

    Z ciekawości klikam w wątek informujący o konkursie na testera. Czytam pierwszy komentarz i oczom nie wierzę. "Rąpała" Jak? Jak? Jak? Jak taka osoba, która nie potrafi napisać bezbłędnie 6-cio literowej nazwy firmy che być jej reprezentantem? No jak?

    Nie wytrzymałem, skomentowałem.

    Co mną kierowało?

    Wraz z pojawieniem się tematu o testerach pojawiły się również tematy na forum.
    Niejaki Spear chcąc zostać testerem zamieszcza link z wcześniej napisanym tekstem.

    Po chwili pojawia się komentarz, że tekst nie spełnia regulaminu bo został opublikowany przed powstaniem konkursu.

    Co kierowało osobą dającą taki komentarz?


    Niedługo później aspirujący na stanowisko testera Artur z Kętrzyna chwali się na swoim blogu, że dodał wpis konkursowy. Momentalnie pod wpisem pojawiają się dziesiątki komentarzy, w tym momencie jest ich 56. Dodam że najlepsze wpisy, opisujące udane połowy zgarniają zaledwie 20-25 komentarzy. Czyżby wpis był tak dobry? Nie, styl mierny, błędy. Więc skąd komentarze? A no tak. Znów równamy z ziemią kogoś kto chce zostać testerem.

    Co nami kierowało?

    Najobrzydliwsza cecha Polaków - Zawiść

    Jesteśmy tu bo jesteśmy wędkarzami, bo kochamy łowić ryby. Najlepiej gdybyśmy mogli spędzać każdy dzień nad wodą. Ale nie da sie. Trzeba przecież zarobić na chleb. A co gdyby tak mieć pracę bezpośrednio związaną z wędkarstwem a nawet w ramach pracy jeździć na ryby? Oooo to byłoby najlepszym rozwiązaniem.  Nagle na wedkuje pojawia sie ciekawa oferta. Tester. Robisz co lubisz ( łowisz) a ktoś Ci daje jeszcze za to sprzęt - bajka. No ale jak to przemyśleć to nie tylko wedkowanie ale też i obowiązki. Musisz jednak poświęcić sporo czasu na łowisku na cykanie fotek zamiast łowić. Nawet jak pogoda czy stan wody nie sprzyja to musisz wedkować aby coś testować, musisz spakować graty w samochód jechać dziesiątki kilometrów żeby znaleźć odpowiednie łowisko - a żona chciała do teściowej na urodziny jechać. Musisz łowić tym co dostałeś a nie tym czym chcesz bo musisz to jednak przetestować i sfotografować. Później musisz poświęcić parę godzin żeby napisać jakiś ciekawy wpis. Siedzieć na forach i zachwalać sprzęt który testujesz. A przecież ten czas można by spedzać z rodzina czy na rybach. Nie taniej wyjdzie kupić sprzęt jaki chcemy i łowić jak chcemy, kiedy chcemy i nie zawracać sobie głowy pisaniną i forum? Ciężki wybór.

    Jak spod kamienia pojawia sie ktoś kto zasad pisowni polskiej nie szanuje. Zachwala jakiś szmelc i pierdoły pisze na forum i ma czelność bez chwili zastanowienia startować na testera. Jak to bedzie wyglądać jak ktoś tak zacofany zostanie testerem i bedzie współpracował z Shimano? Jak ja bede wyglądał? Przecież jestem mądrzejszy, ładniejszy, lepszy i w ogóle... Wszyscy będą go szanować a ja bede nikim?

    O nie! sam nie wystartuję bo mało czasu i sie waham czy mi się opłaci. Więc zgnoje tego pajaca, wdepcze w ziemię. Tak go obsmaruje, że na testera ścierek go nie wezmą.

    No to jazda... Wyśmieje jego polszczyznę, zwyzywam, zwrócę uwagę że nie spełnia regulaminu, wyśmieje jego wyniki wędkarskie. To powinno pomóc :) Udało się . Ja nie bede testerem ale inni też nie bedą.

    " Istnieją ludzie, którzy czyjś sukces poczytują sobie za osobistą zniewagę"

    Nie można po prostu przemilczeć i cieszyć sie cudzym szczęściem?



  • krzysiek1024 2015-03-07 15:27:11

    Owszem można. Niestety taka nasza polska mentalność, że każdy wie najlepiej. Wszyscy we wszystkim są ekspertami, a to z kolei prowadzi do sytuacji absurdalnych takich jak ta o której piszesz. Obserwuję komentarze pojawiające się pod wpisami odnośnie "testerów" i ręce i opadają. Stare byki kłócą się o to "czy bambus czy włókno węglowe?" "Czy brak doktoratu z polonistyki pozwala być testerem shimano?" itp. Zawiść na każdym kroku. A ja się pytam. Skoro ty panie Kowalski czy Nowak potrafisz lepiej, to dlaczego nie działasz tylko srasz żarem przed monitorem? Nie powiem, że mi podoba się podejście niektórych osobników do polskiego języka, więcej jest ono godne pożałowania. Dlatego staram się nie komentować takich artykułów i nie nakręcać tej całej spirali, w efekcie której lądują one na główną zaśmiecając nasze forum, przesuwając wątki wędkarskie na drugi plan...

  • perwer 2015-03-07 15:33:44

    Kiedyś księciunio ,obecnie niech bedzie diablo - dość ciekawe przemyślenia ,które mają  pokazać na forum ludziom, ich lustrzane odbicie . Dać do myślenia i takie tam. Wszystko ok - jak miało by  to rzeczywiście  taki charakter ,ale nie wydaje mi sie . Myśle że sporo twoich komentarzy dotyczących różnych tematów i moich i jeszcze innych kolegów ,można by podpiąć o zawiść ,nienawiść ,lub gardzenie .
     Każdy uczestnik ma prawo na krytyke  i każdy jak Ty, na swoje przemyślenia i wyciągnie wniosków - jednak nie bardzo można podpinać wszystkich krytykujących pod swój tok myślenia -czyli ocene ich postępowania .
     Artur jak podobny mu mistrz wiedzy o wszystkim - udziela sie za dużo i za dużo stara sie na siłe pokazać że wie o wszystkim i wszystko .  Do tego dochodzi, jakaś tam niemiła polemika z kilkoma użytkownikami i mało profesjonalny wpis na dany temat na blogu .
     Tutaj większość nie ma poczucia zawiści ,tylko pokazania koledze jaki jest i że to ich wkurza ...a że kolega nie ma nad tym żadnej refleksji i robi jeszcze bardziej na złość ,to  dlatego dużo komentarzy i emocji ....

  • krzysiek1024 2015-03-07 15:53:52

    Kol. Perwer, tu nie chodzi o sam fakt dyskusji czy wymiany poglądów, a o masę pomyj, która jest wylewana pod wpisami tego typu. Masz w pełni rację, że każdy ma prawo krytykować, szczególnie tych, którzy sami się na krytykę wystawiają publikując na forum publicznym swoje wypociny.
    Zauważ jednak, że żeby z cudzej krytyki coś wyciągnąć, trzeba też być odrobinę samokrytycznym. A wielu "zagorzałych użytkowników" tego forum takiej cechy nie posiada. Ty się wkurzysz, podniesiesz sobie ciśnienie kaleczeniem polskiego języka walącym Ci po oczach ze strony głównej. Twoje argumenty, nie ważne czy trafne, czy nie, i tak idą w próżnię... Myślę że lepszą opcją jest otworzenie browarka, zrobienie drinka, i ewentualne pośledzenie wpisów ludzi, którzy się znają ewentualnie ludzi, z którymi można podyskutować na poziomie. Nie polecam odpalania TV ponieważ tam w związku z kampanią prezydencką, jest jeszcze gorzej niż tu:)

  • Reklama
  • Draq 2015-03-07 16:08:41

    Ooo widzę temat wiecznie żywy :) No to się wypowiem.
    Pierwsza rzecz: 80% ludzi źle interpretuje słowo tester... jeśli ktoś dostanie np. plecionkę czy to z konkursu czy to z rozdania VIP to i tak nie jest testerem, a ten kto się nim nazywa w takich sytuacjach wzbudza tylko śmiech. Grono testerów jest wąskie, choć ostatnio mocno się rozszerza - jest to spowodowane tym, że coraz więcej firm zagranicznych szuka ludzi chętnych do współpracy. Jak zostać testerem? Przede wszystkim trzeba mieć ponadprzeciętne umiejętności wędkarskie, trzeba też mieć lekkie pióro, aby widzieć ciekawe historie w zupełnie normalnych wyprawach. Pominę już "oczywistą oczywistość" taką jak obycie z obiektywem aparatu. Druga sprawa.. Żadna firma nie szuka testerów poprzez takie konkursy do normalnej współpracy. Pewnie wielu z Was po przeczytaniu tych nagłówków wyobraziło sobie jak kurier przynosi im do domu karton Rapalek czy jeszcze ciepłą Stellkę lub Vanqusha oczywiście z Japonii :) Nie trzeba być ekspertem żeby wiedzieć co się za tym kryje. Tym bardziej żadna firma nie nawiąże współpracy z kimś kto wychwala ponad niebiosa sprzęt innych firm.
    Teraz pytanie do Artura - jakby nie mówić "sprawcy" tego całego zamieszania:Skoro bazarowy kołowrotek za 60zł spełnia Twoje oczekiwania w 100% i jest "nieśmiertelny" to po co Ci inny kołowrotek? Przecież znalazłeś już swój niezastąpiony ideał.
    Coraz częściej zastanawiam się czy jest sens kręcić się po tym forum... to co się tu wyprawia od dłuższego czasu budzi tylko politowanie. 

  • perwer 2015-03-07 16:28:43

    Krzysiek (krzysiek1024) -wiesz jak to jest - tutaj trzeba oddzielić ludzi ,tych co tu tylko zaglądają i coś tam napiszą w danej chwili- od tych co żyją tym forum i ten portal to ich  całe życie .Przecież jak ja widze niektórych - między innymi naszego bohatera Artura - to portal to całe jego żyje - wciąga sie emocjonalnie ..jednym słowem dzień bez wędkuje ,to jak dla nałogowego palacza -dzien bez papierosa.

      Mnie tacy ludzie denerwują - ucinają ciekawe tematy i później dyskusja przez cztery strony toczy sie między dwoma osobami ,rzucającymi coraz więcej artykułów prawnych -bo przecież kazdy z nich to prawnik i lekarz mający recepte na wszystko.

     Dlatego zbiera sie to i z czasem jak pojawia sie taki artykuł - po prostu dolewa oleju do ognia i parę osób pokusiło sie o komentarze ,a nonszalancki styl kolegi Artura sprowokował do w miare obszernej dyskusji....i to cała prawda ,a nie doszukiwanie sie zawiści.

  • Diablo 2015-03-07 18:06:32

    Kiedyś księciunio ,obecnie niech bedzie diablo - dość ciekawe przemyślenia ,które mają  pokazać na forum ludziom, ich lustrzane odbicie . Dać do myślenia i takie tam. Wszystko ok - jak miało by  to rzeczywiście  taki charakter ,ale nie wydaje mi sie . Myśle że sporo twoich komentarzy dotyczących różnych tematów i moich i jeszcze innych kolegów ,można by podpiąć o zawiść ,nienawiść ,lub gardzenie .
     Każdy uczestnik ma prawo na krytyke  i każdy jak Ty, na swoje przemyślenia i wyciągnie wniosków - jednak nie bardzo można podpinać wszystkich krytykujących pod swój tok myślenia -czyli ocene ich postępowania .
     Artur jak podobny mu mistrz wiedzy o wszystkim - udziela sie za dużo i za dużo stara sie na siłe pokazać że wie o wszystkim i wszystko .  Do tego dochodzi, jakaś tam niemiła polemika z kilkoma użytkownikami i mało profesjonalny wpis na dany temat na blogu .
     Tutaj większość nie ma poczucia zawiści ,tylko pokazania koledze jaki jest i że to ich wkurza
    ...a że kolega nie ma nad tym żadnej refleksji i robi jeszcze bardziej na złość ,to  dlatego dużo komentarzy i emocji ....


    Ad1
    Nie napisałem, że jestem inny a nawet wyliczanie zacząłem od własnej osoby.

    Ad2
    Racja, zachowuje się jak by wszystko wiedział i pisze nieprofesjonalnie. Ale dlaczego to tak wkurza ludzi? Dlaczego napisanie, że jego sprzet jest słaby i bazarowy nie kończy się na jednym zdaniu? Dlaczego musimy to czytać pod jego każdym wpisem? Nie ma prawa być nieprofesjonalny? Czy teraz kazdy ma uczyć go profesjonalizmu? A co to w ogóle jest ten profesjonalizm i kto go tu reprezentuje żeby go uczyć?

    Mam wrażenie, że to strach przed tym, że ktoś tak "nieprofesjonalny" ma szanse zaistnieć na tym portalu kiedy my wielcy "profesjonaliści" nie mamy na to czasu.

  • kaban 2015-03-07 18:23:40

    Co do interpretacji samego słowa tester to zgadzam się w pełni z kolegą Draq. Jak dla mnie i z moim podejściem szans nie mam (tu śmiech). Być rzeczywistym i dobrym testerem to poświęcenie sporego czasu na testy danych produktów danej firmy. Można się bawić w opis czegoś co nam odpowiada i co lubimy (co też czynię czasami), ale ze słowem tester to nie ma nic wspólnego. Napisałem o celebrycie z nutą ironii a odebrano (lub odebrał) to inaczej. 

  • Reklama
  • perwer 2015-03-07 18:24:02

    Wiesław ,jaki strach - jacy profesjonaliści -wyluzuj troche .
     Ja Ci moge przedstawić dany przedmiot i prosić o opis kilka  osób . Każdy jak widzi tak opisuje - jednak jak większa liczba ludzi opisuje ten przedmiot jednakowo ,to znaczy że jest on wyrazisty i czytelny.Dajmy na to że przedmiot był czarno biały -prosty.
     Ty starasz sie teraz ten obraz za bardzo pokolorować .

     Żadna zawiść ,żaden strach == po prostu zasada -jak Cie widzą ,tak Cie piszą -czy na portalu jak Cie czytają ,tak Cie

    oceniają ....wiem że i tak to do Ciebie nie dotrze ,bo uparty jak ja jesteś ,ale pisze tak jak jest ,bo jestem tego pewien.


    No i zadajesz pytania ..dlaczego?   Dlatego że musza go czytać dziennie i w każdym temacie i polemike na 4 bezsensowne strony itd.... i zbiera sie ....
     Nie ma sensu zadawać ciągle pytań-  dlaczego?  Bo  takie jest życie .Moja sie mnie pyta : dlaczego z ryb nie przyjechałeś o 9 jak obiecałeś a o 11  i co ?... nie ma odp..na niektóre pytania,albo nie ma sensu odpowiadać.

  • Diablo 2015-03-08 09:08:53

    Wiesław ,jaki strach - jacy profesjonaliści -wyluzuj troche .
     Ja Ci moge przedstawić dany przedmiot i prosić o opis kilka  osób . Każdy jak widzi tak opisuje - jednak jak większa liczba ludzi opisuje ten przedmiot jednakowo ,to znaczy że jest on wyrazisty i czytelny.Dajmy na to że przedmiot był czarno biały -prosty.
     Ty starasz sie teraz ten obraz za bardzo pokolorować .

     Żadna zawiść ,żaden strach == po prostu zasada -jak Cie widzą ,tak Cie piszą -czy na portalu jak Cie czytają ,tak Cie

    oceniają ....wiem że i tak to do Ciebie nie dotrze ,bo uparty jak ja jesteś ,ale pisze tak jak jest ,bo jestem tego pewien.



    No i zadajesz pytania ..dlaczego?   Dlatego że musza go czytać dziennie i w każdym temacie i polemike na 4 bezsensowne strony itd.... i zbiera sie ....
     Nie ma sensu zadawać ciągle pytań-  dlaczego?  Bo  takie jest życie .Moja sie mnie pyta : dlaczego z ryb nie przyjechałeś o 9 jak obiecałeś a o 11  i co ?... nie ma odp..na niektóre pytania,albo nie ma sensu odpowiadać.



    Miałoby to sens gdyby pod wpisem Artura komentarze dotyczyły tylko i wyłącznie tego wpisu a dotyczą w głównej mierze jego próby zostania testerem. Dlaczego Artur nie mialby zostać testerem skoro nie ma innych chętnych? Tylko dlatego że nie odpowiada innym użytkownikom?

  • perwer 2015-03-08 10:04:07

    Wiesław nie wyrywa sie zdań z całości kontekstu - chyba że chcesz zostac dziennikarzem jakiegoś tygodnika .
     Ogólnie nie mi oceniać Artura ,to co robi jego sprawa -ale odnosze wrażenie podobne do Twojego i to napisałem .Napisałem to i nie wiem po co ,bo  szczerze powinienem sie odwalić od niego i patrzec na siebie . Po krótkiej refleksji ,taki wniosek wyciągam .
    chce niech zostaje testerem ,nie chce, niech nie zostaje -wisi mi to.
     Człowiek jak za długo posiedzi na tym portalu ,to troszke ta otoczka  lasuje każdemu mózg. Ja zaczynam pisac bzdety ,inni dupca fleki trzy po trzy - Artur tez powinien odpocząć ,co mu napisałem pod  tym tekstem na blogu ....tutaj co za duzo ,to nie zdrowo.Oczywiście to moje zdanie i nie  sadze żeby wszyscy sie zgodzili ,ale to juz nie moja sprawa.
     

  • Arcymisiek 2015-03-08 12:18:41

    Przestańcie już wspominać o tym ,,biednym"" człowieku, bo go czkawka zabije.

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2015-03-08 16:42:02

    Kol. Perwer, tu nie chodzi o sam fakt dyskusji czy wymiany poglądów, a o masę pomyj, która jest wylewana pod wpisami tego typu. Masz w pełni rację, że każdy ma prawo krytykować, szczególnie tych, którzy sami się na krytykę wystawiają publikując na forum publicznym swoje wypociny.
    Zauważ jednak, że żeby z cudzej krytyki coś wyciągnąć, trzeba też być odrobinę samokrytycznym. A wielu "zagorzałych użytkowników" tego forum takiej cechy nie posiada. Ty się wkurzysz, podniesiesz sobie ciśnienie kaleczeniem polskiego języka walącym Ci po oczach ze strony głównej. Twoje argumenty, nie ważne czy trafne, czy nie, i tak idą w próżnię... Myślę że lepszą opcją jest otworzenie browarka, zrobienie drinka, i ewentualne pośledzenie wpisów ludzi, którzy się znają ewentualnie ludzi, z którymi można podyskutować na poziomie. Nie polecam odpalania TV ponieważ tam w związku z kampanią prezydencką, jest jeszcze gorzej niż tu:)

    Ciekawe rzeczy. Dla mnie człowiek który chowa się pod wymyślonymi danymi, i awatarem z kreskówki czy ciort go wie z czego. Jest obłudny myśląc jaki on incognito i może po kimś pojechać...
    Inni walą byki, ale drugim to wytykają.
    Jeszce inni np.;
    wujek1306, http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,zylka-robinson-van-den-eynde,75597 - używa żyłki tylko do przyponów, nie jako głównej, Tak więc żyłka nie ma styczności z przelotkami i kręciołem. Cała opinia o żyłce oprócz tego że dostał i danych producenta czy cenie, ogranicza się do jednego zdania "Podsumowując, z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu" A innemu za opinię z testowania przez kilka lat stawia 1.

    Tak, wiem, fajniej się czyta tekst bez błędów. Ale nie każdy jest orłem w pisowni. Jest coś takiego jak dysleksja, i tu edytor tekstu we wszystkim nie wyręczy.



  • krzysiek1024 2015-03-08 17:09:42

    Biorąc pod uwagę, że cytujesz mój komentarz zakładam że bijesz do mojej osoby. Tak więc

    Po pierwsze Ja ZAWSZE podpisuję się swoim nazwiskiem pod tym co mówię, czy piszę. Dlatego nie wiem co ma oznaczać to zdanie o "obłudzie i incognito".

    Po drugie, odnośnie awatara, nie czuję potrzeby aby na każdym portalu społecznościowym jako awatar stosować swoją facjatę. Jeżeli ty lubisz to proszę bardzo. Mi w sumie to wisi.

    Po trzecie jakbyś się nauczył czytać ze zrozumieniem, to wywnioskowałbyś że sugerowałem kolegom, żeby zamiast cię obrażać i wylewać na ciebie pomyje, olali twoje wypociny i zajęliby się lepszymi rzeczami do roboty. Grono, które jest entuzjastycznie nastawione do ciebie i twojej twórczości dalej by czytało twój blog i wszyscy byli by zadowoleni.

    Tak więc żebyś miał Jasność Arturze. Nie obchodzą mnie twoje kłótnie, dysleksje czy inne dys..., i dlatego też nie komentuję twoich wpisów bo nie widzę takiej potrzeby. Jak coś fajnego skrobniesz to daję ci 5 a winnym wypadku nie chcę cię zniechęcać ponieważ sam pisarzem nie jestem. Jednak to, że teraz mi tu wjezdzasz z jakimiś obłudami czy incognito jest po prostu skutkiem twojej ignorancji braku wyciągania wniosków z tego co czytasz. I tym oto sposobem masa ludzi na tym forum po tobie jeździ jak po burej ...

    Pozdrawiam (podpisując się moim PRAWDZIWYM IMIENIEM I NAZWISKIEM)
    Krzysztof Fuławka

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-08 18:03:39


  • Artur z Ketrzyna 2015-03-08 18:04:55

    Biorąc pod uwagę, że cytujesz mój komentarz zakładam że bijesz do mojej osoby. Tak więc

    Po pierwsze Ja ZAWSZE podpisuję się swoim nazwiskiem pod tym co mówię, czy piszę. Dlatego nie wiem co ma oznaczać to zdanie o "obłudzie i incognito".

    Po drugie, odnośnie awatara, nie czuję potrzeby aby na każdym portalu społecznościowym jako awatar stosować swoją facjatę. Jeżeli ty lubisz to proszę bardzo. Mi w sumie to wisi.

    Po trzecie jakbyś się nauczył czytać ze zrozumieniem, to wywnioskowałbyś że sugerowałem kolegą, żeby zamiast cię obrażać i wylewać na ciebie pomyje, olali twoje wypociny i zajęliby się lepszymi rzeczami do roboty. Grono, które jest entuzjastycznie nastawione do ciebie i twojej twórczości dalej by czytało twój blog i wszyscy byli by zadowoleni.

    Tak więc żebyś miał Jasność Arturze. Nie obchodzą mnie twoje kłótnie, dysleksje czy inne dys..., i dlatego też nie komentuję twoich wpisów bo nie widzę takiej potrzeby. Jak coś fajnego skrobniesz to daję ci 5 a winnym wypadku nie chcę cię zniechęcać ponieważ sam pisarzem nie jestem. Jednak to, że teraz mi tu wjezdzasz z jakimiś obłudami czy incognito jest po prostu skutkiem twojej ignorancji braku wyciągania wniosków z tego co czytasz. I tym oto sposobem masa ludzi na tym forum po tobie jeździ jak po burej ...

    Pozdrawiam (podpisując się moim PRAWDZIWYM IMIENIEM I NAZWISKIEM)
    Krzysztof Fuławka

    Tak dokładnie Krzysztofie, ja też pisarzem nie jestem. Zacytowałem twój post nie dlatego żebym pił do ciebie. A to że napisałeś coś co warte było skomentowania od innej strony.
    Wytykanie błędów choć sami walą byki.
    Kpi z kogoś, z pod maski jaka se tu stworzył.
    A już najgorzej urażeni są ci co ten wpis i komentarze pod nim (tych co sami mieli taki sprzęt w ręku), pokazują mu że nie zawsze cena świadczy o jakości.
    Wytykają komuś czytanie bez zrozumienia. A sami nie znają pojęcia słowa Tani, itd.
    Jak też tacy jak wujek1306.

    Też nie mogę się zgodzić z Draq że: "Jak zostać testerem? Przede wszystkim......trzeba też mieć lekkie pióro, aby widzieć ciekawe historie w zupełnie normalnych wyprawach"
    Sory, ale opinia o sprzęcie to nie wymyślona historyjka, suche fakty, co jest oki, a co be. I nic tu z np. wędką czy przynętą nie może mieś wspólnego, jakiś ptak zbierający ryby.
    Felieton o wyprawie wędkarskie, to fakt może i ponieść fantazje. Ale opinia o czymś musi być realna nie wybujała fantazją.


    Teraz pytanie do Artura - jakby nie mówić "sprawcy" tego całego zamieszania: Skoro bazarowy kołowrotek za 60zł spełnia Twoje oczekiwania w 100% i jest "nieśmiertelny" to po co Ci inny kołowrotek? Przecież znalazłeś już swój niezastąpiony ideał.

    I widzisz jak czytasz ze zrozumieniem...
    Sam tytuł mówi z siebie.
    Golden 2000JW. Wyzwanie dla producentów.
    Czyli to że kołowrotek, który asygnują swoją marką, i jednak nie za śmieszne pieniądze. Powinien nie być reklamówką nie wytrzymującą jednego sezonu. Bo to raczej zniechęca do zakupu ich produktów.
    Pomijając fakt, że ten przeze mnie opisany kołowrotek był kupiony na bazarku. Bo też mógł bym go zastąpić Sziną kupiona w sklepie, ten też miał 3 łożyska jak XXX firmy ZZV, cena przystępna i też wytrzymał kilka sezonów. Tylko że ten był starszej generacji...
    A jeśli chodzi o chęć posiadania lepszego kołowrotka. Tak jak każdy, chce mieć coś lepszego. Za przystępną cenę.
    I tak jak już na forum pisałem. Jeden z kołowrotków, które można kupić w sklepie, czy przez internet, mogę z czystym sumieniem polecić, i często na forum go polecam. Jaki? Kiedyś go opiszę, obecnie w internecie kupisz go za jedyne 65 zł. Do porównania mam obecnie 3 modele tej samej klasy. Tylko ten bije je na głowę. I to jest ważne w teście, i opini... Jak na razie, użytkuje go rok, i jeszcze nie mam do niego żadnego zastrzeżenia.

    Nie zaprzeczysz, że co rusz wchodzi na rynek, kołowrotek nowszej generacji, w opisie ma lepszy hamulec, lepiej wyprofilowaną szpulę, lepszy system nawijania żyłki itd. Tylko ich żywotność jakoś w zastraszającym tempie spada....



  • kaban 2015-03-08 18:49:05

    Jeżeli którakolwiek firma podeśle Ci coś Arturze do testu to ja to chętnie przeczytam i wydam stosowną i szczerą opinię.I jeszcze: zgłaszajcie się chętni i próbujcie bo ja odwagi nie mam:)

  • Reklama
  • Zielan 2015-03-08 19:20:53

    Arturze. Odnośnie Twojej zaczepki kolegi wujek1306. 
    Napisał jasno i wyraźnie, że stosował ją na przypony i w tym zakresie ją poleca. Ty wyskakujesz z przelotkami itp. 

  • Forum wedkuje.pl 2015-03-08 20:04:11

     Arturze tego naprawdę się nie da czytać.  http://portalwiedzy.onet.pl/139976,,,,asygnowac_a_desygnowac_i_sygnowac,haslo.html

    A jeśli chodzi o temat- o Goldenie mam złe zdanie, ale fakt, że za 65zł można trafić przyzwoity kołowrotek, nie będzie to szczyt techniki, ale kilka sezonów podziała.

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-08 21:08:19

    Jeżeli którakolwiek firma podeśle Ci coś Arturze do testu to ja to chętnie przeczytam i wydam stosowną i szczerą opinię.I jeszcze: zgłaszajcie się chętni i próbujcie bo ja odwagi nie mam:)
    a moim blogi masz 2 wisy na temat woblerów IZUMI. Otrzymałem je poza wedkuje.pl :-)


    A jeśli chodzi o temat- o Goldenie mam złe zdanie, ale fakt, że za 65zł można trafić przyzwoity kołowrotek, nie będzie to szczyt techniki, ale kilka sezonów podziała.

    Zgodzę się z tobą massabitt, przecież ten kręciął, już jest stary... W tej firmy, były różne wypustu. I jedynie wersja JW, była najbardziej udana. I w niej tez trafiały się buble. mam jeszsze starszego kecioła tej marki, przy bolonce Robinsona, Golden F 10 L. Nie pamiętam ceny, ale była to 1/3 ceny identycznego kołowrotka w sklepie.
    Kołowritek z prawdziwą szpulą dalekiego rzutu, i dużą roką. Na tamte czasy to była nowinka techniczna... Miał jeden mankament. Luzującą się nakrędka rotora, odpowiedni klej to załatwił. Sprawny do dziś, a walczył z pięknymi linami, takimi ponad 2 kg. Uzywałem żyłki 0,22 potem 0,20, spławików 4-6 g.
    Inny kręcioł, okumy (kupiony w sklepie do wędki mojej pani), też sprawny do dziś....

    Zresztą nie wiem czy dziś znajdziesz na bazarze Goldeny, sa teraz tam takie buble. Że naprawdę dzieżo coś znaleźć godnego uwagi. le jak dobrze poszukasz, to i coś tę tam jeszcze wygrzebie dla początkującego.

  • bluehornet 2015-03-08 22:32:41


    Artek - nie wyciągasz wniosków odnośnie pisowni , nie sprawdzasz co publikujesz, kilkakrotnie podsyłałem ci linki do korektora tekstu w firefoksie , nie korzystasz z opcji edycji postów w celu poprawy błędów  i dziwisz się, że się z ciebie śmieją. Miałem się do tego nie odnosić ale tym tekstem mnie dobiłeś ...
    Popatrz ile " kwiatków " zrobiłeś - post ci się świecił na czerwono ..

    Na moim blogu masz 2 wpisy na temat woblerów IZUMI. Otrzymałem je poza wedkuje.pl :-)


    A jeśli chodzi o temat- o Goldenie mam złe zdanie, ale fakt, że za 65zł można trafić przyzwoity kołowrotek - nie będzie to szczyt techniki, ale kilka sezonów podziała.

    Zgodzę się z tobą massabitt, przecież ten kręcioł już jest stary... W tej firmie były różne wypusty. I jedynie wersja JW  była najbardziej udana. I w niej też trafiały się buble. Mam jeszcze starszego kręcioła tej marki, przy bolonce Robinsona, Golden F 10 L. Nie pamiętam ceny, ale była to 1/3 ceny identycznego kołowrotka w sklepie.
    Kołowrotek z prawdziwą szpulą dalekiego rzutu i dużą rolką. Na tamte czasy to była nowinka techniczna... Miał jeden mankament. Luzującą się nakrętka rotora, odpowiedni klej to załatwił. Sprawny do dziś, a walczył z pięknymi linami, takimi ponad 2 kg. Używałem żyłki 0,22 potem 0,20, spławików 4-6 g.
    Inny kręcioł O kum y (kupiony w sklepie do wędki mojej pani), też sprawny do dziś....

    Zresztą nie wiem czy dziś znajdziesz na bazarze Goldeny, są teraz tam takie buble. Że naprawdę da się coś znaleźć godnego uwagi. Ale jak dobrze poszukasz to i coś się tam jeszcze wygrzebie dla początkującego.




    Miałem problem z rozszyfrowaniem słowa " dzieżo " - skoro ty nie umiesz to pozwól kompowi pomyśleć za siebie - kliknij prawym myszy na wyraz i komp ci sam podsunie słowa - wybierzesz poprawne.

    Witki opadają...

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-09 18:40:34

    Porostu edytor, mi szwankuje. Poprawię jednego kwiatka, i znikają inne...

    No i nie wiem co jest grane. Ale kursor mi skacze po tekście, i tak czasami te kwiatki powstają.
    Czy może być to wina że mam Wistę?

  • Zionbel 2015-03-09 19:01:43

    Porostu edytor, mi szwankuje. Poprawię jednego kwiatka, i znikają inne...

    No i nie wiem co jest grane. Ale kursor mi skacze po tekście, i tak czasami te kwiatki powstają.
    Czy może być to wina że mam Wistę?

    Artur przepraszam ze zapytam ( bez jakiej kolwiek złośliwości )czy widzisz dobrze kolor czerwony ???

  • Iras1975 2015-03-09 19:12:20

    Widzę dwie opcje. ;)  1. Artur cały czas "óczy" się na błędach. 2. Ma na klawiaturze "hinskie" znaki. 
    Co do edycji postów, to nie takie hop-siup. Tu trzeba uważnie przeczytać tekst i poprawić chyba w godzinę od napisania.. co do prostych rzeczy nie należy. ;) No i po co to robić, skoro w tym czasie można błysnąć kilkoma innymi postami. Trzeba utrzymywać forum przy życiu.  ;)

  • Reklama
  • bluehornet 2015-03-09 19:32:41

    Porostu edytor, mi szwankuje. Poprawię jednego kwiatka, i znikają inne...

    No i nie wiem co jest grane. Ale kursor mi skacze po tekście, i tak czasami te kwiatki powstają.
    Czy może być to wina że mam Wistę?


    Przedtem "jechałem " na win. Xp, teraz na win. 8.1 i jakoś nie mam problemu z korektorem tekstu w fire - co ma win. Vista do tego ?

  • Iras1975 2015-03-09 19:35:56

    Porostu edytor, mi szwankuje. Poprawię jednego kwiatka, i znikają inne...

    No i nie wiem co jest grane. Ale kursor mi skacze po tekście, i tak czasami te kwiatki powstają.
    Czy może być to wina że mam Wistę?


    Przedtem "jechałem " na win. Xp, teraz na win. 8.1 i jakoś nie mam problemu z korektorem tekstu w fire - co ma win. Vista do tego ?


    Edytor ma porosty. ;)

  • Romuald55 2015-03-09 19:47:10

    A może ja bym na testera się zapisał?...Tylko nie wiem czy TWARZY bym nie stracił.

  • grzeweg 2015-03-09 20:01:41

    A to jest podsumowanie debaty. tacy jesteśmy my Polacy


    https://www.youtube.com/watch?v=jQJRxG8xlfc

  • perwer 2015-03-09 20:45:02

    A może ja bym na testera się zapisał?...Tylko nie wiem czy TWARZY bym nie stracił.


     Czemu? prezerwatyw tu sie nie testuje ,tak że reputacja nie pęknie ....

  • Zielan 2015-03-09 20:54:39

    A może ja bym na testera się zapisał?...Tylko nie wiem czy TWARZY bym nie stracił.


    W twarz to będą Ci pluć :) Tyłek też trzeba mieć twardy.

  • halski021 2015-03-10 10:43:25

    Koledzy czy wy wiecie , kto to DYSLEKTYK ? Jeżeli denerwują was teksty z błędami , to ich nie czytajcie , a nie wyśmiewajcie się z chorych ludzi . Oni też maja prawo głosu .

  • kaban 2015-03-10 11:05:10

    Kiedyś w szkole jak się "walnęło byka" to dostawało się po łapach. Teraz dyslektyków, "dysortografuf" itp. w ciul a czemu ? Ot retoryczne pytanie jak mniemam...  .

  • JKarp 2015-03-10 11:15:32

    Koledzy czy wy wiecie , kto to DYSLEKTYK ? Jeżeli denerwują was teksty z błędami , to ich nie czytajcie , a nie wyśmiewajcie się z chorych ludzi . Oni też maja prawo głosu .

    To człowiek ma dysleksję nie komputer. Poza tym są ćwiczenia dla dyslektyków.Podanie o pracę z bykami też można zakończyć:
    " Sorry za błędy ale mam dysleksję "
    JK

  • halski021 2015-03-10 13:53:40

    kaban - uważasz , że to było w porządku? - bicie i wyzywanie od ,,matołów"  niewinnych , chorych dzieciaków ???????

  • Draq 2015-03-10 14:33:46

    Nie ma czegoś takiego jak dysleksja czy inne dysfunkcje... psa można nauczyć jazdy samochodem, a człowieka nie można nauczyć kilku zasad pisowni? To nie choroba- po prostu brak pracy nad samym sobą,  lenistwo i cwaniactwo(chociażby po to żeby nie mieć odejmowanych punktów na maturze lub w ogóle pisać ją na komputerze). 
    Ludzie, litości... mamy XXI wiek, miliony programów komputerowych, np. pakiet Office, który pewnie każdy ma w domu. Tak ciężko w nim wpisać tekst, poprawić podkreślone błędy i skopiować? U małych dzieci to jeszcze rozumiem, ale dorosły facet zasłaniający się jakimiś śmiesznymi dysfunkcjami... no nie wytrzymam ze śmiechu :)

  • zbynio5o 2015-03-10 16:12:01

    Kim ty jesteś @Drag i jakim prawem podważasz opinie specjalistów o tej chorobie ?


    Dysleksja rozwojowa

    Są to specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu u dzieci o prawidłowym rozwoju umysłowym. Spowodowane są zaburzeniami niektórych funkcji poznawczych, motorycznych i ich integracji, uwarunkowanymi nieprawidłowym funkcjonowaniem układu nerwowego.

    Terminologia

    Najczęściej stosuje się termin "dysleksja rozwojowa" dla określenia syndromu specyficznych trudności w uczeniu się czytania i pisania.

    DYSLEKSJA - specyficzne trudności w czytaniu;DYSORTOGRAFIA - specyficzne trudności z opanowaniem poprawnej pisowni (w tym błędy ortograficzne);DYSGRAFIA - niski poziom graficzny pisma.

    Przyczyny

    Zaburzenia funkcji percepcyjno motorycznych (spostrzegania wzrokowego, słuchowego, motoryki) i ich współdziałania (integracji percepcyjno motorycznej), funkcji językowych, pamięci (wzrokowej, słuchowej, ruchowej), lateralizacji, orientacji w schemacie ciała i przestrzeni.

    Etiologia

    Uwarunkowania tych zaburzeń są wielorakie (polietiologia). Wskazuje się na dziedziczność, zmiany anatomiczne i zaburzenia fizjologiczne układu nerwowego (w okresie ciąży i porodu o nieprawidłowym przebiegu). Zaniedbanie środowiskowe oraz brak szybkiej interwencji pogłębia zaburzenia i trudności dziecka.

    Typy dysleksji

    Wyróżnia się wiele typów dysleksji (pomimo wspólnych objawów podstawowych).

    Częstość występowania

    W literaturze europejskiej podaje się, że dzieci te stanowią 10-15% uczniów, w tym 4% to przypadki bardzo nasilonych trudności (wg międzynarodowych klasyfikacji chorób ICD-10, DSM-IV), które można byłoby określić nazwą głębokiej dysleksji. 
    Badania w Polsce określają odsetek dysleksji na 9-10% (Bogdanowicz, Jaklewicz 1968-1982).

    Profilaktyka

    Dzieci z nieprawidłowej ciąży, porodu, wykazujące deficyty rozwoju niektórych funkcji psychoruchowych, to dzieci "ryzyka dysleksji". Im wcześniej zostaną objęte opieką, tym większe szanse aby zapobiec ich trudnościom szkolnym.

    Objawy dysleksji rozwojowej

    Specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu ujawniają się dopiero w szkole, podczas gdy już w okresie przedszkolnym można zauważyć objawy, które cechują tzw. dzieci ryzyka dysleksji.

    opóźniony rozwój mowy;mała sprawność i koordynacja ruchów podczas zabaw ruchowych, samoobsługi, rysowania i pisania (brzydkie pismo);wadliwa wymowa, trudności z wypowiadaniem złożonych słów, błędy gramatyczne;trudności z różnicowaniem głosek podobnych oraz z wydzieleniem sylab, głosek ze słów i ich syntezą;trudności z wykonywaniem układanek i odtwarzaniem wzorów graficznych;oburęczność;mylenie prawej i lewej ręki;trudności w czytaniu pomimo dobrej inteligencji oraz braku zaniedbania środowiskowego i dydaktycznego;trudności z opanowaniem poprawnej pisowni: pismo zwierciadlane, mylenie liter podobnych pod względem kształtu (p-b-d-g), liter odpowiadających głoskom zbliżonym fonetycznie, opuszczanie liter, błędy ortograficzne pomimo znajomości zasad ortografii..

  • zbynio5o 2015-03-10 16:31:38

    Jeżeli chodzi o tą część postu @Drag, zgadzam sie w zupełności :)

    " Ludzie, litości... mamy XXI wiek, miliony programów komputerowych, np. pakiet Office, który pewnie każdy ma w domu. Tak ciężko w nim wpisać tekst, poprawić podkreślone błędy i skopiować? U małych dzieci to jeszcze rozumiem, ale dorosły facet zasłaniający się jakimiś śmiesznymi dysfunkcjami... no nie wytrzymam ze śmiechu :) "

  • JKarp 2015-03-10 16:40:46

    Nie wiem Zbyniu skąd te wywody o dysleksji są ale jedno zdanie mnie ubawiło a właściwie dwa : "Objawy dysleksji rozwojowej: trudności w czytaniu pomimo dobrej inteligencji oraz braku zaniedbania środowiskowego i dydaktycznego;trudności z opanowaniem poprawnej pisowni: pismo zwierciadlane, mylenie liter podobnych pod względem kształtu (p-b-d-g), liter odpowiadających głoskom zbliżonym fonetycznie, opuszczanie liter, błędy ortograficzne pomimo znajomości zasad ortografii.."
    Moja Żona jest polonistą po UW. Ma swoje zdanie dotyczące dysfunkcji o której mówimy. Jej opinia jest taka :Trudności w czytaniu biorą się tego, że się nie czyta. Nie czyta się na głos ( jak kiedyś w szkole ) książek, fragmentów lektur, wierszy, Pana Tadeusza, zadań domowych itd. Za to siedzi się przed kompem, telewizorem i grami na PS.Jeśli znasz znajomość ortografii nie popełniasz błędów tak jak nie zapomina się jazdy rowerem, samochodem i przepisów na drodze. Można owszem popełnić błąd ale nie tłumaczysz się, że przepisy znasz ale błędy i tak w kółko popełniasz.
    Też jestem zdania, że najlepiej przynieść do szkoły zaświadczenie o jakimś dysczymś tam i się nie wysilać. A podobno pojawiła się dysantymatematyczna - uczeń za grosz nie czai zadań z matmy. Tylko czekać jak będzie dys biologia, chemia, historia i geografia. Bo "  DYS POLSKI " TO JEST NAGMINNY.
    JK
     

  • zbynio5o 2015-03-10 16:49:02

    Ja taki mądry nie jestem i posiłkowałem sie tu :
    http://www.ptd.edu.pl/o_dysleksji/co_to_jest_dysleksja_rozwojowa

  • zbynio5o 2015-03-10 17:05:27

    W szkole podst. chodził ze mną do klasy koleś który prawdopodobnie miał tą przypadłość.Dwa razy siupnął w siódmej klasie. Ale w noge był najlepszy w szkole. W latach 7080 grał w Ruchu, potem kupiła go Legia. Dziś zapewne jest na sportowej emeryturze, może mieszka gdzieś za granicą, nie wiem. Jak widać, niektórym to nie przeszkadzało w osiągnięciu jakiegoś sukcesu :)

  • JKarp 2015-03-10 17:19:45

    No tak ale grając w piłkę raczej za wiele nie pisał.Nikt nie mówi, że tego nie ma - należy tylko ćwiczyć i spokojnie czytać swoje teksty.Bez urazy i jako niezłośliwe ale Artur pomylił np Solano z Salmo ;-))
    " Okulary polaryzacyjne, to jeden z najlepszych wynalazków, dla wędkarzy i nie tylko. Jako kierowca w dni słoneczne też je używam, i nie ma porównania. Nie mam okularów polaryzacyjnych firmy salmo. Tak więc nie wypowiem się czy są akurat najlepsze. Ale powiem tak jak nie jeden optyk. Są okulary polaryzacyjne i pseudo polaryzacyjne. A to jaka firma je dedykuje, to inna sprawa. Ważne jest by były dopasowane do gustu noszącego, i spełniały swoje funkcje. Jedno co mogę stwierdzić. Od kiedy poznałem okulary polaryzacyjne, to przeciw słoneczne poszły w kąt. [2015-02-01 10:02:]"
    http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,okulary-polaryzacyjne-solano,80670
    JK

  • Iras1975 2015-03-10 20:01:33

    Kiedyś w szkole jak się "walnęło byka" to dostawało się po łapach. Teraz dyslektyków, "dysortografuf" itp. w ciul a czemu ? Ot retoryczne pytanie jak mniemam...  .

    Taak.. i wtedy każdy bał się być dyslektykiem itp.. ;) Zdumiewające jest to, że wśród tych przypadłości/ułomności nie pojawił się jeszcze jakiś dysinternetyzm lub coś podobnego. 
    Czytać i pisać jeden z drugim nie potrafi, ale na forum niemal mecenas i wszystko wie.  
    A skoro kolega naprawdę ma jakieś problemy z pisaniem, których nie może sam przeskoczyć( w co wątpię), to chyba nie jest dyshonorem poprosić kogoś o pomoc w skorygowaniu błędów przed dodaniem wpisu? 

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-10 20:59:06

    Janek, nie wiedziałem nawet jakiś mój post wyciągniesz z przed lat.

    Fajnie się naśmiewać, gorzej zrozumieć.
    Ja może i walę błędy, za to nie mam problemów z własnym ego itd.

    Pana Tadeusza całego przeczytałem, i jakoś nie pomogło... I z wiedzy o lektórze też miałem ładną ocenę. Lecz pisowni to mi nie wyrobiło.

    Kiedyś w szkole jak się "walnęło byka" to dostawało się po łapach. Teraz dyslektyków, "dysortografuf" itp. w ciul a czemu ? Ot retoryczne pytanie jak mniemam...  .

    Tak było, i pani od biologi stawiała mi pałę z prac klasowych za błędy, nie za wiedzę. "Błędy przekreślają wartość pracy" znam na pamięć. Na poprawkowym, w końcu postawiła mi 4, i pogoniła bym innym nie podpowiadał.
    Tak podchodziła do tej przypadłości jak żona Janka...

  • Iras1975 2015-03-10 21:28:15

    Janek, nie wiedziałem nawet jakiś mój post wyciągniesz z przed lat.

    Fajnie się naśmiewać, gorzej zrozumieć.
    Ja może i walę błędy, za to nie mam problemów z własnym ego itd.

    Pana Tadeusza całego przeczytałem, i jakoś nie pomogło... I z wiedzy o lektórze też miałem ładną ocenę. Lecz pisowni to mi nie wyrobiło.

    Kiedyś w szkole jak się "walnęło byka" to dostawało się po łapach. Teraz dyslektyków, "dysortografuf" itp. w ciul a czemu ? Ot retoryczne pytanie jak mniemam...  .

    Tak było, i pani od biologi stawiała mi pałę z prac klasowych za błędy, nie za wiedzę. "Błędy przekreślają wartość pracy" znam na pamięć. Na poprawkowym, w końcu postawiła mi 4, i pogoniła bym innym nie podpowiadał.
    Tak podchodziła do tej przypadłości jak żona Janka...

    No to miałeś super nauczycielkę. 

  • patryk-kociemba 2015-03-10 21:33:46


    A skoro kolega naprawdę ma jakieś problemy z pisaniem, których nie może sam przeskoczyć( w co wątpię), to chyba nie jest dyshonorem poprosić kogoś o pomoc w skorygowaniu błędów przed dodaniem wpisu? 

    tu w 100% z tobą się zgodzę Iras, ja też nie jednokrotnie nastawiam byków, ale w dzisiejszym świecie to nie problem, wystarczyć pisać np. w Wordzie, a program sam wyłapie byki. Sam tak robię, a nad i tak koślawą treścią czuwa żona która to czasem edytuję. W dzisiejszych czasach to naprawdę nie problem jak się choć troszkę chce.

  • Iras1975 2015-03-10 21:43:51


    A skoro kolega naprawdę ma jakieś problemy z pisaniem, których nie może sam przeskoczyć( w co wątpię), to chyba nie jest dyshonorem poprosić kogoś o pomoc w skorygowaniu błędów przed dodaniem wpisu? 

    tu w 100% z tobą się zgodzę Iras, ja też nie jednokrotnie nastawiam byków, ale w dzisiejszym świecie to nie problem, wystarczyć pisać np. w Wordzie, a program sam wyłapie byki. Sam tak robię, a nad i tak koślawą treścią czuwa żona która to czasem edytuję. W dzisiejszych czasach to naprawdę nie problem jak się choć troszkę chce.

    Lepiej edytuję. ;)

  • JKarp 2015-03-10 23:06:03

    Janek, nie wiedziałem nawet jakiś mój post wyciągniesz z przed lat.
    Fajnie się naśmiewać, gorzej zrozumieć. Ja może i walę błędy, za to nie mam problemów z własnym ego itd. 
    Sprzed jakich lat? " 2015.02.01 " ;-)
    Moje ego też ma się dobrze.
    Napisałem Artur - GŁOŚNO A NIE PRZEBIEGNĄĆ OCZAMI PO TEKŚCIE.
    "  Tak podchodziła do tej przypadłości jak żona Janka..." Znaczy jak ?
    JK


  • Forum wedkuje.pl 2015-03-10 23:25:25


    A skoro kolega naprawdę ma jakieś problemy z pisaniem, których nie może sam przeskoczyć( w co wątpię), to chyba nie jest dyshonorem poprosić kogoś o pomoc w skorygowaniu błędów przed dodaniem wpisu? 



    tu w 100% z tobą się zgodzę Iras, ja też nie jednokrotnie nastawiam byków, ale w dzisiejszym świecie to nie problem, wystarczyć pisać np. w Wordzie, a program sam wyłapie byki. Sam tak robię, a nad i tak koślawą treścią czuwa żona która to czasem edytuję. W dzisiejszych czasach to naprawdę nie problem jak się choć troszkę chce.


    Lepiej edytuję. ;)


    Eeeetam. Trzeba było nie edytować. Każdy " normalny" chciałby dostawać taką notę codziennie!!!

  • Artur z Ketrzyna 2015-03-11 08:09:27

    Janek, tak to jest jak ktoś nie zna się na jakiś temat a wypowiada się jak by miał być specem (doktorat z tego robił). I tak jest w tym wątku z wami.
    Sam coś mądrego tu wkleiłeś, ale tak to jest jak się tylko kopiuje... nie próbując nawet tego uważnie przeczyta, by zrozumieć to co się komuś przekazać (na co się powołujesz).

  • bartjur85 2015-03-11 08:54:08

    "Janek, tak to jest jak ktoś nie zna się na jakiś temat a wypowiada się jak by miał być specem (doktorat z tego robił). I tak jest w tym wątku z wami."

    Kolego Arturze, Przecież ty, to o czym piszesz, czynisz nieustannie:) Mam na myśli wypowiadanie się jak by było się specem. Doktorat z bazarowych okazji i podyplomówkę z testowania zapewne zrobiłeś na Wyższej szkole PZW.

    A tak poważnie przepraszam za ironiczny ton mojej wypowiedzi. Ale robienie z siebie cepa i kłótnia z wszystkimi na  forum czyni z ciebie takiego natrętnego osobnika, porównywalnego do wrednego gimnazjalisty, czy polityka. Po prostu mam już dosyć twojej osoby.

    Chciałbym nie czytać twoich postów, dlatego twojego bloga będę omijał łukiem, jednak ty jesteś pod każdym postem. Szlag;/

    Powiem Ci tak. Jeżeli jesteś częściowym analfabetą to zacznij nagrywać filmiki.

    Fajnie że walczysz o swoje i się nie poddajesz, jednak granica pomiędzy walecznym oporem a robieniem z siebie idio*y została już, w twoim przypadku, przekroczona.



  • JKarp 2015-03-11 08:56:24

    Janek, tak to jest jak ktoś nie zna się na jakiś temat a wypowiada się jak by miał być specem (doktorat z tego robił). I tak jest w tym wątku z wami. Sam coś mądrego tu wkleiłeś, ale tak to jest jak się tylko kopiuje... nie próbując nawet tego uważnie przeczyta, by zrozumieć to co się komuś przekazać (na co się powołujesz).

    Na całe szczęście Ty znasz się na wszystkim. Tylko jak czytam Twoje teksty to czasem nie wiem o co chodzi ( i nie tylko ja ). Ja nic nie wkleiłem oprócz Twoich wpisów.Pieprzenie, że to Twoje byki to wina Visty czy edytora to lipa. To zwykłe lenistwo bo kiedyś pisałeś dużo lepiej. Ty się nie obrażaj tylko po kilka razy na spokojnie czytaj swoje teksty - wtedy unikniesz pomyłek i już Solano nie będzie Salmo a stawienie nie będzie wstawieniem.Mam w d... kto będzie co testował ale chciałbym żeby opis i zdjęcia radowały oczy. Żebym nie musiał się domyślać " co poeta miał na myśli jak napisał "...Ja może nie jestem mistrzem pióra ale wejdź i poczytaj oraz popatrz na fotki. Nie używam super wymyślnego aparatu fotograficznego. Wszystko robiłem telefonem. Swoje teksty czytałem po kilka razy i poprawiałem błędy i stylistykę. Jak nie wiem jak sobie poradzić ze stylistyką lub ortografią mam od tego INTERNET.Nie ilość ale jakość.
    JK




Reklama
Reklama