Witam, oto plon krótkiego wypadu w ostatni czwartek - brania zaczęły się po jakiejś godzinie łowienia, 4 duże pstrągi, z czego wyciągnięte dwa - 62 i 53 cm. Wszystko na dosyć tanią obrotówkę z podwójnym skrzydełkiem. Filmik pokazuje wypuszczanie ryb: https://www.youtube.com/watch?v=kQOVbkhnnyg&feature=youtube_gdata
Witam, oto plon krótkiego wypadu w ostatni czwartek - brania zaczęły się po jakiejś godzinie łowienia, 4 duże pstrągi, z czego wyciągnięte dwa - 62 i 53 cm. Wszystko na dosyć tanią obrotówkę z podwójnym skrzydełkiem. Filmik pokazuje wypuszczanie ryb: https://www.youtube.com/watch?v=kQOVbkhnnyg&feature=youtube_gdata
spojrzałem i od razu wiedziałem, że to nie w polszekto chce na prawdę pożyć wyjeżdża z polski
Witam, oto plon krótkiego wypadu w ostatni czwartek - brania zaczęły się po jakiejś godzinie łowienia, 4 duże pstrągi, z czego wyciągnięte dwa - 62 i 53 cm. Wszystko na dosyć tanią obrotówkę z podwójnym skrzydełkiem. Filmik pokazuje wypuszczanie ryb: https://www.youtube.com/watch?v=kQOVbkhnnyg&feature=youtube_gdata
spojrzałem i od razu wiedziałem, że to nie w polszekto chce na prawdę pożyć wyjeżdża z polski
To samo pomyślałem, pierwsza myśl jak zobaczyłem tego pstąga: to nie może być u nas. I się nie pomyliłem.
Gratuluję pięknych ryb. Obym dożył czasów, że i w naszych rzekach będą takie pływały.
Faktycznie, łowisko zagraniczne, ale nie widzę powodu, by tak nie miało być w Polsce. Mój klub dzierżawi kilka odcinków rzeki, składki są stosunkowo wysokie, ale w zamian za to zyskuję:1) regularne zarybienia (w których można uczestniczyć), i które przynoszą konkretne efekty, sadząc po rybostanie, wpuszczane ryby nie tylko że przeżywają, ale też trą się, o czym świadczyłyby ogromne ilości młodzieży, widocznej zwłaszcza teraz, w czerwcu2) prawo do łowienia w wodach, gdzie praktycznie nie spotykam innego wędkarza, najwyżej w weekend i to w liczbie 1-2. Jestem pewny, że w Polsce można spokojnie wprowadzić taki model. Składki mogą być odpowiednio niższe, ważne, by wystarczały na działalność, głównie na zarybienia. Pstrągi są dość uniwersalne środowiskowo, można je śmiało wprowadzać do wielu wód.
w Polsce można wprowadzac pstrągi ale u mnie zaraz by były wybite przez kłusoli. moja życiówka to 42cm a łowie pstrągi już z 7 lat. a tu z jednego wypadu.hehe
W polsce są takie pstrągi, gdzieś w niedużych rzekach, jakieś pojedyncze sztuki bo resztę wyłapali kłusole. 1 na 40km rzeki, reszta to pstrążki z zarybień które popływają max 2 miechy i znowu je wyłapią. U mnie na rzece jest to samo. Co rok! W tym roku znowu zarybiali i co? Już mało co pływa!!! Mój największy miał 58cm złapany w tym roku i to niedaleko zabudowań. Niestety popełniłem błąd, bo chciałem mieć zdj. i zanim doszedłem gdzie miałem aparat to nie wytrzymał, bo obrotówkę połknął głęboko :( Myślałem że nie ma już takich kropków w naszych wodach, trzeba o nie dbać i TĘPIĆ KŁUSOWNIKÓW bo ta zaraza się rozpowszechnia.!
U mnie chyba właśnie dzięki małej presji ryby mogą dorosnąć do sporych rozmiarów. Być może w części wynika to też ze strategii zarybiania - do wody trafiają ryby rzędu 27-29 cm. Kormoranów nie ma zbyt wiele, kłusoli też raczej nie, a wymiar na pstrąga wynosi 30 cm.
Gratuluję wspaniałych ryb. To jest kompletnie nieważne gdzie zostały złowione ! Czy w PL. czy w UK, walczą tak samo i tyle samo pięknych wspomnień zostawiają w głowie! Pozdrawiam!!!
Faktycznie, łowisko zagraniczne, ale nie widzę powodu, by tak nie miało być w Polsce. Mój klub dzierżawi kilka odcinków rzeki, składki są stosunkowo wysokie, ale w zamian za to zyskuję:1) regularne zarybienia (w których można uczestniczyć), i które przynoszą konkretne efekty, sadząc po rybostanie, wpuszczane ryby nie tylko że przeżywają, ale też trą się, o czym świadczyłyby ogromne ilości młodzieży, widocznej zwłaszcza teraz, w czerwcu2) prawo do łowienia w wodach, gdzie praktycznie nie spotykam innego wędkarza, najwyżej w weekend i to w liczbie 1-2. Jestem pewny, że w Polsce można spokojnie wprowadzić taki model. Składki mogą być odpowiednio niższe, ważne, by wystarczały na działalność, głównie na zarybienia. Pstrągi są dość uniwersalne środowiskowo, można je śmiało wprowadzać do wielu wód.
Irek, czyżbyś mówił o Pasari?
W Polsce owszem mogą być takie kluby, stowarzyszenia, ale mało jest takich ludzi co by chcieli od podstaw je zakładać. Liczą na gotowca... I raczej by im się to opłacało (składka zwróciła 3 krotnie)...
Witam,
oto plon krótkiego wypadu w ostatni czwartek - brania zaczęły się po jakiejś godzinie łowienia, 4 duże pstrągi, z czego wyciągnięte dwa - 62 i 53 cm. Wszystko na dosyć tanią obrotówkę z podwójnym skrzydełkiem. Filmik pokazuje wypuszczanie ryb:
https://www.youtube.com/watch?v=kQOVbkhnnyg&feature=youtube_gdata
piękny kropek gratki 5
Witam,
oto plon krótkiego wypadu w ostatni czwartek - brania zaczęły się po jakiejś godzinie łowienia, 4 duże pstrągi, z czego wyciągnięte dwa - 62 i 53 cm. Wszystko na dosyć tanią obrotówkę z podwójnym skrzydełkiem. Filmik pokazuje wypuszczanie ryb:
https://www.youtube.com/watch?v=kQOVbkhnnyg&feature=youtube_gdata
spojrzałem i od razu wiedziałem, że to nie w polszekto chce na prawdę pożyć wyjeżdża z polski
Witam,
oto plon krótkiego wypadu w ostatni czwartek - brania zaczęły się po jakiejś godzinie łowienia, 4 duże pstrągi, z czego wyciągnięte dwa - 62 i 53 cm. Wszystko na dosyć tanią obrotówkę z podwójnym skrzydełkiem. Filmik pokazuje wypuszczanie ryb:
https://www.youtube.com/watch?v=kQOVbkhnnyg&feature=youtube_gdata
spojrzałem i od razu wiedziałem, że to nie w polszekto chce na prawdę pożyć wyjeżdża z polski
To samo pomyślałem, pierwsza myśl jak zobaczyłem tego pstąga: to nie może być u nas. I się nie pomyliłem.
Gratuluję pięknych ryb. Obym dożył czasów, że i w naszych rzekach będą takie pływały.
Faktycznie, łowisko zagraniczne, ale nie widzę powodu, by tak nie miało być w Polsce. Mój klub dzierżawi kilka odcinków rzeki, składki są stosunkowo wysokie, ale w zamian za to zyskuję:1) regularne zarybienia (w których można uczestniczyć), i które przynoszą konkretne efekty, sadząc po rybostanie, wpuszczane ryby nie tylko że przeżywają, ale też trą się, o czym świadczyłyby ogromne ilości młodzieży, widocznej zwłaszcza teraz, w czerwcu2) prawo do łowienia w wodach, gdzie praktycznie nie spotykam innego wędkarza, najwyżej w weekend i to w liczbie 1-2.
Jestem pewny, że w Polsce można spokojnie wprowadzić taki model. Składki mogą być odpowiednio niższe, ważne, by wystarczały na działalność, głównie na zarybienia. Pstrągi są dość uniwersalne środowiskowo, można je śmiało wprowadzać do wielu wód.
w Polsce można wprowadzac pstrągi ale u mnie zaraz by były wybite przez kłusoli. moja życiówka to 42cm a łowie pstrągi już z 7 lat. a tu z jednego wypadu.hehe
W polsce są takie pstrągi, gdzieś w niedużych rzekach, jakieś pojedyncze sztuki bo resztę wyłapali kłusole. 1 na 40km rzeki, reszta to pstrążki z zarybień które popływają max 2 miechy i znowu je wyłapią. U mnie na rzece jest to samo. Co rok! W tym roku znowu zarybiali i co?
Już mało co pływa!!!
Mój największy miał 58cm złapany w tym roku i to niedaleko zabudowań. Niestety popełniłem błąd, bo chciałem mieć zdj. i zanim doszedłem gdzie miałem aparat to nie wytrzymał, bo obrotówkę połknął głęboko :( Myślałem że nie ma już takich kropków w naszych wodach, trzeba o nie dbać i TĘPIĆ KŁUSOWNIKÓW bo ta zaraza się rozpowszechnia.!
U mnie chyba właśnie dzięki małej presji ryby mogą dorosnąć do sporych rozmiarów. Być może w części wynika to też ze strategii zarybiania - do wody trafiają ryby rzędu 27-29 cm. Kormoranów nie ma zbyt wiele, kłusoli też raczej nie, a wymiar na pstrąga wynosi 30 cm.
Gratuluję wspaniałych ryb. To jest kompletnie nieważne gdzie zostały złowione ! Czy w PL. czy w UK, walczą tak samo i tyle samo pięknych wspomnień zostawiają w głowie! Pozdrawiam!!!
Faktycznie, łowisko zagraniczne, ale nie widzę powodu, by tak nie miało być w Polsce. Mój klub dzierżawi kilka odcinków rzeki, składki są stosunkowo wysokie, ale w zamian za to zyskuję:1) regularne zarybienia (w których można uczestniczyć), i które przynoszą konkretne efekty, sadząc po rybostanie, wpuszczane ryby nie tylko że przeżywają, ale też trą się, o czym świadczyłyby ogromne ilości młodzieży, widocznej zwłaszcza teraz, w czerwcu2) prawo do łowienia w wodach, gdzie praktycznie nie spotykam innego wędkarza, najwyżej w weekend i to w liczbie 1-2.
Jestem pewny, że w Polsce można spokojnie wprowadzić taki model. Składki mogą być odpowiednio niższe, ważne, by wystarczały na działalność, głównie na zarybienia. Pstrągi są dość uniwersalne środowiskowo, można je śmiało wprowadzać do wielu wód.
Irek, czyżbyś mówił o Pasari?
W Polsce owszem mogą być takie kluby, stowarzyszenia, ale mało jest takich ludzi co by chcieli od podstaw je zakładać. Liczą na gotowca... I raczej by im się to opłacało (składka zwróciła 3 krotnie)...