Jestem początkującym wędkarzem w tej materii i nurtuje mnie jedna sprawa. Na początku sezonu pstrągowego postanowiłem spróbować powalczyć z tą wspaniałą rybą. W tym celu zaopatrzyłem się w woblery, blaszki, wszelkiej maści gumy i ruszyłem nad Białą Przemszę, która słynie z pięknych kropków, no i nie jest zbyt daleko od domu. Nad wodą szybko okazało się, że przynęty to nie wszystko.... Problem polega na tym, że nie potrafię poradzić sobie z wyholowaniem ryby powyżej 30 cm. Każdy taki pstrąg kilka sekund po zacięciu wywija mi piękne salto, macha ogonem na pożegnanie i znika w wodzie. jest to strasznie irytujące, bo ostatnio szczęście mi sprzyja i za każdym razem nad wodą potrafię zachęcić rybę do zaatakowania przynęty, ale pozostaje mi tylko popatrzeć jak spina się z haka. Co robię źle, że nie potrafię wyholować żadnego pstrąga (nie licząc maluszków).
Myślę,że jakby ryba byłaby "dobrze zacięta" to nie powinna dać "nogi" z haka...
to wcale nie takie proste powiedziec ,a ryba była słabo zacieta liczy sie umiejetnosc holu pstrag który młynkuje skacze i ma siłe nurtu za soboa musisz bardziej podejsc do holu zatrzymywac go troche siła ale bez przesadu i ciagle miec napieta linke nie pozwalaj mu na duza liczbe wyskoków
Często miałem spięte pstrągi.Kiedy wychodzą do powierzchni i zaczynają młynkować to jedyna rada starać się maksymalnie skrócić hol,wierzyć w ostre haki i wytrzymałość linki.Ryby,które podczas holu walczą głębiej (szczytówka po zacięciu w dół a czasami nawet pod wodę) i dadzą się trochę zmęczyć na głębszej wodzie są łatwiejsze do podebrania.
Myślę,że jakby ryba byłaby "dobrze zacięta" to nie powinna dać "nogi" z haka...
to wcale nie takie proste powiedziec ,a ryba była słabo zacieta liczy sie umiejetnosc holu pstrag który młynkuje skacze i ma siłe nurtu za soboa musisz bardziej podejsc do holu zatrzymywac go troche siła ale bez przesadu i ciagle miec napieta linke nie pozwalaj mu na duza liczbe wyskoków
Szybko się przekonałem, że nawet nie duży pstrąg to godny przeciwnik, zastanawiam się tylko w jaki sposób mam mu nie pozwolić na wyskakiwanie??
I właśnie na tym polega wędkarstwo pełne niespodzianek. Nawet wytrawnym łowcą pstrągów często zdarza się że rybki zatańczą na ogonie i tyle je widzieli. Początki są zawsze trudne ale zapewniam Cię ,że lata praktyki zrobią swoje. Życzę wytrwałości.
Myślę,że jakby ryba byłaby "dobrze zacięta" to nie powinna dać "nogi" z haka...
to wcale nie takie proste powiedziec ,a ryba była słabo zacieta liczy sie umiejetnosc holu pstrag który młynkuje skacze i ma siłe nurtu za soboa musisz bardziej podejsc do holu zatrzymywac go troche siła ale bez przesadu i ciagle miec napieta linke nie pozwalaj mu na duza liczbe wyskoków
Szybko się przekonałem, że nawet nie duży pstrąg to godny przeciwnik, zastanawiam się tylko w jaki sposób mam mu nie pozwolić na wyskakiwanie??
Przyczyną może być zbyt sztywny kij i i co za tym idzie za twardy/szybki hol.Pstrąg ma twardy pysk i jeśli nie docinasz po pobiciu to mogą ci spadać.Druga sprawa to nienaganne ostrza haków,posprawdzaj je,a w kilku przynetach powymieniaj kotwice na numer mniejsze i zobacz różnicę .Często to pomaga gdy pstrąg nie żeruje i wali w wabik zamknietym pyskiem czy półgębkiem z wrodzonego terytorializmu.Do wobków,do tylnej kotwicy załóż dodatkowe kółko łącznikowe,jedno,potem drugie i kotwica,to sprawdzony patent na takie brania. Dodam jeszcze że to stosunkowo normalne u pstrągów że spadają z haków,to istne świry na kiju i chyba za to je kochamy:) W swojej karierze miewałem i takie które podczas holu były częściej w powietrzu niż w wodzie,innego z woderów wypinałem...taki typ,one już tak mają.
W wolnej chwili spróbuję przezbroić wobki zgodnie z uwagami Kolegi "luxis" i wbiję sobie do głowy zalecenia co do samego holu ryby. W przyszłym tygodniu znowu wybiorę się nad wodę i będę cierpliwie czekał na wyholowanie mojego pierwszego wymiarowego kropka, a jak to nastąpi to nie omieszkam pochwalić się na łamach forum.
Życzę wszystkim Wesołych Świąt i mokrego poniedziałku !!!
Witam kolegów po kiju!
Jestem początkującym wędkarzem w tej materii i nurtuje mnie jedna sprawa.
Na początku sezonu pstrągowego postanowiłem spróbować powalczyć z tą wspaniałą rybą. W tym celu zaopatrzyłem się w woblery, blaszki, wszelkiej maści gumy i ruszyłem nad Białą Przemszę, która słynie z pięknych kropków, no i nie jest zbyt daleko od domu.
Nad wodą szybko okazało się, że przynęty to nie wszystko....
Problem polega na tym, że nie potrafię poradzić sobie z wyholowaniem ryby powyżej 30 cm. Każdy taki pstrąg kilka sekund po zacięciu wywija mi piękne salto, macha ogonem na pożegnanie i znika w wodzie. jest to strasznie irytujące, bo ostatnio szczęście mi sprzyja i za każdym razem nad wodą potrafię zachęcić rybę do zaatakowania przynęty, ale pozostaje mi tylko popatrzeć jak spina się z haka. Co robię źle, że nie potrafię wyholować żadnego pstrąga (nie licząc maluszków).
Pozdrawiam.
Myślę,że jakby ryba byłaby "dobrze zacięta" to nie powinna dać "nogi" z haka...
Myślę,że jakby ryba byłaby "dobrze zacięta" to nie powinna dać "nogi" z haka...
to wcale nie takie proste powiedziec ,a ryba była słabo zacieta liczy sie umiejetnosc holu pstrag który młynkuje skacze i ma siłe nurtu za soboa musisz bardziej podejsc do holu zatrzymywac go troche siła ale bez przesadu i ciagle miec napieta linke nie pozwalaj mu na duza liczbe wyskoków
Często miałem spięte pstrągi.Kiedy wychodzą do powierzchni i zaczynają młynkować to jedyna rada starać się maksymalnie skrócić hol,wierzyć w ostre haki i wytrzymałość linki.Ryby,które podczas holu walczą głębiej (szczytówka po zacięciu w dół a czasami nawet pod wodę) i dadzą się trochę zmęczyć na głębszej wodzie są łatwiejsze do podebrania.
Myślę,że jakby ryba byłaby "dobrze zacięta" to nie powinna dać "nogi" z haka...
to wcale nie takie proste powiedziec ,a ryba była słabo zacieta liczy sie umiejetnosc holu pstrag który młynkuje skacze i ma siłe nurtu za soboa musisz bardziej podejsc do holu zatrzymywac go troche siła ale bez przesadu i ciagle miec napieta linke nie pozwalaj mu na duza liczbe wyskoków
Szybko się przekonałem, że nawet nie duży pstrąg to godny przeciwnik, zastanawiam się tylko w jaki sposób mam mu nie pozwolić na wyskakiwanie??
I właśnie na tym polega wędkarstwo pełne niespodzianek. Nawet wytrawnym łowcą pstrągów często zdarza się że rybki zatańczą na ogonie i tyle je widzieli. Początki są zawsze trudne ale zapewniam Cię ,że lata praktyki zrobią swoje. Życzę wytrwałości.
Potwierdzam. Lata wytrwałości i będą efekty.
Myślę,że jakby ryba byłaby "dobrze zacięta" to nie powinna dać "nogi" z haka...
to wcale nie takie proste powiedziec ,a ryba była słabo zacieta liczy sie umiejetnosc holu pstrag który młynkuje skacze i ma siłe nurtu za soboa musisz bardziej podejsc do holu zatrzymywac go troche siła ale bez przesadu i ciagle miec napieta linke nie pozwalaj mu na duza liczbe wyskoków
Szybko się przekonałem, że nawet nie duży pstrąg to godny przeciwnik, zastanawiam się tylko w jaki sposób mam mu nie pozwolić na wyskakiwanie??
wszystko wyjasnił kolega kaban
Przyczyną może być zbyt sztywny kij i i co za tym idzie za twardy/szybki hol.Pstrąg ma twardy pysk i jeśli nie docinasz po pobiciu to mogą ci spadać.Druga sprawa to nienaganne ostrza haków,posprawdzaj je,a w kilku przynetach powymieniaj kotwice na numer mniejsze i zobacz różnicę .Często to pomaga gdy pstrąg nie żeruje i wali w wabik zamknietym pyskiem czy półgębkiem z wrodzonego terytorializmu.Do wobków,do tylnej kotwicy załóż dodatkowe kółko łącznikowe,jedno,potem drugie i kotwica,to sprawdzony patent na takie brania.
Dodam jeszcze że to stosunkowo normalne u pstrągów że spadają z haków,to istne świry na kiju i chyba za to je kochamy:) W swojej karierze miewałem i takie które podczas holu były częściej w powietrzu niż w wodzie,innego z woderów wypinałem...taki typ,one już tak mają.
Dzięki Panowie za cenne porady :)
W wolnej chwili spróbuję przezbroić wobki zgodnie z uwagami Kolegi "luxis" i wbiję sobie do głowy zalecenia co do samego holu ryby.
W przyszłym tygodniu znowu wybiorę się nad wodę i będę cierpliwie czekał na wyholowanie mojego pierwszego wymiarowego kropka, a jak to nastąpi to nie omieszkam pochwalić się na łamach forum.
Życzę wszystkim Wesołych Świąt i mokrego poniedziałku !!!