Reklama
  • Forum wedkuje.pl2010-11-25 21:28:47

    Kto z Was łowi pstrągi na spinning i dla którego z Was jest to rybka nr 1 ? Zaznaczam że kocham łowić wszystkie ryby,jakie tylko mam możliwość łowić,ale pstrągi na spinning jakoś tak szczególnie!

  • wedkarz2309 2010-11-26 09:15:24

    Ja łowię pstrągi na spinning, ale nie jest to moja rybka nr 1...:)

    Ale są na tym portalu pstrągarze, nie będę wymieniał kto, pewnie sami się odezwą...:)

     

    Może przy okazji pochwalmy się, jaki jest nasz rekordowy kropek?:)

    Mój największy miał 33 cm, przywalił w okresie ochronnym, a w sezonie największy miał 32 cm, takie kurdupelki...:)

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-26 11:12:27

    nigdy nie łowiłem pstrągów na spining ale na przyszły sezon mam ochote sie wybrać na pstrąga na takie małe dzikie rzeczki

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-26 11:30:07

    Witam, mój największy miał 45cm a złowiłem go w upał, wbrew opinii łowców pstrągów, że w słoneczny skwar nie mamy szans na skuszenie kropka do brania. To był 3 lipiec, ok. godz. 11.30

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-11-26 11:46:36

    w takim razie dobrze by było, abyś na pierwsze wyprawy pojechał z kimś kto łowił już te ryby. Ja jezdziłem  od początku sam i dlatego trochę czasu minęło,zanim złowiłem pierwszego pstrąga

  • Amitaf 2010-11-26 12:20:39

    Dla mnie Pstrąg to właśnie ryba nr 1 na spinning. Oczywiście wszystkie złowione wracają do wody. Kiedyś sporadycznie zabierałem jedną sztukę na tatar, ale od wielu lat wszystkim zwracam wolność i wracają w doskonałej kondycji do wody. Wszystkich zresztą zachęcam do wypuszczania ryb, a w szczególności Kropka. Z tego też powodu rozstałem się z kilkoma kolegami "po kiju", którzy nijak nie mogą pojąć, jak można wypuścić złowioną wymiarową rybę? Mój rekord to 62cm.

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-26 14:02:28

    amitaf
    Ze wszystkich złowionych przeze mnie pstrągów,tylko pierwszego wymiarowego zabrałem na kolację. Obiecałem żonie i córce (a w szczególności żonie),że pierwszego wymiarowego przywiozę i pokażę im, jaka ryba zabiera mi tyle wolnego czasu :) niestety padło na mój dotychczasowy rekord

  • rozap37 2010-11-26 14:33:38

    Ja również łapię pstrągi na spinning dostarcza mi to wiele frajdy , głównie wiosną , pózniej jednak 0rzenosze sie na grunt i feedery bo zaczyna się pora ma lina :)

  • Reklama
  • kaban 2010-11-27 08:29:59

    Pstrąg to mój numer 1,największy to 63cm-mam nadzieję,że jeszcze żyje bo podobnie jak Amitaf obdarowuję je wolnością.Już nie mogę doczekać się lutego,bo choć łowię w wodach tzw. nizinnych to staram się unikać miejsc gdzie mogłyby teraz przebywać(tarliska) i tego typu przyłowy mnie nie rajcują.Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-27 08:59:25

    U mnie w rzece można już od stycznia i niestety nie potrafię usiedzieć w domu. Muszę chociaż zobaczyć rzekę i oddać kilka rzutów. Rybki też wypuszczam,czasem zabieram szczupaka,oczywiście kiedy wolno. 63cm, niezły okaz!

  • robertxxx62 2010-11-27 14:49:14

    Witam ! Dla mnie również wiosną pstrąg to numer 1 , do tej pory spinning to była moja podstawowa metoda na tą rybkę , w nowym sezonie więcej czasu chcę poświęcić muchówce , ponieważ mam u siebie w okolicy super rzeczki pstrągowe na których można tylko łowić na muchę , zresztą ta metoda coraz bardziej zaczyna mi się podobać :) Również w większości moje zdobycze wracają do wody , czasami dla córeczki przyniosę świeżą rybkę :) Mój rekord pływa nie zmierzony :( miałem pechową przygodę , o tuż któregoś razu zgubiłem podbierak gdzieś w krzakach a nie chciało mi się wracać szukać go, pomyślałem że w drodze powrotnej znajdę i pech chciał że jak stałem w wodzie miałem branie dużego pstrąga , po walce jak go już miałem w ręce przyciśniętego do pasa , odczepiłem mu woblerka tylko zatrzepotał się i chlup do wody :( byłem załamany jak stary dach :( na moje oko to grubo powyżej  50cm , nawet fotki nie dał zrobić :( Było to na Nysie Kłodzkiej .

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-27 17:15:15

    robertxxx62
    Najważniejsze, że pojedynek z tym pstrągiem, możesz zaliczyć do wygranych. Miałeś go w ręku i uwolniłeś, wypinając woblera. A buzi i zdjęcie w przyszłym sezonie!

  • Reklama
  • robertxxx62 2010-11-27 17:47:02

    robertxxx62
    Najważniejsze, że pojedynek z tym pstrągiem, możesz zaliczyć do wygranych. Miałeś go w ręku i uwolniłeś, wypinając woblera. A buzi i zdjęcie w przyszłym sezonie!




    Niby racja :) Może w nowym sezonie będę miał okazje pstryknąć mu fotkę :)

  • kazek71 2010-11-29 20:01:04

    Witam.Łowię pstrągi na spining i jest to ryba nr.1 Dlatego też nie mogę doczekać się sezonu. Pozdrawiam

  • kobikobi1 2010-11-29 22:02:14

    Pstrągi łowie od ponad 10 lat,ale największa frajde sprawił mi 33 cm potoczek złowiony przez mojego wówczas 4 letniego synka (teraz 6 lat).Mój rekordzik Potok 60 cm,prócz tego mam na rozkładzie kilkadziesiąt sztuk 45-50 cm. A j jeszcze jedna przygoda dwa pstrągi w trzech rzutach
     50 i 47 cm. Mój ulubiony okres od stycznia do marca,choć rybki jeszcze w kiepskiej kondycji,zimowa sceneria wynagradza wszystko

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-30 09:00:16

    No proszę jaki pstrągarz z malucha, w przyszłości będzie bił rekordy!

  • Grzsieq 2010-11-30 09:16:54

    Witam. Moja przygoda z pstrągami zaczęła się wiosną tego roku na Jeziorce. Już na pierwszej wyprawie udało mi się złowić pierwszego pstrąga (a raczej pstrążka) ok 25cm. Jednak następnego dnia z tego samego miejsca wyjąłem ładną czterdziestkę. Bonusikiem tego dnia byl jaź 45cm który kwalifikował się na srebrny medal, niestety nie byłem tego świadom i zrobiłem zdjęcie tylko na trawie i wypusciłem go... Przynajmniej będzie motywacja, żeby dopaść go drugi raz :) Od przyszłego sezonu mam zamiar częściej odwiedzać rzeczkę i przyłożyć się bardziej do pstrągów...  Pozdrawiam wszystkich pstrągarzy!
                                                                                                       

  • Reklama
  • GERDA 2010-11-30 11:46:11

    Witam!Dla mnie łowienie pstrąga daje najwięcej emocji i radości nie ma innej rybki która tak przyspiesza bicie serca.Widząc jak pstrąg wychodzi do wobka uderza i jego akrobaje podczas holu to masakra dla pikawy.Moj rekord to 43cm w drugi sezon od rozpoczęcia przygody z kropkiem,ale myślałem na początku że chyba odstawię pstraga bo przez dwa miesiące zero kontaktu ale kolega kobi_kobi1 jakoś mnie przekonał do dalszego łowienia i jako pierwsza rybka to 36cm.Pozdrawiam wszystkich miłośników KROPKI!!!!

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-30 14:21:55

    Poczciwy kropek jest dla mnie nr 1 do maja,od stycznia jestem stalym ,niezmordowanym,piechurem na pomorskich rzekach.Od ponad piętnastu lat jeśli mrozy pozwalają ,otwieram z pierwszym dniem nowego roku sezon pstragowy,rybki w mizernej jeszcze coprawda kondycji lecz cóż począć?ciągnie wilka do lasu i tak jak wspomniał Kobi -zimowa sceneria rekompensuje trudy.Przykryte białym puchem rzeczne dolinki,ośnieżone szczyty drzew,lekki mrozek i cicho szemrząca woda,czy może być coś wspanialszego niż taki wypad?warto czekać na niego cały rok.Największy zaś wyjęty przezemnie kropek,mierzony,miał 67 cm,skusił się na banana Gębskiego na Wierzycy pod Dreimostem,teraz tam złamasy jezioro kurwa zrobili budując el wodną.Na rzece tej miałem też -na oko-większe bądż podobne kropki,lecz ze względu na gapiostwo i adhd w 90% przypadków chadzam bez miarki i aparatu a uwiecznianie pałką w głowę uważam za zbrodnię.Jedyne odstępstwo od tej zasady to podarte w wyniku holu łuki skrzelowe-wtedy dobijam rybę bo jej szanse na przeżycie są znikome.

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-30 14:27:12

    Tak jak w powyższym przypadku,pierwszy,tegoroczny,brzegi rzeki zamarznięte,metrowe zaspy,grubo na minusie a ten rypnął z impetem w małego Góralka łykając go po sam krętlik.Tylna kotwica poszarpała biduli skrzela.Dla osłody dorzucam fotkę lutowego pięknisia z mojej rzeczki.

  • kazek71 2010-11-30 16:30:57

    Witam. Piękna sprawa jest z pstągami, żadna ryba nie dała mi tyle adrenaliny co pstrąg. Nie wazne ile mierzy ale jak walczy.Poza tym ten klimat jedyny w swoim rodzaju. Ten urok kiedy się zajedzie nad wodę.Nie mam takich sukcesów jak moi koledzy po kiju choć trafiło się że siedział kaban. oj największy na razie złowiony mierzył 49cm. Ale mam nadzieję że wszystko przede mną. Pozdrawiam

  • regalis 2010-12-01 08:55:50

    Tak jak napisał "ciachor29" fajnie jest pojechać z kimś kto już łowił pstrągi. Ja również jeździłem sam na pierwsze pstrągi i sam jeżdżę dalej bo nie ma chętnych na piesze wędrówki. Tylko moją przygoda zaczęła się od wyciągnięcia na pierwszej wyprawie 3 kropków po około 25cm i tak się zapaliłem ,że następnego dnia znów przejechałem te 80 km aby powalczyć z kropkami. Trafiłem wtedy na eldorado bo w ciągu 4 godzin udało mi się wyholować ponad 30 kropków w przedziale 15-25cm, było świetnie. Mój rekord niewielki 32cm, byłby większy i to o dużo bo miałem na kiju potwora, wziął na woblera "made in kobi" tak energicznie że uklękłem a wędka prawie wypadła mi z ręki.Niestety po kilkunastu sekundach wykorzystał moje niedoświadczenie i pomachał ogonem na do widzenia.
    W przyszłym roku 2011 uczę się muchy. Wędka leży od dłuższego czasu razem z muchami które kompletuje. Tylko kołowrotek, linka i parę innych nie zbędnych rzeczy i będę walczył. Walkę rozpoczynam na rzece Bystrzyca bo od zbiornika w Lubachowie do ujścia rzeki Piławki zrobiono odcinek muchowy a daleko nie mam jakieś 20 minut spokojnej jazdy.Pozdrawiam wszystkich zakręconych.

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-01 09:12:25

    Moja przygoda z pstrągami zaczęła się przypadkowo. Kilka lat wstecz podczas zasiadki nad rzeką na płocie złapał się na haczyk pstrąg. Nawet nie wiedziałem, że w tej rzece są pstrągi (teraz wiem, że oprócz nich nich jest jeszcze wiele, wiele innych ryb). Od tej pory przesiadłem się na spinning i przy każdej możliwości staram się popróbować swoich sił z tymi pięknymi rybami. W międzyczasie dowiedziałem się, że pstrągi uciekły ze stawów hodowlanych i wycierają się już od naprawdę parudziesięciu dobrych lat w tej rzece. I bardzo dobrze, bo walka z 25 cm dzikim pstrągiem daje więcej emocji niż z jego bratem, który ma 40 cm ale pochodzi z hodowli (osobiście sprawdziłem waleczność "dzikusa" i "hodowlańca" i naprawdę nie ma porównania).

  • dziobak 2010-12-01 09:55:25

    a ja lowie pstragi z lenistwa..  :)  kiedys wracalem z ryb i zatrzymalem sie na dymka na moscie nad Bobrem we Wleniu. Na srodku rzeki stal starszy gostek po pas w wodzie z malym plecakiem i z koszykiem. Popatrzylem na moje klamoty w samochodzie ... nastepnego dnia wyladowaly w piwnicy  :)  1 lutego zameldowalem sie na rozpoczecie sezonu i na moje "nieszczescie" zlowilem 3 niewymiarowe (29cm) "kropki" i cholera tak mi to zostalo....

  • Reklama
  • pawelz 2010-12-01 10:31:45

    Co prawda lowie pstragi od 10 lat tylko na muche ale wczesniej zlazilem kilka pomorskich rzeczek. Dobrzyce prawie na calej dlugosci, Gwda, Plytnica, Ruzyca to bylo moje pole walki z pstragami. Co rok wyjezdzalem na 1 tydzien pod koniec sierpnia za kropkiem. Szukalem daleko a najwieksze lowilem 40 km od Tomaszowa. To byl szok. Ale jakis idiota spuscil stawy przylegle zo rzeczki w ktorej zyly i tak to sie skonczylo :(. Porbowalem po tym incydencie jeszcze kilka razy ale poza kilkoma ma maluchami nic wiecej nie zlowilem.
    Klimaty polowow w takich rzeczkach sa niesamowite. Ile razy podchodzilem na czworaka do miejsca w ktorym spodziewalem sie ryby. Ile razy tonalem w bagnie (odcinek Golce - Dobrzyca na rzece dobrzyca w tym krolowal). Ale to byly lata 90-te. Zaczolem przygode dokladnie w 86 roku z pstragami i skonczylem w 2000. Rekordow nie bilem ale pare 40-takow padlo.
    Sadzilem ze nie ma lepszego wedkarstwa, poki nie wziolem muchowki do reki. Caly sprzet spinningowy (poza jednym Cardinalem 44 i spinningiem) poszedl na allegro. Przynety porozdawalem. Poki zdrowie pozwoli innej wedki niz muchowka do reki nie wezme. :).
    Pstrag 40 cm na muchowce i na spinningu to 2 zupelnie inne ryby. A teczak 40 to wulkan przy potoku.

  • Mateusz997Pila 2010-12-01 15:57:01

    Witam, a gdzie można połowić pstrągi na Gwdzie w okolicach Piły?
    Bo do tej pory ewentualnie na stawach hodowlanych połapałem, ale przecież to nie to samo..
    Chciałbym w zimę spróbować swoich sił, lecz jakich miejscówek szukać, możecie coś doradzić?
    Dziękuje z góry i pozdrawiam.

  • pawelz 2010-12-01 16:41:00

    Witam, a gdzie można połowić pstrągi na Gwdzie w okolicach Piły?
    Bo do tej pory ewentualnie na stawach hodowlanych połapałem, ale przecież to nie to samo..
    Chciałbym w zimę spróbować swoich sił, lecz jakich miejscówek szukać, możecie coś doradzić?
    Dziękuje z góry i pozdrawiam.

    W okolicach Pily masz mase wody z pstragiem.
    Gwda od Ledryczka do Krepska wraz ze wszystkimi doplywami. (sa i wyzej ale tam bylem tylko 1 raz)
    Dobrzyca na calej dlugosci.
    Pilawa w zasadzie na calej dlugosci.

  • Mateusz997Pila 2010-12-01 16:46:12

    A w Pile, możesz polecić jakieś miejsca?
    Bo nie mam transportu i jak się dostać.
    pozdrawiam

  • pawelz 2010-12-02 09:46:28

    Niestety, nigdy w samej Pile nie lowilem. I nie sadze zeby byly tam jakies lowiska pstraga.
    Ale w czym problem. Ja w latach 80 jezdzilem na pstragi 12 godzin. :). Nie mialem auta to pociagiem.
    Pamietam szczegolnie jeden swoj wyjazd.
    Pierwszy i jedyny jak do tej pory wyjazd w lutym.
    21.00 wyjazd pociagiem z Tomaszowa do Poznania.
    Przesiadka w Poznaniu do Pily, w Pile autobus do Walcza. W Walczu lece do Domu Wedkarza zeby sie zameldowac a tam.... remont. Zostawilem plecak, graty na portierni, przebralem sie i pojechalem do OStrowska na Dobrzyce. Lowilem do okolo 14 i wrocilem do Walcza. Zabralem manele i powrot do Tomaszowa. Nie spalem 33 godzin. Odkad okradli mnie w pociagu (wlasnie wracajac z ryb z pomorza), wiecej juz nie usnalem w czasie podrozy. W domu bylem okolo 6 rano.

  • dziobak 2010-12-02 10:27:22

    :))) dobre.. to sie nazywa poswiecenie. przynajmniej cos zlowiles?!

  • pawelz 2010-12-02 10:50:21

    Kompletnie nic. Zreszta wtedy pamietam nie bardzo myslalem o rybach a o drodze powrotnej.
    Nie bardzo moglem sie skupic na lowieniu, a wtedy wiadomo jak to jest.
    Ale do dzis wspominam ta wyprawe. W pociagu zeby nie usnac postawilem kija na sztorc tak ze jak glowa mi opadala to czolem walilem w wedke.
    Wtedy czlowiekowi sie chcialo. A dzis czasami nie chce sie dupska wsadzic w auto i pojechac np 120 km na lipienie. :(

  • dziobak 2010-12-02 10:58:09

    ale przynajmniej bedziesz te wyprawe pamietal do konca zycia...  :)

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-02 12:48:39

    Mnie najbardziej zapadła w pamięci pstrągowa eskapada z moim wiekowym kolegą Tomkiem na rzece Wdzie dwa lata temu.On tak samo jak ja jest fanatykiem wręcz wędkarstwa i wszystkiego co z nim związane.Sześć dni trwała łącznie nasza wędrówka brzegami rzeki,noce pod gołym niebem,żadnych komórek czy zegarków...itd,minimum cywilizacji-maximum dzikiej nieskażonej Polskiej przyrody.Posiłki gotowane na ognisku,żródlana woda do picia i pstrągi od świtu do zmierzchu....ech łza się w oku kręci.Trzeba będzie to powtórzyć w nadchodzącym sezonie,i od jutra chyba zacznę na to żonę przygotowywać...

  • kaban 2010-12-02 14:26:30

    Luxis wywołał u mnie bardzo niebezpieczne wspomnienia kilkudniowych wędrówek z kolegą Krzysiem.Piszę niebezpieczne bo wyprawy z bochenkiem chleba i butelką wody,bez telefonu,aparatu fotograficznego(a szkoda,że go nie mieliśmy) i spaniu w kopie siana to niezapomniane ale i trochę niebezpieczne przeżycia. Mam wielką ochotę na taką wyprawę a to,że ma się lat czterdzieści parę i czasem boli tam i ówdzie to nic w porównaniu z tą czysto atawistyczną przygodą.Pozdrawiam.

  • SiwyDym 2010-12-02 19:07:18

    Uwielbiam łapać kropki na spinning to najlepsze co może być.Bardzo podoba mi sie sposób ich walki te młynki swiece i wszystkie nie przewidywalne rzeczy które potrafią zrobić podczas holu.Wszystkie które złapie wypuszczam,ale jak mam chęć na rybe to jedna zabieram raz w roku(taki zwyczaj).Mój najwiekszy okaz miał 54cm,sporo złapałem też takich w przedziale 37-48cm.Najlepsza przygoda cztery pstrągi od42cm do36cm wyciągnięte jeden po drugim na odcinku może 5metrów pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-02 20:56:06

    Też jestem fanatykiem wędkarstwa,nieraz żona mówi do mnie i w końcu pyta o coś,a ja patrze na nią jakby dopiero do pokoju weszła. Bo myślami byłem nad rzeką, z ukochanymi pstrągami. Ale ona już w jakimś stopniu przyzwyczaiła się do tego,chociaż nadal się wkurza. Jak nie miałem samochodu,to potrafiłem nawet 20km rowerem jechać, przy -8 stopniach temp. i potem ciągnąć ten rower po metrowych zaspach, kilkanaście km rzeką. Ale tego co luxius i kaban nie praktykowałem i koniecznie takiej kilkudniowej wędrówki rzeką muszę w przyszłym sezonie spróbować.

  • Forum wedkuje.pl 2011-07-08 00:40:15

    Ja łowie pstrągi potokowe na spinning. I jest to moja ryba numer jeden bo w mojej rzece tylko je potrafię łowić.

    Łowię na błystki obrotowe 1 lub 2. 1 do płytszych odcinków rzeki,a 2 to głębszych.

    Mój największy potokowiec miał ponad 35 cm.

    Niestety byłem w tedy mniej doświadczony niż teraz i schwytałem go do domu, chodź spełniał normę brań do domu.

    A tak w ogóle to łowie tak na co dzień 10, 15, 20, czasem trafi się 30 cm.

  • Forum wedkuje.pl 2011-07-08 00:47:48

    Ja łowie pstrągi potokowe na spinning. I jest to moja ryba numer jeden bo w mojej rzece tylko je potrafię łowić.

    Łowię na błystki obrotowe 1 lub 2. 1 do płytszych odcinków rzeki,a 2 to głębszych.

    Mój największy potokowiec miał ponad 35 cm.
    To był mój pierwszy pstrąg i schwytałem go do domu.
    Nie łowie  profesjonalnie bo mam dopiero 13 lat i wszystkiego nauczyłem się praktycznie sam z małą pomocą pewnych łowiących w tym odcinku rzeki gdzie ja ludzi.

    A tak w ogóle to łowie tak na co dzień 10cm, 15cm, 20cm, czasem trafi się 30 cm.



  • Forum wedkuje.pl 2011-07-08 00:57:04




    Hehe to znów ja. Czasem nawet w bardzo kiepskie warunki złapałem rybę.

    Na przykład : Brudna woda wyłapałem parę ryb w tym " chyba dwa lub jeden " 30 cm.

    W południe gdy słoneczko prażyło.

    Chodź dzisiaj słońce w południe grzało byłem na rybach parę godzin nie miałem nawet brania.

    Więc poszedłem do domu, przyszedłem znów o godzinie około 19, słońce już nie grzało, a ryby skakały jak najęte też nic nie brało...

    Nie wiem czy to wina moja bo mam żyłkę 30mm, czy może dzisiejsze brak brań zależne od ciśnienia.

    Mam zamiar iść jutro z rana o godzinie ósmej, ósmego lipca  rano. Spróbować połowić.

    życzcie mi powodzenia :)



    Dzień w którym nie brało to 7 lipiec 2011r...


  • Petrys 2012-09-04 17:32:18

    a jeśli w zbiorniku są szczupaki to lepiej łowić pstrągi z przyponem wolframowym?



Reklama
Reklama