Ja dzisiaj zakończyłem przygodę z KROPĄ na legendarnej Mątawie. Woda bardzo niska i ryby nie chciały skubać , tym bardziej te większe. Ale i tak było super
my zorganizowalismy sobie zawody na koniec sezonu o puchar Kaczawy.bezkonkurencyjny byl tym razem Kobi ktory zlowil komplet,reszta tez bez ryby nie byla,ale niestety tylko podrostki wieszaly sie nam na kotwicach,mimo wszystko warto bylo sie spotkac i zakonczyc tegoroczny połow pstrągow.czas ruszyc za lipieniem.pozdrawiam.
Ja dzisiaj zakończyłem przygodę z KROPĄ na legendarnej Mątawie. Woda bardzo niska i ryby nie chciały skubać , tym bardziej te większe. Ale i tak było super
my zorganizowalismy sobie zawody na koniec sezonu o puchar Kaczawy.bezkonkurencyjny byl tym razem Kobi ktory zlowil komplet,reszta tez bez ryby nie byla,ale niestety tylko podrostki wieszaly sie nam na kotwicach,mimo wszystko warto bylo sie spotkac i zakonczyc tegoroczny połow pstrągow.czas ruszyc za lipieniem.pozdrawiam.