Dostałem pszenicę i wygląda ona dobrze,ale pachnie lekko stęchlizną.Czy ją wyrzucić do śmieci ,czy też może da się ją np.pomoczyć w celu wyeliminowania zapachu.Chodzi o to czy taka pszenica będzie nadawała się do zanęcania i na przynętę,czy też załatwić sobie dobrą?
Jeśli ziarno nie posiada widocznej pleśni, dziwnego szarego nalotu, i jest całkowicie suche to próbuj moczyć.W innym wypadku lepiej wyrzucić, niż organizować sobie nadmiar pracy.
Cieszą mnie szybko udzielone odpowiedzi. Spróbuję pomoczyć,a potem w atraktorze jakimś jeszcze potrzymać.Jaki zapach polecicie na płoć ,wzdręgę i lina?Bo to głównie może mi podejść w czasie łowienia.
Taką pszenice bym wyrzucil nasze powonienie nie wyczuje po wyplukaniu czy dodaniu atraktora zapach stechlizny pozostanie, chociaz my nie bedziemy tego czuc
Ja bym podczas gotowania, czy też parzenia pszenicy dodał olejku waniliowego dla zapachu. Olejek z natury jest gorzki, dlatego dodatkowo dałbym cukru wanilinowego z jedną torebkę. Ja tak robię i jest świetna pszenica zwłaszcza na nęcenie.
Zrobiłem tak-zagotowałem ,aż ziarna popękały ,poczekałem aż ostygnie i po odlaniu wody pszenice zmieszałem z suchą zanętą waniliową.A na marginesie to koktajlu nie będę ryzykował,ale podobno dieta pszeniczna jest dobra.Dzięki za rady.Pozdro
Zadam przewrotne pytanie....czy zapach/dla ludzkiego nosa/jest tak samo odbierany przez ryby?...zapach mułu dla naszego nosa jest raczej....niezbyt miły.Dla ryb to normalność,bo tam jest ich pożywienie.Wiem z doświadczenia ,że nadpsuta zanęta ,czasem przyciąga ryby.
Najlepiej jak wali od zanęty bimbrem :) wystarczy wrzucić garść a już uklejki brykają jak na walone :D heheh a tak serio to jak trochę sfermentuje to nie przeszkadza bo alkohol pomaga w rozprzestrzenianiu się zapachu w wodzie...
To przez z rodzaj glona - na pszenicy która rośnie przy płodozmianie po ziemniakach - ten glon żeruje na ziemniakach i pozostaje w ziemi a następnie przedostaje się do zboża. Nadaje specyficzny zapach mące (stąd czasami gorzki chleb). Można się go pozbyć poprzez wymoczenie w serwatce kub kefirze które to mają działanie neutralizujące
Mnóstwo różnych pomysłów ale. 1.Zanęta i przynęta powinny być według mnie zawsze świeże więc taka odpada. 2.Pszenica jest tania (przynajmniej u mnie) więc moczenie jej w kefirach o dodawanie innych "cudów" w celu jej uratowania przekroczy jej wartość a wynik tego działania niewiadomy.
Mnóstwo różnych pomysłów ale. 1.Zanęta i przynęta powinny być według mnie zawsze świeże więc taka odpada. 2.Pszenica jest tania (przynajmniej u mnie) więc moczenie jej w kefirach o dodawanie innych "cudów" w celu jej uratowania przekroczy jej wartość a wynik tego działania niewiadomy.
Wiem z doświadczenia ,że nadpsuta zanęta ,czasem przyciąga ryby. "Nadpsuta" przyneta jak najbardziej (kwasna-z fermetowana) ale nie splesniala Z procesu gnilnego powstaje mul zgnita roslinnosc liscie z drzew -przyklad
Tak jak pisałem wcześniej pszenica nie posiadała widocznego nalotu.Otoczenie w jakim była przechowywana miało zapach wilgoci i stęchlizny.Po wypłukaniu nie było nic czuć.Ugotowała się prawidłowo.Dodatkowo zmieszałem ją z suchą zanęta waniliową i wygląda i pachnie ładnie.Spróbuję taką jak zrobiłem.Ja mam problem ze zdobyciem pszenicy.Jakie rezultaty to się przekonam po kilku wypadach.Na pewno napiszę o efektach.
Niestety lipa wyszła.Nie wiem czy to wina takiej pogody,miejsca,czy tez faktycznie pszenica była zła.Jednak pojechałem na inne miejsce,wrzuciłem kilka garści i miałem brania.Zużyje cały zapas i po prostu w tym czasie zaopatrzę się w dobrą w 100% pszenicę.
Dostałem pszenicę i wygląda ona dobrze,ale pachnie lekko stęchlizną.Czy ją wyrzucić do śmieci ,czy też może da się ją np.pomoczyć w celu wyeliminowania zapachu.Chodzi o to czy taka pszenica będzie nadawała się do zanęcania i na przynętę,czy też załatwić sobie dobrą?
Ja bym spróbował ją wypłukać ewentualnie dodać jakiegoś zapachu ( atraktora ) :)
Pozdrawiam Filip
Jeśli ziarno nie posiada widocznej pleśni, dziwnego szarego nalotu, i jest całkowicie suche to próbuj moczyć.W innym wypadku lepiej wyrzucić, niż organizować sobie nadmiar pracy.
Cieszą mnie szybko udzielone odpowiedzi. Spróbuję pomoczyć,a potem w atraktorze jakimś jeszcze potrzymać.Jaki zapach polecicie na płoć ,wzdręgę i lina?Bo to głównie może mi podejść w czasie łowienia.
Jeżeli to kol.stanowi dla Ciebie problem to możesz ją przerobić na smakowity napój dla siebie.Smacznego.
Taką pszenice bym wyrzucil nasze powonienie nie wyczuje po wyplukaniu czy dodaniu atraktora zapach stechlizny pozostanie, chociaz my nie bedziemy tego czuc
Ja bym podczas gotowania, czy też parzenia pszenicy dodał olejku waniliowego dla zapachu. Olejek z natury jest gorzki, dlatego dodatkowo dałbym cukru wanilinowego z jedną torebkę. Ja tak robię i jest świetna pszenica zwłaszcza na nęcenie.
Zrobiłem tak-zagotowałem ,aż ziarna popękały ,poczekałem aż ostygnie i po odlaniu wody pszenice zmieszałem z suchą zanętą waniliową.A na marginesie to koktajlu nie będę ryzykował,ale podobno dieta pszeniczna jest dobra.Dzięki za rady.Pozdro
Zadam przewrotne pytanie....czy zapach/dla ludzkiego nosa/jest tak samo odbierany przez ryby?...zapach mułu dla naszego nosa jest raczej....niezbyt miły.Dla ryb to normalność,bo tam jest ich pożywienie.Wiem z doświadczenia ,że nadpsuta zanęta ,czasem przyciąga ryby.
Najlepiej jak wali od zanęty bimbrem :) wystarczy wrzucić garść a już uklejki brykają jak na walone :D heheh a tak serio to jak trochę sfermentuje to nie przeszkadza bo alkohol pomaga w rozprzestrzenianiu się zapachu w wodzie...
wypłucz parę razy wodom i dodaj jakiegoś zapachu.
wypłucz parę razy wodom i dodaj jakiegoś zapachu.
WODĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Boże, widzisz i nie grzmisz.
wypłucz ją w wodzie i dodaj płynnego atraktora a jak nie będziesz miał atraktora to dodaj zwykły zapach waniliowy do ciast
To przez z rodzaj glona - na pszenicy która rośnie przy płodozmianie po ziemniakach - ten glon żeruje na ziemniakach i pozostaje w ziemi a następnie przedostaje się do zboża. Nadaje specyficzny zapach mące (stąd czasami gorzki chleb). Można się go pozbyć poprzez wymoczenie w serwatce kub kefirze które to mają działanie neutralizujące
Mnóstwo różnych pomysłów ale.
1.Zanęta i przynęta powinny być według mnie zawsze świeże więc taka odpada.
2.Pszenica jest tania (przynajmniej u mnie) więc moczenie jej w kefirach o dodawanie innych "cudów" w celu jej uratowania przekroczy jej wartość a wynik tego działania niewiadomy.
Ja bym ją wyrzucił bez zastanowienia.
Mnóstwo różnych pomysłów ale.
1.Zanęta i przynęta powinny być według mnie zawsze świeże więc taka odpada.
2.Pszenica jest tania (przynajmniej u mnie) więc moczenie jej w kefirach o dodawanie innych "cudów" w celu jej uratowania przekroczy jej wartość a wynik tego działania niewiadomy.
Ja bym ją wyrzucił bez zastanowienia.
mądre słowa słuchajcie kolegi
wyrzuć to idz na targ i kup ziarno dobrze przechowywane,a w domu nie trzymaj w torebce foliowej
Wiem z doświadczenia ,że nadpsuta zanęta ,czasem przyciąga ryby.
"Nadpsuta" przyneta jak najbardziej (kwasna-z fermetowana) ale nie splesniala
Z procesu gnilnego powstaje mul zgnita roslinnosc liscie z drzew -przyklad
małe okazy mogą być zainteresowane ale większe niestety odstrasza popsuta pszenica
Tak jak pisałem wcześniej pszenica nie posiadała widocznego nalotu.Otoczenie w jakim była przechowywana miało zapach wilgoci i stęchlizny.Po wypłukaniu nie było nic czuć.Ugotowała się prawidłowo.Dodatkowo zmieszałem ją z suchą zanęta waniliową i wygląda i pachnie ładnie.Spróbuję taką jak zrobiłem.Ja mam problem ze zdobyciem pszenicy.Jakie rezultaty to się przekonam po kilku wypadach.Na pewno napiszę o efektach.
Niestety lipa wyszła.Nie wiem czy to wina takiej pogody,miejsca,czy tez faktycznie pszenica była zła.Jednak pojechałem na inne miejsce,wrzuciłem kilka garści i miałem brania.Zużyje cały zapas i po prostu w tym czasie zaopatrzę się w dobrą w 100% pszenicę.
u nas zawsze płotke trafisz byle by była dobrze rozgotowana pszenica i miąższ był na wierzchu bo ryby tylk to wybierają