Cześc,chciał bym zrobic sobie kilka małych słoiczków pszenicy o różnych zapachach czy jest to wogóle możliwe?Jak ugotuje ziarno z jakimś zapachem np;miód wsypie do małego słoiczka i zagotuje to czy ona mi sie niezepsuje? Prosze o podpowiedz,DZIĘKI.
ja mam pszenice to ją miele tak jak dla kaczek i susze jest wtedy możliwe długie jej przechowanie, a miód, kukurydze, atraktory czy nawet olejki waniliowe do ciast dodaje do tego gdy rozrobię to tak jak zanętę z wodą dobrze też jest dodać trochę startego chleba lub bułki tartej. Robię tak od roku i na razie widzę efekty jak przy normalnej kupnej zanęcie.POLECAM
jeżeli ja ugotujesz z jakimś atraktorem to później możesz ja zawekować w słoiczku, tak jak robi się rożnego rodzaju przetwory z warzyw czy owoców ( mama czy babcia powie Ci jak to zrobić ) tylko teraz pytanie czy pod wpływem czasu pszenica nie rozmięknienigdy tak nie robiłem ale próbuj może się uda
Cześc,chciał bym zrobic sobie kilka małych słoiczków pszenicy o różnych zapachach czy jest to wogóle możliwe?Jak ugotuje ziarno z jakimś zapachem np;miód wsypie do małego słoiczka i zagotuje to czy ona mi sie niezepsuje? Prosze o podpowiedz,DZIĘKI.
Być może wsypana "na gorąco" (pasteryzacja) wytrzyma trochę,a w innym wypadku nie wróżę nic dobrego co dłuższego przechowywania.
ja mam pszenice to ją miele tak jak dla kaczek i susze jest wtedy możliwe długie jej przechowanie, a miód, kukurydze, atraktory czy nawet olejki waniliowe do ciast dodaje do tego gdy rozrobię to tak jak zanętę z wodą dobrze też jest dodać trochę startego chleba lub bułki tartej. Robię tak od roku i na razie widzę efekty jak przy normalnej kupnej zanęcie.POLECAM
pokombinuje jak by co to dam wam znac.
jeżeli ja ugotujesz z jakimś atraktorem to później możesz ja zawekować w słoiczku, tak jak robi się rożnego rodzaju przetwory z warzyw czy owoców ( mama czy babcia powie Ci jak to zrobić ) tylko teraz pytanie czy pod wpływem czasu pszenica nie rozmięknienigdy tak nie robiłem ale próbuj może się uda