Każdego roku podczas naszych wypraw wędkarskich lub nawet spacerów, w rejonach naszych łowisk, a nawet pobliskich oczkach wodnych spotykamy ptactwo wodne. Jest ono niewątpliwą ozdobą środowiska, a zarazem nieodzownym elementem tego wszystkiego co nas otacza. Wyobrażacie sobie jeziora, rzeki bez kaczek, łabędzi, perkozów, łysek, kurek wodnych i wielu im podobnych stworzeń. Co najważniejsze, że widząc je przecież nie po raz pierwszy, zawsze ich widok sprawia mi niesamowitą frajdę. Ponadto staram się z każdego takiego spotkania wyłuskać jakąś nowinkę, ciekawostkę, która zmusza mnie do przeczytania dodatkowego materiału o zwyczajach, czy też upodobaniach danego gatunkuj. Ptaki są piękne i niejednokrotnie wędkując zapominam o wędce i spławiku, zafascynowany ich wyczynami.
Podczas poniedziałkowej popołudniówki, piękny łabędź, najwyraźniej trochę wygłodniały lub typowy łasuch na wędkarskie smakołyki, prawie przez dwie godziny krążył wokół mojego łowiska. Uważnie obserwował każdą próbę podnęcenia łowiska zanętą lub kuleczkami z ciasta. On na mnie syczał "Syy, Syy, a ja mu odpowiadałem Szuuu, Szuuu" Tym sposobem w miarę pokojowej atmosferze dotarliśmy do końca wędkowania.
Podczas poniedziałkowej popołudniówki, piękny łabędź, najwyraźniej
trochę wygłodniały lub typowy łasuch na wędkarskie smakołyki, prawie
przez dwie godziny krążył wokół mojego łowiska. Uważnie obserwował każdą
próbę podnęcenia łowiska zanętą lub kuleczkami z ciasta. On na mnie
syczał "Syy, Syy, a ja mu odpowiadałem Szuuu, Szuuu" Tym sposobem w
miarę pokojowej atmosferze dotarliśmy do końca wędkowania.
Na załączonym zdjęciu amatorka miodowego ciasta, która nie dała się wyprowadzić po dobroci z łowiska. Znacznie mniejsza od samicy krzyżówki, po ubarwieniu wygląda mi na Cyrankę lub Cyraneczkę.
Piątka młodych z krzyżówką na naszym jeziorze. Jeszcze
niedawno mama wysiadywała jajka na jednym z pomostów usytuowanym na skraju
trzcinowisk, a dzisiaj jak na załączonym
obrazku.
Dzięki za dobre słowo. Od dłuższego czasu aparat foto, tak jak wędka, jest nieodzownym elementem naszego wędkarskiego wyposażenia. Ideą takiego działania chcemy tylko przypomnieć, że wokół nas dzieje się wiele ciekawych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę i którymi warto się podzielić z ludźmi o podobnych i nie tylko zainteresowaniach.
Ptactwo wodne edycja 2013
Każdego roku podczas naszych wypraw wędkarskich lub nawet spacerów, w rejonach naszych łowisk, a nawet pobliskich oczkach wodnych spotykamy ptactwo wodne. Jest ono niewątpliwą ozdobą środowiska, a zarazem nieodzownym elementem tego wszystkiego co nas otacza. Wyobrażacie sobie jeziora, rzeki bez kaczek, łabędzi, perkozów, łysek, kurek wodnych i wielu im podobnych stworzeń. Co najważniejsze, że widząc je przecież nie po raz pierwszy, zawsze ich widok sprawia mi niesamowitą frajdę. Ponadto staram się z każdego takiego spotkania wyłuskać jakąś nowinkę, ciekawostkę, która zmusza mnie do przeczytania dodatkowego materiału o zwyczajach, czy też upodobaniach danego gatunkuj. Ptaki są piękne i niejednokrotnie wędkując zapominam o wędce i spławiku, zafascynowany ich wyczynami.
Jutro jadę na żwirownię więc jak uchwycę w aparacie coś ciekawego to wrzucę :)
Podczas poniedziałkowej popołudniówki, piękny łabędź, najwyraźniej trochę wygłodniały lub typowy łasuch na wędkarskie smakołyki, prawie przez dwie godziny krążył wokół mojego łowiska. Uważnie obserwował każdą próbę podnęcenia łowiska zanętą lub kuleczkami z ciasta. On na mnie syczał "Syy, Syy, a ja mu odpowiadałem Szuuu, Szuuu" Tym sposobem w miarę pokojowej atmosferze dotarliśmy do końca wędkowania.
Podczas poniedziałkowej popołudniówki, piękny łabędź, najwyraźniej trochę wygłodniały lub typowy łasuch na wędkarskie smakołyki, prawie przez dwie godziny krążył wokół mojego łowiska. Uważnie obserwował każdą próbę podnęcenia łowiska zanętą lub kuleczkami z ciasta. On na mnie syczał "Syy, Syy, a ja mu odpowiadałem Szuuu, Szuuu" Tym sposobem w miarę pokojowej atmosferze dotarliśmy do końca wędkowania.
Na załączonym zdjęciu amatorka miodowego ciasta, która nie dała się wyprowadzić po dobroci z łowiska. Znacznie mniejsza od samicy krzyżówki, po ubarwieniu wygląda mi na Cyrankę lub Cyraneczkę.
tu cała rodzina :)
Piątka młodych z krzyżówką na naszym jeziorze. Jeszcze niedawno mama wysiadywała jajka na jednym z pomostów usytuowanym na skraju trzcinowisk, a dzisiaj jak na załączonym obrazku.
Uploaded with ImageShack.us
Tym razem zmierzamy do grzędy, gdzie odbędzie się nauka czyszczenia piórek.
Uploaded with ImageShack.us
witam zdjecia super należą wam sie pochwały że macie tez czas miedzy braniami na podziwianie przyrody
Dzięki za dobre słowo.
Od dłuższego czasu aparat foto, tak jak wędka, jest nieodzownym elementem naszego wędkarskiego wyposażenia. Ideą takiego działania chcemy tylko przypomnieć, że wokół nas dzieje się wiele ciekawych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę i którymi warto się podzielić z ludźmi o podobnych i nie tylko zainteresowaniach.
Kolego Adamie!
Tego miejsca i samego zdjęcia gratuluję bardzo mocno. Piękne miejscówki i piękna fotka. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia.
Rodzinka łabędzi.
Nur czarnoszyi (w szacie spoczynkowej).
Super miejscówka jak napisał Marek a i fota zawodowa!!!!
Mój stary znajomy i jego nowy kumpel... :)
:)
Fotki zrobione nad Zalewem Dominickim w Boszkowie ;)
W tym roku zaobserwowałem nie tylko spadek populacji ryb. Ale też nie widziałem kormoranów.
Ryb jest już tak mało że o one szukają lepszych miejsc....
A niektóre , szukają szczęścia na brzegu.... :)
Proszę o nie wyrzucanie zbędnej żyłki lub plecionki,kilka ptaków znalazłem zaplątanych w nasze śmieci,dziękuję.
Proszę o nie wyrzucanie zbędnej żyłki lub plecionki,kilka ptaków znalazłem zaplątanych w nasze śmieci,dziękuję.
Dokładnie. W piątek znalazłem na brzegu jakieś 100m plecionki, wyglądała jak nowa. Wyrzucanie czegoś takiego to głupota.