Spacerując po górach w okolicach Bieszczad, natknąłem się na taką tablicę. Określone ptaszki budzą się i dają głos o określonej porze poranka. Trele oznajmiają pewnie zajęty rewir lub służą do zwabienia samiczki, można także na tej podstawie stworzyć dość precyzyjny zegar biologiczny. Ciekaw jestem czy zwróciliście na to uwagę, a może macie jakieś spostrzeżenia w tym temacie ?
Piękne, a zarazem pouczające. Często zdarza się, że już poznajemy ptaki po glosie i mamy problemy z ich lokalizacją. Taki "budzik" zapewne będzie pomocny. Pozdrawiam.
Tak poza konkursem, jaki piękny zegarek można by zrobić dla maluchów!
Dla mnie wiosna jest tak (co roku) niepowtarzalną chwilą, że czy wędkuję, czy człapię na łowisko, czy po prostu otwieram okno.......95% odgłosów to dla mnie zagadka, której nawet nie chcę rozwiązywać.O żadnej innej porze roku okolica tak się nie rozjaśnia tymi naturalnymi MP3 ;)Samo życie. Się chłopaki gimnastykują wokalnie, a potem proza..... jajka, pisklaki, opuszczanie gniazd....Każda proza jest piękna a właśnie nadstawiając uszu asystujemy w tym corocznym, odnawialnym misterium, które niby obok, ale jak bardzo "równolegle" i porównywalnie....A ryby... ?Podobnie jak wszystko wokół. Nie "świergolą", nie afiszują się swoją wiosenną radością....I oby ta rybia wiosenna radość kończyła się "uwolnieniem". Bo to wiosna, i okoniowe macierzyństwo i parę takich innych kwestii co to się mimo wiosny nie objawiają świergotem....T.
Pomysł zegara Bardzo Dobry... Znam go jeszcze z dzieciństwa i wiem, że na terenach podmiejskich się sprawdzał. W Krakowie, na moim osiedlu, można by go trochę poprawić ale też idealnie wskazywał by porę....
Spacerując po górach w okolicach Bieszczad, natknąłem się na taką tablicę. Określone ptaszki budzą się i dają głos o określonej porze poranka. Trele oznajmiają pewnie zajęty rewir lub służą do zwabienia samiczki, można także na tej podstawie stworzyć dość precyzyjny zegar biologiczny.
Ciekaw jestem czy zwróciliście na to uwagę, a może macie jakieś spostrzeżenia w tym temacie ?
Piękne, a zarazem pouczające. Często zdarza się, że już poznajemy ptaki po glosie i mamy problemy z ich lokalizacją. Taki "budzik" zapewne będzie pomocny. Pozdrawiam.
Tak poza konkursem, jaki piękny zegarek można by zrobić dla maluchów!
Dla mnie wiosna jest tak (co roku) niepowtarzalną chwilą, że czy wędkuję, czy człapię na łowisko, czy po prostu otwieram okno.......95% odgłosów to dla mnie zagadka, której nawet nie chcę rozwiązywać.O żadnej innej porze roku okolica tak się nie rozjaśnia tymi naturalnymi MP3 ;)Samo życie. Się chłopaki gimnastykują wokalnie, a potem proza..... jajka, pisklaki, opuszczanie gniazd....Każda proza jest piękna a właśnie nadstawiając uszu asystujemy w tym corocznym, odnawialnym misterium, które niby obok, ale jak bardzo "równolegle" i porównywalnie....A ryby... ?Podobnie jak wszystko wokół. Nie "świergolą", nie afiszują się swoją wiosenną radością....I oby ta rybia wiosenna radość kończyła się "uwolnieniem". Bo to wiosna, i okoniowe macierzyństwo i parę takich innych kwestii co to się mimo wiosny nie objawiają świergotem....T.
Pomysł zegara Bardzo Dobry... Znam go jeszcze z dzieciństwa i wiem, że na terenach podmiejskich się sprawdzał. W Krakowie, na moim osiedlu, można by go trochę poprawić ale też idealnie wskazywał by porę....
Z ptasiego budzika jednoznacznie wynika, że największym śpiechem jest Szpak.