Zapraszam do oceny tego beznadziejnego widowiska . Kiedy walczą dwa cyrkowe monstra ( każde względnie dobre w swej dziedzinie sztuki cyrkowej ) to niepodobny jestem rozpatrywać całe zajście w kategoriach sportu ....
Byłbym zapomniał wspomnieć o dokonaniach dwóch wymienionych cyrkowców . Pudzianowski to znany mistrz świata w żonglowaniu ciężarami i artysta disco polo ( śpiewa wraz z bratem ) z kolei jego rywal to były zawodowy pięściarz , później kick bokser a następnie zawodnik MMA ( czy jak to się nazywa ) . Sądząc po jego posturze - dzisiaj też zajmuje się żonglerką - ubrany w fartuch w pomidorki , podrzuca omlety na patelni i zajada kanapki z pleśniowym serem .W walce z Pudzianowskim sam jak ten ser jakby nieco zgliwiał - choć pozory mogą mylić bo walka mogła być ustawiona .
szczerze mowiac mi i moim znajomym wygladalo na to zeby własnie ta walka była ustawiona, dziwnie wygladała i dziwnie sie skonczyła, ale to tylko moje zdanie
Najprawdopodobniej kolejnym przeciwnikiem "Pudziana " ma być ten oto zawodnik : Panie i Panowie oto Bobb Sapp . Bobb Sapp to mój ulubiony zawodnik - często mdleje na ringu ale trzeba przyznać że warunki fizyczne ma dość imponujące 200 cm /160 kg wagi - robi wrażenie ( prawie odwrotność parametrów Butterbeana ) . Walki nie pozostawiają jednak żadnych złudzeń http://www.youtube.com/watch?v=S4bhx3uiEFM ,moment 2 :49 pięknie uwypukla zdolności Sappa .... .
Zajebisty filmik! Sapp jest prawdziwym potworem. Szkoda, że nikt mu nie wytłumaczył, że mieszkanie na siłowni i wchłanianie białka i innych specyfików na przyrost masy mięśniowej nie przysporzy mu kondycji. Ledwo stał na nogach, może zaryzykuję i wystawię się na śmieszność w waszych oczach ale w drugiej rundzie tej walki to i ja bym go obalił na dechy.
pamietam jak Sapp walczył z Prokopem w K1, na poczatku jak go zobaczyłem myslałem ze zje Chorwata, gonił go po ringu fajnie to wygladało hehe ale jak dostał kopa w szczenke to wygladało jakby płakał na ringu hehe. Badz co badz walka Sappa z Pudzianem smiesznie by wygladała 2 gosci ktorzy biora niewiadomo co, bo uwazam ze normalny człowiek ćwiczac nawet dzien w dzien na siłowni i biorac tylko białko tak by nie wygladał. Nazwałbym to walka mutantów:)
No to moje delikatne uczucią są takie, że nie nazwał bym tego walką, a patrząc na Sappa i porównywanie go do Pudziana to ja nie znając się nic na takich mordobiciach stawiam 100 do 1 na Pudziana w łaśnie w tej konfrontacji.
No i jeszcze tylko dorzucę słowo do kolegi wasiel. CZy można tak wyglądać ćwicząc przy samym braniu odżywek można. Jeżeli chodzi o Sappa to widać że on za bardzo przy koksił i nie ma zadnej kondycji co do Pudziana 5 razy wygrywał Światowego Strongmena, a tam są zasady bardzo rygorystyczne pod braniem niedozwolonych metabolików więc nie mógł sobie pozwolić na coś takiego.
Tomikan1129 nie do konca... Pamietam jak pudzian po śmierci jednego z amerykańskich strongmanow jessiego marunde (czy jakos tak) powiedział, że kazdy strongmen bierze takie rzeczy a on poprostu przedawkował. Wiec daje to do myslenia bo od byle czego by nie zginał. Od tego czasu straciłem szacunek do strongmanów. Podejrzewam, że sa takie specyfiki ktorych jeszcze organizacje antydopingowe nie znaja. Najlepszym przykładem sa kolarze, nie wierze w "czystych" kolarzy. Po kilku latach robią sie wielkie afery. W strongmanach moze takiej akcji jeszcze nie było z taka afera ale mysle ze z tego wzgledu bo nie jest to sport olimpijski i nie ma takiego nacisku na ta dyscypiline. Ona ma pokazac siły jakie ma dany człowiek bez wzgledu czy bierze cos czy nie... czysta komercja. Tak myśle.
My Polacy - chcemy walki Pudziana z Bobbem Sappem albo Thierrym Sokoudjou ( ostatnio "niechcący "połamał obydwa żebra Bobbowi . Bobb trenuj ostro i wytrwale.
Ibisz ? na razie pręży muskuły na łamach damskich tygodników . Ale któż to wie - być może zajmie się w przyszłości zaciekłą walką na ringu .Trzymamy kciuki . Niezły dowcip z tym Ibiszem naprawdę .
Cieszę się, że rozwalił Butterbeana i nie sądzę, żeby to było ustawione:)
Po walce Pudzian-Najman, też pisano, że walka ustawiona:)
Nic ustawionego:)
Po prostu Pudzianowski był lepszy i tyle:)
A co walki, to zapewne taką obrali z trenerem taktykę:)
Na ziemię i go tam dojechać - a nasz Mariusz wykonał zadanie w 100%:)
Nic ustawionego:)
Po prostu Pudzianowski był lepszy i tyle:)
A co walki, to zapewne taką obrali z trenerem taktykę:)
Na ziemię i go tam dojechać - a nasz Mariusz wykonał zadanie w 100%:)
Mam nieco inne spojrzenie na tę sprawę . Jako przykład posłuży mi walka
Salety z Najmanem . Otóż Najman w 1 rundzie - skopał Saletę jak
przysłowiowego psa ( nie obrażający przy tym psów ) . Dlaczego zatem -
walkę kontynuowano dalej a sędzia przerwał tylko samą rundę ? Czy tylko
dlatego że nie było klepnięcia ze strony Salety ? W drugiej turze - to
Najman znowu był górą , po czym nastąpił niespodziewany zwrot akcji -
Saleta - wygrał w "WIELKIM STYLU " , którego bark zarzucano z kolei
Najmanowi ....Zakładając że MMA to efektowna bijatyka dwóch rosłych
drabów a nie zawodowy i czysty technicznie boks to rodzi się w tym
momencie kluczowe dla całej sprawy pytanie : w jakim stylu walczy
Pudzian i w jakim stylu walkę wygrywa ? Czy to jest wielki styl i
splendor wojownika czy już tylko akt niczym nieposkromionej , brutalnej
, pierwotnej siły , przywodzącej na myśl walkę dwóch wszetecznych , z
rzadka tylko przyjmujących pion - dzikusów ? Wracając do sprawy Najmana i
Salety - dlaczego nie przerwano walki - kiedy to ten pierwszy , dusił
Saletę niczym anakonda co to kilka dni temu , wieczorową porą wyszła z
kibla w jednej z polskich kamienic ? Zupełnie inaczej było w przypadku walki słynnego Butterbeana z Pudzianem - w tym wypadku walka zakończyła się zwycięstwem
tego drugiego jednakże przy odrobinie dobrej woli sędziego ( w czasie
walki Saleta - Najman - potrafił jednak dzielić walkę na rundy )
;mogłaby trwać dalej .Co byłoby gdyby sędzia rozpoczął nową rundę ? Czy
zdyszany i spocony jak bura mysz Pudzianowski nadal byłby taki witalny i
skory do prób obalania ponad 200 kg ? W moim odczuciu , większość walk
MMA wygląda dość nienaturalnie ( żeby nie powiedzieć sztucznie ) a już
zupełnie nie przekonują mnie te wszystkie wystudiowane groźne miny ,
dąsy i pogróżki jakie jęli wysyłać do siebie dwaj pożal się Boże
"gladiatorzy " Saleta i Najman . Może całe to przedsięwzięcie ( tj walki
MMA z udziałem podziwianych zawodników ) to jeden wielki cyrkowy maneż -
gdzie nie tylko gaża ale i również wynik są z góry ustalone ? W istocie
może być tak jak w miałkiej , nielubianej przeze mnie piosnce "rapera
"Mezo " -
Po robocie nie gadamy o robocie.
Po robocie idziemy w jednym korowodzie.
Po robocie zarywamy noce alkoholem wale w szale.
Stary nalej dalej nalej ej.
Po robocie nie gadamy o robocie.
Po robocie idziemy w jednym korowodzie.
Po robocie zarywamy noce alkoholem wale w szale.
Stary nalej dalej nalej ej.
No to wtrącę swoje 3 grosze,tak więc odnośnie wiejskiej młócki Grubasa i Tańczącego z garnkami to moim skromnym zdaniem było to zwykłe,wykreowane pod publikę pożal sie boże widowisko.Dlaczego? ano dlatego że Grubciu poza bieganiem w majtałaskach po ringu zajmuje się też organizacją tego typu widowisk,negocjuje z zawodnikami,mediami,itd... oraz łoży kasę na te cele.Walka z Sylvią wyszła spod jego ręki i w sobotniej też maczał swe grube paluchy,Pudzian natomiast jako osoba medialna i z nazwiskiem,był na niej gwiazdą ,i gdyby dostał znowu po ryju umarłby w tym sporcie na amen,umarłby również kolosalny zarobek z przyszłych gal i nikt nie zarobiłby ani centa.Tak na marginesie dodam że MP poza nazwiskiem w tym sporcie nie przedstawia żadnej wartości,max jego możliwości to klepanie po ryju leszczów bądż zwykłe ustawki,strongmen w MMA bądż każdym innym sporcie walki to pomyłka granicząca z głupotą.Odnośnie zaś walki Saleta-Najman to uważam że moralnym zwycięzca został Najman,Saleta zbłażnił się maksymalnie,mistrz europy w boxie i vice w kick... wygrał przez .......duszenie,krwawiąc i puchnąc po otrzymanym właśnie laniu od wiejskiego głupka Najmana.Swoją drogą dziwię się że że było to mozliwe bo w żadnej ze sztuk walki nie ma takiego chwytu bądż bloku,w żadnej nie dusi się przeciwnika ściskając krtań,niedługo dopuszczalne będzie gryzienie i oblewanie ciepłym moczem.Pozatym Saleta zadał cios(chyba jedyny) po przerwaniu walki co jest żenadą i podsumowaniem jego charakteru.
panowie gdzie my żyjemy i w jakich czasach ,wszystko jest pod publikę i ma być ekstra widowisko no i kasa ! kasa się liczy i tylko czasem się coś nie uda i wygląda jakby było naturalnie...
Zapraszam do oceny tego beznadziejnego widowiska . Kiedy walczą dwa cyrkowe monstra ( każde względnie dobre w swej dziedzinie sztuki cyrkowej ) to niepodobny jestem rozpatrywać całe zajście w kategoriach sportu ....
Byłbym zapomniał wspomnieć o dokonaniach dwóch wymienionych cyrkowców . Pudzianowski to znany mistrz świata w żonglowaniu ciężarami i artysta disco polo ( śpiewa wraz z bratem ) z kolei jego rywal to były zawodowy pięściarz , później kick bokser a następnie zawodnik MMA ( czy jak to się nazywa ) . Sądząc po jego posturze - dzisiaj też zajmuje się żonglerką - ubrany w fartuch w pomidorki , podrzuca omlety na patelni i zajada kanapki z pleśniowym serem .W walce z Pudzianowskim sam jak ten ser jakby nieco zgliwiał - choć pozory mogą mylić bo walka mogła być ustawiona .
szczerze mowiac mi i moim znajomym wygladalo na to zeby własnie ta walka była ustawiona, dziwnie wygladała i dziwnie sie skonczyła, ale to tylko moje zdanie
Zgadzam się z Tobą - walka wyglądała co najmniej podejrzanie jak "chaplinowski slapstick " a nie bijatyka dwóch tęgich chłopów .
Najprawdopodobniej kolejnym przeciwnikiem "Pudziana " ma być ten oto zawodnik : Panie i Panowie oto Bobb Sapp . Bobb Sapp to mój ulubiony zawodnik - często mdleje na ringu ale trzeba przyznać że warunki fizyczne ma dość imponujące 200 cm /160 kg wagi - robi wrażenie ( prawie odwrotność parametrów Butterbeana ) . Walki nie pozostawiają jednak żadnych złudzeń http://www.youtube.com/watch?v=S4bhx3uiEFM ,moment 2 :49 pięknie uwypukla zdolności Sappa .... .
Zajebisty filmik! Sapp jest prawdziwym potworem. Szkoda, że nikt mu nie wytłumaczył, że mieszkanie na siłowni i wchłanianie białka i innych specyfików na przyrost masy mięśniowej nie przysporzy mu kondycji. Ledwo stał na nogach, może zaryzykuję i wystawię się na śmieszność w waszych oczach ale w drugiej rundzie tej walki to i ja bym go obalił na dechy.
Sorry nie w drugiej a w pierwszej.
pamietam jak Sapp walczył z Prokopem w K1, na poczatku jak go zobaczyłem myslałem ze zje Chorwata, gonił go po ringu fajnie to wygladało hehe ale jak dostał kopa w szczenke to wygladało jakby płakał na ringu hehe. Badz co badz walka Sappa z Pudzianem smiesznie by wygladała 2 gosci ktorzy biora niewiadomo co, bo uwazam ze normalny człowiek ćwiczac nawet dzien w dzien na siłowni i biorac tylko białko tak by nie wygladał. Nazwałbym to walka mutantów:)
No to moje delikatne uczucią są takie, że nie nazwał bym tego walką, a patrząc na Sappa i porównywanie go do Pudziana to ja nie znając się nic na takich mordobiciach stawiam 100 do 1 na Pudziana w łaśnie w tej konfrontacji.
No i jeszcze tylko dorzucę słowo do kolegi wasiel. CZy można tak wyglądać ćwicząc przy samym braniu odżywek można.
Jeżeli chodzi o Sappa to widać że on za bardzo przy koksił i nie ma zadnej kondycji co do Pudziana 5 razy wygrywał Światowego Strongmena, a tam są zasady bardzo rygorystyczne pod braniem niedozwolonych metabolików więc nie mógł sobie pozwolić na coś takiego.
Tomikan1129 nie do konca... Pamietam jak pudzian po śmierci jednego z amerykańskich strongmanow jessiego marunde (czy jakos tak) powiedział, że kazdy strongmen bierze takie rzeczy a on poprostu przedawkował. Wiec daje to do myslenia bo od byle czego by nie zginał. Od tego czasu straciłem szacunek do strongmanów. Podejrzewam, że sa takie specyfiki ktorych jeszcze organizacje antydopingowe nie znaja. Najlepszym przykładem sa kolarze, nie wierze w "czystych" kolarzy. Po kilku latach robią sie wielkie afery. W strongmanach moze takiej akcji jeszcze nie było z taka afera ale mysle ze z tego wzgledu bo nie jest to sport olimpijski i nie ma takiego nacisku na ta dyscypiline. Ona ma pokazac siły jakie ma dany człowiek bez wzgledu czy bierze cos czy nie... czysta komercja. Tak myśle.
pozdrawiam
Pewien Fin kiedyś zmarł z przedawkowania wody:) Wszystko co w nadmiarze szkodzi.
pewnie pęcherz mu pekł:) hehe
wasiel, najpierw był kop w tułów a później z lewej pięści w szczękę. pozdrawiam
My Polacy - chcemy walki Pudziana z Bobbem Sappem albo Thierrym Sokoudjou ( ostatnio "niechcący "połamał obydwa żebra Bobbowi . Bobb trenuj ostro i wytrwale.
Ja tam jestem za Pudzianem na dobre i na złe!:)
Cieszę się, że rozwalił Butterbeana i nie sądzę, żeby to było ustawione:)
Po walce Pudzian-Najman, też pisano, że walka ustawiona:)
Nic ustawionego:)
Po prostu Pudzianowski był lepszy i tyle:)
A co walki, to zapewne taką obrali z trenerem taktykę:)
Na ziemię i go tam dojechać - a nasz Mariusz wykonał zadanie w 100%:)
Pudzianowski , Najman .........
Niedługo Ibisz do nich dokoptuje tylko trochę masy dorzuci........
Ibisz ? na razie pręży muskuły na łamach damskich tygodników . Ale któż to wie - być może zajmie się w przyszłości zaciekłą walką na ringu .Trzymamy kciuki . Niezły dowcip z tym Ibiszem naprawdę .
Sport zaczyna się robić dwuszufladkowy..... Ci którzy chcą naprawdę walczyć dla sportu i Ci którzy chcą to robić dla kasy !
Ja tam jestem za Pudzianem na dobre i na złe!:)
Cieszę się, że rozwalił Butterbeana i nie sądzę, żeby to było ustawione:)
Po walce Pudzian-Najman, też pisano, że walka ustawiona:)
Nic ustawionego:)
Po prostu Pudzianowski był lepszy i tyle:)
A co walki, to zapewne taką obrali z trenerem taktykę:)
Na ziemię i go tam dojechać - a nasz Mariusz wykonał zadanie w 100%:)
Nic ustawionego:)
Po prostu Pudzianowski był lepszy i tyle:)
A co walki, to zapewne taką obrali z trenerem taktykę:)
Na ziemię i go tam dojechać - a nasz Mariusz wykonał zadanie w 100%:) Mam nieco inne spojrzenie na tę sprawę . Jako przykład posłuży mi walka Salety z Najmanem . Otóż Najman w 1 rundzie - skopał Saletę jak przysłowiowego psa ( nie obrażający przy tym psów ) . Dlaczego zatem - walkę kontynuowano dalej a sędzia przerwał tylko samą rundę ? Czy tylko dlatego że nie było klepnięcia ze strony Salety ? W drugiej turze - to Najman znowu był górą , po czym nastąpił niespodziewany zwrot akcji - Saleta - wygrał w "WIELKIM STYLU " , którego bark zarzucano z kolei Najmanowi ....Zakładając że MMA to efektowna bijatyka dwóch rosłych drabów a nie zawodowy i czysty technicznie boks to rodzi się w tym momencie kluczowe dla całej sprawy pytanie : w jakim stylu walczy Pudzian i w jakim stylu walkę wygrywa ? Czy to jest wielki styl i splendor wojownika czy już tylko akt niczym nieposkromionej , brutalnej , pierwotnej siły , przywodzącej na myśl walkę dwóch wszetecznych , z rzadka tylko przyjmujących pion - dzikusów ? Wracając do sprawy Najmana i Salety - dlaczego nie przerwano walki - kiedy to ten pierwszy , dusił Saletę niczym anakonda co to kilka dni temu , wieczorową porą wyszła z kibla w jednej z polskich kamienic ? Zupełnie inaczej było w przypadku walki słynnego Butterbeana z Pudzianem - w tym wypadku walka zakończyła się zwycięstwem tego drugiego jednakże przy odrobinie dobrej woli sędziego ( w czasie walki Saleta - Najman - potrafił jednak dzielić walkę na rundy ) ;mogłaby trwać dalej .Co byłoby gdyby sędzia rozpoczął nową rundę ? Czy zdyszany i spocony jak bura mysz Pudzianowski nadal byłby taki witalny i skory do prób obalania ponad 200 kg ? W moim odczuciu , większość walk MMA wygląda dość nienaturalnie ( żeby nie powiedzieć sztucznie ) a już zupełnie nie przekonują mnie te wszystkie wystudiowane groźne miny , dąsy i pogróżki jakie jęli wysyłać do siebie dwaj pożal się Boże "gladiatorzy " Saleta i Najman . Może całe to przedsięwzięcie ( tj walki MMA z udziałem podziwianych zawodników ) to jeden wielki cyrkowy maneż - gdzie nie tylko gaża ale i również wynik są z góry ustalone ? W istocie może być tak jak w miałkiej , nielubianej przeze mnie piosnce "rapera "Mezo " -
Po robocie nie gadamy o robocie.Po robocie idziemy w jednym korowodzie.
Po robocie zarywamy noce alkoholem wale w szale.
Stary nalej dalej nalej ej.
Po robocie nie gadamy o robocie.
Po robocie idziemy w jednym korowodzie.
Po robocie zarywamy noce alkoholem wale w szale.
Stary nalej dalej nalej ej.
dowiedz sie wiecej na temat mma, poogladaj inne walki i bedziesz wiedzial dla czego np sedzia w danej chwili nie przerywa walki.
Bo to sędzia kalosz .
RomekFlower czy trenowałeś jakieś sporty walki? Wydaje mi się, że nie bo nie rozumiesz pewnych rzeczy.
No to wtrącę swoje 3 grosze,tak więc odnośnie wiejskiej młócki Grubasa i Tańczącego z garnkami to moim skromnym zdaniem było to zwykłe,wykreowane pod publikę pożal sie boże widowisko.Dlaczego? ano dlatego że Grubciu poza bieganiem w majtałaskach po ringu zajmuje się też organizacją tego typu widowisk,negocjuje z zawodnikami,mediami,itd... oraz łoży kasę na te cele.Walka z Sylvią wyszła spod jego ręki i w sobotniej też maczał swe grube paluchy,Pudzian natomiast jako osoba medialna i z nazwiskiem,był na niej gwiazdą ,i gdyby dostał znowu po ryju umarłby w tym sporcie na amen,umarłby również kolosalny zarobek z przyszłych gal i nikt nie zarobiłby ani centa.Tak na marginesie dodam że MP poza nazwiskiem w tym sporcie nie przedstawia żadnej wartości,max jego możliwości to klepanie po ryju leszczów bądż zwykłe ustawki,strongmen w MMA bądż każdym innym sporcie walki to pomyłka granicząca z głupotą.Odnośnie zaś walki Saleta-Najman to uważam że moralnym zwycięzca został Najman,Saleta zbłażnił się maksymalnie,mistrz europy w boxie i vice w kick... wygrał przez .......duszenie,krwawiąc i puchnąc po otrzymanym właśnie laniu od wiejskiego głupka Najmana.Swoją drogą dziwię się że że było to mozliwe bo w żadnej ze sztuk walki nie ma takiego chwytu bądż bloku,w żadnej nie dusi się przeciwnika ściskając krtań,niedługo dopuszczalne będzie gryzienie i oblewanie ciepłym moczem.Pozatym Saleta zadał cios(chyba jedyny) po przerwaniu walki co jest żenadą i podsumowaniem jego charakteru.
Najman i Butterean przegrali przez poddanie.
To jest fakt, Saleta NIC nie zrobił Najmanowi, tylko go przydusił, a wygrał, bo jak wspomniałem, Najman się poddał.
Szkoda tylko, że to Najman nie wygrał:)
Rozwalił Saletę i to zdrowo:)
Ale spoko, Najman zaprosi go na rewanżyk:)
A Pudzian będzie się dalej bił i będę jego wiernym kibicem!:)
Ja też kubicuję Pudzianowi. Jak walczy każdy widzi, ale chłop jest zawziety i uparty - myślę że z czasem będzie lepiej.
A Najman to mistrzostwo świata, wszyscy go biją:) Ciekawe z kim teraz zawalczy...? hehe
Dokładnie:)
Mariusz trenuje, trenuje i wytrenuje:)
Do Fedora mu jeszcze daleko, ale spokojnie, wszystko przyjdzie z czasem:)
panowie gdzie my żyjemy i w jakich czasach ,wszystko jest pod publikę i ma być ekstra widowisko no i kasa ! kasa się liczy i tylko czasem się coś nie uda i wygląda jakby było naturalnie...