W obecnym sezonie trafiają mi się niestety same puste zacięcia na metodę wymienioną w tytule. Mój zestaw wygląda następująco: - hak o długości około 3 cm-plecionka 60-70 cm długości- krętlik- stoperek- ciężarek 60 g Wszystkie puste zacięcia wychodziły przy bardzo podobnym braniu, a mianowicie spokojny odjazd przez kilka kilkanaście sekund, a następnie przez kolejne 30-60 sekund coraz szybsze wyciąganie żyłki w taki sposób, że nie nadążałem wypuszczać jej z kołowrotka.W tym momencie decydowałem się na zacięcie, które okazywało się nieskuteczne (nie czułem nawet oporu). Rybkę przebijam dwa razy hakiem w okolicach górnej płetwy (bliżej głowy rybki) . Z góry dziękuje za jakiekolwiek podpowiedzi.
Napisz jeszcze, czy na haku po wyciągnięciu zestawu, jest jeszcze trupek, czy nie.
Dobre pytanie.
Jedyne co mnie ciut dziwi, to Twój upór w identycznym schemacie zacinania. ( pisze do autora tematu )
Skoro po odczekaniu półtorej minuty zacięcia są puste, czemu nie eksperymentujesz i nie spróbujesz ciąc praktycznie w tempo ( no może dosłownie po kilku sekundach )?
Skądinąd w przypadku suma ( a schemat brania trochę pachnie mi sumem ) szybkie cięcie jest wskazane
Druga sprawa to samo zbrojenie .
Opis nie pokaze czy przy nim nie popełniasz błędu.
Tak jest trupek, czasami trochę nadgryziony. Dotychczasowe branie odczytywałem jako branie sandacza traktując powolne wyciąganie żyłki jako pierwszy odjazd, a szybsze jako drugi, Czemu szybsze zacinanie przy sumie jest wskazane ? Zdjęcie zbrojenie wstawię przy najbliższym wypadzie. Teraz mogę spróbować jeszcze dokładniej opisać. Hak przebijam w okolicach górnej płetwy bliżej głowy przeciągam cały hak z plecionką przez rybkę i następnie jeszcze raz przewijam hak z plecionką przez tą samą dziurę, w wyniku czego plecionka oplata grzbiet rybki. Hak ustawiam w taki sposób, że jego górna część przylega do ciała rybki (nie leży luźno na kilku cm plecionki).
pod tym adresem jest dużo napisane o skutecznym zacinaniu. https://forum.wedkuje.pl/f/pomocy-problem-z/884141
Jeżeli przy zacięciu haczyk uwalnia się od przynęty, to jest dużo większa możliwość zaczepienia się haczyka w pysku ryby. Moja propozycja: spróbuj łowić na kotwiczkę z dwoma ostrzami i zacinaj po kilku sekundach od zauważenia brania.
W obecnym sezonie trafiają mi się niestety same puste zacięcia na metodę wymienioną w tytule. Mój zestaw wygląda następująco:
- hak o długości około 3 cm-plecionka 60-70 cm długości- krętlik- stoperek- ciężarek 60 g
Wszystkie puste zacięcia wychodziły przy bardzo podobnym braniu, a mianowicie spokojny odjazd przez kilka kilkanaście sekund, a następnie przez kolejne 30-60 sekund coraz szybsze wyciąganie żyłki w taki sposób, że nie nadążałem wypuszczać jej z kołowrotka.W tym momencie decydowałem się na zacięcie, które okazywało się nieskuteczne (nie czułem nawet oporu). Rybkę przebijam dwa razy hakiem w okolicach górnej płetwy (bliżej głowy rybki) . Z góry dziękuje za jakiekolwiek podpowiedzi.
Napisz jeszcze, czy na haku po wyciągnięciu zestawu, jest jeszcze trupek, czy nie.
Napisz jeszcze, czy na haku po wyciągnięciu zestawu, jest jeszcze trupek, czy nie. Dobre pytanie.
Jedyne co mnie ciut dziwi, to Twój upór w identycznym schemacie zacinania. ( pisze do autora tematu )
Skoro po odczekaniu półtorej minuty zacięcia są puste, czemu nie eksperymentujesz i nie spróbujesz ciąc praktycznie w tempo ( no może dosłownie po kilku sekundach )?
Skądinąd w przypadku suma ( a schemat brania trochę pachnie mi sumem ) szybkie cięcie jest wskazane
Druga sprawa to samo zbrojenie . Opis nie pokaze czy przy nim nie popełniasz błędu.
Tak jest trupek, czasami trochę nadgryziony. Dotychczasowe branie odczytywałem jako branie sandacza traktując powolne wyciąganie żyłki jako pierwszy odjazd, a szybsze jako drugi, Czemu szybsze zacinanie przy sumie jest wskazane ? Zdjęcie zbrojenie wstawię przy najbliższym wypadzie. Teraz mogę spróbować jeszcze dokładniej opisać. Hak przebijam w okolicach górnej płetwy bliżej głowy przeciągam cały hak z plecionką przez rybkę i następnie jeszcze raz przewijam hak z plecionką przez tą samą dziurę, w wyniku czego plecionka oplata grzbiet rybki. Hak ustawiam w taki sposób, że jego górna część przylega do ciała rybki (nie leży luźno na kilku cm plecionki).
pod tym adresem jest dużo napisane o skutecznym zacinaniu.
https://forum.wedkuje.pl/f/pomocy-problem-z/884141
Jeżeli przy zacięciu haczyk uwalnia się od przynęty, to jest dużo większa możliwość zaczepienia się haczyka w pysku ryby. Moja propozycja: spróbuj łowić na kotwiczkę z dwoma ostrzami i zacinaj po kilku sekundach od zauważenia brania.