Witam mam taki pytanie :D Łowię na grunt 40g +30g koszyk wędką bambusową o bardzo bardzo elastycznej szczytówce na rzece San. Gdzie i jak zarzucać, jak daleko, w silny nurt czy w głębinę...? :D Chciałbym aby ktoś mi to wytłumaczył :D
Bambus to świetny materiał.. ale nie na grunt i San niestety. Zazdroszczę !!!! , bo mój kij w szale nowoczesności poszedł w niebyt :-(. Nie myslałeś o spławiku ???? A jesli juz koniecznie grunt, to bardzo spokojne miejsca i bardzo delikatyny zestaw.
Żaden wegiel tak nie zamortyzuje ryby, ale niestety kosztem wytrzymałości, wiec zestaw musi byc delikatny , z zabezpieczeniem zestawu w postaci cienkiego ptzyponu i bardzo precyzyjnie ustawionego hamulca.
Boszz.. ale zabawa jest bambusem ! Tylko dbaj o niego, bo to już teraz wręcz kultowy sprzęt.
Normalnie zabiles mnie tym pytaniem. Rozumiem ze twoje doswiadczenie wedkarskie jest żadne. Gdybym mial taka wedke, z tak miekka szczytowka to szukalbym jak najspokojniejszej wody , jakiegos praktycznie stojacego zakola. A najlepiej calkowicie stojącą. Pozdrawiam.
Tylko naprawdę dbaj. Bambus ma akcję baaardzo paraboliczną, ale jest mało odporny na szarpnięcia i gwałtowne ugięcia. Więc - rzadko strzeli przy rybie, ale przy gwałtownym rzucie i mało delikatnym obchodzeniu się z nim - szczytówka moze peknąć jak zapałka.
A jak jest zabawa taką wedką ze spora rybą, przekonasz się sam. Czego serdecznie zyczę :-)
Powiem Ci jeszce tylko, że wyjście muszkarza z klejonką ( wedka muchowa klejona z pasków bambusa tworzących szesciokąt )to szpan nad szpany. Normalnie nobilitacja nad wodą ! i wszystkim innym ozór do kolan zwisa :D :D :D :D
Tak pisze, żebyś tych swoich bambusów nie ciepał w kąt bez naleznego nabożenstwa :D
Jeszcze jedno. Pomietaj ze wazna jest tez grubosc żyłki. Czym grubsza tym wieksze znoszenie zestawu przez nurt. Zwyczajnie stawia wiekszy opor wodzie. Jesli wlasciwie dobierzesz zylke, to moze okazac sie ze koszyk nie musi miec 40g a wystarczy 30g. Osobiscie na biala rybe staram sie nie przekraczac 0,20mm. Pozdrawiam.
Ja 0,28 uzywam tylko na drapieznika. Zastanow sie czy potrzebujesz tak gruba zylke. Masz bardzo miekka szczytowke, ona determinuje reszte zestawu. Tak gruba zylka jest relatywnie ciezka i spowoduje niepotrzebne wygiecie szczytowki. Nadmiernie wygieta szczytowka czytaj obciazona, przestaje spelniac swoje zadanie. Zwyczajnie nie bedziesz widzial brañ. Zle zaczniesz, szybko sie zniechecisz. Kup sobie maxymalnie 0,20. Jesli nie 0,18. Np dragon camou feeder, ona kosztuje 11zl. Pozdrawiam.
No i git. A teraz o przyponie. Powinien byc cieñszy od zyłki głownej powiedzmy o dwa rozmiary. Głowna 0,18, przypon 0,16. Bardzo upraszczam, ale chce byc konkretny. Masz zawade, rwiesz tylko przypon. Przynajmniej teoretycznie. Teraz jeden myk o ktorym nie wszyscy pomietaja. Dlugosc przyponu na rzeke min. 35-40 cm. Chcemy by przyneta na haczyku poruszala sie jak najbardziej naturalnie. Unosila sie, zmieniala kierunki. Na przyponie 15cm tak nie bedzie. Połamania.P.s. Tylko nie przesadz z wielkoscia haczyka. Hej.
gosc przyponu na rzeke min. 35-40 cm. Chcemy by przyneta na haczyku poruszala sie jak najbardziej naturalnie. Unosila sie, zmieniala kierunki. Na przyponie 15cm tak nie bedzie.
Nawet nie do końca o to chodzi, choć zasada jest jak nabardziej słuszna :-)
Ryba w wodzie płynacej nie ma czasu na przyjrzenie sie przynecie, na posmakowanie jej, dokładne obejrzenie. W rzece wszysto plynie, więc albo ryba coś chwyta natychmiast i ucieka,,, albo kąsek odpłynie i szansa na posiłek przepadnie bezpowrotnie.
Więc ( z punktu widzenia ryby....) dopaść i połknąć, abo czekać na następny kąsek.
Długi przypon przede wszystkim pozwala na łatwiejsze zamozacięcie ( przyneta przesunie się w układzie pokarmowym ryby głebiej, zanim ta poczuje opór i spróbuje wypluć.
A długość przyponu dostosowuje się tak do szybkości nurtu ( geberalnie czym szybszy, tym dłuzszy przypon ) jak i do twardości szczytówki ( mieksza pozwala na krótszy przypon ).
Choc w tym co napisał tojarek też coś chyba jest... :-)
gosc przyponu na rzeke min. 35-40 cm. Chcemy by przyneta na haczyku poruszala sie jak najbardziej naturalnie. Unosila sie, zmieniala kierunki. Na przyponie 15cm tak nie bedzie.
Nawet nie do końca o to chodzi, choć zasada jest jak nabardziej słuszna :-)
Ryba w wodzie płynacej nie ma czasu na przyjrzenie sie przynecie, na posmakowanie jej, dokładne obejrzenie. W rzece wszysto plynie, więc albo ryba coś chwyta natychmiast i ucieka,,, albo kąsek odpłynie i szansa na posiłek przepadnie bezpowrotnie.
Więc ( z punktu widzenia ryby....) dopaść i połknąć, abo czekać na następny kąsek.
Długi przypon przede wszystkim pozwala na łatwiejsze zamozacięcie ( przyneta przesunie się w układzie pokarmowym ryby głebiej, zanim ta poczuje opór i spróbuje wypluć.
A długość przyponu dostosowuje się tak do szybkości nurtu ( geberalnie czym szybszy, tym dłuzszy przypon ) jak i do twardości szczytówki ( mieksza pozwala na krótszy przypon ).
Choc w tym co napisał tojarek też coś chyba jest... :-)
Oczywiscie ze jest. Pamietaj ze wszysko ma kiedys swoj poczatek. Jesli przyneta nie bedzie zachowywac sie naturalnie , to nie bedzie " chwyta" a bedzie " ucieka" . Parafrazujac to co napisales. Ale przyznaje, wszystkie twoje uwagi sa prawdziwe. Pozdrawiam.
Witam mam taki pytanie :D Łowię na grunt 40g +30g koszyk wędką bambusową o bardzo bardzo elastycznej szczytówce na rzece San. Gdzie i jak zarzucać, jak daleko, w silny nurt czy w głębinę...? :D Chciałbym aby ktoś mi to wytłumaczył :D
Bambus to świetny materiał.. ale nie na grunt i San niestety.
Zazdroszczę !!!! , bo mój kij w szale nowoczesności poszedł w niebyt :-(.
Nie myslałeś o spławiku ???? A jesli juz koniecznie grunt, to bardzo spokojne miejsca i bardzo delikatyny zestaw.
Żaden wegiel tak nie zamortyzuje ryby, ale niestety kosztem wytrzymałości, wiec zestaw musi byc delikatny , z zabezpieczeniem zestawu w postaci cienkiego ptzyponu i bardzo precyzyjnie ustawionego hamulca.
Boszz.. ale zabawa jest bambusem !
Tylko dbaj o niego, bo to już teraz wręcz kultowy sprzęt.
Spławik raczej nie. :D mam 4 takie bambusy :D każdy po 4m. dobra sprawa :D
Normalnie zabiles mnie tym pytaniem. Rozumiem ze twoje doswiadczenie wedkarskie jest żadne. Gdybym mial taka wedke, z tak miekka szczytowka to szukalbym jak najspokojniejszej wody , jakiegos praktycznie stojacego zakola. A najlepiej calkowicie stojącą. Pozdrawiam.
Tylko naprawdę dbaj.
Bambus ma akcję baaardzo paraboliczną, ale jest mało odporny na szarpnięcia i gwałtowne ugięcia.
Więc - rzadko strzeli przy rybie, ale przy gwałtownym rzucie i mało delikatnym obchodzeniu się z nim - szczytówka moze peknąć jak zapałka.
A jak jest zabawa taką wedką ze spora rybą, przekonasz się sam.
Czego serdecznie zyczę :-)
Własnie chodziło mi o to :D Dzięki tojaartek :D
Powiem Ci jeszce tylko, że wyjście muszkarza z klejonką ( wedka muchowa klejona z pasków bambusa tworzących szesciokąt )to szpan nad szpany.
Normalnie nobilitacja nad wodą ! i wszystkim innym ozór do kolan zwisa :D :D :D :D
Tak pisze, żebyś tych swoich bambusów nie ciepał w kąt bez naleznego nabożenstwa :D
Jeszcze jedno. Pomietaj ze wazna jest tez grubosc żyłki. Czym grubsza tym wieksze znoszenie zestawu przez nurt. Zwyczajnie stawia wiekszy opor wodzie. Jesli wlasciwie dobierzesz zylke, to moze okazac sie ze koszyk nie musi miec 40g a wystarczy 30g. Osobiscie na biala rybe staram sie nie przekraczac 0,20mm. Pozdrawiam.
Żyłkę mam 0.28 myślę że wystarczy :D
do złamania weki.. na pewno.
P.S. O ile moa marna wiedza mnie nie zwodzi - w sanie rekinów nie odnotowano od ponad 200 lat :p
Ja 0,28 uzywam tylko na drapieznika. Zastanow sie czy potrzebujesz tak gruba zylke. Masz bardzo miekka szczytowke, ona determinuje reszte zestawu. Tak gruba zylka jest relatywnie ciezka i spowoduje niepotrzebne wygiecie szczytowki. Nadmiernie wygieta szczytowka czytaj obciazona, przestaje spelniac swoje zadanie. Zwyczajnie nie bedziesz widzial brañ. Zle zaczniesz, szybko sie zniechecisz. Kup sobie maxymalnie 0,20. Jesli nie 0,18. Np dragon camou feeder, ona kosztuje 11zl. Pozdrawiam.
ok :D w najbliższym czasie skoczę do wędkarskiego :D
No i git. A teraz o przyponie. Powinien byc cieñszy od zyłki głownej powiedzmy o dwa rozmiary. Głowna 0,18, przypon 0,16. Bardzo upraszczam, ale chce byc konkretny. Masz zawade, rwiesz tylko przypon. Przynajmniej teoretycznie. Teraz jeden myk o ktorym nie wszyscy pomietaja. Dlugosc przyponu na rzeke min. 35-40 cm. Chcemy by przyneta na haczyku poruszala sie jak najbardziej naturalnie. Unosila sie, zmieniala kierunki. Na przyponie 15cm tak nie bedzie. Połamania.P.s. Tylko nie przesadz z wielkoscia haczyka. Hej.
gosc przyponu na rzeke min. 35-40 cm. Chcemy by przyneta na haczyku poruszala sie jak najbardziej naturalnie. Unosila sie, zmieniala kierunki. Na przyponie 15cm tak nie bedzie.
Nawet nie do końca o to chodzi, choć zasada jest jak nabardziej słuszna :-) Ryba w wodzie płynacej nie ma czasu na przyjrzenie sie przynecie, na posmakowanie jej, dokładne obejrzenie. W rzece wszysto plynie, więc albo ryba coś chwyta natychmiast i ucieka,,, albo kąsek odpłynie i szansa na posiłek przepadnie bezpowrotnie. Więc ( z punktu widzenia ryby....) dopaść i połknąć, abo czekać na następny kąsek. Długi przypon przede wszystkim pozwala na łatwiejsze zamozacięcie ( przyneta przesunie się w układzie pokarmowym ryby głebiej, zanim ta poczuje opór i spróbuje wypluć. A długość przyponu dostosowuje się tak do szybkości nurtu ( geberalnie czym szybszy, tym dłuzszy przypon ) jak i do twardości szczytówki ( mieksza pozwala na krótszy przypon ). Choc w tym co napisał tojarek też coś chyba jest... :-)
gosc przyponu na rzeke min. 35-40 cm. Chcemy by przyneta na haczyku poruszala sie jak najbardziej naturalnie. Unosila sie, zmieniala kierunki. Na przyponie 15cm tak nie bedzie.
Nawet nie do końca o to chodzi, choć zasada jest jak nabardziej słuszna :-) Ryba w wodzie płynacej nie ma czasu na przyjrzenie sie przynecie, na posmakowanie jej, dokładne obejrzenie. W rzece wszysto plynie, więc albo ryba coś chwyta natychmiast i ucieka,,, albo kąsek odpłynie i szansa na posiłek przepadnie bezpowrotnie. Więc ( z punktu widzenia ryby....) dopaść i połknąć, abo czekać na następny kąsek. Długi przypon przede wszystkim pozwala na łatwiejsze zamozacięcie ( przyneta przesunie się w układzie pokarmowym ryby głebiej, zanim ta poczuje opór i spróbuje wypluć. A długość przyponu dostosowuje się tak do szybkości nurtu ( geberalnie czym szybszy, tym dłuzszy przypon ) jak i do twardości szczytówki ( mieksza pozwala na krótszy przypon ). Choc w tym co napisał tojarek też coś chyba jest... :-)
Oczywiscie ze jest. Pamietaj ze wszysko ma kiedys swoj poczatek. Jesli przyneta nie bedzie zachowywac sie naturalnie , to nie bedzie " chwyta" a bedzie " ucieka" . Parafrazujac to co napisales. Ale przyznaje, wszystkie twoje uwagi sa prawdziwe. Pozdrawiam.