witam. Jestem nowy na tym forum. Od kilku sezonów jestem zapalonym spinningistą ale naczytałem się trochę o żywcu i postanowiłem spróbować, wczoraj 23 sierpnia wybrałem się na niewielki zalew porośnięty grążelami wręcz raj dla szczupaka-zarzuciłem zestaw(z gruntem ok 1,10-1,20m) i na efekt nie musiałem długo czekać po kilku sekundach słabe branie, odjazd i na brzegu ląduje malutki szczupaczek(ok30 cm) który po odhaczeniu natychmiast wraca do wody, następnie zestaw stał zarzucony niepokojony jakąś godzinę, w pewnym momenci postanowiłem zmienić żywca i przeżucić w miejsce połowu tego malca, założyłem dorodną ukleję zarzucam i zanim zdążyłem spojrzeć na spławik już go nie było, zwolniłem kabłąk kołowrotka i niemal natychmiast zaczął wywijać żyłkę i płynąć w stronę grążeli po jakichś 5m postanowiłem zaciąć żeby całkiem w zarośla nie uciekł, po zacięciu poczułem silny opór i... nagły luzzz, czy szczupak mógł tak szybko połknąć rybę wraz z 15 cm pszyponem? proszę o porady, co zrobiłem źle?
15 cm przypon to dla szczupaczka "trójki" już betka. Jeśli poważnie nastawiasz się na połowy szczupaka na żywca polecam przypony co najmniej 35 cm, lub wiązać samemu z kevlaru takie po około 50cm. Materiał może i nie tani, ale z całą pewnością wart swej ceny.
Popieram. Ja miałem podobne doświadczenia i po stracie dwóch woblerów jednego dnia się nauczyłem że lepiej jak zostanie 15cm, niż braknie 1,5mm. W sumie wychodzi taniej. Pozdrawiam.
Aby uniknąć w przyszłości takich niespodzianek proponuje przypon minimum 30cm. Dotyczy to również spinningu bo nigdy nie wiadomo z jak wielką rybą przyjdzie nam się zmierzyć.
Plecionkę przgryzie jak żyłkę nawet gdyby miała 1 mm średnicy. Musi być przypon z wolframu, tytanu, stali. Nie jestem przekonany co do kevalru. Czy on na pewno wytrrzymuje piłowanie przez te ząbki????
Witam...zgodzę się z tym że takie przypony po 25/30cm. to trochę za krótkie! sam miałem kilka sytuacji na żywca,że drapieżnik łyknął znacznie dalej i przy pięknym holowaniu przed samym podbierakiem mówił no to cześć stary...:) nie żałuję tych rybek,ale lekcję mi również dały:)że drapieżniki też potrafią walczyć do końca:)
Panowie, zrobiłem kiedyś próbę z kevlarem, niestety szczupły załatwia ten temat bardzo szybko. Stosuję miękki wolfram sprzedawany z metra razem z tulejami zaciskowymi. Zakładam do żywca podwójne haki (tzw sandaczowe). przypony robie długości ok 40 cm. Jeszcze mnie nie zawiodły. Połamania...
Panowie, zrobiłem kiedyś próbę z kevlarem, niestety szczupły załatwia ten temat bardzo szybko. Stosuję miękki wolfram sprzedawany z metra razem z tulejami zaciskowymi. Zakładam do żywca podwójne haki (tzw sandaczowe). przypony robie długości ok 40 cm. Jeszcze mnie nie zawiodły. Połamania... Jakiej firmy ten wolfram bo chciałbym się zaopatrzyć?
Ja kupiłem akurat firmy Jaxon - bo taki był. Sprawdź w katalogu, nie mam teraz tego pod ręką aby podać Ci numer katalogowy, ale jest tam na pewno. Pozdrawiam
witam. Jestem nowy na tym forum. Od kilku sezonów jestem zapalonym spinningistą ale naczytałem się trochę o żywcu i postanowiłem spróbować, wczoraj 23 sierpnia wybrałem się na niewielki zalew porośnięty grążelami wręcz raj dla szczupaka-zarzuciłem zestaw(z gruntem ok 1,10-1,20m) i na efekt nie musiałem długo czekać po kilku sekundach słabe branie, odjazd i na brzegu ląduje malutki szczupaczek(ok30 cm) który po odhaczeniu natychmiast wraca do wody, następnie zestaw stał zarzucony niepokojony jakąś godzinę, w pewnym momenci postanowiłem zmienić żywca i przeżucić w miejsce połowu tego malca, założyłem dorodną ukleję zarzucam i zanim zdążyłem spojrzeć na spławik już go nie było, zwolniłem kabłąk kołowrotka i niemal natychmiast zaczął wywijać żyłkę i płynąć w stronę grążeli po jakichś 5m postanowiłem zaciąć żeby całkiem w zarośla nie uciekł, po zacięciu poczułem silny opór i... nagły luzzz, czy szczupak mógł tak szybko połknąć rybę wraz z 15 cm pszyponem? proszę o porady, co zrobiłem źle?
15 cm przypon to dla szczupaczka "trójki" już betka. Jeśli poważnie nastawiasz się na połowy szczupaka na żywca polecam przypony co najmniej 35 cm, lub wiązać samemu z kevlaru takie po około 50cm. Materiał może i nie tani, ale z całą pewnością wart swej ceny.
założyłem "15 bo na spiningu mi spokojnie wystarczał, kolejny raz nie popełnię podobnego błędu łowiąc na żywca, człowiek uczy się na błędach...
Popieram. Ja miałem podobne doświadczenia i po stracie dwóch woblerów jednego dnia się nauczyłem że lepiej jak zostanie 15cm, niż braknie 1,5mm. W sumie wychodzi taniej. Pozdrawiam.
Ja łowiąc na żywca używam przyponów wolframowych 25cm.
Aby uniknąć w przyszłości takich niespodzianek proponuje przypon minimum 30cm. Dotyczy to również spinningu bo nigdy nie wiadomo z jak wielką rybą przyjdzie nam się zmierzyć.
A nie lepiej jako przypon użyć mocnej plecionki i długości nawet 50-70cm? ja tak robię.
Plecionkę przgryzie jak żyłkę nawet gdyby miała 1 mm średnicy. Musi być przypon z wolframu, tytanu, stali. Nie jestem przekonany co do kevalru. Czy on na pewno wytrrzymuje piłowanie przez te ząbki????
Witam...zgodzę się z tym że takie przypony po 25/30cm. to trochę za krótkie! sam miałem kilka sytuacji na żywca,że drapieżnik łyknął znacznie dalej i przy pięknym holowaniu przed samym podbierakiem mówił no to cześć stary...:) nie żałuję tych rybek,ale lekcję mi również dały:)że drapieżniki też potrafią walczyć do końca:)
zdecydowałem się na 35 cm wolframy-dzisiaj wieczorem jadę na szczupaka:) pozdrawiam i dziękuje za porady
Stosuj 50 cm przypony wolframowe lub klasyczne "stalki" i uważnie obserwuj spławik poniewaz brania zdazaja sie w najbardziej niespodziewanej chwil
Panowie, zrobiłem kiedyś próbę z kevlarem, niestety szczupły załatwia ten temat bardzo szybko. Stosuję miękki wolfram sprzedawany z metra razem z tulejami zaciskowymi. Zakładam do żywca podwójne haki (tzw sandaczowe). przypony robie długości ok 40 cm. Jeszcze mnie nie zawiodły. Połamania...
Panowie, zrobiłem kiedyś próbę z kevlarem, niestety szczupły załatwia ten temat bardzo szybko. Stosuję miękki wolfram sprzedawany z metra razem z tulejami zaciskowymi. Zakładam do żywca podwójne haki (tzw sandaczowe). przypony robie długości ok 40 cm. Jeszcze mnie nie zawiodły. Połamania...
Jakiej firmy ten wolfram bo chciałbym się zaopatrzyć?
Ja kupiłem akurat firmy Jaxon - bo taki był. Sprawdź w katalogu, nie mam teraz tego pod ręką aby podać Ci numer katalogowy, ale jest tam na pewno. Pozdrawiam