poniedziałek, 11 lipca 2011 13:02 W kołach Polskiego Związku Wędkarskiego kipi do plotek. Powodem są zatrzymania na wniosek prokuratury dwóch osób pełniących najważniejsze funkcje w Okręgu Wałbrzyskim PZW, a które przeprowadziła policja wrocławska, wkraczając do siedziby związku.
O sprawie jako pierwsi krótko poinformowaliśmy przed tygodniem na naszej stronie internetowej tw-24.pl. Te osoby zatrzymane na polecenie prokuratury to - pełniący funkcję prezesa zarządu okręgu Wałbrzyskim PZW Jan G. oraz pełniąca funkcję dyrektora biura okręgu wałbrzyskiego - Sylwia O.
- Obie te osoby zostały zatrzymane 20 czerwca, a doprowadzono je do prokuratury dzień później - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Ewa Ścierzyńska. W drugim dniu prokurator postawił im zarzut podejrzenia popełnienia czynów karalnych opisany w kodeksie karnym w art. 296 - dotyczący nieuczciwej konkurencji. Zarzucono im, że żądali, a następnie przyjęli korzyści majątkowe: dyrektor biura Sylwia O. w kwocie 35 tysięcy zł, a prezes zarządu okręgu, Jan G. - w kwocie 9 tysięcy zł, zlecając osobie ustalonej bez rozpisania przetargu wykonanie prac budowlanych na jednym z zarządzanych przez nich obiektów. - Stanowiło to czyny nieuczciwej konkurencji i niedopuszczalną czynność preferencyjną, wyrażającą się w uniemożliwieniu innym podmiotom gospodarczym udziału w staraniach o przeprowadzenie tych prac – wyjaśnia rzecznik prokuratury. - Obie osoby przyznały się do przyjęcia korzyści majątkowych i zostały zwolnione do domów. Nie oznacza to zamknięcia sprawy. Prowadzone są dalsze czynności dowodowe. - Obie te osoby składają teraz swoje wnioski dowodowe, do czego mają pełne prawo – dodała rzecznik. Na pytanie, o jakie prace zlecane przez Zarząd Okręgu PZW chodziło –rzeczniczka prokuratury zasłoniła się dobrem prowadzonego postępowania oraz tym, że nie otrzymała zgody na ujawnienie tych danych. Prace przeprowadzane były w latach w latach 2007-2009 – to wszystko. Na dalsze szczegóły trzeba poczekać do momentu powstania aktu oskarżenia, który zostanie przygotowany w ciągu kilku tygodni. W środowisku wędkarskim plotki więc nie milkną. Wymieniane są takie inwestycje, jak modernizacja zbiornika Owiesno oraz place zlecane na akwenie Topola- Kozielno. We wtorek w godzinach popołudniowych na nadzwyczajnym posiedzeniu obradowal zwołany nagle Zarząd Okręgu PZW. Przed rozpoczęciem tych obrad nikt z nami nie chciał rozmawiać. Obecny był prezes związku, Jan Gromala. - Będę się bronił, mam do tego prawo to nieprawda, co się mówi – jako stowarzyszenie nie mamy obowiązku przeprowadzać przetargów – rzucił w krótkim wyjaśnieniu. Jest zbulwersowany szumem, jaki wokół niego powstał. - Związek ma się dobrze, a okręg wałbrzyski PZW jest jednym z najlepszych w kraju – dodał. Na rozmowę nie mogliśmy liczyć też po nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu prezydium okręgu. - Prezydium zobowiązało mnie do niekomentowania sprawy - powiedział krótko prezes Gromala. Na pytanie, czy związek rozstał się z dyrektorką biura wyjaśnił, tylko że w tej chwili tej pani w biurze nie ma, gdyż od piątku przebywa na zwolnieniu chorobowym, które opiewa na 21 dni.
PZW w skrócie Polski Związek Wędkarski Okręg Wałbrzyski – to ogniwo bardzo znaczącej w naszym kraju i silnej, wielotysięcznej organizacji. To co najmniej porównywalna siła z Polskim Związkiem Działkowców, który był swego czasu nawet posądzany o silne wpływy polityczne, jakie posiadała tam lewica. Na PZW jak ulał, w wypadku siedziby okręgu wałbrzyskiego, sprawdza się stara prawda, że nie szata zdobi człowieka. Na pewno nie zwraca uwagi na to środowisko sama siedziba związku - bardzo skromna, niewyszukana. Brzydka kamienica, nieciekawa klatka schodowa. Dla nie znających zagadnienia, choćby z tego powodu może być sporym zaskoczeniem to, jak wielkimi pieniędzmi obraca na co dzień ten związek. PZW utrzymuje się wyłącznie z regularnych składek członkowskich i opłat wędkarskich. Koła PZW są zobligowane statutem do przekazywana znaczących części tych opłat do okręgu, a okręg na szczebel krajowy. Z tych pieniędzy prowadzone są jednak też bardzo duże inwestycje na użytkowanych akwenach rejonie działania okręgu, które są: pogłębiane, oczyszczane, zarybiane, powstają też przy nich stanice wędkarskie. - Choć nikt nie wymienia tych kwot, to nie są na pewno małe pieniądze – mówili nam pojedynczy członkowie PZW z kół. Dość powiedzieć, że cały Okręg Wałbrzyski PZW, skupia 37 kół wędkarskich. W niektórych miastach, jak w: Wałbrzychu, Świdnicy czy Świebodzicach, kół wędkarskich jest nawet po kilka. Łącznie w całym okręgu należy do nich ponad 12 tysięcy 500 członków. Wnoszona przez jednego nowowstępującego w szeregi PZW członka opłata roczna wynosi 254 zł., a członek regularny w tym czasie wpłaca do związku - 184 zł. Rocznie daje to kwotę przekraczającą 2,3 mln zł. Krystyna Smerd FOT. RYSZARD WYSZYŃSKI
Mirku , ale powiedz kto na tym traci , to My wędkarze
Zgadza się tylko my zwykli wędkarze cóż możemy wobec polskiego stereotypu państwa kombinatorów i złodzieji, zaczynając od najwyższego szczebla, my zaś za próbę zabrania ryby w okresie tarła możemy być pozbawieni całego sprzętu, łącznie z pojazdem w którym przykładowo znaleziono tą rybe podczas rutynowej kontroli. I zadaję pytanie co oni k..wa stracą , posadę , premię ....dlaczego nie stracą połowe lub tylko część dorobku życia za sprzeniewierzenie i malwersację czyjegoś majątku. Będziemy tylko o podobnych sprawach czytać , czytać i nigdy nie usłyszymy sprawiedliwego wyroku który nas wędkarzy by satysfakcjonował, wiesz DLACZEGO ? bo jesteśmy tylko zwykłymi wędkarzami którzy oddali się swojej pasji bez reszty a Ci na górze to nas pod każdym względem wykorzystują, wiedzą że my jak ryby głosu nie mamy............... Mamy prawo słuchać/czytać ale nie mamy prawa krzyczeć .........
Powtórka z rozrywki z Zielonej Góry......... Wałbrzych doskonale wiedział, że dobierają się do tyłków PZW w całej Polsce, a mimo to bezczelnie, na żywca, w poczuciu bezkarności nadal kręcili lody. Głupota ludzka nie zna granic.
We wtorek w godzinach
popołudniowych na nadzwyczajnym posiedzeniu obradowal zwołany nagle
Zarząd Okręgu PZW. Przed rozpoczęciem tych obrad nikt z nami nie chciał
rozmawiać. Obecny był prezes związku, Jan Gromala. - Będę się bronił,
mam do tego prawo to nieprawda, co się mówi – jako stowarzyszenie nie
mamy obowiązku przeprowadzać przetargów – rzucił w krótkim wyjaśnieniu.
Prezes mija się z prawdą , Okręg musi przystępować do przetargu , jak każdy inny .
PZW. Przed rozpoczęciem tych obrad nikt z nami nie chciał
rozmawiać. Obecny był prezes związku, Jan Gromala. - Będę się bronił,
mam do tego prawo to nieprawda, co się mówi – jako stowarzyszenie nie
mamy obowiązku przeprowadzać przetargów – rzucił w krótkim wyjaśnieniu. Jest zbulwersowany szumem, jaki wokół niego powstał. - Związek ma się dobrze, a okręg wałbrzyski PZW jest jednym z najlepszych w kraju – dodał. Na rozmowę nie mogliśmy liczyć też po nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu prezydium okręgu. - Prezydium zobowiązało mnie do niekomentowania sprawy - powiedział krótko prezes Gromala. Na
pytanie, czy związek rozstał się z dyrektorką biura wyjaśnił, tylko że w
tej chwili tej pani w biurze nie ma, gdyż od piątku przebywa na
zwolnieniu chorobowym, które opiewa na 21 dni.
I tu prezes mija się z prawdą , obowiązują go takie same przepisy , co innych .
Wkrótce dowiemy się wszystkiego z wyroku Sądu Rejonowego lub Okręgowego , a człowiek karany nie może pełnić funkcji np. Prezesa Okręgu czy Koła.......... Prawo musi być sprawiedliwe dla wszystkich , mało tego , jeżeli wyrok będzie prawomocny , to prezes straci wszystkie przywileje i odznaczenia przyznane przez PZW .
Ekin
no cóż tu dużo mówić WSTYD i nic więcej a co do kontroli to nie mają prawa sprawdzać samochodu możesz im sprawę założyć.
No cóż piszesz w swoim profilu....jestem wędkarzem---------- a drugi człon powinien być , ale nie znający się na przepisach i Ustawach ......... Tak by brzmiało lepiej
Zauważcie koledzy , że coraz więcej machlojek wychodzi na jaw , niebawem przybędzie następnych nieuczciwych Prezesów , czy księgowych ( wiem na pewno , że Zarząd Główny przymyka na to oko ) .
poniedziałek, 11 lipca 2011 13:02 W kołach Polskiego Związku Wędkarskiego kipi do plotek. Powodem są zatrzymania na wniosek prokuratury dwóch osób pełniących najważniejsze funkcje w Okręgu Wałbrzyskim PZW, a które przeprowadziła policja wrocławska, wkraczając do siedziby związku.
O sprawie jako pierwsi krótko poinformowaliśmy przed tygodniem na naszej stronie internetowej tw-24.pl. Te osoby zatrzymane na polecenie prokuratury to - pełniący funkcję prezesa zarządu okręgu Wałbrzyskim PZW Jan G. oraz pełniąca funkcję dyrektora biura okręgu wałbrzyskiego - Sylwia O.
- Obie te osoby zostały zatrzymane 20 czerwca, a doprowadzono je do prokuratury dzień później - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Ewa Ścierzyńska.
W drugim dniu prokurator postawił im zarzut podejrzenia popełnienia czynów karalnych opisany w kodeksie karnym w art. 296 - dotyczący nieuczciwej konkurencji. Zarzucono im, że żądali, a następnie przyjęli korzyści majątkowe: dyrektor biura Sylwia O. w kwocie 35 tysięcy zł, a prezes zarządu okręgu, Jan G. - w kwocie 9 tysięcy zł, zlecając osobie ustalonej bez rozpisania przetargu wykonanie prac budowlanych na jednym z zarządzanych przez nich obiektów.
- Stanowiło to czyny nieuczciwej konkurencji i niedopuszczalną czynność preferencyjną, wyrażającą się w uniemożliwieniu innym podmiotom gospodarczym udziału w staraniach o przeprowadzenie tych prac – wyjaśnia rzecznik prokuratury. - Obie osoby przyznały się do przyjęcia korzyści majątkowych i zostały zwolnione do domów.
Nie oznacza to zamknięcia sprawy. Prowadzone są dalsze czynności dowodowe.
- Obie te osoby składają teraz swoje wnioski dowodowe, do czego mają pełne prawo – dodała rzecznik. Na pytanie, o jakie prace zlecane przez Zarząd Okręgu PZW chodziło –rzeczniczka prokuratury zasłoniła się dobrem prowadzonego postępowania oraz tym, że nie otrzymała zgody na ujawnienie tych danych. Prace przeprowadzane były w latach w latach 2007-2009 – to wszystko. Na dalsze szczegóły trzeba poczekać do momentu powstania aktu oskarżenia, który zostanie przygotowany w ciągu kilku tygodni.
W środowisku wędkarskim plotki więc nie milkną. Wymieniane są takie inwestycje, jak modernizacja zbiornika Owiesno oraz place zlecane na akwenie Topola- Kozielno.
We wtorek w godzinach popołudniowych na nadzwyczajnym posiedzeniu obradowal zwołany nagle Zarząd Okręgu PZW. Przed rozpoczęciem tych obrad nikt z nami nie chciał rozmawiać. Obecny był prezes związku, Jan Gromala.
- Będę się bronił, mam do tego prawo to nieprawda, co się mówi – jako stowarzyszenie nie mamy obowiązku przeprowadzać przetargów – rzucił w krótkim wyjaśnieniu.
Jest zbulwersowany szumem, jaki wokół niego powstał.
- Związek ma się dobrze, a okręg wałbrzyski PZW jest jednym z najlepszych w kraju – dodał.
Na rozmowę nie mogliśmy liczyć też po nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu prezydium okręgu.
- Prezydium zobowiązało mnie do niekomentowania sprawy - powiedział krótko prezes Gromala.
Na pytanie, czy związek rozstał się z dyrektorką biura wyjaśnił, tylko że w tej chwili tej pani w biurze nie ma, gdyż od piątku przebywa na zwolnieniu chorobowym, które opiewa na 21 dni.
PZW w skrócie
Źródło:http://www.tygodnik.walbrzyski.pl/index.php/aktualnoci/4631-kulisy-wdkarskiej-aferyPolski Związek Wędkarski Okręg Wałbrzyski – to ogniwo bardzo znaczącej w naszym kraju i silnej, wielotysięcznej organizacji. To co najmniej porównywalna siła z Polskim Związkiem Działkowców, który był swego czasu nawet posądzany o silne wpływy polityczne, jakie posiadała tam lewica. Na PZW jak ulał, w wypadku siedziby okręgu wałbrzyskiego, sprawdza się stara prawda, że nie szata zdobi człowieka. Na pewno nie zwraca uwagi na to środowisko sama siedziba związku - bardzo skromna, niewyszukana. Brzydka kamienica, nieciekawa klatka schodowa. Dla nie znających zagadnienia, choćby z tego powodu może być sporym zaskoczeniem to, jak wielkimi pieniędzmi obraca na co dzień ten związek. PZW utrzymuje się wyłącznie z regularnych składek członkowskich i opłat wędkarskich. Koła PZW są zobligowane statutem do przekazywana znaczących części tych opłat do okręgu, a okręg na szczebel krajowy. Z tych pieniędzy prowadzone są jednak też bardzo duże inwestycje na użytkowanych akwenach rejonie działania okręgu, które są: pogłębiane, oczyszczane, zarybiane, powstają też przy nich stanice wędkarskie.
- Choć nikt nie wymienia tych kwot, to nie są na pewno małe pieniądze – mówili nam pojedynczy członkowie PZW z kół.
Dość powiedzieć, że cały Okręg Wałbrzyski PZW, skupia 37 kół wędkarskich. W niektórych miastach, jak w: Wałbrzychu, Świdnicy czy Świebodzicach, kół wędkarskich jest nawet po kilka. Łącznie w całym okręgu należy do nich ponad 12 tysięcy 500 członków. Wnoszona przez jednego nowowstępującego w szeregi PZW członka opłata roczna wynosi 254 zł., a członek regularny w tym czasie wpłaca do związku - 184 zł. Rocznie daje to kwotę przekraczającą 2,3 mln zł.
Krystyna Smerd
FOT. RYSZARD WYSZYŃSKI
Eh.... i co ja biedny żuczek mam tu powiedzieć ...........
Coś takiego było, jest i będzie mimo kar....jakich kar ?
Mirku , ale powiedz kto na tym traci , to My wędkarze
Mirku , ale powiedz kto na tym traci , to My wędkarze
Zgadza się tylko my zwykli wędkarze cóż możemy wobec polskiego stereotypu państwa kombinatorów i złodzieji, zaczynając od najwyższego szczebla, my zaś za próbę zabrania ryby w okresie tarła możemy być pozbawieni całego sprzętu, łącznie z pojazdem w którym przykładowo znaleziono tą rybe podczas rutynowej kontroli. I zadaję pytanie co oni k..wa stracą , posadę , premię ....dlaczego nie stracą połowe lub tylko część dorobku życia za sprzeniewierzenie i malwersację czyjegoś majątku. Będziemy tylko o podobnych sprawach czytać , czytać i nigdy nie usłyszymy sprawiedliwego wyroku który nas wędkarzy by satysfakcjonował, wiesz DLACZEGO ? bo jesteśmy tylko zwykłymi wędkarzami którzy oddali się swojej pasji bez reszty a Ci na górze to nas pod każdym względem wykorzystują, wiedzą że my jak ryby głosu nie mamy............... Mamy prawo słuchać/czytać ale nie mamy prawa krzyczeć .........
Wielu wędkarzy robi coś społecznie dla wody i ryb. Szkoda, że również są ludzie, którzy zamiast coś robić dobrego działają na szkodę wód.
Powtórka z rozrywki z Zielonej Góry......... Wałbrzych doskonale wiedział, że dobierają się do tyłków PZW w całej Polsce, a mimo to bezczelnie, na żywca, w poczuciu bezkarności nadal kręcili lody. Głupota ludzka nie zna granic.
We wtorek w godzinach popołudniowych na nadzwyczajnym posiedzeniu obradowal zwołany nagle Zarząd Okręgu PZW. Przed rozpoczęciem tych obrad nikt z nami nie chciał rozmawiać. Obecny był prezes związku, Jan Gromala.
- Będę się bronił, mam do tego prawo to nieprawda, co się mówi – jako stowarzyszenie nie mamy obowiązku przeprowadzać przetargów – rzucił w krótkim wyjaśnieniu.
Prezes mija się z prawdą , Okręg musi przystępować do przetargu , jak każdy inny .
Niebawem poczekamy na werdykt Sądu Rejonowego.
PZW. Przed rozpoczęciem tych obrad nikt z nami nie chciał rozmawiać. Obecny był prezes związku, Jan Gromala.
- Będę się bronił, mam do tego prawo to nieprawda, co się mówi – jako stowarzyszenie nie mamy obowiązku przeprowadzać przetargów – rzucił w krótkim wyjaśnieniu.
Jest zbulwersowany szumem, jaki wokół niego powstał.
- Związek ma się dobrze, a okręg wałbrzyski PZW jest jednym z najlepszych w kraju – dodał.
Na rozmowę nie mogliśmy liczyć też po nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu prezydium okręgu.
- Prezydium zobowiązało mnie do niekomentowania sprawy - powiedział krótko prezes Gromala.
Na pytanie, czy związek rozstał się z dyrektorką biura wyjaśnił, tylko że w tej chwili tej pani w biurze nie ma, gdyż od piątku przebywa na zwolnieniu chorobowym, które opiewa na 21 dni.
I tu prezes mija się z prawdą , obowiązują go takie same przepisy , co innych .
Wkrótce dowiemy się wszystkiego z wyroku Sądu Rejonowego lub Okręgowego , a człowiek karany nie może pełnić funkcji np. Prezesa Okręgu czy Koła.......... Prawo musi być sprawiedliwe dla wszystkich , mało tego , jeżeli wyrok będzie prawomocny , to prezes straci wszystkie przywileje i odznaczenia przyznane przez PZW .
no cóż tu dużo mówić WSTYD i nic więcej a co do kontroli to nie mają prawa sprawdzać samochodu możesz im sprawę założyć.
no cóż tu dużo mówić WSTYD i nic więcej a co do kontroli to nie mają prawa sprawdzać samochodu możesz im sprawę założyć.
Kolego obyś się nie zdziwił :)
no cóż tu dużo mówić WSTYD i nic więcej a co do kontroli to nie mają prawa sprawdzać samochodu możesz im sprawę założyć.
:)))))))))))))))))) DOBRE! hahahahahaha.........
Ekin no cóż tu dużo mówić WSTYD i nic więcej a co do kontroli to nie mają prawa sprawdzać samochodu możesz im sprawę założyć.
No cóż piszesz w swoim profilu....jestem wędkarzem---------- a drugi człon powinien być , ale nie znający się na przepisach i Ustawach ......... Tak by brzmiało lepiej
Ja życzył bym sobie , żeby pan prezes odsiedział za te przywłaszczone pieniądze w celi razem z klusolami , ciekawe jakby go potraktowali ????
Czemu mnie to nie dziwi?????????????????????????????????????????????????????????????????
A Was koledzy tak?
Zauważcie koledzy , że coraz więcej machlojek wychodzi na jaw , niebawem przybędzie następnych nieuczciwych Prezesów , czy księgowych ( wiem na pewno , że Zarząd Główny przymyka na to oko ) .