Witam mam pytanie od kiedy można używać raka amerykańskiego jako przynęty w cieplejszych miesiącach czy można już w maju.Doczytałem że dobrym okresem jest okres kiedy rak ma wylinkę,lecz im młodszy skorupiak tym częściej zmienia im starszy tym mniej.Czy kiedyś ktoś miał efekty używając raka na przynętę???
Kiedyś dawno temu parę razy łowiłem na raczki, takie do 6-7 cm, z gruntu i na spławik i parę okoni udało mi się przechytrzyć. Ale było to na jeziorze które słynęło z ogromnego pogłowia pasiaków i tak na dobrą sprawę łowiło się je na wszystko co było mięchem lub przynętą spinningową. Więc nie wiem jak traktować skuteczność tej przynęty. Choć szyjki rakowe są ponoć dobrą przynętą na węgorze. Ale może warto próbować.
Właśnie też słyszałem że można złapać na niego ładnego garbusa oraz ryby spokojnego żeru jak lin.leszcz.spróbuje na majową nockę może ładny węgorz się skusi.
Jak takiego raka nałożyć na haczyk, żeby był przynętą? Na jakie ryby się go stosuje? Rak nie musi byc żywy,zakłada się go za głowotułów,nie za szyjkę,bo ryby pożerają tego skorupiaka od głowy.Ryby praktycznie wszystkie żerują na rakach tylko to zależne jest od rozmiaru raka jak i pyska ryby,największymi rakożercami są węgorze i okonie,ale również łakomczuchami na raki są liny,klenie,jazie,brzany,miętusy,sumy,karpie.szczupak i sandacz też rakiem nie pogardzi.
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki. Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję. :)
Jak takiego raka nałożyć na haczyk, żeby był przynętą? Na jakie ryby się go stosuje? Rak nie musi byc żywy,zakłada się go za głowotułów,nie za szyjkę,bo ryby pożerają tego skorupiaka od głowy.Ryby praktycznie wszystkie żerują na rakach tylko to zależne jest od rozmiaru raka jak i pyska ryby,największymi rakożercami są węgorze i okonie,ale również łakomczuchami na raki są liny,klenie,jazie,brzany,miętusy,sumy,karpie.szczupak i sandacz też rakiem nie pogardzi.
Radku szyjki rakowe to samo mięcho wyciągnięte z odwłoka raka:) Ale masz rację, raczek nie musi być żywy, ja łowiłem na trupki-całe raczki. Natomiast innych rybek poza okoniami nie złapałem.
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki. Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję. :)
Zaproś mnie Olu do siebie a będę Ci je i zdejmował z haka i zakładał z powrotem:))) Pozdro!
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki. Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję. :) Rak w okresie linienia jest bezbronny i na pewno nie uszczypnie ;-) ale trzeba wiedziec jak takiego złowic.Rak zaraz po linieniu zawsze ma szczypce wystawione maksymalnie do przodu jest wtedy mięciutki ja kaczuszka ;-)
Kiedyś dawno temu parę razy łowiłem na raczki, takie do 6-7 cm, z gruntu i na spławik i parę okoni udało mi się przechytrzyć. Ale było to na jeziorze które słynęło z ogromnego pogłowia pasiaków i tak na dobrą sprawę łowiło się je na wszystko co było mięchem lub przynętą spinningową. Więc nie wiem jak traktować skuteczność tej przynęty. Choć szyjki rakowe są ponoć dobrą przynętą na węgorze. Ale może warto próbować.
Najlepsze na węgorze są wyrośnięte raki,szyjka lepsza jest nad ranem kiedy już obżarte węgorze szukają coś na ząb,takim zlinialcem 10-12cm 80cm węgorz nie ma najmniejszego problemu.
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki. Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję. :) Rak w okresie linienia jest bezbronny i na pewno nie uszczypnie ;-) ale trzeba wiedziec jak takiego złowic.Rak zaraz po linieniu zawsze ma szczypce wystawione maksymalnie do przodu jest wtedy mięciutki ja kaczuszka ;-)
Radku, jak możesz porównywać raka do kaczuszki? :)))
karpie uwielbiaja raki Karpie uwielbiają raki oraz inne stworzenia pod ochroną a przede wszystkim zaś bardzo ważne dla środowiska - i właśnie dlatego k**wa , nie powinno być ich w Polsce.Karp w wodzie potrzebny jest przede wszystkim chciwej małpie - człowiekowi , który w całości traktuje naturalne środowisko jako poletko uprawno -hodowlane . Rak szlachetny i błotny , nie wytrzymuje konkurencji ani ze swoimi kuzynami obcego pochodzenia ani też ataków ze strony obcych najeźdźców . Jak jesteś taki mądry , to udowodnij ,że "mały raczek " użyty przez ciebie na przynętę to pręgus albo sygnał a nie szlachetny i błotny.
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki. Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję. :) Rak w okresie linienia jest bezbronny i na pewno nie uszczypnie ;-) ale trzeba wiedziec jak takiego złowic.Rak zaraz po linieniu zawsze ma szczypce wystawione maksymalnie do przodu jest wtedy mięciutki ja kaczuszka ;-)
Radku, jak możesz porównywać raka do kaczuszki? :)))
Olu,rak po zrzuceniu pancerza jest miękki jak puch na małej żółtej kaczuszce,stąd te porównanie ;-)))
karpie uwielbiaja raki Karpie uwielbiają raki oraz inne stworzenia pod ochroną a przede wszystkim zaś bardzo ważne dla środowiska - i właśnie dlatego k**wa , nie powinno być ich w Polsce.Karp w wodzie potrzebny jest przede wszystkim chciwej małpie - człowiekowi , który w całości traktuje naturalne środowisko jako poletko uprawno -hodowlane . Rak szlachetny i błotny , nie wytrzymuje konkurencji ani ze swoimi kuzynami obcego pochodzenia ani też ataków ze strony obcych najeźdźców . Jak jesteś taki mądry , to udowodnij ,że "mały raczek " użyty przez ciebie na przynętę to pręgus albo sygnał a nie szlachetny i błotny.
nic nikomu nie muszę udowadniać i kto mówi o małym raku.;/
Rewelacyjna przynęta na jeziorowe sumy.Tylko trzeba wyczuć kiedy sumy żerują na rakach ,bo inaczej klapa Wystarczy pochodzic po brzegu i poszukac zrzuconych pancerzy,kiedy się je znajdzie to wiadomo że już ryby będą szukac tego łatwego żarcia,ale niestety w łowisku muszą występowac te skorupiaki,bo tam gdzie ich nie ma może byc ciężko o branie.
JOPEK1971 czyli raka wydaje mi się,że nie trzeba daleko wyrzucać bo raczej raka idzie spotkać przy brzegu lub niedaleko od niego.Tak więc wnioskuje z tego,że około 30 metrów starczy od brzegu chyba że się mylę.
Nie wiem jak sumy i inne ryby, ale małe raczki to zdecydowanie ulubiony pokarm okoni.Sporo ich widziałem w żołądkach złowionych garbusków. naturalny pokarm jest najlepszy:)
JOPEK1971 czyli raka wydaje mi się,że nie trzeba daleko wyrzucać bo raczej raka idzie spotkać przy brzegu lub niedaleko od niego.Tak więc wnioskuje z tego,że około 30 metrów starczy od brzegu chyba że się mylę.
Bardzo dobrze dedukujesz,30m to nawet za daleko.Umieszczaj tam przynętę gdzie raki linieją,czyli płytko blisko trzcin,wystarczy nawet kilka metrów;-)
Kiedyś łowiłem na mięso z raka zgrabne liny takie ok 1-1,5kg ale oprócz linów nic innego nie chciało kąsać. Łowiłem spławikówką z dosyć mocnym zestawem na głębokości ok 2m.
a te raczki łapiecie czy kupujecie jak łapiecie to w jaki sposub?
Raki łapie się rączkami,lub kasiorkiem, znam jeszcze inną technikę ale to już moja słodka tajemnica ;-)oczywiście jeśli chodzi o te zliniałe,bo twardego można złowic różnymi sposobami.
a te raczki łapiecie czy kupujecie jak łapiecie to w jaki sposub?
Raki łapie się rączkami,lub kasiorkiem, znam jeszcze inną technikę ale to już moja słodka tajemnica ;-)oczywiście jeśli chodzi o te zliniałe,bo twardego można złowic różnymi sposobami. jopek zdechła żaba lub rosówka naciągnięta na drut na żyłce:))
a te raczki łapiecie czy kupujecie jak łapiecie to w jaki sposub?
Raki łapie się rączkami,lub kasiorkiem, znam jeszcze inną technikę ale to już moja słodka tajemnica ;-)oczywiście jeśli chodzi o te zliniałe,bo twardego można złowic różnymi sposobami. jopek zdechła żaba lub rosówka naciągnięta na drut na żyłce:))
Zliniałego tak nie złowisz bo w tym czasie nie pobiera pokarmu,twardziaka owszem,ale nie polecam żaby,można to zastąpic kawałkiem ryby lub kurczaka.
a te raczki łapiecie czy kupujecie jak łapiecie to w jaki sposub?
Raki łapie się rączkami,lub kasiorkiem, znam jeszcze inną technikę ale to już moja słodka tajemnica ;-)oczywiście jeśli chodzi o te zliniałe,bo twardego można złowic różnymi sposobami. jopek zdechła żaba lub rosówka naciągnięta na drut na żyłce:))
Zliniałego tak nie złowisz bo w tym czasie nie pobiera pokarmu,twardziaka owszem,ale nie polecam żaby,można to zastąpic kawałkiem ryby lub kurczaka.jak nie pobiera pokarmu to pewnie trzeba coś zasadzić żeby do tego wszedł, albo szukać przy podwodnych zakamarkach:)) jak byś chciał więcej zdradzić to zapraszam na priva jestem ze śląska to raczej w twoim województwie nie wyłapie Ci raków:))) pozdrawiam
Nic nie zasadzaj,nie wkładaj,nie wrzucaj bo to nic nie da,szukaj wylinek to w pobliżu ich powinny byc zliniałe. dzięki czekam aż łodzie przy stannicy zwodują tam tak samo zawsze idzie jakiegoś napotkać,wydaje mi się,że jak zamrożę to nie traci swoich walorów smakowych i zapachowych.
Nic nie zasadzaj,nie wkładaj,nie wrzucaj bo to nic nie da,szukaj wylinek to w pobliżu ich powinny byc zliniałe. dzięki czekam aż łodzie przy stannicy zwodują tam tak samo zawsze idzie jakiegoś napotkać,wydaje mi się,że jak zamrożę to nie traci swoich walorów smakowych i zapachowych. :)
Nic nie zasadzaj,nie wkładaj,nie wrzucaj bo to nic nie da,szukaj wylinek to w pobliżu ich powinny byc zliniałe. dzięki czekam aż łodzie przy stannicy zwodują tam tak samo zawsze idzie jakiegoś napotkać,wydaje mi się,że jak zamrożę to nie traci swoich walorów smakowych i zapachowych. :)
Raki są zżerane przez wiele ryb,ale węgorz i okoń to wybitni smakosze tych skorupiaków.Kiedyś przeprowadzono badania na węgorzach z jeziora Wdzydze,u przeszło połowy badanych węgorzy raki stanowiły 80% masy pokarmowej.
Raki są zżerane przez wiele ryb,ale węgorz i okoń to wybitni smakosze tych skorupiaków.Kiedyś przeprowadzono badania na węgorzach z jeziora Wdzydze,u przeszło połowy badanych węgorzy raki stanowiły 80% masy pokarmowej. I to Mnie bardzo cieszy bo na nockę zawsze się nastawiam na tą rybkę:)chciałbym w tym roku piękny okaz samicy złapać,a oczywiście jak weźmie ładny garbus ten będę zadowolony.No nic trzeba poczekać do maja:)
W latach 80-siatych lowilem wegorze na szyjki rakowe hak watrobowy przeszywalo sie igla. Populacja byla liczniejsza i o wegorza nie bylo ciezko dzis jest go bardzo malo w niektorych rejonach nie wiem czym to jest powodowane ? W rzece to nie spotkalem od 15 lat conajmniej. Nie wiem drapieznik jakis uszczupla czy czlowiek ma wplyw na zanikanie tej pieknej rybki?
W latach 80-siatych lowilem wegorze na szyjki rakowe hak watrobowy przeszywalo sie igla. Populacja byla liczniejsza i o wegorza nie bylo ciezko dzis jest go bardzo malo w niektorych rejonach nie wiem czym to jest powodowane ? W rzece to nie spotkalem od 15 lat conajmniej. Nie wiem drapieznik jakis uszczupla czy czlowiek ma wplyw na zanikanie tej pieknej rybki?
Człowiek ma nikt inny sam raczej do naszych jezior nie wpłynie.Jest parę jezior, zbiorników w których są regularne zarybiane i populacja rybki jest większa.A mniejsze zbiorniki z kół to zarybiali dawno temu i ich poulacja jest nikła sam się nie wytrze jak w Morzu Sargasowym.Chociasz teraz jakiś polak potrafi rozmnożyć to może bardzo dobrze wpłynie na rybostan naszych wszystkich wód.
Witam mam pytanie od kiedy można używać raka amerykańskiego jako przynęty w cieplejszych miesiącach czy można już w maju.Doczytałem że dobrym okresem jest okres kiedy rak ma wylinkę,lecz im młodszy skorupiak tym częściej zmienia im starszy tym mniej.Czy kiedyś ktoś miał efekty używając raka na przynętę???
A co Ty chcesz łowić na te raki?
To zależy od zbiornika,ale najlepiej zacząc od momentu nasilenia linienia raków,czyli w czerwcu.
Jak takiego raka nałożyć na haczyk, żeby był przynętą? Na jakie ryby się go stosuje?
Kiedyś dawno temu parę razy łowiłem na raczki, takie do 6-7 cm, z gruntu i na spławik i parę okoni udało mi się przechytrzyć. Ale było to na jeziorze które słynęło z ogromnego pogłowia pasiaków i tak na dobrą sprawę łowiło się je na wszystko co było mięchem lub przynętą spinningową. Więc nie wiem jak traktować skuteczność tej przynęty. Choć szyjki rakowe są ponoć dobrą przynętą na węgorze. Ale może warto próbować.
Właśnie też słyszałem że można złapać na niego ładnego garbusa oraz ryby spokojnego żeru jak lin.leszcz.spróbuje na majową nockę może ładny węgorz się skusi.
Jak takiego raka nałożyć na haczyk, żeby był przynętą? Na jakie ryby się go stosuje?
Rak nie musi byc żywy,zakłada się go za głowotułów,nie za szyjkę,bo ryby pożerają tego skorupiaka od głowy.Ryby praktycznie wszystkie żerują na rakach tylko to zależne jest od rozmiaru raka jak i pyska ryby,największymi rakożercami są węgorze i okonie,ale również łakomczuchami na raki są liny,klenie,jazie,brzany,miętusy,sumy,karpie.szczupak i sandacz też rakiem nie pogardzi.
karpie uwielbiaja raki
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki.
Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję.
:)
Jak takiego raka nałożyć na haczyk, żeby był przynętą? Na jakie ryby się go stosuje?
Rak nie musi byc żywy,zakłada się go za głowotułów,nie za szyjkę,bo ryby pożerają tego skorupiaka od głowy.Ryby praktycznie wszystkie żerują na rakach tylko to zależne jest od rozmiaru raka jak i pyska ryby,największymi rakożercami są węgorze i okonie,ale również łakomczuchami na raki są liny,klenie,jazie,brzany,miętusy,sumy,karpie.szczupak i sandacz też rakiem nie pogardzi.
Radku szyjki rakowe to samo mięcho wyciągnięte z odwłoka raka:) Ale masz rację, raczek nie musi być żywy, ja łowiłem na trupki-całe raczki. Natomiast innych rybek poza okoniami nie złapałem.
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki.
Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję.
:)
Zaproś mnie Olu do siebie a będę Ci je i zdejmował z haka i zakładał z powrotem:))) Pozdro!
Pewnie Tomku :)
Ja uciekam już z tego tematu, bo dziwnie się czuję nawet myśląc o rakach...
Pozdrawiam i dzięki za wyjaśnienie
;)
czyli w pól. szczypce wydaje mi się,że trzeba urwać.A jeszcze pora dnia też jest ważna??
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki.
Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję.
:)
Rak w okresie linienia jest bezbronny i na pewno nie uszczypnie ;-) ale trzeba wiedziec jak takiego złowic.Rak zaraz po linieniu zawsze ma szczypce wystawione maksymalnie do przodu jest wtedy mięciutki ja kaczuszka ;-)
JOPEK1971 ??? czyli w pól. szczypce wydaje mi się,że trzeba urwać.A jeszcze pora dnia też jest ważna??
A co Ty chcesz łowić na te raki?
Ryby:)
Kiedyś dawno temu parę razy łowiłem na raczki, takie do 6-7 cm, z gruntu i na spławik i parę okoni udało mi się przechytrzyć. Ale było to na jeziorze które słynęło z ogromnego pogłowia pasiaków i tak na dobrą sprawę łowiło się je na wszystko co było mięchem lub przynętą spinningową. Więc nie wiem jak traktować skuteczność tej przynęty. Choć szyjki rakowe są ponoć dobrą przynętą na węgorze. Ale może warto próbować.
Najlepsze na węgorze są wyrośnięte raki,szyjka lepsza jest nad ranem kiedy już obżarte węgorze szukają coś na ząb,takim zlinialcem 10-12cm 80cm węgorz nie ma najmniejszego problemu.
JOPEK1971 ??? czyli w pól. szczypce wydaje mi się,że trzeba urwać.A jeszcze pora dnia też jest ważna??
Jak będzie zliniały to szczypców nie urywaj ryba będzie miała co posmakowac;-) a rak z twardym pancerzem nie jest super przynętą,lepiej nałożyc na haczyk mięso tego skorupiaka.
dzięki jopek złapałęm wczoraj na rybach raczka mam go zamrożonego tak więc wypróbuje go:)
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki.
Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję.
:)
Rak w okresie linienia jest bezbronny i na pewno nie uszczypnie ;-) ale trzeba wiedziec jak takiego złowic.Rak zaraz po linieniu zawsze ma szczypce wystawione maksymalnie do przodu jest wtedy mięciutki ja kaczuszka ;-)
Radku, jak możesz porównywać raka do kaczuszki? :)))
karpie uwielbiaja raki
Karpie uwielbiają raki oraz inne stworzenia pod ochroną a przede wszystkim zaś bardzo ważne dla środowiska - i właśnie dlatego k**wa , nie powinno być ich w Polsce.Karp w wodzie potrzebny jest przede wszystkim chciwej małpie - człowiekowi , który w całości traktuje naturalne środowisko jako poletko uprawno -hodowlane . Rak szlachetny i błotny , nie wytrzymuje konkurencji ani ze swoimi kuzynami obcego pochodzenia ani też ataków ze strony obcych najeźdźców . Jak jesteś taki mądry , to udowodnij ,że "mały raczek " użyty przez ciebie na przynętę to pręgus albo sygnał a nie szlachetny i błotny.
A to ciekawe... nigdy wcześniej nie słyszałam o łowieniu na raki.
Boję się raka zdjąć z haka, więc założenie w moim wykonaniu jest niemożliwe, ale dziękuję za instrukcję.
:)
Rak w okresie linienia jest bezbronny i na pewno nie uszczypnie ;-) ale trzeba wiedziec jak takiego złowic.Rak zaraz po linieniu zawsze ma szczypce wystawione maksymalnie do przodu jest wtedy mięciutki ja kaczuszka ;-)
Radku, jak możesz porównywać raka do kaczuszki? :)))
Olu,rak po zrzuceniu pancerza jest miękki jak puch na małej żółtej kaczuszce,stąd te porównanie ;-)))
karpie uwielbiaja raki
Karpie uwielbiają raki oraz inne stworzenia pod ochroną a przede wszystkim zaś bardzo ważne dla środowiska - i właśnie dlatego k**wa , nie powinno być ich w Polsce.Karp w wodzie potrzebny jest przede wszystkim chciwej małpie - człowiekowi , który w całości traktuje naturalne środowisko jako poletko uprawno -hodowlane . Rak szlachetny i błotny , nie wytrzymuje konkurencji ani ze swoimi kuzynami obcego pochodzenia ani też ataków ze strony obcych najeźdźców . Jak jesteś taki mądry , to udowodnij ,że "mały raczek " użyty przez ciebie na przynętę to pręgus albo sygnał a nie szlachetny i błotny.
nic nikomu nie muszę udowadniać i kto mówi o małym raku.;/
Rozróżnienie gatunków raków jest stosunkowo łatwe nawet u młodych osobników,najłatwiej jest rozróżnic po budowie pancerza głowotułowia i szczypiec.
jak można złapać raka amerykańskiego?
Podejrzewam ze po amerykansku placisz a sprzedawca rzuca i juz zlapany
Rewelacyjna przynęta na jeziorowe sumy.Tylko trzeba wyczuć kiedy sumy żerują na rakach ,bo inaczej klapa
Rewelacyjna przynęta na jeziorowe sumy.Tylko trzeba wyczuć kiedy sumy żerują na rakach ,bo inaczej klapa
Wystarczy pochodzic po brzegu i poszukac zrzuconych pancerzy,kiedy się je znajdzie to wiadomo że już ryby będą szukac tego łatwego żarcia,ale niestety w łowisku muszą występowac te skorupiaki,bo tam gdzie ich nie ma może byc ciężko o branie.
JOPEK1971 czyli raka wydaje mi się,że nie trzeba daleko wyrzucać bo raczej raka idzie spotkać przy brzegu lub niedaleko od niego.Tak więc wnioskuje z tego,że około 30 metrów starczy od brzegu chyba że się mylę.
Nie wiem jak sumy i inne ryby, ale małe raczki to zdecydowanie ulubiony pokarm okoni.Sporo ich widziałem w żołądkach złowionych garbusków.
Nie wiem jak sumy i inne ryby, ale małe raczki to zdecydowanie ulubiony pokarm okoni.Sporo ich widziałem w żołądkach złowionych garbusków.
naturalny pokarm jest najlepszy:)
JOPEK1971 czyli raka wydaje mi się,że nie trzeba daleko wyrzucać bo raczej raka idzie spotkać przy brzegu lub niedaleko od niego.Tak więc wnioskuje z tego,że około 30 metrów starczy od brzegu chyba że się mylę.
Bardzo dobrze dedukujesz,30m to nawet za daleko.Umieszczaj tam przynętę gdzie raki linieją,czyli płytko blisko trzcin,wystarczy nawet kilka metrów;-)
Kiedyś łowiłem na mięso z raka zgrabne liny takie ok 1-1,5kg ale oprócz linów nic innego nie chciało kąsać. Łowiłem spławikówką z dosyć mocnym zestawem na głębokości ok 2m.
a te raczki łapiecie czy kupujecie jak łapiecie to w jaki sposub?
a te raczki łapiecie czy kupujecie jak łapiecie to w jaki sposub?
Raki łapie się rączkami,lub kasiorkiem, znam jeszcze inną technikę ale to już moja słodka tajemnica ;-)oczywiście jeśli chodzi o te zliniałe,bo twardego można złowic różnymi sposobami.
a te raczki łapiecie czy kupujecie jak łapiecie to w jaki sposub?
Raki łapie się rączkami,lub kasiorkiem, znam jeszcze inną technikę ale to już moja słodka tajemnica ;-)oczywiście jeśli chodzi o te zliniałe,bo twardego można złowic różnymi sposobami.
jopek zdechła żaba lub rosówka naciągnięta na drut na żyłce:))
a te raczki łapiecie czy kupujecie jak łapiecie to w jaki sposub?
Raki łapie się rączkami,lub kasiorkiem, znam jeszcze inną technikę ale to już moja słodka tajemnica ;-)oczywiście jeśli chodzi o te zliniałe,bo twardego można złowic różnymi sposobami.
jopek zdechła żaba lub rosówka naciągnięta na drut na żyłce:))
Zliniałego tak nie złowisz bo w tym czasie nie pobiera pokarmu,twardziaka owszem,ale nie polecam żaby,można to zastąpic kawałkiem ryby lub kurczaka.
a te raczki łapiecie czy kupujecie jak łapiecie to w jaki sposub?
Raki łapie się rączkami,lub kasiorkiem, znam jeszcze inną technikę ale to już moja słodka tajemnica ;-)oczywiście jeśli chodzi o te zliniałe,bo twardego można złowic różnymi sposobami.
jopek zdechła żaba lub rosówka naciągnięta na drut na żyłce:))
Zliniałego tak nie złowisz bo w tym czasie nie pobiera pokarmu,twardziaka owszem,ale nie polecam żaby,można to zastąpic kawałkiem ryby lub kurczaka.jak nie pobiera pokarmu to pewnie trzeba coś zasadzić żeby do tego wszedł, albo szukać przy podwodnych zakamarkach:)) jak byś chciał więcej zdradzić to zapraszam na priva jestem ze śląska to raczej w twoim województwie nie wyłapie Ci raków:))) pozdrawiam
Nic nie zasadzaj,nie wkładaj,nie wrzucaj bo to nic nie da,szukaj wylinek to w pobliżu ich powinny byc zliniałe.
Nic nie zasadzaj,nie wkładaj,nie wrzucaj bo to nic nie da,szukaj wylinek to w pobliżu ich powinny byc zliniałe.
dzięki czekam aż łodzie przy stannicy zwodują tam tak samo zawsze idzie jakiegoś napotkać,wydaje mi się,że jak zamrożę to nie traci swoich walorów smakowych i zapachowych.
Nic nie zasadzaj,nie wkładaj,nie wrzucaj bo to nic nie da,szukaj wylinek to w pobliżu ich powinny byc zliniałe.
dzięki czekam aż łodzie przy stannicy zwodują tam tak samo zawsze idzie jakiegoś napotkać,wydaje mi się,że jak zamrożę to nie traci swoich walorów smakowych i zapachowych.
:)
Nic nie zasadzaj,nie wkładaj,nie wrzucaj bo to nic nie da,szukaj wylinek to w pobliżu ich powinny byc zliniałe.
dzięki czekam aż łodzie przy stannicy zwodują tam tak samo zawsze idzie jakiegoś napotkać,wydaje mi się,że jak zamrożę to nie traci swoich walorów smakowych i zapachowych.
:)
Śmiało możesz mrozic.
na raczki super garbusy atakują;-)choć w swoim wędkowaniu
3sztuki szczupłego mialem z dosyć dużymi rakami w żołądku
Raki są zżerane przez wiele ryb,ale węgorz i okoń to wybitni smakosze tych skorupiaków.Kiedyś przeprowadzono badania na węgorzach z jeziora Wdzydze,u przeszło połowy badanych węgorzy raki stanowiły 80% masy pokarmowej.
Raki są zżerane przez wiele ryb,ale węgorz i okoń to wybitni smakosze tych skorupiaków.Kiedyś przeprowadzono badania na węgorzach z jeziora Wdzydze,u przeszło połowy badanych węgorzy raki stanowiły 80% masy pokarmowej.
I to Mnie bardzo cieszy bo na nockę zawsze się nastawiam na tą rybkę:)chciałbym w tym roku piękny okaz samicy złapać,a oczywiście jak weźmie ładny garbus ten będę zadowolony.No nic trzeba poczekać do maja:)
W latach 80-siatych lowilem wegorze na
szyjki rakowe hak watrobowy przeszywalo sie igla.
Populacja byla liczniejsza i o wegorza nie bylo ciezko
dzis jest go bardzo malo w niektorych rejonach
nie wiem czym to jest powodowane ?
W rzece to nie spotkalem od 15 lat conajmniej.
Nie wiem drapieznik jakis uszczupla czy czlowiek
ma wplyw na zanikanie tej pieknej rybki?
W latach 80-siatych lowilem wegorze na
szyjki rakowe hak watrobowy przeszywalo sie igla.
Populacja byla liczniejsza i o wegorza nie bylo ciezko
dzis jest go bardzo malo w niektorych rejonach
nie wiem czym to jest powodowane ?
W rzece to nie spotkalem od 15 lat conajmniej.
Nie wiem drapieznik jakis uszczupla czy czlowiek
ma wplyw na zanikanie tej pieknej rybki?
Człowiek ma nikt inny sam raczej do naszych jezior nie wpłynie.Jest parę jezior, zbiorników w których są regularne zarybiane i populacja rybki jest większa.A mniejsze zbiorniki z kół to zarybiali dawno temu i ich poulacja jest nikła sam się nie wytrze jak w Morzu Sargasowym.Chociasz teraz jakiś polak potrafi rozmnożyć to może bardzo dobrze wpłynie na rybostan naszych wszystkich wód.