W niedzielę 05.08.2012 wędkowałem na starorzeczu Wisły w rkach Tynieckich. Zarzuciłem gruntówkę z rosówką. Przy sprawdzaniu okazało się że hak jest elegancko obgryziony i ani śładu brania. Przy kolejnym sprawdzaniu okazało się że na haku wisi rak. To one objadały mi rosówki. Zaznaczam że na spławikówkę z dendrobeną nr 4 leszcze brały elegancko. Czy jest jakś rada na te raki?
Nie był bym taki pewny, tego że przynęta roślinna powstrzyma raki... one są wszystkożerne.Mam 2 akwaria, a w nich 2 raki: pręgowatego i szlachetnego. Oba jedzą co im tylko zapodam: kukurydzę wędkarską, rośliny z bagna, groch...Ale spróbuj. Jeżeli dalej tak będzie, to pozostaje zmiana miejscówki.
W niedzielę 05.08.2012 wędkowałem na starorzeczu Wisły w rkach Tynieckich. Zarzuciłem gruntówkę z rosówką. Przy sprawdzaniu okazało się że hak jest elegancko obgryziony i ani śładu brania. Przy kolejnym sprawdzaniu okazało się że na haku wisi rak. To one objadały mi rosówki. Zaznaczam że na spławikówkę z dendrobeną nr 4 leszcze brały elegancko. Czy jest jakś rada na te raki?
łap na spławik
zmien przynęte na roslinną będziesz miał spokój.
Nie był bym taki pewny, tego że przynęta roślinna powstrzyma raki... one są wszystkożerne.Mam 2 akwaria, a w nich 2 raki: pręgowatego i szlachetnego. Oba jedzą co im tylko zapodam: kukurydzę wędkarską, rośliny z bagna, groch...Ale spróbuj. Jeżeli dalej tak będzie, to pozostaje zmiana miejscówki.