Kielce mają nowy RAPR okręgowy. Sporo zmian. Oto niektóre nowości: 1. Wpisano kilka łowisk typu złów i wypuść, np. kielecka rzekę Silnicę (właściwie Dąbrówkę) i Zalew Kielecki (Szydłówek). 2. Całkowity zakaz zabierania certy, karasia pospolitego (złotego), lipienia. 3. Wymiar widełkowy dla okonia 20-35 (górny nie obowiązuje na wodach górskich). 4. Limity dobowe: ukleja 20 szt. na rzekach, 3 miętusy, 5 świnek, 3 jazie, 3 klenie, po 10 jazgarzy, jelców, okoni i wzdręg (z tym, że nie więcej niż 15 szt. tej czwórki). 5. Limity roczne: 30 potoków, 40 sandaczy i szczupaków łącznie. 6. Zakaz karpia, jazia, lina po jesiennym zarybieniu do końca roku.
w opolskim Ĺźadnych zmian w stosunku do ubiegĹego roku. ZaskoczyĹ mnie zapis o limicie iloĹciowym uklei i jazgarza. CzyĹźby w ĹwiÄtokrzyskim wÄdkarze rzucili siÄ na te gatunki?, wydaje mi siÄ , Ĺźe wĹadze prĂłbujÄ pokazaÄ , Ĺźe majÄ osiÄ gniÄcia. Ze wzdrÄgÄ problem podobny , u nas jest to najbardziej pospolita , skarĹowaciaĹa ryba wypierajÄ ca pĹoÄ , a nawet karasia/za wjÄ tkiem bystrych rzek i duĹźych zbiornikĂłw zaporowych/.
@Stanislaw: Masz racje, że władze próbują pokazać, że coś robią. W zeszłym roku nie uwzględnili kilku ryb w regulaminie (np. certy), to w tym pojechali. Uklei jest sporo nawet w rzekach, ale tylko w tych, w których i tak występowała, czyli w większych (w małych ciekach nigdy jej nie było). Nie widziałam również miłośników jazgarzy, jak już to łowili kilka na sandacza. Wzdręgi tez mało kto brał, a znam kilka zbiorników, gdzie nadmiernie się rozmnożyła, skarłowaciała do maksymalnie 12-15 cm i wyparła płotkę. Przegięcie z jednej strony (RAPR na 2020) w druga (RAPR 2021), jak zwykle od ściany do ściany.
Na wodach kieleckich łowiłem wprawdzie ostatnio chyba w 2017 (Krasna, Czarna Konecka i Sielpia), a wcześnie to w 1999 i 2000 (w Sielpi i Czarnej Koneckiej złowiłem moje pierwsze w życiu ryby), więc nie znam dokładnie ich zasobności. Natomiast pamiętam, jak nad Wartę w Burzeninie przyjechali jacyś łowcy uklei z Bełchatowa i nałowili dosłownie kilka wiader tych nieszczęsnych uklejek:) Podobno jeszcze przynajmniej kilka razy tam przyjeżdżali w tym celu, także ten kielecki limit może wcale nie jest taki zły.
NajwyĹźszy czas zaczÄ Ä chroniÄ rybostan przed nadmiernym przeĹowieniem i zadbaÄ aby w zbiornikach ĹźyĹy róşne gatunki ryb.Wreszcie powstaĹo kilka Ĺowisk no kill ,choÄ chyba znowu zapomniano o dolnym wymiarze dla leszcza.
Tu jest cały spis łowisk NO KILUstala się następujące łowiska typu Złów i Wypuść: a. Rzeka Mierzawa od mostu drogowego S7 do mostu drogowego w miejscowości Konary b. Rzeka Nida od progu wodnego w miejscowości Motkowice do mostu drogowego w miejscowości Stawy c. Rzeka Silnica od źródeł do ujścia d. Zbiornik Częstocice w Ostrowcu Świętokrzyskim e. Zbiornik Sokołowice gmina Koszyce f. Zbiornik Suchedniów gmina Suchedniów g. Zbiornik Szydłówek w Kielcach 5. Na zbiornikach typu Złów i Wypuść złowionych ryb nie można przetrzymywać w siatce – przetrzymywanie ryb dozwolone jedynie w trakcie przeprowadzania zawodów wędkarskich.
A jeszcze j Fajny zapisZakaz połowu na żywca w okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia. 14. Zakaz połowu na martwą rybkę oraz ich części w okresie od 1 stycznia do 31 maja.
@MARCIN CK: Witam kolegę scyzoryka! Coś mi sie zdaje, że po 1 maja żywce masowo będą sneły na hakach.
Zauwayzłeś, zę nadal podrywka ma mieć oczka MNIEJSZE niż 5 mm? Od poprzedniego riku nikt babola nbie naprawił. Aco sadzisz na temat wymiaru ochronnego jazgarza, limitu uklei, wymiaru płoci (w opór tego na niektórych zbiornikach w rozmiarach 10-12 cm), limitu wzdręgi (kto toto bierze do konsumpcji?), itp. pomysłów?
No zdziwiła by się koleżanka kto bierze i w jakich ilościach tą drobnice ,W sumie ocaleje więcej drapieżnika a wszególności okonia bo teraz co jest to porażka w wiaderkach po 30-60 szt małej płoteczki i trzepanie okoni .Z tą ukleją też jest nie tak kolorowo jak jak się wydaje nawet wystarczy zobaczyć ile jest obecnie na cz,Nidzie nawet na dole koło mostu kolejowego w wolicy .Przedtem miło było popatrzeć jak bolenie biły w ukleje a dziś cisza .
No właśnie nie będzie byłem na Połańcu w środę tydzień temu i miejscowy mówił, że z dniem 01-01-2020 Okręg Tarnobrzeg traci prawo dzierżawy kanału i ten przechodzi w ręce elektrowni. Elektrownia ma zamknąć kanał dla wędkarzy. Ile w tym prawdy? Nie wiem - czas pokaże.
No właśnie nie będzie byłem na Połańcu w środę tydzień temu i miejscowy mówił, że z dniem 01-01-2020 Okręg Tarnobrzeg traci prawo dzierżawy kanału i ten przechodzi w ręce elektrowni. Elektrownia ma zamknąć kanał dla wędkarzy. Ile w tym prawdy? Nie wiem - czas pokaże.Â
Mała korekta: "z dniem 01-01-2021" ( jeszcze się nie przestawiłem ;) )
W O/Piotrków od 01.01.2021 r. nowe łowisko NoKill na miejskim (Tomaszów Maz.) odcinku Wolbórki i ograniczenie metod połowu do muchy i spinningu. Jest marzenie zarybienia pstrągiem i lipieniem.
@Sith: za dychę dokupię sobie twój Piotrków, bo jeżdzę czasem w tamte strony. Przejrzałam ich RAPR i macie zakaz spinningowania na wodach stojących od 1 stycznia do 30 kwietnia (i przynęty do 6 cm w rzekach w tym okresie). Ale za to - w porównaniu do Kielce - regulamin wymiarowo-ilosciowy ułożony z głową.
@BasiuKier, de facto Piotrków nie jest "mój". Jestem w O/Sieradz i w tym okręgu najczęściej łowię, a Piotrków też dokupuję za dychę ;)) Bywam w piotrkowskim okazjonalnie nad Pilicą i nad Sulejowskim, ale rewelacji nie ma. W ubiegłym roku z kilkoma znajomymi z piotrkowskiego podjęliśmy inicjatywę utworzenia tego łowiska NoKill i udało się. Teraz próbujemy przełamać opór w sprawie zarybienia pstrągiem i lipieniem oraz barierę finansową. Jeśli się uda, będzie to sukces.
@Sith: za dychę dokupię sobie twój Piotrków, bo jeżdzę czasem w tamte strony. Przejrzałam ich RAPR i macie zakaz spinningowania na wodach stojących od 1 stycznia do 30 kwietnia (i przynęty do 6 cm w rzekach w tym okresie). Ale za to - w porównaniu do Kielce - regulamin wymiarowo-ilosciowy ułożony z głową.
Wasz kielecki nie wygląda wcala tak źle:) Akurat limity dotychczas obowiązujące (powiedzmy, że do czasu, gdy regulował je RAPR ogólnopolski) były delikatnie rzecz ujmując zbyt szczodre, jak na zasobność większości polskich wód.
Wymiar dla jazgarza może nie jest potrzebny, bo ryba ani nie nadaje się z bardzo na żywca, ani też nie ma wielu amatorów jej mięsa, chociaż słyszałem, że np. w Niemczech zupa z jazgarzy uchodzi za przysmak:) Natomiast co do uklei napisałem o moich spostrzeżeniach kilka postów wyżej;) Jak zaznaczyłem, nie znam za dobrze wód kieleckich, możliwe że uklei macie zatrzęsienie i taki limit nie jest potrzebny, swoją opinię opieram na obserwacjach wód sieradzkich. Tu naprawdę na sporych odcinkach prawie niczego w wodzie nie widać, więc widok kilku speców napełniających wiadra uklejkami zgromadzonymi w małym stororzeczu/kanale nie napawa optymizmem.
@MARCIN CK: boli mnie (bez)sens wprowadzania kolejnych ograniczeń. Powoli (a może już szybko) pzw staje się organizacją masochistów, którzy uwielbiają być bici w 4 litery. Akurat w materii odbierania nam wolności pzw mogłoby nie wzorować się na rządzie.
@MARCIN CK: twoja "filozofia" sprowadza się "mania w 4 literach" tego co mnie bezpośrednio nie dotyczy. Nie biorę uklei i jazgarzy, a także wielu innych gatunków ryb. Ale taka "biegunka" legislacyjna jest po prostu niebezpieczna. Nie wiadomo, co ustawodawcy przyjdzie do głowy. I wtedy obudzimy się z ręką w nocniku.
Â
A jak u was ze zmianami?
Â
Wałbrzych za to uszczęśliwił spiningistów uganiających się za pstrągami. :)
"Na wszystkich odcinkach rzecznych dopuszczonych do wędkowania zgodnie z aktualnym Informatorem wód krainy pstrąga i lipienia obowiązuje stosowanie wyłącznie haków bezzadziorowych (dotyczy wędkowania metodą muchową i spinningową) - Uchwała nr 12/2020 z dn. 12.02.2020 r. - Wędkowanie na wodach górskich metodą spinningową dopuszczone jest wyłącznie przy użyciu przynęty sztucznej uzbrojonej w 1 haczyk z pojedynczym ostrzem."
Wyobrazacie sobie wszystkie pstrągowe wolblery lub wirówki, specjalnie przerobione na jeden okręg i uzbrojone w pojedynczy hak? :)
w moim okręgu zabroniono wogóle połowu na spinning aż do maja (oprócz rzek których tu zresztą nie ma -takich okoniowych). Tak więc opłacam wasze łowienie sam będąc uziemiony. Na glistę można okonie kosić do 20 sztuk dziennie i beretować zgodnie z przepisami -wszędzie.
to poronione pomysły leśnych dziadków którzy nawet opłat online nie potrafią ogarnąć tylko jakąś filatelistykę uprawiają. Opłaty MIESIĘCZNE i wtedy każdy zapłaci za rzeczywisty czas nad wodą. Teraz finansuję zawody i inne imprezy mięsiarzy.
A mnie się zmiany spodobały w PZW Kielce zniesiony martwy przepis zakazu nęcenia na zbiorniku Brody i Wióry,to była taka głupota że nie rozumiałem ja i koledzy że z tym nikt nie zrobił tyle lat porządku i zwalał winę zabrudzenia wody na wedkarzy, no i nareszcie porządek zrobiony na zbiorniku Małogoszcz bo tam była poraszka na tak płytkim i małym zbiorniku co tam się działo latem to byłem tylko raz i w szoku.
Jest interpretacja pomiaru przynęt w ograniczeniach wprowadzonych przez ZO/Piotrków, taką otrzymałem odpowiedź, cyt.: "W nawiązaniu do Pana pytania informujemy, że do obowiązującego od 01.01.2021 r. w Okręgu PZW w Piotrkowie Trybunalskim zakazu stosowania przynęt większych niż 6 cm podczas stosowania metody spinningowej na rzekach od 1 stycznia do 30 kwietnia każdego roku – obowiązuje następująca interpretacja:
Do w/w długościnie wliczamykrętlików, agrafek, kółek łącznikowych itp. znajdujących się pomiędzy żyłką/plecionką a przynętą.
Do w/w długościzaliczamyhaki i kotwiczki, dodatkowe obciążenia montowane przed przynętą (np. tzw. czeburaszka) oraz wszelkie elementy wabiące powiększające długość przynęty.
Przynęty wykonane z miękkich materiałów (twistery, rippery, muchy, koguty itp.) powinny leżeć na przymiarze w sposób swobodny (nierozciągnięty) a ich długość mierzymy od końca obciążenia (główki, czeburaszki itp.) do najdalej wysuniętego końca ogonka.
Błystki obrotowe mierzymy od końca oczka do mocowania żyłki/plecionki do końca kotwiczki lub haka. Wielkość błystki obrotowej która spełnia te kryteria odpowiada wielkości np. mepps aglia nr 2.
Błystki wahadłowe mierzymy od końca korpusu przy otworze do mocowania żyłki/plecionki do końca kotwiczki lub haka. Przy prawidłowym uzbrojeniu błystki wahadłowej długość samej przynęty bez kotwiczki lub haczyka wynosi około 4-4,5 cm.
Woblery mierzymy nie uwzględniając długość steru. Bierzemy pod uwagę sam korpus woblera razem z oczkami służącymi do mocowania żyłki/plecionki i tylnej kotwiczki lub haczyka.
Z poważaniem
Biuro ZO PZW w Piotrkowie Trybunalskim"
@Sith: burze mózgów wywołałeś w ZO Piotrków :)
"Do w/w długościnie wliczamykrętlików, agrafek, kółek łącznikowych itp. znajdujących się pomiędzy żyłką/plecionką a przynętą." - tu chyba NIE umknęło, bo tak z gramatyki zdania wynika.
A szczupak/sandacz w rzece na "malucha" nie uderzy?
@Sith: burze mózgów wywołałeś w ZO Piotrków :)
"Do w/w długościnie wliczamykrętlików, agrafek, kółek łącznikowych itp. znajdujących się pomiędzy żyłką/plecionką a przynętą." - tu chyba NIE umknęło, bo tak z gramatyki zdania wynika.
A szczupak/sandacz w rzece na "malucha" nie uderzy?
Uderzyć zawsze może, tego się nie uniknie, ale trochę ograniczy pole manewru różnej maści łowcom okoni przy użyciu Algi nr 3 (Kiedyś chyba jeden taki pisał tu na forum i uparcie twierdził, że Alga nr 3 to świetna przyneta na okonie).
@Sith: burze mózgów wywołałeś w ZO Piotrków :)
"Do w/w długościnie wliczamykrętlików, agrafek, kółek łącznikowych itp. znajdujących się pomiędzy żyłką/plecionką a przynętą." - tu chyba NIE umknęło, bo tak z gramatyki zdania wynika.
A szczupak/sandacz w rzece na "malucha" nie uderzy?
Cytat przekopiowany dokładnie z tekstu zamieszczonego na stronie Piotrkowa.
Bardzo korzystne mierzenie woblera, bo jeśli mierzymy sam kadłub od oczka do oczka, to jest znaczne ustępstwo wobec delirium warszawskiego.
Uderzy nie tylko sandacz i szczupak, ale również boleń, lub każda z ryb w okresie ochronnym. Może trochę ograniczy idiotów "łowiących okonie" na 12-centymetrowe przynęty, ale sądzę, że niewiele, bo wymagałoby to ścisłych kontroli, a łowiąc już ponad 60 lat byłem kontrolowany raptem 3-krotnie i to w O/Poznań. Nie zdarzyło mi się to w piotrkowskim.
Â
@kaziq, nie chodzi o fakt, że okonie biorą również na duże przynęty. Chodzi o to, że niektórzy "wędkarze" celowo nastawiają się na szczupaki lub sandacze z kilkunastocentymetrowy kopytem, albo Algą 3, a podczas kontroli tłumaczą się, że oni tylko na okonie.
To że szczupak pokusi się na 2" paprocha to też nie nowina i nikt nie jest w stanie zabezpieczyć się przed takim przyłowem.
ZO/W-wa już w ubiegłym sezonie wprowadził takie deliryczne ograniczenie (5cm), jakby szczupaki miały miarki i wybierały przynęty wyłącznie ponad to niczym nieuzasadnione ograniczenie.
W tym roku ZO/Piotrków też wprowadził podobne (6cm) dla wód płynących. Zakazano również połowu na żywca i martwą rybkę, spinningu na wodach stojących, nie wprowadzając zakazu stosowania przynęt "mięsnych", choćby rosówek, białego i czerownego robaka, które przecież też są przynętami szczupakowymi.
Niestety, od samej "góry", po najniższe organy prawodawcze mamy do czynienia z "bezmyślnikami", "półmyślnikami", "półmuzgami i przygłupami, którzy tworzą przepisy w "pijanym widzie", w nocy i na kolanie. Nie ośmieliłbym się nazwać ten gatunek idiotami, bo tym porównaniem obraziłbym idiotów.
(...)
Wyobrazacie sobie wszystkie pstrągowe wolblery lub wirówki, specjalnie przerobione na jeden okręg i uzbrojone w pojedynczy hak? :)Â
Nie muszę sobie niczego wyobrażać. Wszystkie przynęty w pudełku pstrągowym mam uzbrojone w pojedyncze haki. Cóż w tym niezwykłego, a nawet jeśli to może dla szarpakowców. Nikt nie zakaże lowienia na pojedynczy hak, nawet jeśli nie ma takiego wymagania, więc nie widzę totaj żadnego "przegięcia".
w moim okręgu zabroniono wogóle połowu na spinning aż do maja (oprócz rzek których tu zresztą nie ma -takich okoniowych). Tak więc opłacam wasze łowienie sam będąc uziemiony. Na glistę można okonie kosić do 20 sztuk dziennie i beretować zgodnie z przepisami -wszędzie.
Nie nasze, tylko swoje. Przecież jak piszesz można łowić na robaka, więc co stoi na przeszkodzie. Możesz też opłacić sąsiedni okręg i po sprawie.
Na marginesie, też mam ambiwalentne odczucie wobec zakazów spinningowania. "Leśne dziadki" zasiadające w ZO nie mają chyba pojęcia, że szczupak jednak chętniej pokusi się na okazałą rosówkę, albo solidny pęczek białych robaków niż na blachę, lub inną imitację. Niestety betonu ze łba nie wykruszysz.
A mnie się zmiany spodobały w PZW Kielce zniesiony martwy przepis zakazu nęcenia na zbiorniku Brody i Wióry,to była taka głupota że nie rozumiałem ja i koledzy że z tym nikt nie zrobił tyle lat porządku i zwalał winę zabrudzenia wody na wedkarzy, no i nareszcie porządek zrobiony na zbiorniku Małogoszcz bo tam była poraszka na tak płytkim i małym zbiorniku co tam się działo latem to byłem tylko raz i w szoku.
Dokup sobie słownik ortograficzny, używaj znaków przestankowych, stosuj właściwą składnię. Twój wpis to porażka, nie zasługujesz na miano "prymuska", chyba że chodzi o taki do podgrzewania...
Mogę również opłacić Szczcin albo Madagaskar i równie często będę tam mógł łowić.
PROBLEM W TYM że obostrzenia zostały dopisane w ostatniej chwili i przed wykupem składki nigdzie nie były opublikowane. Również nie w kole w którym opłacałem i na stronie PZW okręg KATOWICE. Przepisy RAPR na 2021 pojawiły się po pierwszych kilku dniach stycznia. REKLAMACJI NIE UWZGLĘDNIA SIĘ jak za komuny oczywiście co jest zgodne z ogólną opinią o ludziach stanowiących w PZW tzw. "zarząd".
"morzesz opłacić inny..."
Jeśli będą opłaty choćby MIESIĘCZNE możliwe -będzie to świetny pomysł!
Wtedy jednak niejeden zarząd pzw pójdzie z torbami czego im szczerze życzę bo wędkarze będą płacili TAM GDZIE GOSPODARUJE SIĘ DOBRZE środkami zbieranymi na ten cel.
Co do spinningu to na tych wodach gdzie jest on przez pół roku zabroniony można łowić bez przeszkód na błystkę podlodową.
!
Jaki jest więc CEL tego zakazu?
Ja nie łowię na grunt, żywca, muchę, spławik czy innego feedera. Łowię (a właściwie już nie-łowię) na spinning bo uważam że to jedyna metoda mi odpowiadająca a także najbardziej fair dla ryb.
Zabroniono jej moim zdaniem tylko dlatego żeby "znajomi królika" mogli bez przeszkód kłusować na tych wodach a PZW rozstawiać sieci. Brzmi nieprawdopodobnie? Jestem za stary by dać wiarę komuś kto siedzi przy korycie, dzieli i rządzi a innych traktuje jak matołki. Fakt -dałerm się przez PZW wy...ć jak wielu z Was zresztą. Pozytywne jest że zorientowałem się w miarę szybko (zapomniałem jak to w tym kraju bywa) i nie dam się po raz drugi. A kolegom i koleżankom radzę trzymać mocno mydło -chyba że lubicie...
A propos robaka: nienawidzę mordować bogu ducha winnych rosówek czy innej dendrobeny. Jeśli to zrobię to tylko na złość -tak po polsku z upartości i wkurwienia. Jedynym celem takiego łowienia może być zupa rybna bo pomału zaczynam rozumieć postawę "bo karta musi się zwrócić". Nie pochwalam ale zaczynam rozumieć. Bo zawodów wędkarskich finansować nie mam zamiaru a na to idą oprócz "DIET" pieniądze ze składek.
Kielce mają nowy RAPR okręgowy. Sporo zmian. Oto niektóre nowości:
1. Wpisano kilka łowisk typu złów i wypuść, np. kielecka rzekę Silnicę (właściwie Dąbrówkę) i Zalew Kielecki (Szydłówek).
2. Całkowity zakaz zabierania certy, karasia pospolitego (złotego), lipienia.
3. Wymiar widełkowy dla okonia 20-35 (górny nie obowiązuje na wodach górskich).
4. Limity dobowe: ukleja 20 szt. na rzekach, 3 miętusy, 5 świnek, 3 jazie, 3 klenie, po 10 jazgarzy, jelców, okoni i wzdręg (z tym, że nie więcej niż 15 szt. tej czwórki).
5. Limity roczne: 30 potoków, 40 sandaczy i szczupaków łącznie.
6. Zakaz karpia, jazia, lina po jesiennym zarybieniu do końca roku.
A jak u was ze zmianami?
w opolskim Ĺźadnych zmian w stosunku do ubiegĹego roku. ZaskoczyĹ mnie zapis o limicie iloĹciowym uklei i jazgarza. CzyĹźby w ĹwiÄtokrzyskim wÄdkarze rzucili siÄ na te gatunki?, wydaje mi siÄ , Ĺźe wĹadze prĂłbujÄ pokazaÄ , Ĺźe majÄ osiÄ gniÄcia. Ze wzdrÄgÄ problem podobny , u nas jest to najbardziej pospolita , skarĹowaciaĹa ryba wypierajÄ ca pĹoÄ , a nawet karasia/za wjÄ tkiem bystrych rzek i duĹźych zbiornikĂłw zaporowych/.
@Stanislaw: Masz racje, że władze próbują pokazać, że coś robią. W zeszłym roku nie uwzględnili kilku ryb w regulaminie (np. certy), to w tym pojechali. Uklei jest sporo nawet w rzekach, ale tylko w tych, w których i tak występowała, czyli w większych (w małych ciekach nigdy jej nie było). Nie widziałam również miłośników jazgarzy, jak już to łowili kilka na sandacza. Wzdręgi tez mało kto brał, a znam kilka zbiorników, gdzie nadmiernie się rozmnożyła, skarłowaciała do maksymalnie 12-15 cm i wyparła płotkę. Przegięcie z jednej strony (RAPR na 2020) w druga (RAPR 2021), jak zwykle od ściany do ściany.
Na wodach kieleckich łowiłem wprawdzie ostatnio chyba w 2017 (Krasna, Czarna Konecka i Sielpia), a wcześnie to w 1999 i 2000 (w Sielpi i Czarnej Koneckiej złowiłem moje pierwsze w życiu ryby), więc nie znam dokładnie ich zasobności. Natomiast pamiętam, jak nad Wartę w Burzeninie przyjechali jacyś łowcy uklei z Bełchatowa i nałowili dosłownie kilka wiader tych nieszczęsnych uklejek:) Podobno jeszcze przynajmniej kilka razy tam przyjeżdżali w tym celu, także ten kielecki limit może wcale nie jest taki zły.
NajwyĹźszy czas zaczÄ Ä chroniÄ rybostan przed nadmiernym przeĹowieniem i zadbaÄ aby w zbiornikach ĹźyĹy róşne gatunki ryb.Wreszcie powstaĹo kilka Ĺowisk no kill ,choÄ chyba znowu zapomniano o dolnym wymiarze dla leszcza.
Tu jest cały spis łowisk NO KILUstala się następujące łowiska typu Złów i Wypuść: a. Rzeka Mierzawa od mostu drogowego S7 do mostu drogowego w miejscowości Konary b. Rzeka Nida od progu wodnego w miejscowości Motkowice do mostu drogowego w miejscowości Stawy c. Rzeka Silnica od źródeł do ujścia d. Zbiornik Częstocice w Ostrowcu Świętokrzyskim e. Zbiornik Sokołowice gmina Koszyce f. Zbiornik Suchedniów gmina Suchedniów g. Zbiornik Szydłówek w Kielcach 5. Na zbiornikach typu Złów i Wypuść złowionych ryb nie można przetrzymywać w siatce – przetrzymywanie ryb dozwolone jedynie w trakcie przeprowadzania zawodów wędkarskich.
A jeszcze j Fajny zapisZakaz połowu na żywca w okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia. 14. Zakaz połowu na martwą rybkę oraz ich części w okresie od 1 stycznia do 31 maja.
@MARCIN CK: Witam kolegę scyzoryka! Coś mi sie zdaje, że po 1 maja żywce masowo będą sneły na hakach.
Zauwayzłeś, zę nadal podrywka ma mieć oczka MNIEJSZE niż 5 mm? Od poprzedniego riku nikt babola nbie naprawił. Aco sadzisz na temat wymiaru ochronnego jazgarza, limitu uklei, wymiaru płoci (w opór tego na niektórych zbiornikach w rozmiarach 10-12 cm), limitu wzdręgi (kto toto bierze do konsumpcji?), itp. pomysłów?
No zdziwiła by się koleżanka kto bierze i w jakich ilościach tą drobnice ,W sumie ocaleje więcej drapieżnika a wszególności okonia bo teraz co jest to porażka w wiaderkach po 30-60 szt małej płoteczki i trzepanie okoni .Z tą ukleją też jest nie tak kolorowo jak jak się wydaje nawet wystarczy zobaczyć ile jest obecnie na cz,Nidzie nawet na dole koło mostu kolejowego w wolicy .Przedtem miło było popatrzeć jak bolenie biły w ukleje a dziś cisza .
Poznań. Amur 60 cm, karp 40 cm, lin 35 cm, jaź i kleń 30 cm, okoń 20 cm i 10 szt. Zakaz zrywki sumowej i wywózki ponad 50 m.
PoĹaniec bÄdzie dalej dostawcÄ miÄsa , smutne .
Nie idzie ogarnÄ Ä tego pisania.
No właśnie nie będzie byłem na Połańcu w środę tydzień temu i miejscowy mówił, że z dniem 01-01-2020 Okręg Tarnobrzeg traci prawo dzierżawy kanału i ten przechodzi w ręce elektrowni. Elektrownia ma zamknąć kanał dla wędkarzy. Ile w tym prawdy? Nie wiem - czas pokaże.
No właśnie nie będzie byłem na Połańcu w środę tydzień temu i miejscowy mówił, że z dniem 01-01-2020 Okręg Tarnobrzeg traci prawo dzierżawy kanału i ten przechodzi w ręce elektrowni. Elektrownia ma zamknąć kanał dla wędkarzy. Ile w tym prawdy? Nie wiem - czas pokaże.Â
Mała korekta: "z dniem 01-01-2021" ( jeszcze się nie przestawiłem ;) )
W O/Piotrków od 01.01.2021 r. nowe łowisko NoKill na miejskim (Tomaszów Maz.) odcinku Wolbórki i ograniczenie metod połowu do muchy i spinningu. Jest marzenie zarybienia pstrągiem i lipieniem.
Ps
Nie mogę edytować ;((
http://lodzkiprzewodnikwedkarski.pl/forum/lowiska/994-wolborka-nk
@Sith: za dychę dokupię sobie twój Piotrków, bo jeżdzę czasem w tamte strony. Przejrzałam ich RAPR i macie zakaz spinningowania na wodach stojących od 1 stycznia do 30 kwietnia (i przynęty do 6 cm w rzekach w tym okresie). Ale za to - w porównaniu do Kielce - regulamin wymiarowo-ilosciowy ułożony z głową.
@BasiuKier, de facto Piotrków nie jest "mój". Jestem w O/Sieradz i w tym okręgu najczęściej łowię, a Piotrków też dokupuję za dychę ;)) Bywam w piotrkowskim okazjonalnie nad Pilicą i nad Sulejowskim, ale rewelacji nie ma. W ubiegłym roku z kilkoma znajomymi z piotrkowskiego podjęliśmy inicjatywę utworzenia tego łowiska NoKill i udało się. Teraz próbujemy przełamać opór w sprawie zarybienia pstrągiem i lipieniem oraz barierę finansową. Jeśli się uda, będzie to sukces.
@Sith: za dychę dokupię sobie twój Piotrków, bo jeżdzę czasem w tamte strony. Przejrzałam ich RAPR i macie zakaz spinningowania na wodach stojących od 1 stycznia do 30 kwietnia (i przynęty do 6 cm w rzekach w tym okresie). Ale za to - w porównaniu do Kielce - regulamin wymiarowo-ilosciowy ułożony z głową.
Wasz kielecki nie wygląda wcala tak źle:) Akurat limity dotychczas obowiązujące (powiedzmy, że do czasu, gdy regulował je RAPR ogólnopolski) były delikatnie rzecz ujmując zbyt szczodre, jak na zasobność większości polskich wód.
@jabberwokie86: ale wymiar dla jazgarza? limit dla uklei? No daruj.
Wymiar dla jazgarza może nie jest potrzebny, bo ryba ani nie nadaje się z bardzo na żywca, ani też nie ma wielu amatorów jej mięsa, chociaż słyszałem, że np. w Niemczech zupa z jazgarzy uchodzi za przysmak:) Natomiast co do uklei napisałem o moich spostrzeżeniach kilka postów wyżej;) Jak zaznaczyłem, nie znam za dobrze wód kieleckich, możliwe że uklei macie zatrzęsienie i taki limit nie jest potrzebny, swoją opinię opieram na obserwacjach wód sieradzkich. Tu naprawdę na sporych odcinkach prawie niczego w wodzie nie widać, więc widok kilku speców napełniających wiadra uklejkami zgromadzonymi w małym stororzeczu/kanale nie napawa optymizmem.
A co tak panią boli w tym wymiarze jazgarza i limicie uklei ?
@MARCIN CK: boli mnie (bez)sens wprowadzania kolejnych ograniczeń. Powoli (a może już szybko) pzw staje się organizacją masochistów, którzy uwielbiają być bici w 4 litery. Akurat w materii odbierania nam wolności pzw mogłoby nie wzorować się na rządzie.
Skoro pani nie bierze tych rybek i jak twierdzi pani nikt co w takim razie nie powino to panią tak ruszać .
@MARCIN CK: twoja "filozofia" sprowadza się "mania w 4 literach" tego co mnie bezpośrednio nie dotyczy. Nie biorę uklei i jazgarzy, a także wielu innych gatunków ryb. Ale taka "biegunka" legislacyjna jest po prostu niebezpieczna. Nie wiadomo, co ustawodawcy przyjdzie do głowy. I wtedy obudzimy się z ręką w nocniku.
Basia tak trzymać . Bo ,,inwencja " wędkarzy z za biurka nie zna granic.
Wszystkiego Najlepszego z Nowym Rokiem .
Julian.
Â
A jak u was ze zmianami?
Â
Wałbrzych za to uszczęśliwił spiningistów uganiających się za pstrągami. :)
"Na wszystkich odcinkach rzecznych dopuszczonych do wędkowania zgodnie z aktualnym Informatorem wód krainy pstrąga i lipienia obowiązuje stosowanie wyłącznie haków bezzadziorowych (dotyczy wędkowania metodą muchową i spinningową) - Uchwała nr 12/2020 z dn. 12.02.2020 r. - Wędkowanie na wodach górskich metodą spinningową dopuszczone jest wyłącznie przy użyciu przynęty sztucznej uzbrojonej w 1 haczyk z pojedynczym ostrzem."
Wyobrazacie sobie wszystkie pstrągowe wolblery lub wirówki, specjalnie przerobione na jeden okręg i uzbrojone w pojedynczy hak? :)
w moim okręgu zabroniono wogóle połowu na spinning aż do maja (oprócz rzek których tu zresztą nie ma -takich okoniowych). Tak więc opłacam wasze łowienie sam będąc uziemiony. Na glistę można okonie kosić do 20 sztuk dziennie i beretować zgodnie z przepisami -wszędzie.
to poronione pomysły leśnych dziadków którzy nawet opłat online nie potrafią ogarnąć tylko jakąś filatelistykę uprawiają. Opłaty MIESIĘCZNE i wtedy każdy zapłaci za rzeczywisty czas nad wodą. Teraz finansuję zawody i inne imprezy mięsiarzy.
1:1 !!! ZABRONIĆ WSZYSTIEGO I NIE BĘDZIE NICZEGO. Zostaną za to kłusownicy bo każdy nim chcąc nie chcąc zostanie/będzie według przepisów.
Nic nie stoi naprzeszkdzie żeby opłacać nawet dniówki
A mnie się zmiany spodobały w PZW Kielce zniesiony martwy przepis zakazu nęcenia na zbiorniku Brody i Wióry,to była taka głupota że nie rozumiałem ja i koledzy że z tym nikt nie zrobił tyle lat porządku i zwalał winę zabrudzenia wody na wedkarzy, no i nareszcie porządek zrobiony na zbiorniku Małogoszcz bo tam była poraszka na tak płytkim i małym zbiorniku co tam się działo latem to byłem tylko raz i w szoku.
Nic nie stoi naprzeszkdzie żeby opłacać nawet dniówki
nic nie sztoi na przeszkodzie żeby nie płacić wogóle.
Niestety zapłaciłem... ale czegoś się nauczyłem i nie dam się drugi raz nabić w PZW.
Jest interpretacja pomiaru przynęt w ograniczeniach wprowadzonych przez ZO/Piotrków, taką otrzymałem odpowiedź, cyt.:
"W nawiązaniu do Pana pytania informujemy, że do obowiązującego od 01.01.2021 r. w Okręgu PZW w Piotrkowie Trybunalskim zakazu stosowania przynęt większych niż 6 cm podczas stosowania metody spinningowej na rzekach od 1 stycznia do 30 kwietnia każdego roku – obowiązuje następująca interpretacja:
Do w/w długościnie wliczamykrętlików, agrafek, kółek łącznikowych itp. znajdujących się pomiędzy żyłką/plecionką a przynętą.
Do w/w długościzaliczamyhaki i kotwiczki, dodatkowe obciążenia montowane przed przynętą (np. tzw. czeburaszka) oraz wszelkie elementy wabiące powiększające długość przynęty.
Przynęty wykonane z miękkich materiałów (twistery, rippery, muchy, koguty itp.) powinny leżeć na przymiarze w sposób swobodny (nierozciągnięty) a ich długość mierzymy od końca obciążenia (główki, czeburaszki itp.) do najdalej wysuniętego końca ogonka.
Błystki obrotowe mierzymy od końca oczka do mocowania żyłki/plecionki do końca kotwiczki lub haka. Wielkość błystki obrotowej która spełnia te kryteria odpowiada wielkości np. mepps aglia nr 2.
Błystki wahadłowe mierzymy od końca korpusu przy otworze do mocowania żyłki/plecionki do końca kotwiczki lub haka. Przy prawidłowym uzbrojeniu błystki wahadłowej długość samej przynęty bez kotwiczki lub haczyka wynosi około 4-4,5 cm.
Woblery mierzymy nie uwzględniając długość steru. Bierzemy pod uwagę sam korpus woblera razem z oczkami służącymi do mocowania żyłki/plecionki i tylnej kotwiczki lub haczyka.
Z poważaniem
Biuro ZO PZW w Piotrkowie Trybunalskim"
@Sith: burze mózgów wywołałeś w ZO Piotrków :)
"Do w/w długościnie wliczamykrętlików, agrafek, kółek łącznikowych itp. znajdujących się pomiędzy żyłką/plecionką a przynętą." - tu chyba NIE umknęło, bo tak z gramatyki zdania wynika.
A szczupak/sandacz w rzece na "malucha" nie uderzy?
@Sith: burze mózgów wywołałeś w ZO Piotrków :)
"Do w/w długościnie wliczamykrętlików, agrafek, kółek łącznikowych itp. znajdujących się pomiędzy żyłką/plecionką a przynętą." - tu chyba NIE umknęło, bo tak z gramatyki zdania wynika.
A szczupak/sandacz w rzece na "malucha" nie uderzy?
Uderzyć zawsze może, tego się nie uniknie, ale trochę ograniczy pole manewru różnej maści łowcom okoni przy użyciu Algi nr 3 (Kiedyś chyba jeden taki pisał tu na forum i uparcie twierdził, że Alga nr 3 to świetna przyneta na okonie).
@Sith: burze mózgów wywołałeś w ZO Piotrków :)
"Do w/w długościnie wliczamykrętlików, agrafek, kółek łącznikowych itp. znajdujących się pomiędzy żyłką/plecionką a przynętą." - tu chyba NIE umknęło, bo tak z gramatyki zdania wynika.
A szczupak/sandacz w rzece na "malucha" nie uderzy? Cytat przekopiowany dokładnie z tekstu zamieszczonego na stronie Piotrkowa.
Bardzo korzystne mierzenie woblera, bo jeśli mierzymy sam kadłub od oczka do oczka, to jest znaczne ustępstwo wobec delirium warszawskiego.
Uderzy nie tylko sandacz i szczupak, ale również boleń, lub każda z ryb w okresie ochronnym. Może trochę ograniczy idiotów "łowiących okonie" na 12-centymetrowe przynęty, ale sądzę, że niewiele, bo wymagałoby to ścisłych kontroli, a łowiąc już ponad 60 lat byłem kontrolowany raptem 3-krotnie i to w O/Poznań. Nie zdarzyło mi się to w piotrkowskim.
Â
łowię okonie na 12cm twistery
70cm szczupaki na 5cm twistery -choćby wczoraj jeden
@kaziq, nie chodzi o fakt, że okonie biorą również na duże przynęty. Chodzi o to, że niektórzy "wędkarze" celowo nastawiają się na szczupaki lub sandacze z kilkunastocentymetrowy kopytem, albo Algą 3, a podczas kontroli tłumaczą się, że oni tylko na okonie.
To że szczupak pokusi się na 2" paprocha to też nie nowina i nikt nie jest w stanie zabezpieczyć się przed takim przyłowem.
ZO/W-wa już w ubiegłym sezonie wprowadził takie deliryczne ograniczenie (5cm), jakby szczupaki miały miarki i wybierały przynęty wyłącznie ponad to niczym nieuzasadnione ograniczenie.
W tym roku ZO/Piotrków też wprowadził podobne (6cm) dla wód płynących. Zakazano również połowu na żywca i martwą rybkę, spinningu na wodach stojących, nie wprowadzając zakazu stosowania przynęt "mięsnych", choćby rosówek, białego i czerownego robaka, które przecież też są przynętami szczupakowymi.
Niestety, od samej "góry", po najniższe organy prawodawcze mamy do czynienia z "bezmyślnikami", "półmyślnikami", "półmuzgami i przygłupami, którzy tworzą przepisy w "pijanym widzie", w nocy i na kolanie. Nie ośmieliłbym się nazwać ten gatunek idiotami, bo tym porównaniem obraziłbym idiotów.
(...)
Wyobrazacie sobie wszystkie pstrągowe wolblery lub wirówki, specjalnie przerobione na jeden okręg i uzbrojone w pojedynczy hak? :)Â Nie muszę sobie niczego wyobrażać. Wszystkie przynęty w pudełku pstrągowym mam uzbrojone w pojedyncze haki. Cóż w tym niezwykłego, a nawet jeśli to może dla szarpakowców. Nikt nie zakaże lowienia na pojedynczy hak, nawet jeśli nie ma takiego wymagania, więc nie widzę totaj żadnego "przegięcia".
w moim okręgu zabroniono wogóle połowu na spinning aż do maja (oprócz rzek których tu zresztą nie ma -takich okoniowych). Tak więc opłacam wasze łowienie sam będąc uziemiony. Na glistę można okonie kosić do 20 sztuk dziennie i beretować zgodnie z przepisami -wszędzie. Nie nasze, tylko swoje. Przecież jak piszesz można łowić na robaka, więc co stoi na przeszkodzie. Możesz też opłacić sąsiedni okręg i po sprawie.
Na marginesie, też mam ambiwalentne odczucie wobec zakazów spinningowania. "Leśne dziadki" zasiadające w ZO nie mają chyba pojęcia, że szczupak jednak chętniej pokusi się na okazałą rosówkę, albo solidny pęczek białych robaków niż na blachę, lub inną imitację. Niestety betonu ze łba nie wykruszysz.
Nic nie stoi naprzeszkdzie żeby opłacać nawet dniówki Nic poza ich ceną...
A mnie się zmiany spodobały w PZW Kielce zniesiony martwy przepis zakazu nęcenia na zbiorniku Brody i Wióry,to była taka głupota że nie rozumiałem ja i koledzy że z tym nikt nie zrobił tyle lat porządku i zwalał winę zabrudzenia wody na wedkarzy, no i nareszcie porządek zrobiony na zbiorniku Małogoszcz bo tam była poraszka na tak płytkim i małym zbiorniku co tam się działo latem to byłem tylko raz i w szoku. Dokup sobie słownik ortograficzny, używaj znaków przestankowych, stosuj właściwą składnię. Twój wpis to porażka, nie zasługujesz na miano "prymuska", chyba że chodzi o taki do podgrzewania...
Mogę również opłacić Szczcin albo Madagaskar i równie często będę tam mógł łowić.
PROBLEM W TYM że obostrzenia zostały dopisane w ostatniej chwili i przed wykupem składki nigdzie nie były opublikowane. Również nie w kole w którym opłacałem i na stronie PZW okręg KATOWICE. Przepisy RAPR na 2021 pojawiły się po pierwszych kilku dniach stycznia. REKLAMACJI NIE UWZGLĘDNIA SIĘ jak za komuny oczywiście co jest zgodne z ogólną opinią o ludziach stanowiących w PZW tzw. "zarząd".
"morzesz opłacić inny..."
Jeśli będą opłaty choćby MIESIĘCZNE możliwe -będzie to świetny pomysł!
Wtedy jednak niejeden zarząd pzw pójdzie z torbami czego im szczerze życzę bo wędkarze będą płacili TAM GDZIE GOSPODARUJE SIĘ DOBRZE środkami zbieranymi na ten cel.
Co do spinningu to na tych wodach gdzie jest on przez pół roku zabroniony można łowić bez przeszkód na błystkę podlodową.
!
Jaki jest więc CEL tego zakazu?
Ja nie łowię na grunt, żywca, muchę, spławik czy innego feedera. Łowię (a właściwie już nie-łowię) na spinning bo uważam że to jedyna metoda mi odpowiadająca a także najbardziej fair dla ryb.
Zabroniono jej moim zdaniem tylko dlatego żeby "znajomi królika" mogli bez przeszkód kłusować na tych wodach a PZW rozstawiać sieci. Brzmi nieprawdopodobnie? Jestem za stary by dać wiarę komuś kto siedzi przy korycie, dzieli i rządzi a innych traktuje jak matołki. Fakt -dałerm się przez PZW wy...ć jak wielu z Was zresztą. Pozytywne jest że zorientowałem się w miarę szybko (zapomniałem jak to w tym kraju bywa) i nie dam się po raz drugi. A kolegom i koleżankom radzę trzymać mocno mydło -chyba że lubicie...
A propos robaka: nienawidzę mordować bogu ducha winnych rosówek czy innej dendrobeny. Jeśli to zrobię to tylko na złość -tak po polsku z upartości i wkurwienia. Jedynym celem takiego łowienia może być zupa rybna bo pomału zaczynam rozumieć postawę "bo karta musi się zwrócić". Nie pochwalam ale zaczynam rozumieć. Bo zawodów wędkarskich finansować nie mam zamiaru a na to idą oprócz "DIET" pieniądze ze składek.
A w Radomiu 5cm razem z główka.Wiekszość przynęt okonoiwych ma 5 cm🙄To 6 w Piotrkowie ma sens to nasze jyż nie
W takim oszołomstwie to się i łowić odechciewa! Niedługo tylko w internecie będzie można ryby oglądać!
A sklejanie kilku wyrazow w pisaniu do jakiej długości zaliczacie???
Nic dziwnego, ryba się psuje od GŁOWY! Gorzej jak ktoś głowy i mózgu nie posiada!