Reklama
  • neuroup2012-05-14 01:51:26

    Witam! Na początku opis sytuacji. Jezioro B. Siedzi dwóch wędkarzy, którzy od 4 lat płacą składki. Jeden z nich, znajduje kłusowniczą sieć rybacką. W środku są dwie ryby. Krąp i Okoń, obydwie są wypuszczane, znam cwaniaków, którzy by te ryby wzięli. Sieć została wyciągnięta i dokładnie pocięta nożem. Następnie jak dla mnie wędkarz-bohater, wyrzuca tą sieć do śmieci. O to zdjęcie tej sieci: http://instagr.am/p/KN2sFru8N9/ Za moją namową, całe zdarzenie opisuję w książeczce rejestrów połowów. Myślę sobie, że przecież zachował się dobrze i takim zachowaniem powinno się chwalić. Mój optymizm potrwał do momentu jak znalazłem to: http://www.pzw.org.pl/wody/wiadomosci/35543/60/gdy_wedkarz_znajdzie_sieci_rybackie Ręce mi opadły...... Jak mam rozumieć to się dotyczy wszystkich wód PZW ? Brak mi po prostu słów .....

  • Artur z Ketrzyna 2012-05-14 07:10:55

    Jeśli chodzi ci o ten tekst; "Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego w Opolu informuje, że wędkarz, jak również Strażnik Społecznej Straży Rybackiej, gdy zauważy sieci rybackie w wodzie, nie może ich podejmować. Należy skontaktować się jak najszybciej z pracownikami Okręgu, Andrzejem Krawczykiem, tel. 604596509, Adamem Podgórnym 604440595 lub z Państwową Strażą Rybacką, tel. 77/4425971, Policją, tel. 112. Dopiero po uzyskaniu zgody (wskazówek), można podjąć działania. Nie zastosowanie się do powyższych zaleceń i samowolne działania mogą skutkować podejrzeniem o popełnieniu przestępstwa, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, lub pozbawienia wolności do lat 2." Jest on zrozumiały i zasadny. Gdyż działając na własną rękę i nie informując odpowiednich władz; zacierasz ślady przestępstwa, uniemożliwiasz złapanie przestępcy na gorącym uczynku, wymierzasz samosąd. Do tego nie potrzebnie się narażasz. Nie znaczy to że Cię nie popieram w takim działaniu (zwalczaniu kłusownictwa), ale widząc sieci powinieneś zastosować się do zacytowanego tekstu. Gdyż to odpowiednie organy ścigania i zwalczania/przeciwdziałania przestępczości są do tego powołane. One mogą postarać się złapać przestępce na gorącym uczynku, lub w skutek prowadzonego śledztwa. Po czym je ukarać... Owszem wykrywalność i wymierzenie sprawiedliwości takim przestępcom, jest problematyką o której można by było debatować bez końca. To nie znaczy że nie warto postępować zgodnie z obowiązującymi procedurami. Sama interwencja i pokazanie się odpowiednich organów nad łowiskiem odstraszy co niektórych kłusowników, jak też spowoduje to że dany akwen (jak i okoliczne) będzie w miarę możliwości obserwowany, co może spowodować do wykrycia i ukarania osób postępujących nie zgodnie z prawem...

  • aquilon 2012-05-14 07:32:08

    No i kolega może sobie sam zaszkodzić. Bo jak akurat w trakcie wyjmowania sieci z wody pojawi się SSR albo PSR to jak im udowodnisz, że to nie Twoja sieć?

  • jogi 2012-05-14 07:54:39

    Społeczna Straż Rybacka nie ma prawa podejmować z wody sieci kłusowniczych ??? Zanosi się na ciekawą dyskusję. Pozdrawiam.

  • Reklama
  • Sniper64 2012-05-14 08:32:25

    Witam wszystkich
    .......................:))))))))

  • luxxxis 2012-05-14 09:28:49

    A ja mam to gdzieś i podejmuję moim tomahawkiem wszystko co mi pod niego podpadnie-żaki,siatki ,samołówki...:) Koledzy wygrzebali kolejny bzdurno-idiotyczny przepis rodem z beton owych piwnic PZW.Jeżeli wędkuję na wodzie związkowej i wiem że nie trwa właśnie żaden legalny i uzasadniony odłów kontrolny to szatkuję,przepraszam-podejmuję,wszystko na co natrafią moje kotwice.Podejmę też żuchwę gościa którego zobaczę z czymś takim w garści,a jak...dla zasady.

  • JKarp 2012-05-14 09:32:01

    CześćA ja to sobie myślę, że SSR powinna podejmować sieci i pewnie to robicie :-) i jest to zgodne z prawem.Ale mam takie spostrzeżenie: Ja gdybym bym Strażnikiem SSR każdorazowo chciałbym mieć akceptację na takie działanie kogoś upoważnionego z PSR. Nie chodzi wcale o to, że ktoś może powiedzieć, że ryby z sieci zostały " zagospodarowane " bo taka myśl nawet przez głowę mi nie przeszła. Może tak się zdarzyć, że sieć i jej właściciel jest już obserwowana przez PSR i zdjęcie sieci bez konsultacji może zniweczyć plan polegający na ujęciu kłusownika na gorącym uczynku.JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-05-14 12:09:08

    Witam.A ja jak kolega luxxxis w nosie mam głupie przepisy i podejmę wszystkie narzędzia kłusoli.Już to zresztą zrobiłem nie raz.Nie bawię się w detektywistyczne metody.W sieci przważnie są jakieś ryby i jak najszybciej wracają wolne do wody.Ostatnio wyjąłem siateczkę zrobioną z grubej żyłki(profesjonalnie a jakże)i wrzuciłem do pozostawionego przez kogoś niezgaszonego ogniska.Wokół sporo wędkarzy,ale nikt jakoś nie zareagował.W sieci(taka z 10m długa)były 2 małe pistolety,więc je wypuściłem.

    Precz z kłusolami!

  • Reklama
  • jarekk 2012-05-14 12:29:45

    Witam.A ja jak kolega luxxxis w nosie mam głupie przepisy i podejmę wszystkie narzędzia kłusoli.Już to zresztą zrobiłem nie raz.Nie bawię się w detektywistyczne metody.W sieci przważnie są jakieś ryby i jak najszybciej wracają wolne do wody.Ostatnio wyjąłem siateczkę zrobioną z grubej żyłki(profesjonalnie a jakże)i wrzuciłem do pozostawionego przez kogoś niezgaszonego ogniska.Wokół sporo wędkarzy,ale nikt jakoś nie zareagował.W sieci(taka z 10m długa)były 2 małe pistolety,więc je wypuściłem.

    Precz z kłusolami!



    No i własnie dzięki Tobie kłusownicy są stratni kilkadziesiąt złotych, żyją dwie rybki, a straż rybacka może się zająć wystawianiem mandatów za brak wpisów w rejestrach.

    ..chyba, OK ? ;)

  • Spinozo 2012-05-14 14:41:16

    Nie wiem jak to dokładnie wygląda w praktyce bo jeszcze nie spotkałem się z kłusownictwem podczas wędkowania, ale dla dobra samego siebie lepiej moim zdaniem zadzwonić chociażby na policję. Nie chce mi się wierzyć ze policja się pofatyguje żeby przyjechać w (dosyć często) jakieś odludzie gdzie ryby najlepiej biorą. Zanotują tylko w swoim zeszyciku że było zgłoszenie i powiedzą że jeśli dasz radę to wyciągnij sieci. A jesli w tym momencie pojawi się PSR i zacznie nas podejrzewać to mamy na swoją obronę zgłoszenie na policji. Opóźnienie w takim przypadku wyniesie jakieś 5min rozmowy z policjantem, więc dużej różnicy w przeżyciu ryb to nie zrobi.
    Takie "dziwne" protokoły są na pewno wynikiem bronienia się złapanych kłusowników taką własnie argumentacją "że ja przecież wyjmowałem czyjąś sieć i chciałem zniszczyć, a ryby wypuścić".

  • neuroup 2012-05-14 14:45:54

    Nie powiem, że argumentacja użytkownika Artura jest logiczna i zasadna.
    Jednak ja bym dodał pewien dokładniejszy opis sytuacji. W pensjonacie w którym się zatrzymałem właściciel nic nie widział złego w kłusownictwie. Typowe podejście góralskie. W Zakopanym co roku pada śnieg, nad tym jeziorem zawsze będą ryby. Jego sprawa. Tam pod sklepem a dokładnie pod drzewem non stop urzędowali miejscowe pijaczki. Jak kolega niósł sieć kłusowniczą do kosza na śmieci jeden z nich tak pół żartem pół serio zaczął coś mówić, że to może jego sieć na co kolega odpowiedział, że to nie legalne i koleś też pół żartem pół serio się zgodził. Podejrzewam, że jest tam niepisana umowa na zasadzie "właściciele pensjonatów przymykają oczy na kłusownicy, miejscowi nie zaczepiają gości" i tak interes się kręci. Zadzwonienie na Policję mogłoby tą "harmonie" zakłócić i jeszcze nie wiadomo czy by nas nie czekała wizyta u wulkanizatora.
    Może przepis słuszny, ale chciałbym zobaczyć jak policja czai sie w krzakach aż ktoś tą sieć wyciągnie.
    A mam takie pytanie. czy restauracje i sklepy rybne muszą jakoś wykazać skąd mają ryby ?

  • jurek 2012-05-14 15:29:19

    Kolego Łukaszu jest to typowy przykład , gdzie się toleruje kłusownictwo . Zarabiają i kłusownicy i właściciele pensjonatów ( bo zawsze jest świeża ryba i atrakcyjna ) , ale tak być nie powinno . Świadczy to tylko o tamtych władzach PZW , bo na pewno o wszystkim wiedzą , no i również o wędkarzach , którzy są stamtąd --------- powszechna tolerancja dla kłusownictwa !!!


    Sklepy rybne muszą mieć aktualne faktury od nabywcy ryb ( uprawnionego do rybactwa ) , lecz tu też są przekręty i lipne faktury . Problem będzie dopiero wtedy , kiedy będzie jakieś zatrucie pokarmowe , wtedy PSSE ( Sanepid ) , WIOŚ ( Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska ) wkroczą do akcji , taki pensjonat może zostać zamknięty i musi koniecznie powiedzieć skąd i od kogo pozyskał ryby , żeby zatrucie nie szło dalej --------- a wtedy i Prokurator i Policja na karku.

  • Reklama
  • maras74 2012-05-14 15:51:35

    przytoczę pewną sytuację: Ponieważ często jestem na Warcie w okolicy zapory (zbiornik Jeziorsko) nie zawsze na rybach, czasem na działce u znajomych, czasem przejazdem zajrzę co tam słychać, przejdę się brzegiem, zajrzę na zbiornik, ale do rzeczy. Na zbiorniku jest rozstawionych bardzo dużo sieci w większości nie oznaczonych. wielokrotnie uprawiając sporty wodne wplątałem się w takie sieci. w tych sieciach większość ryb już gnije, więc za telefon i do PSR dzwonie i mówie są nieoznaczone sieci na zbiorniku Jeziorsko z gnijącymi rybami przyjedziecie to wyjąć czy sam mogę? Odpowiadają: A wyjmuj pan....nie nie chwile może to są sieci Gospodarstwa Rybackiego???? No to ku...wa czyje te sieci!!! NIE OZNACZONE, CIĄGNĄCE SIĘ PO 1000M Z GNIJĄCĄ RYBĄ!!!! I tak to w Polsce jest nie racjonalna gosp. rybacka + kłusole + kormorany(prawnie chronione) = brak rybI nikt mnie nie przekona, że wędkarze są winni bo "mięsiarze" i łapią wszystko do wora, kota, czy psa.

  • kazik621 2012-05-16 11:17:05

    Uważam, że w naszym kraju w dalszym ciągu panują durne przepisy. I jak tu walczyć z kusolami, kiedy można być posądzonym o czyn zabroniony a którego się nie dokonało. BRAWO !!!!!!!!!

  • lynx 2012-05-16 13:18:57

    Jeśli chodzi ci o ten tekst; "Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego w Opolu informuje, że wędkarz, jak również Strażnik Społecznej Straży Rybackiej, gdy zauważy sieci rybackie w wodzie, nie może ich podejmować. Należy skontaktować się jak najszybciej z pracownikami Okręgu, Andrzejem Krawczykiem, tel. 604596509, Adamem Podgórnym 604440595 lub z Państwową Strażą Rybacką, tel. 77/4425971, Policją, tel. 112. Dopiero po uzyskaniu zgody (wskazówek), można podjąć działania. Nie zastosowanie się do powyższych zaleceń i samowolne działania mogą skutkować podejrzeniem o popełnieniu przestępstwa, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, lub pozbawienia wolności do lat 2." Jest on zrozumiały i zasadny. Gdyż działając na własną rękę i nie informując odpowiednich władz; zacierasz ślady przestępstwa, uniemożliwiasz złapanie przestępcy na gorącym uczynku, wymierzasz samosąd. Do tego nie potrzebnie się narażasz. Nie znaczy to że Cię nie popieram w takim działaniu (zwalczaniu kłusownictwa), ale widząc sieci powinieneś zastosować się do zacytowanego tekstu. Gdyż to odpowiednie organy ścigania i zwalczania/przeciwdziałania przestępczości są do tego powołane. One mogą postarać się złapać przestępce na gorącym uczynku, lub w skutek prowadzonego śledztwa. Po czym je ukarać... Owszem wykrywalność i wymierzenie sprawiedliwości takim przestępcom, jest problematyką o której można by było debatować bez końca. To nie znaczy że nie warto postępować zgodnie z obowiązującymi procedurami. Sama interwencja i pokazanie się odpowiednich organów nad łowiskiem odstraszy co niektórych kłusowników, jak też spowoduje to że dany akwen (jak i okoliczne) będzie w miarę możliwości obserwowany, co może spowodować do wykrycia i ukarania osób postępujących nie zgodnie z prawem...
    Wydaje mi się, że masz za dobre wyobrażenie o naszych organach ścigania. Proponowałbym abyś zszedł na ziemię.

  • lynx 2012-05-16 13:27:56

    A ja mam to gdzieś i podejmuję moim tomahawkiem wszystko co mi pod niego podpadnie-żaki,siatki ,samołówki...:) Koledzy wygrzebali kolejny bzdurno-idiotyczny przepis rodem z beton owych piwnic PZW.Jeżeli wędkuję na wodzie związkowej i wiem że nie trwa właśnie żaden legalny i uzasadniony odłów kontrolny to szatkuję,przepraszam-podejmuję,wszystko na co natrafią moje kotwice.Podejmę też żuchwę gościa którego zobaczę z czymś takim w garści,a jak...dla zasady.

    Popieram Ćię. Masz we mnie sprzymierzeńca.
    A jak mam moją podpórkę długości szpady ze stali 45 to niech mi kłusol na pukiel naskoczy.
    Czasem warto o coś walczyć.
    Żalą sie, że w Rożnowie kłusują na łodziach a jak ich złapią to dostają 200 zł. mandatu i to gdy ich złapią.
    Panowie normalni wędkarze weźcie sprawy w swoje ręce. Jeden pisał, że dopiero kukri wyjaśniło sprawę i ją wygrał bo w sądzie by przegrał. Również go poparłem.
    Kibole spiewają - do boju Polsko.
    My, wędkarze brońmy swoich łowisk bo nikt tego za nas nie zrobi, nawet prawo. Jeżeli nie to już możemy zaczynać łowienie w rynsztoku.
    Mocno pozdrawiam.

  • lynx 2012-05-16 13:30:26

    Nie powiem, że argumentacja użytkownika Artura jest logiczna i zasadna.
    Jednak ja bym dodał pewien dokładniejszy opis sytuacji. W pensjonacie w którym się zatrzymałem właściciel nic nie widział złego w kłusownictwie. Typowe podejście góralskie. W Zakopanym co roku pada śnieg, nad tym jeziorem zawsze będą ryby. Jego sprawa. Tam pod sklepem a dokładnie pod drzewem non stop urzędowali miejscowe pijaczki. Jak kolega niósł sieć kłusowniczą do kosza na śmieci jeden z nich tak pół żartem pół serio zaczął coś mówić, że to może jego sieć na co kolega odpowiedział, że to nie legalne i koleś też pół żartem pół serio się zgodził. Podejrzewam, że jest tam niepisana umowa na zasadzie "właściciele pensjonatów przymykają oczy na kłusownicy, miejscowi nie zaczepiają gości" i tak interes się kręci. Zadzwonienie na Policję mogłoby tą "harmonie" zakłócić i jeszcze nie wiadomo czy by nas nie czekała wizyta u wulkanizatora.
    Może przepis słuszny, ale chciałbym zobaczyć jak policja czai sie w krzakach aż ktoś tą sieć wyciągnie.
    A mam takie pytanie. czy restauracje i sklepy rybne muszą jakoś wykazać skąd mają ryby ?

    Gratuluję spostrzegawczości dodam tylko, że nie tylko u górali się tak dzieje.

  • Reklama
  • lynx 2012-05-16 14:25:56

    Społeczna Straż Rybacka nie ma prawa podejmować z wody sieci kłusowniczych ??? Zanosi się na ciekawą dyskusję. Pozdrawiam.
    To po cholerę jest ta straz?

  • jurek 2012-05-17 10:13:09

    Społeczna Straż Rybacka ma prawo podejmować sieci kłusownicze oraz inne nielegalne narzędzia połowowe .

  • Forum wedkuje.pl 2012-05-17 11:18:37

    Witam!

    Ja ostatnio byłem na nocce, łowiąc z gruntu zaczepiłem sznur, oczywiście który splątał mi dwa zestawy i co miałem go zostawić razem z moimi zestawami w wodzie??Dzwonić po odpowiednie władze o 3 w nocy (które zapewne olały by mnie i ewentualnie przyjechały rano)?? ,,Wyrwałem chwasta,, szmur miał z 300m wyciągnąłem (żadnych ryb świeżo zastawiony) i spaliłem. Następnie wróciłem do łowienia i jezioro nagrodziło mnie pięknym leszczykiem:) Wracając do tematu jeśli jest możliwość to zostawiam i informuje odpowiednie służby, jak nie ma wyciągam i niszczę.

  • 89krzysztof 2012-05-17 11:29:32

    Witam!

    Ja ostatnio byłem na nocce, łowiąc z gruntu zaczepiłem sznur, oczywiście który splątał mi dwa zestawy i co miałem go zostawić razem z moimi zestawami w wodzie??Dzwonić po odpowiednie władze o 3 w nocy (które zapewne olały by mnie i ewentualnie przyjechały rano)?? ,,Wyrwałem chwasta,, szmur miał z 300m wyciągnąłem (żadnych ryb świeżo zastawiony) i spaliłem. Następnie wróciłem do łowienia i jezioro nagrodziło mnie pięknym leszczykiem:) Wracając do tematu jeśli jest możliwość to zostawiam i informuje odpowiednie służby, jak nie ma wyciągam i niszczę.


    Akurat policja powinna przyjechać nawet o 3 w nocy. Oni nie pracują społecznie i również na nocnych zmianach są patrole, które powinny być dla obywateli. 

  • Bernard51 2012-05-17 11:47:43

    Kolego Łukaszu jest to typowy przykład , gdzie się toleruje kłusownictwo . Zarabiają i kłusownicy i właściciele pensjonatów ( bo zawsze jest świeża ryba i atrakcyjna ) , ale tak być nie powinno . Świadczy to tylko o tamtych władzach PZW , bo na pewno o wszystkim wiedzą , no i również o wędkarzach , którzy są stamtąd --------- powszechna tolerancja dla kłusownictwa !!!

    Akurat policja powinna przyjechać nawet o 3 w nocy. Oni nie pracują społecznie i również na nocnych zmianach są patrole, które powinny być dla obywateli. 

    Panowie nie szpanujcie  bo to nie ma sensu jezeli ktos wiezy w jakąkolwiek SPRAWIEDLIWOSC
    to jest szczesliwy czesciowo??
    Jurek proponuje to ruszyc abys jechal i rozliczyl ten pensjonat z nielegalnych (klusowniczych)ryb.Przeciez masz zaraz na glowie urzad miasta policja prokuratura i wszelki przydupas ,który cie nie bedzie tolerowal ,bo oni w tym precederze żyja i moze biernie ale uczestnicza niektórzy w domach maja rybe i jeszcze wypija i pow ....ja za friko od pana wlasciciela pensjonatu ktory  robi imprezki i Sylwestra dla elity w danym miescie.
    POZDRAWIAM !!

  • Forum wedkuje.pl 2012-05-17 14:18:53

    Kolego Bernardzie nie wiem czy dobrze zrozuniałem Twój post ale piszesz że jestem typem który popiera kłusownictwo?? Przez to że wyciągnołem i zniszczyłem własnoręcznie sznur bo inaczej nie odzyskał bym zestawów a policja napewno nie wjechała by swoimi autami nad te jezioro bo mają to gdzieś i wolą zrzucić to na inne służby??? Mylisz sie kolego ale nie chce mi się tobie tego tłumaczyć.

    Jak bede widział kłusola i będzie okazja i możliwość aby wezwać służby mundurowe to napewno to zrobie a jak nie będzie takiej możliwości to będe walczył z kłusownictwem własnoręcznie tak jak będzie to nożliwe!!!!

  • Bernard51 2012-05-17 14:36:45

    Kolego Bernardzie nie wiem czy dobrze zrozuniałem Twój post ale piszesz że jestem typem który popiera kłusownictwo?? Przez to że wyciągnołem i zniszczyłem własnoręcznie sznur bo inaczej nie odzyskał bym zestawów a policja napewno nie wjechała by swoimi autami nad te jezioro bo mają to gdzieś i wolą zrzucić to na inne służby??? Mylisz sie kolego ale nie chce mi się tobie tego tłumaczyć.

    A gdzie to wyczytales ze ja krytykuje twoje postepowanie wrecz odwrotnie pisze ze jest w pewnych srodowiskach przyzwolenie na tego typu klusownictwo i wiekszosc notabli wie o tym i korzysta z tych polowów za grosze?

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-05-17 15:50:56

    Może to nie omnie chodziło (zwróciłeś się po imieniu Łukaszu a tak mam na imie dlatego stwierdziłem że to do mnie) i nie zrozumiałem Twojego wpisu. Jednak masz rację wiele osób wie zna i korzysta z usług kłusoli bo przecież zbankrutowaliby gdyby kupili legalnie ryby.

    Trzeba tępić kłusoli i tych co napędzają tą ,,gałąź gospodarki,,!!!!

  • Forum wedkuje.pl 2012-05-17 20:12:03

    Społeczna Straż Rybacka ma prawo podejmować sieci kłusownicze oraz inne nielegalne narzędzia połowowe .
    popieram w 100%


  • radekszumocki 2012-05-18 07:17:43

    Koledzy nie dajmy się zwariować-od czego w związku z tym jest SSR ,trzeba pamiętać tylko o jednym ,w takich i innych tematach ogólnie nazywanych kłusownictwem obowiązują procedury-piszę o tym między innymi w temacie ostatniego zdjęcia sieci z 6.05.2012r.
    Takie procedury obowiązują wszystkich gdy chodzi o kradzież czegokolwiek co należy do skarbu państwa-funkcjonariuszy służb mundurowych także[policję,PSR,straż leśną itp.],podaję rękę w mocnym uścisku wszystkim którzy w sposób czynny i skuteczny walczą z złodziejami naszych ryb z naszych wód-pozdrawiam.

  • Artur z Ketrzyna 2012-05-18 10:11:43

    Nie powiem, że argumentacja użytkownika Artura jest logiczna i zasadna.
    Jednak ja bym dodał pewien dokładniejszy opis sytuacji. W pensjonacie w którym się zatrzymałem właściciel nic nie widział złego w kłusownictwie. Typowe podejście góralskie. W Zakopanym co roku pada śnieg, nad tym jeziorem zawsze będą ryby. Jego sprawa. Tam pod sklepem a dokładnie pod drzewem non stop urzędowali miejscowe pijaczki. Jak kolega niósł sieć kłusowniczą do kosza na śmieci jeden z nich tak pół żartem pół serio zaczął coś mówić, że to może jego sieć na co kolega odpowiedział, że to nie legalne i koleś też pół żartem pół serio się zgodził. Podejrzewam, że jest tam niepisana umowa na zasadzie "właściciele pensjonatów przymykają oczy na kłusownicy, miejscowi nie zaczepiają gości" i tak interes się kręci. Zadzwonienie na Policję mogłoby tą "harmonie" zakłócić i jeszcze nie wiadomo czy by nas nie czekała wizyta u wulkanizatora.
    Może przepis słuszny, ale chciałbym zobaczyć jak policja czai sie w krzakach aż ktoś tą sieć wyciągnie.
    A mam takie pytanie. czy restauracje i sklepy rybne muszą jakoś wykazać skąd mają ryby ?

    Dokładnie by zakłóciło, tyle że ja bym też proponował powiadomić i PSR i SSR jeśli istnieje w danym okręgu. Niech mają baczenie na ten rewir. Bo jedna prewencja nic nie zmieni, jedynie zamęt zasieje.
    Co do przebitych opon, czy innych strat z tego tytułu. To napewno będą jeśli się będziesz z tym się obnosił (że doniosłeś). Takie zgłoszenia robisz anonimowo, tak by inne osoby tego nie widziały...


  • lynx 2012-05-21 23:43:40

    Nie powiem, że argumentacja użytkownika Artura jest logiczna i zasadna.
    Jednak ja bym dodał pewien dokładniejszy opis sytuacji. W pensjonacie w którym się zatrzymałem właściciel nic nie widział złego w kłusownictwie. Typowe podejście góralskie. W Zakopanym co roku pada śnieg, nad tym jeziorem zawsze będą ryby. Jego sprawa. Tam pod sklepem a dokładnie pod drzewem non stop urzędowali miejscowe pijaczki. Jak kolega niósł sieć kłusowniczą do kosza na śmieci jeden z nich tak pół żartem pół serio zaczął coś mówić, że to może jego sieć na co kolega odpowiedział, że to nie legalne i koleś też pół żartem pół serio się zgodził. Podejrzewam, że jest tam niepisana umowa na zasadzie "właściciele pensjonatów przymykają oczy na kłusownicy, miejscowi nie zaczepiają gości" i tak interes się kręci. Zadzwonienie na Policję mogłoby tą "harmonie" zakłócić i jeszcze nie wiadomo czy by nas nie czekała wizyta u wulkanizatora.
    Może przepis słuszny, ale chciałbym zobaczyć jak policja czai sie w krzakach aż ktoś tą sieć wyciągnie.
    A mam takie pytanie. czy restauracje i sklepy rybne muszą jakoś wykazać skąd mają ryby ?

    Dokładnie by zakłóciło, tyle że ja bym też proponował powiadomić i PSR i SSR jeśli istnieje w danym okręgu. Niech mają baczenie na ten rewir. Bo jedna prewencja nic nie zmieni, jedynie zamęt zasieje.
    Co do przebitych opon, czy innych strat z tego tytułu. To napewno będą jeśli się będziesz z tym się obnosił (że doniosłeś). Takie zgłoszenia robisz anonimowo, tak by inne osoby tego nie widziały...

    Artur.
    Znowu pouczasz i do tego zalecasz tajnie donosić. Powinienes się chyba nad sobą zastanowić. Do ORMO może mam się zapisać.
    Jak mi odpowiesz na moje pytania to sam poznasz swój bezsens wypowiedzi.

  • Felek54 2012-05-26 23:35:16

    W latach 70-tych jeździłem pod Konin na jezioro Ślesińskie i Gosławickie na ryby. Kłusownictwo było niesamowite. W nocy spece potrafili zastawić kilometry sznurów na węgorze i inne ryby drapieżne. Nim wstał świt milicja nci wsiadali w motorówkę rzucali do wody wielka kotwicę i orali jeziora .  Niewątpliwie cześć łupu trafiała na stół. To czego nie wyłowili szła do miejscowych knajp. Pracowałem kiedyś w Sojuzie na rurociągach. Trasy szły przez lasy , mokradła w koło jeziora.. Dojazd samochodem osobowym żaden bo do najbliższej drogi 30-40 km . Nałapałem się ryb chyba za całe życie. Szczupak poniżej 5 kg nie był brany pod uwagę. To samo klenie , okonie sieje i inne rybeczki.  Ach !1 To byli czasy panie !! Pozdrawiam. A cha. Nie miałem błystek więc zrobiłem je s łyżek .Ideał !!!



Reklama
Reklama