Niedawno kupiłem kilka woblerków, z założenia kleniowo - jaziowych, poszedłem nad rzekę żeby je wypróbować i ... cóż... większość z nich nie pracuje dobrze a w zasadzie wcale. Znam podstawowe zasady regulowania typu góra / dół, czy lewo / prawo, ale z tymi nie wiem co zrobić. Mam następujące pytania: Co dolega woblerowi który zygzakuje ??? Co dolega woblerowi który zatacza koła ??? Czy to kwestia steru czy wyważenia??? I czy są do uratowania ??? Dodam jeszcze że są to woblery ręcznie robione (nie znam wykonawcy). Z góry dzięki za ewentualne porady.
Być może tego i tego. Ja tak miałem z jednym w woblerków, ale udało się go uratować w następujący sposób (często taki patent wykorzystywany jest przy wobkach boleniowych). Spróbuj opleść cyną trzonek kotwiczki przy brzuchu- w ten sposób wobler będzie lepiej wyważony, będzie szybciej obracał się brzuszkiem do dołu i może to zlikwiduje/zredukuje takie kółeczka. Oczywiście z wyczuciem, bo możesz z woblera pływającego zrobić szybko tonący :) Poza tym może ster jest krzywo wklejony? albo co gorsza krzywo nacięty...
Witam... Kol.CZERMIN ujął to dosadnie. Zygzakuje: *Spowodowane to może być nadmiernym obciążeniem jednej strony woblera-nierówno rozłożone (krzywe nawiercenie otworu z obciążeniem)-sprawdzając w pojemniku z wodą i wyrównać ołowiem wyważenie (można na korpusie na "kropelkę"). *Ster-może być nieznacznie skrzywiony,czy krzywo wklejony w stosunku do osi woblera-korektę można wprowadzić dzięki płomieniowi zapalniczki i szczypców-aż osiągnie się pożądany efekt (próby w wannie-po każdym "dogięciu" steru). *Zaczep (kółko)-możliwe że już nie jest kółkiem,bądź posiada przewężenia ? *Korpus-może być krzywy,bądź jego wyporność jest różna na poszczególnym odcinku (drewno z korą)-patrz dociążenie w/w. *Asymetria steru. OBROTY WOKÓŁ OSI:tak to zrozumiałem. *Zbyt krótki ster w stosunku do długości wobka-wystarczy wymiana. *Zbyt wąski ster w odniesieniu do szerokości-niestety wymiana. *Ster zbyt daleko od oczka zaczepowego,przy jednoczesnym jego małym rozmiarze nie daje oporu w wodzie-skorygować ustawienie steru-bądź oczka zaczepowego. *Brak obciążenia w woblerze-dociążyć ołowiem pomiędzy sterem a uchem brzusznej kotwicy-bądź śrucina ołowiana na trzpień kotwicy brzusznej. Szkoda że brak zdjęcia-jestem wzrokowcem.Dlatego taka znikoma ilość spostrzeżeń. Pozdrawiam.
Koledzy ! Poprostu nie kupujcie byle czego. To tylko przysparza nerwów itd. Tani oznacza dłubanie i kombinowanie,jak nie ster krzywy to za mały. Ja kupiłem kilka woblerów marki x kolega który robi woblery od lat naprawde miał problemy z ustawieniem ich ,zakończyło sie to wycięciem steru powiedział bym nawet rozebrania i złożenia woblerów od nowa . Czas poświęcony i pieniądze wydane tylko na co ?
Mam jedno pytanie jak kolega łączy wobka bezposrednio do żyłki czy przez agrafkę?Jest jeszcze jedna opcja,powiedzieli mi koledzy którzy długo robią wobki ze co jakiś czas wyjdzie taki twór którego w żaden sposób nie da rady ustawić ale ten co sprzedaje to takiego wobka nie powinien sprzedawać!Pozdro
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie ,
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie ,
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Mam jedno pytanie jak kolega łączy wobka bezposrednio do żyłki czy przez agrafkę?Jest jeszcze jedna opcja,powiedzieli mi koledzy którzy długo robią wobki ze co jakiś czas wyjdzie taki twór którego w żaden sposób nie da rady ustawić ale ten co sprzedaje to takiego wobka nie powinien sprzedawać!Pozdro
Wiąże wobki bezpośrednio do żylki. Dzięki za wszystkie rady, zabieram się do dzieła, napiszę czy się udało. Pozdrawiam
Niedawno kupiłem kilka woblerków, z założenia kleniowo - jaziowych, poszedłem nad rzekę żeby je wypróbować i ... cóż... większość z nich nie pracuje dobrze a w zasadzie wcale. Znam podstawowe zasady regulowania typu góra / dół, czy lewo / prawo, ale z tymi nie wiem co zrobić. Mam następujące pytania:
Co dolega woblerowi który zygzakuje ??? Co dolega woblerowi który zatacza koła ??? Czy to kwestia steru czy wyważenia??? I czy są do uratowania ??? Dodam jeszcze że są to woblery ręcznie robione (nie znam wykonawcy). Z góry dzięki za ewentualne porady.
Być może tego i tego. Ja tak miałem z jednym w woblerków, ale udało się go uratować w następujący sposób (często taki patent wykorzystywany jest przy wobkach boleniowych). Spróbuj opleść cyną trzonek kotwiczki przy brzuchu- w ten sposób wobler będzie lepiej wyważony, będzie szybciej obracał się brzuszkiem do dołu i może to zlikwiduje/zredukuje takie kółeczka. Oczywiście z wyczuciem, bo możesz z woblera pływającego zrobić szybko tonący :)
Poza tym może ster jest krzywo wklejony? albo co gorsza krzywo nacięty...
Witam...
Kol.CZERMIN ujął to dosadnie.
Zygzakuje:
*Spowodowane to może być nadmiernym obciążeniem jednej strony woblera-nierówno rozłożone (krzywe nawiercenie otworu z obciążeniem)-sprawdzając w pojemniku z wodą i wyrównać ołowiem wyważenie (można na korpusie na "kropelkę").
*Ster-może być nieznacznie skrzywiony,czy krzywo wklejony w stosunku do osi woblera-korektę można wprowadzić dzięki płomieniowi zapalniczki i szczypców-aż osiągnie się pożądany efekt (próby w wannie-po każdym "dogięciu" steru).
*Zaczep (kółko)-możliwe że już nie jest kółkiem,bądź posiada przewężenia ?
*Korpus-może być krzywy,bądź jego wyporność jest różna na poszczególnym odcinku (drewno z korą)-patrz dociążenie w/w.
*Asymetria steru.
OBROTY WOKÓŁ OSI:tak to zrozumiałem.
*Zbyt krótki ster w stosunku do długości wobka-wystarczy wymiana.
*Zbyt wąski ster w odniesieniu do szerokości-niestety wymiana.
*Ster zbyt daleko od oczka zaczepowego,przy jednoczesnym jego małym rozmiarze nie daje oporu w wodzie-skorygować ustawienie steru-bądź oczka zaczepowego.
*Brak obciążenia w woblerze-dociążyć ołowiem pomiędzy sterem a uchem brzusznej kotwicy-bądź śrucina ołowiana na trzpień kotwicy brzusznej.
Szkoda że brak zdjęcia-jestem wzrokowcem.Dlatego taka znikoma ilość spostrzeżeń.
Pozdrawiam.
Karoltsu1 jak widzę, jesteś architektem woblerowym.
& WALDI FISH.
To tylko kilka Moich doświadczeń-bez zarozumiałości oczywiście.Najważniejsza jest pomoc-nie zawsze trafiona niestety.
Koledzy ! Poprostu nie kupujcie byle czego. To tylko przysparza nerwów itd. Tani oznacza dłubanie i kombinowanie,jak nie ster krzywy to za mały. Ja kupiłem kilka woblerów marki x kolega który robi woblery od lat naprawde miał problemy z ustawieniem ich ,zakończyło sie to wycięciem steru powiedział bym nawet rozebrania i złożenia woblerów od nowa . Czas poświęcony i pieniądze wydane tylko na co ?
Mam jedno pytanie jak kolega łączy wobka bezposrednio do żyłki czy przez agrafkę?Jest jeszcze jedna opcja,powiedzieli mi koledzy którzy długo robią wobki ze co jakiś czas wyjdzie taki twór którego w żaden sposób nie da rady ustawić ale ten co sprzedaje to takiego wobka nie powinien sprzedawać!Pozdro
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie ,
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie ,
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Jeśli chodzi o małe woblerki na klenia czy jazia to do żyłki, i tylko w tym przypadku. Czesto miałem tak ze uderzały w karabińczyk . To takie moje doświadczenie .
Mam jedno pytanie jak kolega łączy wobka bezposrednio do żyłki czy przez agrafkę?Jest jeszcze jedna opcja,powiedzieli mi koledzy którzy długo robią wobki ze co jakiś czas wyjdzie taki twór którego w żaden sposób nie da rady ustawić ale ten co sprzedaje to takiego wobka nie powinien sprzedawać!Pozdro
Wiąże wobki bezpośrednio do żylki. Dzięki za wszystkie rady, zabieram się do dzieła, napiszę czy się udało. Pozdrawiam
Coś kolego Kazik1813 dużo tych doświadczeń. Haha!
A to ci numer ! Ten komp mnie wykończy coś sie psóje ! Pozdro i sorka
Karoltsu1 już nie przesadzaj z ta skromnością, bo widzę, że tematyka woblerów jest ci bliska jak złodziejowi kieszeń. Haha!