Czy ktoś pomoże mi zrozumieć ideę jaka przyświecać może władzom koła PZW, udostępniającym łowisko specjalne na zawody innych kół, jeżeli w regulaminie dla kół organizujących zawody pojawia się taki zapis? "Zawody przeprowadza się na żywej rybie tj. ważenie odbywa się na stanowiskach. Zezwala się na zabranie większych okazów ryb"; Możliwe, że ja czegoś tutaj nie rozumiem? Dziwi mnie tylko hojność w rozdawaniu pieniędzy "w postaci ryb" członków koła bez ich zgody!!!
Panie Marku jak dla mnie to zawody na żywej rybie nie powinny sie odbywać a co dopiero zabieranie "WIĘKSZYCH" ryb po zawodach.Jeszcze tego brakuje żeby inne koło zabierało ryby z drugiego koła gdzie wędkarze walczą o zarybienia a przyjedzie taka hołota i zrobi spustoszenie w danym zbiorniku.Koszmar
W powyższym przypadku zachodzi jeszcze jeden aspekt sprawy związany z wydanym regulaminem. Otóż zostaje on wydany bez akceptacji Walnego Zgromadzenia Koła!!!
Moim skromnym zdaniem, w tym przypadku decyzja Zarządu na powyższe "Zezwala się na zabieranie większych okazów ryb..." członkom innych kół i na dodatek z łowiska specjalnego, przeczy wszelkim przepisom i ideom jakie powinny nam przyświecać w sporcie wędkarskim, tym bardziej na łowisku specjalnym.
Jak dla mnie taki zapis jest zaprzeczeniem sportu wędkarskiego. A tak z ciekawości to cóż rozumiemy przez pojęcie "więkrsze" bo każdy ze startujących może mieć zgoła różne podejście do określenia rozmiaru swoich ryb?
Czy ktoś pomoże mi zrozumieć ideę jaka przyświecać może władzom koła PZW, udostępniającym łowisko specjalne na zawody innych kół, jeżeli w regulaminie dla kół organizujących zawody pojawia się taki zapis?
"Zawody przeprowadza się na żywej rybie tj. ważenie odbywa się na stanowiskach. Zezwala się na zabranie większych okazów ryb";
Możliwe, że ja czegoś tutaj nie rozumiem? Dziwi mnie tylko hojność w rozdawaniu pieniędzy "w postaci ryb" członków koła bez ich zgody!!!
Pierwsza zasada jaka obowiązuje stowarzyszeń, to: "Władze koła działają zgodnie z wolą stowarzyszenia i w imieniu swoich członków"
Druga:
"Najwyższą władzą jest walne zgromadzenie członków".
Jak już Marku wspomniałeś owy zapis nie został zatwierdzony przez Walne. Zarząd na walnym powinien taki zapis i całe swoje sprawozdanie z działalności przedłożyć na Walnym i poddać do zaakceptowania.
Ps. Ciekawi mnie: czy ten zapis nie jest sprzeczny, bądź narusza regulamin łowiska?
Jeśli nie zarząd mógł podjąć taką uchwałę, ufając że jest zgodna z wolą członków. Jak nie to na walnym została by uchylona.
Jedno jest pewne, tą uchwałę trzeba przedłożyć na walnym i ją przedyskutować i przegłosować. Można też samemu złożyć wniosek do zarządu o zmianę tego zapisu. Super jak był by ten wniosek podpisany przez większa grupę członków koła. Zarząd musi odpisać w ciągu miesiąca. (nie powinien mieć z tym problemu, bo zgodnie z regulaminem koła, musi się zbierać nie rzadziej niż raz w miesiącu.)
Ten zapis sam w sobie jest sprzeczny. Bo idea zawodów na żywej rybie. Mówi o tym że złowione ryby do czasu zmierzenia i zapisania, przechowujemy w jak najlepszych warunkach. Tak by wszystkie w jak najlepszej formie wróciły do wody. A u w drodze wyjątki zezwala się na zabranie tych najcenniejszych osobników. Tak więc wpływa też na atrakcyjność łowiska.
Okazuje się, że sprawa "zabierania większych okazów" została szybko sprostowana i usunięty został ten zapis z przedmiotowego reguluminu.
Tym razem brawo dla Zarządu Koła za sprawną reakcję i przywócenie zawodom odpowiedniej rangi. Na uwagę zasługuje także pozytywny fakt dotyczący " zakazu stosowania konfekcjonowanych zanęt fabrycznych oraz stosowania chleba w każdej postaci do nęcenia ryb".
Pozdrawiam
Okazuje się, że sprawa "zabierania większych okazów" została szybko sprostowana i usunięty został ten zapis z przedmiotowego reguluminu.
Tym razem brawo dla Zarządu Koła za sprawną reakcję i przywócenie zawodom odpowiedniej rangi. Na uwagę zasługuje także pozytywny fakt dotyczący " zakazu stosowania konfekcjonowanych zanęt fabrycznych oraz stosowania chleba w każdej postaci do nęcenia ryb".
Pozdrawiam
Â
Znaczy, że bez zanęt firmowych? Ale jak ktoś sobie namiesza lub przesypie z woreczków do wiaderka to już niekonfekcjonowana ?
JKarp
Myślę, że to zagadnienie tzn. pojęcie "zanęty konfekcjonowanej fabrycznie" zostanie doprecyzowane jeszcze przed najbliższymi zawodami.
Praktycznie w kazdej zanęcie będą biszkopty, herbatniki, mielone płatki i inne cudeńka, a poniżej przykład http://www.wedkarstwomojapasja.pl/jak-zrobic-wysokiej-jakosci-sucha-zanete-domowym-sposobem-poradnik/
Rodzi się więc pytanie, czy zanęta robiona domowym sposobem, będzie mniej szkodliwa dla środowiska od tej kupionej w sklepie???
Czy ktoś pomoże mi zrozumieć ideę jaka przyświecać może władzom koła PZW, udostępniającym łowisko specjalne na zawody innych kół, jeżeli w regulaminie dla kół organizujących zawody pojawia się taki zapis?
"Zawody przeprowadza się na żywej rybie tj. ważenie odbywa się na stanowiskach. Zezwala się na zabranie większych okazów ryb";
Możliwe, że ja czegoś tutaj nie rozumiem? Dziwi mnie tylko hojność w rozdawaniu pieniędzy "w postaci ryb" członków koła bez ich zgody!!!
Panie Marku jak dla mnie to zawody na żywej rybie nie powinny sie odbywać a co dopiero zabieranie "WIĘKSZYCH" ryb po zawodach.Jeszcze tego brakuje żeby inne koło zabierało ryby z drugiego koła gdzie wędkarze walczą o zarybienia a przyjedzie taka hołota i zrobi spustoszenie w danym zbiorniku.Koszmar
W powyższym przypadku zachodzi jeszcze jeden aspekt sprawy związany z wydanym regulaminem. Otóż zostaje on wydany bez akceptacji Walnego Zgromadzenia Koła!!!
Moim skromnym zdaniem, w tym przypadku decyzja Zarządu na powyższe "Zezwala się na zabieranie większych okazów ryb..." członkom innych kół i na dodatek z łowiska specjalnego, przeczy wszelkim przepisom i ideom jakie powinny nam przyświecać w sporcie wędkarskim, tym bardziej na łowisku specjalnym.
Jak dla mnie taki zapis jest zaprzeczeniem sportu wędkarskiego. A tak z ciekawości to cóż rozumiemy przez pojęcie "więkrsze" bo każdy ze startujących może mieć zgoła różne podejście do określenia rozmiaru swoich ryb?
Czy ktoś pomoże mi zrozumieć ideę jaka przyświecać może władzom koła PZW, udostępniającym łowisko specjalne na zawody innych kół, jeżeli w regulaminie dla kół organizujących zawody pojawia się taki zapis?
"Zawody przeprowadza się na żywej rybie tj. ważenie odbywa się na stanowiskach. Zezwala się na zabranie większych okazów ryb";
Możliwe, że ja czegoś tutaj nie rozumiem? Dziwi mnie tylko hojność w rozdawaniu pieniędzy "w postaci ryb" członków koła bez ich zgody!!!
Pierwsza zasada jaka obowiązuje stowarzyszeń, to: "Władze koła działają zgodnie z wolą stowarzyszenia i w imieniu swoich członków"
Druga:
"Najwyższą władzą jest walne zgromadzenie członków".
Jak już Marku wspomniałeś owy zapis nie został zatwierdzony przez Walne. Zarząd na walnym powinien taki zapis i całe swoje sprawozdanie z działalności przedłożyć na Walnym i poddać do zaakceptowania.
Ps. Ciekawi mnie: czy ten zapis nie jest sprzeczny, bądź narusza regulamin łowiska?
Jeśli nie zarząd mógł podjąć taką uchwałę, ufając że jest zgodna z wolą członków. Jak nie to na walnym została by uchylona.
Jedno jest pewne, tą uchwałę trzeba przedłożyć na walnym i ją przedyskutować i przegłosować. Można też samemu złożyć wniosek do zarządu o zmianę tego zapisu. Super jak był by ten wniosek podpisany przez większa grupę członków koła. Zarząd musi odpisać w ciągu miesiąca. (nie powinien mieć z tym problemu, bo zgodnie z regulaminem koła, musi się zbierać nie rzadziej niż raz w miesiącu.)
Ten zapis sam w sobie jest sprzeczny. Bo idea zawodów na żywej rybie. Mówi o tym że złowione ryby do czasu zmierzenia i zapisania, przechowujemy w jak najlepszych warunkach. Tak by wszystkie w jak najlepszej formie wróciły do wody. A u w drodze wyjątki zezwala się na zabranie tych najcenniejszych osobników. Tak więc wpływa też na atrakcyjność łowiska.
Jeśli zawody wędkarskie na żywej rybie - to musi być tak iż WSZYSTKIE ryby wracają po zawodach do WODY. I NICZEGO NIE ZABIERAMY !!
Okazuje się, że sprawa "zabierania większych okazów" została szybko sprostowana i usunięty został ten zapis z przedmiotowego reguluminu.
Tym razem brawo dla Zarządu Koła za sprawną reakcję i przywócenie zawodom odpowiedniej rangi. Na uwagę zasługuje także pozytywny fakt dotyczący " zakazu stosowania konfekcjonowanych zanęt fabrycznych oraz stosowania chleba w każdej postaci do nęcenia ryb".
Pozdrawiam
Okazuje się, że sprawa "zabierania większych okazów" została szybko sprostowana i usunięty został ten zapis z przedmiotowego reguluminu.
Tym razem brawo dla Zarządu Koła za sprawną reakcję i przywócenie zawodom odpowiedniej rangi. Na uwagę zasługuje także pozytywny fakt dotyczący " zakazu stosowania konfekcjonowanych zanęt fabrycznych oraz stosowania chleba w każdej postaci do nęcenia ryb".
Pozdrawiam
Â
Znaczy, że bez zanęt firmowych? Ale jak ktoś sobie namiesza lub przesypie z woreczków do wiaderka to już niekonfekcjonowana ?
JKarp
Myślę, że to zagadnienie tzn. pojęcie "zanęty konfekcjonowanej fabrycznie" zostanie doprecyzowane jeszcze przed najbliższymi zawodami.
Praktycznie w kazdej zanęcie będą biszkopty, herbatniki, mielone płatki i inne cudeńka, a poniżej przykład http://www.wedkarstwomojapasja.pl/jak-zrobic-wysokiej-jakosci-sucha-zanete-domowym-sposobem-poradnik/
Rodzi się więc pytanie, czy zanęta robiona domowym sposobem, będzie mniej szkodliwa dla środowiska od tej kupionej w sklepie???