oplata kosztuje 17 zł oplacasz ja w starostwie ale najpierw musisz wniosek wypełnic masz na stronie swojego starostwa. Czekasz na papiery 2 tygodnie, pozniej malujesz numerki na ponton i tyle.
oplata kosztuje 17 zł oplacasz ja w starostwie ale najpierw musisz wniosek wypełnic masz na stronie swojego starostwa. Czekasz na papiery 2 tygodnie, pozniej malujesz numerki na ponton i tyle.
U mnie w starostwie procedura zajęła około 30 minut z wydaniem papierów.Bardzo szybko i prosto.
Mi też zajęło to ledwie 20 min, wypełniasz kwitek jaką jednostkę pływającą chcesz zarejestrować, długość pontonu, swoje dane i 17 zł. W zamian otrzymujesz kartę rejestracyjną z numerem, który nanosisz na ponton( oczywiście litery/cyfry 10 cm wysokości i 1 cm szerokość l/c). Nie kupowałem gotowej farby w sklepie żeglarskim bo to bezsens, chyba że masz pięć pontonów, sporo kosztuje a potrzeba jej bardzo mało. Pokombinowałem w mieszalkni lakierów na łatce i wyszło prawie za darmo.
prosze powiedziec czym najlepiej namalowac nr rejestracyjne na pontonie ?
Czymś co szybko nie będzie schodzić podczas mycia i składania pontonu. Czyli pójść po łatwiźnie: marker wodoodporny:) Ja tak zrobiłem i pływam na pontoniku-Kolibri już 3 sezon i wszystko jest w porządku. Tylko raz do roku poprawiam napisy bo leciutko schodzą. I wbrew temu co piszą, taki marker nie uszkadza tj. nadmiernie nie wysusza powierzchni.
Za to odradzam przylepianie znaków z wycinanych szablonów ze sklepów papierniczych. Od razu odpadną. To już musi być porządny materiał z bardzo dobrym klejem. Tylko że to kosztuje więc po co skoro można zrobić to za grosze zwykłym markerem?
Za to odradzam przylepianie znaków z wycinanych szablonów ze sklepów papierniczych. Od razu odpadną. To już musi być porządny materiał z bardzo dobrym klejem. Tylko że to kosztuje więc po co skoro można zrobić to za grosze zwykłym markerem?
J a natomiast polecam tego typu wyjście.Miałeś chyba beznadziejne sklepy,tak samo jak te twoje wędki beznadziejnie złożone bezgustownie.Zero smaku ,zero gustu.Jednym słowem tragedia.Posiadam Daiwe Tournament i możesz się uczyś kłąsć lakier z tej wędki tak samo jak z Dragona HM-możesz się uczyś.
J a natomiast polecam tego typu wyjście.Miałeś chyba beznadziejne sklepy,tak samo jak te twoje wędki beznadziejnie złożone bezgustownie.Zero smaku ,zero gustu.Jednym słowem tragedia.Posiadam Daiwe Tournament i możesz się uczyś kłąsć lakier z tej wędki tak samo jak z Dragona HM-możesz się uczyś.
Miałem HM80 Midnight Express, łowiłem jeszcze Silver Demonem, Black Hunterem więc wiem "co nie co" o tej serii. I w porównaniu do moich patyków to zwykły sklepowy chrust nie wart 8 stówek. Czyli prawie tyle co kosztuje sam goły blank mojej sandaczowej szpady buuhaha. Do tego widzę że nie masz zielonego pojęcia o rodbuildingu bo lakier na HM w porówaniu do tego którego ja używam to fiacik wobec merca AMG. Jedynie ich lakierowanie jest OK. Poza tym "de gustibus non est dispitantum". Tłumaczyć nie będę, i tak nie zrozumiesz hahaha
Zresztą widzę też iż dopiero się tu zalogowałeś a już dymy próbujesz zaczynać, pewnie jakiś klon niedocenianego "fentkażyny".
J a natomiast polecam tego typu wyjście.Miałeś chyba beznadziejne sklepy,tak samo jak te twoje wędki beznadziejnie złożone bezgustownie.Zero smaku ,zero gustu.Jednym słowem tragedia.Posiadam Daiwe Tournament i możesz się uczyś kłąsć lakier z tej wędki tak samo jak z Dragona HM-możesz się uczyś.
Miałem HM80 Midnight Express, łowiłem jeszcze Silver Demonem, Black Hunterem więc wiem "co nie co" o tej serii. I w porównaniu do moich patyków to zwykły sklepowy chrust nie wart 8 stówek. Czyli prawie tyle co kosztuje sam goły blank mojej sandaczowej szpady buuhaha. Do tego widzę że nie masz zielonego pojęcia o rodbuildingu bo lakier na HM w porówaniu do tego którego ja używam to fiacik wobec merca AMG. Jedynie ich lakierowanie jest OK. Poza tym "de gustibus non est dispitantum". Tłumaczyć nie będę, i tak nie zrozumiesz hahaha
Zresztą widzę też iż dopiero się tu zalogowałeś a już dymy próbujesz zaczynać, pewnie jakiś klon niedocenianego "fentkażyny".
Ja natomiast myślę,a nawet jestem pewien iż chrust to twoje patyki a nie Dragona lub Daiwy.Te firmy od lat robią kije natomiast Ty od roku lub nawet nie,już nic nie wspomnę o wyglądzie.
J a natomiast polecam tego typu wyjście.Miałeś chyba beznadziejne sklepy,tak samo jak te twoje wędki beznadziejnie złożone bezgustownie.Zero smaku ,zero gustu.Jednym słowem tragedia.Posiadam Daiwe Tournament i możesz się uczyś kłąsć lakier z tej wędki tak samo jak z Dragona HM-możesz się uczyś.
Miałem HM80 Midnight Express, łowiłem jeszcze Silver Demonem, Black Hunterem więc wiem "co nie co" o tej serii. I w porównaniu do moich patyków to zwykły sklepowy chrust nie wart 8 stówek. Czyli prawie tyle co kosztuje sam goły blank mojej sandaczowej szpady buuhaha. Do tego widzę że nie masz zielonego pojęcia o rodbuildingu bo lakier na HM w porówaniu do tego którego ja używam to fiacik wobec merca AMG. Jedynie ich lakierowanie jest OK. Poza tym "de gustibus non est dispitantum". Tłumaczyć nie będę, i tak nie zrozumiesz hahaha
Zresztą widzę też iż dopiero się tu zalogowałeś a już dymy próbujesz zaczynać, pewnie jakiś klon niedocenianego "fentkażyny".
Akurat twoja sandaczowa szpada jest tyle samo warta co twoja gadka,a dokładniej nic.Dużo gadasz mało robisz(a dokładniej nic nie robisz).Przestań gadać o tych swoich blankach,ponieważ również posiadam kij z pracowni ""Batsona""i niczym się nie różni od seryjnej Daiwy i Dragona HMX o których nawet pojęcia nie masz a gadasz.
na napompowanym . Zamawiasz w drukarni szablon który przyklejasz a puste miejsca/znaki wypełniasz tym pisakiem permanentnym . U mnie trzeba poprawiac co kilka miesiecy ale ja skladam i rozkładam ponton kilka razy w tygodniu i farba z pisaka się złuszcza.
Kotwica hmm może to byc np odważnik stosowany na koksowni ale wersja gumowana lub betonowy oblany plastikiem . Osobiście uzywam stalowego krążka 8kg i daje rade juz 3 lata. Co do opłat to jak wszędzie 18zł rejestracja w wydziale ochrony środowiska w starostwie powiatowym.
Witam posiadam Pro Marine Navigator 270 cm
czy zeby lowic na nim musze go zarejstrowac ? jesli tak ile skladka kosztuje itp
tak , by moc wedkowac z pontonu musisz ponton zarejestrowac. ok.15 zlotych polskich.
dzieki za odp
a czy ja to moge ogarnac w kole czy musze jechac do urzedu ?
Do Urzędu
oplata kosztuje 17 zł oplacasz ja w starostwie ale najpierw musisz wniosek wypełnic masz na stronie swojego starostwa. Czekasz na papiery 2 tygodnie, pozniej malujesz numerki na ponton i tyle.
oplata kosztuje 17 zł oplacasz ja w starostwie ale najpierw musisz wniosek wypełnic masz na stronie swojego starostwa. Czekasz na papiery 2 tygodnie, pozniej malujesz numerki na ponton i tyle.
U mnie w starostwie procedura zajęła około 30 minut z wydaniem papierów.Bardzo szybko i prosto.
Mi też zajęło to ledwie 20 min, wypełniasz kwitek jaką jednostkę pływającą chcesz zarejestrować, długość pontonu, swoje dane i 17 zł. W zamian otrzymujesz kartę rejestracyjną z numerem, który nanosisz na ponton( oczywiście litery/cyfry 10 cm wysokości i 1 cm szerokość l/c). Nie kupowałem gotowej farby w sklepie żeglarskim bo to bezsens, chyba że masz pięć pontonów, sporo kosztuje a potrzeba jej bardzo mało. Pokombinowałem w mieszalkni lakierów na łatce i wyszło prawie za darmo.
Ja też rejstracje załatwiłem w pare minut,łącznie z otrzymaniem dokumentu.A za samą rejastracje nic nie płaciłem.Tylko że,to było w zeszłym roku.P
prosze powiedziec czym najlepiej namalowac nr rejestracyjne na pontonie ?
prosze powiedziec czym najlepiej namalowac nr rejestracyjne na pontonie ?
Czymś co szybko nie będzie schodzić podczas mycia i składania pontonu. Czyli pójść po łatwiźnie: marker wodoodporny:) Ja tak zrobiłem i pływam na pontoniku-Kolibri już 3 sezon i wszystko jest w porządku. Tylko raz do roku poprawiam napisy bo leciutko schodzą. I wbrew temu co piszą, taki marker nie uszkadza tj. nadmiernie nie wysusza powierzchni.
Za to odradzam przylepianie znaków z wycinanych szablonów ze sklepów papierniczych. Od razu odpadną. To już musi być porządny materiał z bardzo dobrym klejem. Tylko że to kosztuje więc po co skoro można zrobić to za grosze zwykłym markerem?
Po co te pierdoły piszesz,iż marker wytrzyma.No chyba zę co rok podmalowujesz
Za to odradzam przylepianie znaków z wycinanych szablonów ze sklepów papierniczych. Od razu odpadną. To już musi być porządny materiał z bardzo dobrym klejem. Tylko że to kosztuje więc po co skoro można zrobić to za grosze zwykłym markerem?
J a natomiast polecam tego typu wyjście.Miałeś chyba beznadziejne sklepy,tak samo jak te twoje wędki beznadziejnie złożone bezgustownie.Zero smaku ,zero gustu.Jednym słowem tragedia.Posiadam Daiwe Tournament i możesz się uczyś kłąsć lakier z tej wędki tak samo jak z Dragona HM-możesz się uczyś.
Po co te pierdoły piszesz,iż marker wytrzyma.No chyba zę co rok podmalowujesz
Przecież napisałem iż poprawiam raz w sezonie. Czytanie ze zrozumieniem się kłania, a właściwie jego całkowity brak...
J a natomiast polecam tego typu wyjście.Miałeś chyba beznadziejne sklepy,tak samo jak te twoje wędki beznadziejnie złożone bezgustownie.Zero smaku ,zero gustu.Jednym słowem tragedia.Posiadam Daiwe Tournament i możesz się uczyś kłąsć lakier z tej wędki tak samo jak z Dragona HM-możesz się uczyś.
Miałem HM80 Midnight Express, łowiłem jeszcze Silver Demonem, Black Hunterem więc wiem "co nie co" o tej serii. I w porównaniu do moich patyków to zwykły sklepowy chrust nie wart 8 stówek. Czyli prawie tyle co kosztuje sam goły blank mojej sandaczowej szpady buuhaha. Do tego widzę że nie masz zielonego pojęcia o rodbuildingu bo lakier na HM w porówaniu do tego którego ja używam to fiacik wobec merca AMG. Jedynie ich lakierowanie jest OK. Poza tym "de gustibus non est dispitantum". Tłumaczyć nie będę, i tak nie zrozumiesz hahaha
Zresztą widzę też iż dopiero się tu zalogowałeś a już dymy próbujesz zaczynać, pewnie jakiś klon niedocenianego "fentkażyny".
chlopaki milosci sobie wyznajcie na pw a nie w temacie :)
prosze o odpowiedzi adekwatne do tematu
Wracając do tematu , ta rejestracja pontonu to poroniony pomysł .
J a natomiast polecam tego typu wyjście.Miałeś chyba beznadziejne sklepy,tak samo jak te twoje wędki beznadziejnie złożone bezgustownie.Zero smaku ,zero gustu.Jednym słowem tragedia.Posiadam Daiwe Tournament i możesz się uczyś kłąsć lakier z tej wędki tak samo jak z Dragona HM-możesz się uczyś.
Miałem HM80 Midnight Express, łowiłem jeszcze Silver Demonem, Black Hunterem więc wiem "co nie co" o tej serii. I w porównaniu do moich patyków to zwykły sklepowy chrust nie wart 8 stówek. Czyli prawie tyle co kosztuje sam goły blank mojej sandaczowej szpady buuhaha. Do tego widzę że nie masz zielonego pojęcia o rodbuildingu bo lakier na HM w porówaniu do tego którego ja używam to fiacik wobec merca AMG. Jedynie ich lakierowanie jest OK. Poza tym "de gustibus non est dispitantum". Tłumaczyć nie będę, i tak nie zrozumiesz hahaha
Zresztą widzę też iż dopiero się tu zalogowałeś a już dymy próbujesz zaczynać, pewnie jakiś klon niedocenianego "fentkażyny".
Ja natomiast myślę,a nawet jestem pewien iż chrust to twoje patyki a nie Dragona lub Daiwy.Te firmy od lat robią kije natomiast Ty od roku lub nawet nie,już nic nie wspomnę o wyglądzie.
no masakara..
"Bo to Polska " :]
J a natomiast polecam tego typu wyjście.Miałeś chyba beznadziejne sklepy,tak samo jak te twoje wędki beznadziejnie złożone bezgustownie.Zero smaku ,zero gustu.Jednym słowem tragedia.Posiadam Daiwe Tournament i możesz się uczyś kłąsć lakier z tej wędki tak samo jak z Dragona HM-możesz się uczyś.
Miałem HM80 Midnight Express, łowiłem jeszcze Silver Demonem, Black Hunterem więc wiem "co nie co" o tej serii. I w porównaniu do moich patyków to zwykły sklepowy chrust nie wart 8 stówek. Czyli prawie tyle co kosztuje sam goły blank mojej sandaczowej szpady buuhaha. Do tego widzę że nie masz zielonego pojęcia o rodbuildingu bo lakier na HM w porówaniu do tego którego ja używam to fiacik wobec merca AMG. Jedynie ich lakierowanie jest OK. Poza tym "de gustibus non est dispitantum". Tłumaczyć nie będę, i tak nie zrozumiesz hahaha
Zresztą widzę też iż dopiero się tu zalogowałeś a już dymy próbujesz zaczynać, pewnie jakiś klon niedocenianego "fentkażyny".
Akurat twoja sandaczowa szpada jest tyle samo warta co twoja gadka,a dokładniej nic.Dużo gadasz mało robisz(a dokładniej nic nie robisz).Przestań gadać o tych swoich blankach,ponieważ również posiadam kij z pracowni ""Batsona""i niczym się nie różni od seryjnej Daiwy i Dragona HMX o których nawet pojęcia nie masz a gadasz.
slyszalem ze ludzie olejną malują ... nie szkoda pontonu ? :P
Aha tą swoją łacińską gadkę zachowaj dla siebie ok?Tak samo jak twój niby ""nomen omen"".Oj kiedy ty wydoroślejesz?
Wielki Tomas81 a na jerkbaicie pyta się jakie przelotki zastosować
i jesli tym markerem robisz to na napompowanym ? czy nie ?
Wodoodporny biały marker wystarczy, co dwa lata poprawisz i problem z głowy. Większy problem jest ze zrobieniem odpowiedniej kotwicy do pontonu.....
na napompowanym . Zamawiasz w drukarni szablon który przyklejasz a puste miejsca/znaki wypełniasz tym pisakiem permanentnym .
U mnie trzeba poprawiac co kilka miesiecy ale ja skladam i rozkładam ponton kilka razy w tygodniu i farba z pisaka się złuszcza.
Kotwica hmm może to byc np odważnik stosowany na koksowni ale wersja gumowana lub betonowy oblany plastikiem . Osobiście uzywam stalowego krążka 8kg i daje rade juz 3 lata.
Co do opłat to jak wszędzie 18zł rejestracja w wydziale ochrony środowiska w starostwie powiatowym.
nie płaciłem żadnej opląty
kotwice mam 2.5 kg