Reklama
  • Zbig282011-04-09 20:15:01

    Miałem taki przypadek :
    Przed około 8 laty pojechałem z kolegą na Mazury. W jednym z ośrodków wypoczynkowych wynajęliśmy łódź.
    Miała wypisany prawidłowo numer rejestracyjny i była wyposażona w środki bezpieczeństwa.
    Po kilku godzinach wędkowania podpłynęli strażnicy PSR i po kontroli dokumentów uprawniających do wędkowania zażądali dowodu rejestracyjnego łodzi.
    Takowego nie mieliśmy. Strażnicy nas pouczyli, że jest to niezbędny "papier", i powinniśmy go mieć. Jednak nie ukarano nas.
    Po powrocie do ośrodka, poprosiliśmy przystaniowego o ten dokument. Okazało się, że wszystkie łodzie  ( 20 ) w ośrodku są zarejestrowane pod różnymi numerami, ale na jednym zbiorczym dokumencie wydanym przez starostwo.
    Mieliście taką sytuację ? Jak się bronić przed takim idiotyzmem ?

  • Forum wedkuje.pl 2011-04-09 21:17:49

    Miałem taki przypadek :
    Przed około 8 laty pojechałem z kolegą na Mazury. W jednym z ośrodków wypoczynkowych wynajęliśmy łódź.
    Miała wypisany prawidłowo numer rejestracyjny i była wyposażona w środki bezpieczeństwa.
    Po kilku godzinach wędkowania podpłynęli strażnicy PSR i po kontroli dokumentów uprawniających do wędkowania zażądali dowodu rejestracyjnego łodzi.
    Takowego nie mieliśmy. Strażnicy nas pouczyli, że jest to niezbędny "papier", i powinniśmy go mieć. Jednak nie ukarano nas.
    Po powrocie do ośrodka, poprosiliśmy przystaniowego o ten dokument. Okazało się, że wszystkie łodzie  ( 20 ) w ośrodku są zarejestrowane pod różnymi numerami, ale na jednym zbiorczym dokumencie wydanym przez starostwo.

    Mieliście taką sytuację ? Jak się bronić przed takim idiotyzmem ?




    Wypożyczając taki sprzet pływający, musisz pobrać rachunek/paragon świadczący o właścicielu tegoż sprzętu. "Sprzętowy" powinien wydawać takie pokwitowania, ponieważ pobiera opłatę. Ten świstek jest dokumentem poświadczającym pochodzenie jednostki pływającej z wypożyczalni. Wypożyczalnie sprzętów pływających mają zbiorowe rejestracje i ubezpieczenia, lecz nie do końca jest to zgodne z prawem, ale urzędy przymykają na ten problem oko. Właściciele robią to z własnej wygody, bo wypożyczający gubią często takie dokumenty. Gdyby Was ukarano mandatem, wtedy właściciel wypożyczalni musi Wam zwrócić kwotę mandatu, bo jest to niedopełnienie jego obowiązku.



  • news34 2011-04-10 13:31:20

    dokument powinien być przy sobie,

    Rejestracja kosztuje kilkanascie złotych w urzędzie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-04-10 19:23:21

    dokument powinien być przy sobie,

    Rejestracja kosztuje kilkanascie złotych w urzędzie.




    Oczywiście masz rację, ale kolega @Zbig28 napisał o sprzęcie pływającym z wypożyczalni. A oni raczej dokumentu nie dają klientowi z obawy przed zagubieniem, zniszczeniem. Dla służb kontrolujących pokwitowanie świadczące o wypożyczeniu jednostki pływającej jest dokumentem potwierdzającym właściciela i w wypadku wyjaśnienia ewentualnych nieścisłości udają się do portu macierzystego takiej jednostki do jej właściciela.



  • Reklama
  • JakubUrsynow 2011-04-12 15:23:40

    Dokładnie, tak samo jest z jachtami turystycznymi, też wymagany jest komplet dokumentów (w tym, o ile się nie mylę, ubezpieczenie) a firmy czarterowe dają tylko jeden kwitek.



Reklama
Reklama