Reklama
  • ogroda19852010-01-28 08:59:28


  • GBH 2010-01-28 09:25:49

    Powinny być. Nie rozumiem wędkarzy, którzy są przeciw. Inna sprawa to fakt, że kontrole winny podchodzić do sprawy bardziej restrykcyjnie (brak wpisu przed rozpoczęciem wędkowania lub nie wpisane limitowane ryby - mandat)

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-28 10:26:12

    Rejestr to przyszłość racjonalnej gospodarki środowiskowej PZW. Dane z rejestrów ( presja wędkarska i ubytek ryb z łowiska)to czynniki podstawowe na jakie wody powinny trafić środki finansowe w celu prowadzenia racjonalnej gospodarki.Składki powinny wędrować za wędkarzem na łowiska najczęściej odwiedzane i odłowione.
    Problem jest w tym ,żeby wszyscy to zrozumieli i rzetelnie wypełniali rejestry,a decydenci prawidłowo je kierowali .Natura już nie daje sobie rady z kłusownikami, rybakami,zanieczyszczeniem,regulacjami rzek,wydobyciem kruszywa,itp.
    To tylko moje zdanie :-(

  • 2780plox 2010-01-28 11:00:11

    Rejestr to kompletna bzdura (moim zdaniem).

    Jeśliby nawet każdy wędkarz, wypełmniał go bardzo rzetelnie, to i tak pozyskane dane o niczym nie bedą świadczyć. Przecież ubytek ryb z łowisk jest w wiele większy (rybacy, kłusownicy). A im przecież rejestrów nie założą.

    My idąc nad wodę, chcemy się między innymi oderwać od tej papierkowej (zawodowej) roboty.

    Pozdrawiam.

  • Reklama
  • Sebastian Kowalczyk 2010-01-28 11:04:32

    Zgadzam się w 100% z kolegą 197cm120kg chyba czyta mi w myślach :)

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-28 11:41:46

    Kolego 2780ploxzapomniał kolega o kormoranach,ale bez rejestru niema racjonalnej gospodarki rybackiej w obwodzie .Bez tego uprawniony do rybactwa będzie tracić uprawnienia do dzierżawy wód.Też nie jestem zachwycony takim obowiązkiem,ale trafiają do mnie argumenty za takim rejestrem.Każdy obwód poddawany jest okresowo ocenie przez wojewodę.Coraz więcej jest negatywnych ocen.Rejestry na pewno pomogą a nie zaszkodzą w prowadzeniu racjonalnej gospodarki do jakiej zobowiązał się dzierżawca.;-)

  • pisaq 2010-01-28 11:59:05

    Według mnie rejestr jest potrzebnym składnikiem! Sam w sobie jest może i niewiele wart - co z tego, że wędkarze wypełnią go rzetelnie i zostanie nawet sprawdzony równie rzetelnie, skoro kłusownicy, rybacy, kormorany, bojówki LPR, sataniści, bracia Moroczek, i inne złe moce tego nie zrobią?
    Natomiast rejestry połowów + zarybienia + ochrona + wyeliminowanie rybactwa śródlądowego = sukces!
    Poza tym - tak trudno go wypełnić? Nie jest to żadna filozofia.
    Ot data, numer zbiornika, numerek rybki, ilość, wymiary, wagi.
    Na koniec sezonu troszkę matematyki - też nic strasznego, matma na poziomie 4klasy szkoły podstawowej: policzyć, pododawać i wpisać w rubrykę.
    Na pewno nie zaszkodzi - ani nam, ani wodzie.

    Z drugiej strony służby uprawnione do kontroli powinny troszkę wyluzować.
    Łowiąc z łodzi i chcąc zabrać coś do domu wypisuje odpowiednie rubryki przed wpłynięciem do stanicy. Czemu? Abo rubryczki niewielkie są, a chcę żeby to wyglądało schludnie. A co jak złowię szczupaka, który nie przeżyje, zdecyduję się go zabrać i nie będę miał miejsca w rubryce? Ten świstek podaję dalej i to świadczy o mnie. Co pomyśli kontroler czy ktoś w ZO czy ZG, gdy zobaczy, że w rejestrze mam dosłownie nasrane? :)
    Natomiast datę i numer zbiornika wypisuje jeszcze w domu! Ewentualnie nad wodą, ale jeszcze w samochodzie!

  • karoltsu1 2010-01-28 12:19:11

    Witam...Dobrze przypominać temat na początku,w połowie i na koniec roku.Ilu wędkarzy,tyle opinii.Tam gdzie są Prawa,jest i Obowiązek.Zawsze "testując wykonane wobki,blachy",nawet bez kotwiczek-odnotowuje ten "fakt" wpisem w Rejestr,z pominięciem rubryki kg.,cm.-stanem rzeczywistym.Dane z rejestru wszystkich wędkujących są tylko ułamkiem procenta poławianych ryb przez rybołówstwo[rybacy,kusujacy itp.]-jest w Naszym interesie,tak społecznym,wędkarskim,gospodarczym.Juz się zaczyna podejmować działania w celu racjonalnej gospodarki, i o to Nam wszystkim wędkującym powinno leżeć na sercu by ryby nie były tylko na monitorze,lecz także w wodzie.Rejestr jak najbardziej tak.Pozdrowienia.          

  • Reklama
  • GBH 2010-01-28 14:27:06

    Z drugiej strony służby uprawnione do kontroli powinny troszkę wyluzować.
    Łowiąc z łodzi i chcąc zabrać coś do domu wypisuje odpowiednie rubryki przed wpłynięciem do stanicy. Czemu? Abo rubryczki niewielkie są, a chcę żeby to wyglądało schludnie. A co jak złowię szczupaka, który nie przeżyje, zdecyduję się go zabrać i nie będę miał miejsca w rubryce? 

    Przepraszam, ale nie  rozumiem. Mógłbyś jeszcze raz wyjaśnić o co Ci chodzi?


  • GBH 2010-01-28 14:31:23

    Moja uwaga wkleiła się w cytat, ach te komputry :-)

     

  • pisaq 2010-01-28 14:40:59

    Jasne.
    Sytuacja taka:
    Siedzę na łodzi, spinninguję. Złowiłem szczupaka i chcę go zabrać. Według regulaminu i "instrukcji obsługi rejestru" powinienem go wpisać od razu (numerek rybki i długość). W przeciwnym wypadku, gdy podpłynie do mnie patrol PSR+SSR (a tak bywało) i sprawdzą mi rejestr i powiedzą "No panie, co pan, szczupaka pan bierzesz, a w rejestrze ni ma" i coś tam mi za to grozi.

    Poza tym, chcąc zabrać jedną rybę mogę wpisać ją ładnie i czytelnie, ale zajmując całą "komórkę" w tabelce. Zatem po złowieniu "nieplanowanej" rybki i jej zabraniu nie miałbym gdzie jej umieścić (mało miejsca w tym rejestrze!).
    Kto wypełnia rejestr mokrymi, śmierdzącymi łapskami? Rejestr połowów jest niczym zeszyt - świadczy o człowieku.
    Zatem robię tak.
    Łowię ryby, kończę wędkowanie, pakuje sprzęt, robię porządek, wypisuje zabrane rybki i dopiero płynę do stanicy.
    O wpisaniu zabranych ryb do rejestru już na lądzie nie ma mowy, gdyż zdarzają się tam częste kontrole zaraz przy "dokach" i człowiek jest zmuszony wypisywać to "na kolanie" na telepiącej się łodzi.
    Mogliby "dać se siana" i pozwolić wpisać to na terenie przystani, żeby można było zrobić to ładnie, schludnie i czytelnie.

  • kostekmar 2010-01-28 14:43:51

    Jeżeli faktycznie ma to wyeliminować odłowy kontrolne (rabowanie ryb przez władze PZW) to jest OK i należy solidnie go wypełniać. Jeżeli ma być dalej jak jest to do bani.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-01-28 14:54:18

    Koledzy, wiekszość z nas zniosłaby odłowy rybackie, zgoda, tylko w jaki sposób zarządca danej wody ma przygotować operat rybacki skoro nawet nie będzie miał danych z rejestru połowu, gdyż My wędkarze nie mamy ochoty go wypełniać. Wszyscy chcemy aby w naszych wodach pływało więcej ryb, dlatego pomagajmy wypisując rejestry.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-28 16:16:23

    gdyby wszyscy oddawalai by wypełnione rejestry to by nie było potrzeby robić odłowień kontrolnych przez zarząd koła. co to za problem wypisać 1 linijkę dziennie?? dla mnie żaden

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-28 16:24:02

                                                                                                  
    A co będzie gdy kilka tysięcy wędkarzy wypisze rejestry niezgodnie z prawdą i tak dla picu powpisują sobie zabrane rybki? ( te średnie i duże okazy)
    Nie mamy pewności że tak się nie stanie.
    np. pięć rybek przez rok x kilka tyś wędkarzy to da nam ładny wynik.
    Wtedy misiaczki na wysokich stołkach powiedzą...."o mamy winnych, narzekają na brak ryby winiąc rybaków a sami widać ile jej odłowili"

    Czy może być taki scenariusz... że te rejestry obrócą się przeciw nam? 

  • pisaq 2010-01-28 16:28:03

    Taka sytuacja nie ma prawa mieć miejsca!
    Dozwoloną ilość zabieranych ryb reguluje RAPR. Jeżeli ryb nie ma w wodzie, a wszyscy działają zgodnie z RAPR to czyja to jest wina? Ano tego, który ów regulamin ustalił. Czemu? Gdyż nie dostosował go do panujących warunków.



    To tak jakby postawić flaszkę 0,5 przed 5 chłopa, zamiast kieliszków podać szklanki, krzyknąć "no chopy! pijcie dopóki nie padniecie!", a na następny dzień na zarzut "mało było" odpowiadać "nie było mało, Wyście za dużo wypili!"

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-28 16:32:30

                   Popieram zwolenników "Rejestru połowów wędkarskich", gdyż, jak argumentują: Pomoże to w oszacowaniu poławianych i zabieranych przez nas ryb a co za tym idzie, racjonalnym zarybieniem. Postawa tych kolegów, co to są przeciwni tym rozwiązaniom argumentując "bez sensu" nie jest na miejscu. Idąc tym tropem moglibyśmy dojść do wniosku, że żadne zmiany nie mają sensu, bo kłusole, rybacy, przyducha ... A podoba Wam się tak, jak jest ? Mnie nie do końca i dlatego też rejestr wypełniał będę najlepiej, jak tylko potrafię, bo widzę w tym metodę a czasu i trudu nie wiele.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-01-28 16:54:02

    Na początku lat 90 ubiegłego już wieku XX jak wszedł Rejestr Połowu w byłym  woj. katowickim,podchodzono do niego sceptycznie - ja i moi znajomi też.  Ja traktowałem w/w Rejestr jako głupią listę obecności nad wodą.  Z ubiegiem lat i sytuacją jaka zaistniała nad wodą (zabieranie ryb ponad limit) oraz pod nią ( coraz większy brak ryb) doszedłem do wniosku,że się myliłem. Dlatego wypełniam go sumiennie. Jestem za rejestrem i nierozumiałem tego dlaczego nie obowiązywał w całym kraju.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-28 19:12:12

    Co do restrykcji za nie uzupełnianie rejestru .Prawo nie przewiduje mandatu.Jedynie sprawa może trafić do sądu koleżeńskiego.Sądy powinny pouczać wędkarzy jak ważna  jest to sprawa.Jestem ciekaw czy PSR nałożyła na koś mandat za brak wpisu w rejestrze.
    W rejestrze mazowieckim jest taki wpis
    -Datę i łowisko wpisujemy przed rozpoczęciem wędkowania.
    -Gatunek i liczbę sztuk wypełniamy po zakończeniu  łowienia.Rejestr obejmuje tylko te ryby,które zabieramy z łowiska.
    -Masę kg może być wypełniona później tj. po zważeniu ryb.
    Jedyne sankcje jakie są przewidziane na Mazowszu to :
    W 2001roku wędkarze którzy nie zwrócą rejestrów połowowych za 2010rok będzie obowiązkowa  składka uzupełniająca do składki okręgowej członkowskiej w wysokości 10 zł.

  • roman76 2010-01-28 20:30:32

    panowie a mam takie pytanie dotyczace rejestru.a co w przypadku gdy nie jestem zrzeszony w żadnym kole niemam opłaconej karty a wykupuje sobie jednodniowe zezwolenie czy mnie też obowiązuje rejestr?

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-29 10:02:28

    Rejestr powinien obowiązywać wszystkich wędkujących na( rybackich obwodach) . Tu jest link do mazowieckiego rejestru  http://ompzw.pl/modulesData/files/555_rejestr_polowu_wedkarskiego_2010v1.pdf

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-29 21:56:39

    Koledzy, ci wypowiadający się w kwestii rejestrów - bardzo logicznie zmierzacie do tego, nad czym pracowałem. Widząc to co mówi Pisaq, 197kg 120 cm, i pozostali z Was...nie moge się doczekać tej prezentacji nowego związku wedkarskiego. Wszystkie wasze obawy, sluszne - punktujecie bardzo celnie. Cóż - brakuje nam sali, projektora LCD. Nie mamy kasy, jest to społecznościowa walka o pierwszą mozliwość takiego spotkania i prezentacji w Warszawie. Moze mozecie w tym dopomóc?

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-29 22:42:13

    2780plox zgadzam się z tym Panem dlaczego bo to prawda .Dodatkowo zatrucia ryb ,zobaczyć 10-200 martwych sztuk to nie zobaczyć milionów martwego narybku i zachwianego całego ekosystemu .Tego nie naprawi się wpuszczając 200kg rybki jednego czy dwóch gatunków  .Czy jest jakaś osoba co te rejestry czyta i wpisuje co gdzie zarybić bo odnoszę wrażenie że zarybienia są robione schematycznie i nie mają odzwierciedlenia w tych rejestrach.Wiadomo lepiej wpuścić karpia do stawu bo go widać za dwa dni w siatce czyli było zarybienie :D .

    Nie neguję rejestru bo jeżeli faktycznie ma on pomóc to wypełniam (pomagam) choć sam w to nie do końca wierzę.

    PS:Wprowadzenie rejestru przypomina mi taką sprawę jak podatek drogowy który jest obecnie w paliwie a dziury jak były tak są :((

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-30 09:36:24

    Koledzy moje skromne spostrzeżenie mamy obowiązek wypełniania rejestru więc to robimy bo tak po prawdzie to między nami są koledzy co tylko czyhają by mogli coś pokombinować a to z dozwolonym wymiarem lub limitem połowu jeśli takowy obejmuje dany akwen .Co się tyczy przejrzystości i wyglądu rejestru to myślę że wody mamy dostateczną ilości by wymyć zabrudzone ręce

  • Reklama
  • roman76 2010-01-30 17:40:50

    myśle ze kombinacje przy rejestrze nic nie dadzą moim skromnym zdaniem taki rejestr jest niepotrzebny ja akurat jade na ryby raz w tygodniu w soboty i to częściowo na nocki mało tego miejsce w którym wędkuje jest takie że musze stać we wodzie także nie wyobrażam sobie wypełnianie rejestru w nocy stojąć po kolana w wodzie przy wietrze i być może mżawce bo akurat zaczęło padać a ja złapałem płotkę i mam ochotę ja zabrać do domu to w takich warunkach ja oddam szmate a nie rejestr a pozatym ja na rybki jade odpocząć a nie stresować się czy jak złapie rybę zdąrze go wypisać zanim kontrol przyjdzie .dość mam biurokracji w tygodniu i niemam na nią ochoty wtedy kiedy mam zamiar wypocząć takze przykro mi panowie ale ja jestem zdecydowanie przeciw rejestrowi

  • roman76 2010-01-30 17:45:32

    a pozatym jaki będzie następny krok po wprowadzeniu rejestru?odliczona liczba robaków?czy wyznaczony gatunek kukurydzy na którą mam zamiar łapac?

  • kowal42 2010-01-30 18:30:01

     Jak większość moich przedmówców, ja również uważam za słuszne wypełnianie rejestrów. Jest to zawsze jakaś podstawa choćby do wstępnego określenia populacji ryb w danym zbiorniku. Chociaż zgadzam się z tym, że w pewnych sytuacjach może wystąpić problem (wypowiedź PISAQ).

  • roman76 2010-01-30 20:46:41

    w pewnych?prawie zawsze nie chodzi mi tutaj o wypisanie łowiska i daty chodzi mi o szczegółowe wypisywanie jaka?i ile?po co to komu?przecież kłusole sieciami i agregatami wyciągają 100albo i wiecej razy tyle ryb co my a tak naprawde nikt z tym nic nie robi.przepraszam prawie nikt ale to jest malutki procent przecież sami tutaj piszecie że problem kłusownictwa jest nie do opanowania wiec nie kumam jak ten rejestr ma pomóc w gospodarce wodnej?to że tam napisze że zabrałem kilo płociitp?w tym czasie kłusole wyciągną 10 razy tyle także jak pisałem jestem jak najbardziej przeciw

  • Waldi Fish 2010-01-31 15:19:33

    Ten rejestr to na chwilę obecną, jak ktoś powiedział "pic na wodę, fotomontaż". Przedstawię kilka argumentów dlaczego tak sądzę. Rejestr ten miałby sens, gdyby każdy wędkarz sumiennie go wypełniał, zgodnie z prawdą, to po pierwsze. Po drugie żaden rejestr nie uwzględni ilości i gatunków ryb, które zniknęły z wód za sprawą kłusowników. Gdybyśmy założyli, że wszyscy wędkarze wypełniają ów rejestr sumiennie i przekazują do koła PZW, a w kole ktoś to wszystko wprowadza do komputera, aby potem otrzymać jakieś sumaryczne zestawienia, to może miałoby to jakiś sens i uzyskalibyśmy w ten sposób jakieś dane do analiz porównawczych. Wiem, że tak się nie dzieje i nie wiem czy ktokolwiek sobie w kole zawraca głowę tymi danymi z rejestrów. Być może w przyszłości, kiedy skutecznie będzie się zwalczać kłusownictwo, a wędkarze będa wiedzieli, że ich dane z rejestrów do czegoś służą, zmobilizuje to do systematycznego wypełniania rejestrów.

  • Forum wedkuje.pl 2010-02-01 09:57:47

    Wszystkim przeciwnikom rejestrów polecam lekturę 1766 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi   .Wniosek jest prosty. Bez rejestru nie ma racjonalnej gospodarki w obwodzie rybackim .Bez racjonalnej gospodarki nie będzie możliwa dzierżawa.LINK do rozporządzenia http://static1.money.pl/d/akty_prawne/pdf/DU/2003/180/DU20031801766.pdf

  • Waldi Fish 2010-02-01 23:35:03

    Lekturą lekturą, a kto tak naprawdę zbiera dane z rejestrów i je analizuje?

  • Forum wedkuje.pl 2010-02-02 18:24:46

    Zbierają zbierają !!!! Jeżeli ze zbiornika ubywa rybek bo w rejestrze widnieje pełno sztuk to znaczy że łowisko ma dużo ryb czyli nie zarybiamy .Jeżeli na innym łowisku jest mało ryb wyciągniętych to znaczy ze wędkarze nie wyłowili rybek czyli nie zarybiamy bo możemy przedobrzyć . Pieniądze wydawane są na szkolenia szkolenia i jeszcze raz szkolenia ponieważ człowiek uczy się całe życie.

  • ayem 2010-02-06 16:27:38

    To bzdura wędkarz to nie biolog jakiś żeby robił notatki z każdej złowionej ryby. Ile czasu zajmie notowanie a ile łowienie na każdej wyprawie , zwłaszcza kiedy na łowisko wpłyną ryby i nie ma czasu nawet na ściągnięcie zestawu bo na drugiej wędce już jest branie . Po co wprowadzać coś co i tak będzie skazane na porażkę , jeśli ktoś ma ochotę niech robi notatki z zasiadki ale niech to będzie każdego indywidualna sprawa a nie obowiązek . Jeśli płaci się za wędkowanie to niech co roku zarybiają i tyle bo po zebraniu notatek okaże się , że któregoś roku nie trzeba będzie zarybiać. a tak poważnie to najpierw trzeba by zrobić porządek z kłusownictwem i może wtedy okaże się że notatki będą nie potrzebne bo tyle ryb będzie w jeziorach i rzekach



Reklama
Reklama