Reklama
  • krzkwi52009-04-08 13:18:34

    WITAM JAK WAM IDZIE KOLEDZY Z WPISYWANIEM ZŁOWIONYCH RYB DO KSIĄŻECZEK

  • spines21 2009-04-08 19:12:49

    dobrze

  • von_trzmielke 2009-04-08 19:18:47

    Nie wpisuje - bo ryby wypuszczam.
    Tylko data i miejsce połowu.
    Zgodnie z zaleceniem w rejestrze.
    Czemu pytasz?

  • spines21 2009-04-08 19:44:34

    u mnie w rejestrze nie widzę żadnych zaleceń.
    "wykaz gatunków ryb,które podlegają rejestracji"-nic więcej.
    jak wypuszczam to pisze w uwagach

  • Reklama
  • lobo.pl 2009-04-08 19:53:56

    W Poznaniu rejestr nie został wprowadzony w życie. Pozdro.

  • von_trzmielke 2009-04-08 20:10:38

    Na ostatniej stronie jest instrukcja do "Rejestru połowów wędkarskich".
    pkt 5:
    "Gdy wędkarz nie zabiera złowionych ryb (wypuszcza je do wody) nie wpisuje ich w rejestr.
    Myślałem, że rejestry są znormalizowany dla wszystkich okręgów!

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-08 20:33:14

    Wyglada na to ,że co okręg to inny rejestr.W moim nic nie ma o wypyszczaniu ryb tylko jak wypisywać,czyli "systemastycznie, rzetelnie .....Podane są również symbole ryb i takie tam pierdoły.
    Pozdrawiam

  • spines21 2009-04-08 20:34:22

    u mnie to jest taśma papieru-50na10 złożona w harmonjike-po złożeniu-10 na 7,5cm.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-08 20:37:49

    a ja jeszcze ani jednej sztuki tam nie wpisałem

  • spines21 2009-04-08 20:41:06

    bo wypuszczasz?

  • wojtunio64 2009-04-08 20:45:19

    Rejestr złowionych ryb- komu to potrzebne.Za koszt wydrukowania ile by kupił narybku.Kłusole i rybacy nie prowadzą rejestrów.

  • konrad_leo 2009-04-09 08:15:19

    wojtunio pozwolę nie zgodzić się z Tobą. Jeśli jest wprowadzony rejestr to w jakimś celu - a dokładniej pozwala wyciągnąć wnioski na jaką rybkę był największy nacisk w ubiegłym roku i pomaga przy zarybieniu. Koszty wydruku są minimalne. Przy powiedzmy 200 członkach koła koszt takiego wydruku to ok 100 zł + troszkę roboty ok 2h. To teraz powiedz ile rybek by za to było. Faktycznie kłusole nie mają rejestrów ale oni żyją poza prawem. Ja uważam że rejestry są w pożądku tylko kwestja czy będziemy je żetelnie wypełniać. POZDRO

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 08:27:06

    konrad_leo tutaj to ja się z Tobą muszę nie zgodzić bo gdybym całe te rejestry wypełniał i zawsze wpisywał tylko liny bo takie bym łowił to i tak zarybili by karpiem.

  • rysiek38 2009-04-09 08:38:32

    nie tylko co okreg to inny rejestr ale okazuje sie ze takze regulaminy sa inne czego w ogole nie potrafie zrozumiec ale to taka nasza narodowa cecha

  • krzkwi5 2009-04-09 10:29:30

    DLATEGO NAPISAŁEM O WPISACH BO PONOĆ PRZY KONTROLACH MOŻNA BEKNĄĆ ZA NIEMANIE KSIĄZECZKI LUB BRAK WPISU ,NARAZIE NIE MIAŁEM TEGO PROBLEMU NIE WPISUJĘ BO MAŁOLATY WYPUSZCZAM DO WODY

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 18:37:58

    rejestr połowu ryb - w nim chyba będę zamiast ryb zapisywał gdzie i o której widziałem kłusowników i proponuję wszystkim tak robić może zostanie stworzona baza miejsc ulubionych przez kłusowników i będzie ona częściej odwiedzana przez straż i policję.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 18:47:22

    W katowickim od dawna rejestr obowiązuje a mnie osobiście on nie przeszkadza. Przyznam, że pod koniec sezonu okazuje się przydatny jak obliczam ile kasy poszło na paliwo:P

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 18:48:41

    ... i drążąc temat można go faktycznie traktować jako swego rodzaju notatnik

  • wojtunio64 2009-04-09 20:28:44

    Witam .Pozwolę sobie na małą dyskusję .Co do rejestru ,taki przepis i go wykonuję.Rejestr był już kilka lat temu i go przerwano czyli nie przyniósł spodziewanego efektu.Za 100 zl rybek by było sporo ale ja miałem na myśli narybek ,Jeśli chodzi o ilości odławianych ryb to kilkadziesiąt lat temu nikt tego nie kontrolował ,a rybek było SPORO... I WODY BYŁY ZANIECZYSZCZONA.Dzięki za dyskusję znaczy że coś się dzieje. Pozdrawiam.

  • FanAtyk 2009-04-09 21:34:50

    Osobiście nie popieram rejestru bo założę się że co drugi (niech nawet co trzeci) wpisze tam byle co by nie dostać opieprzu że oddał pusty - a jeśli badania będą się opierać na takich danych to ich wyniki będą totalną bzdurą. Ale jednak dla spokoju sumienia wpisuję - jak trzeba to trzeba, problem to dla mnie nie jest.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-09 23:08:15

    słyszałem że rejestry są po to żeby potem kłusownicy wiedzieli gdzie sieci mają stawiać. osobiście zawsze zapominam zapisać

  • konrad_leo 2009-04-10 08:26:19

    Teoretycznie takie jest założenie tych rejestrów aby wykazać jaka została złowiona ryba coby ją potem zarybić. A że PZW kocha karpia i nim zarybia a potem okazuje się że im się trochę za wiele zarybiło to odławiają to rybacy za zgodą PZW a nawet na ich zlecenie. To już inna i żałosna bajka. Jest kilka pięknych wyrobisk prywatnych w naszym kraju i na nich rejestr pomaga wykazać co ubyło w rybostanie i to trzeba uzupełnić. A jak wygląda to w PZW to niestety szkoda komentować. POZDRO dla KUMATYCH :)

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-10 18:09:06

    amen konrad_leo.

  • krisskowron 2009-05-16 22:18:17

    NIeprawda - "nie można beknąć" w sensie ponoszenia odpowiedzialności za wykroczenie (czy to w trybie mandatowym, czy przed sądem grodzkim), bo żadna ustawa nie przewiduje wykroczenia polegającego na niewypełnieniu rejestru, obowiązku tego nie nakłada również RAPR. W rachubę wchodzi zatem jedynie odpowiedzialność przed sądem koleżeńskim PZW za niewykonywanie stosownej uchwały krajowego zjazdu delegatów PZW (względnie stosownej uchwały okręgowego zjazdu, jeżeli w danym okręgu PZW taka została podjęta)

  • Reklama
  • Herman 2009-05-16 23:07:37

    Ja w swoim rejestrze mam info, że za uchwałą okręgową za nie wypełnienie rejestru dostaje się mandat lub pouczenie, a przy kolejnym występku sprawa jest kierowana do sądu koleżeńskiego.

  • Herman 2009-05-16 23:13:17

    A tak w ogóle, to te rejestry są w porządku. Rozumiem, ze chcą, żeby wpisywać przed rozpoczęciem wędkowania date i miejsce, żeby zobaczyć ile razy ten ktoś nic nie złowił itp. Wszystko gra. Lecz gdy trafi się jakiś delikwent, który chce szpanować rejestrem połowów i nie ma nawet jednego wiersza przez cały rok pustego, bo za każdym razem wpisuje tam nie wiadomi ile i jakich okazów, to całą robotę diabli biorą. Jak powiedzmy, że na 100 członków koła znajdzie się takich gości z 10, to normalnie c**j, [ pi ], kwaśne mleko z całą tą statystyką. I nie ma co się dziwić, że potem szczupakiem nie zarybiają, gdy przeczytają w rejestrze u mojego znajomego, że w rzece jest dużego szczupaka całkiem dużo, skoro tyle łowi, więc pewnie potencjał rozrodczy jest w porządku, zatem można zarybić stawiki karpiem i robić hodowle. A na koniec przypominają mi się słowa z pewnego wykładu ze statystyki prowadzonego przez prof. Dzieduchowicza "Są trzy rodzaje kłamstwa: małe kłamstwo, duże kłamstwo i statystyka".

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-17 14:13:26

    Rejestr połowu, wbrew ogólnym sądom, został wymyślony tylko i wyłacznie w jednym celu, a mianowicie, mozliwości kontrolowania ilości poławianych ryb. Nie chodzi tu jednak o wykładnię wiedzy wzgledem konieczności zarybiania odpowiednimi gatunkami, bo na to nie ma żadnego dowodu (jeszcze nikt nie słyszał o zarybianiu danego zbiornika ze wzgędu na brak jakiegoś gatunku), ale chodzi o to, by wędkarz nie oszukiwał na limitach. Rejestry , to wyłącznie rękojmia dla SSR i PSR podczas kontroli. Osobiście chciałbym uważać inaczej, ale prawda nie jest tak różowa.

  • krisskowron 2009-05-19 08:11:24

    Herman - tym zakresie zatem w jakim pouczenie zawiera informację, że za niewypełnienie rejestru można otrzymać mandat karny jest nadużyciem ze strony władz ZO. Nie wywiera ono jednak żadnych skutków prawnych. Raz jeszcze podkreślam - mandat karny może być nałożony tylko za wykroczenie, a takim z kolei może być tylko i wyłącznie "czyn zabroniony przez ustawę pod groźbą kary" ("stypizowany - czy też mówiąc po ludzku - określony w ustawie). Żadna z ustaw obowiązujących na dzień dzisiejszy nie zawiera w swych przepisach karnych wykroczenia polegającego na niewypełnieniu (nieposiadaniu) rejestru amatorskiego ryb. Gdyby to w moim Okręgu PZW taki zapis wprowadzono - pofatygowałbym się do nich osobiście (do ZO) i zwrócił na to uwagę, gdyż "szachowanie" groźbą sankcji, których de facto prawo nie przewiduje, samo przez się stanowi bezprawie. Co do możliwości udzielenia pouczenia oraz pociągnięcia przed sąd koleżeński i nałożenia tam sankcji przewidzianych Statutem PZW (np. czasowe zawieszenie prawa do wędkowania na wodach PZW - par. 16 ust. 1 pkt 3 Statutu) zgadza się - istnieje taka możliwość, ale tylko taka. Sytuacja zapewne zmieni się po wejściu w życie przygotowywanej nowelizacji ustawy o rybactwie śródlądowym - tam bowiem już stosowne wykroczenie przewidziano. pozdrawiam

  • krisskowron 2009-05-19 08:47:40

    GHOSTMIR - na dzień dzisiejszy strażnika PSR kwestia rejestru nie powinna w ogóle interesować; przy wykonywaniu czynności kontrolnych baczy on jedynie na przestrzeganie przepisów ustaw i rozporządzeń. Aktualnie nie ma przepisu tej rangi, który ewentualny obowiązek rejestracyjny na wędkarza nakładałby (stosowne rozporządzenie wprowadza jedynie obowiązek rejestrowania połowów amatorskich - ale jego adresatem jest UPRAWNIONY DO RYBACTWA a nie wędkujący czy poławiający przy użyciu kuszy). Inaczej strażnik SSR, zwłaszcza Straży PZW - może on sprawdzać rejestr, ale "serwowane" przez niego ewentualne konsekwencje "zaniedbań" w tej mierze mogą być tylko takie takie, jak wskazałem w powyższym poście. W tych okręgach PZW, gdzie w pouczeniu do rejestru zastrzeżono wymóg ich wypełniania na łowisku - rejestry faktycznie mogą ograniczać potencjalną nieuczciwość wędkujących co do ewentualnego wyczerpania limitu połowu danego gatunku. Tam gdzie lapidarnie zaznacza się w takim pouczeniu, że rejestr powinien być wypełniany systematycznie (jak np. w moim), pouczenie takie nie wyklucza uzupełniania rejestru już po powrocie do domu. Sprawdzenie limitu - jego wyczerpania lub nie - przy pomocy rejestru staje się zatem dużo bardziej iluzoryczne. Tak naprawdę, wszystko zależy od dobrej woli, uczciwości i po części świadmości ekologicznej wędkarza. Z drugiej strony myślę, że stosunek wędkarzy do rejestrów byłby znacznie bardziej przychylny, gdyby władze PZW szczebla okręgowego wykazywały np. w postaci rokrocznych sprawozdań , że faktycznie przetwarzają dane uzyskane dzięki rejestracji połowów i wykorzystują je przy opracowywaniu np. operatów rybackich, czy szerzej - przy prowadzeniu gospodarki rybackiej (wiem, że niektórzy przynajmniej wędkarze nie lubią tego określenia) a zwłaszcza przy prowadzeniu zarybień i ustalaniu odrębnych (surowszych niż te Z RAPR) norm ochronnych. A w tej mierze, tzn. w przedmiocie przekonania wędkarzy do rejestrów - jest jeszcze wiele do zrobienia. Wprowadzanie sankcji niekoniecznie musi być skuteczne - stawiałbym na szeroko pojęte edukację i informację wędkujących. pozdr.

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-19 17:12:58

    nie mam nic przeciwko rejestrom, ale pod warunkiem, ze będzie sie wpisywać ryby zabierane z łowiska, po zakończeniu wędkowania, a nie tak jak jest w O.Katowice, że każda ryba ma byc w rejestrze zapisywana. Jestem wedkarzem, a nie skrybą do diaska! Szczególnie jak jest deszczowo i wszystko wokół jest mokre!

  • krisskowron 2009-05-19 18:15:34

    Podzielam Twoje zdanie Ghostmir. W okręgu płocko-włocławskim instrukcja wypełniania rejestru jest na tyle lapidarna, że nie wyklucza możliwości wypełnienia rejestru w domu po powrocie z łowiska, a tym samym uwzględnienia w nim tylko tych ryb, które zabrało się z tego łowiska. I tak moim zdaniem powinno być to zorganizowane w skali całego kraju. Skrajnie innym rozwiązaniem jest to, gdzie wędkarz zobowiązany jest odnotowywać nawet "puste" wyjścia nad wodę. Dla mnie zupełnie niezrozumiałe, choć jakby się upierać, to można twierdzić, że służy to pomiarowi tzw. presji wędkarskiej. Tylko, że wówczas lasów szkoda, bo w rubryce "złowione ryby" (przynajmniej u mnie) widniałyby poziome kreski.

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-19 20:09:51

    ogólnie cały ten rejestr to pic na wodę i można go o kant d... potłuc .dlaczego? proste jak drut, kto policzy ile wytłukli kłusole,a ile rybacy (oddzielny temat)? na mój chłopski rozum, to wystarczy zarybiać (solidnie) gatunkami ryb zgodnie z krainami ich występowania, położyć nacisk na walkę z kłusolami i zabronić całkowicie rybactwa na państwowych rzekach i jeziorach.jak ktoś chce być rybakiem to niech sobie staw wykopie ,zamiast wyławiać ryby należące do Natury i wędkarzy.

  • krisskowron 2009-05-19 21:19:53

    Do maniek-pc: ostro powiedziane, ale coś w tym jest co Kolega napisał. Ciekawe czy np. zainteresowane podmioty wiedzą jaka jest tzw. ciemna liczba przestępstw kłusowniczych. Czy analizuje się dane sądowe wskazujące jakie gatunki i w jakich rozmiarach padają ofiarą kłusowniczych sieci. rejestry - o ile nie będą skorelowane z innymi działaniami obliczonymi na ochronę ichtiofauny - niczego nie załatwią, będą tylko kolejnym przejawem biurokratyzacji życia w naszym kraju. Choc powtarzam - nie mam nic przeciwko rozsądnie "rozegranemu" obowiązkowi ich prowadzenia

  • hubi 2009-05-19 21:28:12

    Jest to uciążliwe pisanie a w szczegulności w deszcz,jestem ciekaw co jeszcze wymyślą ludzie,a może pisemne zezwolenia na połowy ryb od małżonek.

  • nox1 2009-05-30 16:51:21

    za nieoddanie lub niewypełnienie rejestru obowiązuje kara ok 15-20zł i oczywiście opieprz

  • jacekm67 2009-05-30 22:47:22

    z tego co wyczytałem widzę, że tylko okręg poznański przemyślał sprawę i nie wprowadził bezsensownych rejestrów. po co wprowadzać coś czego nikt nie będzie nigdy czytał. w każdym okręu jest przynajmniej kilka tysięcy wędkarzy, kto będzie sprawdzał tyle wpisów. nawet gdyby były to jakieś konkretne rejestry, które przykładałoby się do jakiegoś szablonu lub nawet czytane byłyby przez jakiś czytnik komputerowy to i tak nikt nie będzie przy tym siedział i sprawdzał. osobiście uważam rejestry za zbędne. nic więcej zarybiać nie będą.

  • jurek 2009-05-31 08:59:57

    Faktycznie , jeżeli Okręgi porobiłyby czytniki rejestrów , a co za tym idzie specjalne karty do wypełniania ---, to może byłby sens ..................ALE KTO DA NA TO PIENIĄDZE !!!!!!!!!!!!!!!!!! CZYŻBY ZNÓW PODWYŻKI DLA NAS WSZYSTKICH?????????????????????? Pozdrawiam kumatych Jurek .

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-31 09:17:05

    Już 2 lub 3 rok z rzędu jak chciałem oddac rejestr powiedziano mi ,, a po co mi to , chyba tylko po to żebym wiedział czy jasteś dobry i gdzie mam pojechac ""i kazano mi wyrzucic rejestr do kosza , (mam je w domu do tej pory ) .

  • AKAY 2009-05-31 19:03:44

    Bo to wszystko jest pogmatwane i potrzebne jak grzebień łysemu . Kiedyś z kolegami przy piwku gadaliśmy o PZW składkach itp. doszliśmy do wniosków że lepiej by było za te 141zł (tyle zapłaciłem za znaczki ) kupić narybku i wpuszczać a za to dostawało by się dopiero pieczątkę i pozwolenie na połowy !!! Proste i może ryb by było więcej



Reklama
Reklama