Witam znalazłem niedawno łowisko gdzie tuż pod lustrem wody pływają 100cm Topłygi i wiecej, podsuwałem przynęte i nic może macie jakeiś sprawdzone metody na wyciagniecie tego olbrzyma na brzeg :)
Tołpyga to ryba w dużej mierze planktonożerna . Istnieją jednak pośrednie metody połowu tej ryby na haczyk takie jak chocby popularna pętla karpiowa z kulką proteinową na włosie . Ten obcy gatunek ryby ( a więc także inwazyjny i szkodliwy dla naszego ekosystemu ) rzadko kiedy jest głównym obiektem zainteresowań wędkarzy i bywa najczęściej przyłowem podczas zasiadek karpiowych lub innego rodzaju zmagań z ciężką gruntówką denną .Myślę że introdukcja do naszych wód ryb takich jak amur czy tołpyga było i jest jednym z większych nieporozumień , błędów w dziedzinie gospodarki rybacko - rolniczej odbijąjącym się do dnia dzisuiejszego gółębokim piętnem na polskim ekosytemie wodnym i rybostanie go zamieszkującym . Oba te gatunki nie spełniły pokładanych w nich nadziei i funkcji żywej kosiarki , przyczyniając się za to do wyraźnego przyspieszenia degradacji i starzenia się naszych wód udręczonych manipulacjami człowieka ....... Kol Pio , myślę że nie warto zawracać sobie głowy połowem tołpyg i innych jej podobnych obcych intruzów , skupiając się na ochronie i połowach ( w tej kolejności ) rodzimych gatunków . Tyle mamy w Polsce pięknych i wartościowych gatunków ryb ( wymieniając choćby co raz rzadszego suma , szczupaka czy węgorza ) - ze doprawdy niepotrzebne są nam zapasione łamacze wędzisk w postaci rosłej tołpygi , amura czy nawet karpia .... Pozdrawiam i życzę udanych połowów pięknych polskich ryb .
Słyszałem że niektórzy łowią je na twistery około 10 cm w jasnych kolorach prowadzone przy powierzchni. Mam kumpla który złowił dużą tołpyge przy polowaniu na sandacza, co prawda nie było to w Polsce, ale tą rybe tak czy inaczej można na spinning skusić.
Bless
Na spinning najczęściej zahacza się tołpygi za przysłowiowe "szelki " Jak wiadomo takie barbarzyńskie praktyki ( czyli również łowienie na mocno przeciążone twistery bądz też same ich ogonki z duż główką jigową ) określane są wspólnym mianem SZARPAKA i z wędkarstwem nie mają nic wspólnego . Zdarzają się również brania "doustne i regulaminowe - jednakże często połów tołpygi na spinning odbywa się w sposób opisany powyżej . Doprawdy niesmaczne ...
Szkoda tych ryb .Należy jednak pamiętać że i one ( tzn tołpygi ) dołożyły swoją małą cegiełkę do zaistniałej sytuacji i katastrofy jaka dotknęła nasze polskie rzeki ...
Witam znalazłem niedawno łowisko gdzie tuż pod lustrem wody pływają 100cm Topłygi i wiecej, podsuwałem przynęte i nic może macie jakeiś sprawdzone metody na wyciagniecie tego olbrzyma na brzeg :)
Tołpyga to ryba w dużej mierze planktonożerna . Istnieją jednak pośrednie metody połowu tej ryby na haczyk takie jak chocby popularna pętla karpiowa z kulką proteinową na włosie . Ten obcy gatunek ryby ( a więc także inwazyjny i szkodliwy dla naszego ekosystemu ) rzadko kiedy jest głównym obiektem zainteresowań wędkarzy i bywa najczęściej przyłowem podczas zasiadek karpiowych lub innego rodzaju zmagań z ciężką gruntówką denną .Myślę że introdukcja do naszych wód ryb takich jak amur czy tołpyga było i jest jednym z większych nieporozumień , błędów w dziedzinie gospodarki rybacko - rolniczej odbijąjącym się do dnia dzisuiejszego gółębokim piętnem na polskim ekosytemie wodnym i rybostanie go zamieszkującym . Oba te gatunki nie spełniły pokładanych w nich nadziei i funkcji żywej kosiarki , przyczyniając się za to do wyraźnego przyspieszenia degradacji i starzenia się naszych wód udręczonych manipulacjami człowieka ....... Kol Pio , myślę że nie warto zawracać sobie głowy połowem tołpyg i innych jej podobnych obcych intruzów , skupiając się na ochronie i połowach ( w tej kolejności ) rodzimych gatunków . Tyle mamy w Polsce pięknych i wartościowych gatunków ryb ( wymieniając choćby co raz rzadszego suma , szczupaka czy węgorza ) - ze doprawdy niepotrzebne są nam zapasione łamacze wędzisk w postaci rosłej tołpygi , amura czy nawet karpia .... Pozdrawiam i życzę udanych połowów pięknych polskich ryb .
Słyszałem że niektórzy łowią je na twistery około 10 cm w jasnych kolorach prowadzone przy powierzchni. Mam kumpla który złowił dużą tołpyge przy polowaniu na sandacza, co prawda nie było to w Polsce, ale tą rybe tak czy inaczej można na spinning skusić. Bless
Na spinning najczęściej zahacza się tołpygi za przysłowiowe "szelki " Jak wiadomo takie barbarzyńskie praktyki ( czyli również łowienie na mocno przeciążone twistery bądz też same ich ogonki z duż główką jigową ) określane są wspólnym mianem SZARPAKA i z wędkarstwem nie mają nic wspólnego . Zdarzają się również brania "doustne i regulaminowe - jednakże często połów tołpygi na spinning odbywa się w sposób opisany powyżej . Doprawdy niesmaczne ...
a czy wiecie ,że podczas przyduchy ba bugu wyłowiono tołpygi sniete,niewiarygodne nigdy bym nie pomyslal ,ze taka ryba plywala w tej rzece
Szkoda tych ryb .Należy jednak pamiętać że i one ( tzn tołpygi ) dołożyły swoją małą cegiełkę do zaistniałej sytuacji i katastrofy jaka dotknęła nasze polskie rzeki ...