Reklama
  • kazik2011-06-30 09:09:17

    Zaglądając do rekordów w WW napotkałem taki artykuł : link-

     http://www.ww.media.pl//?page=Structure&id=29

     (pozwolę sobie go skopiować bo dobrze jest napisany)  

     REKORD... I CO DALEJ?

    Kiedy wreszcie się uda, gdy dobiegnie końca hol okazałej ryby i po sporej dawce adrenaliny wędkarz dumnie dzierży swój okaz, warto postarać się, aby emocje nie przesłoniły zdolności racjonalnego myślenia. Pierwsze chwile ryby na brzegu są bowiem ostatnimi, w których można swobodnie podjąć decyzję o jej dalszym losie.

    Jeżeli okoliczności są sprzyjające (świadek połowu, aparat fotograficzny, miarka i waga), można rozważyć uwolnienie ryby po szybkiej dokumentacji połowu. I chociaż naturalną cechą wędkarza jest chęć powrotu z łowiska w chwale, coraz częściej pojawia się pytanie: czy więcej chwały przynosi powrót do domu z medalową rybą, czy też jej wypuszczenie? Tę kwestię każdy powinien rozstrzygnąć w zgodzie ze swoim wędkarskim sumieniem. A że bywa ono różne, świadczą także fotografie przesyłane do rubryk rekordów. „Pokaż mi swoje zdjęcie z rekordową rybą – a powiem ci kim jesteś” – można sparafrazować znane powiedzenie. I rzeczywiście tak jest. Cóż bowiem można powiedzieć o łowcy, który swoje trofeum, sztywne, odbarwione, utytłane – ba, czasem nawet oskrobane – prezentuje na tle mniej lub bardziej gustownej toalety czy przysłowiowej meblościanki? Jak świadczy o wędkarzu fotografowanie sponiewieranych ryb? Czy to jest godne uwieńczenie przygody z medalowym okazem?

    Rola fotografii w „Rekordach na plan” jest przede wszystkim dokumentacyjna. Ale przecież ogląda te zdjęcia cała wędkarska Polska. I nie tylko. Numery „WW” idą także w świat. Dlatego warto postarać się, aby zdjęcie okazałej ryby miało nie tylko wartość emocjonalną dla szczęśliwego wędkarza, ale także estetyczną dla tych, którzy będą je oglądać. Aby w miarę możliwości zrobione było żywej rybie, najlepiej jeszcze na łowisku, a jeśli to niemożliwe – to chociaż przed domem, na naturalnym tle. Ta fotografia ma przecież prezentować dumnego wędkarza i jego trofeum. Niech więc trofeum wygląda jak trofeum, a nie sponiewierane zwłoki czy surowiec na kotlety.

    Artur Gąsiorkiewicz

     Koledzy jak uważacie to co autor tego artykułu napisał jest słuszne , czy nie i czy czasami nie ma racji ?

  • obcy91 2011-06-30 09:32:14

    Fajny artykuł, tak powinno być :)

  • kostekmar 2011-06-30 09:38:13

    Moim zdaniem autor ma rację. Nie znoszę zdjęć ryb na tle kuchni, łazienki, domu czy też w zlewie lub wannie. Zdjęcie powinno błyskać estetyką w każdym calu. Najlepsze oczywiście są te nad łowiskiem.

  • Mackson 2011-06-30 09:45:49

    Ten autor ma całkowitą rację co do tego, zdjęcia "gigantów" zrobione na łowisku czy na łonie natury o wiele lepiej wyglądają niż martwych już ryb, ale czasem juz mnie zaczynają mnie ruszać takie komentarze jak: "No, wypuściłeś, chyba na patelnie". Panowie i Panie, jeśli wędkarz ma zdjęcie z dużą, wymiarową rybą na łonie natury czy przy łowisku to nie bądźmy już tacy. Pogratulujmy wspaniałego okazu i tyle. Każdy wędkarz postępuje według własnego sumienia i zabiera ryby albo nie. Pozdrawiam!

  • Reklama
  • pawelz 2011-06-30 10:02:04

    Bardzo madrze napisane.

    Szczegolnie spodobal mi sie ten fragment:
    " I chociaż naturalną cechą wędkarza jest chęć powrotu z łowiska w chwale, coraz częściej pojawia się pytanie: czy więcej chwały przynosi powrót do domu z medalową rybą, czy też jej wypuszczenie? Tę kwestię każdy powinien rozstrzygnąć w zgodzie ze swoim wędkarskim sumieniem."

  • Forum wedkuje.pl 2011-06-30 10:07:42

    Oczywiście ,że słuszne!Ale nie zawsze jest to możliwe(dawniej wymagali potwierdzenia wagi z pieczątką sklepu i podpisem ważącego jak też łusek z lini bocznej ryby).Teraz poszli po rozum do głowy i jest tak jak byc powinno i chwała im za to.

  • mateuszwos 2011-06-30 10:13:13

    Tekst jak najbardziej słuszny. Społeczeństwo czytając tego typu apele po prostu mądrzeje. Wszystko co służy etyce i estetyce jest słuszne i potrzebne. Pytanie ile osób będzie potrafiło, chciało z tego skorzystać. Czasami ktoś nawet nie zdaje sobie sprawy, że chwalenie się pofatygowaną rybą na tle sedesu jest niesmaczne. Każdy z nas ma inną wrażliwość i każdy inaczej odbiera fotografie. Nie mniej jednak po przeczytaniu takiego tekstu nawet ten mniej wrażliwy może się postarać o estetykę i zrobić zdjęcie jak należy. Tak więc każdy teks umoralniający jest potrzebny.

  • withanight88 2011-06-30 10:19:45

    Według mnie słowa autora są sluszne, nie mam na mysli tego czy wypuścić rekordową rybe czy nie , bo jak dla mnie to kwestia indywudualna, ale bardziej chodzi o tą kwestię :


    Rola fotografii w „Rekordach na plan” jest przede wszystkim dokumentacyjna. Ale przecież ogląda te zdjęcia cała wędkarska Polska. I nie tylko. Numery „WW” idą także w świat. Dlatego warto postarać się, aby zdjęcie okazałej ryby miało nie tylko wartość emocjonalną dla szczęśliwego wędkarza, ale także estetyczną dla tych, którzy będą je oglądać. Aby w miarę możliwości zrobione było żywej rybie, najlepiej jeszcze na łowisku, a jeśli to niemożliwe – to chociaż przed domem, na naturalnym tle. Ta fotografia ma przecież prezentować dumnego wędkarza i jego trofeum. Niech więc trofeum wygląda jak trofeum, a nie sponiewierane zwłoki czy surowiec na kotlety.


  • Reklama
  • adamoso123 2011-06-30 10:27:47

    Ja uważam ,że medalowym rybom należy zwracać wolność z kilku powodów, przynajmniej ja tak uważam:
    1. Jak ryba jest duża i stara to mięso z niej nie jest za dobre.
    2. Szacunek do ryby , dzięki której mamy satysfakcję z połowu i to powinno wystarczyć.
    3. Szacunek wielu ludzi za to ,że postąpiło się tak a nie inaczej i zwróciło się jej wolność.
    4. Widok odpływającej powoli w toń ryby (bezcenne).

    Jak ktoś jedzie żeby nałapać ryb na kolację to wystarczy ,że złowi kilka ryb tego gatunku mniejszych rozmiarów. Ktoś może się nie zgodzić z tym co napisałem ,ale to jest moje zdanie.
    Pozdrawiam.

  • khead 2011-06-30 10:43:59

    jak zlowie kiedykolwiek medalowy okaz, to na pewno zwroce mu wolnosc. niech tez ktos inny przezyje te emocjonujaca chwile walki, a pozniej moment wazenia i mierzenia. zdjecie w zupelnosci wystarczy. przeciez, jak jedziemy do Paryza, to nie zabieramy ze soba wiezy Eifla, tylko robimy sobie z nia zdjecie. co z tego, ze wezmiemy te rybe i ja zjemy? co nam po niej zostanie i tak tylko zdjecia.

  • adamoso123 2011-06-30 11:00:56

    Co do medalowego okazu to ten sum rekord polski 102 kg. to koleś wziął go po to żeby nikt go nie złowił i nie pobił jego rekordu. Takie jest moje zdanie . Z tego co słyszałem to mówił ,że nie było wagi która by go zważyła to pojechał na złomowisko żeby go zważyć. I tak zrobił z siebie jeszcze większego idiotę. I co mu było potem z tego suma jak to sam łój i tłuszcz był...

  • pawelz 2011-06-30 11:28:35

    Po prostu niektorym ludzim chec dowartosciowania sie przeslania zdrowy rozsadek.
    Bo dla mnie kompletnie niezrozumiale jest zarzniecie takiego stworzenia tylko po to zeby miec jakis tam rekord.
    Rozumiem zabraniej jakiegos szczupaka, sandacza czy inna 2-3 kg rybe, zeby zjesc smaczna kolacje czy obiad. A to ???. W jakim celu ???.

  • Reklama
  • bartek05 2011-06-30 12:05:03

    Ja wyznaje zasadę Zdjęcie Buzi i do wody i najważniejsze to zaważenie naszego okazu nie toleruje takich zdjęć  jak w  Wanie czy zlewie itd pozdrawiam kolegów co uważają tak samo.Połamania

  • barrakuda81 2011-06-30 12:10:26

    Zdjęcia tylko w naturalnym otoczeniu a ryba,choćby największa powinna wrócić do wody.Taki okaz to na ogół samica(z tego co wiem u ryb to panie są okazalsze)mogąca wyprodukować miliony ziarenek ikry,przekazać cenne geny(w końcu była tak cwana że dożyła starości)młodym rybkom,potomstwu.Wg.mnie okazy powinny być zwracane naturze.Szkoda byłoby je uśmiercać.Dla etycznego wędkarza świadomego swej roli w ekosystemie to barbarzyństwo nie do przyjęcia.Jak już upolujemy upragnioną rybę życia to zrozumiałe że chcemy się nia pochwalić zatem zróbmy jej parę zdjęć i tak udokumentujmy polow nawet gdy zamierzamy ją zgłosić jako rekordową.Nie powinno się wymagać od wędkarza bardziej namacalnych dowodów połowu niz zdjęcie-zaufanie przede wszystkim.Jeśli ktoś miałby ambicję wykreowania się na łowcę okazów na siłe to i tak znajdzie sposób,tylko jaka to byłaby satysfakcja?Dla uczciwego człowieka-żadna.Miejsce ryby jest w wodzie bo tam ich przecież szukamy a to że nie zawsze znajdujemy możemy zadedykowąc wszystkim tym którzy dbają o to aby wszystko szło do siaty.

  • kazik 2011-06-30 12:29:06

    Tak koledzy , autor ma całkowitą rację . Nie chodzi mi o to czy ryba została uśmiercona czy nie bo to indywidualna sprawa każdego , Ale niech chociaż ma odpowiednią oprawę i niech budzi szacunek u wszystkich . Niech chociaż po śmierci ma dobre wspomnienia , a jak takie zdjęcie robione na tle przyrody czy na łowisku inaczej wygląda . W taki sposób chociaż oddajemy część tej ryby za waleczność , że dożyła , i dała się nam złowić .

  • kaban 2011-06-30 13:34:29

    Pomijając aspekt samego zabierania ryb (każdy zrobi jak zechce a i tak wywołuje to niepotrzebne słowne wojenki) zdjęcia jakiejkolwiek ryby jest dużo lepsze,zrobione na łowisku niż w domu.Nawet najpiękniejszy ogródek nie odda klimatu z miejsca połowu.Jak wspomniał kol. Adamoso123 okazy są niezbyt smaczne a ileż mogą dać zdrowego potomstwa-warto się zastanowić zanim rekordowej rybie damy "w łeb".Wydaje mi się,że większą chwałą dla łowcy okazu jest po pamiątkowym zdjęciu jej wypuszczenie niż taniec radości w towarzystwie znajomych nad jej (ryby) truchłem.

  • marek-debicki 2011-06-30 17:41:57

    Kolega Kazik ma rację w 100%. Dobrze, że jest spora rzesza wędkarzy, którzy oprócz pasji wędkarstwa i chęci łowienia okazów poruszają sprawy tak delikatnej natury jak etyka. Chcąc się pochwalić zdobyczą mam zawsze ze sobą aparat fotograficzny i odpowiednią siatkę do ważenia i transportu ryby. Wszystko da się pogodzić, trzeba tylko chcieć. Gratuluję autorowi i serdecznie pozdrawiam.

  • Reklama
  • troc 2011-07-02 13:55:41

    W myśl zasady- najlepszą reklamą grabarza zdjęcie trupa w trumnie- pozostawiam bez komentarza..............



Reklama
Reklama