Jednego nie kumam,po co koleś podkurcza paluchy przy prezentacji metrowej rapy? :)
To popularny uchwyt,jednak wredny w realizacji,chodzi o to aby jak najmniej zasłaniać rybę.Zwróć uwagę że 80proc zdjęć jest tak zrobione--te z łowcą i rybą.
Ja mam od zgięcia w łokciu do końca palców 40 centymetrów, a jak przełożę ten wymiar do ryby ze zdjęcia, to wychodzi mi mniej niż 70 cm.
Ryba jest ładna.
Teraz zacznie się gdybanie , ma , nie ma , wiem chłopak sobie wydrukował miejszą miarke . Miara chyba nie kłamie i pogratulować łowcy , taka ryba nie często się zdrza
Czytając powyższe aż musiałem się zalogować ;) Nie faworyzując ani ryby, ani matematyka powyżej, jakim cudem 40 cm ustawione, circa pod kątem 40 stopni można przekładać na długość ryby. Wystarczy troche wyobraźni przestrzennej żeby zobaczyć że łokieć jest mniej więcej na wysokości płetwy grzbietowej, a palce na końcu pokryw skrzelowych.
Używając banalnych równań jak chociażby pitagorasa, można przyjąć że ryba od końca pokrywy skrzelowej do płetwy grzbietowej ma circa 25-35 cm. Oczywiście znając budowę ciała bolenia mozna dojśc do wniosków dalszych, jednak na pewno nie takich że ryba ma 70 cm a okolice metra. Czyli zdjecia z miarką też sfingowane ? ;) Jaki ten kraj jest piękny kiedy racjonalne myślenie jest przyciemniane przez ból tyłka lub polską typową zazdrość ;)
Zdjęcie z miarką mi wystyarczy za dowód, inni niech dalej żyja w świecie spisków ;)
Jakoś nie ogarniam. Rybie do metra brakuje minimum 20 cm. Nawet jeśli autor pisze w wąskiej grupie na "elitarnej" stronie wśród kolegów z których jak widać jeden robił te zdjęcia nic to nie da. Nie oszukają ludzi którzy też łowią i wiedzą jak wygląda na zdjęciu metrowa ryba. Hasła jednak mają piękne "C&R", "niekomercyjna strona", i podobne. Aż tak z tą komercją tam nie walczcie i kupcie sobie jedną miarkę w skali centymetrowej na pięciu. Będzie znacznie lepiej, będziecie mogli wyjść między ludzi.
Możliwe, ze miał te 101cm nie bede się spierał bo mnie tam nie było ale z fotek to na 80cm wygląda :) (...)
Patrząc na miarkę i położoną na niej rybę, chyba nie ma wątpliwości ale cóż, Polak inaczej nie umie: Helmut widząc, że krowa Hansa daje więcej mleka, modli się "Panie Boże spraw, żeby moja też tyle dawała", Jasiu widząc, że krowa Stasia daje więcej mleka, modli się "Panie Boże spraw, żeby ta Stasina krowa zdechła"...
Możliwe, ze miał te 101cm nie bede się spierał bo mnie tam nie było ale z fotek to na 80cm wygląda :) (...)
Patrząc na miarkę i położoną na niej rybę, chyba nie ma wątpliwości ale cóż, Polak inaczej nie umie: Helmut widząc, że krowa Hansa daje więcej mleka, modli się "Panie Boże spraw, żeby moja też tyle dawała", Jasiu widząc, że krowa Stasia daje więcej mleka, modli się "Panie Boże spraw, żeby ta Stasina krowa zdechła"...
Za dużo miarek z mini centymetrami widziałem nad wodą, za dużo ładnych boleni żeby łykać jak kaczka takie fotki.
Aby obliczyć długość ryby, należy szerokość okularów pomnożyć przez 7, od tego odjąć różnicę w procentach pomiędzy odległością - od ryby do obiektywu aparatu a odległością – od ryby do okularów na nosie. Jeżeli szerokość okularów wynosi 12cm, odległość od ryby do obiektywu równa jest 1,5m a odległość od ryby do okularów 30cm, to długość ryby wynosi niecałe 70cm.
Wow, matematykow mamy zacnych :).
1) 12 cm okulary przeciwsloneczne do dla dzieci. Mam na nosie okulary. Sa male (taki mam rozstaw zrenic). Mialem nawet problem z doborem oprawek. Tydzien temu zmienialem. Poszedlem zmierzyc z ciekawosci i maja 15 cm. Przypuszczam ze te maja okolo 16cm albo wiecej. Przykrywaja temu czlowiekowi na pewno wieksza czesc twarzy niz moje.
2) ta ryba na 100% nie jest rownolegle ustawiona do aparatu. Ogon jest cofniety w stosunku do glowy wiec i pitagoras sie klania.
Smiesza mnie takie szacowania na podstawie zdjec. Moze gosc ma 2m wzrostu, duza twarz i wielkie lapy. Ryba z pewnoscia jest duza, na tym zdjeciu moze i nie wyglada na 1m, ale kazde zdjecie mozna tak wykonac , ze 40 cm ryba bedzie wygladala jak olbrzym a metrowka jak niewielka uklejka.
Wow, matematykow mamy zacnych :).
Poszedlem zmierzyc z ciekawosci i maja 15 cm. Przypuszczam ze te maja okolo 16cm albo wiecej.
Mam małą głowę i stąd te kłopoty z matematyką.
No widzisz, Twoje maja 12, moje 15 a przymierzalem tydzien temu takie z 17 z ktorych musialem zrezygnowac, bo byly za duze, a wg pani z VisionExpress to normalny rozmiar.
Wiec liczenie czegokolwiek na tak przyjetych zalozeniach moze byc bardzo krzywdzace.
Nawet oszukać trzeba umieć. Autor nie jest głupi, wie jak ustawić rybę przed obiektywem by namieszać w głowach mniej obeznanym. Jednak dobre oszustwo ma swoje granice powiedzmy o 5 % długości. Nikt nawet nie będzie dochodził bo to niemożliwe. Tu jest zdjęć kilka i nie przesłodzono o łyżkę cukru, tu ktoś walną cały worek tak jak napisałem wyżej około 20 % długości . Z drugiej strony zdjęcia mają z całą pewnością minimum 6-7 miesięcy a artykuł dodany 7.02. 17. Może autor tak długo sobie wmawiał ten rekord że sam w niego uwierzył? Tu jednak przedawnień nie ma, wszystko jest na zdjęciach. Nawet jak je wyśle do komisji rekordów WŚ i dostanie medal to nie uwierzę, raczej jednak nie wysłał i nie wyśle.
A wszędzie spiski, specjalnie fabrykowane miarki, stado fotografów którzy wiedzą jak omamic oglądających :) Kolega widzę to CBŚ się nadaje. Dla mnie sprawa wygląda inaczej, zdjęcie z miarka jest wystarczająco wiarygodne, pozostałe zdjęcia są wykonane z okropnych kątów które rybę fakt faktem zmniejszają, wystarczyłoby jedno zdjęcie z większej odległości z ryba równoległa do obiektywu i byłoby po sprawie, a spiski można by spisać na kartce papieru, zwinąć rulonik i wsadzić sobie go w dupe.
Niestety jest inaczej, i zawsze w naszej polskiej naturze jest doszukowanie się oszustwa i na wstępie oczernianie każdej napotkanej osoby. Autorowi życzę pięknej ryby a reszcie osób szukających spisku tego samego co tu wyprawiacie gdy wam przyjdzie się pochwalić waszym okazem :)
Szach mat matematycy :D moje przedramiema ma grubo ponad 45cm.kto wie czy autor nie jest wyższy ode mnie :)) te sposoby mierzenia jak sami widzicie są o kant dupy rozbić. Niestety jeśli żyjemy w czasach że same zdjęcie i uśmiechnięta geba autora nie wystarcza żeby pogratulować koledze to pozostaje nam tylko współczuć. Co innego jakby oficjalnie oglaszal że to rekord Polski i bujal się pp tych pseudo wędkarskich czasopismach gdzie połowa rekordów ma tak szemrana przeszłość. Over n out!
(...) Jaki ten kraj jest piękny kiedy racjonalne myślenie jest przyciemniane przez ból tyłka lub polską typową zazdrość ;) Zdjęcie z miarką mi wystyarczy za dowód, inni niech dalej żyja w świecie spisków ;)
Dla mnie to jest qintesencja dyskusji.
Najlepszy jest ogólnokrajowy ból dupy wszystkich specjalistów pseudo wędkarzy. Nie raz spotkałem się z krytyką własnych zdjeć mimo że ryby nie były medalowe to i tak kilku asów którzy twierdzą że wiedzą lepiej sie znajdzie. Złapiesz pstrąga 35 cm to nie on nie ma tyle bo palce duże . Złowisz na inną przynęte niż inni, źle bo im się nigdy to nie udało albo nie potrafia użyć i znowu ból dupy bo tak się nie da, a on napisał że złowił.
Gratuluje łowcy ryby bo to piękna rapa.
A wszystkim wszechwiedzącym życze, by tylko same króciaki łowili by mogli dalej pruć swe pyski że inni nie mogli złapać bo im się nie udało :D
Z was "znawców " mam zawsze najwiekszy ubaw!
Dziecinada w wydaniu co niektórych. Koleś wrzuca zdjęcia i musi się liczyć, z komentarzami. Chyba po to wrzucił zdjęcie, gdyby nie chciał komentarzy to trzymałby go na dysku w komputerze. A komentarze jak i spostrzeżenia moga być różne. Jedni moga w to wierzyć inni nie muszą. Mają prawo do wyrażenia kulturalnie swojej opinii. Ja na przykład napisałem, że na podstawie zdjęć nie chce mi się wierzyć w te 101cm ale że mnie tam nie było wiec spierał się nie będę. A w zamian czytam komentarze typu "ból tyłka" "wsadzić rulon do dupy" "o kant dupy rozbic" To Wy nie przyjmujecie do wiadomości, że ktoś może mieć własne zdanie. Jeśli sądzicie inaczej to odrazu z powiedzonkami o dupie wyskakujecie.
Dla mnie to zwykły marketing w najnowszym wydaniu tzw "fake news" Wrzucasz coś kontrowersyjnego, nieprawdziwego i liczysz wejścia na swoją strone i kliknięcia. Każdy wlazł już tam po kilka razy żeby kolejne szczegóły na zdjęciu wyszukać, ktore mogłyby potwierdzić lub zaprzeczyć wielkości ryby.
To nie jest wlasne zdanie ale oskarzanie kogos o oszustwo. A to co innego. Mozna sie sperac na co najlepeij lowic bolenia, czy smak miesa jest dobry itd itp. Ale tu gosc pisze ze zlowil rybe 101cm a tu nagle pojawia sie kilku jasnowidzow ktorze na podstawie zdjecia oskarzaja go o klamstwo. To przynajmniej dla mnie jednak cos innego niz spieranie sie o poglady.
Gdyby gosc wrzucil zdjecie i nie podal dlugosci, moglibysmy sie licytowac. Jeden powie 50 cm drugi 70 a trzeci metr. Nikt nikomu nie bedzie wmawial klamstwa. Ale w tym konkretnym przypadku jest zupelnie inaczej.
To nie jest wlasne zdanie ale oskarzanie kogos o oszustwo. A to co innego. Mozna sie sperac na co najlepeij lowic bolenia, czy smak miesa jest dobry itd itp. Ale tu gosc pisze ze zlowil rybe 101cm a tu nagle pojawia sie kilku jasnowidzow ktorze na podstawie zdjecia oskarzaja go o klamstwo. To przynajmniej dla mnie jednak cos innego niz spieranie sie o poglady.
Gdyby gosc wrzucil zdjecie i nie podal dlugosci, moglibysmy sie licytowac. Jeden powie 50 cm drugi 70 a trzeci metr. Nikt nikomu nie bedzie wmawial klamstwa. Ale w tym konkretnym przypadku jest zupelnie inaczej.
Gdzie w tym zdaniu jest oskarżenie: "Możliwe, ze miał te 101cm nie bede się spierał bo mnie tam nie było ale z fotek to na 80cm wygląda :) Jeśli miał to pozostaje pogratulować." ? Oceniam wygląd na zdjęciu, to nie jest oskarżanie.
Jakub, to nie było raczej do Ciebie, bo ktoś może wierzyć lub nie. Jednak kiedy niektórzy wierzą z fusów czy oskarżają o fabrykach zdjęć i miarki to chyba coś innego niż odmienne zdanie. Już nie wspominając o wieszanie psów na jakimś nowym serwisie.
Miał te 101 cm to gratuluję i życze większych, nie miał to gratuluję pomysłu. Tak czy owak gratuluję. Internet jest pełny cwaniaków ktorzy "rozciągają" ryby więc nie ma co się dziwić sceptycznemu podejściu zwłaszcza jeśli chodzi o rekordy. I jeśli ktoś nie będzie miał kilku świadków i miarki z homologacją to zawsze będą wątpliwości. Dziwi mnie natomiast fakt że ci co nie wierzą potrafią to opisać w kulturalny sposób a ci "obrońcy" muszą zaraz sypać dupami i odnosić sie do "polskiej natury" jak do czegoś złego.
Jakub, tak jak napisal Gragha, to nie bylo do Ciebie.
Ale nie moge sie zgodzic z tym:
Dziwi mnie natomiast fakt że ci co nie wierzą potrafią to opisać w kulturalny sposób a ci "obrońcy" muszą zaraz sypać dupami i odnosić sie do "polskiej natury" jak do czegoś złego.
Czy mozna kogos w kulturalny sposob oskarzyc o oszustwo ?. Bo wg mnie nie. Ci co nie wierza, wroza z fusow, i dodatkowo oskarzaja bez dowodow.
Bo dowodem nie moze byc stwierdzenie ze np okulary maja 12 cm bo moje tyle wlasnie maja, albo to ze ja do lokcia mam 40 to on tez musi.
Ta ryba w dupie ma chyba metr, ryboki i znawcy rekordów porównajcie sobie budowę ryb ze zdjęć które wstawił Jakub i zdjęcia 101 cm okazu. Zobaczcie odległość między płetwami piersiowymi a brzusznymi i przełóżcie to na szerokośc dłoni ludzi że zdjęć. W rekordowym okazie wchodzi jedna z luzem, w siedemdziesiątce śmiało dwie a w tych ponad 80 ze trzy.No chyba że jegomość ma grabie na 30 cm szerokie :) Ten bolek jak ma ze 70 dych to wszystko, już sam sposób zrobienia zdjęcia ma na celu powiększenie ryby, Jakbym łowił ryby od wczoraj to może bym to łyknął ale takie triki jak widać po wpisach nie przejdą,są zbyt płytkie, widziałem ostatnio 30 cm płocie, cienkie jak szprotki i nie większe od szerokości gómofilca :)
Dla mnie to zwykły marketing w najnowszym wydaniu tzw "fake news" Wrzucasz coś kontrowersyjnego, nieprawdziwego i liczysz wejścia na swoją strone i kliknięcia. Każdy wlazł już tam po kilka razy żeby kolejne szczegóły na zdjęciu wyszukać, ktore mogłyby potwierdzić lub zaprzeczyć wielkości ryby.
Jak ktoś chce portal wędkarski prowadzić to nie wrzuca raczej syfu by sie zdyskredytować i ośmieszyć, nie uwarzasz?
Widać że portal jest od 2013 i o bzdurach nikt nie pisze. Nikt też w tym artykule nie wciska kitów że złowił to na taką czy owaką przynetę by się zareklamować i na tym zarobić.
"Bo dowodem nie moze byc stwierdzenie ze np okulary maja 12 cm bo moje tyle wlasnie maja, albo to ze ja do lokcia mam 40 to on tez musi."
A odległość między płetwami ?
A ile ta odleglosc wynosi ?. Tylko poprosze konkretnie, skoro wiesz. Nie pisz ze 2 czy 3 szerokosci dloni czy 2 dlugosci palca.
Na głupie pytania niestety nie da się poważnie odpowiadać.
Panowie, możemy się tu sprzeczać na 1000 postów a i tak nic z tego nie wyniknie. Mi również ryba wydaje się jak na metr delikatnie mówiąc skromna, ale też udowodnić tego nie sposób. Moje przedramie ma już na ten przykład 50 cm. Żadne zdjęcie w którym mamy jakiś punkt odniesienia nie jest robione na wprost ... równie dobrze mogę wam podać wymiar tej ryby na podstawie fusów z porannej kawy. Kto chce ten wierzy, kto nie ten nie. Jednej niezaprzeczalnej prawdy zapewne i tak nigdy nie poznamy.
Jak dla mnie to bolek ma z 85+,punktem odniesienia jest szerokość prawej dłoni -te cztery zgięte,widoczne palce. Normalna ,standardowa graba ma jakieś 10cm w tym miejscu--zmierzyłem swoją,skok o 2cm robi już "szuflę" jak diabli. Powiększone zdjęcie zmierzyłem "jednostkami "tej dłoni,wyszło ok 7,5 ,po zaokrągleniu w górę 8,z pięć centów dorzucam bo ryba jest fotografowana "mordą do przodu"-stary trik--sumując mamy 85cm.W wersji z łapą jak gafle do węgla czyli tą która ma w tym miejscu 12 cm,wychodzi 8x12=96+ 5cm na mordę do przodu=101. To jednak mniej prawdopodobne -przyłóżcie sobie miarę do 4zgiętych paluchów i zobaczcie jak by wyglądała garść która ma 12cm--Hulk taką może mieć.
Ooo i tu się pojawiło kilku magików mierzących rybę za pomocą okularów, palców... Ale jakoś nie uwzględniają małego kąta pod jakim ryba była prezentowana.
PS. O tym bolku było już dość dawno, w lipcu zeszłego roku.
http://www.catch-zone.com/101-boleniowa-przygoda-pasja-rekord/
Jednego nie kumam,po co koleś podkurcza paluchy przy prezentacji metrowej rapy? :)
Bo sobie tipsy zrobił, kumasz już ? :))
Możliwe, ze miał te 101cm nie bede się spierał bo mnie tam nie było ale z fotek to na 80cm wygląda :) Jeśli miał to pozostaje pogratulować.
Jednego nie kumam,po co koleś podkurcza paluchy przy prezentacji metrowej rapy? :)
To popularny uchwyt,jednak wredny w realizacji,chodzi o to aby jak najmniej zasłaniać rybę.Zwróć uwagę że 80proc zdjęć jest tak zrobione--te z łowcą i rybą.
Możliwe, ze miał te 101cm nie bede się spierał bo mnie tam nie było ale z fotek to na 80cm wygląda :) Jeśli miał to pozostaje pogratulować.
Mogę sie z tobą założyć o całe moje królestwo że ma te 100 cm. Chyba że nową afere zaczynasz :))
Ja mam od zgięcia w łokciu do końca palców 40 centymetrów, a jak przełożę ten wymiar do ryby ze zdjęcia, to wychodzi mi mniej niż 70 cm.
Ryba jest ładna.
Teraz zacznie się gdybanie , ma , nie ma , wiem chłopak sobie wydrukował miejszą miarke . Miara chyba nie kłamie i pogratulować łowcy , taka ryba nie często się zdrza
Czytając powyższe aż musiałem się zalogować ;) Nie faworyzując ani ryby, ani matematyka powyżej, jakim cudem 40 cm ustawione, circa pod kątem 40 stopni można przekładać na długość ryby. Wystarczy troche wyobraźni przestrzennej żeby zobaczyć że łokieć jest mniej więcej na wysokości płetwy grzbietowej, a palce na końcu pokryw skrzelowych.
Używając banalnych równań jak chociażby pitagorasa, można przyjąć że ryba od końca pokrywy skrzelowej do płetwy grzbietowej ma circa 25-35 cm. Oczywiście znając budowę ciała bolenia mozna dojśc do wniosków dalszych, jednak na pewno nie takich że ryba ma 70 cm a okolice metra. Czyli zdjecia z miarką też sfingowane ? ;) Jaki ten kraj jest piękny kiedy racjonalne myślenie jest przyciemniane przez ból tyłka lub polską typową zazdrość ;) Zdjęcie z miarką mi wystyarczy za dowód, inni niech dalej żyja w świecie spisków ;)
Pewnie że nie ma metra.
70cm
86cm
86 cm i w takie wymiary jak ten czy dwa powyższe wierzę.
86 cm i w takie wymiary jak ten czy dwa powyższe wierzę.
Ładny kloc. Większy od tego "metrowego"
Jakoś nie ogarniam. Rybie do metra brakuje minimum 20 cm. Nawet jeśli autor pisze w wąskiej grupie na "elitarnej" stronie wśród kolegów z których jak widać jeden robił te zdjęcia nic to nie da. Nie oszukają ludzi którzy też łowią i wiedzą jak wygląda na zdjęciu metrowa ryba. Hasła jednak mają piękne "C&R", "niekomercyjna strona", i podobne. Aż tak z tą komercją tam nie walczcie i kupcie sobie jedną miarkę w skali centymetrowej na pięciu. Będzie znacznie lepiej, będziecie mogli wyjść między ludzi.
Możliwe, ze miał te 101cm nie bede się spierał bo mnie tam nie było ale z fotek to na 80cm wygląda :) (...) Patrząc na miarkę i położoną na niej rybę, chyba nie ma wątpliwości ale cóż, Polak inaczej nie umie:
Helmut widząc, że krowa Hansa daje więcej mleka, modli się "Panie Boże spraw, żeby moja też tyle dawała", Jasiu widząc, że krowa Stasia daje więcej mleka, modli się "Panie Boże spraw, żeby ta Stasina krowa zdechła"...
Możliwe, ze miał te 101cm nie bede się spierał bo mnie tam nie było ale z fotek to na 80cm wygląda :) (...) Patrząc na miarkę i położoną na niej rybę, chyba nie ma wątpliwości ale cóż, Polak inaczej nie umie:
Helmut widząc, że krowa Hansa daje więcej mleka, modli się "Panie Boże spraw, żeby moja też tyle dawała", Jasiu widząc, że krowa Stasia daje więcej mleka, modli się "Panie Boże spraw, żeby ta Stasina krowa zdechła"...
Za dużo miarek z mini centymetrami widziałem nad wodą, za dużo ładnych boleni żeby łykać jak kaczka takie fotki.
Aby obliczyć długość ryby, należy szerokość okularów pomnożyć przez 7, od tego odjąć różnicę w procentach pomiędzy odległością - od ryby do obiektywu aparatu a odległością – od ryby do okularów na nosie. Jeżeli szerokość okularów wynosi 12cm, odległość od ryby do obiektywu równa jest 1,5m a odległość od ryby do okularów 30cm, to długość ryby wynosi niecałe 70cm.
Wow, matematykow mamy zacnych :).
1) 12 cm okulary przeciwsloneczne do dla dzieci. Mam na nosie okulary. Sa male (taki mam rozstaw zrenic). Mialem nawet problem z doborem oprawek. Tydzien temu zmienialem. Poszedlem zmierzyc z ciekawosci i maja 15 cm. Przypuszczam ze te maja okolo 16cm albo wiecej. Przykrywaja temu czlowiekowi na pewno wieksza czesc twarzy niz moje.
2) ta ryba na 100% nie jest rownolegle ustawiona do aparatu. Ogon jest cofniety w stosunku do glowy wiec i pitagoras sie klania.
Smiesza mnie takie szacowania na podstawie zdjec. Moze gosc ma 2m wzrostu, duza twarz i wielkie lapy. Ryba z pewnoscia jest duza, na tym zdjeciu moze i nie wyglada na 1m, ale kazde zdjecie mozna tak wykonac , ze 40 cm ryba bedzie wygladala jak olbrzym a metrowka jak niewielka uklejka.
Wow, matematykow mamy zacnych :).
Poszedlem zmierzyc z ciekawosci i maja 15 cm. Przypuszczam ze te maja okolo 16cm albo wiecej. Mam małą głowę i stąd te kłopoty z matematyką.
No widzisz, Twoje maja 12, moje 15 a przymierzalem tydzien temu takie z 17 z ktorych musialem zrezygnowac, bo byly za duze, a wg pani z VisionExpress to normalny rozmiar. Wiec liczenie czegokolwiek na tak przyjetych zalozeniach moze byc bardzo krzywdzace.
Nic tylko czekać, aż pojawią się za chwilę szczupaki/sandacze 150 cm, płocie po pół metra, leszcze 90-100 cm i inne "rekordy"... :)
Mierzenie ryby okularami może być mało precyzyjne :)
Nawet oszukać trzeba umieć. Autor nie jest głupi, wie jak ustawić rybę przed obiektywem by namieszać w głowach mniej obeznanym. Jednak dobre oszustwo ma swoje granice powiedzmy o 5 % długości. Nikt nawet nie będzie dochodził bo to niemożliwe. Tu jest zdjęć kilka i nie przesłodzono o łyżkę cukru, tu ktoś walną cały worek tak jak napisałem wyżej około 20 % długości . Z drugiej strony zdjęcia mają z całą pewnością minimum 6-7 miesięcy a artykuł dodany 7.02. 17. Może autor tak długo sobie wmawiał ten rekord że sam w niego uwierzył? Tu jednak przedawnień nie ma, wszystko jest na zdjęciach. Nawet jak je wyśle do komisji rekordów WŚ i dostanie medal to nie uwierzę, raczej jednak nie wysłał i nie wyśle.
A wszędzie spiski, specjalnie fabrykowane miarki, stado fotografów którzy wiedzą jak omamic oglądających :) Kolega widzę to CBŚ się nadaje. Dla mnie sprawa wygląda inaczej, zdjęcie z miarka jest wystarczająco wiarygodne, pozostałe zdjęcia są wykonane z okropnych kątów które rybę fakt faktem zmniejszają, wystarczyłoby jedno zdjęcie z większej odległości z ryba równoległa do obiektywu i byłoby po sprawie, a spiski można by spisać na kartce papieru, zwinąć rulonik i wsadzić sobie go w dupe. Niestety jest inaczej, i zawsze w naszej polskiej naturze jest doszukowanie się oszustwa i na wstępie oczernianie każdej napotkanej osoby. Autorowi życzę pięknej ryby a reszcie osób szukających spisku tego samego co tu wyprawiacie gdy wam przyjdzie się pochwalić waszym okazem :)
Szach mat matematycy :D moje przedramiema ma grubo ponad 45cm.kto wie czy autor nie jest wyższy ode mnie :)) te sposoby mierzenia jak sami widzicie są o kant dupy rozbić. Niestety jeśli żyjemy w czasach że same zdjęcie i uśmiechnięta geba autora nie wystarcza żeby pogratulować koledze to pozostaje nam tylko współczuć. Co innego jakby oficjalnie oglaszal że to rekord Polski i bujal się pp tych pseudo wędkarskich czasopismach gdzie połowa rekordów ma tak szemrana przeszłość. Over n out!
(...) Jaki ten kraj jest piękny kiedy racjonalne myślenie jest przyciemniane przez ból tyłka lub polską typową zazdrość ;) Zdjęcie z miarką mi wystyarczy za dowód, inni niech dalej żyja w świecie spisków ;) Dla mnie to jest qintesencja dyskusji.
Najlepszy jest ogólnokrajowy ból dupy wszystkich specjalistów pseudo wędkarzy. Nie raz spotkałem się z krytyką własnych zdjeć mimo że ryby nie były medalowe to i tak kilku asów którzy twierdzą że wiedzą lepiej sie znajdzie. Złapiesz pstrąga 35 cm to nie on nie ma tyle bo palce duże . Złowisz na inną przynęte niż inni, źle bo im się nigdy to nie udało albo nie potrafia użyć i znowu ból dupy bo tak się nie da, a on napisał że złowił.
Gratuluje łowcy ryby bo to piękna rapa.
A wszystkim wszechwiedzącym życze, by tylko same króciaki łowili by mogli dalej pruć swe pyski że inni nie mogli złapać bo im się nie udało :D
Z was "znawców " mam zawsze najwiekszy ubaw!
Dziecinada w wydaniu co niektórych. Koleś wrzuca zdjęcia i musi się liczyć, z komentarzami. Chyba po to wrzucił zdjęcie, gdyby nie chciał komentarzy to trzymałby go na dysku w komputerze. A komentarze jak i spostrzeżenia moga być różne. Jedni moga w to wierzyć inni nie muszą. Mają prawo do wyrażenia kulturalnie swojej opinii. Ja na przykład napisałem, że na podstawie zdjęć nie chce mi się wierzyć w te 101cm ale że mnie tam nie było wiec spierał się nie będę. A w zamian czytam komentarze typu "ból tyłka" "wsadzić rulon do dupy" "o kant dupy rozbic" To Wy nie przyjmujecie do wiadomości, że ktoś może mieć własne zdanie. Jeśli sądzicie inaczej to odrazu z powiedzonkami o dupie wyskakujecie.
Dla mnie to zwykły marketing w najnowszym wydaniu tzw "fake news" Wrzucasz coś kontrowersyjnego, nieprawdziwego i liczysz wejścia na swoją strone i kliknięcia. Każdy wlazł już tam po kilka razy żeby kolejne szczegóły na zdjęciu wyszukać, ktore mogłyby potwierdzić lub zaprzeczyć wielkości ryby.
To nie jest wlasne zdanie ale oskarzanie kogos o oszustwo. A to co innego. Mozna sie sperac na co najlepeij lowic bolenia, czy smak miesa jest dobry itd itp. Ale tu gosc pisze ze zlowil rybe 101cm a tu nagle pojawia sie kilku jasnowidzow ktorze na podstawie zdjecia oskarzaja go o klamstwo. To przynajmniej dla mnie jednak cos innego niz spieranie sie o poglady.
Gdyby gosc wrzucil zdjecie i nie podal dlugosci, moglibysmy sie licytowac. Jeden powie 50 cm drugi 70 a trzeci metr. Nikt nikomu nie bedzie wmawial klamstwa. Ale w tym konkretnym przypadku jest zupelnie inaczej.
To nie jest wlasne zdanie ale oskarzanie kogos o oszustwo. A to co innego. Mozna sie sperac na co najlepeij lowic bolenia, czy smak miesa jest dobry itd itp. Ale tu gosc pisze ze zlowil rybe 101cm a tu nagle pojawia sie kilku jasnowidzow ktorze na podstawie zdjecia oskarzaja go o klamstwo. To przynajmniej dla mnie jednak cos innego niz spieranie sie o poglady.
Gdyby gosc wrzucil zdjecie i nie podal dlugosci, moglibysmy sie licytowac. Jeden powie 50 cm drugi 70 a trzeci metr. Nikt nikomu nie bedzie wmawial klamstwa. Ale w tym konkretnym przypadku jest zupelnie inaczej.
Gdzie w tym zdaniu jest oskarżenie: "Możliwe, ze miał te 101cm nie bede się spierał bo mnie tam nie było ale z fotek to na 80cm wygląda :) Jeśli miał to pozostaje pogratulować." ? Oceniam wygląd na zdjęciu, to nie jest oskarżanie.
Jakub, to nie było raczej do Ciebie, bo ktoś może wierzyć lub nie. Jednak kiedy niektórzy wierzą z fusów czy oskarżają o fabrykach zdjęć i miarki to chyba coś innego niż odmienne zdanie. Już nie wspominając o wieszanie psów na jakimś nowym serwisie.
Miał te 101 cm to gratuluję i życze większych, nie miał to gratuluję pomysłu. Tak czy owak gratuluję. Internet jest pełny cwaniaków ktorzy "rozciągają" ryby więc nie ma co się dziwić sceptycznemu podejściu zwłaszcza jeśli chodzi o rekordy. I jeśli ktoś nie będzie miał kilku świadków i miarki z homologacją to zawsze będą wątpliwości. Dziwi mnie natomiast fakt że ci co nie wierzą potrafią to opisać w kulturalny sposób a ci "obrońcy" muszą zaraz sypać dupami i odnosić sie do "polskiej natury" jak do czegoś złego.
Jakub, tak jak napisal Gragha, to nie bylo do Ciebie.
Ale nie moge sie zgodzic z tym:
Dziwi mnie natomiast fakt że ci co nie wierzą potrafią to opisać w kulturalny sposób a ci "obrońcy" muszą zaraz sypać dupami i odnosić sie do "polskiej natury" jak do czegoś złego.
Czy mozna kogos w kulturalny sposob oskarzyc o oszustwo ?. Bo wg mnie nie. Ci co nie wierza, wroza z fusow, i dodatkowo oskarzaja bez dowodow.
Bo dowodem nie moze byc stwierdzenie ze np okulary maja 12 cm bo moje tyle wlasnie maja, albo to ze ja do lokcia mam 40 to on tez musi.
Ta ryba w dupie ma chyba metr, ryboki i znawcy rekordów porównajcie sobie budowę ryb ze zdjęć które wstawił Jakub i zdjęcia 101 cm okazu. Zobaczcie odległość między płetwami piersiowymi a brzusznymi i przełóżcie to na szerokośc dłoni ludzi że zdjęć. W rekordowym okazie wchodzi jedna z luzem, w siedemdziesiątce śmiało dwie a w tych ponad 80 ze trzy.No chyba że jegomość ma grabie na 30 cm szerokie :) Ten bolek jak ma ze 70 dych to wszystko, już sam sposób zrobienia zdjęcia ma na celu powiększenie ryby, Jakbym łowił ryby od wczoraj to może bym to łyknął ale takie triki jak widać po wpisach nie przejdą,są zbyt płytkie, widziałem ostatnio 30 cm płocie, cienkie jak szprotki i nie większe od szerokości gómofilca :)
Dla mnie to zwykły marketing w najnowszym wydaniu tzw "fake news" Wrzucasz coś kontrowersyjnego, nieprawdziwego i liczysz wejścia na swoją strone i kliknięcia. Każdy wlazł już tam po kilka razy żeby kolejne szczegóły na zdjęciu wyszukać, ktore mogłyby potwierdzić lub zaprzeczyć wielkości ryby. Jak ktoś chce portal wędkarski prowadzić to nie wrzuca raczej syfu by sie zdyskredytować i ośmieszyć, nie uwarzasz?
Widać że portal jest od 2013 i o bzdurach nikt nie pisze. Nikt też w tym artykule nie wciska kitów że złowił to na taką czy owaką przynetę by się zareklamować i na tym zarobić.
"Bo dowodem nie moze byc stwierdzenie ze np okulary maja 12 cm bo moje tyle wlasnie maja, albo to ze ja do lokcia mam 40 to on tez musi."
A odległość między płetwami ?
A ile ta odleglosc wynosi ?. Tylko poprosze konkretnie, skoro wiesz. Nie pisz ze 2 czy 3 szerokosci dloni czy 2 dlugosci palca.
A ile ta odleglosc wynosi ?. Tylko poprosze konkretnie, skoro wiesz. Nie pisz ze 2 czy 3 szerokosci dloni czy 2 dlugosci palca. Na głupie pytania niestety nie da się poważnie odpowiadać.
Panowie, możemy się tu sprzeczać na 1000 postów a i tak nic z tego nie wyniknie. Mi również ryba wydaje się jak na metr delikatnie mówiąc skromna, ale też udowodnić tego nie sposób. Moje przedramie ma już na ten przykład 50 cm. Żadne zdjęcie w którym mamy jakiś punkt odniesienia nie jest robione na wprost ... równie dobrze mogę wam podać wymiar tej ryby na podstawie fusów z porannej kawy. Kto chce ten wierzy, kto nie ten nie. Jednej niezaprzeczalnej prawdy zapewne i tak nigdy nie poznamy.
Jak dla mnie to bolek ma z 85+,punktem odniesienia jest szerokość prawej dłoni -te cztery zgięte,widoczne palce. Normalna ,standardowa graba ma jakieś 10cm w tym miejscu--zmierzyłem swoją,skok o 2cm robi już "szuflę" jak diabli. Powiększone zdjęcie zmierzyłem "jednostkami "tej dłoni,wyszło ok 7,5 ,po zaokrągleniu w górę 8,z pięć centów dorzucam bo ryba jest fotografowana "mordą do przodu"-stary trik--sumując mamy 85cm.W wersji z łapą jak gafle do węgla czyli tą która ma w tym miejscu 12 cm,wychodzi 8x12=96+ 5cm na mordę do przodu=101. To jednak mniej prawdopodobne -przyłóżcie sobie miarę do 4zgiętych paluchów i zobaczcie jak by wyglądała garść która ma 12cm--Hulk taką może mieć.
Ja pierdole , tak jak napisałem na początku , zaczeło się
Ooo i tu się pojawiło kilku magików mierzących rybę za pomocą okularów, palców... Ale jakoś nie uwzględniają małego kąta pod jakim ryba była prezentowana.
PS. O tym bolku było już dość dawno, w lipcu zeszłego roku.