Ciekawy jestem czy metoda połowu na tzw "paprochy" czyli mikroprzynęty spiningowe jest u nas powszechna. Stosuję ją od kilku lat z dobrymi efektami. Kiedy wspominam o tej metodzie znajomym wędkarzom - naśmiewają się, że łowię cierniki.
Na bocznym troku i tradycyjnie. To zależy od głebokości wody, rodzaju dna. Na róznych odcinkach rzeki też dostosowuje metodę do warunków. Ciekawi mnie tak ogólnie, czy jestem odmieńcem w tej metodzie, czy jeszcze ktoś tak łowi?
Widzę, że jednak nie jestem osamotniony. Choć z moich obserwacji wynika, że niewielu zwolenników ma ta metoda (mikroprzynęty). Akurat dzisiaj rasowałem parochy i jak to mówi wojskowy dowcip: "siedział żołnierz w okopie i nagle coś mu do łba strzeliło" - strzeliło mi, żeby coś o tym napisać.
Biegam jak zawsze za okoniem. Ale efektem ubocznym "paprochów" są wzdręgi, płocie, karpie, leszcze a nawet trafił mi się lin. Dość często czepiają się małe okonie ale w przypadku białej ryby to zazwyczaj są to duże sztuki.
Jeśli chodzi o blaszki - to wirówki Mepps Aglia rozmiar 00, czasem Black Fury. Zawsze kotwiczki ukryte "chwościkiem" najczęściej czerwonym lub żółtym. Twistery w tych rozmiarach dostępne są w zasadzie tylko Relaxy. Woblerów prawie nie stosuję. Kolory uzależniam od posiłków ryb na danej wodzie. Jeśli w czasie sekcji w żołodkach dominyją pijawki - to stosuję kolory czarne lub ciemnobrązowe najchętniej z brokatem. Zazwyczj takie kolory stosuję też na wiosne - kiedy w wodzie są kijanki. Jeśli w żoładkach są rybki to kolory żółte lub srebrne. Na moim blogu w galerii zdjęć są fotki z paprochami. Ale dość często eksperymentuje z kolorami.
Sporo ma Pan tych błystek:) Co do paprochów - to warto jeszcze spróbowac motor oil - koniecznie z brokatem oraz mikado-wskich kolorów nr. 70 i 71 - naprawde swietne.Pozdrawiam
Nie wszystkie kolory są "killerem"uniwersalnym.Jednak każde próby przechytrzenia ryby zaczynam od kolorów podstawowych,czyli białych,zielonych i czerwonych gumek.Jeżeli mam pobicie np.na zieloną,wtenczas kombinuje z odcieniami brokatem itd...Jeżeli nic się nie dzieje to dalej zmieniam i tak przez całą gamę barw,kombinacji jest na kilka godzin,no chyba,że trafię ;)Natomiast Black Furry jest moją ulubioną blaszką.
i tu pelna zgoda kiedys wyczailem stadko okoni kolo pomostu ale niestety niemialem nic z blaszek -zalozylem paseczek skorki z jablka na hak i daly sie nabrac przy sciaganiu
Pojawiły się główki do mikropaprochów O wadze 0,3g 0,5g 0,7g na małych haczykach. Nie trzaba już majstrować samemu. Fotki można zobaczyć w mojej galerii zdjęć w dziale "sprzęt".
To fajnie. Nie będę musiał już siedzieć z pilniczkiem i piłować główki 1 g. Muszę poszukać w sklepach. Na paprochy łowię od kilku sezonów, trochę trwało za nim wypracowałem swój sposób. Według mnie jedyną wadą tych przynęt jest to,że dość często łowią się niemiarowe szczupaczki i niewielkie sandaczyki. Na szczęście nie odnoszą przy tym zbyt dużego uszczerbku na zdrowiu. Kolory to motor oil i te które mają trochę brokatu w sobie. Choć czasami zdarza się,że ryby biorą na bardzo jaskrawe kolory.
Super! Gdzie Pan je namierzył,u mnie pewnie pojawią się za dwa lata;-) Tak przy okazji-szukam małych żabek(Maan"s takie robił) od 0,5 do 1,5 cm. Czy w Warszawie gdzieś są jeszcze dostępne?
Małe główki są dostępne w sklepie Bass na ul. Sokołowskiej. Kilka takich małych żabek kupiłem jakieś dwa lata temu. Zostały mi już tylko dwie. Jakoś nie mogę ich trafić - też chętnie bym je zakupił.
Dla mnie paprochy to podstawa na zawodach.Często koledzy z klubu ustawiaja sie na grubego zwierza a ja szukam miejscówek okonia i często w krótkim czasie mam kilka ładnych garbusów a koledzy wracaja o kiju.Na paprochy złowiłem też kilka ładnych szczupaków,jażie,piękne leszcze jednego na srebrny medal 3.06 kg,karpie a nawet kilowego miętusa.Dla mnie to przynętz nr.1
witam łowię na paprochy od dwóch lat moim głównym łowiskiem jest przylasek rusiecki na obrzeżach nowej huty,a to ze wzgledu na piękne okonie które tam się trafiają.Dopóki nie spróbowałem metody bocznego troka nie miałem pojęcia jak piękne okonie występują w tym łowisku
Jeszce zdanie wyjaśnienia: Wspomniałem o małych główkach na małych haczykach, że już są w sprzedaży, to są główki do mikropaprochów. Pojawiły się też małe główki na większych haczykach - te stosuję do łowienia na bocznym troku. Takie małe obciążenie stabilizuje twistera w czasie holu. Nie kręci się wokół własnej osi.
Dla zainteresowanych łowieniem na mikropaprochy: W sklepach pojawia się coraz więcej osprzętu do tej metody. Nie ma już problemu z zakupem małych gumek i lekkich główek na małych haczykach. Na moim blogu w galerii zdjęć, w dziale "sprzęt" umieściłem kilka fotek z takim sprzętem. Zaintertesowanych zaprzaszam.
Ciekawy jestem czy metoda połowu na tzw "paprochy" czyli mikroprzynęty spiningowe jest u nas powszechna. Stosuję ją od kilku lat z dobrymi efektami. Kiedy wspominam o tej metodzie znajomym wędkarzom - naśmiewają się, że łowię cierniki.
MA Pan na mysli łowienie na paprochy przy pomocy bocznego troka??
Na bocznym troku i tradycyjnie. To zależy od głebokości wody, rodzaju dna. Na róznych odcinkach rzeki też dostosowuje metodę do warunków. Ciekawi mnie tak ogólnie, czy jestem odmieńcem w tej metodzie, czy jeszcze ktoś tak łowi?
Zapraszam do lektury:)
https://wedkuje.pl/n/o-troku-i-okoniach/1834
Pozdrawiam serdecznie
Widzę, że jednak nie jestem osamotniony.
Choć z moich obserwacji wynika, że niewielu zwolenników ma ta metoda (mikroprzynęty).
Akurat dzisiaj rasowałem parochy i jak to mówi wojskowy dowcip:
"siedział żołnierz w okopie i nagle coś mu do łba strzeliło"
- strzeliło mi, żeby coś o tym napisać.
A za jakimi rybami pan biega z tymi paprochami?
Biegam jak zawsze za okoniem.
Ale efektem ubocznym "paprochów" są wzdręgi, płocie, karpie, leszcze a nawet trafił mi się lin.
Dość często czepiają się małe okonie ale w przypadku białej ryby to zazwyczaj są to duże sztuki.
Jakiej firmy preferuje Pan paprochy oraz ,czy ma Pan jakies godne polecenia pewniakowe kolory?
Jeśli chodzi o blaszki - to wirówki Mepps Aglia rozmiar 00, czasem Black Fury. Zawsze kotwiczki ukryte "chwościkiem" najczęściej czerwonym lub żółtym.
Twistery w tych rozmiarach dostępne są w zasadzie tylko Relaxy.
Woblerów prawie nie stosuję.
Kolory uzależniam od posiłków ryb na danej wodzie.
Jeśli w czasie sekcji w żołodkach dominyją pijawki - to stosuję kolory czarne lub ciemnobrązowe najchętniej z brokatem.
Zazwyczj takie kolory stosuję też na wiosne - kiedy w wodzie są kijanki.
Jeśli w żoładkach są rybki to kolory żółte lub srebrne.
Na moim blogu w galerii zdjęć są fotki z paprochami.
Ale dość często eksperymentuje z kolorami.
Sporo ma Pan tych błystek:) Co do paprochów - to warto jeszcze spróbowac motor oil - koniecznie z brokatem oraz mikado-wskich kolorów nr. 70 i 71 - naprawde swietne.Pozdrawiam
Mam dużo tych przynęt. Na zdjęciach umieściłem tylko kilka przykładów. Ale dzięki za podpowiedź - wypróbuję.
Nie wszystkie kolory są "killerem"uniwersalnym.Jednak każde próby przechytrzenia ryby zaczynam od kolorów podstawowych,czyli białych,zielonych i czerwonych gumek.Jeżeli mam pobicie np.na zieloną,wtenczas kombinuje z odcieniami brokatem itd...Jeżeli nic się nie dzieje to dalej zmieniam i tak przez całą gamę barw,kombinacji jest na kilka godzin,no chyba,że trafię ;)Natomiast Black Furry jest moją ulubioną blaszką.
niewiem ale na lowisku gdzie najchetniej lowie na male obrotowki najczesciej bierze szczupak wiec stosuje wolfram moze przez to trudniej o okonia
Niestety na paprochy niewymiarowy szczupak jest częstym przypadkiem. To wada tej metody. Ale jak się opanuje perfekcyjnie to zabawa jest przednia.
i tu pelna zgoda kiedys wyczailem stadko okoni kolo pomostu ale niestety niemialem nic z blaszek -zalozylem paseczek skorki z jablka na hak i daly sie nabrac przy sciaganiu
Z okoniem jest tak jak z rekinem. Wystarczy cholować cokolwiek.
Pojawiły się główki do mikropaprochów O wadze 0,3g 0,5g 0,7g na małych haczykach. Nie trzaba już majstrować samemu.
Fotki można zobaczyć w mojej galerii zdjęć w dziale "sprzęt".
To fajnie. Nie będę musiał już siedzieć z pilniczkiem i piłować główki 1 g. Muszę poszukać w sklepach. Na paprochy łowię od kilku sezonów, trochę trwało za nim wypracowałem swój sposób. Według mnie jedyną wadą tych przynęt jest to,że dość często łowią się niemiarowe szczupaczki i niewielkie sandaczyki. Na szczęście nie odnoszą przy tym zbyt dużego uszczerbku na zdrowiu. Kolory to motor oil i te które mają trochę brokatu w sobie. Choć czasami zdarza się,że ryby biorą na bardzo jaskrawe kolory.
Super! Gdzie Pan je namierzył,u mnie pewnie pojawią się za dwa lata;-) Tak przy okazji-szukam małych żabek(Maan"s takie robił) od 0,5 do 1,5 cm. Czy w Warszawie gdzieś są jeszcze dostępne?
Małe główki są dostępne w sklepie Bass na ul. Sokołowskiej. Kilka takich małych żabek kupiłem jakieś dwa lata temu. Zostały mi już tylko dwie. Jakoś nie mogę ich trafić - też chętnie bym je zakupił.
Dla mnie paprochy to podstawa na zawodach.Często koledzy z klubu ustawiaja sie na grubego zwierza a ja szukam miejscówek okonia i często w krótkim czasie mam kilka ładnych garbusów a koledzy wracaja o kiju.Na paprochy złowiłem też kilka ładnych szczupaków,jażie,piękne leszcze jednego na srebrny medal 3.06 kg,karpie a nawet kilowego miętusa.Dla mnie to przynętz nr.1
witam łowię na paprochy od dwóch lat moim głównym łowiskiem jest przylasek rusiecki na obrzeżach nowej huty,a to ze wzgledu na piękne okonie które tam się trafiają.Dopóki nie spróbowałem metody bocznego troka nie miałem pojęcia jak piękne okonie występują w tym łowisku
Jeszce zdanie wyjaśnienia:
Wspomniałem o małych główkach na małych haczykach, że już są w sprzedaży, to są główki do mikropaprochów.
Pojawiły się też małe główki na większych haczykach - te stosuję do łowienia na bocznym troku. Takie małe obciążenie stabilizuje twistera w czasie holu. Nie kręci się wokół własnej osi.
Dla zainteresowanych łowieniem na mikropaprochy:
W sklepach pojawia się coraz więcej osprzętu do tej metody. Nie ma już problemu z zakupem małych gumek i lekkich główek na małych haczykach.
Na moim blogu w galerii zdjęć, w dziale "sprzęt" umieściłem kilka fotek z takim sprzętem.
Zaintertesowanych zaprzaszam.