O troku i okoniach raz jeszcze...

/ 13 komentarzy / 7 zdjęć


Tytuł ten jest znany i często opisywany w wielu gazetach, na forach i portalach. Każdy z Nas zapewne czytał kiedyś artykuł zachwalający ową metodę połowu. Pozwólcie jednak,że podejmę temat jeszcze raz - w trochę odmienny sposób...

Okoń - ten pasiasty drapieżnik naszych wód nierozerwalnie kojarzy mi się z jedną z metod jego połowu. Łowienie przy pomocy bocznego troka ma rzeszę zwolenników, ale i taką samą ilość przeciwników. Ci drudzy twierdzą, iż "szarpak boczny" ( prześmiewcze określenie) jest metodą nieetyczną ze względu na rozmiar niektórych ryb, które trudno odhaczyć.

Fakty są takie, że jest to jedna ze skuteczniejszych odmian spinningowego połowu. Niestety ze względu na to, iż w łowiskach zazwyczaj występuje przewaga ryb bez wymiaru i mniej jest osobników dużych, to właśnie te mniejsze najczęściej siadają nam na haku. I tu jest kwestia sporna: łowić na troka, męcząc w ten sposób także ryby zbyt krótkie, czy zmienić metodę na inną - kosztem większej częstotliwości ataków drapieżników z wymiarem?

Trok ma wiele plusów - zapewnia naturalne prowadzenie przynęty tuż nad dnem( a to jest to " co tygryski lubią najbardziej") oraz możliwość dalekich wyrzutów lekkich, małych przynęt. Otóż należałoby się przyjrzeć wędkarstwu samemu w sobie - jako czynności. Chcąc, nie chcąc cała filozofia polega na męczeniu ryb, tak samo dużych, jak i małych. Problem leży tylko w traktowaniu zdobyczy po złowieniu. Nieważne czy zabieramy złowione ryby, czy darujemy im wolność. Narzędzie w postaci szczypców lub wypychacza powinien posiadać każdy z nas - od grunciarza począwszy - na spinningiście skończywszy. Oczywiście osoba, która całe życie odhacza ryby palcem i złowi na troka okonka, któremu do pyska nie zmieści się ani jeden, ani tym bardziej dwa palce, może mieć wątpliwości co do etycznego połowu tą metodą...

Drugą istotną sprawą jest selektywne dobranie przynęty, które rzecz jasna nie wyeliminuje brań niewymiarowych piętnastaków,ale w dużym stopniu nie pozwoli na ataki okoniowego żłobka.
Tak więc używając do troka paprochów od 38mm wzwyż, błystki minimum nr.1 oraz niedużych woblerków, osiągniemy częściej branie, niekoniecznie małych ryb.

Kolejna rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę, chcąc łowić większe okonie tą metodą - to zależności w łowisku. Zaobserwowałam,iż niejeden wędkarz, który wyciągnie np. 10 centymetrowego pasiaczka, wyrzuca swój zestaw w dokładnie to samo miejsce, z nadzieją, że
wypracuje sobie z niego większego garbusa. Jak błędny jest taki tok myślenia, można przekonać się przy którymś z kolei wyciąganym paluszku.

Owszem - okoń jest rybą stadną, ale również jest on kanibalem. Nie oczekujmy trzydziestaka w stadzie drobnicy. Zamiast monotonnie machać wędką ( ciesząc się,że mamy branie raz za razem,a inni nic nie łowią) poszukajmy drapieżnika tam gdzie można go zastać. Na przykład kilka metrów dalej, albo w zupełnie innym miejscu...

Koledzy wędkarze, pamiętajmy aby nie oceniać pochopnie danego sposobu łowienia, gdyż to zazwyczaj nie metoda jest nieetyczną, lecz ludzie, którzy nie stosują się do zasad lub je łamią.
Boczny trok ma duży potencjał, tylko trzeba go odpowiednio wykorzystywać. Moim zdaniem jest to najwszechstronniejszy sposób amatorskiego połowu ryb, dzięki któremu można powalczyć zarówno z drapieżnikami, jak i rybami spokojnego żeru. Hol 1,5 kilogramowego leszcza , na delikatnym spinningu z wklejaną szczytówką, naprawdę może podnieść poziom adrenaliny. Ale to już raczej temat na kolejny artykuł...

 


2.6
Oceń
(61 głosów)

 

O troku i okoniach raz jeszcze... - opinie i komentarze

dany21dany21
0
Nigdy nie wędkowałem tym sposobem, zaczynam się do niego przekonywać i chyba spróbuje. (2008-08-29 16:16)
loliloli
0
kurde jak narazie kilka przedszkolakow zlapalem :( fajny artykul tak su mikke (2008-08-30 14:02)
kalmarkalmar
0
;) witaj :) teraz wiem, kto mi odpisywał na forum :) pozdrawiam (2008-10-29 09:54)
puszekpuszek
0
prubowałem w tym roku połowow z bocznym trokiem na naszym zbiorniku bez wyników lecz na żywczyka miałem ładne go zębatego i sumka będe dalei prubował do skutku (2008-12-13 06:45)
krzycag1978krzycag1978
0
no w tym sezonie też się wezme poważnie za okonki i bendzie trzeba tego troczka wypróbować...pozdr... (2009-01-22 19:32)
mistrallmistrall
0
bardzo fajny artykuł .lowie dosc czesto na boczny trok i efekty sa widoczne nawet gdy ryba słabo żeruje .zachecam wszystkich do stosowania tej techniki połowu. (2009-01-28 22:44)
użytkownik1805użytkownik1805
0
Z okoniami nie jest tak jednoznacznie.Łowię na boczny trok od kilku lat.Nie zawsze wielkość przynęty dziala selektywnie.Bywa że np woblerek 5 cm atakuje okoń ledwie trochę większy,a pchełkę typu mormyszka garbus 40--cm.Od czego to zależy nie wiem.Okonie pływają stadami o jednakowym wieku i wielkości. Jeżeli złowimy jednego palczaka to w tym samym miejscu będzie czekał na przynętę taki sam.Okonie mają swoje rewiry i patrolują je przynajmniej raz dziennie.Jak ma się trochę szczęścia można trafić na te większe. (2009-02-11 17:57)
SzalonaSzalona
0
Bywa i tak,ale zawsze większa przynęta nie zostaje aż tak głęboko połknięta przez małą rybę. (2009-02-16 23:12)
użytkownik13410użytkownik13410
0
Jeśli kogoś rażą małe okonie na boczny trok zawsze można spróbować bardziej selektywnej przynęty ;) Pozdrawiam! (2009-08-11 10:43)
grzellagrzella
0
szacun szacun mądre rzeczy napisałaś ale nie którzy nie myślą łowiąc ryby
pozdrroo (2009-10-09 21:35)
użytkownik61065użytkownik61065
0
ja na boczny trok łowiłem podczas wakacji 2 lata temu okonie na trok brały jak szalone a na gumke na główce jigowej nawet nie miałem puknęcia (2011-01-07 13:20)
siwybarsiwybar
0
na jak mówicie paprochy można również złowić  inne gatunki ryb; karp.leszcz.duża płoć itp. mam takie wyniki i jest dość częste zjawisko (2011-05-24 19:56)
andrzej3023andrzej3023
0
Gratulację połowów. (2012-12-02 19:44)

skomentuj ten artykuł