To "ale" jest niczym innym jak warunkami wędkowania.
Gdybym napisał, że żyłka o przekroju 0,25mm wystarczy i nic po za tym to conajmniej 1000 karpiarzy by mnie wyśmiało.
Ponieważ forum nie jest miejscem pisania poematów na temat żyłki to proszę o napisanie szczegółów łowiska bądź innych istotnych przy doborze żyłki, np. pojemność szpuli w stosunku do grubości linki.
Pojawi się więcej szczegółów i będą chętni do dyskusji to popiszemy cosik o żyłce w karpiowaniu ;)
chyba 300 m 0.16.... prawdopodobnie miejsce w ktorym zeruja karpie ma wiele zaczepów.... Ogolnie powiem Ci tak - nie zamierzam przerzucic sie na karpiarstwo tylko chce sprobowac jak sie karpia holuje bo ponoc to waleczna ryba... wiec chce kupic taka zylke ktora w razie czego wytrzyma mi taki hol. Obecnie na białoryb uzywam 0.18 ale na karpia ktory daj Boże :P powiesi sie na haku moge niedac rady:)
Piękna rada! Polecial zapytać co napisać! Kolego na każdym kołowrotku na szpuli pisze ile metrow i jakiej żyłki wejdzie.. Żeby złowić karpia olbrzyma za pierwszy raz to nie masz co marzyć. Trzeba nęcić dużą ilością rożnorakiej zanęty i granulatami. Myslę,że Tobie powinna wystarczyć żyłka o średnicy 0.25 do 0,30. w ilości jaka wchodzi na szpulę Twojego kołowrotka, ale nie mniej jak 100 m. Mocny haczyk i odpowiednie obciążęnie jeśli karpie żerują daleko od brzegu. Za przynętę może byc kukurydza, ziemniaki, rożne ciasta oraz kulki proteinowe,ale łowisko musi byc nimi nęcone. Karp jest rybą i łowisię go tak samo jak inne ryby. Trzeba przyznać, że dość silną i przebiegłą. Ryby łowi wękarz a nie sprzęt. Połamania kija.
longin ale ja nie marze o olbrzymie bo wiem ze to nie realne.... ale chce sprobowac bo nikt sie na karpie na tym lowisku nie ustawia.... nie mam wygorowanych wymagan poprostu chce sprobowac... tez myslałem o zylce 25 :) a takie pytanie mam karp zeruje w taki specyficzny sposob tak jakby w " w kółku" ? czy jeszcze jakas inna ryba ?
Jeśli wydobywa się dużo bąbelków mogą to być leszcze. A jak ruszają się zarośla to najprawdopodobniej karp i może jeszcze amur,jeśli jest w tym łowisku. Zanęć np. kukurydzą i zobacz co sie złakomi na haczyk z przynętą. Pewnie karp. Nie zdziw jak karp ruszy jak lokomotywa w swoją stronę. Pewnie nic nie bedziesz mógł zrobić. Nawet 2 - 3 kg karp potrafi dać popalić. Nie mówiąc o większych.
powiem Ci/Panu, ze jest tam dosc gleboko, nie ma tam bujnej roslinnosci , ale dookoła sa "kapelony" ale to zerowanie jest inne od wszystkich i miejscowy wedkarz mowil ,ze to jest zerowanie karpia bo w ten sposob zeruje karp na tym lowisku i znajomy tez mi to mowil, ryba zatacza kola...
Kleń to właściwie ryba rzeczna i w zbiornikach zamkniętych bez połączenia z rzeką nie ma prawa bytu. Nie nie widziałem jak kleń żeruje bo łowię je zawsze w rzece na różnego rodzaju przynety łącznie z sztucznymi np. woblerki, roslinne np czereśnie ,wiśnie, porzeczki, a na przepływankę np na biale robaki. A nie przepraszm widziałem jak kleń żeruje ma tamie zbiornka czorsztyńskiego rzucałem wiśnie i czereśnie które łapczywie atakowal.
tez byłem zdziwiony jak obok mojej miejscowki wedkarz na bata w "kapelonach" na bialego robala klenia wyciagnął - jakie mnie wtedy zdziwienie ogarneło :)
Udało się zajrzeć tu jeszcze dziś zatem odpowiadam ;)
Ale zanim to nastąpi muszę coś wyjasnić:
"Piękna rada! Polecial zapytać co napisać!"
- tak, odwiedziłem 10 kolegów karpiarzy, przeczytałem 26 numerów czasopisma KarpMax i obejrzałem 9 filmów o tametyce karpiowej z czego kilka z nich to wersje dwupłytowe po 1,5h. W między czasie byłem na kilku zasiadkach i złowiłem kilkadziesiąt Karpi. Teraz mogę odpowiadać.
"Kolego na każdym kołowrotku na szpuli pisze ile metrow i jakiej żyłki wejdzie."
- odniosłem wrażenie, że ktoś tu z kogoś robi idiotę ;(
"Żeby złowić karpia olbrzyma za pierwszy raz to nie masz co marzyć. Trzeba nęcić dużą ilością rożnorakiej zanęty i granulatami."
- bzdura, bzdura, bzdura!
"Myslę,że Tobie powinna wystarczyć żyłka o średnicy 0.25 do 0,30. w ilości jaka wchodzi na szpulę Twojego kołowrotka, ale nie mniej jak 100 m."
- to prawda ale polecam odporną na przetarcia (nadmieniłeś o dużej ilości zaczepów) i markową. I tu podam markę z dolnej półki cenowej (nie oznacza to, że jest gorsza od linki za kilkadziesiąt PLN), która mnie nie zawiodła. Taką żyłką jest Trabucco T-Force Pro Carp - na szpuli jest 300m więc z Twoim kołowrotkiem będzie na 2 nawinięcia.
"Mocny haczyk i odpowiednie obciążęnie jeśli karpie żerują daleko od brzegu."
- kolejna bzdura ale to już inny temat.
"Za przynętę może byc kukurydza, ziemniaki, rożne ciasta oraz kulki proteinowe,ale łowisko musi byc nimi nęcone."
- zasada jest prosta: Czym nęcisz to dajesz na hak a raczej na włos (metoda włosowa jest o wiele skuteczniejsza i wszechstronniejsza). Zacznij od kukurydzy, ziaren konopii i słodkich, pokruszonych kulek. Z ilością nie przesadzaj, chyba, że jesteś pewien występowania w łowisku Karpi i Amurów.
"Karp jest rybą i łowisię go tak samo jak inne ryby."
- bzdura!
"Trzeba przyznać, że dość silną i przebiegłą."
- bywa różnie
"Ryby łowi wękarz a nie sprzęt."
- ryby łowi wędkarz za pomocą sprzętu. Im lepszy tym większa satysfakcja z wędkowania. Zaczynałem od starego teleskopa z bazaru a teraz wszedłem w posiadanie SHIMANO BBLC - jeśli ktoś nie zauważa różnicy to żal mi takiej osoby.
"Nie zdziw jak karp ruszy jak lokomotywa w swoją stronę. Pewnie nic nie bedziesz mógł zrobić. Nawet 2 - 3 kg karp potrafi dać popalić. Nie mówiąc o większych."
- bzdura! Holowałem karpia 5kg, który szedł do brzegu jak krąpik. Nie ukrywam, że w połowie to zasługa sprzętu ;)
Wracając do tematu żyłki i reasumując. Wybierz żyłkę (chodzi o grubość), która pozwoli Ci "dać się nawinąć" w odcinku 130 - 150m. Oczywiście odległości łowienia większe niż 80m wymuszą na Tobie zakup odpowiedniego kołowrotka i nawinięcie 200-300m linki.
Wybierz produkt markowy bo będziesz żałował - zapewnia Cię człowiek, który widział już trochę w świecie karpiowania. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania dotyczące karpiowania zapraszam na Forum Klubu CYPRINUS z Sandomierza
Piszesz bzdury, opiniując każdą wypowiedź tu obecnych jako "Bzdura!", jako, że wiele z nich zawiera w sobie pewne prawdy. Ktoś powiedział, że zna 3 prawdy: sama prawda, szczera prawda i gó.no prawda. Sądząc z twojej wypowiedzi, ty tylko tą trzecią rezerwujesz dla innych. Znam kilku profesorów i cenię w nich to, że im więcej wiedzy posiadają, tym są bardziej skromni i maja szacunek dla innych. Są tez tacy, którzy próbują siebie dowartościować kosztem innych, ale tej metody nie polecam.
Podważając autorytet tego tam p******pa - udającego że ma cokolwiek mądrego do powiedzenia zaskarbiłeś sobie właśnie jego nienawiść, a co najmniej popadłeś w jego niełaskę. Obawiam się, że będziesz kolejny na jego "black" liście.
pysiu ściemnia wszystkich ,że musiał odejść od komputera . biedaczek po prostu musi znaleźć trochę czasu na założenie lewego profilu.jest tak zapracowany ,że same fuchy wali.
Sądząc po nazwie klubu "buahahahaha!" musi w nim być bardzo wesoło. Buhahahaha! Przepraszam jeśli zniekształciłem nazwę szacownego klubu. Znikam na chwilę, bo na "Pasione Pesca" holują wielką rybę. Pozdrawiam!
Wiedziałem że ten pyniek jest idiotą, ale nie wiedziałem,że aż takim. Ty palancie ludzie łowia takie ryby na stare telskopy o jakich ty możęsz tylko pomażyć. Tak łamago ryby łowią wędkarze a nie sprzęt, choćby nie wiem z jak wysokiej półki. Jak nie masz co radzic to zmknij ten parszywy pysk i nie rób wody z mózgu innym młodym wędkarzom!
Ja może napiszę kilka zdań do tematu. Withanight88 jeżeli nie masz zamiaru jakoś szczególnie przerzucać się na karpiowanie to mogę Ci poradzić żyłeczkę 0,28mm. W takich warunkach jakie są nad Twoją wodą myślę, że zda egzamin (oczywiście zależne to jest jeszcze jakie te zaczepy są). Chyba, że są większe sztuki to wtedy może być różnie... No ale to wiadomo musisz poznać wodę. Nie raz trzeba dostać trochę po tyłku żeby się nauczyć i dowiedzieć co tam w wodzie pływa. Ja bym się do końca nie zgodził z twierdzeniem, że nie ma co marzyć o wielkim okazie na tym sprzęcie... Jeżeli będziesz łowił na 50m, a na kołowrotku będziesz miał ponad 100m żyłki to dlaczego masz nie mieć szansy? Oczywiście żyłki o odpowiedniej grubości. Szansa zawsze istnieje, ale to jeszcze zależy od tego jak ryba będzie z nami współpracowała i też od naszych umiejętności. Na to wszystko wpływa jeszcze wiele innych czynników: gdzie będziesz łowił (na jakiej odległości), wędka, kołowrotek itd. Na pewno nie musisz mieć nie wiem jakiego sprzętu, żeby łowić karpie. Po co są takie wielkie szpule w kołowrotkach karpiowych? Bo gęsto często karpie łowi się na dużych odległościach (z różnych przyczyn). Jeżeli łowisz blisko to używa się kołowrotków o mniejszej szpuli (nie ma potrzeby brania wielkich młynów jeżeli one nie będą wykorzystywane w ponad 85%). Także nie masz się co zniechęcać. Próbuj, a cierpliwość Twoja zostanie nagrodzona :) Czego oczywiście Tobie życzę! Pozdrawiam!
A JA SIĘ ZGADZAM Z LONGINEM! Karp to ryba i łowi się ja jak rybę! Cała ta otoczka karpiowego wędkarstwa, to TYLKO REKLAMA I BLICHTR! Producenci nawymyślali żyłek karpiowych, kołowrotków karpiowych, wędek karpiowych, plecionek karpiowych i setki dipów, kulek, pelletów, atraktorów,haków i innych pie***ł. A wędkarz jak ten kiep - poszedł po linii i kupuje wszystko jak leci, bo ktoś tam kiedys tam coś tam złowił na coś tam. Mój wujek wyciągał karpie po 20 kilo wagi na kukurydzę zaprawiana domowym sposobem i nie było wtedy żyłek i plecionek i całego tego odpustowego cygaństwa! Kto sobie nie zdaje sprawy z faktu, że karpiarstwo na pewnym poziomie jest sposobem na życie..... na jego materialne strony, ten mało wie. Wwędkarstwie karpiowym jest tak:
- ci mali karpiarze, czyli wiekszość, napędzają tę maszynę, bo reklama działa i pieniądze sie na nich zarabia ogromne! -ci, co odnoszą sukcesy, im wyżej zajdą, tym wiekszy robią pieniądz na FILMACH O KARPIOWANIU, REKLAMACH KARPIOWYCH GADŻETÓW, ZANĘTACH FIRMOWANYCH I CH NAZWISKIEM. A w tych filmach nie chodzi wcale o udzielanie rad adeptom, tylko o reklamowanie firm sponsorów!
Karpia należy traktować jako intruza w naszych wodach, a łowić go mozna tak, jak każdą inną rybę. Longin ma rację. I powiem Kolego pyńku, że zanim zobaczysz tyle co Longin widział w życiu, to musisz jeszcze tych kulek nawtrzeliwać w łowisko kilka wagonów. Denerwuje mnie, że ciągle sie go czepiasz. A facet ma rację wiekszą niż Ty. Ty patrzysz pod kątem KARPIARSTWA, bo to Twoje zboczenie (pasja), a my patrzymy CAŁOŚCIOWO - jak wędkarze.
I zrozumcie w końcu wszyscy jak tu jesteście, ŻE TEN CAŁY HANDEL , KULKI , PELLETY, ZANETY, I INNE IDIOTYZMY, to tylko gałąź przemysłu, a Wy utrzymujecie te wszystkie cyrkowe firmy.
Sam używam róznych rzeczy, ale mnie do tego zmusza sytuacja! Muszę coś do wody zadać, by cokolwiek podeszło, bo ze wszystkich stron ludzie walą do wody co popadnie. Tak .... ale mam swoją metodę i ja do trucicielstwa ręki nie przykładam. To co wrzucam do wody, jest naturalne, wykopane z ziemi i na ziemi uprawiane.
Wracając do żyłki, trzeba mieć tylko pojęcie na jaką rybe się nastawiamy, jakiego kija uzywamy, jaka bedzie odległość rzutóe i jaki bedzie ciężar zestawu końcowego. Ważna jest obecność ostrych kamieni i małży, jeśli przerzucamy podwodne wznisienie.... chyba wiadomo co mam na mysli, oraz izawady ,roślinność . Na wodach spokojnych, o dobrym dnie, o łagodnych brzegach, mozna stosować spokojnie żyłeczkę o której napisał Longin.
Kto chce, może se kupić plecionki po 300 zet, młynki po 1500 zet, wędki po 3000 zet - ale jak D***, to i tak nic nie złowi. BO JESZCZE MUSI MIEĆ POD KOPUŁĄ TROCHĘ LOGIKI - a jak jej nie ma, to nic nie złapie nawet jak uda 10000000000000000000 plnów - Złotych Polskich - PLN to nieporozumienie.
Dzień dobry ma zamiar łowić w Zalew Roszków będę używał sygnalizatora jaxon smart carp 4 i swinger http://www.allegro.pl/item812750267_jaxon_sygnalizator_swinger_zielony.html będzie to przymocowane do podpórki a wędka położona na dwóch podpórkach. Ma zamiar łowić ok 80m od brzegu na zestaw przedstawiony w dołączonych zdjęciach. Przedstawię wam kilka żyłek które mnie zainteresowały...
withanight88 poruszył ciekawy temat ale w nieodpowiednim wątku.
Zapraszam withanight88 i resztę, do dyskusji tutaj ;)
Na pierwsze pytanie odpowiadam:
Żyłka o przekroju 0,25mm jak najbardziej wystarczy alee... To "ale" wyjdzie w dalszej dyskusji.
Zapraszam!
czekam na rozwiniecie tego "ale" o ile ktos bedzie mial ochote wypowiadac sie w Twoim poscie :P
To "ale" jest niczym innym jak warunkami wędkowania.
Gdybym napisał, że żyłka o przekroju 0,25mm wystarczy i nic po za tym to conajmniej 1000 karpiarzy by mnie wyśmiało.
Ponieważ forum nie jest miejscem pisania poematów na temat żyłki to proszę o napisanie szczegółów łowiska bądź innych istotnych przy doborze żyłki, np. pojemność szpuli w stosunku do grubości linki.
Pojawi się więcej szczegółów i będą chętni do dyskusji to popiszemy cosik o żyłce w karpiowaniu ;)
chyba 300 m 0.16.... prawdopodobnie miejsce w ktorym zeruja karpie ma wiele zaczepów.... Ogolnie powiem Ci tak - nie zamierzam przerzucic sie na karpiarstwo tylko chce sprobowac jak sie karpia holuje bo ponoc to waleczna ryba... wiec chce kupic taka zylke ktora w razie czego wytrzyma mi taki hol. Obecnie na białoryb uzywam 0.18 ale na karpia ktory daj Boże :P powiesi sie na haku moge niedac rady:)
Niestety muszę pilnie odejść od kompa.
Odpiszę jutro bo temat ciekawy i w dalszym ciągu otwarty ;)
Pozdro!
Piękna rada! Polecial zapytać co napisać! Kolego na każdym kołowrotku na szpuli pisze ile metrow i jakiej żyłki wejdzie.. Żeby złowić karpia olbrzyma za pierwszy raz to nie masz co marzyć. Trzeba nęcić dużą ilością rożnorakiej zanęty i granulatami. Myslę,że Tobie powinna wystarczyć żyłka o średnicy 0.25 do 0,30. w ilości jaka wchodzi na szpulę Twojego kołowrotka, ale nie mniej jak 100 m. Mocny haczyk i odpowiednie obciążęnie jeśli karpie żerują daleko od brzegu. Za przynętę może byc kukurydza, ziemniaki, rożne ciasta oraz kulki proteinowe,ale łowisko musi byc nimi nęcone. Karp jest rybą i łowisię go tak samo jak inne ryby. Trzeba przyznać, że dość silną i przebiegłą. Ryby łowi wękarz a nie sprzęt. Połamania kija.
longin ale ja nie marze o olbrzymie bo wiem ze to nie realne.... ale chce sprobowac bo nikt sie na karpie na tym lowisku nie ustawia.... nie mam wygorowanych wymagan poprostu chce sprobowac... tez myslałem o zylce 25 :) a takie pytanie mam karp zeruje w taki specyficzny sposob tak jakby w " w kółku" ? czy jeszcze jakas inna ryba ?
Jeśli wydobywa się dużo bąbelków mogą to być leszcze. A jak ruszają się zarośla to najprawdopodobniej karp i może jeszcze amur,jeśli jest w tym łowisku. Zanęć np. kukurydzą i zobacz co sie złakomi na haczyk z przynętą. Pewnie karp. Nie zdziw jak karp ruszy jak lokomotywa w swoją stronę. Pewnie nic nie bedziesz mógł zrobić. Nawet 2 - 3 kg karp potrafi dać popalić. Nie mówiąc o większych.
a widziales kiedys zerowanie klenia?? czy onw ogole zeruje w jakis specificzny sposob?
powiem Ci/Panu, ze jest tam dosc gleboko, nie ma tam bujnej roslinnosci , ale dookoła sa "kapelony" ale to zerowanie jest inne od wszystkich i miejscowy wedkarz mowil ,ze to jest zerowanie karpia bo w ten sposob zeruje karp na tym lowisku i znajomy tez mi to mowil, ryba zatacza kola...
Kleń to właściwie ryba rzeczna i w zbiornikach zamkniętych bez połączenia z rzeką nie ma prawa bytu. Nie nie widziałem jak kleń żeruje bo łowię je zawsze w rzece na różnego rodzaju przynety łącznie z sztucznymi np. woblerki, roslinne np czereśnie ,wiśnie, porzeczki, a na przepływankę np na biale robaki. A nie przepraszm widziałem jak kleń żeruje ma tamie zbiornka czorsztyńskiego rzucałem wiśnie i czereśnie które łapczywie atakowal.
tez byłem zdziwiony jak obok mojej miejscowki wedkarz na bata w "kapelonach" na bialego robala klenia wyciagnął - jakie mnie wtedy zdziwienie ogarneło :)
A jezioro ma połączenie z rzeką? Może to nie był kleń,tylko np jaż albo młody amur
Udało się zajrzeć tu jeszcze dziś zatem odpowiadam ;)
Ale zanim to nastąpi muszę coś wyjasnić:
"Piękna rada! Polecial zapytać co napisać!"
- tak, odwiedziłem 10 kolegów karpiarzy, przeczytałem 26 numerów czasopisma KarpMax i obejrzałem 9 filmów o tametyce karpiowej z czego kilka z nich to wersje dwupłytowe po 1,5h. W między czasie byłem na kilku zasiadkach i złowiłem kilkadziesiąt Karpi. Teraz mogę odpowiadać.
"Kolego na każdym kołowrotku na szpuli pisze ile metrow i jakiej żyłki wejdzie."
- odniosłem wrażenie, że ktoś tu z kogoś robi idiotę ;(
"Żeby złowić karpia olbrzyma za pierwszy raz to nie masz co marzyć. Trzeba nęcić dużą ilością rożnorakiej zanęty i granulatami."
- bzdura, bzdura, bzdura!
"Myslę,że Tobie powinna wystarczyć żyłka o średnicy 0.25 do 0,30. w ilości jaka wchodzi na szpulę Twojego kołowrotka, ale nie mniej jak 100 m."
- to prawda ale polecam odporną na przetarcia (nadmieniłeś o dużej ilości zaczepów) i markową. I tu podam markę z dolnej półki cenowej (nie oznacza to, że jest gorsza od linki za kilkadziesiąt PLN), która mnie nie zawiodła. Taką żyłką jest Trabucco T-Force Pro Carp - na szpuli jest 300m więc z Twoim kołowrotkiem będzie na 2 nawinięcia.
"Mocny haczyk i odpowiednie obciążęnie jeśli karpie żerują daleko od brzegu."
- kolejna bzdura ale to już inny temat.
"Za przynętę może byc kukurydza, ziemniaki, rożne ciasta oraz kulki proteinowe,ale łowisko musi byc nimi nęcone."
- zasada jest prosta: Czym nęcisz to dajesz na hak a raczej na włos (metoda włosowa jest o wiele skuteczniejsza i wszechstronniejsza). Zacznij od kukurydzy, ziaren konopii i słodkich, pokruszonych kulek. Z ilością nie przesadzaj, chyba, że jesteś pewien występowania w łowisku Karpi i Amurów.
"Karp jest rybą i łowisię go tak samo jak inne ryby."
- bzdura!
"Trzeba przyznać, że dość silną i przebiegłą."
- bywa różnie
"Ryby łowi wękarz a nie sprzęt."
- ryby łowi wędkarz za pomocą sprzętu. Im lepszy tym większa satysfakcja z wędkowania. Zaczynałem od starego teleskopa z bazaru a teraz wszedłem w posiadanie SHIMANO BBLC - jeśli ktoś nie zauważa różnicy to żal mi takiej osoby.
"Nie zdziw jak karp ruszy jak lokomotywa w swoją stronę. Pewnie nic nie bedziesz mógł zrobić. Nawet 2 - 3 kg karp potrafi dać popalić. Nie mówiąc o większych."
- bzdura! Holowałem karpia 5kg, który szedł do brzegu jak krąpik. Nie ukrywam, że w połowie to zasługa sprzętu ;)
Wracając do tematu żyłki i reasumując. Wybierz żyłkę (chodzi o grubość), która pozwoli Ci "dać się nawinąć" w odcinku 130 - 150m. Oczywiście odległości łowienia większe niż 80m wymuszą na Tobie zakup odpowiedniego kołowrotka i nawinięcie 200-300m linki.
Wybierz produkt markowy bo będziesz żałował - zapewnia Cię człowiek, który widział już trochę w świecie karpiowania. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania dotyczące karpiowania zapraszam na Forum Klubu CYPRINUS z Sandomierza
Pozdro!
"Karp jest rybą i łowisię go tak samo jak inne ryby." - bzdura! Czyli, że karp nie jest rybą?
Ja1kuba napisał:
""Karp jest rybą i łowisię go tak samo jak inne ryby." - bzdura! Czyli, że karp nie jest rybą?"
Reakcja mojej żony:
:)))))), czyli szyda, i słowa: "to było głębokie" ;) Dodam, że nie ma pojęcia o wędkowaniu ;)
Dobrej nocy!
Nie do końca rozumiem ten nowy slang a dokładnie chodzi mi o słowo "szyda" I nie wiem czy żona ze mnie szydzi czy po prostu Ją rozbawiłem.
Bardzo jej współczuję. Musi mieć w domu sporo pracy z ułomnym mężem.
hehe 10/10, a może zrobię to jak pyniek: buahahahaha
Piszesz bzdury, opiniując każdą wypowiedź tu obecnych jako "Bzdura!", jako, że wiele z nich zawiera w sobie pewne prawdy. Ktoś powiedział, że zna 3 prawdy: sama prawda, szczera prawda i gó.no prawda. Sądząc z twojej wypowiedzi, ty tylko tą trzecią rezerwujesz dla innych. Znam kilku profesorów i cenię w nich to, że im więcej wiedzy posiadają, tym są bardziej skromni i maja szacunek dla innych. Są tez tacy, którzy próbują siebie dowartościować kosztem innych, ale tej metody nie polecam.
Podważając autorytet tego tam p******pa - udającego że ma cokolwiek mądrego do powiedzenia zaskarbiłeś sobie właśnie jego nienawiść, a co najmniej popadłeś w jego niełaskę. Obawiam się, że będziesz kolejny na jego "black" liście.
pysiu ściemnia wszystkich ,że musiał odejść od komputera . biedaczek po prostu musi znaleźć trochę czasu na założenie lewego profilu.jest tak zapracowany ,że same fuchy wali.
Mówiąc kolokwialnie, to mi "wisi" czy znajduje się u kogoś na "black" liście. Nie cierpię po prostu jak ktoś nie szanuje innych i się wywyższa.
Waldi Fish oficjalnie proponuję Tobie przystąpienie do naszego klubu, który nosi nazwę "buahahahaha!"
Sądząc po nazwie klubu "buahahahaha!" musi w nim być bardzo wesoło. Buhahahaha! Przepraszam jeśli zniekształciłem nazwę szacownego klubu. Znikam na chwilę, bo na "Pasione Pesca" holują wielką rybę. Pozdrawiam!
Wiedziałem że ten pyniek jest idiotą, ale nie wiedziałem,że aż takim. Ty palancie ludzie łowia takie ryby na stare telskopy o jakich ty możęsz tylko pomażyć. Tak łamago ryby łowią wędkarze a nie sprzęt, choćby nie wiem z jak wysokiej półki. Jak nie masz co radzic to zmknij ten parszywy pysk i nie rób wody z mózgu innym młodym wędkarzom!
Ja może napiszę kilka zdań do tematu. Withanight88 jeżeli nie masz zamiaru jakoś szczególnie przerzucać się na karpiowanie to mogę Ci poradzić żyłeczkę 0,28mm. W takich warunkach jakie są nad Twoją wodą myślę, że zda egzamin (oczywiście zależne to jest jeszcze jakie te zaczepy są). Chyba, że są większe sztuki to wtedy może być różnie... No ale to wiadomo musisz poznać wodę. Nie raz trzeba dostać trochę po tyłku żeby się nauczyć i dowiedzieć co tam w wodzie pływa. Ja bym się do końca nie zgodził z twierdzeniem, że nie ma co marzyć o wielkim okazie na tym sprzęcie... Jeżeli będziesz łowił na 50m, a na kołowrotku będziesz miał ponad 100m żyłki to dlaczego masz nie mieć szansy? Oczywiście żyłki o odpowiedniej grubości. Szansa zawsze istnieje, ale to jeszcze zależy od tego jak ryba będzie z nami współpracowała i też od naszych umiejętności. Na to wszystko wpływa jeszcze wiele innych czynników: gdzie będziesz łowił (na jakiej odległości), wędka, kołowrotek itd. Na pewno nie musisz mieć nie wiem jakiego sprzętu, żeby łowić karpie. Po co są takie wielkie szpule w kołowrotkach karpiowych? Bo gęsto często karpie łowi się na dużych odległościach (z różnych przyczyn). Jeżeli łowisz blisko to używa się kołowrotków o mniejszej szpuli (nie ma potrzeby brania wielkich młynów jeżeli one nie będą wykorzystywane w ponad 85%). Także nie masz się co zniechęcać. Próbuj, a cierpliwość Twoja zostanie nagrodzona :) Czego oczywiście Tobie życzę! Pozdrawiam!
A JA SIĘ ZGADZAM Z LONGINEM! Karp to ryba i łowi się ja jak rybę! Cała ta otoczka karpiowego wędkarstwa, to TYLKO REKLAMA I BLICHTR! Producenci nawymyślali żyłek karpiowych, kołowrotków karpiowych, wędek karpiowych, plecionek karpiowych i setki dipów, kulek, pelletów, atraktorów,haków i innych pie***ł. A wędkarz jak ten kiep - poszedł po linii i kupuje wszystko jak leci, bo ktoś tam kiedys tam coś tam złowił na coś tam. Mój wujek wyciągał karpie po 20 kilo wagi na kukurydzę zaprawiana domowym sposobem i nie było wtedy żyłek i plecionek i całego tego odpustowego cygaństwa! Kto sobie nie zdaje sprawy z faktu, że karpiarstwo na pewnym poziomie jest sposobem na życie..... na jego materialne strony, ten mało wie. Wwędkarstwie karpiowym jest tak:
- ci mali karpiarze, czyli wiekszość, napędzają tę maszynę, bo reklama działa i pieniądze sie na nich zarabia ogromne!
-ci, co odnoszą sukcesy, im wyżej zajdą, tym wiekszy robią pieniądz na FILMACH O KARPIOWANIU, REKLAMACH KARPIOWYCH GADŻETÓW, ZANĘTACH FIRMOWANYCH I CH NAZWISKIEM. A w tych filmach nie chodzi wcale o udzielanie rad adeptom, tylko o reklamowanie firm sponsorów!
Karpia należy traktować jako intruza w naszych wodach, a łowić go mozna tak, jak każdą inną rybę. Longin ma rację. I powiem Kolego pyńku, że zanim zobaczysz tyle co Longin widział w życiu, to musisz jeszcze tych kulek nawtrzeliwać w łowisko kilka wagonów. Denerwuje mnie, że ciągle sie go czepiasz. A facet ma rację wiekszą niż Ty. Ty patrzysz pod kątem KARPIARSTWA, bo to Twoje zboczenie (pasja), a my patrzymy CAŁOŚCIOWO - jak wędkarze.
I zrozumcie w końcu wszyscy jak tu jesteście, ŻE TEN CAŁY HANDEL , KULKI , PELLETY, ZANETY, I INNE IDIOTYZMY, to tylko gałąź przemysłu, a Wy utrzymujecie te wszystkie cyrkowe firmy.
Sam używam róznych rzeczy, ale mnie do tego zmusza sytuacja! Muszę coś do wody zadać, by cokolwiek podeszło, bo ze wszystkich stron ludzie walą do wody co popadnie.
Tak .... ale mam swoją metodę i ja do trucicielstwa ręki nie przykładam. To co wrzucam do wody, jest naturalne, wykopane z ziemi i na ziemi uprawiane.
Wracając do żyłki, trzeba mieć tylko pojęcie na jaką rybe się nastawiamy, jakiego kija uzywamy, jaka bedzie odległość rzutóe i jaki bedzie ciężar zestawu końcowego. Ważna jest obecność ostrych kamieni i małży, jeśli przerzucamy podwodne wznisienie.... chyba wiadomo co mam na mysli, oraz izawady ,roślinność . Na wodach spokojnych, o dobrym dnie, o łagodnych brzegach, mozna stosować spokojnie żyłeczkę o której napisał Longin.
Kto chce, może se kupić plecionki po 300 zet, młynki po 1500 zet, wędki po 3000 zet - ale jak D***, to i tak nic nie złowi. BO JESZCZE MUSI MIEĆ POD KOPUŁĄ TROCHĘ LOGIKI - a jak jej nie ma, to nic nie złapie nawet jak uda 10000000000000000000 plnów - Złotych Polskich - PLN to nieporozumienie.
Dzień dobry ma zamiar łowić w Zalew Roszków będę używał sygnalizatora jaxon smart carp 4 i swinger http://www.allegro.pl/item812750267_jaxon_sygnalizator_swinger_zielony.html będzie to przymocowane do podpórki a wędka położona na dwóch podpórkach. Ma zamiar łowić ok 80m od brzegu na zestaw przedstawiony w dołączonych zdjęciach. Przedstawię wam kilka żyłek które mnie zainteresowały...
Żyłki główne
Jaxon XT-PRO Carp 300m ok 25zł
Jaxon Eternum Carp 300m ok.20zł
Adder carp Black Forte ok 25zł
Dragon MEGA BAITS Carp Mono 600 m 32zł
Konger Team Carp ok 300m 15zł
Dragon Super Mimircy Carp 300m ok 20zł
Cormoran Profiline Karp ok 400m 15zł
Plecionki (metoda z włosem)
http://www.okonek.com.pl/product_info.php?products_id=2769
0,12mm/7,10kg
http://www.pacificpeche.pl/opis.php?tow_id=3289&kat_id=69&jezyk_id=1
0,14/11kg
Bardzo proszę o odpowiedz (jaka grubość żyłki,jaka plecionka na przypony).
Z góry dziękuje Marcin Hudak
Sprzęt dopiero zamierzam kupić....