Reklama
  • champion2008-12-21 19:22:23

    NASZE KOLO PROWADZILO TAKA ZBIORKE PIENIEDZY-SYMBOLICZNA OD CZLONKOW KOLA.ZEBRANE PIENIADZE PRZEZNACZANO NA ZAKUP RYB ,KTORYMI ZARYBIANO ZBIORNIK W NASZYM MIESCIE.OD UBIEGLEGO ROKU TE SYMBOLICZNE DATKI OD CZLONKOW NASZEGO KOLA ZAWIESZONO.NIE ROZUMIEM TEGO-PRZECIESZ WIECEJ RYB W NASZYM ZBIORNIKU TO WIECEJ ATRAKCJI I PRZYJEMNOSCI DLA KAZDEGO Z NAS.CO O TYM SADZICIE? CZY PRZYCZYNIAJAC SIE DO WIEKSZEJ ILOSCI RYB GATUNOW ,KTORYCH JEST MALO NA DANYM AKWENIE ROBIMY COS NIESTOSOWNEGO??

  • smok322 2008-12-21 19:46:37

    Uważam że to nic niestosownego , ale może w interesy koła wtrącił się ktoś w zewnątrz naprzykład ichtiolog jakiś , powodów może być dużo.

  • champion 2008-12-21 21:06:39

    O TYM ZE PRZY ZARYBIANIU TEGO ZBIORNIKA JEST NADZOR WETERYNARYJNY TJ.SWIADECTWO ZDROWIA RYB ZAKUPIONYCH NIE WSPOMNIALEM -PRZEPRASZAM.TU CHYBA CHODZI O INNA KWESTIE,A MIANOWICIE -FINANSE,ALE CZY 10 ZLOTYCH OD CZLONKA KOLA NA ZARYBIANIE TO DUZA SUMA NA CALY SEZON WEDKARSKI?SADZE,ZE ZAPOROWA BY BYLA SKLADKA 50 LUB WIECEJ ZLOTYCH,A WLASNIE TA SUMA BYLABY W SAM RAZ DO POTRZEB ZWIAZANYCH Z ZARYBIANIEM.POZDRAWIAM.

  • kosbe1 2008-12-22 15:03:53

    uważam że pomysł jest bardzo interesujący, kwota 10zł jest akurat poza tym być może dodatkowe pieniądze na zarybianie dały by większą motywację by bardziej pilnować mięsiarzy i kłusoli.

  • Reklama
  • lobo.pl 2008-12-22 18:00:14

    Wszystko zleży czy dany zbiornik jest własnością skarbu państwa, jeżeli tak to jest stworzony do niego operat rybacki który reguluje wielkość zarybienia. Wpuszczenie do zbiornika większej liczby ryb może skutkować wymówieniem dzierżawy obecnemu użytkownikowi przez RZGW. Gdy zbiornik nie leży w gestii skarbu państwa to taka inicjatywa ma sens, ale gdy wszyscy się złożą na ten cel. Przykład: Opiekujemy się zb. Trzaskowo i zaproponowaliśmy że koła które organizować będą tam zawody złożą dobrowolną opłatę na zarybienie zbiornika w celu uatrakcyjnienia go pod kontem zawodów. Inicjatywa ta spotkała się ze 100% aprobatą, ale gdy przyszło do płacenia to na 31 kół organizujących tam zawody 12 uiściło dobrowolną opłatę. Wniosek nasuwa się sam. Albo uchwała Zarządu Okręgu, albo odpuścić sobie ten temat. Szkoda nerwów. Pozdrawiam i życzę cierpliwości.

  • Forum wedkuje.pl 2008-12-22 19:27:02

    Myślę że składki dobrowolne to dobra rzecz,ale ciągle komuś coś nie pasuje,przecież nie musi się tym zajmować zarząd,można na walnym powołać komisję.Najlepsze jest to, że najpierw jest dużo krzyku,a jak się zarybi to istny cyrk nad zalewem w Opocznie.

  • Forum wedkuje.pl 2008-12-22 19:54:24

    Może to i dobry pomysł, ale zawsze przy takich akcjach zastanawiam się gdzie idą pieniądze z naszych regularnych opłat? Oczywiście, że na zarybianie też, ale dla niektórych sama opłata karty, to już jest spory wydatek. Na szczęście dla tych biedniejszych wędkarzy składki takie są dobrowolne. A tak wogóle, to patzrąc pod kątem dysponowania zbiornikiem, tozgadzam się z kolegą lobo.pl.
    Pozdrawiam kolegów po kiju.

  • peterlolo 2008-12-23 18:52:06

    To jest bardzo dobry pomysł

  • Reklama
  • karoc26 2009-10-01 13:22:21

    Mysle, ze mozna byc odswiezyc ten temat.. Zbliza sie koniec sezonu. W zbiorniku jest obecnie (moim zdaniem) malo ryb. Skladka 10zl dobrowolna byla by rewelacyjnym pomyslem. 10zl to nie duzo, a ryb by przybylo. Niektorzy co prawda placic nie chca, ale lowic to by chcieli. Co sadzicie o zrobieniu takiej skladki?

  • kazik 2009-10-01 14:28:55

    W naszym mieście jest trzy koła i też zbierano dodatkową opłatę na zarybianie i teraz zrezygnowano z tego . Przyczyną takiej rezygnacji było to że pozwolenie wodno-prawne na dzierżawę tej wody określało jakąś ilość ryb i gatunków tych ryb jakimi można zarybić ten zbiornik bo inaczej mogą cofnąć pozwolenie na dzierżawę . Zrobiła się sytuacja taka że wpuszczano ryby z naszych dodatkowych opłat , a odpisy na zarybianie jakie są odprowadzane ze składek na ochronę i zagospodarowanie wód (które są obowiązkowe) szły na zarybianie zbiorników innych gdzie można więcej ryby wpuścić . Efekt jest taki że z naszych pieniędzy było zarybiane ileś zbiorników i jednym słowem zarybialiśmy innym zbiorniki. Może to i dobre by było gdyby wszyscy mieli jednakowy dostęp do tych zbiorników, ale tak nie jest.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-01 16:08:36

    Chciałbym nadmienić,że nasz zbiornik w Opocznie nie jest dzierżawiony i nie jest objęty operatem wodno prawnym.Także sami zarybiamy zbiornik który należy pod urząd miasta.Ze składkami było różnie ,ale najwięcej było krzyku po co, na co,ale jak było zarybione to matko boska uchowaj i pewnie tak jest w całej Polsce,kto żyw nad zbiornik i ile się da do siaty.No i oczywiście pretensje,że zarząd kradnie,że ryby sobie bierze,więc powołano komisje na zebraniu sprawozdawczym od zarybiania,ale komisja miała to w dupie i znowu musiał sprawą zarybiania zająć się zarząd.Musze tutaj nadmienić,że w ostatnich latach były wywieszki o zarybieniu,nawet chciałem żeby członkowie postronni pojechali z nami po ryby i byli przy warzeniu,ale skąd przecież nikomu się nie chce,a krzyczeć to każdy potrafi,nawet nad zalew kazałem wszystkim przychodzić,żeby zobaczyli jak,ile i czego zarybiamy,no nie powiem troche wędkarzy przyszło,ale i tak nie dobrze-jeszcze się taki nie urodził żeby wszystkim .........Więc zrezygnowaliśmy i spokuj.A przecież to nie zarzad decyduje czy zbierać czy nie tylko walne które jest najwyższą władzą w kole,przecież jest to głosowane,ale później pretensje do zarzadu,bo do kogo.Osobiście popieram zbieranie na dodatkowe zarybianie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-01 16:47:22

    Jeśli taka akcja jest oparta na dobrowolności, to jest to zjawisko pozytywne i godne poparcia. Natomiast byłbym przeciwny, gdyby ktoś usiłował wprowadzać obowiązek takich dopłat.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-10-01 18:02:07

    Pomysł jak najbardziej dobry, gdyby coś takiego zarządzono u mnie, na Karpinku bez wahania dałbym coś od siebie, ale niestety podejrzewam że mentalność osób, które zabierają wszystko co mają na haku nie pozwoli im uczynić podobnie. Szkoda, bo taka dopłata to niewiele, licząc że każdy doda od siebie 10-20 zł- nie więcej to na Karpinku gdzie około 60 osób ma wykupione zezwolenia dałoby całkiem niezły wynik. A kłusownictwo w tym zbiorniku to po prostu abstrakcja, jak moje wakacje na fidżi ;d

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-01 18:30:31

    Osobiście jestem za pod warunkiem że łowisko mam blisko i mogę je chronić przed kłusownikami. Ponadto dajac dodatkową kasę na zarybienie, chciałbym mieć pewność że jakieś oszołomy nie wpuszczą mi tam karpia czy innego świństwa i nie wyłowią następnego dnia całego materiału zarybieniowego na grilla. A takiej pewności przy aktualnej mentalności Polaków nie ma.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-01 18:54:53

    W myśl tego co powiedział Ghostmir że źle by się stało gdyby d takich zbiórek ktoś nas zmuszał jeśli dobrze zrozumiałem to muszę przyznać że w kole w którym obecnie się znajduję taka sytuacja właśnie istnieje przy opłacaniu karty zostałem zapytany ile przeznaczam pieniążków na zarybianie bo rzekomo oprócz co rocznej zarybieniowej puli od PZW zarybiają też na własną rękę. Zdziwiło mnie to zapytanie ponieważ uważam że wybecelowane 180 PLN w zupełności powinno wystarczyć na wszystkie cele i zachcianki nawet i te ponad planowe naszych "cudownych" zbetoniałych niedźwiedzi. Okazało się jednak że nie... i choć poinformowałem że na ten akwen (a pozostał już tylko jeden kaczy dół) nie zamierzam chodzić na ryby ponieważ jest raz nie po drodze, dwa jest zbyt mały, trzy za dużo przebywa nad nim miejscowych starszych Panów, usłyszałem że taki jest zwyczaj tego koła że przy opłacie składki rocznej daje się na tace, oczywiście pokwitowane własnym podpisem.
    Nie zamierzam się teraz rozwodzić na temat słuszności tego zjawiska ani też nad tym na ile ono jest wprowadzane w życie, niedługo rozpocznie się nowy rok a wraz z nim zebrania w kole wtedy przyjrzę się bliżej wszystkim zwyczajom i tradycją mojego koła.
    pozdr.

  • piotr 0206 2009-10-01 19:14:18

    kol.dobrze że dobrowolnie deklarujecie się ponieść koszty zarybienia.Jako długoletni członek i instruktor zarybieniowy uważam że pieniądze na zarybienie
    to nie problem.Podstawą wielkości zarybienia wód dzierżawionych przez PZW
    jest operat rybacki.Znam temat poruszany przez kol.lobo.pl.Sam deklarowałem
    pewną kwotę na zarybienie jeź.Trzaskowo.Tym rygorom nie podlegają wody
    tzw.zakładowe i inne dzierżawy.Tam restrykcyjne przepisy RZGW nie mają
    zastosowania.Dziwne. piotr 0206.

  • maksymilian 42 2009-10-01 20:21:35

    Nasze Koło PZW "Lubmor" opiekuje się jeziorem Bukowo Duże (16,5 ha) które posiada status łowiska specjalnego,i Koło samo musi zadbać o zarybianie z własnych środków.To też od wielu lat utarła się tradycja ,że Członkowie Koła będą wnosić dobrowolną składkę na zarybianie w wysokości 20-stu zł.rocznie,resztę pieniędzy wypracowujemy ze sprzedaży pozwoleń na wędkowanie,i od Sponsorów,a dlaczego tak jest? Odpowiem Kolegom:ponieważ Okręgi dla Kół Zakładowych i Łowisk Specjalnych nie przewidują żadnych limitów i kwot zarybieniowych.Chcę nadmienić że nasze Koło jest Kołem zakładowym przy Lubuskich Zakładach Okrętowych "Lubmor" w Trzciance.Gdyby nie dobrowolne składki Członków Koła i Sponsorów jezioro byłoby martwe jak większość jezior.Nie powinno tak być ponieważ każdy Członek PZW opłaca składki i część tych pieniędzy jest przeznaczona na zarybianie z poważaniem maksymilian 42

  • Reklama
  • maksymilian 42 2009-10-01 20:30:40

    Robiłem zestawienie ile i jakie ryby zostały wpuszczone od roku 1975-2009 do jeziora Bukowo Duże z dobrowolnych składek Członków Koła PZW Lubmor i Sponsorów.Pokażę Kolegom to zestawienie w przyszłym tygodniu Koledzy zobaczycie jakie to są duże pieniądze. maksymilian 42

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-02 07:43:21

    Nie no! Nie popadajmy w skrajności! Ja rozumiem, że np. moje koło moze zaproponować swym członkom dobrowolną składkę na zarybianie wody, którą dzierżawi. I nie jest to woda dostępna tylko dla członków mojego koła. Jeśli mowa o dobrowolności, to pozostaje w zgodzie z podobnym pomysłem. I nie patrzę na to, że ktoś z innego rejonu, czy nawet okręgu, będzie łowił rybę, za którą ja zapłacę. A może kiedyś ja trafię nad taka wodę w innym okręgu?

    Natomiast jak chodzi o żabioki tzw "specjalne", bądź "sekcyjne" , to wybaczcie, ale niech sobie tam zarybiają ci, co uzywają danego zbiornika. Ja jestem członkiem PZW i chcę łowic na wodach PZW i mogę ponieść jakieś drobne koszty na zarybianie, ale w imie czyjego interesu, mam zarybiać jaieś specjalne grajdoły?

    No i dlaczego by takie łowiska specjalne miały być zarybiane ze składek członkowskich PZW? Jeśli ktoś chce łowić na sekcyjnych wodach, na łowiskach specjalnych, tzw świńskich dołach, to niech sobie płaci za ich zarybianie, a od składek związkowych, okręgowych - WARA!

    Nie piszę tego, by kogokoleiek obrazić, ale muszę chyba troche ochłodzić zapatrywania kilku userów na ten temat.

    Woda PZW, ogólnie dostępna, zarybiana zgodnie z operatami, z funduszy związkowych - !!!!!!!!!!! to normalne i zrozumiałe.

    Wody specjalne i sekcyjne, zarybiane ze składek osób zainteresowanych łowieniem na takich wodach - ot co!

    I TAK NIECH ZOSTANIE!

    Już przerabialiśmy pomysł dosatkowych składek na rzecz sportowców, którzy MUSZĄ UPRAWIAĆ WĘDKARSTWO SPORTOWE - ktos im kazał? I tacy są biedni, bo trenując na łowisku specjalnym, muszą płacić ?

    No to poskładajmy to dokupy :

    1. składka podstawowa, okręgowa
    2. składka na zarybianie (dodatkowa)
    3. wzrost składki okręgowej, na zarybianie łowisk specjalnych.
    4. składka na rozwój sprtu i finansowanie sportowców.
    5. składka za wywóz śmieci
    6 opłata za wjazd na teren łowiska
    7. składka na szkolenie modych adeptów wędkarstwa,
    8 itd itp..... różne pomysły sie pojawiają.

    NIE RÓBMY SOBIE JAJEC Z POWAŻNYCH SPRAW!

    I to starzy wyjadacze takie rzeczy proponują? - strach sie bać.

  • warun 2009-10-02 21:45:41

    Dobrowolne skladki na zarybianie... hmm. pomysl wydaje sie na pierwszy rzut oka calkiem rozsadny, wiecej kasy, wiecej ryb w lowiskach. Ale jak dluzej pomyslle, to dochodze do wniosku, ze moze zrobimy zrzute i kase od razu przekazemy na konta kłusowników. Po co maja sie meczyc z sieciami i innym sprzetem skoro mozemy im dac to co chca od razu na konta bankowe? Pytanie czy odpuszcza kłusowanie w naszych wodach? Wątpię. Pomysl mi sie rodzi inny, ale jest piatek, 21:30, jestem po 3 "porządnych" drinkach, a jeszcze kilka przede mna, wiec moze to bzdury, ale napiszcie, co o tym sadzicie. Otóż:
    skaldka dobrowolna, całkowicie rozliczalna, ale na SSR, ktora to straż przeznacza tą kase na dwa cele:
    - po pierwsze primo: zakup sprzętu, organizacje akcji anty kłusowniczych, wynajęcie prawnika(ków), którzy będą w roli oskarżycieli posiłkowych reprezentować wędkarską brać podczas karania kłusoli.
    - po drugie primo: dla osób, które chciały by łowić, ale nie stac ich na zapłacenie ponad 200 zł rocznie (sa tacy ludzie i to w zatrważającej ilości), z tych składek otrzymują takowe "znaczki" i "wklejki " i mogą łowić ale za to muszą odpracować odpowiednią, przeliczoną ilość godzin jako spoleczni strażnicy.
    Moim zdaniem, osoby takie, przeważnie mający dużo wolnego czasu ale cierpiący na deficyt finansowy, maja szanse legalnie polowić rybki, po drugie ilość strażników a co za tym idzie kontroli, wzrosła by diametralnie, po trzecie może okazać się, że nie potrzeba dodatkowych zarybień (zwlaszcza obarczonych
    operatami lub poterzbą konsultacji z ichtiologiem, bo czasami możemy zaszkodzić a nie pomóc) bo kontrola jest sprawniejsza, kłusownicy łapani, oraz odpowiednio karani, poprzez nadzór adwokacki, zeby sad okregowy nie umożył sprawy bo mała szkodliwość czynu, a nawet jak sie tak stanie, to apelacja i jedziemy dalej z kłusolami.
    Co wy na taki pomysl?
    Pozdrawiam

  • kowal007 2009-10-02 23:20:14

    pomysl nie glupi trzeba przyznac. kiedys tak myslalem o tych co nie maja pieniedzy na karte jak oni moga robic to co lubia... (smutne co???)

    druga opcja jest podniesienie kar za klusownictwo co by doprowadzilo ze ludzie by przestali klusowac (mam na mysli tych co klusuja sieciami -bo oni najgorsi) a wtedy by bylo wiecej ryb w naszych wodach a co za tym idzie tansze karty wedkarskie

  • kazik 2009-10-03 08:20:44

    Koledzy i tak na ochronę wód może będziemy płacili więcej w przyszłym sezonie to dlaczego mają być dodatkowe pieniądze na zarybianie . Proszę opłacić kilka okręgów po 100 zł i będzie wszędzie ryba. Wnioskuje że za dużo mamy pieniędzy i naród jest bogaty. Takie dodatkowe składki tylko przyniosą korzyść tym co nie płacą a ryby będą wyławiać. To wolę ograniczyć połowy i mniej płacić co na pewno przyniesie lepszy skutek. Przerybiając łowiska doprowadzamy też do degradacji środowiska , a zwłaszcza Karpiem , Amurem i Karasiem bo przeważnie takie ryby są kupowane i wpuszczane . Walczmy o ochronę zasobów wodnych a nie o zwiększanie opłat , bo to droga do nikąd.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-03 08:36:10

    Witam wszystkich. Jak już kilku kolegów zauważyło możemy dobrowolnie się opodatkować jako wędkarze w kole na np. zarybianie. Jednak musimy zarybiać we współpracy z ZO. Po pierwsze nie można zarybiać rybami z Bóg wie od jakiego hodowcy. Ryby do zarybienia muszą posiadać certyfikat jakości oraz badania. Takie zarybienie musi być konsultowane z ZO i służbami w okręgu odpowiedzialnymi za ten proces. Nie możemy sami wpuszczać co nam się podoba bo rozwalimy struktury w danym akwenie.
    Składki dobrowolne jak najbardziej. Wiemy jakie pieniądze mają małe koła. Nie mówię tu o molochach po 1000 członków bo takie koła mają kasę. Moje koło w 2009 roku ma budżet w wysokości 2150,00. Przy 86 członkach i organizowaniu 7 imprez wędkarskich (średnio bierze udział ok. 35 osób) na ile wystarczy tej kasy. A są też mniejsze koła. Dlatego my wpłacamy dobrowolnie po 10 zł/rok na potrzeby codzienne koła. Na zarybienie i tak okręgi zostawiają sobie dużą kasę z naszych składek. Inaczej to się ma do zbiorników nie objętych operatem wodno prawnym. Tu można wpuszczać rybę bez konsultacji z ZO ale też trzeba brać pod uwagę te sugestie które powyżej wymieniłem (tj gatunki jakimi zarybiać, pochodzenie narybku, badanie narybku i wody do której jest wpuszczany).
    Pozdrawiam

  • kazik 2009-10-03 08:58:27

    Dlaczego koła mające mało pieniędzy nie wprowadzą większego wymiaru ryb zabieranych i nie ograniczą limitu ryb zabierany z łowiska , przecież tak można i nic nie kosztuje , a w łowisku na pewno będzie więcej ryb . Wszyscy wtedy jednakowo będą korzystać z danego łowiska , a nie jeden weźmie więcej a drugi nic . Nie finansujemy rzeszę ludzi którzy tylko czekają aby uszczuplić każdą kasę jaka im w ręce wpadnie. Zwiększenie wymiarów i zmniejszenie limitów skutkuje zwiększeniem ilości ryb w zbiorniku po przez przyrost do większych rozmiarów i daje darmowe zarybianie umożliwiając rozmnażanie. To jest jedyna i sensowna droga jeżeli nie ma się pieniędzy.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-10-03 17:27:46

    Kazik pisząc o niskich funduszach w małych kołach zasugerowałem zupełnie inny problem a mianowicie że dobrowolne składki przeznaczamy na użytek bieżący w kole. Wg mnie ilość zarybień prowadzonych przez mój okręg w wodach którymi opiekuje się moje koło jest wystarczający i pieniądze ze składek przeznaczamy na inne cele. Wprowadzać limity wymiarów i ograniczenia ilościowe? Owszem tak też robimy ale z drugiej strony czytając nawet na tym portalu opinie kolegów na temat zakazów można mieć odmienne zdanie. wiele jest tu wpisów że nic się nie robi tylko ogranicza. Na łowiskach okręgu Piotrkowskiego są jak najbardziej i ograniczenia w limicie długości ryb jak i w ilości zabieranych z łowiska.
    W roku bieżącym okręg tylko na naszych wodach (którymi opiekuje się koło) wpuścił 163 kg jazia, 3000 szt brzany, 70 kg lina i 60 kg karasia. I to nie wszystko w tym roku. Czekamy jeszcze na szczupaka. Nadmienię że moje koło opiekuje się zbiornikiem o powierzchni ok 7 ha oraz odcinkiem Pilicy na długości ok 20 km. W rejonie działania koła istnieją jeszcze 3 inne zdecydowanie większe (ich budżet roczny wynosi ok 20-25 tys. złotych) na terenie których również prowadzi się zarybienia. Dlatego dobrowolne składki przeznaczamy na inne cele niż zarybienia bo funduszy z dotacji zabrakłoby na cele związkowe już w połowie roku. Małe jest piękne ale w niektórych sytuacjach jest ciężko.

  • kazik 2009-10-03 18:44:22

    Nie zrozumiałem właściwie , przepraszam jeżeli uraziłem . W tym wątku jak mi wiadomo pisze się o dodatkowych składkach na zarybianie i stąd ta pomyłka.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-03 19:05:09

    Pisałem o tym nie wiem już sam ile razy. Ja uważam, że tak, jak i w innych (normalnych krajach), zarybianiem i badaniem wód, powinno się zajmować państwo. Jedyną rzeczą, jaka w takim przypadku trzeba zrobić, to zadbać, by składki wędkarzy, trafiały do kasy z napisem "GOSPODARKA ZASOBAMI WODNYMI" i były przeznaczane przez państwo jedynie na utrzymanie ilości ryb w wodach śródlądowych. Sama licencja wędkarska, powinna być wykupywana w starostwach (bez jakichś durnych ceregieli typu egzaminy i takie tam sranie w banię). Pieniądze ze składek powinne być rozdzielane sprawiedliwie, na poszczególne rejony, według powierzchni wód w tych rejonach. Oczywiści jakis odsetek tej kwoty, musiał by byc ustanowiony jako specjalny fundusz kryzysowy, po to, by mozna było przeprowadzać akcje ratowania zbiorników, w których została juz bardzo mocno zaburzona równowaga. Koła wędkarski, zrzeszone w związku wędkarskim, powinne się zająć edukacją młodych adeptów tego hobby, propagowaniem etyki i organizacją zawodów sportowych, działajac jako rodzaj "KLUBÓW DOBROWOLNYCH", OPARTYCH NA DZIAŁANIACH SPOŁECZNYCH.

    Zasady wędkowania i regulaminy, powinien znać każdy, kto bedzie wykupywał licencję wędkarską, a ich przestrzeganie powinno być naznaczone odpowiedzialnością karną, w rozumieniu restrykcyjnego prawa i przepisów oraz wysokich, bolesnych kar.

    I żadnych podziałów na zakichane okręgi nie było by wtedy potrzeba.

    Kupując licencję, byłbyś wędkarzem POLSKIM, a nie ŚLĄSKIM, POMORSKIM, OPOLSKIM, czy innym. Miałbyś prawo wędkować tam, gdzie byś chciał, jadąc (jak w moim przypadku) raz za kilka lat na jakieś wczasy. Nie musiał byś uiszczać jakichś śmiesznych dniówek, okresówek , porozumień i innych badziewi.

    I tak, jak w mądrzejszych krajach, badaniami wód zajęły by sie uniwersytety, kształcące studentów odpowiednich kierunków.

    Wędkarz z wędkarzem podali by sobie rękę i nie patrzyli by na siebie wilkiem, jak miało to miejsce w moim przypadku i kolesi z koła w Wodzisławiu.

    Każdy był by wtedy u siebie, wędkując na każdej, dowolnej wodzie.

    No i kasa nie wsiąkała by w struktury PZW.

    Takie wędkarstwo marzy się GHOSTMIROWI.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-03 19:56:46

    Podoba mi się projekt przedstawiony przez kolegę Mirka

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-03 20:12:54

    Mirek to piękna myśl.Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-03 20:50:05

    A co mi tam. Może dam to jako osobny temat? Niech sie ludziska wypowiedzą. Zatem w "SPOŁECZNOŚĆ" daje nowy temat.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-04 11:42:47

    Popieram oczywiście Ghosta. Łowisko specjalne niech sobie zarybiają dzierżawcy, czy właściciele na własny koszt. Przecież płaci się dodatkowo za łowienie na takiej wodzie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-04 11:48:34

    Co do zarybiania " na pałę" to radziłbym daleko idącą ostrożność. Ryba kupiona za składkowe pieniądze powoduje jakiś chory amok u "wędkarzy". Wszyscy kombinują jakby tu wyłowić wszystkie ryby naraz. Człowiek nie śpi spokojnie , bo sąsiad już wyłowił 3 karpie po 31 cm.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-04 11:54:53

    Taka mała dygresja na koniec. My nie zarybiamy już od 4 lat. Natomiast sąsiedzkie koło, które ma swój zbiornik zarybia składkowym karpiem co roku. No i początek sezonu wędkarskiego przypomina 1 stycznia na pomorskich rzekach. Człowiek przy człowieku. Tak ze 2 tygodnie. I przychodzi przyducha i ryby padają...

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-04 11:58:29

    Ale jak jest przyducha to nikt nie pomyśli o przerzuceniu ryb do "zdrowej wody". Sam były prezes podbierakiem zagarnął szczupaka 124 cm...Mięcho w końcu...

  • misiek7 2009-12-10 23:31:30

    Opowiem jak jest w naszym kole.Mamy dwa stawy i zarybiamy je corocznie karpiem w ilosci 1 tony.Skladka dobrowolna na zarybienie wynosi 15 zl.Kazdy wedkarz moze zlowic jednego karpia.Wejście jednorazowe na staw kosztuje 6zł dla tych co oplacili skladke dobrowolna,a Ci ktorzy nie oplacili tej stawki to placa 11zł.Wędkujemy na tych stawach na jedna wedke splawikową.I tak jest od lat.

  • misiek7 2009-12-10 23:39:24

    Dodam jeszcze że lowimy tylko w soboty,niedziele i swieta.Mysle że to jest dobre rozwiazanie.Na pewno nie wszystkim to pasuje,ale wiekszośc to popiera.

  • misiek7 2009-12-10 23:48:51

    a oto nasze stawy

  • Zbig28 2009-12-11 17:59:13

    Na wodach na których "gospodaruje"  PZW nie powinno być żadnych dobrowolnych, przymusowych czy jakichkolwiek opłat na zarybianie obciążających wędkarzy zrzeszonych w PZW !  Przecież w naszych opłatach za znaki już taka pozycja istnieje. W przypadku OM PZW jest to kwota 94 zł w roku 2009. To właśnie te pieniążki przeznacza się wg. przepisów związkowych na ochronę wód i zarybianie. ( tak, wiem że to tylko teoria ). Nie widzę więc powodów, aby dodatkowo doić wędkarzy. Z pozostałymi tezami GHOSTMIRA zgadzam sie całkowicie. Marzy mi się związek bez podziałow na okręgi, bez tej sztucznej i niczemu nie służącej czapy pseudodziałaczy, bez zbytecznej biurokracji, ze statutem zawierającym elementy demokratyzmu, bez nieżyciowych regulaminów. Związek, do którego przynależność nie była obowiązkiem lecz zaszczytem. Związek, w którym działają czytelne mechanizmy spożytkowania składek i podlegający kontroli zrzeszonych w nim wędkarzy. Związek, którego demokratycznie wybrani działacze na podstawie prawidłowo skonstruowanej ordynacji wyborczej nie byliby dożywotnio przyspawani do stołków i podlegali rzetelnej kadencyjnej ocenie przez wędkarzy... Oj, mam tych przemyśleń wiele... Dzięki GHOSTMIR za podjęcie tematu.  Może większość naszych Kolegów " po kiju " obudzi się wreszcie z tego dziwnego letargu i aktywnie włączy się w zwalczanie wielu patologii występujących w PZW. Mają do tego teraz dobrą okazję - zbliżają się  bowiem doroczne walne zebrania sprawozdawcze w kołach. Wykorzystajcie ten czas Koledzy !

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-12 20:34:24

    Ustawa Prawo o stowarzyszeniach na podstawie której działa PZW, przewiduje możliwość ustanawiania składek członkowskich przez stowarzyszenie.Jednak nie daje możliwości ustanawiania składek przez jednostki terenowe stowarzyszenia. Czy delegacja w paragrafie 46 pkt 8 Statutu PZW do uchwalania składek okręgowych jest zgodna z prawem? Czy uchwalanie składek przez okręgi PZW jest legalne?



Reklama
Reklama