Witam serdecznie.Ostatnimi czasy jeżdząc na ryby zauważyłem na niebie dziwne smugi które układają sie w szachownice.Czy ktoś z was spotkał sie z podobnym zjawiskiem?
tak palimy całe mnóstwo ognisk których płomienie sięgaja aż do górnej atmosfery.Pytam tylko czy Wy to tez zaobserwowaliscie.Jak ryba nie bierze to z nudow czasem sie spojrzy w niebo i pytam tylko czy tez to zauważacie.
Nie chodziło mi o dym w atmosferze ^^ Był tu taki (nawet jest nadal), który palił ognisko nad wodą, użył do tego dziwnego zioła rosnącego nieopodal. Później widział liny tak wielkie, że jak mijały się w stawie to jeden musiał wyjść na brzeg :o
Tak na poważnie to nic takiego nie zaobserwowałem ostatnimi czasy, ale jeżeli byłaby to równa szachownica to sytuacja co najmniej dziwna...
Co do zioła to musiało byc chyba z importu że widzial takie liny(^_^).A tak na poważnie to znajomy podesłał mi ten link: http://www.magia.gildia.pl/artykuly/teorie_spiskowe/chemtrails i zaciekawiło mnie to po prostu.W sumie to ostatnimi czasy dość często zdarza się to zaobserwować na niebie.
Chmury to prawdziwe, zaczarowane ogrody. Potrafią zaskakiwać formą, kształtem, barwą. Bywaja chmury o róznych właściwościach i kształtach, więc nie jest dziwne, że mogą przypominać szachownicę. Takie jaja czasem robią sobie chmurki o nazwie Cirrocumulus.
Znany tez jest fakt, że smugi kondensacyjne, pozostawiane na niebie przez samoloty odrzutowe, mogą stanowić tzw. zalążek chmury. Możliwa jest sytuacja, kiedy przecinające się smugi kondensacyjne, "obrosną" w piórka. Będzie się wtedy wydawało, że niebo jest w kratę.
Zgadzam sie co do spalin samolotów,takie szachownice a nawet wieksze (gęściejsze) widywałem codziennie jak byłem we francji i nie było to raczej dziwne niebo.
być może na tych zdjeciach nie są to akurat spaliny tego nie jestem pewien na 100,po prostu takie niebo widywałem we fr.na codzień i były to spaliny raz było tego więcej raz mniej,kłócił sie nie będe :).
"Smuga kondensacyjna (ang. contrail) to zbudowana z kryształków lodu chmura cirrocumulus (dokładnie Cirrocumulus fractus), powstająca najczęściej za samolotem odrzutowym lecącym w górnej troposferze i dolnej stratosferze, najczęściej na wysokości między 8 a 15 km nad ziemią. Może też wystąpić za samolotem o napędzie śmigłowym, jeśli tylko zaistnieją ku temu odpowiednie warunki.
Chmura powstaje poprzez skroplenie pary wodnej utrzymującej się w powietrzu w stanie przechłodzonym na wysokości kilku kilometrów nad ziemią. Dzięki aerozolowi, jakim są spaliny, a ściślej jądrom kondensacji, para wodna wytrąca się w postaci kropelek, po czym natychmiast zamarza.
Powietrze zawsze zawiera pewną ilość pary wodnej. Im wyższa jest temperatura powietrza, tym zawartość w nim wody może być większa. Jeśli temperatura powietrza nasyconego wilgocią spada poniżej punktu rosy, powstaje nadmiar pary wodnej. Powietrze wtedy nie jest już w stanie jej "zmagazynować" i w efekcie tego nadmiar pary wodnej kondensuje się w kroplach wody, które widoczne są w postaci mgły albo chmury. W sterylnie czystym środowisku zjawisko to jednak może nie zajść od razu - do kondensacji pary potrzebna jest obecność obcych cząstek w postaci aerozolu, czyli zawieszonych w powietrzu stałych lub ciekłych cząstek, wokół których mogłyby się tworzyć zaczątki kropel wody. Mamy wówczas do czynienia ze zjawiskiem przechłodzenia. Gdy tylko pojawia się aerozol, w tym przypadku spaliny samolotu, para wodna błyskawicznie skrapla się i natychmiast zamarza w postaci drobnych kryształków lodu, tworząc strzępiastą chmurę, cirrus."
"Smuga kondensacyjna to zbudowana z kryształków lodu chmura cirrocumulus (dokładnie Cirrocumulus fractus), powstająca najczęściej za samolotem odrzutowym lecącym w górnej troposferze i dolnej stratosferze, najczęściej na wysokości między 8 a 15 km nad ziemią. Może też wystąpić za samolotem o napędzie śmigłowym, jeśli tylko zaistnieją ku temu odpowiednie warunki.
Chmura powstaje poprzez skroplenie pary wodnej utrzymującej się w powietrzu w stanie przechłodzonym na wysokości kilku kilometrów nad ziemią. Dzięki aerozolowi, jakim są spaliny, a ściślej jądrom kondensacji, para wodna wytrąca się w postaci kropelek, po czym natychmiast zamarza.
Powietrze zawsze zawiera pewną ilość pary wodnej. Im wyższa jest temperatura powietrza, tym zawartość w nim wody może być większa. Jeśli temperatura powietrza nasyconego wilgocią spada poniżej punktu rosy, powstaje nadmiar pary wodnej. Powietrze wtedy nie jest już w stanie jej “zmagazynować” i w efekcie tego nadmiar pary wodnej kondensuje się w kroplach wody, które widoczne są w postaci mgły albo chmury. W sterylnie czystym środowisku zjawisko to jednak może nie zajść od razu - do kondensacji pary potrzebna jest obecność obcych cząstek w postaci aerozolu, czyli zawieszonych w powietrzu stałych lub ciekłych cząstek, wokół których mogłyby się tworzyć zaczątki kropel wody. Mamy wówczas do czynienia ze zjawiskiem przechłodzenia. Gdy tylko pojawia się aerozol, w tym przypadku spaliny samolotu, para wodna błyskawicznie skrapla się i natychmiast zamarza w postaci drobnych kryształków lodu, tworząc strzępiastą chmurę, cirrus."
"Chemtrails podobnie jak zwykłe smugi zawisają i “ciągną” się po niebie, tworząc formacje podobne do chmur cirrusów, ale najczęściej tworzą się niżej niż zwykłe cirrusy. Poza tym jeśli spojrzeć na nie, to padające światło słoneczne załamuje się podobnie jak w plamie ropy, mieniąc się wszystkimi kolorami tęczy. Chemtrails układają się (są rozpylane) w zauważalne wzory, najczęściej krzyżują się pod różnymi kątami, tworząc szachownice, zachodzą na siebie, przecinają się etc. Często tworzą np. “X”. Niektórym obserwatorom przypomina to starannie zaorane pole, od horyzontu do horyzontu. Po kilku godzinach smugi te zaczynają opadać, ich kształty rozrzedzają się."
ogólnie masz rację , można było wogóle na ten temat nie piać , ale to inna para kaloszy. Smugi na niebie widuję od dziecka , resztę sobie dopowiedz sam. pozdrawiam
A mnie chodziło tylko o to, ze taki ślad po samolocie odrzutowym, moze stać się zalążkiem chmury. No i dajmy na to się takie ślady nałożą na siebie w róznych kierunkach, a ruchy powietrza ich nie zniekształcą przez dłuższy czas i będą one narastać, rozrastać się, to mozna będzie się dopatrzeć w takich chmurach różnych wzorów.
Obejrzyjcie sobie ten filmik http://www.dailymotion.pl/video/x9qbd0_empoisonnement-aux-chemtrails_news Coś takiego miałem na myśli. Niezłe te Cirrusy (^_^)
Witam serdecznie.Ostatnimi czasy jeżdząc na ryby zauważyłem na niebie dziwne smugi które układają sie w szachownice.Czy ktoś z was spotkał sie z podobnym zjawiskiem?
A nie palicie tam ognisk nad wodą? :p
tak palimy całe mnóstwo ognisk których płomienie sięgaja aż do górnej atmosfery.Pytam tylko czy Wy to tez zaobserwowaliscie.Jak ryba nie bierze to z nudow czasem sie spojrzy w niebo i pytam tylko czy tez to zauważacie.
Nie chodziło mi o dym w atmosferze ^^
Był tu taki (nawet jest nadal), który palił ognisko nad wodą, użył do tego dziwnego zioła rosnącego nieopodal. Później widział liny tak wielkie, że jak mijały się w stawie to jeden musiał wyjść na brzeg :o
Tak na poważnie to nic takiego nie zaobserwowałem ostatnimi czasy, ale jeżeli byłaby to równa szachownica to sytuacja co najmniej dziwna...
Co do zioła to musiało byc chyba z importu że widzial takie liny(^_^).A tak na poważnie to znajomy podesłał mi ten link: http://www.magia.gildia.pl/artykuly/teorie_spiskowe/chemtrails i zaciekawiło mnie to po prostu.W sumie to ostatnimi czasy dość często zdarza się to zaobserwować na niebie.
Chmury to prawdziwe, zaczarowane ogrody. Potrafią zaskakiwać formą, kształtem, barwą. Bywaja chmury o róznych właściwościach i kształtach, więc nie jest dziwne, że mogą przypominać szachownicę. Takie jaja czasem robią sobie chmurki o nazwie Cirrocumulus.
Znany tez jest fakt, że smugi kondensacyjne, pozostawiane na niebie przez samoloty odrzutowe, mogą stanowić tzw. zalążek chmury. Możliwa jest sytuacja, kiedy przecinające się smugi kondensacyjne, "obrosną" w piórka. Będzie się wtedy wydawało, że niebo jest w kratę.
tak to nic innego jak spaliny samolotów które przekształcają się w chmury:)
Zgadzam sie co do spalin samolotów,takie szachownice a nawet wieksze (gęściejsze) widywałem codziennie jak byłem we francji i nie było to raczej dziwne niebo.
to nie są spaliny
no właśnie ...
być może na tych zdjeciach nie są to akurat spaliny tego nie jestem pewien na 100,po prostu takie niebo widywałem we fr.na codzień i były to spaliny raz było tego więcej raz mniej,kłócił sie nie będe :).
smuga kondensacyjna to nie spaliny !
"Smuga kondensacyjna (ang. contrail) to zbudowana z kryształków lodu chmura cirrocumulus (dokładnie Cirrocumulus fractus), powstająca najczęściej za samolotem odrzutowym lecącym w górnej troposferze i dolnej stratosferze, najczęściej na wysokości między 8 a 15 km nad ziemią. Może też wystąpić za samolotem o napędzie śmigłowym, jeśli tylko zaistnieją ku temu odpowiednie warunki.
Chmura powstaje poprzez skroplenie pary wodnej utrzymującej się w powietrzu w stanie przechłodzonym na wysokości kilku kilometrów nad ziemią. Dzięki aerozolowi, jakim są spaliny, a ściślej jądrom kondensacji, para wodna wytrąca się w postaci kropelek, po czym natychmiast zamarza.
Powietrze zawsze zawiera pewną ilość pary wodnej. Im wyższa jest temperatura powietrza, tym zawartość w nim wody może być większa. Jeśli temperatura powietrza nasyconego wilgocią spada poniżej punktu rosy, powstaje nadmiar pary wodnej. Powietrze wtedy nie jest już w stanie jej "zmagazynować" i w efekcie tego nadmiar pary wodnej kondensuje się w kroplach wody, które widoczne są w postaci mgły albo chmury. W sterylnie czystym środowisku zjawisko to jednak może nie zajść od razu - do kondensacji pary potrzebna jest obecność obcych cząstek w postaci aerozolu, czyli zawieszonych w powietrzu stałych lub ciekłych cząstek, wokół których mogłyby się tworzyć zaczątki kropel wody. Mamy wówczas do czynienia ze zjawiskiem przechłodzenia. Gdy tylko pojawia się aerozol, w tym przypadku spaliny samolotu, para wodna błyskawicznie skrapla się i natychmiast zamarza w postaci drobnych kryształków lodu, tworząc strzępiastą chmurę, cirrus."
"Smuga kondensacyjna to zbudowana z kryształków lodu chmura cirrocumulus (dokładnie Cirrocumulus fractus), powstająca najczęściej za samolotem odrzutowym lecącym w górnej troposferze i dolnej stratosferze, najczęściej na wysokości między 8 a 15 km nad ziemią. Może też wystąpić za samolotem o napędzie śmigłowym, jeśli tylko zaistnieją ku temu odpowiednie warunki.
Chmura powstaje poprzez skroplenie pary wodnej utrzymującej się w powietrzu w stanie przechłodzonym na wysokości kilku kilometrów nad ziemią. Dzięki aerozolowi, jakim są spaliny, a ściślej jądrom kondensacji, para wodna wytrąca się w postaci kropelek, po czym natychmiast zamarza.
Powietrze zawsze zawiera pewną ilość pary wodnej. Im wyższa jest temperatura powietrza, tym zawartość w nim wody może być większa. Jeśli temperatura powietrza nasyconego wilgocią spada poniżej punktu rosy, powstaje nadmiar pary wodnej. Powietrze wtedy nie jest już w stanie jej “zmagazynować” i w efekcie tego nadmiar pary wodnej kondensuje się w kroplach wody, które widoczne są w postaci mgły albo chmury. W sterylnie czystym środowisku zjawisko to jednak może nie zajść od razu - do kondensacji pary potrzebna jest obecność obcych cząstek w postaci aerozolu, czyli zawieszonych w powietrzu stałych lub ciekłych cząstek, wokół których mogłyby się tworzyć zaczątki kropel wody. Mamy wówczas do czynienia ze zjawiskiem przechłodzenia. Gdy tylko pojawia się aerozol, w tym przypadku spaliny samolotu, para wodna błyskawicznie skrapla się i natychmiast zamarza w postaci drobnych kryształków lodu, tworząc strzępiastą chmurę, cirrus."
lub też
Chemtraile
"Chemtrails podobnie jak zwykłe smugi zawisają i “ciągną” się po niebie, tworząc formacje podobne do chmur cirrusów, ale najczęściej tworzą się niżej niż zwykłe cirrusy. Poza tym jeśli spojrzeć na nie, to padające światło słoneczne załamuje się podobnie jak w plamie ropy, mieniąc się wszystkimi kolorami tęczy.
Chemtrails układają się (są rozpylane) w zauważalne wzory, najczęściej krzyżują się pod różnymi kątami, tworząc szachownice, zachodzą na siebie, przecinają się etc. Często tworzą np. “X”. Niektórym obserwatorom przypomina to starannie zaorane pole, od horyzontu do horyzontu. Po kilku godzinach smugi te zaczynają opadać, ich kształty rozrzedzają się."
maniek masz to samo źródło inf:)
Byłeś szybszy:)
tak wyszło.
kolego maniek-pc niestety niewiem czy to smuga czy spaliny raczej mi to nie potrzebne chodziło mi o to że taki ślad zostawiały samoloty:)
ogólnie masz rację , można było wogóle na ten temat nie piać , ale to inna para kaloszy. Smugi na niebie widuję od dziecka , resztę sobie dopowiedz sam. pozdrawiam
A mnie chodziło tylko o to, ze taki ślad po samolocie odrzutowym, moze stać się zalążkiem chmury. No i dajmy na to się takie ślady nałożą na siebie w róznych kierunkach, a ruchy powietrza ich nie zniekształcą przez dłuższy czas i będą one narastać, rozrastać się, to mozna będzie się dopatrzeć w takich chmurach różnych wzorów.
A Wy zara o paliwie.......... :-))
A ja uważam że to zjawisko jest sygnałem nadchodzącego już ostatecznie końca
świata .Ślę ostatnie pozdrowienia. piotr0206
;-))
U mnie jest tylko krwawo-czerwone, "ostanimi czasy" ;) i zachmurzone cale, ze slonca nie widac.
I w koncu nastala jesien
Obejrzyjcie sobie ten filmik http://www.dailymotion.pl/video/x9qbd0_empoisonnement-aux-chemtrails_news Coś takiego miałem na myśli. Niezłe te Cirrusy (^_^)
Dokładnie o to mi szło.
mi również o to samo biegało