W jaki sposób łowicie Koledzy żywca? Bo oficjalnie statut PZW zabrania nam używania podrywki w celu pozyskiwania żywca. (prawdę mówiąc mam to w du...żym poważaniu, bo żywiec łowiony podrywką jest o wiele wartościowszą przynętą na drapieżnika.
Nie inaczej jak na spławik. Lekki zestaw - spławik 1gr, haczyk 14(mniejszych nie używam!) i jazda... Z tego co wiem nic nie stoi na przeszkodzie użyć jako żywca rybki złowionej metodą gruntową tudzież spinningową... BYLE LEGALNIE, ZGODNIE Z PRAWEM ORAZ ETYKĄ
A jaka różnica czy na wędkę czy na podrywkę? W czym ryba złowiona na wędkę ustępuje tej skłusowanej? Chyba tylko zaangażowaniem i "zużytym" talentem podczas pozyskiwania...
Na patelnie ryba złowiona prądem jest o wiele wartościowszym mięsem niż ta złowiona na wędkę - prawda to?
Legalnie i zgodnie z prawem to nas PZW bzyka... Jest różnica pomiędzy żywcem złowionym na wędkę, ponieważ z podrywki możesz wybrać takie ryby jakie są Ci potrzebne, a nie kaleczyć wszystkich. Ja też często łowię żywca na wędkę, ale w/g mnie powinniśmy mieć możliwość wyboru. Po prostu te stare pryki wZG PZW MAJĄNAS W D...!!
Mają nas tam gdzie nas mają - niestety. Co nie zmienia faktu, że należy trzymać się przepisów. Jest wiele przepisów, które uważam za bzdurne i bezsensowne, ale dopóki nie nastąpią zmiany to mam zamiar się ich trzymać.
ja łapię żywca na wędkę.A jeżeli podrywka miała by być legalna to dużo ludzi nie łapało by tylko żywców bo w podrywkę może wpaść również inna ryba.I taki wędkarz co bierze ryby wezmie wszystkie a nie będzie wybierał.Są ludzie którzy wypuscili by je ale dużo osób według mnie by tak robiło:/
kol.jeży33-łowienia na żywca nie zabrania Statut PZW tylko Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb PZW.Tym prykom z PZW należą się przeprosiny. Decyzję o zakazie połowu na żywca i pozyskania go za pomocą podrywki wprowadził Min.Rolnictwa.Po pewnym czasie zakaz połowu ryb na żywca przywrócono.Pozostawiono zakaz połowu na podrywkę gdyż jest ona sprzętem rybackim.Marny to wędkarz który nie potrafi złowić żywca.Łowienie na żywca ma nie wiele wspólnego z etyką.Wiadomo że każdy żywiec jest z góry przeznaczony na uśmiercenie.Osobiście jestem przeciwny przywróceniu połowu żywca na podrywkę.A to z tej prostej przyczyny-im więcej żywców w sadzyku tym częstsze zmiany na haczyku .Tym samym więcej uśmierconych ryb.
Zgadzam się! 1. Podrywka do nie sprzęt wędkarski, a rybacki! 2. "Im więcej żywców w sadzyku tym częstsze zmiany na haczyku" - nic nie trzeba dodawać. 3. Żywa ryba nie powinna być przynętą - nie wiem czy pływanie z kotwicą w grzbiecie jest przyjemne i bezbolesne. Jeżeli już mamy "coś" krzywdzić i ranić to róbmy to w stopniu absolutnie minimalnym! 4. Fakt, jeżeli ktoś ma problemy z pozyskaniem żywca na wędkę to nie wróżę mu zbyt wielkich sukcesów ;) 5. SPINNING, a nie czekanie aż ryba się zlituje i weźmie :D Spinning Panowie :p
Spróbujcie sobie połowić na spinning w łowisku, które jest w 3/4 pokryte metrową warstwą roślinności... Życzę powodzenia.. (w wyszarpywaniu zestawu z ,,dżungli"... Dlatego łowię kilka żywcy więcej, aby je częściej zmieniać i wtedy Kolego piotr0206 wracają po kilkunastu minutach do wody ŻYWE! A Ty pisaq łów na spininng...
Głównie drapieżnika łapie na spinning ale jeżeli chodzi o złapanie żywca to lekki sprzęcik czyli leciutki spławiczek og 1 do 1,5g chaczyk 14 albo 16 i do tego pinki i żywiec będzie
koledzy ja poprostu idem dzień wcześniej do ryboustwa i zamawiam sobie żywca .kosztuje mnie to pare złoty.np 100 sztuk żywca 20 złoty i niemuszem łapać na bata poprostu idem płacem i mam
Ja łowię na podrywkę na polnym stawie, który nie należy do pzw... ale należy pamiętać o umiarze! na jeden dzień jest nam potzrebne może 3-4 żywce... ja widziałem ludzi, którzy tyle ile złapie bierze np. 50 a i tak zużyje maks 5
czy ryba ma kotwicę w grzbiecie czy dwie w pysku to jej jedno wszystko. Uważam że zakaz łowienia na podrywkę jest na maksa głupi. Ci co mają zamiar nałowić na kotlety i tak nałowią podrywką. Natomiast Ci którzy chcą łowić zgodnie z przepisami muszą żywca kupować bądź siedzieć niekiedy 3 dni by pochwycić kilka płotek. Bez sensu i nie ma na to czasu. W podrywkę nie złowi się dużych okazów chyba że chorych bądź śniętych. Nie łowię zwykle na żywca bo nie przepadam ale będę bronił amatorów tej metody. Niech walczą o swoje. A gadanie że żywiec jest mało humanitarny też proponuję pominąć. Nie raz nie dwa złowiłem klenia tak iż jedną kotwiczkę miał w pysku a drugą niestety w oku. Tak się zdarza a to przecież tak humanitarny spinning.
zgadzam się j jerzym a co do regulaminu amatorskiego połowu ryb to niewiem czy minister rolnictwa ma jakiekolwiek powiązanie z wędkarstwem też myśle ze to są bzdurne przepisy uchwalone przez osoby niemające najmniejszego pojęcia co do łowienia na wędkę żywca to tak jak tyczkarze łowią cy ryby przedemną i wypuszczają rybki a obok mnie przepływały już śniete bo mały haczyk ryba połyka głeboko i co wtedy robi tyczkasz wyrywa go na wygrę i taką rybą okaleczoną wypuszcza pozdro
Podrywki przeważnie używa się jesienią kiedy brania drobnej ryby są sporadyczne lub nie ma wcale. Najlepiej ją stosowano w mniejszych zbiornikach gdzie łatwiej można było trafić na drobnicę . Kolega ,,rubin 44wr” dobrze wypowiedział się jak to zawodnicy dużej klasy odhaczają małe rybki na zawodach .Wiem coś o tym bo łowiłem durze ilości na zawodach i przy odhaczaniu liczy się czas a nie ostrożne odhaczanie. Zakaz używania jest nie zasadny bo i tak wędkarze nie przeginają pały . A co powiecie jeżeli w jesieni na stawach są odłowy i tej drobnicy jest tak dużo że workami okoliczni rolnicy biorą na skarmianie świń i to nie jest zabronione?
i właśnie oto chodzi słuszna uwaga powinni to przeczytać wszyscy kturzy sprzeciwiają się podrywki mam oczywiście chodzi tu o podrywkę metr na metr kłusownicy nie pochlebiać sobie kolego kaziu jasno przedstawiłeś sprawę i mam nadzieję ze wszyscy wezmą to pod uwagę kolego kaziu odemnie piątka za uświadomienie co niekturym kiedy można ten sprzęt używać pozdrawiam
A co by komu szkodziła podrywka o przekątnej poniżej 100cm? Chciałbym widzieć rybaka z takim gówienkiem, jak pozyskuje za jego pomocą ryby - ironicznie rzecz jasna......
Dura lex, sed lex.
Niemniej jednak uważam zakaz uzywania podrywki za kpine i głupotę górnego lotu.
Podrywka metr na metr to narzędzie rybackie? Kpiny ! Nawet Ci co łapią niby dla kota? to ile tego wyciągną ?, no chyba żeby ktoś kłusował , ale taki sam wie że szprotkami się nie naje . Bzdurny przepis , chała z całą resztą nie chcą się wycofać chyba dla prstiżu. Trzeba o tym dużo mówić , działać to problem zniknie jak z żywcem . A co do rybaków i ich odłowów to rzeczywiście drobnica idzie na tony i to wcale nie zpowrotem do wody tylko na przemiiał !.
Podrywka, czy będzie dla wędkarzy legalna, czy nie będzie, i tak zostanie użyta przez kłusola. Oni uzywaja wszystkiego co popadnie dla pozyskiwania ryb. Tylko jest jeden problem o którym warto wspomnieć.
Nasze władze nie mają najmniejszego wpływu na kłusowników, więc łatwiej jest zabronić np. uzywania podrywki tym, na których maja wpływ, czyli nam, wędkarzom.
Śmieszne, ale prawdziwe aż do bólu. A może raczej..... tragiczne?
Następna sprawa jest taka, że mała rybka z podrywki trafiająca do wody, będzie sobie zdrowiutko pykać, a ta bidula z haczyka.... no cóż. Trzeba mieć wyobraźnię, by o tym pomyśleć, czego nasze władze nie mają.
Jeżeli jesteś dobrym wędkarzem to nie powinieneś mieć problemu ze złapaniem żywca na wędkę troszkę cierpliwości kolego .Poświęć trochę czasu i wyluzuj z tym głebokim poważaniem PZW.Pozdro .
Złowienie zywca na spławiczek to nie jest problem. Przynajmniej ja takiego problemu nie mam. Natomiast mówiąc o podrywce, mam na myśli inne względy.
Żywiec z podrywki ma większą kondycję. Bywa, że taka rybka trzyma ducha dwa razy dłużej, niż ta z dziurawym pyskiem. Czylu można przypuszczać, że łowiąc na spławik, zużyję więcej małych rybek, niz jeśli bym je pozyskał za pomocą podrywki. 2+2= 4
statut PZW jest bezsensowny !!!
ja nie mam kiedy lowic zywca na splawik, a i tak biore tyle ile mi potrzeba a reszta wraca do wody
ludzie, tu chodzi o czas a nie o to ile wyciagne
wchodze do wody na kilka minut i po sprawie (np 10 sztuk) reszta do wody
siadam ze splawikiem i mecze sie godzine albo dluzej przy okazji kalecze ryby
gdzie tu sens i logika !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!???????????????????????????????
robie to samo tylko innym sposobem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
SZKODA SLOW I CZASU NA TAKA DYSKUSJE
PEWNIE ZARAZ USLYSZE LUB PRZECZYTAM.........NO KILL I TAK DALEJ
ILU Z Was PRZESTRZEGA PRZEPISY (BEZSENSOWNE) W 100% ????????
PEWNIE NIKT !!!!!!!!!!!!!!!!
ALE TAK FAJNIE SIE PISZE ZE JEST SIE OK I MOZNA INNYCH OBJECHAC ZE JEST ZLY,NIEDOBRY,KLUSOL itp !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zgadzam się z wami w stu %, tylko że od naszego gadania podrywka i tak nie wróci na salony wędkarskie, kiedyś była mowa właśnie o tym i wydawało mi się że od tego sezonu miało być przywrócone łowienie żywca na podrywkę,............. ale może prezydent ustawy nie podpisał, :).................. ale z haczyka czy z podrywki żywiec jest prawie taki, ale prawie robi wielką różnicę..............
Podrywka w/g ministerstwa jest narzędziem rybackim ale ministerstwo nie wie że rybacy nic o tym nie wiedzą.Mam zaprzyjaźnionego rybaka na Mazurach i kiedyś go zapytałem wyciągając podrywkę czy użyłby tego?Popatrzył z politowaniem i zapytał: "och......łeś???"Któryś z kolegów napisał że wejdzie i większa ryba,największą jaką przez lata udało mi się złowić to był krąp ok.20cm-no prawie na patelnię. Przepis o zakazie jest bzdurny i jakoś włócząc się nad Bugiem,Narwią czy Wisłą wiele razy widziałem rozłożoną podrywkę i nawet słowa nie powiedziałem co zdarza mi się jak widzę 3 czy 4 gruntówki.Któryś z kolegów napisał że jest za zakazem łowienia na żywca bo można na spining.Pewnie że można ale po co? Ja generalnie łowię na spina ale 1 czy 2 w roku wolę sobie rozpalić ognicho,walnąć swoje 100kg w fotelu wędkarskim i oprócz żywca postawić czy to DS czy spławik.A ze spinem to się trzeba nałazić,nogi bolą,plecy bolą,przez jakieś krzaczory i pokrzywy trzeba sie przedzierać ale.........tak jak napisałem wcześniej,ok.30dni w roku ze spinem,1-2 spławik i żywiec i kilka dni na Bałtyku.
W jaki sposób łowicie Koledzy żywca? Bo oficjalnie statut PZW zabrania nam używania podrywki w celu pozyskiwania żywca. (prawdę mówiąc mam to w du...żym poważaniu, bo żywiec łowiony podrywką jest o wiele wartościowszą przynętą na drapieżnika.
Nie inaczej jak na spławik. Lekki zestaw - spławik 1gr, haczyk 14(mniejszych nie używam!) i jazda...
Z tego co wiem nic nie stoi na przeszkodzie użyć jako żywca rybki złowionej metodą gruntową tudzież spinningową...
BYLE LEGALNIE, ZGODNIE Z PRAWEM ORAZ ETYKĄ
A jaka różnica czy na wędkę czy na podrywkę? W czym ryba złowiona na wędkę ustępuje tej skłusowanej?
Chyba tylko zaangażowaniem i "zużytym" talentem podczas pozyskiwania...
Na patelnie ryba złowiona prądem jest o wiele wartościowszym mięsem niż ta złowiona na wędkę - prawda to?
Legalnie i zgodnie z prawem to nas PZW bzyka... Jest różnica pomiędzy żywcem złowionym na wędkę, ponieważ z podrywki możesz wybrać takie ryby jakie są Ci potrzebne, a nie kaleczyć wszystkich. Ja też często łowię żywca na wędkę, ale w/g mnie powinniśmy mieć możliwość wyboru. Po prostu te stare pryki wZG PZW MAJĄNAS W D...!!
Mają nas tam gdzie nas mają - niestety.
Co nie zmienia faktu, że należy trzymać się przepisów.
Jest wiele przepisów, które uważam za bzdurne i bezsensowne, ale dopóki nie nastąpią zmiany to mam zamiar się ich trzymać.
ja łapię żywca na wędkę.A jeżeli podrywka miała by być legalna to dużo ludzi nie łapało by tylko żywców bo w podrywkę może wpaść również inna ryba.I taki wędkarz co bierze ryby wezmie wszystkie a nie będzie wybierał.Są ludzie którzy wypuscili by je ale dużo osób według mnie by tak robiło:/
kol.jeży33-łowienia na żywca nie zabrania Statut PZW tylko Regulamin
Amatorskiego Połowu Ryb PZW.Tym prykom z PZW należą się przeprosiny.
Decyzję o zakazie połowu na żywca i pozyskania go za pomocą podrywki
wprowadził Min.Rolnictwa.Po pewnym czasie zakaz połowu ryb na żywca
przywrócono.Pozostawiono zakaz połowu na podrywkę gdyż jest ona
sprzętem rybackim.Marny to wędkarz który nie potrafi złowić żywca.Łowienie
na żywca ma nie wiele wspólnego z etyką.Wiadomo że każdy żywiec jest
z góry przeznaczony na uśmiercenie.Osobiście jestem przeciwny przywróceniu
połowu żywca na podrywkę.A to z tej prostej przyczyny-im więcej żywców
w sadzyku tym częstsze zmiany na haczyku .Tym samym więcej uśmierconych
ryb.
piotr0206
Zgadzam się!
1. Podrywka do nie sprzęt wędkarski, a rybacki!
2. "Im więcej żywców w sadzyku tym częstsze zmiany na haczyku" - nic nie trzeba dodawać.
3. Żywa ryba nie powinna być przynętą - nie wiem czy pływanie z kotwicą w grzbiecie jest przyjemne i bezbolesne. Jeżeli już mamy "coś" krzywdzić i ranić to róbmy to w stopniu absolutnie minimalnym!
4. Fakt, jeżeli ktoś ma problemy z pozyskaniem żywca na wędkę to nie wróżę mu zbyt wielkich sukcesów ;)
5. SPINNING, a nie czekanie aż ryba się zlituje i weźmie :D Spinning Panowie :p
Spróbujcie sobie połowić na spinning w łowisku, które jest w 3/4 pokryte metrową warstwą roślinności... Życzę powodzenia.. (w wyszarpywaniu zestawu z ,,dżungli"... Dlatego łowię kilka żywcy więcej, aby je częściej zmieniać i wtedy Kolego piotr0206 wracają po kilkunastu minutach do wody ŻYWE! A Ty pisaq łów na spininng...
Przepraszam, zapomniałem dodać, że ja nie zbroję żywca za grzbiet TYLKO ZAWSZE ZA PYSZCZEK bo ten sposób w/g mnie jest bardziej humanitarny.
No i gitara ;)
PS. Dobrze, będę łowił na spinning.
Pozdrawiam
To łów sobie chłopaku, ja też lubię spiningować,ale ponad to wszystko przedkładam ODPOCZYNEK!! Idę spać.. Siemka!...
Głównie drapieżnika łapie na spinning ale jeżeli chodzi o złapanie żywca to lekki sprzęcik czyli leciutki spławiczek og 1 do 1,5g chaczyk 14 albo 16 i do tego pinki i żywiec będzie
koledzy ja poprostu idem dzień wcześniej do ryboustwa i zamawiam sobie żywca .kosztuje mnie to pare złoty.np 100 sztuk żywca 20 złoty i niemuszem łapać na bata poprostu idem płacem i mam
Ja łowię na podrywkę na polnym stawie, który nie należy do pzw... ale należy pamiętać o umiarze! na jeden dzień jest nam potzrebne może 3-4 żywce... ja widziałem ludzi, którzy tyle ile złapie bierze np. 50 a i tak zużyje maks 5
czy ryba ma kotwicę w grzbiecie czy dwie w pysku to jej jedno wszystko. Uważam że zakaz łowienia na podrywkę jest na maksa głupi. Ci co mają zamiar nałowić na kotlety i tak nałowią podrywką. Natomiast Ci którzy chcą łowić zgodnie z przepisami muszą żywca kupować bądź siedzieć niekiedy 3 dni by pochwycić kilka płotek. Bez sensu i nie ma na to czasu. W podrywkę nie złowi się dużych okazów chyba że chorych bądź śniętych. Nie łowię zwykle na żywca bo nie przepadam ale będę bronił amatorów tej metody. Niech walczą o swoje. A gadanie że żywiec jest mało humanitarny też proponuję pominąć. Nie raz nie dwa złowiłem klenia tak iż jedną kotwiczkę miał w pysku a drugą niestety w oku. Tak się zdarza a to przecież tak humanitarny spinning.
Myślę że wędkarz potrzebujący małych rybek na przynętę - powinien je umieć złowić za pomocą wędki . Podrywka to narzędzie rybackie i mało wędkarskie .
zgadzam się j jerzym a co do regulaminu amatorskiego połowu ryb to niewiem czy minister rolnictwa ma jakiekolwiek powiązanie z wędkarstwem też myśle ze to są bzdurne przepisy uchwalone przez osoby niemające najmniejszego pojęcia co do łowienia na wędkę żywca to tak jak tyczkarze łowią cy ryby przedemną i wypuszczają rybki a obok mnie przepływały już śniete bo mały haczyk ryba połyka głeboko i co wtedy robi tyczkasz wyrywa go na wygrę i taką rybą okaleczoną wypuszcza pozdro
Podrywki przeważnie używa się jesienią kiedy brania drobnej ryby są sporadyczne lub nie ma wcale. Najlepiej ją stosowano w mniejszych zbiornikach gdzie łatwiej można było trafić na drobnicę . Kolega ,,rubin 44wr” dobrze wypowiedział się jak to zawodnicy dużej klasy odhaczają małe rybki na zawodach .Wiem coś o tym bo łowiłem durze ilości na zawodach i przy odhaczaniu liczy się czas a nie ostrożne odhaczanie. Zakaz używania jest nie zasadny bo i tak wędkarze nie przeginają pały . A co powiecie jeżeli w jesieni na stawach są odłowy i tej drobnicy jest tak dużo że workami okoliczni rolnicy biorą na skarmianie świń i to nie jest zabronione?
i właśnie oto chodzi słuszna uwaga powinni to przeczytać wszyscy kturzy sprzeciwiają się podrywki mam oczywiście chodzi tu o podrywkę metr na metr kłusownicy nie pochlebiać sobie kolego kaziu jasno przedstawiłeś sprawę i mam nadzieję ze wszyscy wezmą to pod uwagę kolego kaziu odemnie piątka za uświadomienie co niekturym kiedy można ten sprzęt używać pozdrawiam
A co by komu szkodziła podrywka o przekątnej poniżej 100cm? Chciałbym widzieć rybaka z takim gówienkiem, jak pozyskuje za jego pomocą ryby - ironicznie rzecz jasna......
Dura lex, sed lex.
Niemniej jednak uważam zakaz uzywania podrywki za kpine i głupotę górnego lotu.
Podrywka metr na metr to narzędzie rybackie? Kpiny ! Nawet Ci co łapią niby dla kota? to ile tego wyciągną ?, no chyba żeby ktoś kłusował , ale taki sam wie że szprotkami się nie naje . Bzdurny przepis , chała z całą resztą nie chcą się wycofać chyba dla prstiżu. Trzeba o tym dużo mówić , działać to problem zniknie jak z żywcem . A co do rybaków i ich odłowów to rzeczywiście drobnica idzie na tony i to wcale nie zpowrotem do wody tylko na przemiiał !.
Podrywka, czy będzie dla wędkarzy legalna, czy nie będzie, i tak zostanie użyta przez kłusola. Oni uzywaja wszystkiego co popadnie dla pozyskiwania ryb. Tylko jest jeden problem o którym warto wspomnieć.
Nasze władze nie mają najmniejszego wpływu na kłusowników, więc łatwiej jest zabronić np. uzywania podrywki tym, na których maja wpływ, czyli nam, wędkarzom.
Śmieszne, ale prawdziwe aż do bólu. A może raczej..... tragiczne?
Następna sprawa jest taka, że mała rybka z podrywki trafiająca do wody, będzie sobie zdrowiutko pykać, a ta bidula z haczyka.... no cóż. Trzeba mieć wyobraźnię, by o tym pomyśleć, czego nasze władze nie mają.
Jeżeli jesteś dobrym wędkarzem to nie powinieneś mieć problemu ze złapaniem żywca na wędkę troszkę cierpliwości kolego .Poświęć trochę czasu i wyluzuj z tym głebokim poważaniem PZW.Pozdro .
kolego piokoz 40 tu chodzi o zywca pełno wartościowego a nie przepinanego z haka na hak
Tak jasne. Będę ganiał ze spławikiem po żabiokach 3 dni żeby złowić żywca i pójść na szczupaka na 2 godziny. Ehh...
Złowienie zywca na spławiczek to nie jest problem. Przynajmniej ja takiego problemu nie mam. Natomiast mówiąc o podrywce, mam na myśli inne względy.
Żywiec z podrywki ma większą kondycję. Bywa, że taka rybka trzyma ducha dwa razy dłużej, niż ta z dziurawym pyskiem. Czylu można przypuszczać, że łowiąc na spławik, zużyję więcej małych rybek, niz jeśli bym je pozyskał za pomocą podrywki. 2+2= 4
statut PZW jest bezsensowny !!!
ja nie mam kiedy lowic zywca na splawik, a i tak biore tyle ile mi potrzeba a reszta wraca do wody
ludzie, tu chodzi o czas a nie o to ile wyciagne
wchodze do wody na kilka minut i po sprawie (np 10 sztuk) reszta do wody
siadam ze splawikiem i mecze sie godzine albo dluzej przy okazji kalecze ryby
gdzie tu sens i logika !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!???????????????????????????????
robie to samo tylko innym sposobem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
SZKODA SLOW I CZASU NA TAKA DYSKUSJE
PEWNIE ZARAZ USLYSZE LUB PRZECZYTAM.........NO KILL I TAK DALEJ
ILU Z Was PRZESTRZEGA PRZEPISY (BEZSENSOWNE) W 100% ????????
PEWNIE NIKT !!!!!!!!!!!!!!!!
ALE TAK FAJNIE SIE PISZE ZE JEST SIE OK I MOZNA INNYCH OBJECHAC ZE JEST ZLY,NIEDOBRY,KLUSOL itp !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zgadzam się z wami w stu %, tylko że od naszego gadania podrywka i tak nie wróci na salony wędkarskie, kiedyś była mowa właśnie o tym i wydawało mi się że od tego sezonu miało być przywrócone łowienie żywca na podrywkę,............. ale może prezydent ustawy nie podpisał, :).................. ale z haczyka czy z podrywki żywiec jest prawie taki, ale prawie robi wielką różnicę..............
miało być, prawie taki sam........:)
Podrywka w/g ministerstwa jest narzędziem rybackim ale ministerstwo nie wie że rybacy nic o tym nie wiedzą.Mam zaprzyjaźnionego rybaka na Mazurach i kiedyś go zapytałem wyciągając podrywkę czy użyłby tego?Popatrzył z politowaniem i zapytał:
"och......łeś???"Któryś z kolegów napisał że wejdzie i większa ryba,największą jaką przez lata udało mi się złowić to był krąp ok.20cm-no prawie na patelnię.
Przepis o zakazie jest bzdurny i jakoś włócząc się nad Bugiem,Narwią czy Wisłą wiele razy widziałem rozłożoną podrywkę i nawet słowa nie powiedziałem co zdarza mi się jak widzę 3 czy 4 gruntówki.Któryś z kolegów napisał że jest za zakazem łowienia na żywca bo można na spining.Pewnie że można ale po co?
Ja generalnie łowię na spina ale 1 czy 2 w roku wolę sobie rozpalić ognicho,walnąć swoje 100kg w fotelu wędkarskim i oprócz żywca postawić czy to DS czy spławik.A ze spinem to się trzeba nałazić,nogi bolą,plecy bolą,przez jakieś krzaczory i pokrzywy trzeba sie przedzierać ale.........tak jak napisałem wcześniej,ok.30dni w roku ze spinem,1-2 spławik i żywiec i kilka dni na Bałtyku.