zostałem ukarany przez Policję mandatem i myślę że raczej nie słusznie troszkę ponieważ moim zdaniem nie było to jakieś poważne wykroczenie. A więc to było tak: łowiłem ryby na Wiśle w Warszawie ze szwagrem on mił żucone 2 gruntówki ja jedną na grunt a drugą na spławik w zatoczce, widziałem że szczupak gania drobnicę przy samym spławiku i nic nie brało i po tym jak żucił mi się na spławik przezbroiłem wędkę na spining (z woblerem) żuciłem około 3 razy ale nie złapał się więc położyłem spining z boku i dalej pilnowałem gruntu. Po kilku nastu minutach podpłyneła Policja i po sprawdzeniu Kart, Policjant ośwadczył że zostanę ukarany mandatem w wysokości 50 zł za nie prawidłowe łowienie ryb które widzieli przez rolnetkę z łodzi (spiningowanie i łowienie na grunt jednocześnie) oczywiście przyznajłem się ale też prubowałem się jakoś wytłumaczyć po czym Policjant rozejrzał się i stwierdził " widzę że ma pan dobry sprzęnt i jest pan dobrym wędkarzem więć ukaram pana"(coś w tym stylu brzmiała jego wypowiedź) oczywiście przyznaję popełniłem wykroczenie ale czy jak bym łowił na kij z wierzby z przywiązaną żyłką to nie dostał bym mandatu.
Mandat mały wiec nie ma o co płakać sko popełniłeś wykroczenie... gorzej jakbyś nie popełnił występku.... a skoro uwarzałeś ze mandat nie słuszny trzeba było go nie podpisywać... i nie ma tu znaczenia czy wedka z drutu czy z patyka...
To i tak policjant potraktował Cię pobłażliwie , bo za takie wykroczenie mandat wynosi w taryfikatorze 100 złotych ...........a policjant na pewno jest wędkarzem i zobaczył Twój sprzęt i go po prostu pochwalił ...........to wszystko ...Jurek .
Wykroczenie ... kzademu się mogło zdarzyć. Dziwi mnie troche zachowanie pana policjanta. owszem chciał się zachować jak człowiek i zwrócił uwagę na jakośc twojego sprzetu a co za tym idzie twoją majętność ale... nie zwrócił uwagi na to ze ci z niezbyt dobrym spreztem to zazwyczj kłusole bo wędkarz nawet jak biedny to o sprzęt zadba i jako taki bedzie miał a kłusolowi to obojetnie ,byle by mocna wędka i zyła 0,40 mm i jest dobrze. Tak więc sądzę ze policjant chciał dać Ci do zrozumienia ze jest z niego poczciwy człowiek i biednych nie kara ale czy takie podejście aby na pewno jest słuszne...?
Skoro sie rozglądał, to w łapę chciał ze 2dyszki, a że kolega nie zajarzył, to dostał 5dyszek w plecy:-)). Od kiedy to Policja się takich szczegółów czepia? Nie mieli co robić to podpłynęli.
Jakieś 4-5lat temu u nas złapali chłopaka, też Policja Wodna, łowił na wędki normalnie, miał papiery na łódkę, wszystko było cacy. No ale łódkę miał pożyczoną od kolesia, a w schowku na dziobie w jakiejś starej torbie leżała sobie równie stara, porwana i ogólnie nie nadająca się do użytku "firanka", chyba drygawica, czy coś, taka 5x2m. No i jak się chłopaki w mundurach zapalili do działania, od razu chłopaka na hol, na komisariat, żadne tłumaczenia, bo już za same posiadanie takiego sprzętu możesz wyłapać "pajdę", obrączki, ogólnie procedura jak przy ujęciu groźnego bandyty, przesłuchanko, itd.... no i chłopak przyznał się, że kłusował, choć tego nie robił w życiu i nie miał o tym pojęcia. Nad tym zaważyła przynależność społeczna, bo chłopak był z biednej rodziny, brat w więzieniu, ojciec już dawno się zapił, czyli ot taka "mała" patologia, do szkoły zdarzało mu się nie chodzić, wywiad środowiskowy i opinie tzw. "biegłych" zrobiły swoje. A żeby było śmieszniej wyrok brzmiał: 10m-cy w zawiasach na 2lata i 3 tysiące zł dla Spółdzielni Rybackiej "Certa" w Szczecinie jako pokrycie wyrządzonych szkód. Fajnie? Ciekawe skąd tu wziąć na karę? Może nauczyć się kłusować w odwecie i szybko to zarobić? Przecież i tak Cię za takiego mają...
Wstawiliśmy się za chłopakiem z kolegami, podzwoniliśmy do różnych ludzi, każdy kogoś tam zna, ale cofnąć się tego nie dało. Dobrze, że udało się uzbierać kasę.
Według mnie nie słusznie cie okarali policja szuka tylko pretekstu żeby zarobić ale następnym razem uważaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!pozdrowienia
Według mnie Twoje zachowanie naruszyło co najwyżej ograniczenie wyszczególnione w paragrafie 5 ust. 2 Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb stanowiące, iż przy połowie metodą spinningową lub trolingową wolno używać tylko jednej wędki uzbrojoną w jedną przynętę sztuczną (choć przy bliższej analizie i to naruszenie w opisanym przez Ciebie wypadku może wydać się dyskusyjne), natomiast de facto nie doszło do naruszenia przepisu ustawowego, tj. przepisu art. 8 ust. 1 pkt 11, który zabrania połowu więcej niż dwiema wędkami jednocześnie. Przepis ten nie precyzuje o jakie wędki chodzi, może to być zatem jedna wędka gruntowa i jedna spinningowa. W polskim porządku prawnym wykroczeniem jest tylko czyn zabroniony pod groźbą kary PRZEZ USTAWĘ (patrz art. 1 kodeksu wykroczeń) a nie przez regulamin, statut czy jakikolwiek inny akt organizacji działającej w oparciu o przepisy prawa o stowarzyszeniach. Ustawy nie naruszyłeś (bo ona zabrania jedynie połowu przy użyciu trzech i więcej wędek nie precyzując bliżej o jakie wędki chodzi), więc do wykroczenia nie doszło, a zatem nie było podstaw prawnych do nałożenia mandatu karnego; w takiej sytuacji możnaby (należałoby) odmówić przyjęcia mandatu karnego, żądając skierowania sprawy na drogę postępowania przed sądem grodzkim, tam zaś doszłoby do wydania orzeczenia uniewinniającego, gdyż sądy powszechne badają zgodność - niezgodność danego czynu z normami ustaw i wydanych na ich podstawie rozporządzeń, a nie z przepisami aktów wewnątrzorganizacyjnych. Oczywiście pozostaje kwestia naruszenia regulaminu PZW (paragraf 5 ust. 2 RAPR), za które grozi Ci sąd koleżeński i możliwość wymierzenia jednej z kar przewidzianych w statucie PZW, a niektóre z nich są całkiem dolegliwe, np. pozbawienie możliwości wędkowania na wodach PZW do 2 lat, o wykluczeniu ze struktur związku nie wspominając. Przepraszam, że tak trochę lopatologicznie, ale obawiam się, że prawnicy na tym forum to zdecydowana mniejszość, stąd też taki a nie inny styl wypowiedzi.
PS Doświadczenie zebrane na tym portalu (zwłaszcza w ramach dyskusji o rejestrach połowów amatorskich) uczy, że zaraz być może odezwą się (co niektórzy) Koledzy "uczeni w prawie", którzy zaczną mnie pouczać, że się mylę, że Oni wiedzą lepiej, wiedzą swoje, że u nich w okręgu jest inaczej itp. Choć korci mnie w tym miejscu by w stosunku do Nich zaserwować pewną złośliwość, to poprzestanę jednak tylko na neutralnej sugestii a raczej prośbie (bo i tak widzę, że na tym forum poziom kultury wypowiedzi niektórych forumowiczów najogólniej rzecz ujmując przygnębia) A mianowicie mam prośbę, by przed próbą jakiegokolwiek pouczania (na które zwykle jestem dość otwarty) mnie o mojej ignorancji i aberacji w dziedzinie znajomości "prawa wędkarskiego" sami sięgnęli do stosownych aktów prawnych zwłaszcza do ustawy o rybactwie śródlądowym i rozporządzeń wykonawczych, gdyż to dopiero jest warunkiem sine qua non jakiejkolwiek polemiki w tej dziedzinie, sama pobieżna i wyrywkowa znajomość RAPR czy pouczeń zawartych na okładkach (pierwszych stronach) rejestrów połowów, to stanowczo za mało. Aha - w żadnym razie proszę nie traktować tego postu jako próby nakłaniania kogokolwiek do naruszania RAPR, nawet jeśli takie naruszenie nie znajduje swego odpowiednika w prawie powszechnie obowiązującym w postaci stosownego wykroczenia. Każdy bowiem wędkujący na wodach PZW, tym bardziej członek PZW, niezależnie od obowiązku przestrzegania prawa ma ogólnoludzki i etyczny obowiązek przestrzegania norm stowarzyszenia, do którego należy. pozdr. wszystkich
mnie osobiscie takie akcje funkcjonariuszy mocno denerwują.niech zaczną łapać prawdziwych kłusowników,ktorzy po pierwsze nie opłacają kart! a po drugie łowią co chcą, kiedy chcą,na co chcą i biorą wszystko jak leci.co to za polityka?my wędkarze na swoje hobby wydajemy nie małe pieniądze, same opłaty też nie są małe,a nasze wody są słabo zagospodarowane i nie bardzo mamy gdzie porządnie połowic,chociazby tak jak mogą skandynawowie.tylko im pozazdrościc!Panowie ze Straży Rybackich i innych formacji zacznijcie łapac prawdziwych kłusowników ,a nie normalnych wędkarzy!!!pozdrawiam
Jeśli popełnił wykroczenie to kara się należy . Policja ściga zarówno przestępców jak i sprawców wykroczeń.Jeśli wykroczenie popełnia wędkarz to dlaczego nie ma być ukarany.Czy Kowalski bez karty wędkarskiej jest gorszy od Nowaka który ją ma jeśli dopuszczają się wykroczeń?
W myśl prawa każde wykroczenie trzeba udowodnić i udokumentować,a przez lornetkę to mundurowi nad Wisłą mogą sobie ptaszki pooglądać.Dałeś się zastraszyć Kolego,pozdrawiam maksymilian 42
oj i tu kol ...maksymilian42... może być w błędzie. Tak często przebiegają kontrole i u nas.
Czają z krzaków, a później podchodzą i mówią że pan wędkował nieprzepisowo i nie ma wytłumacznia jest ich 3 i lipa. Chyba tak wszędzie jest coś mi się widzi.
Np: mandaty za palenie fajki podczas kierowania pojazdem. Przecież jak podeszli to już nie palisz ale widzieli że paliłeś jak się wytłumaczyć. Jesteś beż szans.
Maksymilianie 42 Cóż za różnica czy mundurowi widzą przez lornetkę, czy z metrowej odległości na własne oczy? Widzieli to widzieli, a że mieli rację to mandat wlepili.
tylko łowiąc metodą spławikową lub gruntową można używać dwóch wędzisk .... i jest to w regulaminie także kolego krisskowron nie wprowadzaj ludzi w błąd !! "Przepis ten nie precyzuje o jakie wędki chodzi, może to być zatem jedna
wędka gruntowa i jedna spinningowa."
uwierz mi że na 100% obserwowali was z daleka i zauważyli że łowisz nie zgodnie z RAPR ... wiem bo nie raz widziałem jak policja wodna czai się się gdzieś i sobie ogląda sytuacje nad wodą :P
a właśnie mam takie pytanie WOPR może przeprowadzić kontrole ;P?? kiedyś sobie siedziałem na pomostku na rzece i podpłynął do mnie wopr i się spytali o karte :D
Przy połowie na spinning inne wędki z wody i to wszystko! W innym wypadku taka przyjemność kosztuje 50 czy 100zł. Przepis to przepis i należy go przestrzegać. Jak wiadomo łowienie na spinning nie jest metodą stacjonarną. Nie ma możliwości zatem aby przypilnować pozostawionej gruntówki. Kolejny przepis jasno mówi, że wędek nie pozostawia się bez nadzoru i tu mógł ci wlepić drugi mandat:) Także nie był złym policjantem pomijając to co rzekomo Ci mówił w moim mniemaniu postąpił słusznie acz łagodnie. Pozdrawiam :)
Mandat słuszny, szkoda tylko że trafiło na wędkarza a nie na kłusownika tak jak pisze darekl dla Policjantów taka forma służby jest wygodniejsza a w raportach sztuka jest sztuka.
podobna sytuacja jest na drogach jak policja robi łapanki na nietrzeźwych uczestników ruchu drogowego kogo wtedy najłatwiej złapać? oczywiście kolesia na rowerze bo nie ucieknie , za dużo nie powie dmuchnie wypisze i mandat a najczęsciej sprawa trafia do sądu.i tak mamy coraz lepsze statystyki w wyłapywaniu pijaków na drodze a ja jadę sobie na ryby rowerkiem wypiłbym sobie piwo może dwa ale strach się bać.posprzątaj po sobie , po innych bo prawie zawsze śmietnik na łowisku, najlepiej jak cos zlapiesz to wypuść a taki kłusownik z nas się śmieje i kto tu jest normalny?
zostałem ukarany przez Policję mandatem i myślę że raczej nie słusznie troszkę ponieważ moim zdaniem nie było to jakieś poważne wykroczenie. A więc to było tak: łowiłem ryby na Wiśle w Warszawie ze szwagrem on mił żucone 2 gruntówki ja jedną na grunt a drugą na spławik w zatoczce, widziałem że szczupak gania drobnicę przy samym spławiku i nic nie brało i po tym jak żucił mi się na spławik przezbroiłem wędkę na spining (z woblerem) żuciłem około 3 razy ale nie złapał się więc położyłem spining z boku i dalej pilnowałem gruntu. Po kilku nastu minutach podpłyneła Policja i po sprawdzeniu Kart, Policjant ośwadczył że zostanę ukarany mandatem w wysokości 50 zł za nie prawidłowe łowienie ryb które widzieli przez rolnetkę z łodzi (spiningowanie i łowienie na grunt jednocześnie) oczywiście przyznajłem się ale też prubowałem się jakoś wytłumaczyć po czym Policjant rozejrzał się i stwierdził " widzę że ma pan dobry sprzęnt i jest pan dobrym wędkarzem więć ukaram pana"(coś w tym stylu brzmiała jego wypowiedź) oczywiście przyznaję popełniłem wykroczenie ale czy jak bym łowił na kij z wierzby z przywiązaną żyłką to nie dostał bym mandatu.
Widzę tutaj tylko rozważania słusznie czy nie słusznie . Myślę że te wątpliwości powinien rozwiać nasz wędkarski regulamin (polecam dogłębną lekturę) który mówi jasno: "W czasie połowu ryb na przynęty naturalne zabrania się
równoczesnego łowienia metodami spinningową lub muchową." oraz "Łowiąc ryby metodą spinningową lub trollingową wolno używać jednej
wędki, uzbrojonej w jedną przynętę sztuczną." . Biorąc kwotę mandatu , policjant potraktował Cię i tak ulgowo .
No to drogi kolega nie zna lub nie stosuje się do postanowień regulaminu . Policjant miał rację ponieważ łowiłeś ryby nie prawidłowo (spining + grunt) . Powinieneś wiedzieć jakie konsekwencje Ci za to grożą . Świadomie złamałeś regulamin . Nie mam zamiaru moralizować bo nie taki jest mój cel , ale jeśli już jest jakiś regulamin to go szanujmy . Albo grunt albo spining . Zawsze też mogłeś wędkę uzbroić żywcem i policja mogła by cię cmoknąć .
trzeba była w zaparte mówić, że wędka z gruntem nie była zarzucona w tym samym czasie co spinning...
spinning teraz leży obok a grunt zarzucony wszystko jest legalnie...
a jak mają jakieś ale to niech Ci udowodnią, że tak nie było
bo to oni muszą Ci udowodnić wykroczenie, a nie Ty niewinność - najlepiej zdjęcia
Szwagier mógł powiedzieć potwierdzam i nie ma tematu Psy odpływają i koniec gadki
Widzisz tak to jest człowiek uczciwy w tych czasach najbardziej cierpi bo jakis pies chciał pokazać kim on nie jest
Pamiętaj wypieraj się wszsytkiego nast razem
jak wiesz, że ci nie udowonią
pozdrawiam
Widzę że na portalu zaczyna się już pomoc jak unikać odpowiedzialności za złamanie przepisów. Mam propozycję dla Administracji na nowy Topik forum.
JAK UNIKNĄĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI
RAPR został złamany i mandat się należał tak jak psu kość. A czy kontrolujący widzieli to z metra czy ze 100 metrów nie ma żadnego znaczenia, tak jak i to czy rzucił raz czy 10 razy.
Jeżeli wędkarzy którzy biorą ryby zgodnie z RAPR można nazywać mięsiarzami na tym i innych portalach, tak samo wędkarzy łamiących RAPR można nazwać kłusownikiem.
robocik proszę Cię nie rozmieszaj mnei takimi moralnymi gadkami
złowionych ryb nie zabieram nigdy do domu zawsze wracaja do wody
nie nazywaj mnie kłusownikiem
powiedziałem tylko chłopakowi, który chciał sobie porzucać pare razy co ma mówic psom
jak ty ulegasz kazdemu kto Cię zastraszy to powodzenia
dałem mlodemu wskazówke a co zrobi to jego sprawa
wracając do kłusowników to uwierz mi , że nie siedza na portalu tylko całymi dniami wyjmują ryby
ich sprawa nie popieram
ale Ty i te twoje biedne gadki i stawanie w obronie przyrody - podkreślam niby w obronie przyrody
chcesz komuś sie przypucować i wejsc w tyłek
sorry nie kumam takich mędrców jak ty
pozdro dla ziomków
Wybacz ale twoje tłumaczenie do mnie nie przemawia .Tym tekstem dajesz przyzwolenie do łamania prawa . Tylko powiedz mi na koniec , po co Ci w takim razie karta wędkarska z regulaminem do którego zalecasz się nie stosować . Co do kłusownictwa , to nie mówiłem że nim jesteś . Ty sam się tak nazwałeś .
Za tego typu wykroczenie, powinno się tylko upominać, ale nasza policja na darmo się nie rusza.
Czytałem w prasie wędkarskiej list od gościa który dostał mandat za "połów na trzy wędki" gdzie na trzeciej był marker. Na nic tłumaczenie że to tylko do oznaczenie łowiska. Są trzy wędki??? Są...
Druga historia o której czytałem to gość na łódce w kombinezonie pływającym. Dostał mandat za brak kapoka. Tu akurat przepisy nie nadążają za technologią. Gość tłumaczył że to Fladen, że ma certyfikat SOLAS, że w razie czego ochroni go przed hipotermią (co się naprawdę może przydać na jesiennych łowach) w przeciwieństwie do kapoka - złamał przepis?? Złamał...
Ta druga historia przypomniała mi o przygodzie mojego dobrego kolegi, który jadąc rowerem, spotkał kolegów. Wypili trzy piwka, więc on na rower juz nie wsiadł, tylko go prowadził... Ale co mówią przepisy??? Zabrania sie prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu... Dostał 200... Do dzisiaj mi powtarza że jak idzie z rowerem po piwku i widzi policję to bierze rower na ramie i go niesie.
Najpierw niech zaczną myśleć Ci którzy są uprawnieni do kontroli. Tak jak przedmówcy pisali - takiego co ma kartę łatwiej złapać, a jak mamy juz człowieka to paragraf się znajdzie. Ludzie jak usłyszą że można odmówić przyjęcia mandatu i sprawa zostanie skierowana do sądu grodzkiego to wolą zapłacić bo póki co sądy nam sie nie kojarzą ze sprawiedliwością.
Podsumowując, bardzo trafne są opinie kolegi Krisskowron, i tak jak przewidział pojawiły sie glosy ludzi mylących RAPR z ustawą o rybactwie śródlądowym Art. 8. 1. który mówi: zabrania się połowu ryb:
11) więcej niż dwiema wędkami jednocześnie, a w wypadku ryb
łososiowatych i lipieni - więcej niż jedną wędką,
Link:http://www.psr.podlasie.pl/akty.html#ustawa
Chciałbym wiedzieć czy Ci którzy oklaskiwali słuszność tej kary, nigdy np. nie zapuścili się na mniej niż 50 mtr od tam lub innych urządzeń piętrzących wodę??? Lub nie podpadli pod inny paragraf???
Tak, tak drodzy państwo, na was też sie może znaleźć jakiś przepis.
no i jak tu być dobrym człowiekiem jak władza ma to daleko w d....i tylko szuka pretekstu żeby nas ukarać.A jeszcze lepiej że nie mamy na swoją obronę nic.Czepiają się błahostek bo tak łatwiej i szybciej a jak coś poważniejszego to już inna procedura i już się chłopakom nie chce.A nie daj bug jak byś próbował się bronić to wtedy im coś się przestawia i mandacik gotowy. Pozdrawiam.
Za tego typu wykroczenie, powinno się tylko upominać, ale nasza policja na darmo się nie rusza.
Czytałem w prasie wędkarskiej list od gościa który dostał mandat za "połów na trzy wędki" gdzie na trzeciej był marker. Na nic tłumaczenie że to tylko do oznaczenie łowiska. Są trzy wędki??? Są...
Druga historia o której czytałem to gość na łódce w kombinezonie pływającym. Dostał mandat za brak kapoka. Tu akurat przepisy nie nadążają za technologią. Gość tłumaczył że to Fladen, że ma certyfikat SOLAS, że w razie czego ochroni go przed hipotermią (co się naprawdę może przydać na jesiennych łowach) w przeciwieństwie do kapoka - złamał przepis?? Złamał...
Ta druga historia przypomniała mi o przygodzie mojego dobrego kolegi, który jadąc rowerem, spotkał kolegów. Wypili trzy piwka, więc on na rower juz nie wsiadł, tylko go prowadził... Ale co mówią przepisy??? Zabrania sie prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu... Dostał 200... Do dzisiaj mi powtarza że jak idzie z rowerem po piwku i widzi policję to bierze rower na ramie i go niesie.
Najpierw niech zaczną myśleć Ci którzy są uprawnieni do kontroli. Tak jak przedmówcy pisali - takiego co ma kartę łatwiej złapać, a jak mamy juz człowieka to paragraf się znajdzie. Ludzie jak usłyszą że można odmówić przyjęcia mandatu i sprawa zostanie skierowana do sądu grodzkiego to wolą zapłacić bo póki co sądy nam sie nie kojarzą ze sprawiedliwością.
Podsumowując, bardzo trafne są opinie kolegi Krisskowron, i tak jak przewidział pojawiły sie glosy ludzi mylących RAPR z ustawą o rybactwie śródlądowym Art. 8. 1. który mówi: zabrania się połowu ryb:
11) więcej niż dwiema wędkami jednocześnie, a w wypadku ryb
łososiowatych i lipieni - więcej niż jedną wędką,
Link:http://www.psr.podlasie.pl/akty.html#ustawa
Chciałbym wiedzieć czy Ci którzy oklaskiwali słuszność tej kary, nigdy np. nie zapuścili się na mniej niż 50 mtr od tam lub innych urządzeń piętrzących wodę??? Lub nie podpadli pod inny paragraf???
Tak, tak drodzy państwo, na was też sie może znaleźć jakiś przepis.
Pozdrawiam
Jak to fajnie wybierać sobie przepisy, raz RAPR raz Ustawa Ciekawe co byś powiedział będąc z żonką na rybach i razem łowicie, Ty na jedną wędkę a żona na drugą i w czasie kontroli żona jest ukarana mandatem przez PSR za brak karty wędkarskiej.
Wybacz ale twoje tłumaczenie do mnie nie przemawia .Tym tekstem dajesz przyzwolenie do łamania prawa . Tylko powiedz mi na koniec , po co Ci w takim razie karta wędkarska z regulaminem do którego zalecasz się nie stosować . Co do kłusownictwa , to nie mówiłem że nim jesteś . Ty sam się tak nazwałeś .
wybaczam heheheh
chlopak ma pewnie 15 lat i chcial nowego wobka czy blaszke wyprobować, a Ty go osądzasz, i ciśniesz w niego zamiast bronić wędkarza, który na pewno nie miał złych intencji.
a wiem, że pies mógł go upomnieć, usmiechnąć sie i odpłynąć
oki mamy karty wszyscy nie wiem po co i tak to wszystko to pic na wode-chore porozumienia, niedociągnięcia i ściema- większość przepisów jak i tak ryb nie zabieram, wypuszczam żeby za rok lub dwa wrócić i powalczyć z tą samą rybką ale większą
myśle, że większość z nas tak robi
a kłusownik nei będzie wyrabiał kart wędkarskich i srał się z przepisami
mlody wtopił, że się nei postawił psom - tyle
pozdro dla wedkarzy - "lapię i wypuszczam, daję jej szansę żeby za kilka lat wrócić i powalczyć"
Naszym moralnym obowiązkiem jest pouczyć tego młodego człowieka za złamanie RAPR-u co czynimy. Każdy kto łamie przepisy powinien być ukarany według taryfikatora. To nie istotne czy świadomie czy nie świadomie. Jak się nie czyta regulaminu to inaczej się człowiek nie nauczy jak poprzez płacenie mandatów. Policjant postąpił słusznie wypisując mandat. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do słuszności paragrafu to już inna sprawa. Ale każdy szanujący się policjant nie może być przekupny czy pobłażliwy a każdy szanujący obywatel powinien powziąć odpowiedzialność za złamanie prawa. Proste no nie koledzy?
Ziom7 Służby mundurowe to nie jakieś bezmyślne zwierzęta, a nazywasz ich psami. Przedstawiasz myślenie typowe dla wielu Polaków. Za których niestety muszę się wstydzić. Zrobicie wszystko żeby ominąć jakieś zasady czy prawa. Przez takich kombinatorów mamy jak mamy.
chlopak ma pewnie 15 lat i chcial nowego wobka
czy blaszke wyprobować, a Ty go osądzasz, i ciśniesz w niego zamiast
bronić wędkarza, który na pewno nie miał złych intencji.
a wiem,
że pies mógł go upomnieć, usmiechnąć sie i odpłynąć
oki mamy karty
wszyscy nie wiem po co i tak to wszystko to pic na wode-chore
porozumienia, niedociągnięcia i ściema- większość przepisów jak i tak
ryb nie zabieram, wypuszczam żeby za rok lub dwa wrócić i powalczyć z tą
samą rybką ale większą
myśle, że większość z nas tak robi
a
kłusownik nei będzie wyrabiał kart wędkarskich i srał się z przepisami
mlody
wtopił, że się nei postawił psom - tyle
pozdro dla wedkarzy -
"lapię i wypuszczam, daję jej szansę żeby za kilka lat wrócić i powalczyć"
Ale nikt temu koledze nie bronił testować blaszki czy wobka . Tylko wpierw trzeba było zwinąć gruntówki . A jeżeli ktoś nie może się zdecydować na metodę łowienia "bo akurat bił szczupak" i przy okazji łamie prawo to musi się liczyć z konsekwencjami . A tak na marginesie ja też wypuszczam to co złapię , ale nie zwalnia mnie to od przestrzegania regulaminu .
Wybacz ale twoje tłumaczenie do mnie nie przemawia .Tym tekstem dajesz przyzwolenie do łamania prawa . Tylko powiedz mi na koniec , po co Ci w takim razie karta wędkarska z regulaminem do którego zalecasz się nie stosować . Co do kłusownictwa , to nie mówiłem że nim jesteś . Ty sam się tak nazwałeś .
wybaczam heheheh
chlopak ma pewnie 15 lat i chcial nowego wobka czy blaszke wyprobować, a Ty go osądzasz, i ciśniesz w niego zamiast bronić wędkarza, który na pewno nie miał złych intencji.
a wiem, że pies mógł go upomnieć, usmiechnąć sie i odpłynąć
oki mamy karty wszyscy nie wiem po co i tak to wszystko to pic na wode-chore porozumienia, niedociągnięcia i ściema- większość przepisów jak i tak ryb nie zabieram, wypuszczam żeby za rok lub dwa wrócić i powalczyć z tą samą rybką ale większą
myśle, że większość z nas tak robi
a kłusownik nei będzie wyrabiał kart wędkarskich i srał się z przepisami
mlody wtopił, że się nei postawił psom - tyle
pozdro dla wedkarzy - "lapię i wypuszczam, daję jej szansę żeby za kilka lat wrócić i powalczyć"
nara
I najlepiej jest się chwalić niewymiarowymi szczupakami łowionymi w kwietniu, jeżeli RAPR mówi wyraźnie co należy zrobić po złapaniu ryby będącej w Okresie Ochronnym. Zdjęcie zrobione Nokią E66 2 kwietnia 2010. Plik zdjęcia EXIF nie kłamie. Tym bardziej że było to robione aparatem z komórki. Pewnie też Ci wolno łowić ryby w okresie ochronnym, bo przecież jesteś etycznym wędkarzem i je wypuszczasz.
Panowie , nie dyskutujmy z nim bo on jest "niereformowalny" . No cóż tacy też są na świecie . Jego może kiedyś oceni policja . I będzie miał dwa wyjścia , przyjąć mandat albo postawić się "psom" i przyjąć wniosek do sądu grodzkiego . Ewentualnie jest jeszcze trzecie wyjście , dać "psom" w łapę i przyjąć z pokorą wyrok za usiłowanie wręczenia łapówki .
Tak właściwie to nie popieram ani zioma ani nikogo innego. Każdy na forum gada C&R i wgl . Ze trzeba zmienic swiat a tak naprawde to takie babci sranie bo i tak nic nie robi. No może nieliczni. Pozdro ; ) .
Kari i o to chodzi - mógł pobajerować bo policja to też ludzie masz racje i cała gadka się o to rozchodzi, a wracając do tematu kto jest reformowany lub nie to robociku w tych czasach, żeby udowodnić chęć wręczenia/brania łapówki to nie jest takie proste.
za dużo tv - faktów i tym podobnyc programów
wszystkie sprawy polityków są nagłaśniane, ale oni i tak są bezkarni i nikt im nic nie zrobi
ŁAPÓWEK NIE BIORĘ, NIE DAJĘ, ale nie mam problemów z komunikacją i z ludźmi można się dogadać (nie koniecznie łapówkami), w ostateczność powtarzam w ostateczności zapłacić mandat, który jest groszową sprawą.
nie raz mnie policja złapałą i mimo wykroczeń nie robili problemów - trzeba gadać i kombinować
dlatego to chciałem młodemu przekazać i wędkując jak spotkałbym się z taka sytuacją to na pewno młodemu pomógłbym a nie srał na niego jak większość z was, która recytuje przepisy, których i tak nie rozumie...
poza tematem to z wykształcenia jestem prawnikiem i czytanie przepisów ze zrozumieniem nie sprawia mi problemów, ale życie jest troszkę inne to nie przepisy-ramy ograniczające nasze możliwości
Trzeba gadać , ale nie kombinować !!! Bo jedno wyklucza drugie !!! I weź mnie nie rozśmieszaj , z ciebie taki prawnik jak z koziej d..py trąba . Świadczy o tym chorobliwa mania omijania prawa , styl twoich wypowiedzi oraz to jak nazywasz policjantów w swoich wypowiedziach . Prawnik , hehe , toś mnie rozbawił :D hehehe . Prawnik , ale chyba z hip-hopowej subkultury (nie mam nic do hip-hopa jako muzyki ,tylko do zachowań niektórych ludzi) .
Prawnik z wykształcenia:) Jaja jak berety. Znam nie jednego prawnika i w swoich wypowiedziach wiele różnią się od Ciebie. Po pierwsze, piszą bez błędów. Po drugie, nie używają w rozmowach słów: pies - jako określenie człowieka", "srać się" " wtopić" " się sfrajerowałeś" "przypucować i wejść w tyłek" Można by długo wymieniać. Trochę się rozmarzyłeś z tym wykształceniem:)
Trzeba gadać , ale nie kombinować !!! Bo jedno wyklucza drugie !!! I weź mnie nie rozśmieszaj , z ciebie taki prawnik jak z koziej d..py trąba . Świadczy o tym chorobliwa mania omijania prawa , styl twoich wypowiedzi oraz to jak nazywasz policjantów w swoich wypowiedziach . Prawnik , hehe , toś mnie rozbawił :D hehehe . Prawnik , ale chyba z hip-hopowej subkultury (nie mam nic do hip-hopa jako muzyki ,tylko do zachowań niektórych ludzi) .
dobra teraz poważnie
nie będe używał słów z ulicy tylko postaram się do was zwracać za pomocą wyszukanego języka
hehehhe
po pierwsze nie omijam prawa
stosuje się do wszystkich przepisów jakie są, ale...
istnieje cos takiego jak luki w prawie bądź ine niejasne zapisy wynikające choćby z zaniedbań powstałych na drodze legislacyjnej
przepisów jest dość wiele w róznych żródłach prawa -występuje coś takiego jak hierarhia źródeł prawa czyli co jest ważniejsze, jeżeli dochodzi do jakiś sprzeczności staramy się wtedy stosować np lex specjalis dorat lex generalis - czyli prawa bardziej szczegółowe uchylają te ogólne
nie będe się już na ten temat rozpisywał bo nie o to chodzi, idę w kierunku takim, że jeżeli są luki w prawie to należy sie zagłebiac w to i dyskutować na ten temat, a najlepiej pozostawić to sądom jeżeli nie tym 1 instancji to kolejnych instancji...
nieznajomość prawa szkodzi... znasz prawo możesz przebierać w przepisach do woli i kombinować...
mało który prawnik orientuje się w dostatecznym stopniu we wszystkich przepisach, niezbędne są mu ustawy (zkodyfikowane także) - ale umie je czytać ze zrozumieniem
przed sądem grodzkim jak i przed każdym innym będąc oskarżonym jesteś niewinny dop. nei udowodnia Ci winy...
kolejna rzecz nie ma czegoś takiego jak "nie mam nic do hip-hopa"... pisze się i mówi sie nie mam nic do hip hopu...
hip hop to nie tylko muzyka - to kultura styl życia- ale nie mój
gardząc tym wykazujesz zupełny brak szacunku i olewactwo w stosunku do ludzi danej grupy społeczno-kulturowej
jeśli chodzi o słowo pies to mam kilku kolegów policjantów, którzy o sobie tak mówią i to jest wg mnie ok bo mają do siebie dystans- nie wywyższaja się jak Pan, który dorwał głowniego bohatera naszego wątku na forum....
Teraz do Kolegi Verdad...
przepraszam za błędy (ortograficzne oraz interpunkcyjne), które popełniłem pisząc odpowiedzi na wasze wątki... wiesz era internetu, wiadomości przesyłanych drogą elektroniczną, szybka reakcja, brak czasu na sprawdzanie błędów, no i mało przyjazna i sprzyjająca klawiatura w komputerze osobistym typu notebook - proszę wybacz mi ,,, heheh
pomyślciesię zanim zaczniecie jechać po młodym i rzucać kilkoma artykułami...
aaa mam wielu znajomych, którzy chętnie broniliby takiego delikwenta za darmo przed sądem grodzkim... sprawa do umożenia na wstępie...
Błędy wybaczam:) Mam pytanie nawiązując do Twojej wypowiedzi. Nie zatrzymuję się samochodem przy znaku "stop". Zatrzymuje mnie policja i wlepia mi mandat. Ja mandatu nie przyjmuję. Sprawa trafia do sądu. I to policja ma mi udowodnić, że się nie zatrzymałem?
Jak jesteś takim znawcą prawa , więc dlaczego upierasz się przy tym żeby go omijać a wręcz łamać . Czytając natomiast powyższy tekst widzę że wikipedia nie jest Ci obca . I to jest już jakiś sukces . Ja nie napisałem że gardzę subkulturą hip-hopu (jak widać jestem w stanie się jeszcze czegoś nauczyć) tylko gardzę zachowaniami niektórych osób związanych z tą subkulturą . Proszę więc a nawet apeluję o czytanie ze zrozumieniem !!!
zostałem ukarany przez Policję mandatem i myślę że raczej nie słusznie troszkę ponieważ moim zdaniem nie było to jakieś poważne wykroczenie.
A więc to było tak:
łowiłem ryby na Wiśle w Warszawie ze szwagrem on mił żucone 2 gruntówki ja jedną na grunt a drugą na spławik w zatoczce, widziałem że szczupak gania drobnicę przy samym spławiku i nic nie brało i po tym jak żucił mi się na spławik przezbroiłem wędkę na spining (z woblerem) żuciłem około 3 razy ale nie złapał się więc położyłem spining z boku i dalej pilnowałem gruntu.
Po kilku nastu minutach podpłyneła Policja i po sprawdzeniu Kart, Policjant ośwadczył że zostanę ukarany mandatem w wysokości 50 zł za nie prawidłowe łowienie ryb które widzieli przez rolnetkę z łodzi (spiningowanie i łowienie na grunt jednocześnie) oczywiście przyznajłem się ale też prubowałem się jakoś wytłumaczyć po czym Policjant rozejrzał się i stwierdził " widzę że ma pan dobry sprzęnt i jest pan dobrym wędkarzem więć ukaram pana"(coś w tym stylu brzmiała jego wypowiedź)
oczywiście przyznaję popełniłem wykroczenie ale czy jak bym łowił na kij z wierzby z przywiązaną żyłką to nie dostał bym mandatu.
Mandat mały wiec nie ma o co płakać sko popełniłeś wykroczenie... gorzej jakbyś nie popełnił występku.... a skoro uwarzałeś ze mandat nie słuszny trzeba było go nie podpisywać... i nie ma tu znaczenia czy wedka z drutu czy z patyka...
To i tak policjant potraktował Cię pobłażliwie , bo za takie wykroczenie mandat wynosi w taryfikatorze 100 złotych ...........a policjant na pewno jest wędkarzem i zobaczył Twój sprzęt i go po prostu pochwalił ...........to wszystko ...Jurek .
Wykroczenie ... kzademu się mogło zdarzyć.
Dziwi mnie troche zachowanie pana policjanta.
owszem chciał się zachować jak człowiek i zwrócił uwagę na jakośc twojego sprzetu a co za tym idzie twoją majętność ale...
nie zwrócił uwagi na to ze ci z niezbyt dobrym spreztem to zazwyczj kłusole bo wędkarz nawet jak biedny to o sprzęt zadba i jako taki bedzie miał a kłusolowi to obojetnie ,byle by mocna wędka i zyła 0,40 mm i jest dobrze.
Tak więc sądzę ze policjant chciał dać Ci do zrozumienia ze jest z niego poczciwy człowiek i biednych nie kara ale czy takie podejście aby na pewno jest słuszne...?
Skoro sie rozglądał, to w łapę chciał ze 2dyszki, a że kolega nie zajarzył, to dostał 5dyszek w plecy:-)). Od kiedy to Policja się takich szczegółów czepia? Nie mieli co robić to podpłynęli. Jakieś 4-5lat temu u nas złapali chłopaka, też Policja Wodna, łowił na wędki normalnie, miał papiery na łódkę, wszystko było cacy. No ale łódkę miał pożyczoną od kolesia, a w schowku na dziobie w jakiejś starej torbie leżała sobie równie stara, porwana i ogólnie nie nadająca się do użytku "firanka", chyba drygawica, czy coś, taka 5x2m. No i jak się chłopaki w mundurach zapalili do działania, od razu chłopaka na hol, na komisariat, żadne tłumaczenia, bo już za same posiadanie takiego sprzętu możesz wyłapać "pajdę", obrączki, ogólnie procedura jak przy ujęciu groźnego bandyty, przesłuchanko, itd.... no i chłopak przyznał się, że kłusował, choć tego nie robił w życiu i nie miał o tym pojęcia. Nad tym zaważyła przynależność społeczna, bo chłopak był z biednej rodziny, brat w więzieniu, ojciec już dawno się zapił, czyli ot taka "mała" patologia, do szkoły zdarzało mu się nie chodzić, wywiad środowiskowy i opinie tzw. "biegłych" zrobiły swoje. A żeby było śmieszniej wyrok brzmiał: 10m-cy w zawiasach na 2lata i 3 tysiące zł dla Spółdzielni Rybackiej "Certa" w Szczecinie jako pokrycie wyrządzonych szkód. Fajnie? Ciekawe skąd tu wziąć na karę? Może nauczyć się kłusować w odwecie i szybko to zarobić? Przecież i tak Cię za takiego mają... Wstawiliśmy się za chłopakiem z kolegami, podzwoniliśmy do różnych ludzi, każdy kogoś tam zna, ale cofnąć się tego nie dało. Dobrze, że udało się uzbierać kasę.
Według mnie nie słusznie cie okarali policja szuka tylko pretekstu żeby zarobić ale następnym razem uważaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!pozdrowienia
myślę sobie tak że najłatwiej jest ukarać węndkarza który ma papiery bo nie ucieka jak "kłusol"!!! i nie trzeba go gonić
Według mnie Twoje zachowanie naruszyło co najwyżej ograniczenie wyszczególnione w paragrafie 5 ust. 2 Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb stanowiące, iż przy połowie metodą spinningową lub trolingową wolno używać tylko jednej wędki uzbrojoną w jedną przynętę sztuczną (choć przy bliższej analizie i to naruszenie w opisanym przez Ciebie wypadku może wydać się dyskusyjne), natomiast de facto nie doszło do naruszenia przepisu ustawowego, tj. przepisu art. 8 ust. 1 pkt 11, który zabrania połowu więcej niż dwiema wędkami jednocześnie. Przepis ten nie precyzuje o jakie wędki chodzi, może to być zatem jedna wędka gruntowa i jedna spinningowa. W polskim porządku prawnym wykroczeniem jest tylko czyn zabroniony pod groźbą kary PRZEZ USTAWĘ (patrz art. 1 kodeksu wykroczeń) a nie przez regulamin, statut czy jakikolwiek inny akt organizacji działającej w oparciu o przepisy prawa o stowarzyszeniach. Ustawy nie naruszyłeś (bo ona zabrania jedynie połowu przy użyciu trzech i więcej wędek nie precyzując bliżej o jakie wędki chodzi), więc do wykroczenia nie doszło, a zatem nie było podstaw prawnych do nałożenia mandatu karnego; w takiej sytuacji możnaby (należałoby) odmówić przyjęcia mandatu karnego, żądając skierowania sprawy na drogę postępowania przed sądem grodzkim, tam zaś doszłoby do wydania orzeczenia uniewinniającego, gdyż sądy powszechne badają zgodność - niezgodność danego czynu z normami ustaw i wydanych na ich podstawie rozporządzeń, a nie z przepisami aktów wewnątrzorganizacyjnych. Oczywiście pozostaje kwestia naruszenia regulaminu PZW (paragraf 5 ust. 2 RAPR), za które grozi Ci sąd koleżeński i możliwość wymierzenia jednej z kar przewidzianych w statucie PZW, a niektóre z nich są całkiem dolegliwe, np. pozbawienie możliwości wędkowania na wodach PZW do 2 lat, o wykluczeniu ze struktur związku nie wspominając. Przepraszam, że tak trochę lopatologicznie, ale obawiam się, że prawnicy na tym forum to zdecydowana mniejszość, stąd też taki a nie inny styl wypowiedzi. PS Doświadczenie zebrane na tym portalu (zwłaszcza w ramach dyskusji o rejestrach połowów amatorskich) uczy, że zaraz być może odezwą się (co niektórzy) Koledzy "uczeni w prawie", którzy zaczną mnie pouczać, że się mylę, że Oni wiedzą lepiej, wiedzą swoje, że u nich w okręgu jest inaczej itp. Choć korci mnie w tym miejscu by w stosunku do Nich zaserwować pewną złośliwość, to poprzestanę jednak tylko na neutralnej sugestii a raczej prośbie (bo i tak widzę, że na tym forum poziom kultury wypowiedzi niektórych forumowiczów najogólniej rzecz ujmując przygnębia) A mianowicie mam prośbę, by przed próbą jakiegokolwiek pouczania (na które zwykle jestem dość otwarty) mnie o mojej ignorancji i aberacji w dziedzinie znajomości "prawa wędkarskiego" sami sięgnęli do stosownych aktów prawnych zwłaszcza do ustawy o rybactwie śródlądowym i rozporządzeń wykonawczych, gdyż to dopiero jest warunkiem sine qua non jakiejkolwiek polemiki w tej dziedzinie, sama pobieżna i wyrywkowa znajomość RAPR czy pouczeń zawartych na okładkach (pierwszych stronach) rejestrów połowów, to stanowczo za mało. Aha - w żadnym razie proszę nie traktować tego postu jako próby nakłaniania kogokolwiek do naruszania RAPR, nawet jeśli takie naruszenie nie znajduje swego odpowiednika w prawie powszechnie obowiązującym w postaci stosownego wykroczenia. Każdy bowiem wędkujący na wodach PZW, tym bardziej członek PZW, niezależnie od obowiązku przestrzegania prawa ma ogólnoludzki i etyczny obowiązek przestrzegania norm stowarzyszenia, do którego należy. pozdr. wszystkich
mnie osobiscie takie akcje funkcjonariuszy mocno denerwują.niech zaczną łapać prawdziwych kłusowników,ktorzy po pierwsze nie opłacają kart! a po drugie łowią co chcą, kiedy chcą,na co chcą i biorą wszystko jak leci.co to za polityka?my wędkarze na swoje hobby wydajemy nie małe pieniądze, same opłaty też nie są małe,a nasze wody są słabo zagospodarowane i nie bardzo mamy gdzie porządnie połowic,chociazby tak jak mogą skandynawowie.tylko im pozazdrościc!Panowie ze Straży Rybackich i innych formacji zacznijcie łapac prawdziwych kłusowników ,a nie normalnych wędkarzy!!!pozdrawiam
Jeśli popełnił wykroczenie to kara się należy . Policja ściga zarówno przestępców jak i sprawców wykroczeń.Jeśli wykroczenie popełnia wędkarz to dlaczego nie ma być ukarany.Czy Kowalski bez karty wędkarskiej jest gorszy od Nowaka który ją ma jeśli dopuszczają się wykroczeń?
W myśl prawa każde wykroczenie trzeba udowodnić i udokumentować,a przez lornetkę to mundurowi nad Wisłą mogą sobie ptaszki pooglądać.Dałeś się zastraszyć Kolego,pozdrawiam maksymilian 42
Dobra dobra już nie mówmy że nie popełnił bo popełnił i już. Jest przepis i czymać się tego.
Policja słusznie ukarała. Nie widze żadnych uchybień. Jurek dobrze odpowiedział na to.
W przepisach pisze kto może kontrolować. 50 zł na drodzę nie leży ale i tak łagodnie potraktowali.
Lecz było mineło.
Ale niech to będzie przestrogą dla reszty.
oj i tu kol ...maksymilian42... może być w błędzie. Tak często przebiegają kontrole i u nas.
Czają z krzaków, a później podchodzą i mówią że pan wędkował nieprzepisowo i nie ma wytłumacznia jest ich 3 i lipa. Chyba tak wszędzie jest coś mi się widzi.
Np: mandaty za palenie fajki podczas kierowania pojazdem. Przecież jak podeszli to już nie palisz ale widzieli że paliłeś jak się wytłumaczyć. Jesteś beż szans.
Maksymilianie 42
Cóż za różnica czy mundurowi widzą przez lornetkę, czy z metrowej odległości na własne oczy?
Widzieli to widzieli, a że mieli rację to mandat wlepili.
tylko łowiąc metodą spławikową lub gruntową można używać dwóch wędzisk .... i jest to w regulaminie także kolego krisskowron nie wprowadzaj ludzi w błąd !! "Przepis ten nie precyzuje o jakie wędki chodzi, może to być zatem jedna wędka gruntowa i jedna spinningowa."
uwierz mi że na 100% obserwowali was z daleka i zauważyli że łowisz nie zgodnie z RAPR ... wiem bo nie raz widziałem jak policja wodna czai się się gdzieś i sobie ogląda sytuacje nad wodą :P
a właśnie mam takie pytanie WOPR może przeprowadzić kontrole ;P?? kiedyś sobie siedziałem na pomostku na rzece i podpłynął do mnie wopr i się spytali o karte :D
Przy połowie na spinning inne wędki z wody i to wszystko! W innym wypadku taka przyjemność kosztuje 50 czy 100zł. Przepis to przepis i należy go przestrzegać. Jak wiadomo łowienie na spinning nie jest metodą stacjonarną. Nie ma możliwości zatem aby przypilnować pozostawionej gruntówki. Kolejny przepis jasno mówi, że wędek nie pozostawia się bez nadzoru i tu mógł ci wlepić drugi mandat:) Także nie był złym policjantem pomijając to co rzekomo Ci mówił w moim mniemaniu postąpił słusznie acz łagodnie. Pozdrawiam :)
Mandat słuszny, szkoda tylko że trafiło na wędkarza a nie na kłusownika tak jak pisze darekl dla Policjantów taka forma służby jest wygodniejsza a w raportach sztuka jest sztuka.
No i tu się okazuję nadal że to powiedzenie zomowskie jest nadal aktualne.
ZNAJDŹCIE MI CZŁOWIEKA, A JA ZNAJDĘ NA NIEGO PARAGRAF.
podobna sytuacja jest na drogach jak policja robi łapanki na nietrzeźwych uczestników ruchu drogowego kogo wtedy najłatwiej złapać? oczywiście kolesia na rowerze bo nie ucieknie , za dużo nie powie dmuchnie wypisze i mandat a najczęsciej sprawa trafia do sądu.i tak mamy coraz lepsze statystyki w wyłapywaniu pijaków na drodze a ja jadę sobie na ryby rowerkiem wypiłbym sobie piwo może dwa ale strach się bać.posprzątaj po sobie , po innych bo prawie zawsze śmietnik na łowisku, najlepiej jak cos zlapiesz to wypuść a taki kłusownik z nas się śmieje i kto tu jest normalny?
moim zdaniem się sfrajerowałeś
trzeba była w zaparte mówić, że wędka z gruntem nie była zarzucona w tym samym czasie co spinning...
spinning teraz leży obok a grunt zarzucony wszystko jest legalnie...
a jak mają jakieś ale to niech Ci udowodnią, że tak nie było
bo to oni muszą Ci udowodnić wykroczenie, a nie Ty niewinność - najlepiej zdjęcia
Szwagier mógł powiedzieć potwierdzam i nie ma tematu Psy odpływają i koniec gadki
Widzisz tak to jest człowiek uczciwy w tych czasach najbardziej cierpi bo jakis pies chciał pokazać kim on nie jest
Pamiętaj wypieraj się wszsytkiego nast razem
jak wiesz, że ci nie udowonią
pozdrawiam
Taa, nie ma to jak słuchać "pokolenia JP". Łowiłeś na spinning przy zarzuconym gruncie? Mandat się należy. Koniec, kropka.
zostałem ukarany przez Policję mandatem i myślę że raczej nie słusznie troszkę ponieważ moim zdaniem nie było to jakieś poważne wykroczenie.
A więc to było tak:
łowiłem ryby na Wiśle w Warszawie ze szwagrem on mił żucone 2 gruntówki ja jedną na grunt a drugą na spławik w zatoczce, widziałem że szczupak gania drobnicę przy samym spławiku i nic nie brało i po tym jak żucił mi się na spławik przezbroiłem wędkę na spining (z woblerem) żuciłem około 3 razy ale nie złapał się więc położyłem spining z boku i dalej pilnowałem gruntu.
Po kilku nastu minutach podpłyneła Policja i po sprawdzeniu Kart, Policjant ośwadczył że zostanę ukarany mandatem w wysokości 50 zł za nie prawidłowe łowienie ryb które widzieli przez rolnetkę z łodzi (spiningowanie i łowienie na grunt jednocześnie) oczywiście przyznajłem się ale też prubowałem się jakoś wytłumaczyć po czym Policjant rozejrzał się i stwierdził " widzę że ma pan dobry sprzęnt i jest pan dobrym wędkarzem więć ukaram pana"(coś w tym stylu brzmiała jego wypowiedź)
oczywiście przyznaję popełniłem wykroczenie ale czy jak bym łowił na kij z wierzby z przywiązaną żyłką to nie dostał bym mandatu.
Widzę tutaj tylko rozważania słusznie czy nie słusznie . Myślę że te wątpliwości powinien rozwiać nasz wędkarski regulamin (polecam dogłębną lekturę) który mówi jasno: "W czasie połowu ryb na przynęty naturalne zabrania się równoczesnego łowienia metodami spinningową lub muchową." oraz "Łowiąc ryby metodą spinningową lub trollingową wolno używać jednej wędki, uzbrojonej w jedną przynętę sztuczną." . Biorąc kwotę mandatu , policjant potraktował Cię i tak ulgowo .
moim zdaniem się sfrajerowałeś
trzeba była w zaparte mówić, że wędka z gruntem nie była zarzucona w tym samym czasie co spinning...
spinning teraz leży obok a grunt zarzucony wszystko jest legalnie...
a jak mają jakieś ale to niech Ci udowodnią, że tak nie było
bo to oni muszą Ci udowodnić wykroczenie, a nie Ty niewinność - najlepiej zdjęcia
Szwagier mógł powiedzieć potwierdzam i nie ma tematu Psy odpływają i koniec gadki
Widzisz tak to jest człowiek uczciwy w tych czasach najbardziej cierpi bo jakis pies chciał pokazać kim on nie jest
Pamiętaj wypieraj się wszsytkiego nast razem
jak wiesz, że ci nie udowonią
pozdrawiam
I jak my chcemy walczyć z kłusownictwem :(
robocik proszę Cię nie rozmieszaj mnei takimi moralnymi gadkami
złowionych ryb nie zabieram nigdy do domu zawsze wracaja do wody
nie nazywaj mnie kłusownikiem
powiedziałem tylko chłopakowi, który chciał sobie porzucać pare razy co ma mówic psom
jak ty ulegasz kazdemu kto Cię zastraszy to powodzenia
dałem mlodemu wskazówke a co zrobi to jego sprawa
wracając do kłusowników to uwierz mi , że nie siedza na portalu tylko całymi dniami wyjmują ryby
ich sprawa nie popieram
ale Ty i te twoje biedne gadki i stawanie w obronie przyrody - podkreślam niby w obronie przyrody
chcesz komuś sie przypucować i wejsc w tyłek
sorry nie kumam takich mędrców jak ty
pozdro dla ziomków
No to drogi kolega nie zna lub nie stosuje się do postanowień regulaminu . Policjant miał rację ponieważ łowiłeś ryby nie prawidłowo (spining + grunt) . Powinieneś wiedzieć jakie konsekwencje Ci za to grożą . Świadomie złamałeś regulamin . Nie mam zamiaru moralizować bo nie taki jest mój cel , ale jeśli już jest jakiś regulamin to go szanujmy . Albo grunt albo spining . Zawsze też mogłeś wędkę uzbroić żywcem i policja mogła by cię cmoknąć .
moim zdaniem się sfrajerowałeś
trzeba była w zaparte mówić, że wędka z gruntem nie była zarzucona w tym samym czasie co spinning...
spinning teraz leży obok a grunt zarzucony wszystko jest legalnie...
a jak mają jakieś ale to niech Ci udowodnią, że tak nie było
bo to oni muszą Ci udowodnić wykroczenie, a nie Ty niewinność - najlepiej zdjęcia
Szwagier mógł powiedzieć potwierdzam i nie ma tematu Psy odpływają i koniec gadki
Widzisz tak to jest człowiek uczciwy w tych czasach najbardziej cierpi bo jakis pies chciał pokazać kim on nie jest
Pamiętaj wypieraj się wszsytkiego nast razem
jak wiesz, że ci nie udowonią
pozdrawiam
Widzę że na portalu zaczyna się już pomoc jak unikać odpowiedzialności za złamanie przepisów. Mam propozycję dla Administracji na nowy Topik forum. JAK UNIKNĄĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI RAPR został złamany i mandat się należał tak jak psu kość. A czy kontrolujący widzieli to z metra czy ze 100 metrów nie ma żadnego znaczenia, tak jak i to czy rzucił raz czy 10 razy. Jeżeli wędkarzy którzy biorą ryby zgodnie z RAPR można nazywać mięsiarzami na tym i innych portalach, tak samo wędkarzy łamiących RAPR można nazwać kłusownikiem.
robocik proszę Cię nie rozmieszaj mnei takimi moralnymi gadkami
złowionych ryb nie zabieram nigdy do domu zawsze wracaja do wody
nie nazywaj mnie kłusownikiem
powiedziałem tylko chłopakowi, który chciał sobie porzucać pare razy co ma mówic psom
jak ty ulegasz kazdemu kto Cię zastraszy to powodzenia
dałem mlodemu wskazówke a co zrobi to jego sprawa
wracając do kłusowników to uwierz mi , że nie siedza na portalu tylko całymi dniami wyjmują ryby
ich sprawa nie popieram
ale Ty i te twoje biedne gadki i stawanie w obronie przyrody - podkreślam niby w obronie przyrody
chcesz komuś sie przypucować i wejsc w tyłek
sorry nie kumam takich mędrców jak ty
pozdro dla ziomków
Wybacz ale twoje tłumaczenie do mnie nie przemawia .Tym tekstem dajesz przyzwolenie do łamania prawa . Tylko powiedz mi na koniec , po co Ci w takim razie karta wędkarska z regulaminem do którego zalecasz się nie stosować . Co do kłusownictwa , to nie mówiłem że nim jesteś . Ty sam się tak nazwałeś .
Za tego typu wykroczenie, powinno się tylko upominać, ale nasza policja na darmo się nie rusza.
Czytałem w prasie wędkarskiej list od gościa który dostał mandat za "połów na trzy wędki" gdzie na trzeciej był marker. Na nic tłumaczenie że to tylko do oznaczenie łowiska. Są trzy wędki??? Są...
Druga historia o której czytałem to gość na łódce w kombinezonie pływającym. Dostał mandat za brak kapoka. Tu akurat przepisy nie nadążają za technologią. Gość tłumaczył że to Fladen, że ma certyfikat SOLAS, że w razie czego ochroni go przed hipotermią (co się naprawdę może przydać na jesiennych łowach) w przeciwieństwie do kapoka - złamał przepis?? Złamał...
Ta druga historia przypomniała mi o przygodzie mojego dobrego kolegi, który jadąc rowerem, spotkał kolegów. Wypili trzy piwka, więc on na rower juz nie wsiadł, tylko go prowadził... Ale co mówią przepisy??? Zabrania sie prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu... Dostał 200... Do dzisiaj mi powtarza że jak idzie z rowerem po piwku i widzi policję to bierze rower na ramie i go niesie.
Najpierw niech zaczną myśleć Ci którzy są uprawnieni do kontroli. Tak jak przedmówcy pisali - takiego co ma kartę łatwiej złapać, a jak mamy juz człowieka to paragraf się znajdzie. Ludzie jak usłyszą że można odmówić przyjęcia mandatu i sprawa zostanie skierowana do sądu grodzkiego to wolą zapłacić bo póki co sądy nam sie nie kojarzą ze sprawiedliwością.
Podsumowując, bardzo trafne są opinie kolegi Krisskowron, i tak jak przewidział pojawiły sie glosy ludzi mylących RAPR z ustawą o rybactwie śródlądowym Art. 8. 1. który mówi: zabrania się połowu ryb:
11) więcej niż dwiema wędkami jednocześnie, a w wypadku ryb łososiowatych i lipieni - więcej niż jedną wędką,
Link:http://www.psr.podlasie.pl/akty.html#ustawa
Chciałbym wiedzieć czy Ci którzy oklaskiwali słuszność tej kary, nigdy np. nie zapuścili się na mniej niż 50 mtr od tam lub innych urządzeń piętrzących wodę??? Lub nie podpadli pod inny paragraf???
Tak, tak drodzy państwo, na was też sie może znaleźć jakiś przepis.
Pozdrawiam
no i jak tu być dobrym człowiekiem jak władza ma to daleko w d....i tylko szuka pretekstu żeby nas ukarać.A jeszcze lepiej że nie mamy na swoją obronę nic.Czepiają się błahostek bo tak łatwiej i szybciej a jak coś poważniejszego to już inna procedura i już się chłopakom nie chce.A nie daj bug jak byś próbował się bronić to wtedy im coś się przestawia i mandacik gotowy. Pozdrawiam.
A ja powiem krótko:
złamanie regulaminu = kara
To jest moje zdanie i jego będę się trzymał.
Jeśli ktoś ma inne to jego sprawa, tylko niech mi powie po co domagamy się częstszych i zaostrzonych kontroli itp?
PDK
Za tego typu wykroczenie, powinno się tylko upominać, ale nasza policja na darmo się nie rusza.
Czytałem w prasie wędkarskiej list od gościa który dostał mandat za "połów na trzy wędki" gdzie na trzeciej był marker. Na nic tłumaczenie że to tylko do oznaczenie łowiska. Są trzy wędki??? Są...
Druga historia o której czytałem to gość na łódce w kombinezonie pływającym. Dostał mandat za brak kapoka. Tu akurat przepisy nie nadążają za technologią. Gość tłumaczył że to Fladen, że ma certyfikat SOLAS, że w razie czego ochroni go przed hipotermią (co się naprawdę może przydać na jesiennych łowach) w przeciwieństwie do kapoka - złamał przepis?? Złamał...
Ta druga historia przypomniała mi o przygodzie mojego dobrego kolegi, który jadąc rowerem, spotkał kolegów. Wypili trzy piwka, więc on na rower juz nie wsiadł, tylko go prowadził... Ale co mówią przepisy??? Zabrania sie prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu... Dostał 200... Do dzisiaj mi powtarza że jak idzie z rowerem po piwku i widzi policję to bierze rower na ramie i go niesie.
Najpierw niech zaczną myśleć Ci którzy są uprawnieni do kontroli. Tak jak przedmówcy pisali - takiego co ma kartę łatwiej złapać, a jak mamy juz człowieka to paragraf się znajdzie. Ludzie jak usłyszą że można odmówić przyjęcia mandatu i sprawa zostanie skierowana do sądu grodzkiego to wolą zapłacić bo póki co sądy nam sie nie kojarzą ze sprawiedliwością.
Podsumowując, bardzo trafne są opinie kolegi Krisskowron, i tak jak przewidział pojawiły sie glosy ludzi mylących RAPR z ustawą o rybactwie śródlądowym Art. 8. 1. który mówi: zabrania się połowu ryb:
11) więcej niż dwiema wędkami jednocześnie, a w wypadku ryb łososiowatych i lipieni - więcej niż jedną wędką,
Link:http://www.psr.podlasie.pl/akty.html#ustawa
Chciałbym wiedzieć czy Ci którzy oklaskiwali słuszność tej kary, nigdy np. nie zapuścili się na mniej niż 50 mtr od tam lub innych urządzeń piętrzących wodę??? Lub nie podpadli pod inny paragraf???
Tak, tak drodzy państwo, na was też sie może znaleźć jakiś przepis.
Pozdrawiam
Jak to fajnie wybierać sobie przepisy, raz RAPR raz Ustawa
Ciekawe co byś powiedział będąc z żonką na rybach i razem łowicie, Ty na jedną wędkę a żona na drugą i w czasie kontroli żona jest ukarana mandatem przez PSR za brak karty wędkarskiej.
Wybacz ale twoje tłumaczenie do mnie nie przemawia .Tym tekstem dajesz przyzwolenie do łamania prawa . Tylko powiedz mi na koniec , po co Ci w takim razie karta wędkarska z regulaminem do którego zalecasz się nie stosować . Co do kłusownictwa , to nie mówiłem że nim jesteś . Ty sam się tak nazwałeś .
wybaczam heheheh
chlopak ma pewnie 15 lat i chcial nowego wobka czy blaszke wyprobować, a Ty go osądzasz, i ciśniesz w niego zamiast bronić wędkarza, który na pewno nie miał złych intencji.
a wiem, że pies mógł go upomnieć, usmiechnąć sie i odpłynąć
oki mamy karty wszyscy nie wiem po co i tak to wszystko to pic na wode-chore porozumienia, niedociągnięcia i ściema- większość przepisów jak i tak ryb nie zabieram, wypuszczam żeby za rok lub dwa wrócić i powalczyć z tą samą rybką ale większą
myśle, że większość z nas tak robi
a kłusownik nei będzie wyrabiał kart wędkarskich i srał się z przepisami
mlody wtopił, że się nei postawił psom - tyle
pozdro dla wedkarzy - "lapię i wypuszczam, daję jej szansę żeby za kilka lat wrócić i powalczyć"
naraNaszym moralnym obowiązkiem jest pouczyć tego młodego człowieka za złamanie RAPR-u co czynimy. Każdy kto łamie przepisy powinien być ukarany według taryfikatora. To nie istotne czy świadomie czy nie świadomie. Jak się nie czyta regulaminu to inaczej się człowiek nie nauczy jak poprzez płacenie mandatów. Policjant postąpił słusznie wypisując mandat. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do słuszności paragrafu to już inna sprawa. Ale każdy szanujący się policjant nie może być przekupny czy pobłażliwy a każdy szanujący obywatel powinien powziąć odpowiedzialność za złamanie prawa. Proste no nie koledzy?
Ziom7
Służby mundurowe to nie jakieś bezmyślne zwierzęta, a nazywasz ich psami. Przedstawiasz myślenie typowe dla wielu Polaków. Za których niestety muszę się wstydzić. Zrobicie wszystko żeby ominąć jakieś zasady czy prawa. Przez takich kombinatorów mamy jak mamy.
wybaczam heheheh
chlopak ma pewnie 15 lat i chcial nowego wobka czy blaszke wyprobować, a Ty go osądzasz, i ciśniesz w niego zamiast bronić wędkarza, który na pewno nie miał złych intencji.
a wiem, że pies mógł go upomnieć, usmiechnąć sie i odpłynąć
oki mamy karty wszyscy nie wiem po co i tak to wszystko to pic na wode-chore porozumienia, niedociągnięcia i ściema- większość przepisów jak i tak ryb nie zabieram, wypuszczam żeby za rok lub dwa wrócić i powalczyć z tą samą rybką ale większą
myśle, że większość z nas tak robi
a kłusownik nei będzie wyrabiał kart wędkarskich i srał się z przepisami
mlody wtopił, że się nei postawił psom - tyle
pozdro dla wedkarzy - "lapię i wypuszczam, daję jej szansę żeby za kilka lat wrócić i powalczyć"
Ale nikt temu koledze nie bronił testować blaszki czy wobka . Tylko wpierw trzeba było zwinąć gruntówki . A jeżeli ktoś nie może się zdecydować na metodę łowienia "bo akurat bił szczupak" i przy okazji łamie prawo to musi się liczyć z konsekwencjami . A tak na marginesie ja też wypuszczam to co złapię , ale nie zwalnia mnie to od przestrzegania regulaminu .
I takie jest moje zdanie !!!
Wybacz ale twoje tłumaczenie do mnie nie przemawia .Tym tekstem dajesz przyzwolenie do łamania prawa . Tylko powiedz mi na koniec , po co Ci w takim razie karta wędkarska z regulaminem do którego zalecasz się nie stosować . Co do kłusownictwa , to nie mówiłem że nim jesteś . Ty sam się tak nazwałeś .
wybaczam heheheh
chlopak ma pewnie 15 lat i chcial nowego wobka czy blaszke wyprobować, a Ty go osądzasz, i ciśniesz w niego zamiast bronić wędkarza, który na pewno nie miał złych intencji.
a wiem, że pies mógł go upomnieć, usmiechnąć sie i odpłynąć
oki mamy karty wszyscy nie wiem po co i tak to wszystko to pic na wode-chore porozumienia, niedociągnięcia i ściema- większość przepisów jak i tak ryb nie zabieram, wypuszczam żeby za rok lub dwa wrócić i powalczyć z tą samą rybką ale większą
myśle, że większość z nas tak robi
a kłusownik nei będzie wyrabiał kart wędkarskich i srał się z przepisami
mlody wtopił, że się nei postawił psom - tyle
pozdro dla wedkarzy - "lapię i wypuszczam, daję jej szansę żeby za kilka lat wrócić i powalczyć"
naraI najlepiej jest się chwalić niewymiarowymi szczupakami łowionymi w kwietniu, jeżeli RAPR mówi wyraźnie co należy zrobić po złapaniu ryby będącej w Okresie Ochronnym. Zdjęcie zrobione Nokią E66 2 kwietnia 2010. Plik zdjęcia EXIF nie kłamie. Tym bardziej że było to robione aparatem z komórki.
Pewnie też Ci wolno łowić ryby w okresie ochronnym, bo przecież jesteś etycznym wędkarzem i je wypuszczasz.
staw prywatny
a jakbyś wybrał się w kwietniu na okonia i mały szczupak uderzy to wyrzuć wędke do wody z zaciętym drapieżnikiem taka teoria?
zgłoś naruszenie flecie
kolejny temat do ratowania swiata
http://forum.wedkuje.pl/post/rekord-polski-szczupak/34675/0
działaj działaj
bo widze ze się nudzisz... i chcesz zabłysnąć
Panowie , nie dyskutujmy z nim bo on jest "niereformowalny" . No cóż tacy też są na świecie . Jego może kiedyś oceni policja . I będzie miał dwa wyjścia , przyjąć mandat albo postawić się "psom" i przyjąć wniosek do sądu grodzkiego . Ewentualnie jest jeszcze trzecie wyjście , dać "psom" w łapę i przyjąć z pokorą wyrok za usiłowanie wręczenia łapówki .
Tak właściwie to nie popieram ani zioma ani nikogo innego. Każdy na forum gada C&R i wgl . Ze trzeba zmienic swiat a tak naprawde to takie babci sranie bo i tak nic nie robi. No może nieliczni. Pozdro ; ) .
A co do tematu to sądzę, że mogłeś trochę pogadać,pobajerować a może by uległ. ;) .
A co do tematu to sądzę, że mogłeś trochę pogadać,pobajerować a może by uległ. ;) .
I z tym się zgodzę , w końcu policjant też człowiek :) .
Kari i o to chodzi - mógł pobajerować bo policja to też ludzie masz racje i cała gadka się o to rozchodzi, a wracając do tematu kto jest reformowany lub nie to robociku w tych czasach, żeby udowodnić chęć wręczenia/brania łapówki to nie jest takie proste.
za dużo tv - faktów i tym podobnyc programów
wszystkie sprawy polityków są nagłaśniane, ale oni i tak są bezkarni i nikt im nic nie zrobi
ŁAPÓWEK NIE BIORĘ, NIE DAJĘ, ale nie mam problemów z komunikacją i z ludźmi można się dogadać (nie koniecznie łapówkami), w ostateczność powtarzam w ostateczności zapłacić mandat, który jest groszową sprawą.
nie raz mnie policja złapałą i mimo wykroczeń nie robili problemów - trzeba gadać i kombinować
dlatego to chciałem młodemu przekazać i wędkując jak spotkałbym się z taka sytuacją to na pewno młodemu pomógłbym a nie srał na niego jak większość z was, która recytuje przepisy, których i tak nie rozumie...
poza tematem to z wykształcenia jestem prawnikiem i czytanie przepisów ze zrozumieniem nie sprawia mi problemów, ale życie jest troszkę inne to nie przepisy-ramy ograniczające nasze możliwości
pozdro
" trzeba gadać i kombinować "
Trzeba gadać , ale nie kombinować !!! Bo jedno wyklucza drugie !!!
I weź mnie nie rozśmieszaj , z ciebie taki prawnik jak z koziej d..py trąba .
Świadczy o tym chorobliwa mania omijania prawa , styl twoich wypowiedzi oraz to jak nazywasz policjantów w swoich wypowiedziach . Prawnik , hehe , toś mnie rozbawił :D hehehe . Prawnik , ale chyba z hip-hopowej subkultury (nie mam nic do hip-hopa jako muzyki ,tylko do zachowań niektórych ludzi) .
Prawnik z wykształcenia:) Jaja jak berety. Znam nie jednego prawnika i w swoich wypowiedziach wiele różnią się od Ciebie. Po pierwsze, piszą bez błędów. Po drugie, nie używają w rozmowach słów: pies - jako określenie człowieka", "srać się" " wtopić" " się sfrajerowałeś" "przypucować i wejść w tyłek" Można by długo wymieniać. Trochę się rozmarzyłeś z tym wykształceniem:)
jestem wyluzowanym prawnikiem
hehehehe , a to dobre hehehehe :D hehehehe nie wytrzymam :D , k...wa nie wyrobię :D hehe .
Trzeba gadać , ale nie kombinować !!! Bo jedno wyklucza drugie !!!
I weź mnie nie rozśmieszaj , z ciebie taki prawnik jak z koziej d..py trąba .
Świadczy o tym chorobliwa mania omijania prawa , styl twoich wypowiedzi oraz to jak nazywasz policjantów w swoich wypowiedziach . Prawnik , hehe , toś mnie rozbawił :D hehehe . Prawnik , ale chyba z hip-hopowej subkultury (nie mam nic do hip-hopa jako muzyki ,tylko do zachowań niektórych ludzi) .
dobra teraz poważnie
nie będe używał słów z ulicy tylko postaram się do was zwracać za pomocą wyszukanego języka
hehehhe
po pierwsze nie omijam prawa
stosuje się do wszystkich przepisów jakie są, ale...
istnieje cos takiego jak luki w prawie bądź ine niejasne zapisy wynikające choćby z zaniedbań powstałych na drodze legislacyjnej
przepisów jest dość wiele w róznych żródłach prawa -występuje coś takiego jak hierarhia źródeł prawa czyli co jest ważniejsze, jeżeli dochodzi do jakiś sprzeczności staramy się wtedy stosować np lex specjalis dorat lex generalis - czyli prawa bardziej szczegółowe uchylają te ogólne
nie będe się już na ten temat rozpisywał bo nie o to chodzi, idę w kierunku takim, że jeżeli są luki w prawie to należy sie zagłebiac w to i dyskutować na ten temat, a najlepiej pozostawić to sądom jeżeli nie tym 1 instancji to kolejnych instancji...
nieznajomość prawa szkodzi... znasz prawo możesz przebierać w przepisach do woli i kombinować...
mało który prawnik orientuje się w dostatecznym stopniu we wszystkich przepisach, niezbędne są mu ustawy (zkodyfikowane także) - ale umie je czytać ze zrozumieniem
przed sądem grodzkim jak i przed każdym innym będąc oskarżonym jesteś niewinny dop. nei udowodnia Ci winy...
kolejna rzecz nie ma czegoś takiego jak "nie mam nic do hip-hopa"... pisze się i mówi sie nie mam nic do hip hopu...
hip hop to nie tylko muzyka - to kultura styl życia- ale nie mój
gardząc tym wykazujesz zupełny brak szacunku i olewactwo w stosunku do ludzi danej grupy społeczno-kulturowej
jeśli chodzi o słowo pies to mam kilku kolegów policjantów, którzy o sobie tak mówią i to jest wg mnie ok bo mają do siebie dystans- nie wywyższaja się jak Pan, który dorwał głowniego bohatera naszego wątku na forum....
Teraz do Kolegi Verdad...
przepraszam za błędy (ortograficzne oraz interpunkcyjne), które popełniłem pisząc odpowiedzi na wasze wątki... wiesz era internetu, wiadomości przesyłanych drogą elektroniczną, szybka reakcja, brak czasu na sprawdzanie błędów, no i mało przyjazna i sprzyjająca klawiatura w komputerze osobistym typu notebook - proszę wybacz mi ,,, heheh
pomyślciesię zanim zaczniecie jechać po młodym i rzucać kilkoma artykułami...
aaa mam wielu znajomych, którzy chętnie broniliby takiego delikwenta za darmo przed sądem grodzkim... sprawa do umożenia na wstępie...
pozdrawiam i przepraszam za błędy
Błędy wybaczam:)
Mam pytanie nawiązując do Twojej wypowiedzi. Nie zatrzymuję się samochodem przy znaku "stop". Zatrzymuje mnie policja i wlepia mi mandat. Ja mandatu nie przyjmuję. Sprawa trafia do sądu. I to policja ma mi udowodnić, że się nie zatrzymałem?
Jak jesteś takim znawcą prawa , więc dlaczego upierasz się przy tym żeby go omijać a wręcz łamać . Czytając natomiast powyższy tekst widzę że wikipedia nie jest Ci obca . I to jest już jakiś sukces . Ja nie napisałem że gardzę subkulturą hip-hopu (jak widać jestem w stanie się jeszcze czegoś nauczyć) tylko gardzę zachowaniami niektórych osób związanych z tą subkulturą . Proszę więc a nawet apeluję o czytanie ze zrozumieniem !!!