Reklama
  • izkpaw2009-08-13 10:27:25

    Witam Brać Wędkarską.Mam pytanie ,które mnie nurtuje od kilku lat.Jaki jest sprawdzony sposób by lin po np. usmażeniu nie :pachniał" mułem i smakował jak muł. Ja próbowałem w maślance moczyć i sodzie ale efekt kiepski.Pozdrawiam.

  • janush1987 2009-08-13 11:02:38

    Witam kolegę ja również borykałem się z tym problemem i zauważyłem że jeśli takiego gotowego i wypatroszonego lina zamrozimy na kilka dni smakuje o wiele lepiej i nie czuć tak tego mułu. Proponuje spróbować . pozdrawiam

  • stream85 2009-08-13 11:39:28

    Zamrażanie generalnie pomaga, ale z drugiej strony taka rozmrożona rybka już nie smakuje tak jak świeża... Co do linka to nie będę się wypowiadał, bo nie pamietam kiedy ostatnio go jadłem i czy czuć było mułem....

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-13 11:49:32

    Lina zamrozić -racja. Po wyjęciu z zamrażarki zalej drania mlekiem w miseczce, tak by był zakryty, Do mleka wkrój ładną cebulę i ząbek , albo dwa ząbki czosnku, dodaj odrobinę soli. przykryj pokrywką i wstaw do lodówki na 5-6 godzin. Ale rybę zamrożoną wkładaj do mleka. Po upichceniu rybe skrop odrobiną przyprawy maggi a do środka włóż plasterki cytryny. Na rybe połóż ładną łychę kwaśnej śmietany kremówki. Możesz posypać natką pietruszki. Jaki muł?! :-))

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-13 11:53:31

    Ja robie lina tylko na maśle z przyprawami. Jego mulisty posmak to własnie sedno linowego smaku. Ale zdaję sobie sprawę, że może to kogoś odrzucać. Dlatego podałem powyższy sposób, bo go testowałem na potrzeby rodziny. Jest dość skuteczny. No chyba że ten lin bedzie złowiony w odciętym oczku, w którym jest tylko zgnilizna. Miałem takie wzdręgi -nawet pies nie chciał zjeść tego, czego my nie daliśmy rady. Ale takiej ryby nie odmulisz inaczej, jak zwracając jej wolność, lub zakopując głęboko.

  • izkpaw 2009-08-13 12:28:34

    A kolega zdradzi jakie przyprawy używa??

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-13 13:46:12

    Witam. Jeśli moge cosik doradzić i poradzić ,to ja po złowieniu linka skrapiałem GO bardzo mocno sokiem z cytryny.Żonka mówiła,że dobre i prawie nie czuć było mułem. Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-13 14:19:57

    Do lina używam tylko soli, czasem z małym dodatkiem wegety. Oczywiście czosnek do pichcenia jak najbardziej, cebula jak kto lubi, ale pod koniec smażenia. Jeśli użyjesz czosnku granulowanego, to tez na koniec, bo gorzknieje.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-13 14:21:09

    Skrapianie sokiem z cytryny jest dobre do wszystkich ryb. Ale to już na talerzu.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-13 14:41:43

    Lina po sprawieniu nie należy smażyć jak byle rybkę. Można go posolić obtoczyć w mące i smażyć na maśle, po czym przełożć do innego garnka zalać 30% śmietaną z dodatkiem kilku ziarenek ziela angielsiego i kilku listków laurowych, duści około 15-20 min na wolnym ogniu. Lub bez smażenia dusić bezpośrednio w śmietanie z powyższymi dodatkami,lub nie. Powinno pomóc.

  • saw 2009-08-13 19:42:04

    Żywą rybę należy wpuścić na 2-3 dni do większego zbiornika (wanna, duże akwarium) nie podawać pokarmu, po tym czasie dopiero sprawić i przygotować do spozycia, innego sposobu na skuteczne pozbycie się woni mułu chyba nie ma.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-13 19:54:34

    podobny dylemat miałem z zupą rybną, i mój kolega (Rybak ) u którego próbowałem pierwszy raz takiej zupki doradził aby użyć pod koniec gotowania trzech czterech sporych ziemniaków i smak mułu znika. Co do smażonych to zgadzam się w 110% z przedmówcami ja sam używam czosnku i octu w trakcie smażenia ( ostatnio limonki, są lepsze moim zdaniem od cytryny) Po za tym jak ryby nie czuć delikatnie wodą to co to za ryba?

  • Reklama
  • izkpaw 2009-08-15 18:28:11

    Witam,dzisiaj wyjąłem lina (37 cm) i popróbuję przepisów na pozbycie się mułu.

  • loli_83 2009-08-15 18:44:43

    Proponuję przefiltrować ;). Pozdro

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-15 18:55:00

    A może zacznij łowić ryby w rzece. Rzeczne ryby nie śmierdzą mułem. Lina raczej ciężko będzie złowić w rzece. Pozdrawiam!

  • loli_83 2009-08-15 19:04:12

    Zgadzam się z kolegą coralgol73. To jest najlepszy przepis na "odmulenie" ryb takich jak lin... innego sposobu nie ma ;). Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-15 19:33:07

    Lin, to ryba przydenna. Muł, to jego ulubione miejsce żerowania. Nie wyobrażam sobie lina, który by nie miał tego smaczku.... mulistego. To specyficzna ryba. Są sposobyt by złagodzic posmak mułu, ale pozbyc sie go nie można. On tak ma smakować. Jeśli ktoś nie lubi linów za ich smak, niech je poławia dla estetycznych wrażeń, bo to ryba przepiękna, warta 300 razy więcej niż karpole całego świata razem wzięte.

  • Reklama
  • maksymilian 42 2009-08-16 00:27:25

    Podam przepis mojej Babuni aby lina czy karpia by niemiał posmaku mułu. weź sprawioną i wypatroszoną rybę(lin,karp)włóż do wody z octem(do pięciu litrów wody wlej pół litra octu 10 cio%) i trzymaj około15 -stu minut w tym roztworze.Muł na rybie zetnie się,wystarczy zdjąć nożem ten muł.Cały posmak mułu przestanie istnieć.Sposób sprawdzony i wypróbowany,polecam! Pozdrawiam maksymilian 42

  • izkpaw 2009-08-16 09:03:30

    Jutro wypróbuję ten przepis .Poza tym na rzeki to ja dopiero zaczynam chodzić ,muszę się sporo przestawić z łapania nad jeziorami.Ale mam kolegę fachowca i wdraża mnie pomału w arkana rzecznych połowów.

  • pawel1975 2009-08-16 20:56:54

    Mój sposób jest taki-po oskrobaniu lina polewasz go bardzo gorącą wodą. Gorącą ale nie wrzątkiem. Następnie zbierasz resztę osadu ze skóry ryby. Po takim zabiegu linek staje się biało-seledynowy i zaręczam że nie będzie go czuć mułem. Jeżeli ""oparzysz"" go dodatkowo przed skrobaniem znacznie ułatwi to skrobanie.

  • Figaro 2009-12-07 13:10:11

    Stosuje od paru lat metodę "odmulania" lina czy karasia, przez obłozenie sprawionej ryby plasterkami cebuli. Wyciąga ten specyficzny smaczek i zapaszek dosyc skutecznie. Stosuję jeszcze taką mieszankę pt. zioła polskie które zastosowane w niewielkiej ilości wspaniale podkreślają smak lina. Przed smażeniem dobrze jest też skropic go sokiem z cytryny. A w ogóle to nabrałem apetytu na lina..... Pozdrawiam 

     

  • JakubUrsynow 2009-12-09 10:30:49

    Lina wystarczy dobrze oskrobać, może będzie mniej chrupiący bo pozbędziemy się topiącej się łuski ale razem z nią powinien odejść mulisty zapach. W grę wchodzi jeszcze moczenie w mleku chyba ( sam nie próbowałem ).

  • ogtw 2015-02-15 12:08:42

    Na miesiąc do czystej wody.

  • podzjazdem 2015-02-15 20:48:45

    Przede wszystkim zależy z jakiego akwenu pochodzi ryba. Jakiś czas temu jadłem lina z czystej zaporówki i żadnego posmaku mułu nie miał, specjalnych środków do  "odmulania" nie używałem. Jedyne co robię, to nie skrobię ryby w tradycyjny sposób, a używam druciaka do szorowania garów.

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2015-02-15 22:24:41

    Ja każdą rybkę, po oskrobaniu i wypatroszeniu, Moczę w zimnej wodzie. Tak by wyszła z niej cała krew. 2 zmiany wody wystarczą.
    Lina nie wycieram w piasku jak kiedyś, teraz czysta sól kuchenna. Nie moczę w mleku, jak robiła mama. Jedynie czasami smażoną skropię cytrynką.
    O jakiegoś czasu lobię go w lekkiej zaprawie octowej.

    Zgodzę się że smak ryby zależy od łowiska.

    Ale jeśli komuś przeszkadza jakiś smak ryby, to czemu tak usilnie próbuje go zmienić, zamiast datować jej życie?

  • nazarek 2015-02-15 22:45:42

    Żywą rybę należy wpuścić na 2-3 dni do większego zbiornika (wanna, duże akwarium) nie podawać pokarmu, po tym czasie dopiero sprawić i przygotować do spozycia, innego sposobu na skuteczne pozbycie się woni mułu chyba nie ma.



    zgadzam sie w 100% po tygodniu to nawet kolor łuski jaśnieje troche

  • ogtw 2015-02-16 07:53:54

    A może zacznij łowić ryby w rzece. Rzeczne ryby nie śmierdzą mułem. Lina raczej ciężko będzie złowić w rzece. Pozdrawiam!


    Ryby z niektórych rzek też czuć mułem, szczególnie wtedy kiedy woda spłynie z zalanych łąk. 

  • zbynio 33 2015-02-16 09:50:35

    Najprostszym sposobem na pozbycie się zapachu i smaku mułu jest natychmiastowe wypuszczenie ryby z powrotem do wody. Nie ma lepszego!

  • pawelz 2015-02-16 10:01:54

    I to jest prawidlowa odpowiedz :)
    Jesli komus odpowiada smak ryby (nie tylko lina) taki jaki jest to OK. Niech zabije, przyrzadzi i zje. Ale calkowitym nieporozumieniem dla mnie jest zabijanie ryby a potem zastanawianie sie, co tu zrobic, zeby nadawala sie do zjedzenia. Pamietam, jak kiedys zabralem z Wisly jednego 46cm jazia do domu. Byl to pierwszy i ostatni raz. Ta ryba po prostu smierdziala. Nie wiem jak mozna spozywac takie cos. Ale sa tacy co zaraz powiedza, zeby moczyc w mleku, occecie itp, przyprawic czyms tam, natrzec czosnkiem itp (tak sobie wymyslam) a potem zatkac nos i jest nawet zjadliwa.

  • Bernard51 2015-02-16 10:48:26

    Też mam podobne zdanie jeżeli bym miał nakrapiać cytryną i obkładać cebulą a póżniej w lodówce przechowywać 3 dni a następnie 24 godz. moczyć w serwatce aby go usmażyć.
    ( taki przepis usłyszałem nad wodą) To wolę kupić matijasa solonego i zrobić w śmietanie.

  • kedzio 2015-02-17 20:03:49

    Tiaaaaaaaa. Kaczenrylis i kaczenrylis. Wypuść - to naprawdę maksymalnie rozsądna rada. 

    To ja może powiem co myślę:

    Lin mułem nie smierdzi. Ci, co powtarzaja brednie ze śmierdzi, nie maja pojęcia o czym gadają i prawdopodobnie nie sa w stanie ryby samodzielnie nie tyle złowić, co oczyścić i przygotować w smaczny sposób.

    Zrób tak kolego:

    Złowionego lina ubij jak należy. Tzn. daj mu w czerep pałą i oddziel łeb. Zagotuj wodę w czajniku. Wrzącą wodą polewaj w zlewozmywaku lina tak, by śluz na jego ciele robił sie biały i zaczynał samoczynnie spływać. Ale uważaj! Jeśli przesadzisz, to skóra z lina będzie przy czyszczeniu odłazić od mięsa. A to nie jest wskazane.

    Zwróć uwagę, że gdy go polewasz, gorąca woda wpływa też pod rybę i tam ją od spodu bardzo parzy. Odwróć rybę, powtórz polewanie z drugiej strony. Po tej czynności zauważysz jak łatwo czyści sie lina aż do białej skóry. Ma ona być biała po oskrobaniu nożem!

    Skóra jednak nie ma odłazić od mięsa!

    Zalecam czyszczenie zewnetrzne przed patroszeniem. To ułatwia skrobanie.

    Tak przygotowany lin, wypatroszony i wymyty, nadaje się do dalszej obróbki. Przekonasz się, że lin to jedna ze smaczniejszych ryb w Polsce! Cały zapach mułu zejdzie jeśli potraktujesz lina tak, jak opisałem.

    Przepisów na lina jest wiele. Doskonale komponuje się ze śmietanowymi sosami - ja polecam czosnkowy. Lin lubi też limonkę i cytrynę. A jak go robiłem nad wodą i nie miałem nic kwaśnego, to dodawałem do smażenia nawet odrobine wody z ogórków. 

    Kaczenrylis? Współczuję kolegom. Przestrzegajmy przepisy wędkarskie, wymiary, limity, dajmy sie rybie wytrzeć, a będzie dobrze.

    Pozdrawiam autora wątku i zyczę smacznego.

    PS : Lin + MASEŁKO KLAROWANE... ewentualnie smalec.

    MMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMniam!

  • zbynio 33 2015-02-17 20:34:07

    Lin z bagien jest niejadalny i gratuluję pomysłowości tym co go skosztują :))). Tak samo karaś. Ryba musi być z dobrej wody, a nie z szamba. Kedzio nie namawiaj ludzi do jedzenia ryb, których nie powinno się jeść. Podałeś przepis na czyszczenie z łusek lina, a nie na pozbycie się zapachu i smaku mułu. Nie żebym komuś żałował, ale wiem z doświadczenia, że z rybą z "bagna" można nie wiem co robić, a i tak będzie cuchnąć mułem. Mam wody gdzie karaś jest po prostu przepyszna i tak samo liny. Znam też takie wody gdzie ryby łowi się tylko dla przyjemności i nawet drapieżnik nie jest zbyt smaczny... Radzę poszukać takich zbiorników, gdzie ryba nie będzie śmierdzieć. Jak to mówią z gówna bicza nie ukrecisz, ale jak ktoś nie ma co do gara włożyć to dobra i ryba z "bagna".... 

  • Dos equis xx 2015-02-17 20:43:11

    Taki urok lina że żyje w mule i nim smakuje. Jeśli komuś się to nie podoba niech kupi makrele

  • kedzio 2015-02-17 21:52:34

    Nie mówimy tu o skrajnych przypadkach. W mojej okolicy znam tylko jedno bajoro gdzie ryba naprawdę cuchnie. Głównie jest tam wzdręga. Kolory ma cudne, ale capi, bo to kałuża z gnijacymi liśćmi  i nie ma ani dopływu, ani odpływu. 

    Nie przginajta jednak ludziska. Ryby o przydennym trybie życia, a więc i wasze ukochane wieprzki, z racji tego co żrą i gdzie szukają oraz jak pobieraja pokarm, bedą zawsze nieco jechać. 

    Tu nie chodzi nawet o to, czy komu taka ryba smakuje czy nie, wy jesteście kaczenrylis i bedziecie zawsze pierdoły opowiadać tym, co ryby jedzą, bo wasza filozofia, a być może tylko wasze małżonki, zabraniają wam zabierania i spozywania własnoręcznie złowionej ryby z łowiska.

    A mnie ta cała filozofia, albo to pantoflarstwo zwisa i powiewa. Jem ryby, potrafie je przygotować na dziesiątki sposobów i nie mam zamiaru wchodzic w dyskusję z ortodoksami NK na temat wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy, bo to dyskusja bezcelowa, jednowątkowa i pozbawiona najmniejszego sensu.

    Znam pajaców którym każda ryba śmierdzi, choć wędkują. Ale to są zwyczajni pajace i tyle.

    Howgh.

  • zbynio 33 2015-02-17 22:08:24

    Kedzio nieprawda, że lin jedzie z każdej wo dy😷. Co ma wspolnego C&R z zapachem i smakiem mułu ryb? 😂

  • CKPista 2015-02-17 22:41:58

    witaj 
    moim sposobem jaki podesłał mi stary wędkarz
    to
    kąpiel wypatroszonej ryby w sodzie oczyszczonej potem przemrożenie min 1miesiąc i przy rozmrażaniu kąpiel w sodzie oczyszczonej.
    sposób przetestowany
    pozdrawiam

  • Artur z Ketrzyna 2015-02-17 23:01:29

    Kedzio nieprawda, że lin jedzie z każdej wo dy😷. Co ma wspolnego C&R z zapachem i smakiem mułu ryb? 😂
    Mam takie jedno łowisko, z którego nawet karasia pospolitego zjem.
    Tak więc jak pisze Zbynio. Nie z każdej wody ryba traci mułem.
    A znam takie łowiska że nawet szczupak staje się niesmaczy od tego smaku torfu i mułu.

  • kedzio 2015-02-17 23:02:36

    To nie jedzta, a innym dajta spozywać w spokoju. 

    Ejmen.

  • przemo1980 2015-02-17 23:14:44

    Są tacy którym zwykły schabowy będzie śmierdział środowiskiem tym w którym świnia przebywa , a kombinowanie i wymyślanie różnych potraw z kawałka schabu nie stwarza tyle problemu co podanie sposobu na przyrządzenie ryby...
    Nie wspomnę już o dziczyznię z którą też trzeba się napracować żeby smakowała...

  • przemo1980 2015-02-17 23:35:39

    I tak do razu napiszę ... Czy myśliwy celując w zwierzynę- dajmy na to ,że to będzie dzik (którego też trzeba umieć przygotować przyrządzić żeby smakował) będzie się zastanawiał czy ma go trafić tylko w ogon żeby mu nie zrobić krzywdy i  "żeby mógł sobie ten dzik spokojnie " po przemyciu ogona wrócić do lasu" Czy jak to według wielu z Was powinno wyglądać ?

  • zbynio 33 2015-02-18 07:02:05

    I tak do razu napiszę ... Czy myśliwy celując w zwierzynę- dajmy na to ,że to będzie dzik (którego też trzeba umieć przygotować przyrządzić żeby smakował) będzie się zastanawiał czy ma go trafić tylko w ogon żeby mu nie zrobić krzywdy i  "żeby mógł sobie ten dzik spokojnie " po przemyciu ogona wrócić do lasu" Czy jak to według wielu z Was powinno wyglądać ?

    Nie masz pojęcia o czym w ogóle piszesz. Co ma wspólnego dzik z śmierdząca rybą? Kedzio jak zwykle próbuje wplatać tu filozofię C&R, a ja tyłko napisałem, że taka rybę należy wypuścić i tu Kedzio się pewnie ze mną zgodzisz. Nie ma sensu męczenie ryby, albo siebie, żeby pozbyć się smrodu i do tego nieskutecznie. Jak już wcześniej pisałem i inni koledzy np. lina łowiłem na jeziorze, czy na stawach po wyrobiskach, gdzie było wydobywane wapno i ryba nie pachniała mułem. Łowiłem też na stawach, gdzie był wydobywany torf i tylko z nielicznych można było wziąć drapieżnika.... Jeszcze raz powtórzę, że chory bym musiał być, żeby męczyć ryby i siebie i takie coś jeść...., a z dobrej wody to co innego. 

  • Artur z Ketrzyna 2015-02-18 07:17:22

    A ja się zapytam tak:

    Jeśli komuś przeszkadza smak jakiejś ryby, to czemu tak usilnie próbuje go zmienić, zamiast datować jej życie i łowić taką co jemu smakuje bez żadnych trików?



  • lajcik15 2015-02-18 08:22:31

    tak jest swinia swini jest nie równa tak samo ryba  z jeziora  inaczej smakuje z rzeki inaczej  nie raz biore na spróbe rybke ale tyle aby ją zjeść  ze smakiem .Jeżeli nie smakuje nie biorę już z tego zbiornika ryby,to proste .

  • Bernard51 2015-02-18 12:50:15

    Parę lat wstecz z jednego stawu grilowaliśmy trzy liny dwa były jadalne natomiast trzeci najmniejszy33-35 był nie zjadliwy wonioł szlamem jak cholera. A dla czego ??

  • zbynio 33 2015-02-18 14:00:25

    Parę lat wstecz z jednego stawu grilowaliśmy trzy liny dwa były jadalne natomiast trzeci najmniejszy33-35 był nie zjadliwy wonioł szlamem jak cholera. A dla czego ??

    Bernardzie, to jak z człowiekiem. Jeden to śmierdziel, a drugi czyścioch ;))). Ryby mają różne charaktery i różne upodobania ;), ale ogólnie jeśli zabierałem ryby to z pewnych miejsc. Jak już woda była podejrzana, lub sprawdzona, że ryba niejadalna, to nie gdybałem czy ją w czymś moczyć, czy nie.... Ryba mogła być chora, to nie jest powiedziane, że z dobrej wody nie trafi nam się paskudztwo. Tak samo kiedyś kaczki kupowałem i zawsze były oki, aż jedna się trafiła taka, że pies jej nie chciał. Podejrzewam, że była stłuczona....

  • Jędrula 2015-02-18 14:15:15

    O jasny gwint  ! Jaka dysputa nad śmierdzącym , biednym liniskiem :) Ten portal mnie nie przestanie zadziwiać .

  • kedzio 2015-02-20 23:14:10

    Jondruś, to nie dysputa, jeno chora propaganda. Każdy wie, że czasem trafia sie zbiornik z syfem. Nie tego jednak dotyczyło pytanie. Każdy ma swoją filozofię i każdy woli swojszą, niż twojszą. A te teksty o wypuszczaniu ryb.... cóż, zawsze będą się pojawiały, bo ludziska świrują od wielu lat. I tak nich zostanie. W końcu w sklepach można kupić wszelkie ryby, a poza tym popieram w całej rozciągłości filozofię C&R, bo wtedy ja mam większe szanse. Ot, cała sprawa w skrócie.

  • zbynio 33 2015-02-21 07:24:10

    Jondruś, to nie dysputa, jeno chora propaganda. Każdy wie, że czasem trafia sie zbiornik z syfem. Nie tego jednak dotyczyło pytanie. Każdy ma swoją filozofię i każdy woli swojszą, niż twojszą. A te teksty o wypuszczaniu ryb.... cóż, zawsze będą się pojawiały, bo ludziska świrują od wielu lat. I tak nich zostanie. W końcu w sklepach można kupić wszelkie ryby, a poza tym popieram w całej rozciągłości filozofię C&R, bo wtedy ja mam większe szanse. Ot, cała sprawa w skrócie.

    Jedz, jedz ryby z szamba. Dużo zdrówka życzę, a ja będę dalej wypuszczał :))))). Ryba jak śmierdzi, to należy jak najszybciej ją wypuścić do wody. Żadne moczenie nie pomoże w czymkolwiek, a trzymanie ryby tydzień w czymś dla mnie jest chore.... Z dobrej wody ryba nie jedzie myłem..... i takich należy szukać. Jeśli jednak jesteśmy gamoniami i nie potrafimy se poradzić, to zamiast truć siebie i rodzinę lepiej jest jak kolega wyżej napisał kupić makrele, czy inna rybę z pewnego źródła... :)

  • kedzio 2015-03-06 07:01:16

    3/4 ryb w handlu to ryby z niewiadomych źródeł. jedne są z hodowli, inne z "nikt nie wie".

    Spozywanie łososia norweskiego ze sklepu jest samobójstwem , w szczególności dla kobiet w trakcie i po ciąży.

    Rby w hodowlach są faszerowane środkami, o których sie "fizjologom" nie śniło. Karma dla tych ryb to mieszanka takiego syfu, że aż dziwne, że te ryby w ogóle żyją.

    Oczywiście zawsze obok tych ryb w sklepach leży świadectwo ich pochodzenia i zdrowia.

    Smacznego. To ja jednak wolę zjeść rybę o której coś wiem.

    Kup se więc makrelę i sie nią udław. Na zdrowie.

  • pawelz 2015-03-06 09:26:37

    A co wiesz o rybie ktora zlowiles ?. Robiles badania na zawartosc np metali ciezkich w wodzie z ktorej pochodzi ryba ?. Czy tylko oceniasz jakosc wody na oko ?. Smiesza mnie takie argumenty.
    Chocby sanepid i inne sluzby zrobily badania na 99% wod w Polsce i kiepsko ocenily ich jakosc, to i tak amatorzy "swiezej i zdrowej ryby" beda twierdzic, ze oni biora tylko z tego 1% czystych wod.

  • muurg 2015-03-06 10:15:17

    Jem ryby które złapie, są smaczniejsze od tych w sklepie, nie kłusuje, nie zabijam niewymiarowych, i uważam, że nie ma nic złego w zabieraniu złowionych ryb. Jeśli ktoś chce wypuszczać jego wola - rozumiem, ale nie rozumiem napinki na tych co zabierają. Lina po sprawieniu obkładam cebula i do lodówki na noc - smak mułu też ma swój urok :)



Reklama
Reklama