Witam, przepraszam,że może ten wątek już był poruszany ale nie mogłem znaleźć odpowiedzi ( widocznie kiepsko szukam :) ).Moje pytanie jaki jest wymiar karpia w rzece np Wiśle,bo w regulaminie jest napisane 30 cm ( nie dotyczy rzek).A dzisiaj złowiłem na Wiśle 40 cm. Nie byłem perwny czy jest wymiarowy bo PZW nie określiło ile i czy w ogóle na rzece ma wymiar. Z góry dziękuję za odpowiedź. Paweł
oczywiście Panie Grzegorzu,Pan Marcin się nie myli co do wymiaru karpia w rzekach pozdrawiam wszystkich Panów wędkarzy(oczywiście Panie wędkarki pozdrawiam najpierw)
Słodźcie mi jeszcze, ego mi rośnie :p Jeszcze ze 2-3 komenty i popełnię wpis na blogu, nt braku wymiaru ochronnego karpia w rzekach :p A jeszcze z 5 to i książkę napiszę :p
Ciekawy jestem co wy powiecie jeżeli w okręgu Tarnobrzeskim wymiar Karpia został wprowadzony 30 cm na wszystkich wodach , czyli w rzekach też. Możecie zobaczyć na stronie PZW Tarnobrzeg w uchwale nr 25 Prezydium Zarządu Okręgu z dnia 22 kwietnia 2002 r. i obowiązuje ponoć do dzisiaj.
Panie sumik coś Pan taki okrutny dla tych karpi. One są w naszych wodach prawie tak długo jak my nad wodami. Nie wiem czy karp da radę pływać z nożem w głowie nawet w wannie. Lepiej jak popływa sobie w masełku na patelni. Oczywiście o ile lubisz karpie smażone na maśle!
Bardzo nieciekawy pomysł z tym wymiarem. To tak jakby wydać rozporządzenie mówiące o tym, że wolno robić daną rzecz, a przepis mówiłby co innego :x Ale wymyśliłem coś nowego: PZW samo zarybia karpiem, choć nie powinno - to 1. PZW ustala wymiar karpia w wodach stojących i rzekach, choć nie powinno - to 2. Ale o to tu chodzi, w naszych wodach już jest taka bida, że ciężko coś złowić. Zatem pchają wszędzie najtańszego "zapchajdziurę" i ustalają mu wymiar - żeby jak najdłużej on tam był :> Jeżeli znieśliby wymiar karpia we wszystkich wodach to zadziałaliby przeciwko sobie, to tak jakby samemu zniszczyć ostatnią barykadę... Zamiast wrzucać do wody rybę hodowlaną nie posiadającą wymiaru lepiej rozdaliby ją potrzebującym - znajdą się... :
Mnie bawi jedna rzecz. Ludzie śmieją się z chińskich wyrobów a co na wigilii jedzą?! Chiński syF!! Karpia raz jadłem i nie podchodzi mi... jeszcze ta świadomość, że sie nie je mięsa tylko muł... ohyda...
Nie powiem, karpik taki do 2-3kg jest w miarę smaczny, zależy z jakiej wody. Co nie zmienia faktu, że są gatunki, które uważam za smaczniejsze. Panga też jest smaczna - czemu się nią nie zarybia? :p
A co z rekinem? Będąc nad morzem miałem przyjemność smakować takowego. Z racji tego, że morze było Bałtykiem to nie jestem pewien pochodzenia ów mięsa. Ale do czego zmierzam: Rekin jest smaczny, duży i waleczny! Zarybiajmy rekinem! :)
Niestety muszę Cię rozczarować większości rekinów mięso jest nie smaczne i śmierdzi mocznikiem. Niektóre nacje jedzą mieso rekina zwanego koleniem. Znam lepsze kąski! I chińczycy zupę z płetw rekina. A okaleczonego wypuszczają do morza. Barbrzyństwo!
No nie wiem, kilka lat wstecz zamówiłem sobie rekinka w smażalni i był całkiem smaczny. Chyba, że to nie był rekin, ale cena kurna była iście egzotyczna :p
Bo to jest C&R made in China, obetnij płetwę i wypuść :/
Ja tam żadnego karpia złowionego nie wypuszczam ponownie do wody bo nie mam zamiaru przykładać się do utrzymywania obcego gatunku w naszych wodach. A amatorów mięsa tego szkodnika znam wielu więc nie mam problemu z pozbyciem się świniaka.
Karp jest tez zywym stworzeniem, wiec daleki jestem od namawiania do męczenia tej ryby. Choć nie jestem jej fanem, uważam, że przepis jest przepisem i na wodach stojących trzeba przestrzegać wymiaru ochronnego. Co innego na rzece. Tam można brać i maleńkie kroczki, bo nikt i nic nie stoi na przeszkodzie, a wodom płynącym to tylko pomoze. Ale nie męczyć! Natomiast jak chodzi o wody stojące, to mogę tylko obrażać sie na decydentów o to, że maja nie po kolei we łbach, ale przestrzegac prawa muszę i do tego Was tez namawiam. Może kiedyś , ktoś w tym PZW zmądrzeje i zostawi karpia hodowcom i handlowcom, jako wigilijny zwyczaj.
Panowie miejcie litość , bo mnie już brzuch od śmiechu boli. Jak już musicie zarybiać nasze stawy i rzeki morskimi stworzonkami , to może tak wielorybkami :-) i na wędkę z nimi ( ciekawe kto by wtedy kogo złowił ) ....
I co z tego że morska? Ja chcę i tyle! Karp jest japoński czy tam chiński - w każdym bądź razie azjatycki! A ja chcę rekina! I koniec! Niech sie PZW dwoi i troi - rekin ma być! Będę kupował specjalne kije rekinie produkowane przez NASA, kołowrotki z silnikiem Hondy Civic, żyłki ze stopu kewlaru, koltanu i platyny, specjalne dipy z krwi dziewic i rekinie kulki proteinowe wielkości piłki do kosza. Wtedy to ja będę elitą wędkarstwa! JA!
Kol. GHOSTMIR HAAHHAHAHHA! Padłem! :D Hol walenia za pomocą ciągnika
rozsądek i umiar. kolega jest egoistą-ja chcę-ja będę mi rekin nie pasi-natomiast optował bym za marlinem,ewentualnie może być żaglica:) ale to tylko propozycja -nie jestem egoistą. i będzie można napisać poradnik pozdrawiam
No to ja panowie już mam pomysł na zanętę na ryby z mórz i oceanów. Jutro rano to opatentuję. Mianowicie, jak wszyscy zapewne wiedza rekiny i wieloryby są stworzeniami słonowodnymi dlatego moją zanętą będzie sól. Myślę, że rekiny które zostaną wpuszczone do rzek i jezior będą się z powodzeniem nęciły. Już czuję w powietrzu zapach kasy, którą na tej zanęcie zarobię.
Witam,
przepraszam,że może ten wątek już był poruszany ale nie mogłem znaleźć odpowiedzi ( widocznie kiepsko szukam :) ).Moje pytanie jaki jest wymiar karpia w rzece np Wiśle,bo w regulaminie jest napisane 30 cm ( nie dotyczy rzek).A dzisiaj złowiłem na Wiśle 40 cm. Nie byłem perwny czy jest wymiarowy bo PZW nie określiło ile i czy w ogóle na rzece ma wymiar. Z góry dziękuję za odpowiedź. Paweł
PZW określiło. Karp nie ma wymiaru ochronnego w rzece, albowiem jest on gatunkiem obcym! Szczególnie w naszych pięknych rzekach!
Trzeba było brać :)
Dziękuję Panie Marcinie za odpowiedź. Już teraz wiem.Pozdrawiam
Żeby być panem to trzeba mieć pieniądze i wygląd, zatem wystarczy Marcin :p
Połamania życzę!
Pan Marcin ma słuszność. W rzekach wymiar na karpia nie obowiązuje!
oczywiście Panie Grzegorzu,Pan Marcin się nie myli co do wymiaru karpia w rzekach
pozdrawiam wszystkich Panów wędkarzy(oczywiście Panie wędkarki pozdrawiam najpierw)
;))
Słodźcie mi jeszcze, ego mi rośnie :p Jeszcze ze 2-3 komenty i popełnię wpis na blogu, nt braku wymiaru ochronnego karpia w rzekach :p A jeszcze z 5 to i książkę napiszę :p
No to Panie Marcinie czekamy z niecierpliwością na wpis:)
bo musi Pan powiedzieć przecież be-jak powiedział Pan a.
a więc jak powiedział Pan Kuba-czekamy nie cierpliwie:)
pisiag-ależ Proszę PANA jak można koledze sugerować aby jakiś obcy gatunek
ryby wziął do reki.Fu.....j. piotr0206
Ludzi, którzy biorą takie karpie do ręki i już nie wypuszczają należy chwalić i namawiać aby dalej tak czynili.
Ciekawy jestem co wy powiecie jeżeli w okręgu Tarnobrzeskim wymiar Karpia został wprowadzony 30 cm na wszystkich wodach , czyli w rzekach też. Możecie zobaczyć na stronie PZW Tarnobrzeg w uchwale nr 25 Prezydium Zarządu Okręgu z dnia 22 kwietnia 2002 r. i obowiązuje ponoć do dzisiaj.
Widać w Tarnobrzegu padło działaczom na mózg. To chyba ta świńska grypa. Nie był tam który w Hiszpanii na wywczasie?
Brak wymiaru ochronnego karpia w rzekach, to jedyna mądra rzecz zrobiona przez PZW.
Spoko... takiego nie miarowego karpia wypuszczę do wody , ale pod warunkiem, że mój nóż przejdzie przez jego zasrany łeb... pozdrawiam Panów ;)
Panie sumik coś Pan taki okrutny dla tych karpi. One są w naszych wodach prawie tak długo jak my nad wodami. Nie wiem czy karp da radę pływać z nożem w głowie nawet w wannie. Lepiej jak popływa sobie w masełku na patelni. Oczywiście o ile lubisz karpie smażone na maśle!
widocznie kolega sumik lubi karpie tak jak ja moją sąsiadkę.Pozdrawiam Panie i Panów;))
Bardzo nieciekawy pomysł z tym wymiarem.
To tak jakby wydać rozporządzenie mówiące o tym, że wolno robić daną rzecz, a przepis mówiłby co innego :x
Ale wymyśliłem coś nowego:
PZW samo zarybia karpiem, choć nie powinno - to 1.
PZW ustala wymiar karpia w wodach stojących i rzekach, choć nie powinno - to 2.
Ale o to tu chodzi, w naszych wodach już jest taka bida, że ciężko coś złowić.
Zatem pchają wszędzie najtańszego "zapchajdziurę" i ustalają mu wymiar - żeby jak najdłużej on tam był :>
Jeżeli znieśliby wymiar karpia we wszystkich wodach to zadziałaliby przeciwko sobie, to tak jakby samemu zniszczyć ostatnią barykadę...
Zamiast wrzucać do wody rybę hodowlaną nie posiadającą wymiaru lepiej rozdaliby ją potrzebującym - znajdą się...
:
Mnie bawi jedna rzecz. Ludzie śmieją się z chińskich wyrobów a co na wigilii jedzą?! Chiński syF!! Karpia raz jadłem i nie podchodzi mi... jeszcze ta świadomość, że sie nie je mięsa tylko muł... ohyda...
co innego wieprzowinka:)
Nie powiem, karpik taki do 2-3kg jest w miarę smaczny, zależy z jakiej wody.
Co nie zmienia faktu, że są gatunki, które uważam za smaczniejsze.
Panga też jest smaczna - czemu się nią nie zarybia? :p
Niech Bóg broni! Jeszcze wiekszy syf niż karp!
A co z rekinem? Będąc nad morzem miałem przyjemność smakować takowego. Z racji tego, że morze było Bałtykiem to nie jestem pewien pochodzenia ów mięsa.
Ale do czego zmierzam:
Rekin jest smaczny, duży i waleczny!
Zarybiajmy rekinem! :)
Niestety muszę Cię rozczarować większości rekinów mięso jest nie smaczne i śmierdzi mocznikiem. Niektóre nacje jedzą mieso rekina zwanego koleniem. Znam lepsze kąski! I chińczycy zupę z płetw rekina. A okaleczonego wypuszczają do morza. Barbrzyństwo!
No nie wiem, kilka lat wstecz zamówiłem sobie rekinka w smażalni i był całkiem smaczny. Chyba, że to nie był rekin, ale cena kurna była iście egzotyczna :p
Bo to jest C&R made in China, obetnij płetwę i wypuść :/
Ja tam żadnego karpia złowionego nie wypuszczam ponownie do wody bo nie mam zamiaru przykładać się do utrzymywania obcego gatunku w naszych wodach. A amatorów mięsa tego szkodnika znam wielu więc nie mam problemu z pozbyciem się świniaka.
Karp jest tez zywym stworzeniem, wiec daleki jestem od namawiania do męczenia tej ryby. Choć nie jestem jej fanem, uważam, że przepis jest przepisem i na wodach stojących trzeba przestrzegać wymiaru ochronnego. Co innego na rzece. Tam można brać i maleńkie kroczki, bo nikt i nic nie stoi na przeszkodzie, a wodom płynącym to tylko pomoze. Ale nie męczyć! Natomiast jak chodzi o wody stojące, to mogę tylko obrażać sie na decydentów o to, że maja nie po kolei we łbach, ale przestrzegac prawa muszę i do tego Was tez namawiam. Może kiedyś , ktoś w tym PZW zmądrzeje i zostawi karpia hodowcom i handlowcom, jako wigilijny zwyczaj.
Po raz drugi bardzo drogi kolego Pisaq chcesz wprowadzić rybę morską do naszych wód słodkowodnych:) powodzenia.
Panowie miejcie litość , bo mnie już brzuch od śmiechu boli. Jak już musicie zarybiać nasze stawy i rzeki morskimi stworzonkami , to może tak wielorybkami :-) i na wędkę z nimi ( ciekawe kto by wtedy kogo złowił ) ....
Karpiorze by sie przeciepli na walenie. :-))
I co z tego że morska? Ja chcę i tyle! Karp jest japoński czy tam chiński - w każdym bądź razie azjatycki! A ja chcę rekina! I koniec! Niech sie PZW dwoi i troi - rekin ma być! Będę kupował specjalne kije rekinie produkowane przez NASA, kołowrotki z silnikiem Hondy Civic, żyłki ze stopu kewlaru, koltanu i platyny, specjalne dipy z krwi dziewic i rekinie kulki proteinowe wielkości piłki do kosza.
Wtedy to ja będę elitą wędkarstwa! JA!
Kol. GHOSTMIR
HAAHHAHAHHA! Padłem! :D
Hol walenia za pomocą ciągnika
rozsądek i umiar.
kolega jest egoistą-ja chcę-ja będę
mi rekin nie pasi-natomiast optował bym za marlinem,ewentualnie może być żaglica:)
ale to tylko propozycja -nie jestem egoistą.
i będzie można napisać poradnik
pozdrawiam
rekin mógłby przetrzebić zbytnio populację wędkarzy.
i płetwonurków.
a tego byśmy nie chcieli chyba
oni fajni są.
Hahaha, to mnie rozwaliło :D
Jeszcze to "oni fajni są" :D
Oczywiście to są żarty - dlatego nadużywałem tego "ja" a w zasadzie "Ja" ;p
Dobranoc wszystkim ;d
No to ja panowie już mam pomysł na zanętę na ryby z mórz i oceanów. Jutro rano to opatentuję. Mianowicie, jak wszyscy zapewne wiedza rekiny i wieloryby są stworzeniami słonowodnymi dlatego moją zanętą będzie sól. Myślę, że rekiny które zostaną wpuszczone do rzek i jezior będą się z powodzeniem nęciły. Już czuję w powietrzu zapach kasy, którą na tej zanęcie zarobię.
sól morska:)
kulki solne i słony pellet.