Reklama
  • pisaq2009-08-20 09:47:48

    Witam!
    Podczas rozmowy z napotkanym w czasie spaceru spinningowego wędkarzem usłyszałem dość kontrowersyjną teorię. Mianowicie, wędkarz ten uważa, że sum(Nie mylić z sumikiem!) jest szkodnikiem i zarówno wymiar jak i okres ochronny tej ryby powinien być zniesiony - całkowicie! Dlaczego szkodnikiem? Bowiem duży sum potrafi pożreć nawet dużą rybę! Wędkarz ten opowiadał, że zawsze jak złowi suma to zabija go i wyrzuca, bez względu na jego rozmiar i porę roku. Oczywiście byłem w szoku, ale co mogłem zrobić.
    Moim kontrargumentem była teoria wyczytana w jednej z książek traktujących o sumie. Mianowicie, sum potrafi zjeść rybę osiągającą jakieś 12-13% wielkości ciała suma. Czyli metrowy sum może zjeść rybę wielkości 12-13cm... Ponadto liczba gatunków ryb zjadanych przez suma wynosi około 18.
    Natomiast szczupak jest w stanie pożreć rybę, której długość ciała wyrażona w procencie długości jego samego(szczupaka) wynosi aż 38-40%, a różnych gatunków pożeranych przez tego drapieżcę jest aż 26!
    Ponadto pokarm suma składa się:
    w 29,3% z ryb dorosłych, w 38,7% narybku i wylęgu, dalej są żaby, ssaki, larwy bezkręgowców i raki.
    A u takiego szczupaka ryby dorosłe to 34,1% menu, narybek i wylęg to aż 56.8%!
    Źródło: Sum, Biblioteczka "Wiadomości Wędkarskich", Warszawa, 1989 (stare trochę...) Co Wy o tym sądzicie? Czy podzielacie zdanie tego wędkarza? Czy może uważacie suma, za rybę równą wszystkim innym gatunkom drapieżnym?
    Osobiście opowiadam się za tą drugą opcją, mało tego - chciałbym poholować ładnego suma.
    Pozdrawiam,
    Marcin.

  • Irkoni 2009-08-20 10:37:29

    Witam... Według mnie to już nie jest wędkarz,to jest zwykły sadysta.Patrząc na szkodniki w naszych wodach,chyba jednym z największych jest KARP i prawie wszyscy o tym wiedzą a jednak każdy czeka na jego branie,nie zabija się go i nie wrzuca w krzaki.SUM to chyba jedna z najpiękniej walczących ryb na haku chociaż złowiłem jednego 140 cm to walka była niesamowita nie da się tego porównać z żadną inną rybą żyjącą w naszych wodach (to tylko moje spostrzeżenie ) a szkody jakie przez niego powstają są chyba znikome,wychodzi na to że człowiek jest największym szkodnikiem,potrafi wszystko rozwalić.Ja osobiście ryb nie jadam więc wszystkie wracają do wody,małe,duże nawet byczki(sumik karłowaty)w naturze wszystko musi mieć równowagę. Pozdrawiam...

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-20 10:46:09

    nasłuchał się chłop głupot i ględzi. Fantasta! Już widzę jak pakuje sumiki po 30 cm do wora i do domu niesie żreć.

  • Irkoni 2009-08-20 10:50:33

    Mateuszwos... żeby chociaż jakieś mięsiwo z tego miał a tu głowa do śmieci i nic nie zostanie z 30-taka,porażka..

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-20 11:21:47

    na kotlety ze łbem pójdzie. To fakt w takiej sznurówce mięsa nie ma:)

  • pisaq 2009-08-20 12:52:03

    Z tego co opowiadał jasno wynika, że robi to społecznie, "ideowo", dla dobra naszych wód (HE_HE)

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-20 22:51:16

    Taki wędkarz to dopiero jest szkodnikiem.

  • kazek78 2009-08-20 23:09:59

    Ja1kuba chyba troszke przesadziłeś :) nazywając tego szkodnika wędkarzem. a tak poza tym chciałbym mieć kiedyś okazje zmierzyć sie z sumem ale jeszcze wszystko przede mną.

  • Reklama
  • pisaq 2009-08-20 23:25:12

    No jak tak będą robić to nie wiadomo czy przed Tobą...
    Nie chce złorzeczyć....

  • piotr 0206 2009-08-20 23:42:57

    Dowiedzione naukowo-sum jest największym drapieżnikiem słodkich wód ,ale czy szkodnikiem?.W warunkach równowagi wszyscy mają się dobrze.Znam gości co to suma traktują jak sumika,to wędkarski analfabeta i mięsiarz.Kol.Ja 1 kuba ma racje -tacy są największymi szkodnikami. piotr0206

  • Dateon 2009-08-26 10:43:32

    NIE NIE NIE!!! Sum to jedna z najpiękniejszych ryb słodkowodnych!!! Są duże i waleczne!!! Ale żeby je zabijać?????To głupota!!!

  • kazik 2009-08-27 20:21:42

    Z tego co mi wiadomo to Sum potrafi zjeść Kaczkę i karpia 25 cm , ale to jest posiłek wystarczający na parę dni i wtedy nie żeruje . Raczej te ryby unikają pogoni za swoją zdobyczą i wolą zjeść to co im wpadnie w pysk lub łatwo da się złapać . Na zbiornikach o dużej populacji Leszcza , Karasia stosuje się zwiększenie populacji Suma w celu regulacji tych gatunków , a potem wędkarze mają co łowić . Sum nie jest szkodnikiem tylko regulatorem ilości danego gatunku . Owszem kiedy będzie go za dużo to jak z innymi gatunkami będzie zachwiana równowaga i coś wyginie. Powinien na nie być okres i wymiar ochronny jak na wszystkie ryby rodzime , głupotą jest tą rybę niszczyć.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-28 09:50:56

    pisaq,oprócz wędki to chyba jeszcze bejzbol trzeba brać na ryby i lać po łbach zboczeńców.

  • wojtek7219 2014-02-23 17:33:31

    popieram!sum to szkodnik malych akwenow,i naprawde wytepi wszystko co mu sie zmiesci do pyska.a okres ochronny od 01.11 do 30.06 to kompletna porazka pzw!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • wirefree 2014-02-23 20:11:49

    Sum pozera ptactwo wodne zreszta tak jak i szczupak.

  • grzeweg 2014-02-23 21:55:07

    Sumy nie są szkodnikami w żadnych polskich wodach. Większym szkodnikiem jest obca babka i trawianka które nie dość że wyżerają ikrę innych ryb na potęge to do tego dziesiątkują wylęg. Sum oczywiście przetrzebił wody Hiszpani i Włoch ale to za sprawą człowieka został tam introdukowany. W naszych wodach żeruje 6 miesięcy a tam gdzie jest ciepło to całym rokiem.

  • robban 2014-02-24 17:51:28

    Ja tez uważam ,ze w jakimś stopniu sum jest szkodnikiem. Na przykładzie, powiedzmy jeziora. Sum szybko przybiera na wadze ,a żeby żyć musi jeść. Jest tak zkonstruowanym rybskiem ze będzie jadł i polował na wszystkie ryby w danym zbiorniku , a jak mu się skończą inne ryby to zacznie od swoich pobratyncow. Najpierw mniejsze i chore , a potem większe i tak dalej. Po za tym szybko się rozmnaza i niema konkurencji w naszych wodach. Ale to nie powód aby zaraz każda sztukę uśmiercać.

  • Reklama
  • JOPEK1971 2014-02-24 18:34:30

    Ja tez uważam ,ze w jakimś stopniu sum jest szkodnikiem. Na przykładzie, powiedzmy jeziora. Sum szybko przybiera na wadze ,a żeby żyć musi jeść. Jest tak zkonstruowanym rybskiem ze będzie jadł i polował na wszystkie ryby w danym zbiorniku , a jak mu się skończą inne ryby to zacznie od swoich pobratyncow. Najpierw mniejsze i chore , a potem większe i tak dalej. Po za tym szybko się rozmnaza i niema konkurencji w naszych wodach. Ale to nie powód aby zaraz każda sztukę uśmiercać.
    Masz bujną wyobrażnie :))) 




  • Artur z Ketrzyna 2014-02-24 18:35:12

    Ustalmy sobie jedno sum europejski jest rodzimą rybą naszych większych rzek. Wód płynących, nie jezior! A człowiek wpuszcza go wszędzie...
    Sum jak znajdzie odpowiednie warunki pleni się i zaczyna dominować. I po jakimś czasie potrafi zachwiać racjonalną gospodarkę rybną.
    Ktoś piszę że sum potrafi zjeść rybkę 25 cm. Oj, duży zje nawet 2 kg karpia czy lina. Znam gospodarza wody który miał do wyboru suma albo węgorza. Wybrał suma, i obecnie żałuje wyboru.
    Dlaczego?
    Proste, znalazł tak odpowiednie warunki że pleni się na potęgę i dominuje, zagrażając innym gatunkom ryb. Np. populacja lina spada drastycznie, bo to jego przysmak. A jego jest coraz więcej....

    Sum sam w sobie nie jest szkodnikiem. A człowiek który go wpuszcza tam gdzie nie powinien, by osiągnąć domniemane korzyści. które po jakimś czasie potrafią okazać się porażką.

    Fakty mówią same za siebie. Bo coraz więcej gospodarzy stara sie ograniczyć jego występowanie w akwenie zamkniętym.

    Ale to nie znaczy że trzeba go tępić w rzekach gdzie występuje naturalnie...



  • aal82 2014-02-24 18:46:45

    Sum do sprostowania jest w stanie zjeść rybę 1/3 długości swojego ciała.

  • JOPEK1971 2014-02-24 19:03:36

    Ustalmy sobie jedno sum europejski jest rodzimą rybą naszych większych rzek. Wód płynących, nie jezior! A człowiek wpuszcza go wszędzie...
    Sum jak znajdzie odpowiednie warunki pleni się i zaczyna dominować. I po jakimś czasie potrafi zachwiać racjonalną gospodarkę rybną.
    Ktoś piszę że sum potrafi zjeść rybkę 25 cm. Oj, duży zje nawet 2 kg karpia czy lina. Znam gospodarza wody który miał do wyboru suma albo węgorza. Wybrał suma, i obecnie żałuje wyboru.
    Dlaczego?
    Proste, znalazł tak odpowiednie warunki że pleni się na potęgę i dominuje, zagrażając innym gatunkom ryb. Np. populacja lina spada drastycznie, bo to jego przysmak. A jego jest coraz więcej....

    Sum sam w sobie nie jest szkodnikiem. A człowiek który go wpuszcza tam gdzie nie powinien, by osiągnąć domniemane korzyści. które po jakimś czasie potrafią okazać się porażką.

    Fakty mówią same za siebie. Bo coraz więcej gospodarzy stara sie ograniczyć jego występowanie w akwenie zamkniętym.

    Ale to nie znaczy że trzeba go tępić w rzekach gdzie występuje naturalnie...


    Zgadza się.

    "Szkodnikiem" większym niż sum może zostać zwykły leszcz czy płotka,ale do tego musi przyczynić się człowiek co w wielu zbiornikach się już to stało.(Eutrofizacja) 




  • grzegorz not 2014-02-24 19:05:42

    Prawda jest taka, że gdyby nie rybacy i wędkarze to wody byłyby pełne ryb...

    Tak więc nie ma większego szkodnika niż człowiek, który zabiera wszystko co złowi...

  • barrakuda81 2014-02-24 19:13:26

    Jak jest go gdzies za duzo to może faktycznie wyżera wszystko.Ja tam na wielki urodzaj sumów niestety nie narzekam,a szkoda...Ale może to dobrze bo to znaczy że ekosystem jest zdrowy i najwiekszych drapieznikow jest najmniej niestety.

  • Forum wedkuje.pl 2014-02-24 19:25:57

    Witam... Według mnie to już nie jest wędkarz,to jest zwykły sadysta.Patrząc na szkodniki w naszych wodach,chyba jednym z największych jest KARP i prawie wszyscy o tym wiedzą a jednak każdy czeka na jego branie,nie zabija się go i nie wrzuca w krzaki.SUM to chyba jedna z najpiękniej walczących ryb na haku chociaż złowiłem jednego 140 cm to walka była niesamowita nie da się tego porównać z żadną inną rybą żyjącą w naszych wodach (to tylko moje spostrzeżenie ) a szkody jakie przez niego powstają są chyba znikome,wychodzi na to że człowiek jest największym szkodnikiem,potrafi wszystko rozwalić.Ja osobiście ryb nie jadam więc wszystkie wracają do wody,małe,duże nawet byczki(sumik karłowaty)w naturze wszystko musi mieć równowagę. Pozdrawiam...
     dobra wypowiedz i zgadzam się z nią jak i z niektórymi innymi , w pewien sposób zgodzę się że sum jest szkodnikiem bo znam jezioro który dominowało w piękne liny , niestety sum zrobił swoje i złowienie lina graniczy z cudem , ale zauważcie że sum jest w naszych wodach od dawna i jakoś nikomu to nie przeszkadzało , jest to jest , niech sobie żyje i rośnie w jak największe rozmiary

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-02-24 20:01:31







    "Szkodnikiem" większym niż sum może zostać zwykły leszcz czy płotka,ale do tego musi przyczynić się człowiek co w wielu zbiornikach się już to stało.(Eutrofizacja) 





    Kolego nie obwiniaj ryb które nie maja z tym nic wspólnego. Bo to co piszesz robi karp. On trawo pokarm tylko w 50%. Tak więc wysrywa bio aktywne składniki do wody. powodując większy zakwit glonów i zmętnienie wody. Co przekłada się na obumieranie roślin na znacznej głębokości ponieważ przestaje tam dochodzić światło. Zmniejsza się zasobność wody w tlen i słabsze ryby mają problem przerwać (np.; sieja i sielawa).

    A tu masz do poczytania lekturę;
    http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article/2017

  • MadmaxM4 2014-02-24 20:09:22

    kiedyś taki facet w Chinach, może kojarzycie niejakiego Mao Zedong wydumał, że takie małe wróbelki są szkodnikiem, pozwólcie zacytuje :


    "Wybijanie wróbli przyniosło fatalne skutki w rolnictwie, bo przyczyniło się do plagi szarańczy, a ta – do wielkiego głodu, który pochłonął miliony istnień. W 1960 roku podjęto decyzję o zamianie wróbli na pluskwy. Poinformował o tym Mao Zedong w dokumencie KC z marca 1960 roku, zatytułowanym "Wskazówki o pracy nad higieną" (《关于卫生工作的指示》)."


    wiec zanim stwierdzicie, że rybka która występuje w ekosystemie jest szkodnikiem, pomyślcie do czego może doprowadzić jej brak. skoro jest, nikt jej tu nie wpuścił tylko stworzyła ją natura, to widocznie miała jakiś powód :))))

  • robban 2014-02-24 20:21:33

    Ja tez uważam ,ze w jakimś stopniu sum jest szkodnikiem. Na przykładzie, powiedzmy jeziora. Sum szybko przybiera na wadze ,a żeby żyć musi jeść. Jest tak zkonstruowanym rybskiem ze będzie jadł i polował na wszystkie ryby w danym zbiorniku , a jak mu się skończą inne ryby to zacznie od swoich pobratyncow. Najpierw mniejsze i chore , a potem większe i tak dalej. Po za tym szybko się rozmnaza i niema konkurencji w naszych wodach. Ale to nie powód aby zaraz każda sztukę uśmiercać.
    Masz bujną wyobrażnie :))) 
    Nie , nie mam bujnego wyobrażenia. Kiedyś czytałem w jakimś artykule na ten temat  i pisał o tym człowiek bardziej znający temat , niż my !!!! Zajmował się tym na codzien. I śmieszy mnie czasem, jak ludzie zawsze muszą coś dodać od siebie !!!! A nie zawsze maja racje. A jak sobie przypomnę gdzie o tym czytałem , to wkleję żebyś i ty mógł przeczytać o tym na własne oczy. :))





  • Forum wedkuje.pl 2014-02-24 20:28:44

    Nieprzemyślane zarybienia w pogoni za zyskiem mogą doprowadzić do zachwiania równowagi w danym zbiorniku. Twierdzenie , że sum jest szkodnikiem jest bzdurą, która tylko niedouczeni traktują jako prawdę, tak samo słyszałem na temat karpi, okoni, itd. Poniżej w linku ciekawa sytuacja na jednym z jezior na Mazurach, doskonałego łowiska gdzie w sposób nieprzemyślany wpuszczono ogromne ilości suma, którego pierwotnie tam nie było, a teraz nie potrafią wybrnąć z sytuacji. LINK

  • Piotr 53 2014-02-24 21:31:57

    witam i chciałbym się dołączyć do dyskusji, łowię od ponad 20tu lat na pewnym zbiorniku zaporowym, w latach 80tych wpuszczono suma do zbiornika (wcześniej go tam  nie było) a zbiornik uchodził wówczas za eldorado leszczowe i faktycznie jeszcze w połowie lat 90tych łowiło się tam sporo leszcza (nie mylić z leszczykami) obecnie od kilku dobrych lat wędkarze narzekają na brak dużych leszczy i małą ilość płoci, jest za to masa drobnego leszczyka i karasia,choć co prawda trafiają się większe leszcze ale sporadycznie, w zeszłym sezonie rozmawiałem z wędkarzem który jak twierdził w raz z kolegą w zatoce na tym zbiorniku przez jeden weeckend  złowili kilkadziesiąt sumów około 40 do 45 cm (nie sumiki) ten sam wędkarz mówił że jak płynęli łodzią po jeziorze wzdłuż koryta rzeki to widział sporo egzemplarzy po które bał by się wędkę wrzucić bo by go z łódką przewrócił, więc warto by się zastanowić czy w tym temacie nie ma racji, jednak to nie my a ichtiolodzy powinni się tym zająć, w przeszłości bywało sporo przykładów, gdzie introdukcja gatunku przynosiła negatywne efekty, pozdrawiam



Reklama
Reklama