Reklama
  • lin20002012-03-12 10:51:42

    Witajcie.!Pięć miesięcy temu widziałem jak jakiś starszy facet zbiera rosówki pod moim blokiem przekonało mnie to że są tam rosówki.Czy wiecie od kiedy mogę zbierać rosówki i kiedy ten okres zbierania rosówek się kończy.pozdro

  • marek-debicki 2012-03-11 20:03:41

    Wynika z tego, że rosówki łapie się od teraz, a kończy się łapać z pierwszymi śniegami. Nie lubią chłodu!

  • bobus86 2012-03-11 21:42:14

    zrobi sie cieplo to zaczna wychodzic najlepiej sie je zbiera po deszczu a znikaja tak jak napisal ci kolega wyzej.

  • adamek19969 2012-03-12 13:59:10

    a można emitować deszcz wiadrem wody? na powierzchnie ziemi polać wodą? wtedy też wyjdą?

  • Reklama
  • miszczunio 2012-03-12 14:17:11

    Wyjdą.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 14:22:33

    Czy wiecie od kiedy mogę zbierać rosówki i kiedy ten okres zbierania rosówek się kończy.pozdro

     czerwiec- wrzesień w  nocy tzn 0koło 23noce muszą być ciepłe
    adamek wiadro to za mało.musisz polać wężem ogrodowym i to dość obficie.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 14:26:24

     Nie lubią chłodu!


    Jeśli piszesz że nie lubią chłodu to teraz nie złapiesz rosówek przecież  teraz w nocy jest zimno.....

  • kamol55 2012-03-12 14:28:54

    ja słyszałem że po burzy gdzieś kolo jedenastej w nocy same wychodzą i to te
    największe.Wujek mi mówił sam tak zbiera i to się sprawdza.pozdrawiam!!!

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 15:49:08

    Łapię rosówki w swoim ogrodzie, a ma gdzie bo samej trawy jest ok 900 metrów kwadratowych, wręcz na litry /kilogramy i proszę ludziska drogie nie piszcie bzdur że robaki wychodzą dopiero ok 23 bo wystarczy już 1,5-2 godziny po całkowitym zaciemnieniu. A w zależności od pory roku może być to nawet 18. Najlepiej się je łapie na starych dobrze utrzymanych trawnikach z krótka trawą a właściwe im jest ona krótsza tym lepiej. No i gleba musi być wilgotna i najlepiej czarnoziem. Choć jak się dość obficie poleje to można je łapać nawet w największe upały. Tak dla ciekawskich: 2 lata temu rosówki łapałem w styczniu!!! po dość mocnym ociepleniu. Fakt było ich mało ale rybki w moim stawiku miały świeże mięsko:) PS. Teraz w marcu najważniejsze aby ziemia nie była zmrożona w głębi.

  • cawco 2012-03-12 15:59:46

    ja z ojcem zawsze robiliśmy w ten sposób:
    -czekaliśmy aż zrobi się wieczór,
    -znajdowaliśmy jakiś ładny kawał trawnika (najlepiej pomiędzy fundamentem budynku a utwardzonym podłożem),
    -wbijaliśmy dwa zaostrzone metalowe pręty (długość ponad 0,5 m ) mniej więcej po środku trawnika (w odległości ok 1 m od siebie) tak aby dwa końce wystawały trochę nad ziemią,
    -końce prętów łączyliśmy drutem,
    -do jednego końca podłączaliśmy przewód jednożyłowy, a drugi koniec przewodu do jednej dziurki gniazdka 230V (do tej, która iskrzy!!!)
    -czekaliśmy aż rosówy przebiją się na powierzchnie i zaczną się ewakuować z tamtego miejsca, -łatwo je pozbierać.


  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 16:18:37

    Łapię rosówki w swoim ogrodzie, a ma gdzie bo samej trawy jest ok 900 metrów kwadratowych, wręcz na litry /kilogramy i proszę ludziska drogie nie piszcie bzdur że robaki wychodzą dopiero ok 23 bo wystarczy już 1,5-2 godziny po całkowitym zaciemnieniu. A w zależności od pory roku może być to nawet 18. Najlepiej się je łapie na starych dobrze utrzymanych trawnikach z krótka trawą a właściwe im jest ona krótsza tym lepiej. No i gleba musi być wilgotna i najlepiej czarnoziem. Choć jak się dość obficie poleje to można je łapać nawet w największe upały. Tak dla ciekawskich: 2 lata temu rosówki łapałem w styczniu!!! po dość mocnym ociepleniu. Fakt było ich mało ale rybki w moim stawiku miały świeże mięsko:) PS. Teraz w marcu najważniejsze aby ziemia nie była zmrożona w głębi.


                                                                 Łapiesz teraz rosówki?? 
    Udowodnij nałap pełne wiadro rosówek ,zrób fote z datą  jutrzejszą  i wklej na forum  a przyznam ci rację.

  • damian123102 2012-03-12 16:22:13

    Czyli jak chcę złapać rosówki w marcu/kwietniu to co muszę zrobić ??

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 16:26:45

    Damian według mnie nie złapiesz w Marcu rosówek bo jeszcze jest za zimno.ale poczekajmy aż kol Tomasz  nam wklei fotke złapanej rosówki z datą

  • greyhunter 2012-03-12 16:30:21

    W Krakowie wczoraj było na tyle ciepło ze wychodziły całymi chmarami koło 14.

     

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 16:31:18

    Łapię rosówki w swoim ogrodzie, a ma gdzie bo samej trawy jest ok 900 metrów kwadratowych, wręcz na litry /kilogramy i proszę ludziska drogie nie piszcie bzdur że robaki wychodzą dopiero ok 23 bo wystarczy już 1,5-2 godziny po całkowitym zaciemnieniu. A w zależności od pory roku może być to nawet 18. Najlepiej się je łapie na starych dobrze utrzymanych trawnikach z krótka trawą a właściwe im jest ona krótsza tym lepiej. No i gleba musi być wilgotna i najlepiej czarnoziem. Choć jak się dość obficie poleje to można je łapać nawet w największe upały. Tak dla ciekawskich: 2 lata temu rosówki łapałem w styczniu!!! po dość mocnym ociepleniu. Fakt było ich mało ale rybki w moim stawiku miały świeże mięsko:) PS. Teraz w marcu najważniejsze aby ziemia nie była zmrożona w głębi.


                                                                 Łapiesz teraz rosówki?? 
    Udowodnij nałap pełne wiadro rosówek ,zrób fote z datą  jutrzejszą  i wklej na forum  a przyznam ci rację.

    Gwoli wyjaśnienia jeszcze nie łapię ich ponieważ ziemia jest zmarznięta ale jeszcze z tydzień, góra 10 dni, oczywiście jeśli nie będzie przymrozków w nocy, to już będą powoli wyłazić. I jeszcze to nie będą ilości powalające. Więc proszę bez sarkazmów.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 16:34:10

    Czyli jak chcę złapać rosówki w marcu/kwietniu to co muszę zrobić ??

    Poczekać aż gleba będzie całkowicie odmarznięta. Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie w Toruniu powinny się już pojedynczo pojawiać za 1-1,5 tygodnia. Jeśli oczywiście nie przymrozi znów.

  • greyhunter 2012-03-12 16:57:25

    U mnie w większości już ziemia odmarzła, mimo iż w nocy wciąż są lekkie przymrozki. Wczoraj naliczyłem 15 sztuk na skraju chodnika. A w weekend może być nawet 20C...

     

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 16:57:35

    Tomas81 Ja nie pisze tego z sarkazmem ,nie jest moim celem nabijanie sie z ciebie.Ale to ty mi zarzuciłeś wypisywanie bzdur .Ja uważam że rosówki można łapać gdy nocki są ciepłe ja łapie dopiero końcem maja (mieszkam w górach) jeśli uważasz że jest inaczej ( a napisałeś " 2 lata temu rosówki łapałem w styczniu!!! Teraz w marcu najważniejsze aby ziemia nie była zmrożona w głębi." ) nie zarzucam ci mówienia nieprawdy ale jeśli twierdzisz że zbierasz rosówki w marcu to oki tylko pokaż fotke bo takie gadanie  bez jakiś dowodów to do niczego nie prowadzi.

  • Jack14 2012-03-12 17:17:12

    Przestancie już z tymi rosówkami!

    Pojawią się na trawnikach i przydomowych ogródkach jak przyjdzie na to czas.

    Czyli musi być ciepło ziemia odmarźnięta, mokro i ciepło.

    Nie wiem jak pozyskać rosówki w styczniu lutym marcu ale wiem kiedy można się na nie "wybrać", kiedy po pierwszym deszczu na udeptanej ziemi pojawiąją się takie małe "kupki" ziemi. Jak ich nie widać to możesz co najwyżej odwiedzić sklep wędkarski lub przekopać całe pole by je pozyskać.

    Jak "kupki" się pojawią to zawsze po zapadnięciu zmroku zawsze mokre lub deszczowe noce.

    Pozdrawiam.

  • damian123102 2012-03-12 17:33:48

    Ja zawsze rosówki kupowałem a są one dojść drogie bo 10 kosztuje 5-7zł :D Ale to co jak będzie 20 stopni w nocy to w ile ja ich nazbieram i w jakim czasie i kiedy ten trawnik namoczyć??

  • Jack14 2012-03-12 17:57:45

    @damian czy ty jesteś jakaś .....

    Napisałem na co należy zwracać uwagę i kiedy szukać.

    Nie rozumiesz nie wiesz to kupujesz (ktoś musi).

  • jacek placekkk 2012-03-12 17:59:22

    ja polewam trawnik na noc wodą dosyć sporą ilością i przykrywam to miejsce folią i rano jest pełno nie tylko rasówek :)tylko no jeszcze nie teraz jeszcze jest za zimno i ziemia jest zbyt zamarznięta jeszcze przynajmniej w moich okolicach

  • Dadoss 2012-03-12 18:59:32

    Witam. 
    W mojej okolicy ziemia jest gliniasta. Czy znajdę w niej rosówki? 

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 19:42:33

    Tomas81 Ja nie pisze tego z sarkazmem ,nie jest moim celem nabijanie sie z ciebie.Ale to ty mi zarzuciłeś wypisywanie bzdur .Ja uważam że rosówki można łapać gdy nocki są ciepłe ja łapie dopiero końcem maja (mieszkam w górach) jeśli uważasz że jest inaczej ( a napisałeś " 2 lata temu rosówki łapałem w styczniu!!! Teraz w marcu najważniejsze aby ziemia nie była zmrożona w głębi." ) nie zarzucam ci mówienia nieprawdy ale jeśli twierdzisz że zbierasz rosówki w marcu to oki tylko pokaż fotke bo takie gadanie  bez jakiś dowodów to do niczego nie prowadzi.

    Po pierwsze radzę czytać Koledze ze zrozumieniem. Nie pisałem tylko do Ciebie lecz "proszę ludziska drogie nie piszcie bzdur że robaki wychodzą dopiero ok 23 bo wystarczy już 1,5-2 godziny po całkowitym zaciemnieniu". Z naciskiem na "proszę ludziska"- liczba mnoga. A to że napisałeś iż akurat po 23 jest oczywistą bzdurą. Zapraszam na jesieni do mnie. Pokażę że można je już łowić krótko po 18 a że Ty łapiesz tak późno to nie oznacza że jesteś ekspertem i wyrocznią. Poza tym sprawa stycznia. Otóż 2 lata temu u mnie było tylko trochę śniegu na święta ale bez mocnych mrozów a po sylwestrze było sporo dni z mocno dodatnią temperaturą  natomiast ziemia wcześniej nie zdążyła zamarznąć. I robaczki wyłaziły. Owszem mało ale zawsze. Ale był to ewenement o którym pozwoliłem sobie napisać co nie oznacza że jest to co roku. A fotki może i zrobię za jakiś czas bo wcześniej już pisałem że jeszcze musi upłynąć trochę czasu. Więc znów kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem bo nie pisałem iż JUŻ mogę łapać rosówki. A co mi tam. Specjalnie dla Ciebie niedowiarku wstawię foty. Tylko przypomnij mi.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-12 19:45:44

    Witam. 
    W mojej okolicy ziemia jest gliniasta. Czy znajdę w niej rosówki? 


    Jeśli masz nad gliną warstwę min 0,5 m, a im więcej tym lepiej, dobrej żyznej ziemi to masz szansę na robaczki. I najlepiej stary paroletni trawnik.

  • Diablo 2012-03-12 19:59:44

    ja z ojcem zawsze robiliśmy w ten sposób:
    -czekaliśmy aż zrobi się wieczór,
    -znajdowaliśmy jakiś ładny kawał trawnika (najlepiej pomiędzy fundamentem budynku a utwardzonym podłożem),
    -wbijaliśmy dwa zaostrzone metalowe pręty (długość ponad 0,5 m ) mniej więcej po środku trawnika (w odległości ok 1 m od siebie) tak aby dwa końce wystawały trochę nad ziemią,
    -końce prętów łączyliśmy drutem,
    -do jednego końca podłączaliśmy przewód jednożyłowy, a drugi koniec przewodu do jednej dziurki gniazdka 230V (do tej, która iskrzy!!!)
    -czekaliśmy aż rosówy przebiją się na powierzchnie i zaczną się ewakuować z tamtego miejsca, -łatwo je pozbierać.

    trupy rosówkowe wychodzą

  • joko 2012-03-14 10:05:38

    zajrzyj na mój blog tam znajdziesz satysfakcjonujące informacje na temat zbierania i przechowywania rasówek
    www.joko.wedkuje.pl 

  • cawco 2012-03-14 19:50:00

    do sklepu idź po rosówki

  • olek2000 2012-03-14 20:58:14

    ja z ojcem zawsze robiliśmy w ten sposób:
    -czekaliśmy aż zrobi się wieczór,
    -znajdowaliśmy jakiś ładny kawał trawnika (najlepiej pomiędzy fundamentem budynku a utwardzonym podłożem),
    -wbijaliśmy dwa zaostrzone metalowe pręty (długość ponad 0,5 m ) mniej więcej po środku trawnika (w odległości ok 1 m od siebie) tak aby dwa końce wystawały trochę nad ziemią,
    -końce prętów łączyliśmy drutem,
    -do jednego końca podłączaliśmy przewód jednożyłowy, a drugi koniec przewodu do jednej dziurki gniazdka 230V (do tej, która iskrzy!!!)
    -czekaliśmy aż rosówy przebiją się na powierzchnie i zaczną się ewakuować z tamtego miejsca, -łatwo je pozbierać.



    Czy Ty (Wy) wiecie coś o "napięciu  krokowym" ???....
    Dziwne, że jeszcze żyjecie???
    230V to też jest napięcie... bo prąd zależy od obioru obciążenia.. w tym przypadku grunty ( trawnika) ....... Jeśli Wam się to udawało do dzisiaj, to dziękujcie opatrzności bożej!!!
    Życzę długich lat w głupocie.
    Aleksander

  • greyhunter 2012-03-14 21:05:14

    Rosówek nigdy nie razimy prądem...

    Nigdy nie topimy wodą...

    Już wychodzą powoli, a rosówki "łapane i kopane" to nie to samo co kupne...Dziś na ćwiczeniach wojskowych nie miałem czasu łapać a wychodzą już za dnia. W ten weekend pewnie połapie trochę, choć zdjęcia i tak nie zamieszcze bo aparat w naprawie.... pogoda ma być idealna na wieczorny połów....

  • sauron151 2012-03-14 21:22:48

    Witam po przeczytaniu tego wszystkiego poszedlem na rosówki i
    NAZBIERAŁEM  po ok 20minutowym szukaniu z latarką 30sztuk bo więcej mi sie nie chciało za palce mi zmarzły strasznie zdjęcia niestety nie mam bo popułem aparat :( w dzień zrobie telefonem i postaram się wrzucic  ok 20:30 poszedlem je zbierac


    WIĘC JAK NIE WIESZ DOKŁADNIE TO NIE PISZ ! ZE JEST ZA ZIMNO NA ROSÓWKI IDŹ SPRAWDŹ SAM! zapytac mozesz ale wiekszosci Ci powie ze nie ma bo pogoda przeczy 

    Wybieram się w ten piątek na nocke w okolicach głogowa na Odre nastawiam sie na miętusa bo łapalem w tamtym roku o tej porze Leszcza,Klenia, i oczywiscie płotke :] 

    Pozdrawiam dam znac co złapałem w piątek
    JEŚLI NIE POJEDZIESZ TO NIE BEDZIESZ WIEDZIAL CZY BIERZE <--!

  • sauron151 2012-03-14 21:29:39

    Nie bede placil 8zl za rosówki w wedkarskim i jeszcze będzie mi sprzedawca wkrecal ze kanadyjskie grube jak palec a to Ch**a prawda jest raz kupilem i to 1 i ost raz  nazbieram na swoim podwórku,w miescie tez mozna zbierac w parku itp  wystarczy mała latareczka która nie razi i mozna duzo nazbierac 

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-14 21:36:09

    ja z ojcem zawsze robiliśmy w ten sposób:
    -czekaliśmy aż zrobi się wieczór,
    -znajdowaliśmy jakiś ładny kawał trawnika (najlepiej pomiędzy fundamentem budynku a utwardzonym podłożem),
    -wbijaliśmy dwa zaostrzone metalowe pręty (długość ponad 0,5 m ) mniej więcej po środku trawnika (w odległości ok 1 m od siebie) tak aby dwa końce wystawały trochę nad ziemią,
    -końce prętów łączyliśmy drutem,
    -do jednego końca podłączaliśmy przewód jednożyłowy, a drugi koniec przewodu do jednej dziurki gniazdka 230V (do tej, która iskrzy!!!)
    -czekaliśmy aż rosówy przebiją się na powierzchnie i zaczną się ewakuować z tamtego miejsca, -łatwo je pozbierać.

    Jak już tak łapiecie to łapcie w dzień(też wyjdą), a łatwiej w razie czego będzie was odszukać.I nie przesadzajcie z napięciem, bo zamiast rosówek wyjdą górnicy. To tak żartem! A tak w ogóle to te rosówki szybko padają i są jak flaki. Najlepiej zbierać wieczorem po deszczu lub kopać.


  • cawco 2012-03-15 14:38:24

    ja z ojcem zawsze robiliśmy w ten sposób:
    -czekaliśmy aż zrobi się wieczór,
    -znajdowaliśmy jakiś ładny kawał trawnika (najlepiej pomiędzy fundamentem budynku a utwardzonym podłożem),
    -wbijaliśmy dwa zaostrzone metalowe pręty (długość ponad 0,5 m ) mniej więcej po środku trawnika (w odległości ok 1 m od siebie) tak aby dwa końce wystawały trochę nad ziemią,
    -końce prętów łączyliśmy drutem,
    -do jednego końca podłączaliśmy przewód jednożyłowy, a drugi koniec przewodu do jednej dziurki gniazdka 230V (do tej, która iskrzy!!!)
    -czekaliśmy aż rosówy przebiją się na powierzchnie i zaczną się ewakuować z tamtego miejsca, -łatwo je pozbierać.

    Jak już tak łapiecie to łapcie w dzień(też wyjdą), a łatwiej w razie czego będzie was odszukać.I nie przesadzajcie z napięciem, bo zamiast rosówek wyjdą górnicy. To tak żartem! A tak w ogóle to te rosówki szybko padają i są jak flaki. Najlepiej zbierać wieczorem po deszczu lub kopać.



    to spróbuj najpierw tej metody, a potem komentuj kolego... i lepiej nie myśl tyle bo zostaniesz myśliwym...

  • cawco 2012-03-15 14:44:27

    ja z ojcem zawsze robiliśmy w ten sposób:
    -czekaliśmy aż zrobi się wieczór,
    -znajdowaliśmy jakiś ładny kawał trawnika (najlepiej pomiędzy fundamentem budynku a utwardzonym podłożem),
    -wbijaliśmy dwa zaostrzone metalowe pręty (długość ponad 0,5 m ) mniej więcej po środku trawnika (w odległości ok 1 m od siebie) tak aby dwa końce wystawały trochę nad ziemią,
    -końce prętów łączyliśmy drutem,
    -do jednego końca podłączaliśmy przewód jednożyłowy, a drugi koniec przewodu do jednej dziurki gniazdka 230V (do tej, która iskrzy!!!)
    -czekaliśmy aż rosówy przebiją się na powierzchnie i zaczną się ewakuować z tamtego miejsca, -łatwo je pozbierać.



    Czy Ty (Wy) wiecie coś o "napięciu  krokowym" ???....
    Dziwne, że jeszcze żyjecie???
    230V to też jest napięcie... bo prąd zależy od obioru obciążenia.. w tym przypadku grunty ( trawnika) ....... Jeśli Wam się to udawało do dzisiaj, to dziękujcie opatrzności bożej!!!
    Życzę długich lat w głupocie.
    Aleksander


    w głupocie to chyba raczej kolega żyje skoro nie zna sposobu na złapanie rosówek i na takie fora wchodzi


  • cawco 2012-03-15 14:47:11

    ja z ojcem zawsze robiliśmy w ten sposób:
    -czekaliśmy aż zrobi się wieczór,
    -znajdowaliśmy jakiś ładny kawał trawnika (najlepiej pomiędzy fundamentem budynku a utwardzonym podłożem),
    -wbijaliśmy dwa zaostrzone metalowe pręty (długość ponad 0,5 m ) mniej więcej po środku trawnika (w odległości ok 1 m od siebie) tak aby dwa końce wystawały trochę nad ziemią,
    -końce prętów łączyliśmy drutem,
    -do jednego końca podłączaliśmy przewód jednożyłowy, a drugi koniec przewodu do jednej dziurki gniazdka 230V (do tej, która iskrzy!!!)
    -czekaliśmy aż rosówy przebiją się na powierzchnie i zaczną się ewakuować z tamtego miejsca, -łatwo je pozbierać.



    Czy Ty (Wy) wiecie coś o "napięciu  krokowym" ???....
    Dziwne, że jeszcze żyjecie???
    230V to też jest napięcie... bo prąd zależy od obioru obciążenia.. w tym przypadku grunty ( trawnika) ....... Jeśli Wam się to udawało do dzisiaj, to dziękujcie opatrzności bożej!!!
    Życzę długich lat w głupocie.
    Aleksander



    w głupocie to chyba raczej kolega żyje skoro nie zna sposobu na złapanie rosówek i na takie fora wchodzi



    ...i na elektrodzie znalazłby dużo ciekawych dla siebie tematów na które mógłby się wymądrzać

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-15 15:48:44



    Jak już tak łapiecie to łapcie w dzień(też wyjdą), a łatwiej w razie czego będzie was odszukać.I nie przesadzajcie z napięciem, bo zamiast rosówek wyjdą górnicy. To tak żartem! A tak w ogóle to te rosówki szybko padają i są jak flaki. Najlepiej zbierać wieczorem po deszczu lub kopać.



    to spróbuj najpierw tej metody, a potem komentuj kolego... i lepiej nie myśl tyle bo zostaniesz myśliwym...

                                                                                                                                      Niestety próbowałem! I w dalszym ciągu twierdzę że tak łapane rosówki szybko zdychają. Jak chcesz to łap w ten sposób, bo kto ci może ci zabronić? A jak żartów nie znasz to też twój problem.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-15 16:21:09

    Jedni piszą "TAK" a inni "TAK". Trudno Was wszystkich wykapować!? Ja na zdjęciu podaje FAKTY. W dniu 14 marca 2012 o godzinie 8 rano znalazłem rosówkę na asfalcie!. Zdjęcie i wpis do wglądu:
    http://forum.wedkuje.pl/post/rosowka-z-2012-roku/442481/0

  • ryukon1975 2012-03-15 16:26:36


    Zgadzam się.Też tak czyli przy użyciu prądu pozyskiwałem rosówki w chwilach "kryzysu".
    Niestety rosówki źle znoszą takie "zabawy". Gdy ziemia jest dość mokra potrafią się rozrywać przy wychodzeniu z ziemi a nawet jak przeżyją to nadają się tylko do użytku tego samego dnia bo osłabione nie przeżyją przechowywania.
    Tak jak napisałem na początku pozyskuję rosówki w ten sposób tylko jak muszę,dlatego że zbierane nocą na rosie są nieporównywalnie bardziej żywotne i naturalnie się zachowują.
    Wyciągnięte przy użyciu prądu wyglądają jak bokser po dwóch nokautach.:)

  • cawco 2012-03-15 18:41:28



    Jak już tak łapiecie to łapcie w dzień(też wyjdą), a łatwiej w razie czego będzie was odszukać.I nie przesadzajcie z napięciem, bo zamiast rosówek wyjdą górnicy. To tak żartem! A tak w ogóle to te rosówki szybko padają i są jak flaki. Najlepiej zbierać wieczorem po deszczu lub kopać.



    to spróbuj najpierw tej metody, a potem komentuj kolego... i lepiej nie myśl tyle bo zostaniesz myśliwym...

                                                                                                                                      Niestety próbowałem! I w dalszym ciągu twierdzę że tak łapane rosówki szybko zdychają. Jak chcesz to łap w ten sposób, bo kto ci może ci zabronić? A jak żartów nie znasz to też twój problem.


    ...znam się na żartach ale nie mogę pozwolić, żeby ktoś wysnuwał wnioski na podstawie hipotetycznych rozważań. Żeby czemuś  zaprzeczyć i wypowiedzieć się na dany temat, najpierw trzeba to sprawdzić empirycznie...

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-15 19:25:20

    ...znam się na żartach ale nie mogę pozwolić, żeby ktoś wysnuwał wnioski na podstawie hipotetycznych rozważań. Żeby czemuś  zaprzeczyć i wypowiedzieć się na dany temat, najpierw trzeba to sprawdzić empirycznie...





    Te Twoje "EMPIRYCZNIE" jest nie na miejscu. Bo ja podejrzewam, że więcej doświadczenia ma kolega olek 2000, który łowi już od 1954 roku i hefeed8, który już spraktykował zachowanie rosówki "po porażeniu prądem". Pozdrawiam Bogdan

  • cawco 2012-03-16 11:36:28

    ...znam się na żartach ale nie mogę pozwolić, żeby ktoś wysnuwał wnioski na podstawie hipotetycznych rozważań. Żeby czemuś  zaprzeczyć i wypowiedzieć się na dany temat, najpierw trzeba to sprawdzić empirycznie...





    Te Twoje "EMPIRYCZNIE" jest nie na miejscu. Bo ja podejrzewam, że więcej doświadczenia ma kolega olek 2000, który łowi już od 1954 roku i hefeed8, który już spraktykował zachowanie rosówki "po porażeniu prądem". Pozdrawiam Bogdan





    hmm... łowi od 1954r. -to znaczy, że wszystko wie... żal

  • cawco 2012-03-16 11:46:25

    ...znam się na żartach ale nie mogę pozwolić, żeby ktoś wysnuwał wnioski na podstawie hipotetycznych rozważań. Żeby czemuś  zaprzeczyć i wypowiedzieć się na dany temat, najpierw trzeba to sprawdzić empirycznie...





    Te Twoje "EMPIRYCZNIE" jest nie na miejscu. Bo ja podejrzewam, że więcej doświadczenia ma kolega olek 2000, który łowi już od 1954 roku i hefeed8, który już spraktykował zachowanie rosówki "po porażeniu prądem". Pozdrawiam Bogdan





    hmm... łowi od 1954r. -to znaczy, że wszystko wie... żal


    w takim razie niech on się tylko wypowiada i niech go wszyscy słuchają

  • owczarki 2012-03-18 19:21:02

    ja z ojcem zawsze robiliśmy w ten sposób:
    -czekaliśmy aż zrobi się wieczór,
    -znajdowaliśmy jakiś ładny kawał trawnika (najlepiej pomiędzy fundamentem budynku a utwardzonym podłożem),
    -wbijaliśmy dwa zaostrzone metalowe pręty (długość ponad 0,5 m ) mniej więcej po środku trawnika (w odległości ok 1 m od siebie) tak aby dwa końce wystawały trochę nad ziemią,
    -końce prętów łączyliśmy drutem,
    -do jednego końca podłączaliśmy przewód jednożyłowy, a drugi koniec przewodu do jednej dziurki gniazdka 230V (do tej, która iskrzy!!!)
    -czekaliśmy aż rosówy przebiją się na powierzchnie i zaczną się ewakuować z tamtego miejsca, -łatwo je pozbierać.



    Czy Ty (Wy) wiecie coś o "napięciu  krokowym" ???....
    Dziwne, że jeszcze żyjecie???
    230V to też jest napięcie... bo prąd zależy od obioru obciążenia.. w tym przypadku grunty ( trawnika) ....... Jeśli Wam się to udawało do dzisiaj, to dziękujcie opatrzności bożej!!!
    Życzę długich lat w głupocie.
    Aleksander



    mądrze powiedziane ale ....chęć darmochy jest silniejszy u niektórych 

  • owczarki 2012-03-18 19:23:44

    szukam rosówek kalifornijskich w duzych ilościach gdzie można kupić bo znalazłem tylko 1 gościa który sprzedaje 500sztmałych za 50zł<łącznie z wysyłką> są gdzieś tansze

  • cawco 2012-03-23 15:47:14

    szukam rosówek kalifornijskich w duzych ilościach gdzie można kupić bo znalazłem tylko 1 gościa który sprzedaje 500sztmałych za 50zł<łącznie z wysyłką> są gdzieś tansze





    nie wiedziałem, że istnieją rosówki kalifornijskie... o dżdżownicach kalifornijskich słyszałem ale o rosówkach...

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-23 21:19:42

    Dla kolegi "Jarek11", Jarka niedowiarka;) Złapane dosłownie przed chwilą, dla lepszego zdjęcia pozowanie w domu. A nie były to pierwsze rosóweczki złapane przeze mnie w tym roku bo dwa dni wcześniej już dorwałem 2 sztuki lecz nie chciało mi się im robić foty. Oczywiście to dopiero początek ale z każdą dobą bez przymrozków będzie coraz lepiej.



  • Forum wedkuje.pl 2012-03-23 21:32:28

    Rosówki już powoli wychodzą, byłem dzisiaj na zwiadach i wieczorem uzbierałem litr (będzie jutro na rybki). Więc powoli można już zbierać. Powodzenia w łapaniu. 

  • Diablo 2012-03-23 21:38:17

    Tydzień temu przez pół godziny ukopałem sztuk 2 :(

  • cawco 2012-04-21 23:18:25

    ja z ojcem zawsze robiliśmy w ten sposób:
    -czekaliśmy aż zrobi się wieczór,
    -znajdowaliśmy jakiś ładny kawał trawnika (najlepiej pomiędzy fundamentem budynku a utwardzonym podłożem),
    -wbijaliśmy dwa zaostrzone metalowe pręty (długość ponad 0,5 m ) mniej więcej po środku trawnika (w odległości ok 1 m od siebie) tak aby dwa końce wystawały trochę nad ziemią,
    -końce prętów łączyliśmy drutem,
    -do jednego końca podłączaliśmy przewód jednożyłowy, a drugi koniec przewodu do jednej dziurki gniazdka 230V (do tej, która iskrzy!!!)
    -czekaliśmy aż rosówy przebiją się na powierzchnie i zaczną się ewakuować z tamtego miejsca, -łatwo je pozbierać.



    Czy Ty (Wy) wiecie coś o "napięciu  krokowym" ???....
    Dziwne, że jeszcze żyjecie???
    230V to też jest napięcie... bo prąd zależy od obioru obciążenia.. w tym przypadku grunty ( trawnika) ....... Jeśli Wam się to udawało do dzisiaj, to dziękujcie opatrzności bożej!!!
    Życzę długich lat w głupocie.
    Aleksander



    mądrze powiedziane ale ....chęć darmochy jest silniejszy u niektórych 


    ...raczej napisane.

  • andrzej190670 2014-01-08 11:59:39

    Rosówki prądem ?? Ludzka głupota nie zna granic.



Reklama
Reklama