A gdzie czasy lat temu hmmm ciężko sobie przypomnieć chyba koło 1995r to było, gdzie zostawiało się auto przed mostem w Kurowie, i płynęło na tajwan ... raz w 3 osoby złowilismy w 2 dni około 250 okoni ustalajac sobie własny wymiar ochronny 30cm co dawało 1/4 tej ilości a trafiały się osobniki pod 40 - nasz rekord to 46 pamiętam, została mu darowana wolnośc za walecznosc.
Sandacze brały jak najętę ... jednak podejrzewam, i to je pewnie zgubilo bo nie kazdy po 2 sztukach wracali do domu a łowili do upadłego.
Goryczy dodaje fakt iż przez kilka sezonu wyjazdów hmm może 50 może 70 ani razu nikt nas nie kontrolowal, słyuszalem jedynie o pseudo kontrolach pro forma pod mostem ... a sam widzialem miejscowych na jeziorze ktorzy mieli po 3 zywcowki na głowe.
Odradzanie sie gatunku nie nadarzyło za presja wedkarska ... powodz zrobila swoje ... a ostatnie głosy z kilku sezonów wstecz to już dobijanie rożnowa ... z Justu widać jak zwały mułu i rosnących na nim chaszczy odcinaja jezioro ... do tego spuszczanie wody bo po Mietkowie Rożnowi i jeszcze ktoryms zbiorniku stało się modą ... bo co tam wędkarze.
Bezkarnych kłusowników nie wspomne ... bo złapany delikwent dostaje 200zł mandat i 80 kosztów sondowych i uśmiechnięty wraca nad wode ...
wybieram się na początek maja ale potestować echo i silnik ... bo szczupaków i okoni ... raczej nie nałowie
Bierność możnowładców z okręgu którzy za opłate niedługo krzykną 1000zł doprowadziła do takiego a nie innego stanu jeziora i zasobności w ryby ...
Polska .. zielona wyspa ... dostek z każdej strony ... a ja mimo wszystko nie narzekałbym dostając ciepłą posadkę gdzie w zimnej Skandynawii.
P.S kto mieszka blisko (ja w okolicy Krakowa) niech wrzuci jakiś pościk o stanie wody aby być na bieżąco
Jeśli będzie pogoda to w niedziele testujemy nową łódkę i zaczynamy powoli sezon- woda trochę niska ale czysta. Zobaczymy jak sie sezon zacznie. Pomijam kwiecień i wszelkie stawy bo bryndza totalna.
W POLSCE NAROBIONO KASZANKĘ NA PRZYRODĘ WISŁY , NARWI , ODRY , DUNAJCA , OBRY , MAŁEJ PANWI I INNYCH RZEK. ILE MOŻE BYĆ ZALEWÓW , ZBIORNIKÓW ZAPOROWYCH NP : NA WIŚLE ?CZYŻBY, 408 ? TEGO W OGÓLE NIE POWINNO BYĆ .KAŻDY NASTĘPNY ZBIORNIK Z WODĄ STOJĄCĄ NA RZECE - TO STYGMAT WANDALIZMU POLSKIEGO. MAJĄC W POLSCE ZBIORNIKI POWINNO SIĘ DOŁOŻYĆ STARAŃ , BY PRZYRODA , KTÓRA ZDOŁAŁA WYKIEŁKOWAĆ - BYŁA CHRONIONA EWENTUALNIE W TAKIEJ FORMIE , W JAKĄ ZOSTAŁA PRZEKSZTAŁCONA . Z KOLEI , BUDUJĄC KOLEJNE ZBIORNIKI - POLSKA DOKONUJE ZBRODNI NA WIELU ISTNIENIACH :CHOĆBY NA RYBACH WĘDROWNYCH , KTÓRE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W WODZIE STOJĄCEJ , O DNIE POKRYTYM MUŁEM BOGATYM W METALE CIĘŻKIE ALBO Z DEFICYTEM TLENOWYM . JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH MOLOCHÓW , TRUCICIELI , I OGÓLNIE OBIEKTÓW ZAGRAŻAJĄCYCH NP : WIŚLE , TO ZBIORNIK WŁOCŁAWSKI . PO NIM , JAK W PUZZLACH UKŁADAJĄ SIĘ NASTĘPNE : TE KTÓRE ISTNIEJĄ , I TE KTÓRE DOPIERO SĄ W PLANACH ( NIESZAWA 2020 , SĄDNY DZIEŃ ). KTO ODPOWIADA ZA TEN SARNI BIGOS , UTWORZONY NA RZEKACH : MOŻE MINISTER ŚRODOWISKA ? PRZECIEŻ TO WŁAŚNIE ON , JEST JEDNYM Z NAJWIĘKSZYCH ORĘDOWNIKÓW , W SPRAWIE BUDOWY MAŁEJ I DUŻEJ RETENCJI - NA CO ZRESZTĄ UNIA EUROPEJSKA , CHĘTNIE PRZYDZIELA PIENIĄDZE ). CZYNI SIĘ TO W MYŚL SPOŻYTKOWANIA TZW ENERGII ODNAWIALNEJ CZERPANEJ Z WODY .... W NATŁOKU TYCH ZAWIŁOŚCI ZWIĄZANYCH Z DEWASTACJĄ RZEK , POPRZEZ KONSEKWENTNĄ ICH ZABUDOWĘ ( KASKADYZACJA , REGULACJA , INFRASTRUKTURA TECHNICZNA , ZAPORY ) - WYŁANIA SIĘ JEDNO MGLISTE PYTANIE : DLACZEGO ŻADEN PLUTOKRATYCZNY ŁAJDAK PO STUDIACH INŻYNIERII ŚRODOWISKA , NIE WIDZI JUŻ W RZECE ŚRODOWISKA ŻYCIA , LECZ OBIEKT DO ZABUDOWY MAJĄCEJ ZGODNIE Z CHŁODNĄ KALKULACJĄ : PRZYNIEŚĆ ROZMAITE "KORZYŚCI " ?
PODZIELMY SIĘ SWOIM POMYSŁEM Z AMERYKĄ POŁUDNIOWĄ ORAZ AFRYKĄ . JEST TAKIE NIEZBYT MĄDRE PRZYSŁOWIE , DOSKONALE ODDAJĄCE JEDNAK CHARAKTER SYTUACJI , A BRZMI ONO : CHODŹ ZE MNĄ NA STACJĘ , WYSŁAĆ GŁUPKA W DELEGACJĘ ". W MYŚL TEJ ZASADY , KU WIELKIEJ CHĘCI PROMOCJI NASZYCH DZIAŁAŃ NA RZECZ ZACHOWANIA ŚRODOWISKA NATURALNEGO : WYŚLIJMY ZATEM W DELEGACJĘ NASZYCH WSPANIAŁYCH , RENESANSOWYCH HYDROTECHNIKÓW BĄDŹ INNYCH SPECÓW OD REGULACJI I STAWIANIA TAM. NIECH JADĄ , UPOWSZECHNIAĆ NA NIEZNANYCH LĄDACH A NAWET PLANETACH : SWOJE UMIEJĘTNOŚCI W DEGRADOWANIU RZEK DO FORMY NIEMAL KANAŁU ŁĄCZĄCEGO ZBIORNIKI ZAPOROWE. KIEDY WIOSENNY DESZCZ ZMOCZY ZIEMIĘ DO KORZENI DRZEW : WTEDY I LUDZI OGARNIA PRAGNIENIE ... ZBOŻNEJ PIELGRZYMKI ! DLATEGO NIECH JADĄ : DO AFRYKI - ZABUDOWAĆ NIL ,TAK ABY ZMNIEJSZYŁ ON SWOJĄ DŁUGOŚĆ O POŁOWĘ . REGULACJI , BA - ŻEBY TYLKO : NOWIUŚKIEGO ,ŚWIEŻEGO ZBIORNIKA ZAPOROWEGO NIE MOGĄ SIĘ TEZ DOCZEKAĆ EKOSYSTEMY AMAZONKI I ORINOKO... NA CÓŻ , ONE SIĘ TAK KRĘCĄ , WIJĄ, O PRZEPRASZAM : FACHOWO MÓWI SIĘ "MEANDRUJĄ " - W JAKIŚ KONWULSYJNY OMALŻE SPOSÓB ? NALEŻY KONIECZNIE JE WYPROSTOWAĆ ! KIEDY NASI SPECJALIŚCI JUŻ ZACZNĄ , TO CO UMIEJĄ NAJLEPIEJ , Z DEWIZĄ NA USTACH "TERAZ MY " , MOŻEMY BYĆ PEWNI ,ŻE NAM TAKŻE SPADNIE SCHEDA PO CHLUBNYCH CZYNACH NASZYCH MELIORANTÓW : PO PROSTU , NARESZCIE BĘDZIEMY MIELI SIĘ CZYM POCHWALIĆ ! TAK , WŁAŚNIE . W KOŃCU POLSKIE MARZENIA O SŁAWIE NA CAŁY ŚWIAT : SPEŁNIĄ SIĘ JAK ZA DOTKNIĘCIEM CZARODZIEJSKIEJ RÓŻDŻKI. POLSKA MUSI TYLKO STAĆ SIĘ ŚWIATOWYM KONDOTIEREM I ZACZĄĆ ROBIĆ DLA ŚWIATA , TO CO POTRAFI NAJLEPIEJ : REGULACJĘ RZEK !
W czwartek przejezdzalem kolo zalewu i w Tęgoborzu widzialem stan wody . Pierwsza mysl zarzadzajacy jak za komuny w jednym roku byly mocne opady powiedzmy w maju to na nastepny zabezpieczali sie opuszczajac wode ze w maju historia sie powtórzy Czyli na wszelki wypadek ale deszcze przyszly w lipcu a stan wody w lipcu byl już uzupelniony Podejrzewam nic sie nie zmienilo w postepowaniu wlodarzy?
My 3 oficjalnie dopiero sezon z lódki zaczynamy - mialo być wcześniej ale niestety nie starczylo czasu- będziemy w czterech biczować wodę " gdzie się da" więc napiszę o efektach. Plocie dalej biorą.
3 okonie i 4 sandaczyki ... wszystko przedszkole. Łowiliśmy we dwóch w Tabie. Sprzet przetestowany, ale okonia wywiało albo bierze lepiej na uklejke i rosówke.
Szczupłego ani śladu, woda ...hmmm ciezko powiedziec bo bylem na jeziorze pierwszy raz od 4 lat ale wydaje mi sie, że woda nawet wysoka ... brudna specjalnie też nie była jedynie w zatoczkach troche syfu.
Ale na szczupaka nie liczyłem ... jak mowie liczył sie rekonesans i test akumulatora na dluzszym dystansie.
Szczupły to wydaje mi się tak jak pisał kolega jendreczek w okolicach murka w Tęgoborzy lub gdzieś przy tych namuliskach zarosnietych ale nie wiem nie sprawdzalem.
Miałem szczupaka około metra (spiął się po moim błędzie) ale to z 200m ponizej mostu w Kurowie i było to lat temu 4 ;/
A gdzie czasy lat temu hmmm ciężko sobie przypomnieć chyba koło 1995r to było, gdzie zostawiało się auto przed mostem w Kurowie, i płynęło na tajwan ... raz w 3 osoby złowilismy w 2 dni około 250 okoni ustalajac sobie własny wymiar ochronny 30cm co dawało 1/4 tej ilości a trafiały się osobniki pod 40 - nasz rekord to 46 pamiętam, została mu darowana wolnośc za walecznosc.
Sandacze brały jak najętę ... jednak podejrzewam, i to je pewnie zgubilo bo nie kazdy po 2 sztukach wracali do domu a łowili do upadłego.
Goryczy dodaje fakt iż przez kilka sezonu wyjazdów hmm może 50 może 70 ani razu nikt nas nie kontrolowal, słyuszalem jedynie o pseudo kontrolach pro forma pod mostem ... a sam widzialem miejscowych na jeziorze ktorzy mieli po 3 zywcowki na głowe.
Odradzanie sie gatunku nie nadarzyło za presja wedkarska ... powodz zrobila swoje ... a ostatnie głosy z kilku sezonów wstecz to już dobijanie rożnowa ... z Justu widać jak zwały mułu i rosnących na nim chaszczy odcinaja jezioro ... do tego spuszczanie wody bo po Mietkowie Rożnowi i jeszcze ktoryms zbiorniku stało się modą ... bo co tam wędkarze.
Bezkarnych kłusowników nie wspomne ... bo złapany delikwent dostaje 200zł mandat i 80 kosztów sondowych i uśmiechnięty wraca nad wode ...
To wszystko prawda kolego. Ja też przeżyłem piękne wędkarskie chwile nad j. Rożnowskim i nad Dunajcem w Marcinkowicach. Te czasy już nie powrócą
wybieram się na początek maja ale potestować echo i silnik ... bo szczupaków i okoni ... raczej nie nałowie
Bierność możnowładców z okręgu którzy za opłate niedługo krzykną 1000zł doprowadziła do takiego a nie innego stanu jeziora i zasobności w ryby ...
Polska .. zielona wyspa ... dostek z każdej strony ... a ja mimo wszystko nie narzekałbym dostając ciepłą posadkę gdzie w zimnej Skandynawii.
P.S kto mieszka blisko (ja w okolicy Krakowa) niech wrzuci jakiś pościk o stanie wody aby być na bieżąco
wybieram sie z kuzynami na nocke nad roznów 12lub 19maja.zobaczymy co woda przyniesie.hehe.byłem na dunajcu w okolicach maszkowic,ale moresy juz chyba wszystko wycharatały...a zresztą oni mogą bo są czarni.czytałem ostatnio ze zarybiali dunajec i ujscia.nawet w ujscie kamienicy wpuscili 150kg pstraga,a ja sie pytam k***a gdzie??gdzie te oszołomy to zarybiali skoro nic na szczawie nie pływa...kłusoli mało.wedkarzy tez mało.a ryb jak nie było tak nie ma.chyba ze z kamienicy skutecznie czepią rzeke.Po co płacimy składki skoro nie mamy z tg korzyści.Dlaczego nikt nie weźmie za dupę tych którzy powinni coś robić a stoją jeden z drugim nad brzegiem Dunajca i patrzą się jak szpak w pizde na wedkujących,a może by podejsc,zapytac "jak rybki??opłaty mamy??"a po co skoro trzeba by było podejść do gościa z 50metrów.a ty płac prawie 300stówy i siedź w domu bo rzadko coś się złowi już...W angli za 7 funtów wykupywałem weekend i waliłem do Walii,bo za ten hajs można połowic,dosłownie połowic,a nie pochodzić na całych wyspach,tylko ze bez ważnej licencji,jak capna to "Brak ważnej karty będzie skutkował wniesieniem oskarżenia i grzywną do £2.500" da sie walczyc z kłusolami???myślę ze jak raz by dostał 10klocków kary to wybiły by mu się z głowy i z dupy zamiary następnej wyprawy...
A było gdzieś na forum, że jednego złapali za sieci i przegrał proces ... dostał 200 :) i 80 kary razem 280 ... to ja mam wedke drozsza i to zaden szał
Dodam jeszcze ze widzieliśmy policje wodna ... haha wiekim kołem oplyneli cale jezioro (dwoch gości i laska) nie podplywajac do nikogo ... musieliby chyba wpasc w sieci zeby kogos skontrolowac. Co do kłusownikow to Cepiel chyba sie mylisz jestem pewien ze sa ... a jesli mniej to chyba dlatego ze sami wiedza ze prawie wszystko wyłowi ... zreszta po co kłusole. Auchan bonarka kraków stoisko ryby ... szczupak esox ...kraj pochodzenia polska ... wzial miarke ...najwiekszy mial 54... najmniejszy 41 .... wszystkie z prywatnych chodowli ?? może ... nie wiem nie znam się.
no oczywiście ze są kłusole,ale dlaczego nie są łapani traktowani jak kłusole.gdyby nie interwencja przypadkowego przechodnia bodajże w zeszłym roku to pedały do dzisiaj pływali by pontonem po Dunajcu i haratali na prąd.I tak pewno teraz sie z tg smieją bo znając zycie to mało co im zrobili...jezeli u nas były by takie kary jak na zachodzie to nie wiem czy wtedy by im sie opłacało kłusować.może by zmądrzeli...
Coś nie bardzo chce mi się wierzyć w ową informcje . Osobiście byłem w Gródku nad Dunajcem na polu P. Jankowskiej od 1- 3. 05 ., wody aż nadto , ciągle dobierała .
Brał leszcz , co prawda mały , ot tak dla zachęty , ale i ruszyła płoć .
Pozdrawiam Wlotar.
A zjazd z głownej drogi nad wode przed mostem w Kurowie przejezdny (nie urwe miski olejowej itp? bo mam plan tam podjechac zostawic samochod i poplynac w dół na 2 dni?
A zjazd z głownej drogi nad wode przed mostem w Kurowie przejezdny (nie urwe miski olejowej itp? bo mam plan tam podjechac zostawic samochod i poplynac w dół na 2 dni?
Teraz są 2 zjazdy - bliżej mostu a właściwie zaraz przy moście jest nowy - bardziej łagodny. Tamten stary dalej jest dość niebezpieczny dla auta. Ale to nad mostem - w stronę Sącza. Pod mostem nie patrzyłem, ale tam można wjechać jak jest sucho. Po deszczu czasami niektórzy wędkarze nie wyjechali i musieli prosić jakiegoś rolnika z traktorem żeby ich z błota wyciągnął. Jak byś chciał zjechać z głównej dalej od mostu w stronę Sącza to ostatnio nie miałem problemów. Jakieś 200 m od mostu jest dość łagodny zjazd
Ostatnio byłem nad Rożnowem nie mogłem uwierzyć że zastane taki widok. Dopiero mamy miesiąc marzec a tu wody już nie ma a co będzie potem ?Rożnów
Ostatnio byłem nad Rożnowem nie mogłem uwierzyć że zastane taki widok. Dopiero mamy miesiąc marzec a tu wody już nie ma a co będzie potem ?Rożnów
Czy to wlot Dunajca w Tęgoborzu?
O kurde ale niski stan wody macie. A co będzie w lato? Oj może być tragedia.
A gdzie czasy lat temu hmmm ciężko sobie przypomnieć chyba koło 1995r to było, gdzie zostawiało się auto przed mostem w Kurowie, i płynęło na tajwan ... raz w 3 osoby złowilismy w 2 dni około 250 okoni ustalajac sobie własny wymiar ochronny 30cm co dawało 1/4 tej ilości a trafiały się osobniki pod 40 - nasz rekord to 46 pamiętam, została mu darowana wolnośc za walecznosc.
Sandacze brały jak najętę ... jednak podejrzewam, i to je pewnie zgubilo bo nie kazdy po 2 sztukach wracali do domu a łowili do upadłego.
Goryczy dodaje fakt iż przez kilka sezonu wyjazdów hmm może 50 może 70 ani razu nikt nas nie kontrolowal, słyuszalem jedynie o pseudo kontrolach pro forma pod mostem ... a sam widzialem miejscowych na jeziorze ktorzy mieli po 3 zywcowki na głowe.
Odradzanie sie gatunku nie nadarzyło za presja wedkarska ... powodz zrobila swoje ... a ostatnie głosy z kilku sezonów wstecz to już dobijanie rożnowa ... z Justu widać jak zwały mułu i rosnących na nim chaszczy odcinaja jezioro ... do tego spuszczanie wody bo po Mietkowie Rożnowi i jeszcze ktoryms zbiorniku stało się modą ... bo co tam wędkarze.
Bezkarnych kłusowników nie wspomne ... bo złapany delikwent dostaje 200zł mandat i 80 kosztów sondowych i uśmiechnięty wraca nad wode ...
wybieram się na początek maja ale potestować echo i silnik ... bo szczupaków i okoni ... raczej nie nałowie
Bierność możnowładców z okręgu którzy za opłate niedługo krzykną 1000zł doprowadziła do takiego a nie innego stanu jeziora i zasobności w ryby ...
Polska .. zielona wyspa ... dostek z każdej strony ... a ja mimo wszystko nie narzekałbym dostając ciepłą posadkę gdzie w zimnej Skandynawii.
P.S kto mieszka blisko (ja w okolicy Krakowa) niech wrzuci jakiś pościk o stanie wody aby być na bieżąco
Jeśli będzie pogoda to w niedziele testujemy nową łódkę i zaczynamy powoli sezon- woda trochę niska ale czysta. Zobaczymy jak sie sezon zacznie. Pomijam kwiecień i wszelkie stawy bo bryndza totalna.
Daj znać jak testy, rozumiem, że na białą rybę się nastawiasz w niedziele
Tak ponoć ładne płocie biorą na kuku blisko brzegu w Gródku - ale zobaczymy bo mnie trochę choroba wzięła jak się będę jutro czuł.
W POLSCE NAROBIONO KASZANKĘ NA PRZYRODĘ WISŁY , NARWI , ODRY , DUNAJCA , OBRY , MAŁEJ PANWI I INNYCH RZEK. ILE MOŻE BYĆ ZALEWÓW , ZBIORNIKÓW ZAPOROWYCH NP : NA WIŚLE ?CZYŻBY, 408 ? TEGO W OGÓLE NIE POWINNO BYĆ .KAŻDY NASTĘPNY ZBIORNIK Z WODĄ STOJĄCĄ NA RZECE - TO STYGMAT WANDALIZMU POLSKIEGO. MAJĄC W POLSCE ZBIORNIKI POWINNO SIĘ DOŁOŻYĆ STARAŃ , BY PRZYRODA , KTÓRA ZDOŁAŁA WYKIEŁKOWAĆ - BYŁA CHRONIONA EWENTUALNIE W TAKIEJ FORMIE , W JAKĄ ZOSTAŁA PRZEKSZTAŁCONA . Z KOLEI , BUDUJĄC KOLEJNE ZBIORNIKI - POLSKA DOKONUJE ZBRODNI NA WIELU ISTNIENIACH :CHOĆBY NA RYBACH WĘDROWNYCH , KTÓRE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W WODZIE STOJĄCEJ , O DNIE POKRYTYM MUŁEM BOGATYM W METALE CIĘŻKIE ALBO Z DEFICYTEM TLENOWYM . JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH MOLOCHÓW , TRUCICIELI , I OGÓLNIE OBIEKTÓW ZAGRAŻAJĄCYCH NP : WIŚLE , TO ZBIORNIK WŁOCŁAWSKI . PO NIM , JAK W PUZZLACH UKŁADAJĄ SIĘ NASTĘPNE : TE KTÓRE ISTNIEJĄ , I TE KTÓRE DOPIERO SĄ W PLANACH ( NIESZAWA 2020 , SĄDNY DZIEŃ ). KTO ODPOWIADA ZA TEN SARNI BIGOS , UTWORZONY NA RZEKACH : MOŻE MINISTER ŚRODOWISKA ? PRZECIEŻ TO WŁAŚNIE ON , JEST JEDNYM Z NAJWIĘKSZYCH ORĘDOWNIKÓW , W SPRAWIE BUDOWY MAŁEJ I DUŻEJ RETENCJI - NA CO ZRESZTĄ UNIA EUROPEJSKA , CHĘTNIE PRZYDZIELA PIENIĄDZE ). CZYNI SIĘ TO W MYŚL SPOŻYTKOWANIA TZW ENERGII ODNAWIALNEJ CZERPANEJ Z WODY .... W NATŁOKU TYCH ZAWIŁOŚCI ZWIĄZANYCH Z DEWASTACJĄ RZEK , POPRZEZ KONSEKWENTNĄ ICH ZABUDOWĘ ( KASKADYZACJA , REGULACJA , INFRASTRUKTURA TECHNICZNA , ZAPORY ) - WYŁANIA SIĘ JEDNO MGLISTE PYTANIE : DLACZEGO ŻADEN PLUTOKRATYCZNY ŁAJDAK PO STUDIACH INŻYNIERII ŚRODOWISKA , NIE WIDZI JUŻ W RZECE ŚRODOWISKA ŻYCIA , LECZ OBIEKT DO ZABUDOWY MAJĄCEJ ZGODNIE Z CHŁODNĄ KALKULACJĄ : PRZYNIEŚĆ ROZMAITE "KORZYŚCI " ?
PODZIELMY SIĘ SWOIM POMYSŁEM Z AMERYKĄ POŁUDNIOWĄ ORAZ AFRYKĄ . JEST TAKIE NIEZBYT MĄDRE PRZYSŁOWIE , DOSKONALE ODDAJĄCE JEDNAK CHARAKTER SYTUACJI , A BRZMI ONO : CHODŹ ZE MNĄ NA STACJĘ , WYSŁAĆ GŁUPKA W DELEGACJĘ ". W MYŚL TEJ ZASADY , KU WIELKIEJ CHĘCI PROMOCJI NASZYCH DZIAŁAŃ NA RZECZ ZACHOWANIA ŚRODOWISKA NATURALNEGO : WYŚLIJMY ZATEM W DELEGACJĘ NASZYCH WSPANIAŁYCH , RENESANSOWYCH HYDROTECHNIKÓW BĄDŹ INNYCH SPECÓW OD REGULACJI I STAWIANIA TAM. NIECH JADĄ , UPOWSZECHNIAĆ NA NIEZNANYCH LĄDACH A NAWET PLANETACH : SWOJE UMIEJĘTNOŚCI W DEGRADOWANIU RZEK DO FORMY NIEMAL KANAŁU ŁĄCZĄCEGO ZBIORNIKI ZAPOROWE. KIEDY WIOSENNY DESZCZ ZMOCZY ZIEMIĘ DO KORZENI DRZEW : WTEDY I LUDZI OGARNIA PRAGNIENIE ... ZBOŻNEJ PIELGRZYMKI ! DLATEGO NIECH JADĄ : DO AFRYKI - ZABUDOWAĆ NIL ,TAK ABY ZMNIEJSZYŁ ON SWOJĄ DŁUGOŚĆ O POŁOWĘ . REGULACJI , BA - ŻEBY TYLKO : NOWIUŚKIEGO ,ŚWIEŻEGO ZBIORNIKA ZAPOROWEGO NIE MOGĄ SIĘ TEZ DOCZEKAĆ EKOSYSTEMY AMAZONKI I ORINOKO... NA CÓŻ , ONE SIĘ TAK KRĘCĄ , WIJĄ, O PRZEPRASZAM : FACHOWO MÓWI SIĘ "MEANDRUJĄ " - W JAKIŚ KONWULSYJNY OMALŻE SPOSÓB ? NALEŻY KONIECZNIE JE WYPROSTOWAĆ ! KIEDY NASI SPECJALIŚCI JUŻ ZACZNĄ , TO CO UMIEJĄ NAJLEPIEJ , Z DEWIZĄ NA USTACH "TERAZ MY " , MOŻEMY BYĆ PEWNI ,ŻE NAM TAKŻE SPADNIE SCHEDA PO CHLUBNYCH CZYNACH NASZYCH MELIORANTÓW : PO PROSTU , NARESZCIE BĘDZIEMY MIELI SIĘ CZYM POCHWALIĆ ! TAK , WŁAŚNIE . W KOŃCU POLSKIE MARZENIA O SŁAWIE NA CAŁY ŚWIAT : SPEŁNIĄ SIĘ JAK ZA DOTKNIĘCIEM CZARODZIEJSKIEJ RÓŻDŻKI. POLSKA MUSI TYLKO STAĆ SIĘ ŚWIATOWYM KONDOTIEREM I ZACZĄĆ ROBIĆ DLA ŚWIATA , TO CO POTRAFI NAJLEPIEJ : REGULACJĘ RZEK !
W czwartek przejezdzalem kolo zalewu i w Tęgoborzu widzialem stan wody .
Pierwsza mysl zarzadzajacy jak za komuny w jednym roku byly mocne opady powiedzmy w maju to na nastepny zabezpieczali sie opuszczajac wode ze w maju historia sie powtórzy
Czyli na wszelki wypadek ale deszcze przyszly w lipcu a stan wody w lipcu byl już uzupelniony
Podejrzewam nic sie nie zmienilo w postepowaniu wlodarzy?
No raczej niewiele - między okręgowym związkiem pzw a zarządcą zapory delikatnie mówiąc "nie ma dobrego dialogu"
Wybieram sie w piątek 4.05 ... pewnie bedzie lało jak znam życie, nastawiam się na szczupaka bo okonie jeszcze podejrzewam kiepsko beda brały.
Zrobimy rekonesans na ryby sie nie nastawiam ... od Tabaszowej zaczeniemy chyba bo tam niedaleko takie opaski ładne kamieniste.
Gdy polowisz cos ciekawego podziel sie na forum chetnie poczytamy
My 3 oficjalnie dopiero sezon z lódki zaczynamy - mialo być wcześniej ale niestety nie starczylo czasu- będziemy w czterech biczować wodę " gdzie się da" więc napiszę o efektach. Plocie dalej biorą.
Covent to napisz bo my smigamy 4tego.
3 okonie i 4 sandaczyki ... wszystko przedszkole. Łowiliśmy we dwóch w Tabie. Sprzet przetestowany, ale okonia wywiało albo bierze lepiej na uklejke i rosówke.
Okon pewno jeszcze jest nieaktywny po tarle a szczuplego nic niebylo?
Wody jest w miare czy nadal niski stan ?
Szczupłego ani śladu, woda ...hmmm ciezko powiedziec bo bylem na jeziorze pierwszy raz od 4 lat ale wydaje mi sie, że woda nawet wysoka ... brudna specjalnie też nie była jedynie w zatoczkach troche syfu.
Ale na szczupaka nie liczyłem ... jak mowie liczył sie rekonesans i test akumulatora na dluzszym dystansie.
Szczupły to wydaje mi się tak jak pisał kolega jendreczek w okolicach murka w Tęgoborzy lub gdzieś przy tych namuliskach zarosnietych ale nie wiem nie sprawdzalem.
Miałem szczupaka około metra (spiął się po moim błędzie) ale to z 200m ponizej mostu w Kurowie i było to lat temu 4 ;/
To dobrze ze zrobiles rekonesans sam sprawdziles
teraz wiesz jak to wyglada .
Musze i ja wybrac sie ale w tygodniu jak bedzie luz
Ja jadę w sobotę na nockę. Chyba do Lipia się wybiorę. Spróbuję wieczorem zapolować na szczupaka a w nocy na leszcza i węgorza
A gdzie czasy lat temu hmmm ciężko sobie przypomnieć chyba koło 1995r to było, gdzie zostawiało się auto przed mostem w Kurowie, i płynęło na tajwan ... raz w 3 osoby złowilismy w 2 dni około 250 okoni ustalajac sobie własny wymiar ochronny 30cm co dawało 1/4 tej ilości a trafiały się osobniki pod 40 - nasz rekord to 46 pamiętam, została mu darowana wolnośc za walecznosc.
Sandacze brały jak najętę ... jednak podejrzewam, i to je pewnie zgubilo bo nie kazdy po 2 sztukach wracali do domu a łowili do upadłego.
Goryczy dodaje fakt iż przez kilka sezonu wyjazdów hmm może 50 może 70 ani razu nikt nas nie kontrolowal, słyuszalem jedynie o pseudo kontrolach pro forma pod mostem ... a sam widzialem miejscowych na jeziorze ktorzy mieli po 3 zywcowki na głowe.
Odradzanie sie gatunku nie nadarzyło za presja wedkarska ... powodz zrobila swoje ... a ostatnie głosy z kilku sezonów wstecz to już dobijanie rożnowa ... z Justu widać jak zwały mułu i rosnących na nim chaszczy odcinaja jezioro ... do tego spuszczanie wody bo po Mietkowie Rożnowi i jeszcze ktoryms zbiorniku stało się modą ... bo co tam wędkarze.
Bezkarnych kłusowników nie wspomne ... bo złapany delikwent dostaje 200zł mandat i 80 kosztów sondowych i uśmiechnięty wraca nad wode ...
To wszystko prawda kolego. Ja też przeżyłem piękne wędkarskie chwile nad j. Rożnowskim i nad Dunajcem w Marcinkowicach. Te czasy już nie powrócą
wybieram się na początek maja ale potestować echo i silnik ... bo szczupaków i okoni ... raczej nie nałowie
Bierność możnowładców z okręgu którzy za opłate niedługo krzykną 1000zł doprowadziła do takiego a nie innego stanu jeziora i zasobności w ryby ...
Polska .. zielona wyspa ... dostek z każdej strony ... a ja mimo wszystko nie narzekałbym dostając ciepłą posadkę gdzie w zimnej Skandynawii.
P.S kto mieszka blisko (ja w okolicy Krakowa) niech wrzuci jakiś pościk o stanie wody aby być na bieżąco
wybieram sie z kuzynami na nocke nad roznów 12lub 19maja.zobaczymy co woda przyniesie.hehe.byłem na dunajcu w okolicach maszkowic,ale moresy juz chyba wszystko wycharatały...a zresztą oni mogą bo są czarni.czytałem ostatnio ze zarybiali dunajec i ujscia.nawet w ujscie kamienicy wpuscili 150kg pstraga,a ja sie pytam k***a gdzie??gdzie te oszołomy to zarybiali skoro nic na szczawie nie pływa...kłusoli mało.wedkarzy tez mało.a ryb jak nie było tak nie ma.chyba ze z kamienicy skutecznie czepią rzeke.Po co płacimy składki skoro nie mamy z tg korzyści.Dlaczego nikt nie weźmie za dupę tych którzy powinni coś robić a stoją jeden z drugim nad brzegiem Dunajca i patrzą się jak szpak w pizde na wedkujących,a może by podejsc,zapytac "jak rybki??opłaty mamy??"a po co skoro trzeba by było podejść do gościa z 50metrów.a ty płac prawie 300stówy i siedź w domu bo rzadko coś się złowi już...W angli za 7 funtów wykupywałem weekend i waliłem do Walii,bo za ten hajs można połowic,dosłownie połowic,a nie pochodzić na całych wyspach,tylko ze bez ważnej licencji,jak capna to "Brak ważnej karty będzie skutkował wniesieniem oskarżenia i grzywną do £2.500"
da sie walczyc z kłusolami???myślę ze jak raz by dostał 10klocków kary to wybiły by mu się z głowy i z dupy zamiary następnej wyprawy...
A było gdzieś na forum, że jednego złapali za sieci i przegrał proces ... dostał 200 :) i 80 kary razem 280 ... to ja mam wedke drozsza i to zaden szał
Dodam jeszcze ze widzieliśmy policje wodna ... haha wiekim kołem oplyneli cale jezioro (dwoch gości i laska) nie podplywajac do nikogo ... musieliby chyba wpasc w sieci zeby kogos skontrolowac. Co do kłusownikow to Cepiel chyba sie mylisz jestem pewien ze sa ... a jesli mniej to chyba dlatego ze sami wiedza ze prawie wszystko wyłowi ... zreszta po co kłusole. Auchan bonarka kraków stoisko ryby ... szczupak esox ...kraj pochodzenia polska ... wzial miarke ...najwiekszy mial 54... najmniejszy 41 .... wszystkie z prywatnych chodowli ?? może ... nie wiem nie znam się.
no oczywiście ze są kłusole,ale dlaczego nie są łapani traktowani jak kłusole.gdyby nie interwencja przypadkowego przechodnia bodajże w zeszłym roku to pedały do dzisiaj pływali by pontonem po Dunajcu i haratali na prąd.I tak pewno teraz sie z tg smieją bo znając zycie to mało co im zrobili...jezeli u nas były by takie kary jak na zachodzie to nie wiem czy wtedy by im sie opłacało kłusować.może by zmądrzeli...
Coś nie bardzo chce mi się wierzyć w ową informcje . Osobiście byłem w Gródku nad Dunajcem na polu P. Jankowskiej od 1- 3. 05 ., wody aż nadto , ciągle dobierała . Brał leszcz , co prawda mały , ot tak dla zachęty , ale i ruszyła płoć . Pozdrawiam Wlotar.
Biorą grube płocie. Duży leszcz też już zaczyna brać! Łowiłem nad mostem w Kurowie 5 maja i z wyników jestem zadowolony.
A zjazd z głownej drogi nad wode przed mostem w Kurowie przejezdny (nie urwe miski olejowej itp? bo mam plan tam podjechac zostawic samochod i poplynac w dół na 2 dni?
A zjazd z głownej drogi nad wode przed mostem w Kurowie przejezdny (nie urwe miski olejowej itp? bo mam plan tam podjechac zostawic samochod i poplynac w dół na 2 dni?
Teraz są 2 zjazdy - bliżej mostu a właściwie zaraz przy moście jest nowy - bardziej łagodny. Tamten stary dalej jest dość niebezpieczny dla auta. Ale to nad mostem - w stronę Sącza. Pod mostem nie patrzyłem, ale tam można wjechać jak jest sucho. Po deszczu czasami niektórzy wędkarze nie wyjechali i musieli prosić jakiegoś rolnika z traktorem żeby ich z błota wyciągnął.
Jak byś chciał zjechać z głównej dalej od mostu w stronę Sącza to ostatnio nie miałem problemów. Jakieś 200 m od mostu jest dość łagodny zjazd