witam!!! zainspirował mnie artykuł-medalowe karasie - może ktoś z was ma wiedzę na temat rozrodu karasia srebrzystego. Czytałem kiedyś, że ten gatunek nie ma w swej populacji samców i myślę, że coś w tym moze być prawdy skoro przez 30 lat wedkowania nie zlowilem ani jednego samca tej rybki co innego jesli chodzi o odmiane zlocista-moze poprostu ten zadziej wystepujacy to samce a srebrny samice-pozdrawiam
Z tego co ja słyszałem to karaś srebrzysty nie potrzebuje do rozrodu przedstawiciela swego gatunku. samica podchodzi do tarła z naszym karasiem, leszczem, płocią itd. efektem takiego rozrodu są same samice.
tak, nie myliłem się. poszperałem trochę i znalazłem. Samica przystępuje do tarła z samcami innych gatunków. ikra jest polewana przez mlecz, jednak nie dochodzi do zapłodnienia - plemnik wnika do komórki jajowej i pobudza ją do rozwoju. w efekcie potomstwo to wyłącznie samice, które maja geny tylko matki. Zjawisko to zwane jest GINOGENEZĄ i pozwala karasiom srebrzystym na błyskawiczne opanowanie nowych terytoriów. taka ciekawostka :)
a swoja droga i zupelnie z innej beczki to niewiem jak na twoim terenie ale u mnie karas zlocisty praktycznie zniknal.zawsze bylo go mniej ale powiedzmy na 5 srebrnych przypadal jeden.a w tym sezonie nie wszedl mi ani 1,w zeszlym roku 2 sztuki,zniknal tez jazgarz ktury niedawno byl utrapieniem wielu wedkarzy-moze sie pochwale udalo mi sie zlowic kiedys takiego 26cm
jak to takie proste to dlaczego po naszym łowisku pływają tylko same duże od kilo do około dwa i pół ,a może to są już dziadziusie i babunie i już nie mogą ????
może to zależy od łowiska. tam gdzie jest więcej drapierznika to jest mało. ale znam łowiska na których czasem nie da się odpędzić od małych japońców wielkości ręki.
u mnie to samo, trudno o złocistego. ostatnio złapałem złocistego z 3 lata temu. dookoła jak ktoś łapie to przedewszystkim srebrzysty. co do jazgarza to to samo jeszcze z 3 lata temu u mnie na Zalewie często trafiał się jazgarz na podrywce a teraz ciężko. ale na Bystrzycy (woj. lubelskie) trafia mi się. 26cm- niezły. tak dużego to nie widziałem, najwiekszego miałem 18cm.
lowilem pare razy na bystrzycy-zaraz za zalewem zemborzyckim i na zalewie tez raz mnie ponioslo tam nawet zima na jeden dzien a jestem z katowickiego-ale to bylo kilkanascie lat temu
miło słyszeć. jeszcze kilkanaście lat temu na Zalewie łowiło się coś. duże szczupaki, leszcze jak łopaty, a teraz leszczyki skarłowaciałe, żyletki. oczywiście z opowieści starszych wędkarzy, mi było dane zacząć łowić w tych gorszych czasach :D
witam!!! zainspirował mnie artykuł-medalowe karasie - może ktoś z was ma wiedzę na temat rozrodu karasia srebrzystego. Czytałem kiedyś, że ten gatunek nie ma w swej populacji samców i myślę, że coś w tym moze być prawdy skoro przez 30 lat wedkowania nie zlowilem ani jednego samca tej rybki co innego jesli chodzi o odmiane zlocista-moze poprostu ten zadziej wystepujacy to samce a srebrny samice-pozdrawiam
Z tego co ja słyszałem to karaś srebrzysty nie potrzebuje do rozrodu przedstawiciela swego gatunku. samica podchodzi do tarła z naszym karasiem, leszczem, płocią itd. efektem takiego rozrodu są same samice.
tak, nie myliłem się. poszperałem trochę i znalazłem. Samica przystępuje do tarła z samcami innych gatunków. ikra jest polewana przez mlecz, jednak nie dochodzi do zapłodnienia - plemnik wnika do komórki jajowej i pobudza ją do rozwoju. w efekcie potomstwo to wyłącznie samice, które maja geny tylko matki.
Zjawisko to zwane jest GINOGENEZĄ i pozwala karasiom srebrzystym na błyskawiczne opanowanie nowych terytoriów.
taka ciekawostka :)
dzieki-wszystko jasne
a swoja droga i zupelnie z innej beczki to niewiem jak na twoim terenie ale u mnie karas zlocisty praktycznie zniknal.zawsze bylo go mniej ale powiedzmy na 5 srebrnych przypadal jeden.a w tym sezonie nie wszedl mi ani 1,w zeszlym roku 2 sztuki,zniknal tez jazgarz ktury niedawno byl utrapieniem wielu wedkarzy-moze sie pochwale udalo mi sie zlowic kiedys takiego 26cm
jak to takie proste to dlaczego po naszym łowisku pływają tylko same duże od kilo do około dwa i pół ,a może to są już dziadziusie i babunie i już nie mogą ????
może to zależy od łowiska. tam gdzie jest więcej drapierznika to jest mało. ale znam łowiska na których czasem nie da się odpędzić od małych japońców wielkości ręki.
no niezłe masz łowiska jak tam łapią same od kilo do 2,5. u mnie tro przedewszystkim takie do 0,5 kg.
u mnie to samo, trudno o złocistego. ostatnio złapałem złocistego z 3 lata temu. dookoła jak ktoś łapie to przedewszystkim srebrzysty.
co do jazgarza to to samo jeszcze z 3 lata temu u mnie na Zalewie często trafiał się jazgarz na podrywce a teraz ciężko. ale na Bystrzycy (woj. lubelskie) trafia mi się. 26cm- niezły. tak dużego to nie widziałem, najwiekszego miałem 18cm.
Ja łowię na dwóch stawach gdzie jest mnóstwo karasia złocistego.
Nic innego nie ma
lowilem pare razy na bystrzycy-zaraz za zalewem zemborzyckim i na zalewie tez raz mnie ponioslo tam nawet zima na jeden dzien a jestem z katowickiego-ale to bylo kilkanascie lat temu
dłoni a nie ręki.
miło słyszeć. jeszcze kilkanaście lat temu na Zalewie łowiło się coś. duże szczupaki, leszcze jak łopaty, a teraz leszczyki skarłowaciałe, żyletki. oczywiście z opowieści starszych wędkarzy, mi było dane zacząć łowić w tych gorszych czasach :D