Dziś byliśmy na kleniach, przy brzegu grasowały małe rybki, wśród nich było kilka które miały ciemne grzbiety, jasną linie boczną no i czerwone brzuchy, widzieliśmy je na odcinku 2 km, nie potrafię takiej ryby zklasyfikować, może to jakaś popularna ryba, ale młody osobnik ma ten dziwny kolor brzucha ? miały ok 5cm i budową były podobne do małych wzdręg lub jazi. Niestety nie mam żadnego zdjęcia, co prawda aparat miałem ale ganiały się, uciekały i nie można było żadnego sensownego zdjęcia zrobić. Jak ktoś ma jakieś propozycje co by to mogło być to czekam na jakieś sugestie, rzeczka jest nieduża, nizinna. No i od razu piszę że to nie ciernik bo ich za młodu widziałem tysiące i wiem jak on wygląda.
Kolory mogą się różnić w zależności od warunków w jakich rybka przebywa, jednak brzuch jest zawsze mniej lub bardziej czerwony- boki również mogą być jaśniejsze lub ciemniejsze.
To była różanka . Samiec różanki w okresie tarła przybiera szatę godową : poszczególne części ciała ( spód głowy , brzuch , płetwa grzbietowa i odbytowa ) stają się czerwone . "Siekierka " , "Olszówka " czyli różanka to ryba znajdująca się pod ścisłą ochroną . Spełnia ważną funkcję homeostazy w sprzężeniu z małżem : szczeżują wielką , skójką itp do której jamy skrzelowej składa ikrę . Byt tej ryby jest więc także bioindykatorem a ponadto jest uzależniony od występowania małży , które cechują się dużą wrażliwością na negatywne zmiany w ekosystemie taki jak zanieczyszczenie , spadek tlenu itp.
To była różanka . Samiec różanki w okresie tarła przybiera szatę godową : poszczególne części ciała ( spód głowy , brzuch , płetwa grzbietowa i odbytowa ) stają się czerwone . "Siekierka " , "Olszówka " czyli różanka to ryba znajdująca się pod ścisłą ochroną . Spełnia ważną funkcję homeostazy w sprzężeniu z małżem : szczeżują wielką , skójką itp do której jamy skrzelowej składa ikrę . Byt tej ryby jest więc także bioindykatorem a ponadto jest uzależniony od występowania małży , które cechują się dużą wrażliwością na negatywne zmiany w ekosystemie taki jak zanieczyszczenie , spadek tlenu itp.
Nie trzeba foty,opis kolegi w zupełności wystarczy.Coraz rzadziej można spotkac te ładne rybki.Różanka jest ściśle związana ze skójką i szczeżują.Tam gdzie są te małże,tam można spotkac te rybki,więc chrońmy te mięczaki a może będziemy mogli podziwiac te niewielkie rybki.
No ale bez fotki to tylko można sobie gdybac co to za rybka. A fotka , by tobie pomogła w ocenie ? Aha .Według Opis jest tak naturalistyczny , autentyczny ,że naprawdę nie potrzeba zdjęć. Różanka to ryba z rodziny karpiowatych . Nic zatem dziwnego w tym ,że maleńką odrobinkę przypomina rozmaite ryby należące do tej samej rodziny.
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
Twoja połowica - jest zootechnikiem ... Może wytłumaczysz innym - co ten fakt ma wspólnego z wędkarstwem czy (tak jak w tym przypadku ) : znajomością ryb ? To ,że twoja żona nie zna się na rybach i wciska ciemnotę - niemal równemu sobie laikowi , to nie znaczy ,że opisana rybka nie jest różanką ! To była różanka - koniec i basta .Twoja żona nie jest wyrocznią w kwestii ryb , natomiast kilku wędkarzy , podobnie jak ja - wypowiedziało się na ten temat ze 100% pewnością swego twierdzenia , które w dodatku opiera się na empirii - a nie na mglistym wymądrzaniu się twojej (prawdziwej lub fikcyjnej ) żony . Czyżby był to zaczątek jakiejś głupawej gry w stylu "Szymon mówi " , tj twoja żona oznajmia ,że różanka nie jest różanką - i nagle wszyscy (spotulniali jak baranki ) , mają się jej słuchać - tylko dlatego ,że odzywa się kobieta ? Zawód zootechnika - wymaga głównie wiedzy z zakresu agronomii , chowu i hodowli zwierząt ( min : bydła i trzody ) , znajomości technik unasienniania ( inseminacji ) itd - doprawdy nie wiem więc , jakim atutem miałaby stanowić ta profesja - gdy idzie o znajomość poszczególnych gatunków ryb.
" i na 90% mówi że nie jest to różanka " - to już totalna parodia. Zootechnik , który się waha ... Ciekawe na ile procent twoja żona ma pewność np : ,że świnia zaszła w ciążę ? Też, na 90 % z rezerwą 10 % dla wahań i wątpliwości ? A u krowy ? Czy zootechnik wie , kiedy krowa zachodzi w ciążę i kiedy rodzi się cielę w berecie ? Nie można być w ciąży - bardziej lub mniej i świnia czy krowa - nie jest tutaj żadnym wyjątkiem ... Tak samo - dana ryba nie może być w 90 % do danym gatunkiem a w 10 % już innym (krzyżówka to już nie gatunek zaś ,chimera to już zupełnie inna bajka ). My , (tzn Jopek1971 , Kolczak29 oraz ja ) - mamy 100% pewność - jaka to była ryba .
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
Twoja połowica - jest zootechnikiem ... Może wytłumaczysz innym - co ten fakt ma wspólnego z wędkarstwem czy (tak jak w tym przypadku ) : znajomością ryb ? To ,że twoja żona nie zna się na rybach i wciska ciemnotę - niemal równemu sobie laikowi , to nie znaczy ,że opisana rybka nie jest różanką ! To była różanka - koniec i basta .Twoja żona nie jest wyrocznią w kwestii ryb , natomiast kilku wędkarzy , podobnie jak ja - wypowiedziało się na ten temat ze 100% pewnością swego twierdzenia , które w dodatku opiera się na empirii - a nie na mglistym wymądrzaniu się twojej (prawdziwej lub fikcyjnej ) żony . Czyżby był to zaczątek jakiejś głupawej gry w stylu "Szymon mówi " , tj twoja żona oznajmia ,że różanka nie jest różanką - i nagle wszyscy (spotulniali jak baranki ) , mają się jej słuchać - tylko dlatego ,że odzywa się kobieta ? Zawód zootechnika - wymaga głównie wiedzy z zakresu agronomii , chowu i hodowli zwierząt ( min : bydła i trzody ) , znajomości technik unasienniania ( inseminacji ) itd - doprawdy nie wiem więc , jakim atutem miałaby stanowić ta profesja - gdy idzie o znajomość poszczególnych gatunków ryb.
" i na 90% mówi że nie jest to różanka " - to już totalna parodia. Zootechnik , który się waha ... Ciekawe na ile procent twoja żona ma pewność np : ,że świnia zaszła w ciążę ? Też, na 90 % z rezerwą 10 % dla wahań i wątpliwości ? A u krowy ? Czy zootechnik wie , kiedy krowa zachodzi w ciążę i kiedy rodzi się cielę w berecie ? Nie można być w ciąży - bardziej lub mniej i świnia czy krowa - nie jest tutaj żadnym wyjątkiem ... Tak samo - dana ryba nie może być w 90 % do danym gatunkiem a w 10 % już innym (krzyżówka to już nie gatunek zaś ,chimera to już zupełnie inna bajka ). My , (tzn Jopek1971 , Kolczak29 oraz ja ) - mamy 100% pewność - jaka to była ryba .
No tu jak nigdy muszę się z tym zgodzić choć za ostro lecz w 90% ok.
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
Twoja połowica - jest zootechnikiem ... Może wytłumaczysz innym - co ten fakt ma wspólnego z wędkarstwem czy (tak jak w tym przypadku ) : znajomością ryb ? To ,że twoja żona nie zna się na rybach i wciska ciemnotę - niemal równemu sobie laikowi , to nie znaczy ,że opisana rybka nie jest różanką ! To była różanka - koniec i basta .Twoja żona nie jest wyrocznią w kwestii ryb , natomiast kilku wędkarzy , podobnie jak ja - wypowiedziało się na ten temat ze 100% pewnością swego twierdzenia , które w dodatku opiera się na empirii - a nie na mglistym wymądrzaniu się twojej (prawdziwej lub fikcyjnej ) żony . Czyżby był to zaczątek jakiejś głupawej gry w stylu "Szymon mówi " , tj twoja żona oznajmia ,że różanka nie jest różanką - i nagle wszyscy (spotulniali jak baranki ) , mają się jej słuchać - tylko dlatego ,że odzywa się kobieta ? Zawód zootechnika - wymaga głównie wiedzy z zakresu agronomii , chowu i hodowli zwierząt ( min : bydła i trzody ) , znajomości technik unasienniania ( inseminacji ) itd - doprawdy nie wiem więc , jakim atutem miałaby stanowić ta profesja - gdy idzie o znajomość poszczególnych gatunków ryb.
" i na 90% mówi że nie jest to różanka " - to już totalna parodia. Zootechnik , który się waha ... Ciekawe na ile procent twoja żona ma pewność np : ,że świnia zaszła w ciążę ? Też, na 90 % z rezerwą 10 % dla wahań i wątpliwości ? A u krowy ? Czy zootechnik wie , kiedy krowa zachodzi w ciążę i kiedy rodzi się cielę w berecie ? Nie można być w ciąży - bardziej lub mniej i świnia czy krowa - nie jest tutaj żadnym wyjątkiem ... Tak samo - dana ryba nie może być w 90 % do danym gatunkiem a w 10 % już innym (krzyżówka to już nie gatunek zaś ,chimera to już zupełnie inna bajka ). My , (tzn Jopek1971 , Kolczak29 oraz ja ) - mamy 100% pewność - jaka to była ryba .
No tu jak nigdy muszę się z tym zgodzić choć za ostro lecz w 90% ok.
A skąd zootechnik ma wiedzieć czy świnia "przyjęła" nasienie poprawnie ??? Wszystko zależy od nasienia a nie od zootechnika...
Witam :) Widzę ze dyskusja zeszła na świńskie tematy... ;)
A tak przy okazji , jeśli można zapytać , co to za rybka ?
Pochodzi z Mazur ,została zaobserwowana w płytkiej studzience melioracyjnej na działce , pozyskana sfotografowana i uwolniona ... osobiście obstawiałem samca ciernika ale podobno ma wszystkie płetwy miękkie .
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
Twoja połowica - jest zootechnikiem ... Może wytłumaczysz innym - co ten fakt ma wspólnego z wędkarstwem czy (tak jak w tym przypadku ) : znajomością ryb ? To ,że twoja żona nie zna się na rybach i wciska ciemnotę - niemal równemu sobie laikowi , to nie znaczy ,że opisana rybka nie jest różanką ! To była różanka - koniec i basta .Twoja żona nie jest wyrocznią w kwestii ryb , natomiast kilku wędkarzy , podobnie jak ja - wypowiedziało się na ten temat ze 100% pewnością swego twierdzenia , które w dodatku opiera się na empirii - a nie na mglistym wymądrzaniu się twojej (prawdziwej lub fikcyjnej ) żony . Czyżby był to zaczątek jakiejś głupawej gry w stylu "Szymon mówi " , tj twoja żona oznajmia ,że różanka nie jest różanką - i nagle wszyscy (spotulniali jak baranki ) , mają się jej słuchać - tylko dlatego ,że odzywa się kobieta ? Zawód zootechnika - wymaga głównie wiedzy z zakresu agronomii , chowu i hodowli zwierząt ( min : bydła i trzody ) , znajomości technik unasienniania ( inseminacji ) itd - doprawdy nie wiem więc , jakim atutem miałaby stanowić ta profesja - gdy idzie o znajomość poszczególnych gatunków ryb.
" i na 90% mówi że nie jest to różanka " - to już totalna parodia. Zootechnik , który się waha ... Ciekawe na ile procent twoja żona ma pewność np : ,że świnia zaszła w ciążę ? Też, na 90 % z rezerwą 10 % dla wahań i wątpliwości ? A u krowy ? Czy zootechnik wie , kiedy krowa zachodzi w ciążę i kiedy rodzi się cielę w berecie ? Nie można być w ciąży - bardziej lub mniej i świnia czy krowa - nie jest tutaj żadnym wyjątkiem ... Tak samo - dana ryba nie może być w 90 % do danym gatunkiem a w 10 % już innym (krzyżówka to już nie gatunek zaś ,chimera to już zupełnie inna bajka ). My , (tzn Jopek1971 , Kolczak29 oraz ja ) - mamy 100% pewność - jaka to była ryba .
No tu jak nigdy muszę się z tym zgodzić choć za ostro lecz w 90% ok.
A skąd zootechnik ma wiedzieć czy świnia "przyjęła" nasienie poprawnie ??? Wszystko zależy od nasienia a nie od zootechnika... Owszem , ale zootechnik powinien się znać ,właśnie na tego typu zagadnieniach. To jest konik zootechnika .
Witam Czesio:)...stawiam na ciernika:)dopuszczam się takiej myśli, ponieważ przy płetwie brzusznej, widoczne są ostre kolce...nie wiem co sądzą inni wędkujący..?:)
Witam :) Widzę ze dyskusja zeszła na świńskie tematy... ;)
A tak przy okazji , jeśli można zapytać , co to za rybka ?
Pochodzi z Mazur ,została zaobserwowana w płytkiej studzience melioracyjnej na działce , pozyskana sfotografowana i uwolniona ... osobiście obstawiałem samca ciernika ale podobno ma wszystkie płetwy miękkie .
Jak dla mnie to malutki okonek tylko jakis taki dziwny, moze przez srodowisko w k=torym sie wychował.
Dziś byliśmy na kleniach, przy brzegu grasowały małe rybki, wśród nich było kilka które miały ciemne grzbiety, jasną linie boczną no i czerwone brzuchy, widzieliśmy je na odcinku 2 km, nie potrafię takiej ryby zklasyfikować, może to jakaś popularna ryba, ale młody osobnik ma ten dziwny kolor brzucha ? miały ok 5cm i budową były podobne do małych wzdręg lub jazi. Niestety nie mam żadnego zdjęcia, co prawda aparat miałem ale ganiały się, uciekały i nie można było żadnego sensownego zdjęcia zrobić. Jak ktoś ma jakieś propozycje co by to mogło być to czekam na jakieś sugestie, rzeczka jest nieduża, nizinna. No i od razu piszę że to nie ciernik bo ich za młodu widziałem tysiące i wiem jak on wygląda.
Czy rybka miała taki wygląd jak na foto? Jeśli tak to był ciernik.
Albo taki....
Kolory mogą się różnić w zależności od warunków w jakich rybka przebywa, jednak brzuch jest zawsze mniej lub bardziej czerwony- boki również mogą być jaśniejsze lub ciemniejsze.
To była
różanka . Samiec różanki w okresie tarła przybiera szatę godową : poszczególne części ciała ( spód głowy , brzuch , płetwa grzbietowa i odbytowa ) stają się czerwone . "Siekierka " , "Olszówka " czyli różanka to ryba znajdująca się pod ścisłą ochroną . Spełnia ważną funkcję homeostazy w sprzężeniu z małżem : szczeżują wielką , skójką itp do której jamy skrzelowej składa ikrę . Byt tej ryby jest więc także bioindykatorem a ponadto jest uzależniony od występowania małży , które cechują się dużą wrażliwością na negatywne zmiany w ekosystemie taki jak zanieczyszczenie , spadek tlenu itp.
cierniki - samce nabierają czerwonych barw w czasie tarła:)
po tym okresie nie odróżniają się specjalnie od dziewczynek :)
To była
różanka . Samiec różanki w okresie tarła przybiera szatę godową : poszczególne części ciała ( spód głowy , brzuch , płetwa grzbietowa i odbytowa ) stają się czerwone . "Siekierka " , "Olszówka " czyli różanka to ryba znajdująca się pod ścisłą ochroną . Spełnia ważną funkcję homeostazy w sprzężeniu z małżem : szczeżują wielką , skójką itp do której jamy skrzelowej składa ikrę . Byt tej ryby jest więc także bioindykatorem a ponadto jest uzależniony od występowania małży , które cechują się dużą wrażliwością na negatywne zmiany w ekosystemie taki jak zanieczyszczenie , spadek tlenu itp.
PRAWDA!!!
kolega ma wiedzę ichtiologiczną o tym gatunku, należy go chronić, gdzie małże i różanki tam czysta woda !!!
Za pewne widziałeś samca różanki.
No ale bez fotki to tylko można sobie gdybac co to za rybka.
Nie trzeba foty,opis kolegi w zupełności wystarczy.Coraz rzadziej można spotkac te ładne rybki.Różanka jest ściśle związana ze skójką i szczeżują.Tam gdzie są te małże,tam można spotkac te rybki,więc chrońmy te mięczaki a może będziemy mogli podziwiac te niewielkie rybki.
No ale bez fotki to tylko można sobie gdybac co to za rybka.
A fotka , by tobie pomogła w ocenie ? Aha .Według Opis jest tak naturalistyczny , autentyczny ,że naprawdę nie potrzeba zdjęć. Różanka to ryba z rodziny karpiowatych . Nic zatem dziwnego w tym ,że maleńką odrobinkę przypomina rozmaite ryby należące do tej samej rodziny.
http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3%C5%BCanka_%28ryba%29
http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://exit198.w.interia.pl/grafika/brzanka.bmp&imgrefurl=http://exit198.w.interia.pl/ryby.htm&h=381&w=732&sz=818&tbnid=WVVFdXo2Uxw0CM:&tbnh=62&tbnw=120&prev=/search%3Fq%3Dbrzanka%26tbm%3Disch%26tbo%3Du&zoom=1&q=brzanka&docid=Zi3RfEoYdUGJCM&sa=X&ei=ppmdT5DFDPOk4ASm3ISqDg&ved=0CEEQ9QEwAw&dur=5234
tak wygląda samiec różanki (bez plami przy płetwie ogonowej), piękna rybka niestety tak wybarwiona tylko w okresie tarła
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
Twoja połowica - jest zootechnikiem ... Może wytłumaczysz innym - co ten fakt ma wspólnego z wędkarstwem czy (tak jak w tym przypadku ) : znajomością ryb ? To ,że twoja żona nie zna się na rybach i wciska ciemnotę - niemal równemu sobie laikowi , to nie znaczy ,że opisana rybka nie jest różanką ! To była różanka - koniec i basta .Twoja żona nie jest wyrocznią w kwestii ryb , natomiast kilku wędkarzy , podobnie jak ja - wypowiedziało się na ten temat ze 100% pewnością swego twierdzenia , które w dodatku opiera się na empirii - a nie na mglistym wymądrzaniu się twojej (prawdziwej lub fikcyjnej ) żony . Czyżby był to zaczątek jakiejś głupawej gry w stylu "Szymon mówi " , tj twoja żona oznajmia ,że różanka nie jest różanką - i nagle wszyscy (spotulniali jak baranki ) , mają się jej słuchać - tylko dlatego ,że odzywa się kobieta ? Zawód zootechnika - wymaga głównie wiedzy z zakresu agronomii , chowu i hodowli zwierząt ( min : bydła i trzody ) , znajomości technik unasienniania ( inseminacji ) itd - doprawdy nie wiem więc , jakim atutem miałaby stanowić ta profesja - gdy idzie o znajomość poszczególnych gatunków ryb.
" i na 90% mówi że nie jest to różanka " - to już totalna parodia. Zootechnik , który się waha ... Ciekawe na ile procent twoja żona ma pewność np : ,że świnia zaszła w ciążę ? Też, na 90 % z rezerwą 10 % dla wahań i wątpliwości ? A u krowy ? Czy zootechnik wie , kiedy krowa zachodzi w ciążę i kiedy rodzi się cielę w berecie ? Nie można być w ciąży - bardziej lub mniej i świnia czy krowa - nie jest tutaj żadnym wyjątkiem ... Tak samo - dana ryba nie może być w 90 % do danym gatunkiem a w 10 % już innym (krzyżówka to już nie gatunek zaś ,chimera to już zupełnie inna bajka ). My , (tzn Jopek1971 , Kolczak29 oraz ja ) - mamy 100% pewność - jaka to była ryba .
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
Twoja połowica - jest zootechnikiem ... Może wytłumaczysz innym - co ten fakt ma wspólnego z wędkarstwem czy (tak jak w tym przypadku ) : znajomością ryb ? To ,że twoja żona nie zna się na rybach i wciska ciemnotę - niemal równemu sobie laikowi , to nie znaczy ,że opisana rybka nie jest różanką ! To była różanka - koniec i basta .Twoja żona nie jest wyrocznią w kwestii ryb , natomiast kilku wędkarzy , podobnie jak ja - wypowiedziało się na ten temat ze 100% pewnością swego twierdzenia , które w dodatku opiera się na empirii - a nie na mglistym wymądrzaniu się twojej (prawdziwej lub fikcyjnej ) żony . Czyżby był to zaczątek jakiejś głupawej gry w stylu "Szymon mówi " , tj twoja żona oznajmia ,że różanka nie jest różanką - i nagle wszyscy (spotulniali jak baranki ) , mają się jej słuchać - tylko dlatego ,że odzywa się kobieta ? Zawód zootechnika - wymaga głównie wiedzy z zakresu agronomii , chowu i hodowli zwierząt ( min : bydła i trzody ) , znajomości technik unasienniania ( inseminacji ) itd - doprawdy nie wiem więc , jakim atutem miałaby stanowić ta profesja - gdy idzie o znajomość poszczególnych gatunków ryb.
" i na 90% mówi że nie jest to różanka " - to już totalna parodia. Zootechnik , który się waha ... Ciekawe na ile procent twoja żona ma pewność np : ,że świnia zaszła w ciążę ? Też, na 90 % z rezerwą 10 % dla wahań i wątpliwości ? A u krowy ? Czy zootechnik wie , kiedy krowa zachodzi w ciążę i kiedy rodzi się cielę w berecie ? Nie można być w ciąży - bardziej lub mniej i świnia czy krowa - nie jest tutaj żadnym wyjątkiem ... Tak samo - dana ryba nie może być w 90 % do danym gatunkiem a w 10 % już innym (krzyżówka to już nie gatunek zaś ,chimera to już zupełnie inna bajka ). My , (tzn Jopek1971 , Kolczak29 oraz ja ) - mamy 100% pewność - jaka to była ryba .
No tu jak nigdy muszę się z tym zgodzić choć za ostro lecz w 90% ok.
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
Twoja połowica - jest zootechnikiem ... Może wytłumaczysz innym - co ten fakt ma wspólnego z wędkarstwem czy (tak jak w tym przypadku ) : znajomością ryb ? To ,że twoja żona nie zna się na rybach i wciska ciemnotę - niemal równemu sobie laikowi , to nie znaczy ,że opisana rybka nie jest różanką ! To była różanka - koniec i basta .Twoja żona nie jest wyrocznią w kwestii ryb , natomiast kilku wędkarzy , podobnie jak ja - wypowiedziało się na ten temat ze 100% pewnością swego twierdzenia , które w dodatku opiera się na empirii - a nie na mglistym wymądrzaniu się twojej (prawdziwej lub fikcyjnej ) żony . Czyżby był to zaczątek jakiejś głupawej gry w stylu "Szymon mówi " , tj twoja żona oznajmia ,że różanka nie jest różanką - i nagle wszyscy (spotulniali jak baranki ) , mają się jej słuchać - tylko dlatego ,że odzywa się kobieta ? Zawód zootechnika - wymaga głównie wiedzy z zakresu agronomii , chowu i hodowli zwierząt ( min : bydła i trzody ) , znajomości technik unasienniania ( inseminacji ) itd - doprawdy nie wiem więc , jakim atutem miałaby stanowić ta profesja - gdy idzie o znajomość poszczególnych gatunków ryb.
" i na 90% mówi że nie jest to różanka " - to już totalna parodia. Zootechnik , który się waha ... Ciekawe na ile procent twoja żona ma pewność np : ,że świnia zaszła w ciążę ? Też, na 90 % z rezerwą 10 % dla wahań i wątpliwości ? A u krowy ? Czy zootechnik wie , kiedy krowa zachodzi w ciążę i kiedy rodzi się cielę w berecie ? Nie można być w ciąży - bardziej lub mniej i świnia czy krowa - nie jest tutaj żadnym wyjątkiem ... Tak samo - dana ryba nie może być w 90 % do danym gatunkiem a w 10 % już innym (krzyżówka to już nie gatunek zaś ,chimera to już zupełnie inna bajka ). My , (tzn Jopek1971 , Kolczak29 oraz ja ) - mamy 100% pewność - jaka to była ryba .
No tu jak nigdy muszę się z tym zgodzić choć za ostro lecz w 90% ok.
A skąd zootechnik ma wiedzieć czy świnia "przyjęła" nasienie poprawnie ???
Wszystko zależy od nasienia a nie od zootechnika...
Witam :) Widzę ze dyskusja zeszła na świńskie tematy... ;)
A tak przy okazji , jeśli można zapytać , co to za rybka ?
Pochodzi z Mazur ,została zaobserwowana w płytkiej studzience melioracyjnej na działce , pozyskana sfotografowana i uwolniona ... osobiście obstawiałem samca ciernika ale podobno ma wszystkie płetwy miękkie .
wielkie dzięki za takie liczne odpowiedzi, nie spodziewałem się takiego odzewu, przede wszystkim na 100% to nie ciernik, moja żona jest zootechnikiem i zna bardzo dobrze ryby i na 90% mówi że nie jest to różanka, przy okazji kolejnej podbierakiem wyciągnę delikatnie rybkę , zrobię zdjęcie i wypuszczę, na pewno to pomoże bo strasznie mnie to zaciekawiło.
Twoja połowica - jest zootechnikiem ... Może wytłumaczysz innym - co ten fakt ma wspólnego z wędkarstwem czy (tak jak w tym przypadku ) : znajomością ryb ? To ,że twoja żona nie zna się na rybach i wciska ciemnotę - niemal równemu sobie laikowi , to nie znaczy ,że opisana rybka nie jest różanką ! To była różanka - koniec i basta .Twoja żona nie jest wyrocznią w kwestii ryb , natomiast kilku wędkarzy , podobnie jak ja - wypowiedziało się na ten temat ze 100% pewnością swego twierdzenia , które w dodatku opiera się na empirii - a nie na mglistym wymądrzaniu się twojej (prawdziwej lub fikcyjnej ) żony . Czyżby był to zaczątek jakiejś głupawej gry w stylu "Szymon mówi " , tj twoja żona oznajmia ,że różanka nie jest różanką - i nagle wszyscy (spotulniali jak baranki ) , mają się jej słuchać - tylko dlatego ,że odzywa się kobieta ? Zawód zootechnika - wymaga głównie wiedzy z zakresu agronomii , chowu i hodowli zwierząt ( min : bydła i trzody ) , znajomości technik unasienniania ( inseminacji ) itd - doprawdy nie wiem więc , jakim atutem miałaby stanowić ta profesja - gdy idzie o znajomość poszczególnych gatunków ryb.
" i na 90% mówi że nie jest to różanka " - to już totalna parodia. Zootechnik , który się waha ... Ciekawe na ile procent twoja żona ma pewność np : ,że świnia zaszła w ciążę ? Też, na 90 % z rezerwą 10 % dla wahań i wątpliwości ? A u krowy ? Czy zootechnik wie , kiedy krowa zachodzi w ciążę i kiedy rodzi się cielę w berecie ? Nie można być w ciąży - bardziej lub mniej i świnia czy krowa - nie jest tutaj żadnym wyjątkiem ... Tak samo - dana ryba nie może być w 90 % do danym gatunkiem a w 10 % już innym (krzyżówka to już nie gatunek zaś ,chimera to już zupełnie inna bajka ). My , (tzn Jopek1971 , Kolczak29 oraz ja ) - mamy 100% pewność - jaka to była ryba .
No tu jak nigdy muszę się z tym zgodzić choć za ostro lecz w 90% ok.
A skąd zootechnik ma wiedzieć czy świnia "przyjęła" nasienie poprawnie ???
Wszystko zależy od nasienia a nie od zootechnika...
Owszem , ale zootechnik powinien się znać ,właśnie na tego typu zagadnieniach. To jest konik zootechnika .
Witam Czesio:)...stawiam na ciernika:)dopuszczam się takiej myśli, ponieważ przy płetwie brzusznej, widoczne są ostre kolce...nie wiem co sądzą inni wędkujący..?:)
No tak zdjęcie wstawione przez Czesio owszem ale pytającego to może być zupełnie inna "bajka".
Witam :) Widzę ze dyskusja zeszła na świńskie tematy... ;)
A tak przy okazji , jeśli można zapytać , co to za rybka ?
Pochodzi z Mazur ,została zaobserwowana w płytkiej studzience melioracyjnej na działce , pozyskana sfotografowana i uwolniona ... osobiście obstawiałem samca ciernika ale podobno ma wszystkie płetwy miękkie .
Jak dla mnie to malutki okonek tylko jakis taki dziwny, moze przez srodowisko w k=torym sie wychował.