Jeszcze nie ucichła sprawa o śmiesznym ukaraniu rybaka (500 PLN) za nielegalny odłów ryb drapieżnych,a tu co??!! No tak się wystraszyli PSR-u i kary ,że pod koniec zeszłego tygodnia latali po sklepach nad Zalewem i szukali chętnych na kupno pięknych sandaczy.To zgroza żeby na wodzie dzierżawionej bądz co bądz przez nasz związek rybak w ogóle istniał.To zdecydowanie kłoci się z naszymi (wędkarzy) interesami.Opowiadanie bzdur przez zarządców,że wędkarze odławiają głównie drapieżniki przez co strasznie rośnie populacja białorybu nie trafia chyba do nikogo kto tam łowi.Ryb wszelkich gatunków jest co raz mniej. Twardogłowi z Twardej mają nas wędkujących głęboko w d.... i kręcą własne interesy.Chciałbym doczekać czasów kiedy to całe PZW się rozpieprzy,a przynajmniej jego betonowy zarząd.
Najgorsze jest to, że "działacze" zasiadający na Twardej mają wędkarzy .... gdzieś. Ja może prezes okręgu towarzyszyć podczas podpisywania dokumentu, wg którego to wędkarze są winni braku ryb, a rybactwo trzeba rozwijać ?!?
Prezio głuchy jest na głos wędkarzy, aby ZLIKWIDOWAĆ lub chociaż zdecydowanie ograniczyć rybactwo na zalewie Zegrzyńskim. Co więcej - planuje jest dalszy rozwój !!! ... ja już nie wiem jak określić tego człowieka....
Witam wędkarzy.Koledzy i koleżanki - przecież to co się dzieje - wszyscy widzimy i rozumiemy,że dzieją się skandaliczne rzeczy! I że(jak czytam gdzieś na forum wędkarskim) - nie ma na to rady! My-Polacy,generalnie nie potrafimy być tzw.społeczeństwem obywatelskim-a więc i my wędkarze - jako grupa tego społeczeństwa-też nie potrafimy się skutecznie zorganizować,aby coś zmienić,aby położyć kres tym przestępczym patologiom,jakie uprawiają różnej maści tzw. zarządy wędkarzy! Ja widzę na to radę: trzeba te zasiedziałe struktury i "ciepłe posadki" za nasze pieniądze - rozwalić,rozsadzić od środka!Przecież My-wędkarze dajemy na to pieniądze,to My jakby zatrudniamy tych zarządców i płacimy im pensje.Proponuję zatem na początek zaprzestanie płacenia rocznych opłat - np:na 2 - 3lata i przerzucenie się z wędkami na płatne łowiska(choć sam nie lubię łowisk komercyjnych!).Nie będzie wtedy pieniędzy i rozpadną się wreszcie tzw.koła wędkarskie,a ich zarządy pójdą do prawdziwej pracy(jeśli ludzie ci jeszcze do jakiejś pracy się nadają!) - albo na zasiłki dla bezrobotnych.Przestaną w końcu działać-wyśmienicie dla siebie,a żle dla wędkarzy! Po tym okresie (3 może 4 lata) - utworzymy nowy,prawdziwy,oddolny ruch wędkarzy,który pozwoli na stworzenie rzeczywistej organizacji ludzi wędki. To naprawdę jest możliwe - ale powinniśmy, My wędkarze - rzetelnie się w to zaangażować i przede wszystkim zacząć od : NIE PŁACIĆ!!! Pozdrawiam wędkarzy.
To co napisał przedmówca byłoby rozwiązaniem gdyby tak rzeczywiści wędkarze postapili - ale czy jesteśmy do tego zdolni i potrafimy się zjednoczyć? Osobiście jestem za i popieram takie rozwiązanie. Ale by ich zdziwko chlapnęło jakby do kasy nic od 1 stycznia nie wpływało i nad brzegami pusto - pusto może nie - kłusole by zostały i wtedy może by ich wyłapali:)
Pozdrawiam
Naprawdę warto się nad tym zastanowić. Zalew Sulejowski został właśnie w ten sposób upróżniony - swego czasu działało tam kilkanaście kołek odławiających - sandacze wytrzepali w ciągu krótkiego czasu a białoryb wywozili ciężarówkami do lasu - tym przegięli sprawę i ich za to wywalili.
wszdzie tak jest,u nas na jeziorze wielkim(stżyrzmin) również robią co chcą jezioro piękne ale co z tego jak z ich gospodarką za pare lat tam bedzie się łapać okonki po 10cm a reszte wybiją kormorany bo też hulają stadami po całym jeziorze bez karne
widziałem odłowy tam gdzie rządzą wpływa do Zegrza wtorek czwartek i okolo kilometra wyżej powyżej kościoła w Serocku. koleś twardo twierdzi że na wykupioną dzierżawę... jedną siatę udało się gruntówkami poplątać i skutecznie umieścić na drzewach z tego co widziałem będąc jakiś czas temu w tamtym miejscu. ktoś ma twarde kije i plecionki:d
Pomysł z niepłaceniem może i dobry ale taka ilość wędkarzy z Warszawy i okolic nie ma szans zmieścić się na łowiskach komercyjnych,którymi osobiście się brzydzę.Szanse na to raczej są znikome .Wnoszę to choćby po nikłym odzewie na mój post.Może ktoś ma inny pomysł i ochotę na to żeby się z nim podzielić.Ja powoli rozważam możliwość doniesienia na prokuraturę tylko najpierw muszę wszystkiego się dowiedzieć. Panie i Panowie do boju !!!!
Jest czas wyborów, może macie blisko siebie kandydatów na posłów, senatorów. Może to jest jakiś sposób, aby dotrzeć do społeczeństwa, uwypuklić temat bądź co bądź bardzo ważki, z którym my wędkarze nie możemy sobie poradzić. No bo jak bez poparcia na "górze"odpowiedniej oprawy medialnej walczyć z betonem...to jest z góry skazane na porażkę... Lokalne wystąpienia i ruchawki nic nie dadzą. Kiedyś na szkolenie kierowców, prowadzenie strzelnic itp miała monopol Liga Obrony Kraju. Musieli niestety odnaleźć się w nowej rynkowej rzeczywistości z korzyścią dla LOK i wolnego rynku. Uważam, że o wiele lepiej byłoby jakby wodami dzierżawionymi przez PZW zarządzał Skarb Państwa. Z powodzeniem odbywa się to w łowiectwie. Jest PZŁ, są zarządy i koła, ale lasami i zwierzyną zarządza Skarb Państwa za pomocą poszczególnych nadleśnictw. Jest dodatkowa kontrola, nadzór nad prowadzoną gospodarką łowiecką, czego nie można powiedzieć o gospodarce rybackiej w wodach zarządzanych przez PZW. Pozdrawiam.
Mogę dodać od siebie kilka słów tym razem dlatego, że jestem początkująca.
Ludzie niezaangażowani (czyt. niełowiący) pojęcia nie mają o opisanych przez Was problemach. BA! wędkarz taki jak ja np, któremu ryby nie biodrą myśli, że to wina braku umiejętności a nie przetrzebienia zbiornika. Brakuje ogólnie dostępnej informacji wychodzącej poza portale społecznościowe wędkarzy. Gdyby nie rejestracja na tym forum nie miałabym o tym wszystkim pojęcia.
Moim zdaniem należy zapoczątkować szeroki dostęp do takich informacji np poprzez stały kontakt z prasą miejscową lub ukierunkowanym na skandale dziennikom (FAKT itp). Dobry temat, pełen korupcji ma szanse na przebicie się do szerokich mediów. A może warto sprawą zainteresować TVN24? Oni to dopiero mają siłę przebicia. Powinien zająć się tym ktoś z polotem a przede wszystkim z obszerną wiedzą na ten temat. A może grupa takich ludzi bo w grupie więcej można?
Jeszcze nie ucichła sprawa o śmiesznym ukaraniu rybaka (500 PLN) za nielegalny odłów ryb drapieżnych,a tu co??!! No tak się wystraszyli PSR-u i kary ,że pod koniec zeszłego tygodnia latali po sklepach nad Zalewem i szukali chętnych na kupno pięknych sandaczy.To zgroza żeby na wodzie dzierżawionej bądz co bądz przez nasz związek rybak w ogóle istniał.To zdecydowanie kłoci się z naszymi (wędkarzy) interesami.Opowiadanie bzdur przez zarządców,że wędkarze odławiają głównie drapieżniki przez co strasznie rośnie populacja białorybu nie trafia chyba do nikogo kto tam łowi.Ryb wszelkich gatunków jest co raz mniej. Twardogłowi z Twardej mają nas wędkujących głęboko w d.... i kręcą własne interesy.Chciałbym doczekać czasów kiedy to całe PZW się rozpieprzy,a przynajmniej jego betonowy zarząd.
Najgorsze jest to, że "działacze" zasiadający na Twardej mają wędkarzy .... gdzieś. Ja może prezes okręgu towarzyszyć podczas podpisywania dokumentu, wg którego to wędkarze są winni braku ryb, a rybactwo trzeba rozwijać ?!?
proszę bardzo:
http://wmh.pl/smf/wokol-wedkarstwa/rozwoj-rybactwa-za-zgoda-pzw-!!!/
Prezio głuchy jest na głos wędkarzy, aby ZLIKWIDOWAĆ lub chociaż zdecydowanie ograniczyć rybactwo na zalewie Zegrzyńskim. Co więcej - planuje jest dalszy rozwój !!!
... ja już nie wiem jak określić tego człowieka....
Tytuł mojego wpisu(pewnie zbyt długi) w całości brzmiał:Rybacy na Zalewie Zegrzyńskim to usankcjonowani prawem kłusole.l
Witam wędkarzy.Koledzy i koleżanki - przecież to co się dzieje - wszyscy widzimy i rozumiemy,że dzieją się skandaliczne rzeczy! I że(jak czytam gdzieś na forum wędkarskim) - nie ma na to rady! My-Polacy,generalnie nie potrafimy być tzw.społeczeństwem obywatelskim-a więc i my wędkarze - jako grupa tego społeczeństwa-też nie potrafimy się skutecznie zorganizować,aby coś zmienić,aby położyć kres tym przestępczym patologiom,jakie uprawiają różnej maści tzw. zarządy wędkarzy!
Ja widzę na to radę: trzeba te zasiedziałe struktury i "ciepłe posadki" za nasze pieniądze - rozwalić,rozsadzić od środka!Przecież My-wędkarze dajemy na to pieniądze,to My jakby zatrudniamy tych zarządców i płacimy im pensje.Proponuję zatem na początek zaprzestanie płacenia rocznych opłat - np:na 2 - 3lata i przerzucenie się z wędkami na płatne łowiska(choć sam nie lubię łowisk komercyjnych!).Nie będzie wtedy pieniędzy i rozpadną się wreszcie tzw.koła wędkarskie,a ich zarządy pójdą do prawdziwej pracy(jeśli ludzie ci jeszcze do jakiejś pracy się nadają!) - albo na zasiłki dla bezrobotnych.Przestaną w końcu działać-wyśmienicie dla siebie,a żle dla wędkarzy!
Po tym okresie (3 może 4 lata) - utworzymy nowy,prawdziwy,oddolny ruch wędkarzy,który pozwoli na stworzenie rzeczywistej organizacji ludzi wędki. To naprawdę jest możliwe - ale powinniśmy, My wędkarze - rzetelnie się w to zaangażować i przede wszystkim zacząć od : NIE PŁACIĆ!!!
Pozdrawiam wędkarzy.
Witam,
To co napisał przedmówca byłoby rozwiązaniem gdyby tak rzeczywiści wędkarze postapili - ale czy jesteśmy do tego zdolni i potrafimy się zjednoczyć? Osobiście jestem za i popieram takie rozwiązanie. Ale by ich zdziwko chlapnęło jakby do kasy nic od 1 stycznia nie wpływało i nad brzegami pusto - pusto może nie - kłusole by zostały i wtedy może by ich wyłapali:)
Pozdrawiam
Naprawdę warto się nad tym zastanowić. Zalew Sulejowski został właśnie w ten sposób upróżniony - swego czasu działało tam kilkanaście kołek odławiających - sandacze wytrzepali w ciągu krótkiego czasu a białoryb wywozili ciężarówkami do lasu - tym przegięli sprawę i ich za to wywalili.
wszdzie tak jest,u nas na jeziorze wielkim(stżyrzmin) również robią co chcą jezioro piękne ale co z tego jak z ich gospodarką za pare lat tam bedzie się łapać okonki po 10cm a reszte wybiją kormorany bo też hulają stadami po całym jeziorze bez karne
widziałem odłowy tam gdzie rządzą wpływa do Zegrza wtorek czwartek i okolo kilometra wyżej powyżej kościoła w Serocku. koleś twardo twierdzi że na wykupioną dzierżawę... jedną siatę udało się gruntówkami poplątać i skutecznie umieścić na drzewach z tego co widziałem będąc jakiś czas temu w tamtym miejscu. ktoś ma twarde kije i plecionki:d
Pomysł z niepłaceniem może i dobry ale taka ilość wędkarzy z Warszawy i okolic nie ma szans zmieścić się na łowiskach komercyjnych,którymi osobiście się brzydzę.Szanse na to raczej są znikome .Wnoszę to choćby po nikłym odzewie na mój post.Może ktoś ma inny pomysł i ochotę na to żeby się z nim podzielić.Ja powoli rozważam możliwość doniesienia na prokuraturę tylko najpierw muszę wszystkiego się dowiedzieć. Panie i Panowie do boju !!!!
Jest czas wyborów, może macie blisko siebie kandydatów na posłów, senatorów. Może to jest jakiś sposób, aby dotrzeć do społeczeństwa, uwypuklić temat bądź co bądź bardzo ważki, z którym my wędkarze nie możemy sobie poradzić. No bo jak bez poparcia na "górze"odpowiedniej oprawy medialnej walczyć z betonem...to jest z góry skazane na porażkę... Lokalne wystąpienia i ruchawki nic nie dadzą. Kiedyś na szkolenie kierowców, prowadzenie strzelnic itp miała monopol Liga Obrony Kraju. Musieli niestety odnaleźć się w nowej rynkowej rzeczywistości z korzyścią dla LOK i wolnego rynku. Uważam, że o wiele lepiej byłoby jakby wodami dzierżawionymi przez PZW zarządzał Skarb Państwa. Z powodzeniem odbywa się to w łowiectwie. Jest PZŁ, są zarządy i koła, ale lasami i zwierzyną zarządza Skarb Państwa za pomocą poszczególnych nadleśnictw. Jest dodatkowa kontrola, nadzór nad prowadzoną gospodarką łowiecką, czego nie można powiedzieć o gospodarce rybackiej w wodach zarządzanych przez PZW. Pozdrawiam.
Mogę dodać od siebie kilka słów tym razem dlatego, że jestem początkująca.
Ludzie niezaangażowani (czyt. niełowiący) pojęcia nie mają o opisanych przez Was problemach. BA! wędkarz taki jak ja np, któremu ryby nie biodrą myśli, że to wina braku umiejętności a nie przetrzebienia zbiornika. Brakuje ogólnie dostępnej informacji wychodzącej poza portale społecznościowe wędkarzy. Gdyby nie rejestracja na tym forum nie miałabym o tym wszystkim pojęcia.
Moim zdaniem należy zapoczątkować szeroki dostęp do takich informacji np poprzez stały kontakt z prasą miejscową lub ukierunkowanym na skandale dziennikom (FAKT itp). Dobry temat, pełen korupcji ma szanse na przebicie się do szerokich mediów. A może warto sprawą zainteresować TVN24? Oni to dopiero mają siłę przebicia. Powinien zająć się tym ktoś z polotem a przede wszystkim z obszerną wiedzą na ten temat. A może grupa takich ludzi bo w grupie więcej można?