Witam jestem młodym wędkarzem łowie od kilku lat lecz ostatnio naszło mnie następujące pytanie ponieważ osobiście nigdy nie zabieram złowionych ryb nigdy sie zastanawiałem się czy rybę wymiarową przeznaczoną do zabrania na powiedzmy obiadek musimy zabic na łowisku czy mozemy ją zabrac do domu i dopiero w domu zabić?
CześćZabić, uśmiercić a nie skazywać na cierpienie - @bad company.Nawet jest obowiązek uśmiercania ryby ale tylko w dwóch przypadkach.1. Łososiowate, które chcesz zabrać.2. Powyżej doby wszystkie inne trzymane w siatce.Oczywiście powyższe zgodnie z limitami i wymiarami.JK
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ... Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Jak zabijesz i zrobisz "sru do reklamówki" to dlaczego ma zdychać w męczarniach? Chyba że ktoś jest pierwszy raz na rybach i nie umie zabić ryby.
A co trudnego jest w zabiciu ryby ??? Ja zawsze jak chodzę wzdłuż brzegu ze spiningiem , to jak coś złapie i mam zamiar zabrać rybę to łamie jej kręgosłup i ryba się nie męczy
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ... Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Czy ja tu opisywałem lub chwaliłem się swoim tokiem myślenia??? Ja jesli zamierzam zabrać rybę zabijam ją natychmiast lub zaraz po krótkiej sesji zdjeciowej.
Tak. na pewno. Żadne prawo nie nakazuje uśmiercania ryb przeznaczonych do zabrania ( z wyj. które przytoczył JKarp.)
CześćZabić, uśmiercić a nie skazywać na cierpienie - @bad company.Nawet jest obowiązek uśmiercania ryby ale tylko w dwóch przypadkach.1. Łososiowate, które chcesz zabrać.2. Powyżej doby wszystkie inne trzymane w siatce.Oczywiście powyższe zgodnie z limitami i wymiarami.JK
Cześć. Jeszcze zapomniałeś o wędkarstwie pod lodowym :)
.Czy zabić nad wodą czy dopiero w domu.Chyba lepiej uśmiercić rybę wcześniej niż ją wieść do domu by się męczyła .Sprawdz jak to jest ,jedz z kolegami na ryby a po łowieniu niech cie kumple włożą do wora zakręcą worek wpie...lą do bagażnika i wiozą do chaty jak przeżyjesz podróż to będziesz wiedział jak to jest.Co to za pytanie pomyśl zanim zapytasz "Myślenie naprawdę nie boli"
Jeżeli zamierzasz zabrać rybę żywą to powinieneś być do tego przygotowany - odpowiedni pojemnik z wodą. Oczywiście mówimy o rybie wymiarowej. Wszelkie wątpliwości powinny rozwiać kwestie poruszane w okolicy Bożego Narodzenia. Ustawodawca zabronił męczenia zwierząt (transportu żywych ryb bez odpowiedniego pojemnika z wodą). Celowo odpuszczam sprawę etyki, bo każdy jest to kwestia indywidualna, ale czy to tak trudno skrócić zwierzęciu niepotrzebne cierpienia...?T.
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ... Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Jak zabijesz i zrobisz "sru do reklamówki" to dlaczego ma zdychać w męczarniach? Chyba że ktoś jest pierwszy raz na rybach i nie umie zabić ryby.
Bardziej pomyślałem że po takiej odpowiedzi ktoś pomyśli że może sobie żywą rybę zanieść do domu i tam dopiero zabić ...
Zanieść żywą rybę do domu i zabić. Tak, robiłem tak niejednokrotnie ale to było dawno dawno temu. Dawno,dawno temu wyrosłem z tego. Teraz jestem tak stary że nawet przez myśl mi nie przeszło by targać żywą rybę do domu i męczyć ją tylko po to by 5 czy 10 min. po dotarciu do domu ją zabić.
Jeszcze nie tak dawno jeden z czołowych " znawców prawa" na wedkuje.pl udowadniał, że ryby w trakcie wędkowania zabić nie wolno i że przechowywać można wyłącznie ryby żywe, w siatce opisanej w RAPR i oczywiście w wodzie.
Tak więc w niektórych rejonach kraju można mieć nieprzyjemności kiedy się odważymy zabić rybę w trakcie wędkowania. Jest to wierutna bzdura i idiotyzm górnych lotów, ponieważ istnieje tylko jeden wymóg, a to taki mianowicie, by wszystkie pożytki, czyli ryby żywe i martwe trzymać w jednym miejscu ( obok siebie) i mieć je wszystkie wpisane do rejestru oczywiście.
Osoby zainteresowane tym gdzie tych zasad nie rozumieją strażnicy i gdzie można zostać ukaranym, proszę o wysłanie zapytania do mnie na priv. Mogę wskazać gdzie nie wolno zabić ryby ze względu na brak wiedzy osób przeprowadzających kontrole na łowiskach.
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ... Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Jak zabijesz i zrobisz "sru do reklamówki" to dlaczego ma zdychać w męczarniach? Chyba że ktoś jest pierwszy raz na rybach i nie umie zabić ryby.
Bardziej pomyślałem że po takiej odpowiedzi ktoś pomyśli że może sobie żywą rybę zanieść do domu i tam dopiero zabić ...
Oczywiście, że można zabrać żywą rybę do domu i tam ją uśmiercić. Żadne prawo tego nie zabrania.
Pytanie zostalo zadane w grupie "Prawo i przepisy wędkarskie" i dotyczy kwestii prawnych. A prawo nie zakazuje przenoszenia żywych ryb. Humanitaryzm, etyka i własne zasady to zupełnie inna kwestia o którą autor nie pytał.
Jednak ja opieram się w takich sprawach jak zabicie ryby szczególnie na własnej praktyce i tym by nie męczyć niepotrzebnie tej ryby. Łowię wiele lat ,coś tam mi się udało złowić,coś tam widziałem,coś myślę,wyciągnąłem jakieś wnioski i zgodnie z nimi postępuję.
Zgodnie z czym postępuje "znawca prawa" który po dwukrotnym przeczytaniu RAPR przychodzi nad wodę i chce uczyć czegoś wędkarza który siedzi tam z przerwami od kilku dziesięcioleci? Wiedzą praktyczną wędkarską i tym co wokół wędkarstwa jak np.wspomniany transport ryby do domu jakoś mnie nie zachwycił.:)
Jednak przyznasz mi rację, że jest faktem przerażającym to iż ktoś o tak rażącym braku wiedzy może być strażnikiem PSR, SSR, może policji, może jakiejś straży leśnej albo innej służby. A kiedy jeszcze na dodatek ktoś taki awansuje na szczytowe stołki, to już chyba trzeba się zabrać za studiowanie wszelkich przepisów, bo pomimo tego że masz prawo do czegoś (jak zabicie tej nieszczęsnej ryby), możesz mieć nieprzyjemności, szwendać się po sądach, wyjaśniać, a wszystko dlatego, że trafiłeś na łowisku na ignoranta, w dodatku nadgorliwego.
Inna sprawa, czy sąd cię ukarze. Może w sądzie będzie ktoś mądrzejszy, kto będzie wiedział jakie są naprawdę przepisy i może się wybronisz. Albo będziesz musiał odwoływać się do sądu wyższej instancji i znów kolejny kłopot.
Dlatego właśnie podobne kwestie trzeba wyjaśniać, zaciągać języka u źródeł i rozgłaszać wszem i wobec, by ustrzec siebie i kolegów wędkarzy od niepotrzebnych problemów.
Że tacy ludzie pchają się na świecznik i zajmują takie funkcje to fakt niepodważalny. Dlatego zgadzam się trzeba się brać za studiowanie wszelkich przepisów. Dlatego że w bezpośrednim kontakcie z taką osobą może mnie (i innych) uratować tylko znajomość tych przepisów.Jeśli ich nie znam i wiem mniej lub nie wiem nic - przegrałem na starcie z nadgorliwcem.
Jeszcze nie tak dawno jeden z czołowych " znawców prawa" na wedkuje.pl udowadniał, że ryby w trakcie wędkowania zabić nie wolno i że przechowywać można wyłącznie ryby żywe, w siatce opisanej w RAPR i oczywiście w wodzie.
Tak więc w niektórych rejonach kraju można mieć nieprzyjemności kiedy się odważymy zabić rybę w trakcie wędkowania. Jest to wierutna bzdura i idiotyzm górnych lotów, ponieważ istnieje tylko jeden wymóg, a to taki mianowicie, by wszystkie pożytki, czyli ryby żywe i martwe trzymać w jednym miejscu ( obok siebie) i mieć je wszystkie wpisane do rejestru oczywiście.
Osoby zainteresowane tym gdzie tych zasad nie rozumieją strażnicy i gdzie można zostać ukaranym, proszę o wysłanie zapytania do mnie na priv. Mogę wskazać gdzie nie wolno zabić ryby ze względu na brak wiedzy osób przeprowadzających kontrole na łowiskach.
:)
Dandec ten pan awansował na komendanta SSR!!! I to jest największy "dowcip". Niestety smutna, polska rzeczywistość:(
Nie pokazałem na nikogo palcem. Wtajemniczeni wiedzą o kim mowa. Tutaj udowodnienie komuś takiemu że nie ma racji równa się banowi. Tak jak ostatnio - kiedy wkleiłem temu panu dowody na to, jak potrafi kłamać w żywe oczy. Najpierw skasowali posty, a potem mnie.
Dlatego ja nie pokazuję na nikogo palcem panie Tomas81.
Jeszcze nie tak dawno jeden z czołowych " znawców prawa" na wedkuje.pl udowadniał, że ryby w trakcie wędkowania zabić nie wolno i że przechowywać można wyłącznie ryby żywe, w siatce opisanej w RAPR i oczywiście w wodzie.
Tak więc w niektórych rejonach kraju można mieć nieprzyjemności kiedy się odważymy zabić rybę w trakcie wędkowania. Jest to wierutna bzdura i idiotyzm górnych lotów, ponieważ istnieje tylko jeden wymóg, a to taki mianowicie, by wszystkie pożytki, czyli ryby żywe i martwe trzymać w jednym miejscu ( obok siebie) i mieć je wszystkie wpisane do rejestru oczywiście.
Osoby zainteresowane tym gdzie tych zasad nie rozumieją strażnicy i gdzie można zostać ukaranym, proszę o wysłanie zapytania do mnie na priv. Mogę wskazać gdzie nie wolno zabić ryby ze względu na brak wiedzy osób przeprowadzających kontrole na łowiskach.
:)
A jeżeli chodzę wzdłuż brzegu na spining to jak mam trzymać ryby w siatce ??!! To jest DEBILIZM
Dandec ten pan awansował na komendanta SSR!!! I to jest największy "dowcip". Niestety smutna, polska rzeczywistość:(
Kiedys sekretarz jak byl tepy ale nadgorliwy to awansowal dosc szybko dzis proboszcz jak jest upierdliwy to awansuje do kurii, bo parafianom zaszedl za skure. Wiec czemu "bystry" strażnik nie moze zostac Komendantem??
Jeszcze nie tak dawno jeden z czołowych " znawców prawa" na wedkuje.pl udowadniał, że ryby w trakcie wędkowania zabić nie wolno i że przechowywać można wyłącznie ryby żywe, w siatce opisanej w RAPR i oczywiście w wodzie.
Tak więc w niektórych rejonach kraju można mieć nieprzyjemności kiedy się odważymy zabić rybę w trakcie wędkowania. Jest to wierutna bzdura i idiotyzm górnych lotów, ponieważ istnieje tylko jeden wymóg, a to taki mianowicie, by wszystkie pożytki, czyli ryby żywe i martwe trzymać w jednym miejscu ( obok siebie) i mieć je wszystkie wpisane do rejestru oczywiście.
Osoby zainteresowane tym gdzie tych zasad nie rozumieją strażnicy i gdzie można zostać ukaranym, proszę o wysłanie zapytania do mnie na priv. Mogę wskazać gdzie nie wolno zabić ryby ze względu na brak wiedzy osób przeprowadzających kontrole na łowiskach.
:)
A jeżeli chodzę wzdłuż brzegu na spining to jak mam trzymać ryby w siatce ??!! To jest DEBILIZM Nie, nie musisz. To już zostało dawno temu dokładnie wyjaśnione. Co zresztą Kol. Dandec objaśnił wyżej. Myślę że temat chyba się już wyczerpał. Pozdrawiam
Hahahahahahaha.......kawał roku! dandec ze swoim przydupasem pisze o "czyimś" kłamaniu! Hahahahahaha...ten co kolegów od kija i ICH RODZINY, DZIECI, ze zjazdów forumowych, nazywał ich przyjaciółmi , łgał ICH jak ...pppppppiiiiiiiii......przez parę ładnych lat, każdy jego wpis na blogach przyprawia jego dziecięcą fantazją o śmiech z politowaniem większość myślących i znających prawdę czytających te baśnie.... Co wpis na blogu, to kłamstwa z palca wyssane (twierdzenia jego kolegów od kija), wkleja na forum jakieś sfabrykowane pytania do wyimaginowanych "znawców", sam sobie na nie oczywiście odpowiada po swojemu i tak od lat... Hahahahahahahaha......No i to niepohamowane i nieustające szczypanie go we własną dype, że ktoś, gdzieś został kimś, coś może, robi dla innych, na czymś się zna, komuś pomaga, a on ZNOWU nic nie umie, nie wie i samo nieeeee i tak całe życie...Hahahahahahaha..... Temat jest o zabieraniu ryb, a ten prowokator oczywiście musiał, jak w każdym zresztą temacie, przypiąć swoje żale o swoich DOZGONNYCH wrogach, których wciąż mu przybywa i kimkolwiek kto ma swoje, odmienne od jego zdanie :) Nos ci wytarli już? Pampers zmieniony? 2 KC nie pomaga? Hahahahahahaha......... Obdzwoń 45 Okręgów PZW w Polsce i doinformuj się fantasto blogowy o kwestie przechowywania ryb w poszczególnych Okręgach i obostrzenia z tym mające związek i potem zajmuj zdanie (albo lepiej nie) swoim płaczem.
P.S. hefed, ja wędkuję od ponad 35 lat i nie na jednym strumyku tak jak ty, ale na wielu wodach, od górskich począwszy bo tam mieszkałem, w morzu skończywszy bo tam pracowałem i na jeziorach i rzekach, bo tam mieszkam, także jakieś tam ogólne pojęcie o wędkowaniu, chcąc nie chcąc zdobyłem. A z tego co wiem, to w całej Polsce Komendanci wszelkiej profesji, w tym nawet SSR wyobraź sobie (fantasta też), są WYBIERANI przez jakieś tam gremia osób i mianowani przez Starostów, na podstawie tego co wcześniej o nich na podstawie wywiadów, zapytań, opinii, osiągnięć, pism w kręgach, referencji się dowiaduje, a nie po czyimś pchaniu się na stołki, z łapanek, czy "z braku laku". Każdy Starosta wysyła pisemną prośbę przed mianowaniem komendanta, do dyrektorów PZW, prezesów, komendantów PSR etc, o wydanie opinii i przedstawienie referencji na temat kandydatów. Kandydat na takie stanowisko dowiaduje się o propozycji nominacji go jako ostatni. Także jak masz kogoś gdzieś ZNOWU zamiar oczerniać i mieć głośne wątpliwości co do kwestii zasadności wyboru któregokolwiek komendanta, to rusz swoje 4 litery i się doinformuj o ścisłych procedurach tego dotyczących, bo zaczyna to balansować na kruchym dla ciebie lodzie, a przyklepując nawet w tym swojemu fantaście, to dobrze to nie wyjdzie. A jak się od 20 lat na żadnym zebraniu nawet w swoim kole nie było, strażnika sie na oczy nie widziało, to i z informacjami, przepisami, procedurami etc, jest się do tyłu. Tak, studiuj przepisy, tobie i temu twojemu fantaście to sie przyda na pewno.
Dandec ten pan awansował na komendanta SSR!!! I to jest największy "dowcip". Niestety smutna, polska rzeczywistość:(
Kiedys sekretarz jak byl tepy ale nadgorliwy to awansowal dosc szybko dzis proboszcz jak jest upierdliwy to awansuje do kurii, bo parafianom zaszedl za skure. Wiec czemu "bystry" strażnik nie moze zostac Komendantem??
A jeżeli chodzę wzdłuż brzegu na spining to jak mam trzymać ryby w siatce ??!! To jest DEBILIZM
Kolego, tych jak to nazwałeś "debilizmów" , jest w wielu przepisach całe mnóstwo. Nie sposób do listopada ich tu wymienić. Ja osobiście więc radzę Ci jak koledze od kija, żebyś po prostu zapytał u siebie w Okręgu jak to precyzują Wasze przepisy lokalne PZW, które być może w jakiś sposób to regulują. Obostrzenia RAPR MA PRAWO wprowadzać KAŻDY Okręg PZW na swoim terenie wędkarskim i wiele wprowadza.
Hahahahahahaha.......kawał roku! dandec ze swoim przydupasem pisze o "czyimś" kłamaniu! Hahahahahaha...ten co kolegów od kija i ICH RODZINY, DZIECI, ze zjazdów forumowych, nazywał ich przyjaciółmi , łgał ICH jak ...pppppppiiiiiiiii......przez parę ładnych lat, każdy jego wpis na blogach przyprawia jego dziecięcą fantazją o śmiech z politowaniem większość myślących i znających prawdę czytających te baśnie.... Co wpis na blogu, to kłamstwa z palca wyssane (twierdzenia jego kolegów od kija), wkleja na forum jakieś sfabrykowane pytania do wyimaginowanych "znawców", sam sobie na nie oczywiście odpowiada po swojemu i tak od lat... Hahahahahahahaha......No i to niepohamowane i nieustające szczypanie go we własną dype, że ktoś, gdzieś został kimś, coś może, robi dla innych, na czymś się zna, komuś pomaga, a on ZNOWU nic nie umie, nie wie i samo nieeeee i tak całe życie...Hahahahahahaha..... Temat jest o zabieraniu ryb, a ten prowokator oczywiście musiał, jak w każdym zresztą temacie, przypiąć swoje żale o swoich DOZGONNYCH wrogach, których wciąż mu przybywa i kimkolwiek kto ma swoje, odmienne od jego zdanie :) Nos ci wytarli już? Pampers zmieniony? 2 KC nie pomaga? Hahahahahahaha......... Obdzwoń 45 Okręgów PZW w Polsce i doinformuj się fantasto blogowy o kwestie przechowywania ryb w poszczególnych Okręgach i obostrzenia z tym mające związek i potem zajmuj zdanie (albo lepiej nie) swoim płaczem.
P.S. hefed, ja wędkuję od ponad 35 lat i nie na jednym strumyku tak jak ty, ale na wielu wodach, od górskich począwszy bo tam mieszkałem, w morzu skończywszy bo tam pracowałem i na jeziorach i rzekach, bo tam mieszkam, także jakieś tam ogólne pojęcie o wędkowaniu, chcąc nie chcąc zdobyłem. A z tego co wiem, to w całej Polsce Komendanci wszelkiej profesji, w tym nawet SSR wyobraź sobie (fantasta też), są WYBIERANI przez jakieś tam gremia osób i mianowani przez Starostów, na podstawie tego co wcześniej o nich na podstawie wywiadów, zapytań, opinii, osiągnięć, pism w kręgach, referencji się dowiaduje, a nie po czyimś pchaniu się na stołki, z łapanek, czy "z braku laku". Każdy Starosta wysyła pisemną prośbę przed mianowaniem komendanta, do dyrektorów PZW, prezesów, komendantów PSR etc, o wydanie opinii i przedstawienie referencji na temat kandydatów. Kandydat na takie stanowisko dowiaduje się o propozycji nominacji go jako ostatni. Także jak masz kogoś gdzieś ZNOWU zamiar oczerniać i mieć głośne wątpliwości co do kwestii zasadności wyboru któregokolwiek komendanta, to rusz swoje 4 litery i się doinformuj o ścisłych procedurach tego dotyczących, bo zaczyna to balansować na kruchym dla ciebie lodzie, a przyklepując nawet w tym swojemu fantaście, to dobrze to nie wyjdzie. A jak się od 20 lat na żadnym zebraniu nawet w swoim kole nie było, strażnika sie na oczy nie widziało, to i z informacjami, przepisami, procedurami etc, jest się do tyłu. Tak, studiuj przepisy, tobie i temu twojemu fantaście to sie przyda na pewno.
Jeśli chodzi o to co pisałem,nie pisałem do żadnej konkretnej osoby tylko ogólnie o tym co tu na portalu wyraźnie widać. Nie interesuje mnie też kto i gdzie kim jest w takiej instytucji jak SSR,zresztą po tym co niektórzy przedstawiciele tego tworu tu pokazali nie chcę mieć z tym żadnego związku.
Co do tego że łowię w jednej rzece. M.Szymański "Wędkarstwo rzeczne- spinning" str.263 Zakończenie
Więc tym bardziej nie powineneś oceniać NIKOGO i jego funkcji, bez wcześniejszego doinformowania się w jakiś tam procedurach, czy o tym co dana osoba osiagnęła i dlaczego i klepać po tym co naklepie fantasta forumowy. Kilka osób na tym forum popełniło błąd, zapędziło się w wydawaniu brzydkich opinii o kimś, a teraz już niestety mają kłopoty prawne, a będą jeszcze większe. Prawda @Tomas81? A po co? Ja jestem daleki od straszenia kogokolwiek, bo nie to jest moim celem i zwyczajem, bo działam a nie straszę, ale wcześniej zawsze apeluję o hamowanie piętą na zakrętach, bo emocje mogą kogoś ponieść, a balansować nieswiadomie czy świadomie na krawędzi prawa jest bezsensem i samobójem. Nie oceniaj, bo sam będziesz oceniony i rozliczony.
A nawet w siaTce........ Tak, prawie każdy punkt RAPR, który nie ma odnośnika w Ustawach, może sobie KAŻDY Okręg PZW obostrzać na podstawie własnych warunków łowiskowych, wędkarskich, rybostanów etc. Nigdy ŁAGODZIĆ. I tak jest i w tym przypadku. Za telefon i do roboty. Ja mam to za sobą.
Za kogo sie uwazasz ze prubujesz mnie zastraszac czy to jest powazne kol MASTINO Wypowiedz sie na zadane pytanie ?? I wytlumacz to obostrzenie przez okregi??
Hahahahahahaha.......kawał roku! dandec ze swoim przydupasem pisze o "czyimś" kłamaniu! Hahahahahaha...ten co kolegów od kija i ICH RODZINY, DZIECI, ze zjazdów forumowych, nazywał ich przyjaciółmi , łgał ICH jak ...pppppppiiiiiiiii......przez parę ładnych lat, każdy jego wpis na blogach przyprawia jego dziecięcą fantazją o śmiech z politowaniem większość myślących i znających prawdę czytających te baśnie.... Co wpis na blogu, to kłamstwa z palca wyssane (twierdzenia jego kolegów od kija), wkleja na forum jakieś sfabrykowane pytania do wyimaginowanych "znawców", sam sobie na nie oczywiście odpowiada po swojemu i tak od lat... Hahahahahahahaha......No i to niepohamowane i nieustające szczypanie go we własną dype, że ktoś, gdzieś został kimś, coś może, robi dla innych, na czymś się zna, komuś pomaga, a on ZNOWU nic nie umie, nie wie i samo nieeeee i tak całe życie...Hahahahahahaha..... Temat jest o zabieraniu ryb, a ten prowokator oczywiście musiał, jak w każdym zresztą temacie, przypiąć swoje żale o swoich DOZGONNYCH wrogach, których wciąż mu przybywa i kimkolwiek kto ma swoje, odmienne od jego zdanie :) Nos ci wytarli już? Pampers zmieniony? 2 KC nie pomaga? Hahahahahahaha......... Obdzwoń 45 Okręgów PZW w Polsce i doinformuj się fantasto blogowy o kwestie przechowywania ryb w poszczególnych Okręgach i obostrzenia z tym mające związek i potem zajmuj zdanie (albo lepiej nie) swoim płaczem.
P.S. hefed, ja wędkuję od ponad 35 lat i nie na jednym strumyku tak jak ty, ale na wielu wodach, od górskich począwszy bo tam mieszkałem, w morzu skończywszy bo tam pracowałem i na jeziorach i rzekach, bo tam mieszkam, także jakieś tam ogólne pojęcie o wędkowaniu, chcąc nie chcąc zdobyłem. A z tego co wiem, to w całej Polsce Komendanci wszelkiej profesji, w tym nawet SSR wyobraź sobie (fantasta też), są WYBIERANI przez jakieś tam gremia osób i mianowani przez Starostów, na podstawie tego co wcześniej o nich na podstawie wywiadów, zapytań, opinii, osiągnięć, pism w kręgach, referencji się dowiaduje, a nie po czyimś pchaniu się na stołki, z łapanek, czy "z braku laku". Każdy Starosta wysyła pisemną prośbę przed mianowaniem komendanta, do dyrektorów PZW, prezesów, komendantów PSR etc, o wydanie opinii i przedstawienie referencji na temat kandydatów. Kandydat na takie stanowisko dowiaduje się o propozycji nominacji go jako ostatni. Także jak masz kogoś gdzieś ZNOWU zamiar oczerniać i mieć głośne wątpliwości co do kwestii zasadności wyboru któregokolwiek komendanta, to rusz swoje 4 litery i się doinformuj o ścisłych procedurach tego dotyczących, bo zaczyna to balansować na kruchym dla ciebie lodzie, a przyklepując nawet w tym swojemu fantaście, to dobrze to nie wyjdzie. A jak się od 20 lat na żadnym zebraniu nawet w swoim kole nie było, strażnika sie na oczy nie widziało, to i z informacjami, przepisami, procedurami etc, jest się do tyłu. Tak, studiuj przepisy, tobie i temu twojemu fantaście to sie przyda na pewno.
KOMENDANT SSR JELENIA GÓRA DAJE POPIS WIEDZY, KULTURY OSOBISTEJ I KWIECISTEGO JĘZYKA. POGRATULOWAĆ PANIE MASTIFF.
KOPIE TEGO TEKSTU NIEZWŁOCZNIE WYŚLĘ DO ODPOWIEDNICH WŁADZ. MAM NADZIEJĘ, ZE KTOŚ MĄDRY PANA Z TEGO STANOWISKA WRESZCIE WYWALI NA ZBITĄ BUZIĘ, BO POZIOM JAKI PAN REPREZENTUJE URĄGA WSZYSTKIM INNYM SPOŁECZNYM STRAŻNIKOM SSR W POLSCE!
Niedawno udowadniał pan panie Mastiff jak to wyrozumiale traktujesz pan zapominalskich wędkarzy którzy nie maja przy sobie na łowisku karty wędkarskiej. Zapewniałeś pan, że zawsze można wszystko wyjaśnić.
A kiedy wkleiłem panu cytaty z innego wątku, gdzie osobiście twierdziłeś pan. że nie ma ulgi i litości i kary są poważne za "nie manie karty" - to usuwaliście te cytaty załatwiając mi blokadę konta - podczas kiedy sam pan prosiłeś o takie cytaty.
Co do uśmiercania ryb - nie pamięta pan panie Mastiff jak wszystkich nas wprowadzałeś pan w błąd twierdząc, że ryb na łowisku nie wolno uśmiercać? Zapomniał pan panie Mastiff że ktoś panu czarno na białym udowodnił że nie masz pan o tym zielonego pojęcia? Może powtórzymy ten temat?
Wiele razy dawałeś pan szanowny panie dowody na to, że znasz pan przepisy po łebkach - czy się mylę?
I nie strasz m,nie pan panie szanowny, bo na każde moje słowo w przeciwieństwie do pana mam dowody i listy od osób w prawie bieglejszych niż pan.
Nie omieszkam pańskich chamskich wypowiedzi pokazać ludziom mającym nad panem władzę, bo mam dość tych pokrętnych i złośliwych oraz szyderczych tekstów. Wydaje się panu, że jesteś pan ponad wszystko.
Nie mam zamiaru z toba dyskutować, bo niczego ja nie usuwałem i nie mam zamiaru, a dyskusja z kimś, kto fantazjuje tu na każdy temat, wkleja sfabrykowane przez siebie posty, pisma itp, jest zniżeniem się do jego poziomu :) Temat uważam za wyczerpany a dalszą dyskusje za bezsensowną. Bezzwłocznie wysyłaj pisma. Dla ciebie "chamstwo", to już samo to, że ktoś "ma czelność" mieć inne zdanie niż twoje dandec, a o tym wie tu każdy.
Hahahahahahaha.......kawał roku! dandec ze swoim przydupasem pisze o "czyimś" kłamaniu! Hahahahahaha...ten co kolegów od kija i ICH RODZINY, DZIECI, ze zjazdów forumowych, nazywał ich przyjaciółmi , łgał ICH jak ...pppppppiiiiiiiii......przez parę ładnych lat, każdy jego wpis na blogach przyprawia jego dziecięcą fantazją o śmiech z politowaniem większość myślących i znających prawdę czytających te baśnie.... Co wpis na blogu, to kłamstwa z palca wyssane (twierdzenia jego kolegów od kija), wkleja na forum jakieś sfabrykowane pytania do wyimaginowanych "znawców", sam sobie na nie oczywiście odpowiada po swojemu i tak od lat... Hahahahahahahaha......No i to niepohamowane i nieustające szczypanie go we własną dype, że ktoś, gdzieś został kimś, coś może, robi dla innych, na czymś się zna, komuś pomaga, a on ZNOWU nic nie umie, nie wie i samo nieeeee i tak całe życie...Hahahahahahaha..... Temat jest o zabieraniu ryb, a ten prowokator oczywiście musiał, jak w każdym zresztą temacie, przypiąć swoje żale o swoich DOZGONNYCH wrogach, których wciąż mu przybywa i kimkolwiek kto ma swoje, odmienne od jego zdanie :) Nos ci wytarli już? Pampers zmieniony? 2 KC nie pomaga? Hahahahahahaha......... Obdzwoń 45 Okręgów PZW w Polsce i doinformuj się fantasto blogowy o kwestie przechowywania ryb w poszczególnych Okręgach i obostrzenia z tym mające związek i potem zajmuj zdanie (albo lepiej nie) swoim płaczem.
P.S. hefed, ja wędkuję od ponad 35 lat i nie na jednym strumyku tak jak ty, ale na wielu wodach, od górskich począwszy bo tam mieszkałem, w morzu skończywszy bo tam pracowałem i na jeziorach i rzekach, bo tam mieszkam, także jakieś tam ogólne pojęcie o wędkowaniu, chcąc nie chcąc zdobyłem. A z tego co wiem, to w całej Polsce Komendanci wszelkiej profesji, w tym nawet SSR wyobraź sobie (fantasta też), są WYBIERANI przez jakieś tam gremia osób i mianowani przez Starostów, na podstawie tego co wcześniej o nich na podstawie wywiadów, zapytań, opinii, osiągnięć, pism w kręgach, referencji się dowiaduje, a nie po czyimś pchaniu się na stołki, z łapanek, czy "z braku laku". Każdy Starosta wysyła pisemną prośbę przed mianowaniem komendanta, do dyrektorów PZW, prezesów, komendantów PSR etc, o wydanie opinii i przedstawienie referencji na temat kandydatów. Kandydat na takie stanowisko dowiaduje się o propozycji nominacji go jako ostatni. Także jak masz kogoś gdzieś ZNOWU zamiar oczerniać i mieć głośne wątpliwości co do kwestii zasadności wyboru któregokolwiek komendanta, to rusz swoje 4 litery i się doinformuj o ścisłych procedurach tego dotyczących, bo zaczyna to balansować na kruchym dla ciebie lodzie, a przyklepując nawet w tym swojemu fantaście, to dobrze to nie wyjdzie. A jak się od 20 lat na żadnym zebraniu nawet w swoim kole nie było, strażnika sie na oczy nie widziało, to i z informacjami, przepisami, procedurami etc, jest się do tyłu. Tak, studiuj przepisy, tobie i temu twojemu fantaście to sie przyda na pewno.
KOMENDANT SSR JELENIA GÓRA DAJE POPIS WIEDZY, KULTURY OSOBISTEJ I KWIECISTEGO JĘZYKA. POGRATULOWAĆ PANIE MASTIFF. KOPIE TEGO TEKSTU NIEZWŁOCZNIE WYŚLĘ DO ODPOWIEDNICH WŁADZ. MAM NADZIEJĘ, ZE KTOŚ MĄDRY PANA Z TEGO STANOWISKA WRESZCIE WYWALI NA ZBITĄ BUZIĘ, BO POZIOM JAKI PAN REPREZENTUJE URĄGA WSZYSTKIM INNYM SPOŁECZNYM STRAŻNIKOM SSR W POLSCE!
No bo co pozostało hehehehehe , przestań kolego @dandec . Daj spokój a będziesz miał spokój , te twoje zaczepki @ Mastina zaczynają się kur** robić żałosne . Gdzie popadnie tam mu ciśniesz a potem fuczysz , że on Ci odbija piłeczkę a właściwie kulę armatnią , potem chcesz to rozsyłać po kraju i się skarżyć ? Czytasz to ? Widzisz jak to brzmi ? No chłopie trochę rozsądku !
Tiaaaaaa. To znaczy, że wolno mu każdego dowolnie zbluzgać. Niech choć raz przyzna że się mylił, że o czymś nie wiedział. Raz mówi tak, a za chwilę inaczej. No i Przeczytaj Jedrula dobrze jego teksty - przecież dla niego każdy z nas to śmieć.
I dlatego podtrzymuję zdanie, że ten człowiek nie nadaje się nawet na stróża kamienicy a co dopiero na kierownicze stanowisko.
dandec, a ciebie płaczku-fantasto kto sądami straszy? Gdzie ja napisałem o kimś "śmieć"? Ja to nie ty. Następnemu Jędruli coś zarzucasz, bo śmie mieć swoje zdanie, które podziela wiekszość forumowiczów? Gdzie, kiedy i w czym ty bajkopisarzu miałeś rację? Dobra.......mniejsza o to, bo znowu łgać zaczniesz.
A co wy tak niektórzy trzymacie palec w d... tym osobom którzy podają się za SSR , rzygac mi sie chce jak czytam przechwałki SSr jacy to oni są mądrzy i co nie zrobili, żeby tylko pod siebie nic nie daj boże zrobili i tylko straszenie sądami i bóg wie czym jeszcze , dla mnie panowie nie macie kompletnie żadnej wiedzy co niejednokrotnie wam udowadniałem na forum , wy już macie klapki na oczach, nie umiecie pisac na forum co złowiliście, na co , podzielic się z innymi wiadomościami na temat technik połowu itd, tego nie umiecie tacy z was wędkarze jak z koziej d.. trąba, tylko sraż , kontrol , temu mandat, tamtemu , wstyd panowie , to jest forum wędkarskie a po tym wszystkim śmię twierdzic że wy nie zaliczacie się do wędkarzy, proponuje opuścic te forum to forum nie dla was, znajdżcie sobie jakieś policyjne lub na podobę, bo wędkarskie jest to forum dla nas wędkarzy nie dla was.
Temat gówniany a wy z zacietrzewieniem bijecie pianę. Obejrzyjcie sobie WWW.Polska Wiocha.PL może przyjdzie jakiś refleks. Ha ha ha.Normalnie jak z planu "Star Wars" z tego portalu:-)))Ja jak chcę zabrac rybkę do zjedzenia to przebijam jej łeb szpilorkiem wciskając go aż do rdzenia.Nigdy nie zawiódł ten sposób.Robię tak wtedy jak jestem pewny że dowiozę mięso świeże.W upał,jak złowię rybę zaraz po zaczęciu łowienia,wypuszczam ją nawet wtedy kiedy mam parcie na rybkę,bo to już jest bez sensu łazic z łupem który pewnie się zepsuje.
Witam jestem młodym wędkarzem łowie od kilku lat lecz ostatnio naszło mnie następujące pytanie ponieważ osobiście nigdy nie zabieram złowionych ryb nigdy sie zastanawiałem się czy rybę wymiarową przeznaczoną do zabrania na powiedzmy obiadek musimy zabic na łowisku czy mozemy ją zabrac do domu i dopiero w domu zabić?
Zmień ten tytuł bo w pierwszej chwili pomyślałem że ktoś Ci zaszedł za skórę.:)))
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ...
Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
CześćZabić, uśmiercić a nie skazywać na cierpienie - @bad company.Nawet jest obowiązek uśmiercania ryby ale tylko w dwóch przypadkach.1. Łososiowate, które chcesz zabrać.2. Powyżej doby wszystkie inne trzymane w siatce.Oczywiście powyższe zgodnie z limitami i wymiarami.JK
JKarp ja o tym doskonale wiem . Odpowiedz Diablo rozmieniła mnie na drobne ...
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ...
Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Jak zabijesz i zrobisz "sru do reklamówki" to dlaczego ma zdychać w męczarniach?
Chyba że ktoś jest pierwszy raz na rybach i nie umie zabić ryby.
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ...
Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Jak zabijesz i zrobisz "sru do reklamówki" to dlaczego ma zdychać w męczarniach?
Chyba że ktoś jest pierwszy raz na rybach i nie umie zabić ryby.
A co trudnego jest w zabiciu ryby ??? Ja zawsze jak chodzę wzdłuż brzegu ze spiningiem , to jak coś złapie i mam zamiar zabrać rybę to łamie jej kręgosłup i ryba się nie męczy
Kiedy można zabić
Teraz przed mistrostwami temat jest bardzo niebezpieczny
Mozna sie narazic na nieprzyjemnosci panowie z Inteligensze Policaj
zawsze czujni!!
Ja jeżeli mam zabrać rybę do domu to zabijam jak najszybciej tj zaraz po wypięciu z haka i zmierzeniu.
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ...
Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Czy ja tu opisywałem lub chwaliłem się swoim tokiem myślenia???
Ja jesli zamierzam zabrać rybę zabijam ją natychmiast lub zaraz po krótkiej sesji zdjeciowej.
Tak. na pewno. Żadne prawo nie nakazuje uśmiercania ryb przeznaczonych do zabrania ( z wyj. które przytoczył JKarp.)
CześćZabić, uśmiercić a nie skazywać na cierpienie - @bad company.Nawet jest obowiązek uśmiercania ryby ale tylko w dwóch przypadkach.1. Łososiowate, które chcesz zabrać.2. Powyżej doby wszystkie inne trzymane w siatce.Oczywiście powyższe zgodnie z limitami i wymiarami.JK
Cześć.
Jeszcze zapomniałeś o wędkarstwie pod lodowym :)
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ...
Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Jak zabijesz i zrobisz "sru do reklamówki" to dlaczego ma zdychać w męczarniach?
Chyba że ktoś jest pierwszy raz na rybach i nie umie zabić ryby.
Bardziej pomyślałem że po takiej odpowiedzi ktoś pomyśli że może sobie żywą rybę zanieść do domu i tam dopiero zabić ...
.Czy zabić nad wodą czy dopiero w domu.Chyba lepiej uśmiercić rybę wcześniej niż ją wieść do domu by się męczyła .Sprawdz jak to jest ,jedz z kolegami na ryby a po łowieniu niech cie kumple włożą do wora zakręcą worek wpie...lą do bagażnika i wiozą do chaty jak przeżyjesz podróż to będziesz wiedział jak to jest.Co to za pytanie pomyśl zanim zapytasz "Myślenie naprawdę nie boli"
Jeżeli zamierzasz zabrać rybę żywą to powinieneś być do tego przygotowany - odpowiedni pojemnik z wodą. Oczywiście mówimy o rybie wymiarowej. Wszelkie wątpliwości powinny rozwiać kwestie poruszane w okolicy Bożego Narodzenia. Ustawodawca zabronił męczenia zwierząt (transportu żywych ryb bez odpowiedniego pojemnika z wodą). Celowo odpuszczam sprawę etyki, bo każdy jest to kwestia indywidualna, ale czy to tak trudno skrócić zwierzęciu niepotrzebne cierpienia...?T.
??
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ...
Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Jak zabijesz i zrobisz "sru do reklamówki" to dlaczego ma zdychać w męczarniach?
Chyba że ktoś jest pierwszy raz na rybach i nie umie zabić ryby.
Bardziej pomyślałem że po takiej odpowiedzi ktoś pomyśli że może sobie żywą rybę zanieść do domu i tam dopiero zabić ...
Zanieść żywą rybę do domu i zabić.
Tak, robiłem tak niejednokrotnie ale to było dawno dawno temu.
Dawno,dawno temu wyrosłem z tego.
Teraz jestem tak stary że nawet przez myśl mi nie przeszło by targać żywą rybę do domu i męczyć ją tylko po to by 5 czy 10 min. po dotarciu do domu ją zabić.
Jeszcze nie tak dawno jeden z czołowych " znawców prawa" na wedkuje.pl udowadniał, że ryby w trakcie wędkowania zabić nie wolno i że przechowywać można wyłącznie ryby żywe, w siatce opisanej w RAPR i oczywiście w wodzie.
Tak więc w niektórych rejonach kraju można mieć nieprzyjemności kiedy się odważymy zabić rybę w trakcie wędkowania. Jest to wierutna bzdura i idiotyzm górnych lotów, ponieważ istnieje tylko jeden wymóg, a to taki mianowicie, by wszystkie pożytki, czyli ryby żywe i martwe trzymać w jednym miejscu ( obok siebie) i mieć je wszystkie wpisane do rejestru oczywiście.
Osoby zainteresowane tym gdzie tych zasad nie rozumieją strażnicy i gdzie można zostać ukaranym, proszę o wysłanie zapytania do mnie na priv. Mogę wskazać gdzie nie wolno zabić ryby ze względu na brak wiedzy osób przeprowadzających kontrole na łowiskach.
:)
Możesz zabić kiedy chcesz, z tym że na łowisku nie możesz uciąć łba ani ogona.
Na pewno ? ...
Idąc tym tokiem myślenia , to sru rybę do reklamówki i niech zdycha nie wiadomą ile w męczarniach . Co z tego że to żywe stworzenie !!!
Jak zabijesz i zrobisz "sru do reklamówki" to dlaczego ma zdychać w męczarniach?
Chyba że ktoś jest pierwszy raz na rybach i nie umie zabić ryby.
Bardziej pomyślałem że po takiej odpowiedzi ktoś pomyśli że może sobie żywą rybę zanieść do domu i tam dopiero zabić ...
Oczywiście, że można zabrać żywą rybę do domu i tam ją uśmiercić. Żadne prawo tego nie zabrania.
Pytanie zostalo zadane w grupie "Prawo i przepisy wędkarskie" i dotyczy kwestii prawnych. A prawo nie zakazuje przenoszenia żywych ryb. Humanitaryzm, etyka i własne zasady to zupełnie inna kwestia o którą autor nie pytał.
Dandec,pamiętam.:)
Jednak ja opieram się w takich sprawach jak zabicie ryby szczególnie na własnej praktyce i tym by nie męczyć niepotrzebnie tej ryby.
Łowię wiele lat ,coś tam mi się udało złowić,coś tam widziałem,coś myślę,wyciągnąłem jakieś wnioski i zgodnie z nimi postępuję.
Zgodnie z czym postępuje "znawca prawa" który po dwukrotnym przeczytaniu RAPR przychodzi nad wodę i chce uczyć czegoś wędkarza który siedzi tam z przerwami od kilku dziesięcioleci?
Wiedzą praktyczną wędkarską i tym co wokół wędkarstwa jak np.wspomniany transport ryby do domu jakoś mnie nie zachwycił.:)
Jednak przyznasz mi rację, że jest faktem przerażającym to iż ktoś o tak rażącym braku wiedzy może być strażnikiem PSR, SSR, może policji, może jakiejś straży leśnej albo innej służby. A kiedy jeszcze na dodatek ktoś taki awansuje na szczytowe stołki, to już chyba trzeba się zabrać za studiowanie wszelkich przepisów, bo pomimo tego że masz prawo do czegoś (jak zabicie tej nieszczęsnej ryby), możesz mieć nieprzyjemności, szwendać się po sądach, wyjaśniać, a wszystko dlatego, że trafiłeś na łowisku na ignoranta, w dodatku nadgorliwego.
Inna sprawa, czy sąd cię ukarze. Może w sądzie będzie ktoś mądrzejszy, kto będzie wiedział jakie są naprawdę przepisy i może się wybronisz. Albo będziesz musiał odwoływać się do sądu wyższej instancji i znów kolejny kłopot.
Dlatego właśnie podobne kwestie trzeba wyjaśniać, zaciągać języka u źródeł i rozgłaszać wszem i wobec, by ustrzec siebie i kolegów wędkarzy od niepotrzebnych problemów.
No więc wyjaśniamy nie?
Że tacy ludzie pchają się na świecznik i zajmują takie funkcje to fakt niepodważalny.
Dlatego zgadzam się trzeba się brać za studiowanie wszelkich przepisów.
Dlatego że w bezpośrednim kontakcie z taką osobą może mnie (i innych) uratować tylko znajomość tych przepisów.Jeśli ich nie znam i wiem mniej lub nie wiem nic - przegrałem na starcie z nadgorliwcem.
Jeszcze nie tak dawno jeden z czołowych " znawców prawa" na wedkuje.pl udowadniał, że ryby w trakcie wędkowania zabić nie wolno i że przechowywać można wyłącznie ryby żywe, w siatce opisanej w RAPR i oczywiście w wodzie.
Tak więc w niektórych rejonach kraju można mieć nieprzyjemności kiedy się odważymy zabić rybę w trakcie wędkowania. Jest to wierutna bzdura i idiotyzm górnych lotów, ponieważ istnieje tylko jeden wymóg, a to taki mianowicie, by wszystkie pożytki, czyli ryby żywe i martwe trzymać w jednym miejscu ( obok siebie) i mieć je wszystkie wpisane do rejestru oczywiście.
Osoby zainteresowane tym gdzie tych zasad nie rozumieją strażnicy i gdzie można zostać ukaranym, proszę o wysłanie zapytania do mnie na priv. Mogę wskazać gdzie nie wolno zabić ryby ze względu na brak wiedzy osób przeprowadzających kontrole na łowiskach.
:)
Dandec ten pan awansował na komendanta SSR!!! I to jest największy "dowcip". Niestety smutna, polska rzeczywistość:(
Nie pokazałem na nikogo palcem. Wtajemniczeni wiedzą o kim mowa. Tutaj udowodnienie komuś takiemu że nie ma racji równa się banowi. Tak jak ostatnio - kiedy wkleiłem temu panu dowody na to, jak potrafi kłamać w żywe oczy. Najpierw skasowali posty, a potem mnie.
Dlatego ja nie pokazuję na nikogo palcem panie Tomas81.
:)
Jeszcze nie tak dawno jeden z czołowych " znawców prawa" na wedkuje.pl udowadniał, że ryby w trakcie wędkowania zabić nie wolno i że przechowywać można wyłącznie ryby żywe, w siatce opisanej w RAPR i oczywiście w wodzie.
Tak więc w niektórych rejonach kraju można mieć nieprzyjemności kiedy się odważymy zabić rybę w trakcie wędkowania. Jest to wierutna bzdura i idiotyzm górnych lotów, ponieważ istnieje tylko jeden wymóg, a to taki mianowicie, by wszystkie pożytki, czyli ryby żywe i martwe trzymać w jednym miejscu ( obok siebie) i mieć je wszystkie wpisane do rejestru oczywiście.
Osoby zainteresowane tym gdzie tych zasad nie rozumieją strażnicy i gdzie można zostać ukaranym, proszę o wysłanie zapytania do mnie na priv. Mogę wskazać gdzie nie wolno zabić ryby ze względu na brak wiedzy osób przeprowadzających kontrole na łowiskach.
:)
A jeżeli chodzę wzdłuż brzegu na spining to jak mam trzymać ryby w siatce ??!! To jest DEBILIZM
Dandec ten pan awansował na komendanta SSR!!! I to jest największy "dowcip". Niestety smutna, polska rzeczywistość:(
Kiedys sekretarz jak byl tepy ale nadgorliwy to awansowal dosc szybko
dzis proboszcz jak jest upierdliwy to awansuje do kurii, bo parafianom zaszedl za skure.
Wiec czemu "bystry" strażnik nie moze zostac Komendantem??
Masz racje Polska rzeczywistość ;
Jeszcze nie tak dawno jeden z czołowych " znawców prawa" na wedkuje.pl udowadniał, że ryby w trakcie wędkowania zabić nie wolno i że przechowywać można wyłącznie ryby żywe, w siatce opisanej w RAPR i oczywiście w wodzie.
Tak więc w niektórych rejonach kraju można mieć nieprzyjemności kiedy się odważymy zabić rybę w trakcie wędkowania. Jest to wierutna bzdura i idiotyzm górnych lotów, ponieważ istnieje tylko jeden wymóg, a to taki mianowicie, by wszystkie pożytki, czyli ryby żywe i martwe trzymać w jednym miejscu ( obok siebie) i mieć je wszystkie wpisane do rejestru oczywiście.
Osoby zainteresowane tym gdzie tych zasad nie rozumieją strażnicy i gdzie można zostać ukaranym, proszę o wysłanie zapytania do mnie na priv. Mogę wskazać gdzie nie wolno zabić ryby ze względu na brak wiedzy osób przeprowadzających kontrole na łowiskach.
:)
A jeżeli chodzę wzdłuż brzegu na spining to jak mam trzymać ryby w siatce ??!! To jest DEBILIZM
Nie, nie musisz. To już zostało dawno temu dokładnie wyjaśnione. Co zresztą Kol. Dandec objaśnił wyżej. Myślę że temat chyba się już wyczerpał. Pozdrawiam
Hahahahahahaha.......kawał roku! dandec ze swoim przydupasem pisze o "czyimś" kłamaniu! Hahahahahaha...ten co kolegów od kija i ICH RODZINY, DZIECI, ze zjazdów forumowych, nazywał ich przyjaciółmi , łgał ICH jak ...pppppppiiiiiiiii......przez parę ładnych lat, każdy jego wpis na blogach przyprawia jego dziecięcą fantazją o śmiech z politowaniem większość myślących i znających prawdę czytających te baśnie.... Co wpis na blogu, to kłamstwa z palca wyssane (twierdzenia jego kolegów od kija), wkleja na forum jakieś sfabrykowane pytania do wyimaginowanych "znawców", sam sobie na nie oczywiście odpowiada po swojemu i tak od lat... Hahahahahahahaha......No i to niepohamowane i nieustające szczypanie go we własną dype, że ktoś, gdzieś został kimś, coś może, robi dla innych, na czymś się zna, komuś pomaga, a on ZNOWU nic nie umie, nie wie i samo nieeeee i tak całe życie...Hahahahahahaha..... Temat jest o zabieraniu ryb, a ten prowokator oczywiście musiał, jak w każdym zresztą temacie, przypiąć swoje żale o swoich DOZGONNYCH wrogach, których wciąż mu przybywa i kimkolwiek kto ma swoje, odmienne od jego zdanie :) Nos ci wytarli już? Pampers zmieniony? 2 KC nie pomaga? Hahahahahahaha......... Obdzwoń 45 Okręgów PZW w Polsce i doinformuj się fantasto blogowy o kwestie przechowywania ryb w poszczególnych Okręgach i obostrzenia z tym mające związek i potem zajmuj zdanie (albo lepiej nie) swoim płaczem.
P.S. hefed, ja wędkuję od ponad 35 lat i nie na jednym strumyku tak jak ty, ale na wielu wodach, od górskich począwszy bo tam mieszkałem, w morzu skończywszy bo tam pracowałem i na jeziorach i rzekach, bo tam mieszkam, także jakieś tam ogólne pojęcie o wędkowaniu, chcąc nie chcąc zdobyłem. A z tego co wiem, to w całej Polsce Komendanci wszelkiej profesji, w tym nawet SSR wyobraź sobie (fantasta też), są WYBIERANI przez jakieś tam gremia osób i mianowani przez Starostów, na podstawie tego co wcześniej o nich na podstawie wywiadów, zapytań, opinii, osiągnięć, pism w kręgach, referencji się dowiaduje, a nie po czyimś pchaniu się na stołki, z łapanek, czy "z braku laku". Każdy Starosta wysyła pisemną prośbę przed mianowaniem komendanta, do dyrektorów PZW, prezesów, komendantów PSR etc, o wydanie opinii i przedstawienie referencji na temat kandydatów. Kandydat na takie stanowisko dowiaduje się o propozycji nominacji go jako ostatni. Także jak masz kogoś gdzieś ZNOWU zamiar oczerniać i mieć głośne wątpliwości co do kwestii zasadności wyboru któregokolwiek komendanta, to rusz swoje 4 litery i się doinformuj o ścisłych procedurach tego dotyczących, bo zaczyna to balansować na kruchym dla ciebie lodzie, a przyklepując nawet w tym swojemu fantaście, to dobrze to nie wyjdzie. A jak się od 20 lat na żadnym zebraniu nawet w swoim kole nie było, strażnika sie na oczy nie widziało, to i z informacjami, przepisami, procedurami etc, jest się do tyłu. Tak, studiuj przepisy, tobie i temu twojemu fantaście to sie przyda na pewno.
Dandec ten pan awansował na komendanta SSR!!! I to jest największy "dowcip". Niestety smutna, polska rzeczywistość:(
Kiedys sekretarz jak byl tepy ale nadgorliwy to awansowal dosc szybko
dzis proboszcz jak jest upierdliwy to awansuje do kurii, bo parafianom zaszedl za skure.
Wiec czemu "bystry" strażnik nie moze zostac Komendantem??
Masz racje Polska rzeczywistość ;
No, popatrz. A ty znowu nikim......
A jeżeli chodzę wzdłuż brzegu na spining to jak mam trzymać ryby w siatce ??!! To jest DEBILIZM
Kolego, tych jak to nazwałeś "debilizmów" , jest w wielu przepisach całe mnóstwo. Nie sposób do listopada ich tu wymienić. Ja osobiście więc radzę Ci jak koledze od kija, żebyś po prostu zapytał u siebie w Okręgu jak to precyzują Wasze przepisy lokalne PZW, które być może w jakiś sposób to regulują. Obostrzenia RAPR MA PRAWO wprowadzać KAŻDY Okręg PZW na swoim terenie wędkarskim i wiele wprowadza.
Hahahahahahaha.......kawał roku! dandec ze swoim przydupasem pisze o "czyimś" kłamaniu! Hahahahahaha...ten co kolegów od kija i ICH RODZINY, DZIECI, ze zjazdów forumowych, nazywał ich przyjaciółmi , łgał ICH jak ...pppppppiiiiiiiii......przez parę ładnych lat, każdy jego wpis na blogach przyprawia jego dziecięcą fantazją o śmiech z politowaniem większość myślących i znających prawdę czytających te baśnie.... Co wpis na blogu, to kłamstwa z palca wyssane (twierdzenia jego kolegów od kija), wkleja na forum jakieś sfabrykowane pytania do wyimaginowanych "znawców", sam sobie na nie oczywiście odpowiada po swojemu i tak od lat... Hahahahahahahaha......No i to niepohamowane i nieustające szczypanie go we własną dype, że ktoś, gdzieś został kimś, coś może, robi dla innych, na czymś się zna, komuś pomaga, a on ZNOWU nic nie umie, nie wie i samo nieeeee i tak całe życie...Hahahahahahaha..... Temat jest o zabieraniu ryb, a ten prowokator oczywiście musiał, jak w każdym zresztą temacie, przypiąć swoje żale o swoich DOZGONNYCH wrogach, których wciąż mu przybywa i kimkolwiek kto ma swoje, odmienne od jego zdanie :) Nos ci wytarli już? Pampers zmieniony? 2 KC nie pomaga? Hahahahahahaha......... Obdzwoń 45 Okręgów PZW w Polsce i doinformuj się fantasto blogowy o kwestie przechowywania ryb w poszczególnych Okręgach i obostrzenia z tym mające związek i potem zajmuj zdanie (albo lepiej nie) swoim płaczem.
P.S. hefed, ja wędkuję od ponad 35 lat i nie na jednym strumyku tak jak ty, ale na wielu wodach, od górskich począwszy bo tam mieszkałem, w morzu skończywszy bo tam pracowałem i na jeziorach i rzekach, bo tam mieszkam, także jakieś tam ogólne pojęcie o wędkowaniu, chcąc nie chcąc zdobyłem. A z tego co wiem, to w całej Polsce Komendanci wszelkiej profesji, w tym nawet SSR wyobraź sobie (fantasta też), są WYBIERANI przez jakieś tam gremia osób i mianowani przez Starostów, na podstawie tego co wcześniej o nich na podstawie wywiadów, zapytań, opinii, osiągnięć, pism w kręgach, referencji się dowiaduje, a nie po czyimś pchaniu się na stołki, z łapanek, czy "z braku laku". Każdy Starosta wysyła pisemną prośbę przed mianowaniem komendanta, do dyrektorów PZW, prezesów, komendantów PSR etc, o wydanie opinii i przedstawienie referencji na temat kandydatów. Kandydat na takie stanowisko dowiaduje się o propozycji nominacji go jako ostatni. Także jak masz kogoś gdzieś ZNOWU zamiar oczerniać i mieć głośne wątpliwości co do kwestii zasadności wyboru któregokolwiek komendanta, to rusz swoje 4 litery i się doinformuj o ścisłych procedurach tego dotyczących, bo zaczyna to balansować na kruchym dla ciebie lodzie, a przyklepując nawet w tym swojemu fantaście, to dobrze to nie wyjdzie. A jak się od 20 lat na żadnym zebraniu nawet w swoim kole nie było, strażnika sie na oczy nie widziało, to i z informacjami, przepisami, procedurami etc, jest się do tyłu. Tak, studiuj przepisy, tobie i temu twojemu fantaście to sie przyda na pewno.
Jeśli chodzi o to co pisałem,nie pisałem do żadnej konkretnej osoby tylko ogólnie o tym co tu na portalu wyraźnie widać.
Nie interesuje mnie też kto i gdzie kim jest w takiej instytucji jak SSR,zresztą po tym co niektórzy przedstawiciele tego tworu tu pokazali nie chcę mieć z tym żadnego związku.
Co do tego że łowię w jednej rzece.
M.Szymański
"Wędkarstwo rzeczne- spinning" str.263 Zakończenie
A jeżeli chodzę wzdłuż brzegu na spining to jak mam trzymać ryby w siatce ??!! To jest DEBILIZM
Obostrzenia RAPR MA PRAWO wprowadzać KAŻDY Okręg PZW na swoim terenie wędkarskim i wiele wprowadza.
Przełóz to na jezyk bardziej zrozumiany P. MASTINO czyli obostrzenie do noszenia ryb w siadce??
Więc tym bardziej nie powineneś oceniać NIKOGO i jego funkcji, bez wcześniejszego doinformowania się w jakiś tam procedurach, czy o tym co dana osoba osiagnęła i dlaczego i klepać po tym co naklepie fantasta forumowy. Kilka osób na tym forum popełniło błąd, zapędziło się w wydawaniu brzydkich opinii o kimś, a teraz już niestety mają kłopoty prawne, a będą jeszcze większe. Prawda @Tomas81? A po co? Ja jestem daleki od straszenia kogokolwiek, bo nie to jest moim celem i zwyczajem, bo działam a nie straszę, ale wcześniej zawsze apeluję o hamowanie piętą na zakrętach, bo emocje mogą kogoś ponieść, a balansować nieswiadomie czy świadomie na krawędzi prawa jest bezsensem i samobójem. Nie oceniaj, bo sam będziesz oceniony i rozliczony.
A jeżeli chodzę wzdłuż brzegu na spining to jak mam trzymać ryby w siatce ??!! To jest DEBILIZM
Obostrzenia RAPR MA PRAWO wprowadzać KAŻDY Okręg PZW na swoim terenie wędkarskim i wiele wprowadza.
Przełóz to na jezyk bardziej zrozumiany P. MASTINO czyli obostrzenie do noszenia ryb w siadce??
A nawet w siaTce........ Tak, prawie każdy punkt RAPR, który nie ma odnośnika w Ustawach, może sobie KAŻDY Okręg PZW obostrzać na podstawie własnych warunków łowiskowych, wędkarskich, rybostanów etc. Nigdy ŁAGODZIĆ. I tak jest i w tym przypadku. Za telefon i do roboty. Ja mam to za sobą.
Za kogo sie uwazasz ze prubujesz mnie zastraszac czy to jest powazne kol MASTINO
Wypowiedz sie na zadane pytanie ?? I wytlumacz to obostrzenie przez okregi??
Wczesniejszy post wzialem do siebie--niepotrzebnie
Wczesniejszy post wzialem do siebie--niepotrzebnie
No mam nadzieję. To co pisałem- EMOCJE na bok. Dwa słowa za wiele i bummm.....
Hahahahahahaha.......kawał roku! dandec ze swoim przydupasem pisze o "czyimś" kłamaniu! Hahahahahaha...ten co kolegów od kija i ICH RODZINY, DZIECI, ze zjazdów forumowych, nazywał ich przyjaciółmi , łgał ICH jak ...pppppppiiiiiiiii......przez parę ładnych lat, każdy jego wpis na blogach przyprawia jego dziecięcą fantazją o śmiech z politowaniem większość myślących i znających prawdę czytających te baśnie.... Co wpis na blogu, to kłamstwa z palca wyssane (twierdzenia jego kolegów od kija), wkleja na forum jakieś sfabrykowane pytania do wyimaginowanych "znawców", sam sobie na nie oczywiście odpowiada po swojemu i tak od lat... Hahahahahahahaha......No i to niepohamowane i nieustające szczypanie go we własną dype, że ktoś, gdzieś został kimś, coś może, robi dla innych, na czymś się zna, komuś pomaga, a on ZNOWU nic nie umie, nie wie i samo nieeeee i tak całe życie...Hahahahahahaha..... Temat jest o zabieraniu ryb, a ten prowokator oczywiście musiał, jak w każdym zresztą temacie, przypiąć swoje żale o swoich DOZGONNYCH wrogach, których wciąż mu przybywa i kimkolwiek kto ma swoje, odmienne od jego zdanie :) Nos ci wytarli już? Pampers zmieniony? 2 KC nie pomaga? Hahahahahahaha......... Obdzwoń 45 Okręgów PZW w Polsce i doinformuj się fantasto blogowy o kwestie przechowywania ryb w poszczególnych Okręgach i obostrzenia z tym mające związek i potem zajmuj zdanie (albo lepiej nie) swoim płaczem.
P.S. hefed, ja wędkuję od ponad 35 lat i nie na jednym strumyku tak jak ty, ale na wielu wodach, od górskich począwszy bo tam mieszkałem, w morzu skończywszy bo tam pracowałem i na jeziorach i rzekach, bo tam mieszkam, także jakieś tam ogólne pojęcie o wędkowaniu, chcąc nie chcąc zdobyłem. A z tego co wiem, to w całej Polsce Komendanci wszelkiej profesji, w tym nawet SSR wyobraź sobie (fantasta też), są WYBIERANI przez jakieś tam gremia osób i mianowani przez Starostów, na podstawie tego co wcześniej o nich na podstawie wywiadów, zapytań, opinii, osiągnięć, pism w kręgach, referencji się dowiaduje, a nie po czyimś pchaniu się na stołki, z łapanek, czy "z braku laku". Każdy Starosta wysyła pisemną prośbę przed mianowaniem komendanta, do dyrektorów PZW, prezesów, komendantów PSR etc, o wydanie opinii i przedstawienie referencji na temat kandydatów. Kandydat na takie stanowisko dowiaduje się o propozycji nominacji go jako ostatni. Także jak masz kogoś gdzieś ZNOWU zamiar oczerniać i mieć głośne wątpliwości co do kwestii zasadności wyboru któregokolwiek komendanta, to rusz swoje 4 litery i się doinformuj o ścisłych procedurach tego dotyczących, bo zaczyna to balansować na kruchym dla ciebie lodzie, a przyklepując nawet w tym swojemu fantaście, to dobrze to nie wyjdzie. A jak się od 20 lat na żadnym zebraniu nawet w swoim kole nie było, strażnika sie na oczy nie widziało, to i z informacjami, przepisami, procedurami etc, jest się do tyłu. Tak, studiuj przepisy, tobie i temu twojemu fantaście to sie przyda na pewno.
KOMENDANT SSR JELENIA GÓRA DAJE POPIS WIEDZY, KULTURY OSOBISTEJ I KWIECISTEGO JĘZYKA. POGRATULOWAĆ PANIE MASTIFF. KOPIE TEGO TEKSTU NIEZWŁOCZNIE WYŚLĘ DO ODPOWIEDNICH WŁADZ. MAM NADZIEJĘ, ZE KTOŚ MĄDRY PANA Z TEGO STANOWISKA WRESZCIE WYWALI NA ZBITĄ BUZIĘ, BO POZIOM JAKI PAN REPREZENTUJE URĄGA WSZYSTKIM INNYM SPOŁECZNYM STRAŻNIKOM SSR W POLSCE!
Jak najzwłoczniej!
Niedawno udowadniał pan panie Mastiff jak to wyrozumiale traktujesz pan zapominalskich wędkarzy którzy nie maja przy sobie na łowisku karty wędkarskiej. Zapewniałeś pan, że zawsze można wszystko wyjaśnić.
A kiedy wkleiłem panu cytaty z innego wątku, gdzie osobiście twierdziłeś pan. że nie ma ulgi i litości i kary są poważne za "nie manie karty" - to usuwaliście te cytaty załatwiając mi blokadę konta - podczas kiedy sam pan prosiłeś o takie cytaty.
Co do uśmiercania ryb - nie pamięta pan panie Mastiff jak wszystkich nas wprowadzałeś pan w błąd twierdząc, że ryb na łowisku nie wolno uśmiercać? Zapomniał pan panie Mastiff że ktoś panu czarno na białym udowodnił że nie masz pan o tym zielonego pojęcia? Może powtórzymy ten temat?
Wiele razy dawałeś pan szanowny panie dowody na to, że znasz pan przepisy po łebkach - czy się mylę?
I nie strasz m,nie pan panie szanowny, bo na każde moje słowo w przeciwieństwie do pana mam dowody i listy od osób w prawie bieglejszych niż pan.
Nie omieszkam pańskich chamskich wypowiedzi pokazać ludziom mającym nad panem władzę, bo mam dość tych pokrętnych i złośliwych oraz szyderczych tekstów. Wydaje się panu, że jesteś pan ponad wszystko.
Nie mam zamiaru z toba dyskutować, bo niczego ja nie usuwałem i nie mam zamiaru, a dyskusja z kimś, kto fantazjuje tu na każdy temat, wkleja sfabrykowane przez siebie posty, pisma itp, jest zniżeniem się do jego poziomu :) Temat uważam za wyczerpany a dalszą dyskusje za bezsensowną. Bezzwłocznie wysyłaj pisma. Dla ciebie "chamstwo", to już samo to, że ktoś "ma czelność" mieć inne zdanie niż twoje dandec, a o tym wie tu każdy.
Się okaże czy sfabrykowane panie szanowny.
Hahahahahahaha.......kawał roku! dandec ze swoim przydupasem pisze o "czyimś" kłamaniu! Hahahahahaha...ten co kolegów od kija i ICH RODZINY, DZIECI, ze zjazdów forumowych, nazywał ich przyjaciółmi , łgał ICH jak ...pppppppiiiiiiiii......przez parę ładnych lat, każdy jego wpis na blogach przyprawia jego dziecięcą fantazją o śmiech z politowaniem większość myślących i znających prawdę czytających te baśnie.... Co wpis na blogu, to kłamstwa z palca wyssane (twierdzenia jego kolegów od kija), wkleja na forum jakieś sfabrykowane pytania do wyimaginowanych "znawców", sam sobie na nie oczywiście odpowiada po swojemu i tak od lat... Hahahahahahahaha......No i to niepohamowane i nieustające szczypanie go we własną dype, że ktoś, gdzieś został kimś, coś może, robi dla innych, na czymś się zna, komuś pomaga, a on ZNOWU nic nie umie, nie wie i samo nieeeee i tak całe życie...Hahahahahahaha..... Temat jest o zabieraniu ryb, a ten prowokator oczywiście musiał, jak w każdym zresztą temacie, przypiąć swoje żale o swoich DOZGONNYCH wrogach, których wciąż mu przybywa i kimkolwiek kto ma swoje, odmienne od jego zdanie :) Nos ci wytarli już? Pampers zmieniony? 2 KC nie pomaga? Hahahahahahaha......... Obdzwoń 45 Okręgów PZW w Polsce i doinformuj się fantasto blogowy o kwestie przechowywania ryb w poszczególnych Okręgach i obostrzenia z tym mające związek i potem zajmuj zdanie (albo lepiej nie) swoim płaczem.
P.S. hefed, ja wędkuję od ponad 35 lat i nie na jednym strumyku tak jak ty, ale na wielu wodach, od górskich począwszy bo tam mieszkałem, w morzu skończywszy bo tam pracowałem i na jeziorach i rzekach, bo tam mieszkam, także jakieś tam ogólne pojęcie o wędkowaniu, chcąc nie chcąc zdobyłem. A z tego co wiem, to w całej Polsce Komendanci wszelkiej profesji, w tym nawet SSR wyobraź sobie (fantasta też), są WYBIERANI przez jakieś tam gremia osób i mianowani przez Starostów, na podstawie tego co wcześniej o nich na podstawie wywiadów, zapytań, opinii, osiągnięć, pism w kręgach, referencji się dowiaduje, a nie po czyimś pchaniu się na stołki, z łapanek, czy "z braku laku". Każdy Starosta wysyła pisemną prośbę przed mianowaniem komendanta, do dyrektorów PZW, prezesów, komendantów PSR etc, o wydanie opinii i przedstawienie referencji na temat kandydatów. Kandydat na takie stanowisko dowiaduje się o propozycji nominacji go jako ostatni. Także jak masz kogoś gdzieś ZNOWU zamiar oczerniać i mieć głośne wątpliwości co do kwestii zasadności wyboru któregokolwiek komendanta, to rusz swoje 4 litery i się doinformuj o ścisłych procedurach tego dotyczących, bo zaczyna to balansować na kruchym dla ciebie lodzie, a przyklepując nawet w tym swojemu fantaście, to dobrze to nie wyjdzie. A jak się od 20 lat na żadnym zebraniu nawet w swoim kole nie było, strażnika sie na oczy nie widziało, to i z informacjami, przepisami, procedurami etc, jest się do tyłu. Tak, studiuj przepisy, tobie i temu twojemu fantaście to sie przyda na pewno.
KOMENDANT SSR JELENIA GÓRA DAJE POPIS WIEDZY, KULTURY OSOBISTEJ I KWIECISTEGO JĘZYKA. POGRATULOWAĆ PANIE MASTIFF. KOPIE TEGO TEKSTU NIEZWŁOCZNIE WYŚLĘ DO ODPOWIEDNICH WŁADZ. MAM NADZIEJĘ, ZE KTOŚ MĄDRY PANA Z TEGO STANOWISKA WRESZCIE WYWALI NA ZBITĄ BUZIĘ, BO POZIOM JAKI PAN REPREZENTUJE URĄGA WSZYSTKIM INNYM SPOŁECZNYM STRAŻNIKOM SSR W POLSCE!
No bo co pozostało hehehehehe , przestań kolego @dandec . Daj spokój a będziesz miał spokój , te twoje zaczepki @ Mastina zaczynają się kur** robić żałosne . Gdzie popadnie tam mu ciśniesz a potem fuczysz , że on Ci odbija piłeczkę a właściwie kulę armatnią , potem chcesz to rozsyłać po kraju i się skarżyć ? Czytasz to ? Widzisz jak to brzmi ? No chłopie trochę rozsądku !
Tiaaaaaa. To znaczy, że wolno mu każdego dowolnie zbluzgać. Niech choć raz przyzna że się mylił, że o czymś nie wiedział. Raz mówi tak, a za chwilę inaczej. No i Przeczytaj Jedrula dobrze jego teksty - przecież dla niego każdy z nas to śmieć.
I dlatego podtrzymuję zdanie, że ten człowiek nie nadaje się nawet na stróża kamienicy a co dopiero na kierownicze stanowisko.
Poza tym ja go sądami nie straszę, ale ty Jedrula jak zwykle widzisz tylko to, co ci pozwolą widzieć.
dandec, a ciebie płaczku-fantasto kto sądami straszy? Gdzie ja napisałem o kimś "śmieć"? Ja to nie ty. Następnemu Jędruli coś zarzucasz, bo śmie mieć swoje zdanie, które podziela wiekszość forumowiczów? Gdzie, kiedy i w czym ty bajkopisarzu miałeś rację? Dobra.......mniejsza o to, bo znowu łgać zaczniesz.
Luzuj pan panie Mastiff. Dobranoc. Prawdomówny obywatelu.
Temat gówniany a wy z zacietrzewieniem bijecie pianę.
Obejrzyjcie sobie WWW.Polska Wiocha.PL może przyjdzie jakiś refleks.
A co wy tak niektórzy trzymacie palec w d... tym osobom którzy podają się za SSR , rzygac mi sie chce jak czytam przechwałki SSr jacy to oni są mądrzy i co nie zrobili, żeby tylko pod siebie nic nie daj boże zrobili i tylko straszenie sądami i bóg wie czym jeszcze , dla mnie panowie nie macie kompletnie żadnej wiedzy co niejednokrotnie wam udowadniałem na forum , wy już macie klapki na oczach, nie umiecie pisac na forum co złowiliście, na co , podzielic się z innymi wiadomościami na temat technik połowu itd, tego nie umiecie tacy z was wędkarze jak z koziej d.. trąba, tylko sraż , kontrol , temu mandat, tamtemu , wstyd panowie , to jest forum wędkarskie a po tym wszystkim śmię twierdzic że wy nie zaliczacie się do wędkarzy, proponuje opuścic te forum to forum nie dla was, znajdżcie sobie jakieś policyjne lub na podobę, bo wędkarskie jest to forum dla nas wędkarzy nie dla was.
Temat gówniany a wy z zacietrzewieniem bijecie pianę.
Obejrzyjcie sobie WWW.Polska Wiocha.PL może przyjdzie jakiś refleks.
Ha ha ha.Normalnie jak z planu "Star Wars" z tego portalu:-)))Ja jak chcę zabrac rybkę do zjedzenia to przebijam jej łeb szpilorkiem wciskając go aż do rdzenia.Nigdy nie zawiódł ten sposób.Robię tak wtedy jak jestem pewny że dowiozę mięso świeże.W upał,jak złowię rybę zaraz po zaczęciu łowienia,wypuszczam ją nawet wtedy kiedy mam parcie na rybkę,bo to już jest bez sensu łazic z łupem który pewnie się zepsuje.