Witam kolegów po kiju, czy są jakieś sygnały z okolic Radomia gdzie coś się dzieje w wodzie pozytywnego i gdzie? Mam zamiar wybrać się w weekend na rybki i zastanawiam się jaką wodę odwiedzić.
Na borkach ostatnio coś łapią :) byłem pare dni temu to tylko leszczyki podchodziły ale z wędkarzami rozmawiałem to amur wyszedł 18kg i sum 14kg :) ładne sztuki :)
Ja siedziałem na domaniowie dwie nocki. Leszczy powyżej 1 kg na lekarstwo bo zaledwie 7 sztuk, masa krąpi i jazgarzy. Na otarcie łez dziadek karpia około 2 kg złowił. W nocy rzucaliśmy na suma i sandacza ale bez efektów.
na rogowej da się tam przejechać ja tam jestem przynajmniej raz w tygodniu ale teraz woda jest trochę mała w zeszłym roku ładne jazie tam podchodził takie 40cm a w tym roku jednego tylko złapałem i tak to drobnica sama
leszczyki małe bardzo maleńka płotka i ukleja.. A tam lubiało coś nie raz większego podejść. Trochę mała woda i dlatego może tak się dzieje. Chociasz jednego Jazia złapałem 40cm i dziewczyna takiego 33cm ale od wiosny a raz w tygodniu jestem..
A no właśnie. Ja też kilka ładnych razy byłem począwszy od wczesnej wiosny aż do ciepłych letnich dni i takiej nędzy nie pamiętam. Kompletnie nie wiem co się dzieje. Jak ja jeździłem to woda była bardzo ładna a i tak lipa. nie mam pojęcia gdzie tu w sobotę skoczyć. A na Siczkach ktoś był?
Witam kolegów po kiju, czy są jakieś sygnały z okolic Radomia gdzie coś się dzieje w wodzie pozytywnego i gdzie? Mam zamiar wybrać się w weekend na rybki i zastanawiam się jaką wodę odwiedzić.
Na borkach ostatnio coś łapią :) byłem pare dni temu to tylko leszczyki podchodziły ale z wędkarzami rozmawiałem to amur wyszedł 18kg i sum 14kg :) ładne sztuki :)
Dzięki za info, ale szukam jednak miejsc poza miastem, gdzie będzie można odpocząć nad wodą. Ale ładne rybki wyjęli
to najlepiej gdzieś nad Wisłę tylko teraz mała Wisełka strasznie.. Ale jak się znajdzie jakiś dołek to i się połapie pewnie :)
Ja siedziałem na domaniowie dwie nocki. Leszczy powyżej 1 kg na lekarstwo bo zaledwie 7 sztuk, masa krąpi i jazgarzy. Na otarcie łez dziadek karpia około 2 kg złowił. W nocy rzucaliśmy na suma i sandacza ale bez efektów.
To coś tam się dzieje na tym Domaniowie. Ja w tym roku byłem ze dwa razy to nawet brania nie było :) i okupuję ciągle Wisłe
Panowie a może ktoś na rzece przed Domaniowem był? Bardzo lubię to łowisko, ale w tym roku wyjątkowo nie mogę trafić na dobre brania
Też lubiłem tam łowić ale nie ma teraz dobrego dojazdu od Rogowej i przestałem tam jeździć
na rogowej da się tam przejechać ja tam jestem przynajmniej raz w tygodniu ale teraz woda jest trochę mała w zeszłym roku ładne jazie tam podchodził takie 40cm a w tym roku jednego tylko złapałem i tak to drobnica sama
Kolego a mówiąc o drobnicy co masz na myśli? płocie biorą, leszczyki jakieś? czy tylko bardzo drobna płotka?
leszczyki małe bardzo maleńka płotka i ukleja.. A tam lubiało coś nie raz większego podejść. Trochę mała woda i dlatego może tak się dzieje. Chociasz jednego Jazia złapałem 40cm i dziewczyna takiego 33cm ale od wiosny a raz w tygodniu jestem..
A no właśnie. Ja też kilka ładnych razy byłem począwszy od wczesnej wiosny aż do ciepłych letnich dni i takiej nędzy nie pamiętam. Kompletnie nie wiem co się dzieje. Jak ja jeździłem to woda była bardzo ładna a i tak lipa. nie mam pojęcia gdzie tu w sobotę skoczyć. A na Siczkach ktoś był?
Witam ponownie, czy ktoś odważył się już i łowił na lodzie?