To może ja zacznę :P Byłem w sobotę na malutkim zakolu rzeki które właściwie przypomina mały stawek,podobno pływają tam okonki i szczupaczki. Zabrałem minimum sprzętu wędeczka na spławik i lekki spining,jednak nie jestem miłośnikiem spiningu dlatego postawiłem na spławik i białego oraz ochotkę. Posiedziałem jakieś 4 godz niestety bez efektów parę skubnięć i nic poza tym,ale czas spędzony na łonie natury rekompensuje brak brań.
Kolegi drogi.. jest już pełno rozpoczętych wątków odnośnie wiosennego wędkowania więc wykaż się odrobiną kreatywności i zanim umieścisz nowego posta uży szukajki.
Nie chodzi mi o jakieś zeszłoroczne wyprawy :P Nie zauważyłem żadnego wątku o podobnym temacie (na którym było widać nowe wpisy) Dlatego zachęcam do opisywania swoich wędkarskich podbojów oczywiście na białą rybę :D
Ja miałem jechać w tym tygodniu, jednak u mnie na jeziorach jeszcze lód, więc mogę tylko głową popukać. Liczę, że do przyszłego tygodnia się coś zmieni i weekend będzie udany, bo szczerze mówiąc to mam już delirkę rybną.
Witam.
Niestety na większości zbiorników wodnych w Polsce jest jeszcze lód.Cieńszy lub grubszy ale jest.Też byłem ostatnio zobaczyć nad jeziorkiem i niestety jest w stanie stałym ;) tafla ma jeszcze około 15 cm.Ciekawe ile jeszcze to będzie odmarzać? xD
Pierwsze wyprawy wędkarskie , jakiś rekonesans - to rzecz ważna ,ale równie ważna jest pamięć o tym ,że wkrótce niektórzy z naszych wodnych przyjaciół rozpoczną okres godowy. Z ryb wymagających szczególnej atencji , należy wymienić : okonia , jazgarza , szczupaka , sandacza . Ochroną są także objęte inne gatunki ryb jak :sum , brzana , certa ( w niektórych rejonach ). Nawet klenie i jazie chcą nieco " odsapnąć " na przedwiośniu - po to , by później , już wiosną - przystąpić do tarła. O tym trzeba pamiętać - bo to wbrew pozorom : także przygotowanie do sezonu.
Każda rybka złowiona i zabrana z łowiska przed tarłem (czyt.będąca wypchana ikrą) to defacto zabicie kilkuset małych rybek.A to w dobie tak małego rybostanu jest nieetyczne i naganne.
Dokładnie tak jak koledzy nadmieniacie. Najważniejsze na przedwiośniu i co najmniej do czerwca zachować zdrowy rozsądek i wypuszczać wszystkie złowione ryby, zresztą wypuszczać warto i należy zawsze, tylko to sprawić może, że za kilka lat ryby znów obficie pojawią się w naszych wodach, a my nie będziemy narzekać na brak brań:)
Witam Koledzy, Ja jutro wyruszam na królową polskich rzek. Chociaż stan wody jest wysoki to jestem pełen optymizmu i liczę na udany połów:) Relacja wkrótce...
Woda w Wiśle bardzo zimna. Pogoda też nie dopisała ( dosyć silny wiatr , nieprzyjemne opady deszczu ). Niestety bez efektów. Łowiłem w Warszawie w spowolnieniu za główką. Brak jakiejkolwiek współpracy ze strony rybek. No cóż może za tydzień :)
Ja dziś byłem nad rzeką z bratem.Ja na spławik on na grunt.Łowiliśmy bez nęcenia a na haczyk czerwone robaki.Efekty to 4 okonie,ok.15 jazgarzy i 6-7 płotek największe okazy miały po ok. 16-17cm.Dla ciekawskich była to rzeka Bystrzyca w miejscowości Wojcieszków (k. Łukowa)Pozdrawiam
Witam kolegów, wczoraj byłem wraz z kolegą na łowisku specjalnym w okolicach Kołobrzegu. Łowisko około 20ha do 3m głębokości, bez znacznych opadów i górek. w łowisku występują karpie ,klenie, szczupaki, liny, leszcze,płocie itd. Niestety nie dopisywała nam pogoda, dość silny wiatr i deszcz.Zasiadkę rozpoczęliśmy około godz 7 rano. Wstępnie i ostrożnie zanęciliśmy mieszanką gotowych zanęt + makaron,kukurydza i pinka. Ze względu na wiatr w grę wchodził tylko połów z gruntu. W pierwszej kolejności na haki poleciała kukurydza.....niestety bez efektów. Potem sprawdzaliśmy robaki czerwone mniejsze i większe.....też bezskutecznie. Następnie wszelkie kombinacje....kanapka z kukurydzy i robaków, pinka i kukurydza, pinka i makaron......i nic.nawet skubnięcia. kawałek dalej wystawiłem zestaw na karpia i tam także niestety porażka:) Wędkowanie zakończyliśmy koło godziny 16 z pustą siatką i przemoczonymi ubraniami. Wygląda na to że ryby w ogóle jeszcze nie żerują i trzeba będzie jeszcze troszkę poczekać.
Pozdrowienie dla kolegów i życzę bardziej udanych zasiadek.
Witam ja byłem w sobotę ale jeszcze za wcześnie wszystko jeszcze zmrożone ,byłem tydzień wcześniej było o niebo lepiej od brzegu było częściowo rozmrożone ale nie miałem wędki ,myślałem że w tym tygodniu będzie ok ale ten mrozik zrobił swoje będziemy jeszcze trochę poczekać może za tydzień pozdrawiam.
a u mnie jeziorko juz odmarznięte została tylko 4 m opaska z lodu tak 5m od brzegu... jeszcze jutro takiej pogody (uwaga piosenka ) i na rybki ide na rybki ja pojde na rybki a wy nie :P
To był specyficzny dzień, świeciło słoneczko i wiało jak ch…a. Tej wiosny brakuje słoneczka, jak u Was zaświeci to „wynocha” na ryby (bez urazy)!!! Efekt murowany:)))))
Ja byłem wczoraj czyli dnia 17.03.2012r w poznaniu na zakolu warty w okolicach katedry.Wędkarzy było dość dużo.Łowiłem od 8 do 13.Efek to to około 260 ryb waga około 6 kg.Dominował leszczyk i krąpik ok.7cm oraz płoć największe sztuki miały około 19 cm złapałem również wzdręgę 15 cm oraz okonia 23 cm.ogólnie brań było bardzo dużo ale przeważała drobnica.Obok mnie gośćiu złapał pół kilowego klenia.Łowiłem na bata 5m jaxon waga około 200g.Zanętę trapera płoć sekret czerwoną a przynętą była pinka.Mam16 lat i startuję na zawodach ale nie wiem dlaczego nie mogę na zawodach spławikowych osiągać tak świetnych wyników.Mój najlepszy wyki to ok 4,5 kg ryb i 5 miejsce.Może ktoś doradzić jakie zanęty stosuje i na jakie haczyki łowi(żeby były ostre i dość małych rozmiarów).Życzę wszystkim połamania wędki!!!
Przepiękny linek, gratulacje. Ale i ja dziś właśnie załpałem swojego pierwszego lina w życiu:))))))))). Miałem wolne na uczelni to zaraz wędka w dłoń i heja nad jeziorko. Było to o 14. Rozstawiłem się i zaczynam. Wpadło mi przez pierwsze 3 godziny z 10 płotek(dosłownie bo miały do 10cm ale i znacznie mniejsze). Potem przestój w końcu miałem się zwijać, ostatni zarzut bo wyrzuciłem ostatnie sztuki białego robaka i nagle zabawa splawiczka, no tak ze 3 minuty w końcu poszedł w dół i zacięty.
No i w końcu udalo mi się zdjęcie wrzucić, bo bluetooth mi się spsół i wczoraj nie dałem rady, ale oto moja zdobycz:) aha i uwaga na kolory bo to telefonem robione
Kolego, szczupak jest w okresie ochronnym i nawet jak Ci się przypadkowo na robala uwiesił, powinieneś go czym prędzej wypuścić, a nie tytłać w ziemi, żeby się pochwalić... miejże litość... Pozdrawiam i połamania.
Myślę że te ok 5 sekund które zajęło mi zrobienie zdjęcia nie odebrało mu zdolności do rozrodu :)
a i jeszcze jedno nie chwale się bo nie lubie szczupaka i jeszcze bardziej nie lubie go łowić . (bez obrazy dla wszystkich spiningistów to mi chyba z dzieciństwa jakiś uraz został :).
Witam :) Ja na rybkach byłem 26 marca w poniedziałek, na starej Odrze we Wrocławiu. Miałem dwie zanęty przygotowane... Traper Feeder Secret oraz Leszcze Secret i do tego kolendra i szczypta wanilii i chlebek fluo - razem pół kilo zanęty i do tego kilo gliny... pół na pół wiążącej i rozpraszającej. Drugi zestaw to Sensasa Gros Gardons Noire, Sensas Etang Noire, Gardonix oraz małą garstkę konopi prażonych sensasa oraz chlebka fluo czerwony i żółty, zanęty było razem około 1 kg i do tego około 1,5 - 2 kg gliny też pół na pół wiążącej i rozpraszającej. W związku z tym, że miałem nadmiar mięska... i musiałem się go pozbyć... wszystko załadowałem do obydwu wiaderek z zanętami. do każdego wiaderka po 4 opakowania pinek, po jednym opakowaniu białego barwionego oraz 3 opakowania ochotki (bałem się trochę, że ryba się przesyci, no ale szkoda mi było tego wywalać ;)) Na łowisku byłem jakieś 15 minut po 6, zacząłem łowić około 7. Na początku łowiłem na dwie wędki... feeder i spławik. Niestety brania były tak intensywne i szybkie, że przez pierwszą godzinę nic nie mogłem zaciąć. Jak byłem przy jednej wędce na drugiej branie. Nie nadążałem. po godzinie zrezygnowałem ze spławika i tylko na feederze się skupiłem. Musiałem siedzieć przy wędce i trzymać rękę na blanku wędziska. Brania miałem, co jakieś 5 minut... ale czasem ledwo zarzuciłem już branie. Brały głównie płocie 22-25 cm oraz leszcze takie pod 30cm. Ale trafił się też karaś 1,1 kg. Było też coś większego... niestety nie miałem wyregulowanego hamulca i po krótkim holu zerwał mi przypon 0,16mm. Dzień był super... żebym nie musiał jechać o 12 siedział bym dalej bo ryby brały cały czas... aż żal było odjeżdżać :). Z tą tylko różnicą, że przesunęły się brania bardziej w nurt rzeki. Na początku łowiłem bardziej przy brzegu i czym słońce wyżej wschodziło brania przesuwały się w kierunku środka rzeki. Ale dzień był super udany, w życiu jeszcze nie miałem takiego eldorado :) Pozdrawiam
Proszę o wasze zdjęcie i opisy wczesno wiosennych wypraw.
To może ja zacznę :P
Byłem w sobotę na malutkim zakolu rzeki które właściwie przypomina mały stawek,podobno pływają tam okonki i szczupaczki.
Zabrałem minimum sprzętu wędeczka na spławik i lekki spining,jednak nie jestem miłośnikiem spiningu dlatego postawiłem na spławik i białego oraz ochotkę.
Posiedziałem jakieś 4 godz niestety bez efektów parę skubnięć i nic poza tym,ale czas spędzony na łonie natury rekompensuje brak brań.
Kolegi drogi.. jest już pełno rozpoczętych wątków odnośnie wiosennego wędkowania więc wykaż się odrobiną kreatywności i zanim umieścisz nowego posta uży szukajki.
Nie chodzi mi o jakieś zeszłoroczne wyprawy :P
Nie zauważyłem żadnego wątku o podobnym temacie (na którym było widać nowe wpisy)
Dlatego zachęcam do opisywania swoich wędkarskich podbojów oczywiście na białą rybę :D
Ja miałem jechać w tym tygodniu, jednak u mnie na jeziorach jeszcze lód, więc mogę tylko głową popukać. Liczę, że do przyszłego tygodnia się coś zmieni i weekend będzie udany, bo szczerze mówiąc to mam już delirkę rybną.
Witam. Niestety na większości zbiorników wodnych w Polsce jest jeszcze lód.Cieńszy lub grubszy ale jest.Też byłem ostatnio zobaczyć nad jeziorkiem i niestety jest w stanie stałym ;) tafla ma jeszcze około 15 cm.Ciekawe ile jeszcze to będzie odmarzać? xD
Pierwsze wyprawy wędkarskie , jakiś rekonesans - to rzecz ważna ,ale równie ważna jest pamięć o tym ,że wkrótce niektórzy z naszych wodnych przyjaciół rozpoczną okres godowy. Z ryb wymagających szczególnej atencji , należy wymienić : okonia , jazgarza , szczupaka , sandacza . Ochroną są także objęte inne gatunki ryb jak :sum , brzana , certa ( w niektórych rejonach ). Nawet klenie i jazie chcą nieco " odsapnąć " na przedwiośniu - po to , by później , już wiosną - przystąpić do tarła. O tym trzeba pamiętać - bo to wbrew pozorom : także przygotowanie do sezonu.
Każda rybka złowiona i zabrana z łowiska przed tarłem (czyt.będąca wypchana ikrą) to defacto zabicie kilkuset małych rybek.A to w dobie tak małego rybostanu jest nieetyczne i naganne.
Dokładnie tak jak koledzy nadmieniacie. Najważniejsze na przedwiośniu i co najmniej do czerwca zachować zdrowy rozsądek i wypuszczać wszystkie złowione ryby, zresztą wypuszczać warto i należy zawsze, tylko to sprawić może, że za kilka lat ryby znów obficie pojawią się w naszych wodach, a my nie będziemy narzekać na brak brań:)
popieram, wypuszczać
Witam Koledzy,
Ja jutro wyruszam na królową polskich rzek. Chociaż stan wody jest wysoki to jestem pełen optymizmu i liczę na udany połów:) Relacja wkrótce...
Napisz jacek88 jak Ci poszło na wisełce naszej ukochanej:)
Woda w Wiśle bardzo zimna. Pogoda też nie dopisała ( dosyć silny wiatr , nieprzyjemne opady deszczu ). Niestety bez efektów. Łowiłem w Warszawie w spowolnieniu za główką. Brak jakiejkolwiek współpracy ze strony rybek. No cóż może za tydzień :)
Ja dziś byłem nad rzeką z bratem.Ja na spławik on na grunt.Łowiliśmy bez nęcenia a na haczyk czerwone robaki.Efekty to 4 okonie,ok.15 jazgarzy i 6-7 płotek największe okazy miały po ok. 16-17cm.Dla ciekawskich była to rzeka Bystrzyca w miejscowości Wojcieszków (k. Łukowa)Pozdrawiam
Witam kolegów,
wczoraj byłem wraz z kolegą na łowisku specjalnym w okolicach Kołobrzegu.
Łowisko około 20ha do 3m głębokości, bez znacznych opadów i górek. w łowisku występują karpie ,klenie, szczupaki, liny, leszcze,płocie itd. Niestety nie dopisywała nam pogoda, dość silny wiatr i deszcz.Zasiadkę rozpoczęliśmy około godz 7 rano. Wstępnie i ostrożnie zanęciliśmy mieszanką gotowych zanęt + makaron,kukurydza i pinka. Ze względu na wiatr w grę wchodził tylko połów z gruntu.
W pierwszej kolejności na haki poleciała kukurydza.....niestety bez efektów. Potem sprawdzaliśmy robaki czerwone mniejsze i większe.....też bezskutecznie.
Następnie wszelkie kombinacje....kanapka z kukurydzy i robaków, pinka i kukurydza,
pinka i makaron......i nic.nawet skubnięcia.
kawałek dalej wystawiłem zestaw na karpia i tam także niestety porażka:)
Wędkowanie zakończyliśmy koło godziny 16 z pustą siatką i przemoczonymi ubraniami.
Wygląda na to że ryby w ogóle jeszcze nie żerują i trzeba będzie jeszcze troszkę poczekać.
Pozdrowienie dla kolegów i życzę bardziej udanych zasiadek.
Witam ja byłem w sobotę ale jeszcze za wcześnie wszystko jeszcze zmrożone ,byłem tydzień wcześniej było o niebo lepiej od brzegu było częściowo rozmrożone ale nie miałem wędki ,myślałem że w tym tygodniu będzie ok ale ten mrozik zrobił swoje będziemy jeszcze trochę poczekać może za tydzień pozdrawiam.
W sobotę ma być max 18 stopni :) woda się ogrzeje i może rybki zaczną żerować :-) choć ja już dzisiaj zauważyłem lekkie skubanie i aktywnosć ryb :)
Bylem dzisiaj nad wodą :D
Łowiłem na kuku z białym i jak zwykle o tej porze roku złowiłem szczupaka,czego z resztą nie niewidze :(
a u mnie jeziorko juz odmarznięte została tylko 4 m opaska z lodu tak 5m od brzegu... jeszcze jutro takiej pogody (uwaga piosenka ) i na rybki
ide na rybki
ja pojde na rybki
a wy nie :P
mam talenta
Co słychać na Jezierzycy wpadającej do Odry. Pozdrawiam!.
Dziś Zalew Sulejowski, 4 godziny kombinowania (!!!) z paprochem i d…a. Brakuje słoneczka!
Za to w niedzielę, pomimo cholernego wiatru, paproch i….
...
...i moje ulubione...
...
...i jeszcze większy...
Piękne rybki:))) muszę i Ja się wybrać z paprochami:)))
To był specyficzny dzień, świeciło słoneczko i wiało jak ch…a.
Tej wiosny brakuje słoneczka, jak u Was zaświeci to „wynocha” na ryby (bez urazy)!!! Efekt murowany:)))))
No aż miło popatrzeć
No aż miło popatrzeć
no milo popatrzec ale jeszcze milej by bylo zlapac niestety nie chce mi sie po zylke jechac a na ta co teraz mam to szkoda przynęt
no milo popatrzec ale jeszcze milej by bylo zlapac niestety nie chce mi sie po zylke jechac a na ta co teraz mam to szkoda przynęt
....a na ryby chce Ci się jechać???:)))
pewnie ze mi sie chce... kurde cykady tez mi sie chce robic ale zeby po zylke jechac to juz nie :PP
Cały dzień dzisiaj siedziałem i tylko szczupaka przy ściąganiu złowiłem :) a poza tym 0 brań :)
Ja byłem wczoraj czyli dnia 17.03.2012r w poznaniu na zakolu warty w okolicach katedry.Wędkarzy było dość dużo.Łowiłem od 8 do 13.Efek to to około 260 ryb waga około 6 kg.Dominował leszczyk i krąpik ok.7cm oraz płoć największe sztuki miały około 19 cm złapałem również wzdręgę 15 cm oraz okonia 23 cm.ogólnie brań było bardzo dużo ale przeważała drobnica.Obok mnie gośćiu złapał pół kilowego klenia.Łowiłem na bata 5m jaxon waga około 200g.Zanętę trapera płoć sekret czerwoną a przynętą była pinka.Mam16 lat i startuję na zawodach ale nie wiem dlaczego nie mogę na zawodach spławikowych osiągać tak świetnych wyników.Mój najlepszy wyki to ok 4,5 kg ryb i 5 miejsce.Może ktoś doradzić jakie zanęty stosuje i na jakie haczyki łowi(żeby były ostre i dość małych rozmiarów).Życzę wszystkim połamania wędki!!!
Ja dzisiaj się wybieram jak coś złowie to napisze :D
Pogoda troche marna ale zobaczymy.
Złowiony na białego robaka :D
Kiedy to się skończy i zacznę łowic białą rybe !!!!!!!!!! ???
Złowiony na białego robaka :D
Kiedy to się skończy i zacznę łowic białą rybe !!!!!!!!!! ???
:D było miło :D
Przepiękny linek, gratulacje. Ale i ja dziś właśnie załpałem swojego pierwszego lina w życiu:))))))))). Miałem wolne na uczelni to zaraz wędka w dłoń i heja nad jeziorko. Było to o 14. Rozstawiłem się i zaczynam. Wpadło mi przez pierwsze 3 godziny z 10 płotek(dosłownie bo miały do 10cm ale i znacznie mniejsze). Potem przestój w końcu miałem się zwijać, ostatni zarzut bo wyrzuciłem ostatnie sztuki białego robaka i nagle zabawa splawiczka, no tak ze 3 minuty w końcu poszedł w dół i zacięty.
No i w końcu udalo mi się zdjęcie wrzucić, bo bluetooth mi się spsół i wczoraj nie dałem rady, ale oto moja zdobycz:) aha i uwaga na kolory bo to telefonem robione
Moja zdobycz. zdjęcie robione moim telefonem badziewnym heh. Ale linek piękny, i teraz gdzieś radośnie pluska pewnie:)
Początek marca, mały wypad na okonki i oto efekty
Kolego, szczupak jest w okresie ochronnym i nawet jak Ci się przypadkowo na robala uwiesił, powinieneś go czym prędzej wypuścić, a nie tytłać w ziemi, żeby się pochwalić... miejże litość... Pozdrawiam i połamania.
Myślę że te ok 5 sekund które zajęło mi zrobienie zdjęcia nie odebrało mu zdolności do rozrodu :) a i jeszcze jedno nie chwale się bo nie lubie szczupaka i jeszcze bardziej nie lubie go łowić . (bez obrazy dla wszystkich spiningistów to mi chyba z dzieciństwa jakiś uraz został :).
Pierwszy w tym sezonie karpik :) 31cm Ps. Wrócił do wody
O jaki fajny karpik moze tez wyciągne w sobote :d jakiegoś
Witam :)
Ja na rybkach byłem 26 marca w poniedziałek, na starej Odrze we Wrocławiu.
Miałem dwie zanęty przygotowane... Traper Feeder Secret oraz Leszcze Secret i do tego kolendra i szczypta wanilii i chlebek fluo - razem pół kilo zanęty i do tego kilo gliny... pół na pół wiążącej i rozpraszającej. Drugi zestaw to Sensasa Gros Gardons Noire, Sensas Etang Noire, Gardonix oraz małą garstkę konopi prażonych sensasa oraz chlebka fluo czerwony i żółty, zanęty było razem około 1 kg i do tego około 1,5 - 2 kg gliny też pół na pół wiążącej i rozpraszającej.
W związku z tym, że miałem nadmiar mięska... i musiałem się go pozbyć... wszystko załadowałem do obydwu wiaderek z zanętami. do każdego wiaderka po 4 opakowania pinek, po jednym opakowaniu białego barwionego oraz 3 opakowania ochotki (bałem się trochę, że ryba się przesyci, no ale szkoda mi było tego wywalać ;))
Na łowisku byłem jakieś 15 minut po 6, zacząłem łowić około 7.
Na początku łowiłem na dwie wędki... feeder i spławik. Niestety brania były tak intensywne i szybkie, że przez pierwszą godzinę nic nie mogłem zaciąć. Jak byłem przy jednej wędce na drugiej branie. Nie nadążałem. po godzinie zrezygnowałem ze spławika i tylko na feederze się skupiłem. Musiałem siedzieć przy wędce i trzymać rękę na blanku wędziska.
Brania miałem, co jakieś 5 minut... ale czasem ledwo zarzuciłem już branie. Brały głównie płocie 22-25 cm oraz leszcze takie pod 30cm. Ale trafił się też karaś 1,1 kg.
Było też coś większego... niestety nie miałem wyregulowanego hamulca i po krótkim holu zerwał mi przypon 0,16mm.
Dzień był super... żebym nie musiał jechać o 12 siedział bym dalej bo ryby brały cały czas... aż żal było odjeżdżać :). Z tą tylko różnicą, że przesunęły się brania bardziej w nurt rzeki. Na początku łowiłem bardziej przy brzegu i czym słońce wyżej wschodziło brania przesuwały się w kierunku środka rzeki.
Ale dzień był super udany, w życiu jeszcze nie miałem takiego eldorado :)
Pozdrawiam
Wiosenny karaś :D