Witam wszystkich - właśnie wróciłem z rybek i oto złapałem taki okaz rybki, jest to krzyżówka karasia ( którego jest w brud na stawie w którym wędkuje) z czymś ale nie wiem z czym a na domiar tego w zeszłym tygodniu mój kolega złapał na tym stawie płoć, która miała nieproporcjonalny ogon do wielkości swojego ciała. Niedługo będziemy łowić w naszych wodach ryby skrzyżowane z Bóg wie czym. Pozdrawiam ;)
To jest niestety, ale w dużej mierze, spowodowane zarybianiami prowadzonymi przez PZW, które zapomina o naszych rodzimych gatunkach i zarybia tzw. rybami wyczynowymi, pochodzącymi niestety ale nie z terenu środkowej Europy (w tym Polski). Takim przykładem jest japończyk czy też sumik karłowaty o karpiu już nie wspominam (dla mnie karp to ryba wigilijna lub czysto komercyjna - łowiona na płatnych łowiskach) - uważam, że w Polsce nie powinno się karpia w ogóle chronić i traktować tylko jako chwast
To jest niestety, ale w dużej mierze, spowodowane zarybianiami prowadzonymi przez PZW, które zapomina o naszych rodzimych gatunkach i zarybia tzw. rybami wyczynowymi, pochodzącymi niestety ale nie z terenu środkowej Europy (w tym Polski). Takim przykładem jest japończyk czy też sumik karłowaty o karpiu już nie wspominam (dla mnie karp to ryba wigilijna lub czysto komercyjna - łowiona na płatnych łowiskach) - uważam, że w Polsce nie powinno się karpia w ogóle chronić i traktować tylko jako chwast
hehe Nie wiem już w którym kraju Holandia albo Norwegia nie pamiętam. Jest taki przepis jak u nas z sumikiem karłowatym zakaz wypuszczania go do łowiska i innych wód. Tylko tam jest to bardzo rygorystyczny zapis bo jeżeli puścisz top jeszcze możesz dostać mandat. To chwast jest u nich.
U nas nie zdąży być chwastem bo go odłowią dziadki hehehe.
Gruzinek ma rację, dla mnie karp to także chwast rybny, ale jeżeli chodzi o sumika karłowatego to mięso ma bardzo dobre ale na łowisku jest szkodnikiem więc albo go do domku na patelkę albo w krzaki i niech się nim gryzonie zajmą. Pozdrawiam ;)
Płoć najczęściej krzyżuje się z leszczem tworząc(na razie)niepłodne hybrydy.Karpiowate nie mogą się krzyżować z przedstawicielami innych rodzin(choć może za 1000 lat powstaną zupełnie nowe gatunki).Karaś przedstawiony na zdjęciu to prawdopodobnie wynik błędu w hodowli.Krzyżówki z karpiami koi i z karasiami z oczek wodnych(wypuszczanych do zbiorników ogólnie dostępnych)są często spotykane.Mam nadzieję,że dobór naturalny(kolorowy łatwiej rzuca się w oczy drapieżnikom)wyeliminuje takie dziwactwa.Wszystkie obce gatunki dla dobra naszej ichtiofauny powinny być bezwzględnie eliminowane,sposób dobrowolny(to moje osobiste zdanie)a zarybienia dobrze przemyślane.
Faktycznie, znam naprawdę piękne jeziora, które ostatnio są kompletnie zdominowane przez sumika karłowatego i zakładając na haczyk jakąkolwiek żywą przynętę zapomnijmy o jakimś innym przyłowie niż ten wszędobylski szkodnik. Prawda, że jest smaczny, tyle, że najczęściej biorą takie wielkości dłoni.
Niestety nie tylko karasie potrafią się krzyżować . Dlatego bardzo ważnym jest nie wpuszczanie gatunków nie endemicznych , czyli takich jakie w danym środowisku nie powinny być . Dotyczy to również nie tylko gatunków z innych stref klimatycznych , ale również rodzimych , a żyjących w innych środowiskach wodnych , czy klimatycznych . Takie hybrydy raczej są nie płodne , ale kto wie co może się wytworzyć .
Dawno pisałem na forum, że karpia nie powinno się wypuszczać po złowieniu do wody. Było to chyba przy art. " Zostawcie siatki w domu", gdzie karpiarz namawiał do wypuszczania złowionych ryb i przedstawił się na zdjęciu z kabanem wypuszczanym do wody. Na tym forum każdy wie, że ta ryba pospołu z amurem i tołpygą to szkodniki, które czynią nieodwracalne szkody w wodach. Inne rybki tak, ale karpia i jego kolesi szkodników nigdy nie wypuszczę ( chociaż wątpię abym złowił tołpygę). Niech dziadki łowią to dziadostwo do woli. Codziennie przejeżdżam koło jednego łowiska. Jest to zbiornik o powierzchni ok 8 ha. Jadąc około 5:40 widzę zawsze paru siedzących amatorów karpia i to mnie cieszy. Do czasu kiedy ta woda nie była PZW nie było karpia, teraz to dominujący gatunek. Pozdrawiam kolegów.
Krapiotr69 mnie nikt do wody nie wpuszczał(czasami sam wpadnę).Sorki ale tak mi się skojarzyło i próbowałem sobie wyobrazić ile(przy mojej wadze-90kg)trzeba by się było z tym obdarowaniem wolnością namęczyć bo mimo wszystko wolałbym zostać na brzegu.Pozdrawiam i wszystkim życzę cięższych kabanów ode mnie.
Co do krzyżówki karasia srebrzystego ze złocistym to do końca nie byłbym tego taki pewien.Karasie srebrzyste(japońce)to w 99% samice które uprawiają typowe dzieworództwo.Trą się z innymi gatunkami karpiowatych a mlecz samców innych gatunków powoduje tylko rozwój zarodka(taki powiedzmy impuls) a wylęga się z ikry kopia matki.Mała wymiana genów powoduje osłabienie gatunku i spadek odporności na wszelkiego rodzaju choroby i pasożyty(przykład skarłowaciały leszcz).Samce karasi srebrzystych pojawiają się w zbiornikach dopiero po kilku latach a powstają na drodze zmiany płci(samica zamienia się w samca bądź odwrotnie)co jest niewątpliwie znanym zjawiskiem u akwarystów(mieczyki,molinezje,gupiki).Moim zdaniem karaś srebrzysty podobnie jak sumik karłowaty powinien być bezwzględnie eliminowany z naszych wód.
http://www.joemonster.org/filmy/28025/Sposob_na_lowienie_ryb to tak propo nieendemicznych gatunków ryb wpuszczonych przez przypadek do łowiska. W ameryce bardzo duży problem, bo inną rybę wypiera (coś miedzy amurem-karpiem-tołpygą)
Witam...Krzyżówki! kilka lat temu wędkowałem na takim nie wielkim stawie,był znajomego!przeważnie było tam dużo lina i karasia złotego,trochę karpików! amurka , okonek i szczupak się też trafiał.W miarę upływu czasu nie wiadomo z kąt zaczęły brać japońce,co też cieszyło! Co dalej...po paru latach złapałem rybę,na pierwszy rzut okiem Amur i do wody go bo taki 40cm.Po którymś braniu znowu taka sama ryba:) i w tedy coś zwróciło moją uwagę! odhaczyłem ją i przyglądam się jej dokładnie..! i co zauważyłem,dolne płetwy pod brzuchem takie same jak u samca lina,łeb ryby jak karaś/karp..bez wąsów...a cały kształt ryby jak amur! w kolorze ciemno/złoto srebrzystym! Koledzy też takie łapali,po długich wymianach zdań i doświadczeń,doszliśmy do wniosku że to jest krzyżówka japońca,lina,amura! wyszła taka hybryda.Na dzień dzisiejszy nie można złapać takiej hybrydy,nie wiem dla czego,były a nie ma- nikt nie odławiał tego zbiornika!Wyszło na to że żyły tylko kilka sezonów i coś je wyeliminowało z tego łowiska!
Tak jak koledzy pisali Jeżeli w Australii ktoś zobaczy że złapałeś karpia i wrzuciłeś go z powrotem do wody to jeżeli zadzwoni na policje to możesz nawet na 2 lata do więzienia pójść takie tam mają przepisy. A hybrydy zdarzają się i to nie tylko u ryb ale nawet u lwów z tygrysami. A wracając do karpia to szkodnik, chwast i bóg wie co jeszcze. !! ludzie zabierajcie karpia nie wpuszczajcie go z powrotem do wody, tak samo z sumikiem !! Ostrzegam bo niedługo plaga się tego namnoży i już nie będzie nic innego do łowienia tylko te Imigranty
U wszystkich gatunkow zwierzat dochodzi nieraz do mutacji genow i powstaja osobniki nie podobne do rodzicow.To jest z duza doza prawdopodobienstwa mutant karasia zlocistego a nie mieszaniec miedzygatunkowy.
sumik karłowaty jak jazgarz tylko będzie wyżerał więcej narybku .A co do Karpia nadaje się na święto wigilijne , w Polsce powinny być polskie ryby , kto będzie chciał łowić kameleony
Witam, moim zdaniem jakimś cucem do stawu dostały sie karpie koi i tym podobne kolorowe karasie i skrzyżowały sie z miejscowymi rybkami. I oto efekty są jakie są . Pozdrawiam
Zabieralem juz glos w tym temacie,ale ze wzgledu na emocje wywolane tym tematem powiem jeszcze raz.W warunkach naturalnych nie dochodzi do krzyzowek miedzygatunkowych u ryb zamieszkujacych w naszych wodach.BASTARDY/bo tak nazywaja sie mieszance miedzygatunkowe u zwierzat/nie wystepuja u ryb wolnozyjacych w klimacie umiarkowanym.Dlatego,sadze ze moze to byc mutant lub ryba z wod egzotycznych ktora dostala sie do naszych wod poprzez akwarystow.Nadmieniam ze w warunkach akwarystycznych sa mozliwosci krzyzowek miedzygatunkowych.
Zabieralem juz glos w tym temacie,ale ze wzgledu na emocje wywolane tym tematem powiem jeszcze raz.W warunkach naturalnych nie dochodzi do krzyzowek miedzygatunkowych u ryb zamieszkujacych w naszych wodach.BASTARDY/bo tak nazywaja sie mieszance miedzygatunkowe u zwierzat/nie wystepuja u ryb wolnozyjacych w klimacie umiarkowanym.Dlatego,sadze ze moze to byc mutant lub ryba z wod egzotycznych ktora dostala sie do naszych wod poprzez akwarystow.Nadmieniam ze w warunkach akwarystycznych sa mozliwosci krzyzowek miedzygatunkowych.
Niestety kolego ale dochodzi do krzyzowek np,karasia srebrzystego z naszym rodzimym i np.karpiem.Osobiscie zlapalem karasia z traba jak u leszcza i dziwnym wygrzbieceniem choc sam niewiem czy to jakas krzyzowka czy poprostu odmieniec danego gatunku.Z tego co wiem to do krzyzowania dochodzi w akwenach gdzie niema wiele miejsc do wytarcia i rybki korzystaja praktycznie z tych samych.Pozdrawiam.
Kolego TENGENSOL....karasie srebrzyste rozmnazaja sie partenogenetycznie dlatego nie ma krzyzowek z innymi karpiowatymi.
Ok.Zgadza sie,ale tylko 90%.Pozatym dochodzi do krzyzowki karpia z karasiem i niestety nie jest to moj zaden wymysl lecz ksiazkowa wiedza-chyba ze autorzy roznych publikacji maja niedostateczna wiedze na ten temat:)pozdrawiam.
10% o ktorych Kolega pisze nie rozmnaza sie wogule.Karpie tra sie na plyciznach mocno zarosnietych/warunkach naturalnych prawie nigdy/robiac taki "harmider" ze wszystkie inne ryby uciekaja w poplochu.Trzeba pamietać ze w tarle biora udzial osobniki powyzej 4tego roku zycia czyli w wadze powyzej 5-6kg.Najczesciej sa to kilkunastokilogramowe osobniki.Nawet gdyby karasie srebrzyste nie rozmnazaly sie przez partenogeneze to i tak uciekalyby w poplochu od takich duzyc ryb innego gatunku,co jest naturalnym odruchem obronnym.Mowie oczywiscie o warunkach naturalnych.
Też wątpię bo karaś mógł się z karpiem skrzyżować, mi na pierwszy rzut oka skojarzyło się to z krzyżówką z okoniem;p ale to niemożliwa abstrakcja. Złapałem kiedyś coś w rodzaju płoci sądząc po czerwonych oczach i kształcie pyszczka, ale zastanowiła mnie reszta okazu- mianowicie płetwa grzbietowa była cofnięta ku ogonowej płetwie(co wyklucza czystą płoć) a sam kolor płetw był lekko czerwonawy co wskazywać by mogło na wzdręgę. Więc chyba złapałem "wzdrępłoć" :) Miał ktoś podobną rybę na haczyku? Bo widać chyba możliwa jest taka krzyżówka.
Ryby się krzyżują, o czym świadczą słowa piosenki: "Czy normalna zdrowa ryba może zgwałcić wieloryba? Ależ owszem, czemu nie, rybie też należy się". Co prawda wieloryb jest sskiem, ale jeśli może być zgwałcony przez rybę, to czemu nie może być zgwałcona inna ryba przez wspomnianą rybę gwałcicielkę.
drodzy koledzy ja na działce w oczku wodnym mam takich mieszańców kilkadziesiat to krzyżówka karasia srebrzystego z ozdobnymi karasiami kolorowymi nic nadzwyczajnego,oczywiście prawie wszystkie japońce to samice ale zdarzają się samce sam kiedyś złowiłem japońca z mleczem ale tylko 1 w życiu.To istny fenomen---ale lepiej by było gdyby ta ryba nigdy do nas nie trafiła to istna zaraza mówcie co chcecie---wszak to japoniec zniszczył siedliska naszego przepięknego żółtka
To jest niestety, ale w dużej mierze,
spowodowane zarybianiami prowadzonymi przez PZW, które zapomina o
naszych rodzimych gatunkach i zarybia tzw. rybami wyczynowymi, pochodzącymi niestety ale nie z terenu środkowej Europy (w tym Polski). Takim przykładem jest japończyk czy też sumik karłowaty o karpiu już nie wspominam (dla mnie karp to ryba wigilijna
lub czysto komercyjna - łowiona na płatnych łowiskach) - uważam, że w
Polsce nie powinno się karpia w ogóle chronić i traktować tylko jako
chwast podobne do bassa
Prawda jest ze ryby się krzyzują i nie mają nic z tym wspólnego zarybienia prowadzone przez PZW.Od dawna udowodnione jest ze krzyzuja sie ryby karpiowate rodzime jak płoc,leszcz,krąp,jaź a jest to mozliwe poniewaz okresy tarła tych ryb sie pokrywają.Takie krzyzówki nazywają sie hybrydy.Bywa czesto że złowiona przez nas ryba posiada cechy dwu gatunków ryb np. płoci i leszcza czy innych w tym przypadku należy zachowac ostroznośc jesli chcemy rybę zabrac.W łowisku gdzie leszcz ma wymiar ochronny krzyzówkę leszcza i ploci nalezy traktowac jak leszcza.
No panowie, nie wiem jak to dokładnie jest z tym karasiem, ale w kilku stawach widziałem krzyżówkę tej właśnie rybki z płotką. Rybka bardziej przypomina karasia, ale ma pomarańczowe oczy. I przez wiele lat takiej odmiany tam nie widziałem, był lin, karaś srebrzysty i złoty. Potem zarybiliśmy tam szczupakiem i co po niektórzy używali jako żywców płotki. No i kilka lat pózniej pojawiła się ta krzyżówka.
ja też mam zdjęcie ale nie mogę zgrać go z telefonu;/ karaś postury lina z ciemno czerwonymi oczami :P sam nw co to z tego wychodzi ale jakieś mutacje nastają
Kolego TENGENSOL....karasie srebrzyste rozmnazaja sie partenogenetycznie dlatego nie ma krzyzowek z innymi karpiowatymi.
Ok.Zgadza sie,ale tylko 90%.Pozatym dochodzi do krzyzowki karpia z karasiem i niestety nie jest to moj zaden wymysl lecz ksiazkowa wiedza-chyba ze autorzy roznych publikacji maja niedostateczna wiedze na ten temat:)pozdrawiam.
Karp krzyżuje się z karasiem pospolitym ,ale nie w Polsce tylko w obrębie Dunaju , sporadycznie....
Kolego TENGENSOL....karasie srebrzyste rozmnazaja sie partenogenetycznie dlatego nie ma krzyzowek z innymi karpiowatymi.
Nie wierze w to. W kazdym zbiorniku japoniec ma inny kształt więc nie mów mi, że nie dochodzi do krzyżówek. Czytałem już wiele naukowych wywodów na temat japońca i niektóre nie tzrymają się kupy. Partenogenetycznie to tylko Atena się urodziła i stąd znana jest jako Atena Partenos.
drodzy koledzy ja na działce w oczku wodnym mam takich mieszańców kilkadziesiat to krzyżówka karasia srebrzystego z ozdobnymi karasiami kolorowymi nic nadzwyczajnego,oczywiście prawie wszystkie japońce to samice ale zdarzają się samce sam kiedyś złowiłem japońca z mleczem ale tylko 1 w życiu.To istny fenomen---ale lepiej by było gdyby ta ryba nigdy do nas nie trafiła to istna zaraza mówcie co chcecie---wszak to japoniec zniszczył siedliska naszego przepięknego żółtka
Zgadza się. Sam widziałem wytarte w oczku karasie czerwone z japoncem a było tego moc. Brałem je na żywca. W tym oczku były tylko czerwone karasie i japońce innych ryb nie było a te wytarte były łaciate. Mój kolega złowił piranię. Ale była sensacja. Lokalna gazeta miała o czym pisać. Trzyma ją zasuszoną jako pamiątkę.
Witam wszystkich - właśnie wróciłem z rybek i oto złapałem taki okaz rybki, jest to krzyżówka karasia ( którego jest w brud na stawie w którym wędkuje) z czymś ale nie wiem z czym a na domiar tego w zeszłym tygodniu mój kolega złapał na tym stawie płoć, która miała nieproporcjonalny ogon do wielkości swojego ciała. Niedługo będziemy łowić w naszych wodach ryby skrzyżowane z Bóg wie czym. Pozdrawiam ;)
Faktycznie ni to bass ni to pilęgnicowate.
Troche przejawia bassa i karasia może faktycznie są tam bassy
To jest niestety, ale w dużej mierze, spowodowane zarybianiami prowadzonymi przez PZW, które zapomina o naszych rodzimych gatunkach i zarybia tzw. rybami wyczynowymi, pochodzącymi niestety ale nie z terenu środkowej Europy (w tym Polski).
Takim przykładem jest japończyk czy też sumik karłowaty o karpiu już nie wspominam (dla mnie karp to ryba wigilijna lub czysto komercyjna - łowiona na płatnych łowiskach) - uważam, że w Polsce nie powinno się karpia w ogóle chronić i traktować tylko jako chwast
To jest niestety, ale w dużej mierze, spowodowane zarybianiami prowadzonymi przez PZW, które zapomina o naszych rodzimych gatunkach i zarybia tzw. rybami wyczynowymi, pochodzącymi niestety ale nie z terenu środkowej Europy (w tym Polski).
Takim przykładem jest japończyk czy też sumik karłowaty o karpiu już nie wspominam (dla mnie karp to ryba wigilijna lub czysto komercyjna - łowiona na płatnych łowiskach) - uważam, że w Polsce nie powinno się karpia w ogóle chronić i traktować tylko jako chwast
hehe
Nie wiem już w którym kraju Holandia albo Norwegia nie pamiętam. Jest taki przepis jak u nas z sumikiem karłowatym zakaz wypuszczania go do łowiska i innych wód. Tylko tam jest to bardzo rygorystyczny zapis bo jeżeli puścisz top jeszcze możesz dostać mandat. To chwast jest u nich.
U nas nie zdąży być chwastem bo go odłowią dziadki hehehe.
Gruzinek ma rację, dla mnie karp to także chwast rybny, ale jeżeli chodzi o sumika karłowatego to mięso ma bardzo dobre ale na łowisku jest szkodnikiem więc albo go do domku na patelkę albo w krzaki i niech się nim gryzonie zajmą. Pozdrawiam ;)
Płoć najczęściej krzyżuje się z leszczem tworząc(na razie)niepłodne hybrydy.Karpiowate nie mogą się krzyżować z przedstawicielami innych rodzin(choć może za 1000 lat powstaną zupełnie nowe gatunki).Karaś przedstawiony na zdjęciu to prawdopodobnie wynik błędu w hodowli.Krzyżówki z karpiami koi i z karasiami z oczek wodnych(wypuszczanych do zbiorników ogólnie dostępnych)są często spotykane.Mam nadzieję,że dobór naturalny(kolorowy łatwiej rzuca się w oczy drapieżnikom)wyeliminuje takie dziwactwa.Wszystkie obce gatunki dla dobra naszej ichtiofauny powinny być bezwzględnie eliminowane,sposób dobrowolny(to moje osobiste zdanie)a zarybienia dobrze przemyślane.
Faktycznie, znam naprawdę piękne jeziora, które ostatnio są kompletnie zdominowane przez sumika karłowatego i zakładając na haczyk jakąkolwiek żywą przynętę zapomnijmy o jakimś innym przyłowie niż ten wszędobylski szkodnik. Prawda, że jest smaczny, tyle, że najczęściej biorą takie wielkości dłoni.
a mi to wygląda na skrzyżowanie japońca z karasiem pospolitym
Niestety nie tylko karasie potrafią się krzyżować . Dlatego bardzo ważnym jest nie wpuszczanie gatunków nie endemicznych , czyli takich jakie w danym środowisku nie powinny być . Dotyczy to również nie tylko gatunków z innych stref klimatycznych , ale również rodzimych , a żyjących w innych środowiskach wodnych , czy klimatycznych . Takie hybrydy raczej są nie płodne , ale kto wie co może się wytworzyć .
Dawno pisałem na forum, że karpia nie powinno się wypuszczać po złowieniu do wody. Było to chyba przy art. " Zostawcie siatki w domu", gdzie karpiarz namawiał do wypuszczania złowionych ryb i przedstawił się na zdjęciu z kabanem wypuszczanym do wody. Na tym forum każdy wie, że ta ryba pospołu z amurem i tołpygą to szkodniki, które czynią nieodwracalne szkody w wodach. Inne rybki tak, ale karpia i jego kolesi szkodników nigdy nie wypuszczę ( chociaż wątpię abym złowił tołpygę). Niech dziadki łowią to dziadostwo do woli. Codziennie przejeżdżam koło jednego łowiska. Jest to zbiornik o powierzchni ok 8 ha. Jadąc około 5:40 widzę zawsze paru siedzących amatorów karpia i to mnie cieszy. Do czasu kiedy ta woda nie była PZW nie było karpia, teraz to dominujący gatunek. Pozdrawiam kolegów.
Krapiotr69 mnie nikt do wody nie wpuszczał(czasami sam wpadnę).Sorki ale tak mi się skojarzyło i próbowałem sobie wyobrazić ile(przy mojej wadze-90kg)trzeba by się było z tym obdarowaniem wolnością namęczyć bo mimo wszystko wolałbym zostać na brzegu.Pozdrawiam i wszystkim życzę cięższych kabanów ode mnie.
Witaj KABAN. Jestem lepszy 109. Pozdrowionka
Jeszcze raz ja. Nie mam nic przeciwko karpiarzom żeby było jasne, tylko przeciwko karpiom i ich wypuszczaniu po złowieniu.
Kamilo ma rację. Japoniec z Karasiem i wyszła Papuga he he ;)
Co do krzyżówki karasia srebrzystego ze złocistym to do końca nie byłbym tego taki pewien.Karasie srebrzyste(japońce)to w 99% samice które uprawiają typowe dzieworództwo.Trą się z innymi gatunkami karpiowatych a mlecz samców innych gatunków powoduje tylko rozwój zarodka(taki powiedzmy impuls) a wylęga się z ikry kopia matki.Mała wymiana genów powoduje osłabienie gatunku i spadek odporności na wszelkiego rodzaju choroby i pasożyty(przykład skarłowaciały leszcz).Samce karasi srebrzystych pojawiają się w zbiornikach dopiero po kilku latach a powstają na drodze zmiany płci(samica zamienia się w samca bądź odwrotnie)co jest niewątpliwie znanym zjawiskiem u akwarystów(mieczyki,molinezje,gupiki).Moim zdaniem karaś srebrzysty podobnie jak sumik karłowaty powinien być bezwzględnie eliminowany z naszych wód.
http://www.joemonster.org/filmy/28025/Sposob_na_lowienie_ryb to tak propo nieendemicznych gatunków ryb wpuszczonych przez przypadek do łowiska. W ameryce bardzo duży problem, bo inną rybę wypiera (coś miedzy amurem-karpiem-tołpygą)
Witam...Krzyżówki! kilka lat temu wędkowałem na takim nie wielkim stawie,był znajomego!przeważnie było tam dużo lina i karasia złotego,trochę karpików! amurka , okonek i szczupak się też trafiał.W miarę upływu czasu nie wiadomo z kąt zaczęły brać japońce,co też cieszyło! Co dalej...po paru latach złapałem rybę,na pierwszy rzut okiem Amur i do wody go bo taki 40cm.Po którymś braniu znowu taka sama ryba:) i w tedy coś zwróciło moją uwagę! odhaczyłem ją i przyglądam się jej dokładnie..! i co zauważyłem,dolne płetwy pod brzuchem takie same jak u samca lina,łeb ryby jak karaś/karp..bez wąsów...a cały kształt ryby jak amur! w kolorze ciemno/złoto srebrzystym! Koledzy też takie łapali,po długich wymianach zdań i doświadczeń,doszliśmy do wniosku że to jest krzyżówka japońca,lina,amura! wyszła taka hybryda.Na dzień dzisiejszy nie można złapać takiej hybrydy,nie wiem dla czego,były a nie ma- nikt nie odławiał tego zbiornika!Wyszło na to że żyły tylko kilka sezonów i coś je wyeliminowało z tego łowiska!
Tak jak koledzy pisali Jeżeli w Australii ktoś zobaczy że złapałeś karpia i wrzuciłeś go z powrotem do wody to jeżeli zadzwoni na policje to możesz nawet na 2 lata do więzienia pójść takie tam mają przepisy. A hybrydy zdarzają się i to nie tylko u ryb ale nawet u lwów z tygrysami. A wracając do karpia to szkodnik, chwast i bóg wie co jeszcze.
!! ludzie zabierajcie karpia nie wpuszczajcie go z powrotem do wody, tak samo z sumikiem !! Ostrzegam bo niedługo plaga się tego namnoży i już nie będzie nic innego do łowienia tylko te Imigranty
Ta rybka to po prostu ozdobny karaś kolorowy
U wszystkich gatunkow zwierzat dochodzi nieraz do mutacji genow i powstaja osobniki nie podobne do rodzicow.To jest z duza doza prawdopodobienstwa mutant karasia zlocistego a nie mieszaniec miedzygatunkowy.
Karaś ozdobny, wyselekcjonowana w hodowli odmiana do oczek wodnych, fontann, sadzawek miejskich, żadna krzyżówka międzygatunkowa.
To pewnie żadna krzyżówka nie jest:
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/frontpage
sumik karłowaty jak jazgarz tylko będzie wyżerał więcej narybku .A co do Karpia nadaje się na święto wigilijne , w Polsce powinny być polskie ryby , kto będzie chciał łowić kameleony
Witam, moim zdaniem jakimś cucem do stawu dostały sie karpie koi i tym podobne kolorowe karasie i skrzyżowały sie z miejscowymi rybkami. I oto efekty są jakie są . Pozdrawiam
Zabieralem juz glos w tym temacie,ale ze wzgledu na emocje wywolane tym tematem powiem jeszcze raz.W warunkach naturalnych nie dochodzi do krzyzowek miedzygatunkowych u ryb zamieszkujacych w naszych wodach.BASTARDY/bo tak nazywaja sie mieszance miedzygatunkowe u zwierzat/nie wystepuja u ryb wolnozyjacych w klimacie umiarkowanym.Dlatego,sadze ze moze to byc mutant lub ryba z wod egzotycznych ktora dostala sie do naszych wod poprzez akwarystow.Nadmieniam ze w warunkach akwarystycznych sa mozliwosci krzyzowek miedzygatunkowych.
Zabieralem juz glos w tym temacie,ale ze wzgledu na emocje wywolane tym tematem powiem jeszcze raz.W warunkach naturalnych nie dochodzi do krzyzowek miedzygatunkowych u ryb zamieszkujacych w naszych wodach.BASTARDY/bo tak nazywaja sie mieszance miedzygatunkowe u zwierzat/nie wystepuja u ryb wolnozyjacych w klimacie umiarkowanym.Dlatego,sadze ze moze to byc mutant lub ryba z wod egzotycznych ktora dostala sie do naszych wod poprzez akwarystow.Nadmieniam ze w warunkach akwarystycznych sa mozliwosci krzyzowek miedzygatunkowych.
Niestety kolego ale dochodzi do krzyzowek np,karasia srebrzystego z naszym rodzimym i np.karpiem.Osobiscie zlapalem karasia z traba jak u leszcza i dziwnym wygrzbieceniem choc sam niewiem czy to jakas krzyzowka czy poprostu odmieniec danego gatunku.Z tego co wiem to do krzyzowania dochodzi w akwenach gdzie niema wiele miejsc do wytarcia i rybki korzystaja praktycznie z tych samych.Pozdrawiam.
Kolego TENGENSOL....karasie srebrzyste rozmnazaja sie partenogenetycznie dlatego nie ma krzyzowek z innymi karpiowatymi.
Kolego TENGENSOL....karasie srebrzyste rozmnazaja sie partenogenetycznie dlatego nie ma krzyzowek z innymi karpiowatymi.
Ok.Zgadza sie,ale tylko 90%.Pozatym dochodzi do krzyzowki karpia z karasiem i niestety nie jest to moj zaden wymysl lecz ksiazkowa wiedza-chyba ze autorzy roznych publikacji maja niedostateczna wiedze na ten temat:)pozdrawiam.
10% o ktorych Kolega pisze nie rozmnaza sie wogule.Karpie tra sie na plyciznach mocno zarosnietych/warunkach naturalnych prawie nigdy/robiac taki "harmider" ze wszystkie inne ryby uciekaja w poplochu.Trzeba pamietać ze w tarle biora udzial osobniki powyzej 4tego roku zycia czyli w wadze powyzej 5-6kg.Najczesciej sa to kilkunastokilogramowe osobniki.Nawet gdyby karasie srebrzyste nie rozmnazaly sie przez partenogeneze to i tak uciekalyby w poplochu od takich duzyc ryb innego gatunku,co jest naturalnym odruchem obronnym.Mowie oczywiscie o warunkach naturalnych.
ładna rybka, nie żaden chwast!!
Samce karpia rozmnażają się nawet w drugim roku życia więc nie są takie duże żeby się karasie z nimi nie rozmnożyły
Też wątpię bo karaś mógł się z karpiem skrzyżować, mi na pierwszy rzut oka skojarzyło się to z krzyżówką z okoniem;p ale to niemożliwa abstrakcja. Złapałem kiedyś coś w rodzaju płoci sądząc po czerwonych oczach i kształcie pyszczka, ale zastanowiła mnie reszta okazu- mianowicie płetwa grzbietowa była cofnięta ku ogonowej płetwie(co wyklucza czystą płoć) a sam kolor płetw był lekko czerwonawy co wskazywać by mogło na wzdręgę. Więc chyba złapałem "wzdrępłoć" :) Miał ktoś podobną rybę na haczyku? Bo widać chyba możliwa jest taka krzyżówka.
Ryby się krzyżują, o czym świadczą słowa piosenki: "Czy normalna zdrowa ryba może zgwałcić wieloryba? Ależ owszem, czemu nie, rybie też należy się". Co prawda wieloryb jest sskiem, ale jeśli może być zgwałcony przez rybę, to czemu nie może być zgwałcona inna ryba przez wspomnianą rybę gwałcicielkę.
drodzy koledzy ja na działce w oczku wodnym mam takich mieszańców kilkadziesiat to krzyżówka karasia srebrzystego z ozdobnymi karasiami kolorowymi nic nadzwyczajnego,oczywiście prawie wszystkie japońce to samice ale zdarzają się samce sam kiedyś złowiłem japońca z mleczem ale tylko 1 w życiu.To istny fenomen---ale lepiej by było gdyby ta ryba nigdy do nas nie trafiła to istna zaraza mówcie co chcecie---wszak to japoniec zniszczył siedliska naszego przepięknego żółtka
To jest niestety, ale w dużej mierze, spowodowane zarybianiami prowadzonymi przez PZW, które zapomina o naszych rodzimych gatunkach i zarybia tzw. rybami wyczynowymi, pochodzącymi niestety ale nie z terenu środkowej Europy (w tym Polski).
Takim przykładem jest japończyk czy też sumik karłowaty o karpiu już nie wspominam (dla mnie karp to ryba wigilijna lub czysto komercyjna - łowiona na płatnych łowiskach) - uważam, że w Polsce nie powinno się karpia w ogóle chronić i traktować tylko jako chwast
podobne do bassa
Prawda jest ze ryby się krzyzują i nie mają nic z tym wspólnego zarybienia prowadzone przez PZW.Od dawna udowodnione jest ze krzyzuja sie ryby karpiowate rodzime jak płoc,leszcz,krąp,jaź a jest to mozliwe poniewaz okresy tarła tych ryb sie pokrywają.Takie krzyzówki nazywają sie hybrydy.Bywa czesto że złowiona przez nas ryba posiada cechy dwu gatunków ryb np. płoci i leszcza czy innych w tym przypadku należy zachowac ostroznośc jesli chcemy rybę zabrac.W łowisku gdzie leszcz ma wymiar ochronny krzyzówkę leszcza i ploci nalezy traktowac jak leszcza.
a ja na zdjęciu widzę zwykłego karasia tylko ze z plamkami damnie to żadna krzyżówka tylko jakaś choroba lub po prostu take ubarwienie
a mi to przypomina krzyżówkę karasia z linem
No panowie, nie wiem jak to dokładnie jest z tym karasiem, ale w kilku stawach widziałem krzyżówkę tej właśnie rybki z płotką. Rybka bardziej przypomina karasia, ale ma pomarańczowe oczy. I przez wiele lat takiej odmiany tam nie widziałem, był lin, karaś srebrzysty i złoty. Potem zarybiliśmy tam szczupakiem i co po niektórzy używali jako żywców płotki. No i kilka lat pózniej pojawiła się ta krzyżówka.
ja na zdjęciu widzę karasia ozdobnego tylko słabo ubarwionego
ja też mam zdjęcie ale nie mogę zgrać go z telefonu;/ karaś postury lina z ciemno czerwonymi oczami :P sam nw co to z tego wychodzi ale jakieś mutacje nastają
Kolego TENGENSOL....karasie srebrzyste rozmnazaja sie partenogenetycznie dlatego nie ma krzyzowek z innymi karpiowatymi.
Ok.Zgadza sie,ale tylko 90%.Pozatym dochodzi do krzyzowki karpia z karasiem i niestety nie jest to moj zaden wymysl lecz ksiazkowa wiedza-chyba ze autorzy roznych publikacji maja niedostateczna wiedze na ten temat:)pozdrawiam.
Karp krzyżuje się z karasiem pospolitym ,ale nie w Polsce tylko w obrębie Dunaju , sporadycznie....
Witam koledzy, ryba przedstawiona na zdjęciu to zwykły karaś koi, japoniec? ;)
Kolego TENGENSOL....karasie srebrzyste rozmnazaja sie partenogenetycznie dlatego nie ma krzyzowek z innymi karpiowatymi.
Nie wierze w to. W kazdym zbiorniku japoniec ma inny kształt więc nie mów mi, że nie dochodzi do krzyżówek. Czytałem już wiele naukowych wywodów na temat japońca i niektóre nie tzrymają się kupy.
Partenogenetycznie to tylko Atena się urodziła i stąd znana jest jako Atena Partenos.
drodzy koledzy ja na działce w oczku wodnym mam takich mieszańców kilkadziesiat to krzyżówka karasia srebrzystego z ozdobnymi karasiami kolorowymi nic nadzwyczajnego,oczywiście prawie wszystkie japońce to samice ale zdarzają się samce sam kiedyś złowiłem japońca z mleczem ale tylko 1 w życiu.To istny fenomen---ale lepiej by było gdyby ta ryba nigdy do nas nie trafiła to istna zaraza mówcie co chcecie---wszak to japoniec zniszczył siedliska naszego przepięknego żółtka
Zgadza się. Sam widziałem wytarte w oczku karasie czerwone z japoncem a było tego moc. Brałem je na żywca. W tym oczku były tylko czerwone karasie i japońce innych ryb nie było a te wytarte były łaciate.
Mój kolega złowił piranię. Ale była sensacja. Lokalna gazeta miała o czym pisać. Trzyma ją zasuszoną jako pamiątkę.