Ryby stworzył Bóg a człowiek odkąd je odkrył, nie za specjalnie je szanuje. Oczywiście, dziś spotykamy się z wieloma aktami ludzkiego miłosierdzia wobec ryb, jak choćby akcje zarybieniowe itp. Wszystko to wszakże, spotyka się z ogólnym aplauzem - jednakże sprowadza się tak naprawdę do jednego celu: domknąć swój własny interes i mieć wszystkiego na Ziemi pod dostatkiem, także i ryb. Wszystko to co czynią ludzie względem ryb- jest pragmatyczne i egocentryczne, ma w sobie cel czysto ludzki i utylitarny. Czy ktoś się ze mną zgadza? Spójrzmy prawdzie w oczy: ile jest tak naprawdę w myślistwie, miłości do zwierząt? Jaki ładunek emocjonalny ma w sobie wędkarstwo? Z reguły jedyną emocją jaka przeważa w nas , wędkarzach - jest chęć nałowienia się do bólu ramion, raczej nikt nie myśli tutaj o środowisku ryb- w sposób holistyczny, całościowy.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
Następnie stworzył wędkarza, szybkie blanki, niezawodne kołowrotki, mocne plecionki i ostre haki. Wynik tego działania był oczywisty biorąc pod uwagę że zaraz po rybie a jeszcze przed sprzętem stworzył apetyt.
Następnie stworzył wędkarza, szybkie blanki, niezawodne kołowrotki, mocne plecionki i ostre haki. Wynik tego działania był oczywisty biorąc pod uwagę że zaraz po rybie a jeszcze przed sprzętem stworzył apetyt.
Ryby stworzył Bóg a człowiek odkąd je odkrył, nie za specjalnie je szanuje. Oczywiście, dziś spotykamy się z wieloma aktami ludzkiego miłosierdzia wobec ryb, jak choćby akcje zarybieniowe itp. Wszystko to wszakże, spotyka się z ogólnym aplauzem - jednakże sprowadza się tak naprawdę do jednego celu: domknąć swój własny interes i mieć wszystkiego na Ziemi pod dostatkiem, także i ryb. Wszystko to co czynią ludzie względem ryb- jest pragmatyczne i egocentryczne, ma w sobie cel czysto ludzki i utylitarny. Czy ktoś się ze mną zgadza? Spójrzmy prawdzie w oczy: ile jest tak naprawdę w myślistwie, miłości do zwierząt? Jaki ładunek emocjonalny ma w sobie wędkarstwo? Z reguły jedyną emocją jaka przeważa w nas , wędkarzach - jest chęć nałowienia się do bólu ramion, raczej nikt nie myśli tutaj o środowisku ryb- w sposób holistyczny, całościowy.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego
wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że
są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
Jeśli je pokochasz to zostaniesz zoofilem,jesli zrobisz to platonicznie to skończysz w domu bez klamek.Ogarnij się.
.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego
wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że
są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
Jeśli je pokochasz to zostaniesz zoofilem,jesli zrobisz to platonicznie to skończysz w domu bez klamek.Ogarnij się.
Czy ktoś kto kocha konie, psy - jest zoofilem? Tak, kiedy jest to przejaw popędu seksualnego ( i to w dodatku ,cokolwiek by z nimi robił),nie - kiedy uważa te zwierzęta za swoich przyjaciół. Podobnie jest z rybami. My, ludzie -nauczyliśmy się "używać" ryb do różnych celów, ale nie zawsze potrafimy podziwiać je, jako pewną, niezbywalną część kreacji.Oczywiście, gdy zapytasz naukowca: jak powstały ryby -z błyskiem w oku zacznie Ci opowiadać o całym procesie - począwszy od Wielkiego Wybuchu na zjawisku poliploidyzacji skończywszy. Istnieje też inny pogląd, mianowicie - ewolucjonizm teistyczny, który mówi nam,że te dwa, (zdawałoby się sprzeczne sobie) fronty myślowe - są do pogodzenia.Czyli generalnie rzecz ujmując: ryby powstały w wyniku poliploidyzacji, ryby stworzył Bóg. Natomiast to czy ryby są przyjaciółmi i czy my, ludzie traktujemy je tak jak powinniśmy - pozostawiam do indywidualnej oceny.Według mnie, to właśnie my jesteśmy największą zmorą ryb, drapieżnikiem jakiego świat nie widział, nienasyconym i chciwym. Jak łatwo oszukiwać samego siebie i innych, pokazuje przykład nie tak dawno odrodzonej populacji fok bałtyckich.Jak wynika z doniesień naukowców obserwujących populację dorsza ( podgatunku -pomuchli), to właśnie one odpowiedzialne są za malenie pogłowia dorsza w Bałtyku. Przecież to nieprawda! Ludzie handlują dorszem, sprzedając go "na pniu" za przysłowiowy psi grosz -ostatnio spotkałem się nawet z ceną 20 zł za kilogram fileta.Tak popularny jest dorsz bałtycki, że aż taki tani. Recz jasna, kiedy wskaźnik pogłowia oscyluje wokół niebezpiecznych granic, zawsze znajdzie się ktoś, kto wskaże winowajcę - a foki stanowią tu tylko jeden przykład z wielu.
Następnie stworzył wędkarza, szybkie blanki, niezawodne kołowrotki, mocne plecionki i ostre haki. Wynik tego działania był oczywisty biorąc pod uwagę że zaraz po rybie a jeszcze przed sprzętem stworzył apetyt.
.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego
wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że
są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
Jeśli je pokochasz to zostaniesz zoofilem,jesli zrobisz to platonicznie to skończysz w domu bez klamek.Ogarnij się.
Nieprawda. Nie ma co przytaczac swoich zachowań, czy przykładów przykładów.
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
Dlaczego w innym temacie nakłaniasz do zaprzestania ataków a sam prowokujesz ,szukasz zaczepki??I znowu kolejny temat (być może właśnie założony w celu zaczepki) "przypadkowo" zjedzie w wiadomym kierunku i znowu zaczną się batalie ,wojenki ,obrażanie.
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
Dlaczego w innym temacie nakłaniasz do zaprzestania ataków a sam prowokujesz ,szukasz zaczepki??I znowu kolejny temat (być może właśnie założony w celu zaczepki) "przypadkowo" zjedzie w wiadomym kierunku i znowu zaczną się batalie ,wojenki ,obrażanie. Przeraża mnie że w pobliskim starorzeczu nie ma innych ryb niż trawianka. Nad moim ulubionym jeziorem nie złowię nic prócz sumika karłowatego. Gdyby Bóg chciał aby tam były to by je tam stworzył ale to człowiek chcial poprawić Boga i je tam wpuścił. Nie widzę tu żadnej prowokacji a jedynie wypowiedziane zdanie.
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
Dlaczego w innym temacie nakłaniasz do zaprzestania ataków a sam prowokujesz ,szukasz zaczepki??I znowu kolejny temat (być może właśnie założony w celu zaczepki) "przypadkowo" zjedzie w wiadomym kierunku i znowu zaczną się batalie ,wojenki ,obrażanie. Przeraża mnie że w pobliskim starorzeczu nie ma innych ryb niż trawianka. Nad moim ulubionym jeziorem nie złowię nic prócz sumika karłowatego. Gdyby Bóg chciał aby tam były to by je tam stworzył ale to człowiek chcial poprawić Boga i je tam wpuścił. Nie widzę tu żadnej prowokacji a jedynie wypowiedziane zdanie.
Dokładnie, masz 100% racji w tym co piszesz. Człowiek - poprawiacz natury. Dlatego płacimy za błędy, jako wędkarze i jako osoby, (bądź co bądź) interesujące się tym "co w trawie piszczy".
Bóg jest doskonały tak jak jego dzieła. Jeżeli człowiek chce poprawiać Boga to bluźni.
No dobra tylko bóg stworzył nie tylko liny ,leszcze czy karasie ale stworzył też jazgarze,głowacze,ślizy a nawet trawianki ,babki,karasie srebrzyste a więc tym rybkom też należy się szacunek nawet mimo iż są "obce" czy niepożądane. Bóg stworzył także myszy,szczury,karaluchy,komary i inne a jakoś nie widziałem żadnego człowieka szanującego karaluchy ,myszy ,szczury, komary, osy czy szerszenie.
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
Dlaczego w innym temacie nakłaniasz do zaprzestania ataków a sam prowokujesz ,szukasz zaczepki??I znowu kolejny temat (być może właśnie założony w celu zaczepki) "przypadkowo" zjedzie w wiadomym kierunku i znowu zaczną się batalie ,wojenki ,obrażanie. Przeraża mnie że w pobliskim starorzeczu nie ma innych ryb niż trawianka. Nad moim ulubionym jeziorem nie złowię nic prócz sumika karłowatego. Gdyby Bóg chciał aby tam były to by je tam stworzył ale to człowiek chcial poprawić Boga i je tam wpuścił. Nie widzę tu żadnej prowokacji a jedynie wypowiedziane zdanie.
Dokładnie, masz 100% racji w tym co piszesz. Człowiek - poprawiacz natury. Dlatego płacimy za błędy, jako wędkarze i jako osoby, (bądź co bądź) interesujące się tym "co w trawie piszczy".
Może to szatan? Hahaha. Człowiek to też natura! Jak kaczka przeniesie ikrę to jest natura, a jak człowiek to już nie :))))). Właśnie takie myślenie,, że nie jest się częścią natury prowadzi do zagłady środowiska naturalnego. W dziejach Ziemi już różne gatunki zginęły z powierzchni naszej planety, a człowieka jeszcze nie było.... Zastanówcie się panowie zanim znowu jakaś głupotę wymyslicie. Przetrwa najsilniejszy, to jest natura!! . Kiedyś gdy medycyna nie była tak rozwiniętą jak teraz, to i ludzie byli silniejsi i zdrowi. Chorzy i słabi umierali. Teraz ratują każdego......, a przynajmniej to co się da.... Bez ingerencji człowieka były jakieś globalne ocieplenia i epoki lodowcowe, w czasie których ginęły całe gatunki.... Proponuje poczytać sobie troszkę......Nie napisałem tego złośliwie... :).
To ryby są. One są na pierwszym planie w tym wątku. Ryba to pożywienie, a pożywienie należy szanować, nie można sobie pozwolić na marnotrawstwo. Ryba zabrana musi być zjedzona, nie należy odbierać im życia na darmo.
To ryby są. One są na pierwszym planie w tym wątku. Ryba to pożywienie, a pożywienie należy szanować, nie można sobie pozwolić na marnotrawstwo. Ryba zabrana musi być zjedzona, nie należy odbierać im życia na darmo. Pozornie zwykłe a jednak bardzo inteligentne stwierdzenie.
Panie Karsek83 ponawiam pytanie... . Mój Boże, nie wiem! Ratuj się kto może, skąd ja mam to wszystko wiedzieć? Mogę tylko dywagować. Wiadomo,że rybki powstały w procesie poliploidyzacji a boska kreacja jest jak najbardziej do pogodzenia z tym zjawiskiem. Można zasugerować,że po wybuchu Supernowej, w przestrzeń kosmiczną zostały wyrzucone pierwiastki budulcowe ( m.in węgiel), które stanowiły forpocztę dla życia jak i dalszych procesów formujących to życie- w określone stworzenia wielomórkowe. Tak w wyniku poliploidyzacji kształtowały się ryby-w tym również karp(karp dunajski, sazan) i każda inna boża rybka. Proszę też przypadkiem, nie mieszać mnie w teorie panspermii i inne.
Panie Karsek83 ponawiam pytanie... . Mój Boże, nie wiem! Ratuj się kto może, skąd ja mam to wszystko wiedzieć? Mogę tylko dywagować. Wiadomo,że rybki powstały w procesie poliploidyzacji a boska kreacja jest jak najbardziej do pogodzenia z tym zjawiskiem. Można zasugerować,że po wybuchu Supernowej, w przestrzeń kosmiczną zostały wyrzucone pierwiastki budulcowe ( m.in węgiel), które stanowiły forpocztę dla życia jak i dalszych procesów formujących to życie- w określone stworzenia wielomórkowe. Tak w wyniku poliploidyzacji kształtowały się ryby-w tym również karp(karp dunajski, sazan) i każda inna boża rybka. Proszę też przypadkiem, nie mieszać mnie w teorie panspermii i inne.
ej karasek karasek! co z ciebie wyrośnie!!!!!!niby taki obeznany w wyszukiwaniu Schemat stworzenia [edytuj | edytuj kod ]dzień pierwszy – stworzenie światła i oddzielenie go od ciemności,dzień drugi – stworzenie sklepienia niebieskiego oddzielającego wody górne od dolnych,dzień trzeci – stworzenie lądu i roślinności,dzień czwarty – stworzenie Słońca, Księżyca i gwiazd, dzień piąty – stworzenie zwierząt wodnych i latających,dzień szósty – stworzenie zwierząt lądowych i człowieka,dzień siódmy – liczenie tego dnia do aktu stworzenia uzależnione jest od używanych tekstów biblijnych. Tłumaczenia opierające się na Septuagincie (zwłaszcza katolickie) ten dzień traktują wyłącznie jako dzień odpoczynku Boga, uznając dzień szósty jako ostatni. W pozostałych tłumaczeniach opartych na tekście masoreckimdzień siódmy jest dniem ukończenia dzieła stworzenia przez Boga[4].
Bóg jest doskonały tak jak jego dzieła. Jeżeli człowiek chce poprawiać Boga to bluźni.
No dobra tylko bóg stworzył nie tylko liny ,leszcze czy karasie ale stworzył też jazgarze,głowacze,ślizy a nawet trawianki ,babki,karasie srebrzyste a więc tym rybkom też należy się szacunek nawet mimo iż są "obce" czy niepożądane. Bóg stworzył także myszy,szczury,karaluchy,komary i inne a jakoś nie widziałem żadnego człowieka szanującego karaluchy ,myszy ,szczury, komary, osy czy szerszenie.
Wszystkie stworzenia spełniają swoją określoną funkcję w świecie. Tak sądzimy my- Kowalscy tego świata i z tego samego założenia wychodzą naukowcy. Nie zawsze ta rola jest do końca jasna , nie wszystko też potrafimy jako ludzie zrozumieć. Pewne sprawy wymykają się naszemu pojęciu a najtęższym głowom, kiedy są bliskie rozwiązania, zawsze brakuje ostatniego elementu układanki- aby zawrzeć swe poglądy w jedną , teoretyczną , spójną całość.
Czy Bóg stworzył także myszy,szczury,karaluchy,komary i
inne -podczas gdy jakoś nie widzimy żadnego człowieka szanującego karaluchy
,myszy ,szczury, komary, osy czy szerszenie? Owszem, według mnie, jeśli wierzymy w Boga jako stwórcę, to on właśnie wywinął taki numer, że stworzył wiele zwierząt, których bytowanie w poblizu siedziby ludzkiej, jest dla nas często bardzo przykre. Trzeba pamiętać, że karaluch, szczur , myszy - to wszystko zwierzęta synantropijne tzn. bytujące w pobliżu człowieka. Z pewnych, nie do końca poznanych ( całkowicie nieznanych, gdyż nikt się tym nie zajmuje, nie docieka problemu), stworzenia te pojawiają się zawsze tam, gdzie człowiek - i bynajmniej nie chodzi tutaj tylko o dostępność pokarmu, musi być coś jeszcze.Bez wątpienia jednak, jeśli przyjąć ,że nisze ekologiczne to puste przestrzenie - gryzonie takie jak myszy czy szczury, zapełniają określone nisze w sposób doskonały.Jeśli każda nisza to dziura, którą należałoby zapełnić - to jakby wyglądała planeta? Chyba jak w Mad Maxie. Bez owadów świat nie mógłby istnieć i nie dotyczy to tylko pszczół.Owady takie jak osy, choć kontakt z nimi nie należy do przyjemnych ( szczególnie agresywna jest mała osa klecanka choć osa dachowa też potrafi być nieznośna), spełniają w określonym czasie, pożyteczną funkcję asenizacyjną (zbierają trupy i różne odpadki). Choć wyrządzają osy wiele szkód, rekompensują to w jakimś stopniu, polując na owady, które wyrządzają człowiekowi inne znacznie większe szkody.Osy budują swe gniazda z dobrej jakości... papieru kartonowego a więc już miliony lat temu, wynalazły papier a nie Chińczycy. Szerszeń, nasza największa europejska osa - jest wbrew pozorom owadem mało agresywnym, wołowatym, spokojnym.Rola komarów w przyrodzie jest tak kolosalnie ważna i oczywista, że nawet nie trzeba o tym pisać - jak ważny jest komar i jego larwy. Z pewnością można o tym poczytać w Internecie oraz w bibliotece- więc daruję sobie wywody na ich temat. Ważna jest świadomość, że WSZYSTKO ŻYJE i wszystko jest po coś.
Panie Karsek83 ponawiam pytanie... . Mój Boże, nie wiem! Ratuj się kto może, skąd ja mam to wszystko wiedzieć? Mogę tylko dywagować. Wiadomo,że rybki powstały w procesie poliploidyzacji a boska kreacja jest jak najbardziej do pogodzenia z tym zjawiskiem. Można zasugerować,że po wybuchu Supernowej, w przestrzeń kosmiczną zostały wyrzucone pierwiastki budulcowe ( m.in węgiel), które stanowiły forpocztę dla życia jak i dalszych procesów formujących to życie- w określone stworzenia wielomórkowe. Tak w wyniku poliploidyzacji kształtowały się ryby-w tym również karp(karp dunajski, sazan) i każda inna boża rybka. Proszę też przypadkiem, nie mieszać mnie w teorie panspermii i inne.
ej karasek karasek! co z ciebie wyrośnie!!!!!!niby taki obeznany w wyszukiwaniu Schemat stworzenia [edytuj | edytuj kod ]dzień pierwszy – stworzenie światła i oddzielenie go od ciemności,dzień drugi – stworzenie sklepienia niebieskiego oddzielającego wody górne od dolnych,dzień trzeci – stworzenie lądu i roślinności,dzień czwarty – stworzenie Słońca, Księżyca i gwiazd, dzień piąty – stworzenie zwierząt wodnych i latających,dzień szósty – stworzenie zwierząt lądowych i człowieka,dzień siódmy – liczenie tego dnia do aktu stworzenia uzależnione jest od używanych tekstów biblijnych. Tłumaczenia opierające się na Septuagincie (zwłaszcza katolickie) ten dzień traktują wyłącznie jako dzień odpoczynku Boga, uznając dzień szósty jako ostatni. W pozostałych tłumaczeniach opartych na tekście masoreckimdzień siódmy jest dniem ukończenia dzieła stworzenia przez Boga[4].
I przytyk. Nieprawda, wcale nie wyszukuję ciekawostek w Internecie, wolę książki i rozmyślanie nad tym co przeczytałem.
Ryby stworzył Bóg a człowiek odkąd je odkrył, nie za specjalnie je szanuje. Oczywiście, dziś spotykamy się z wieloma aktami ludzkiego miłosierdzia wobec ryb, jak choćby akcje zarybieniowe itp. Wszystko to wszakże, spotyka się z ogólnym aplauzem - jednakże sprowadza się tak naprawdę do jednego celu: domknąć swój własny interes i mieć wszystkiego na Ziemi pod dostatkiem, także i ryb. Wszystko to co czynią ludzie względem ryb- jest pragmatyczne i egocentryczne, ma w sobie cel czysto ludzki i utylitarny. Czy ktoś się ze mną zgadza? Spójrzmy prawdzie w oczy: ile jest tak naprawdę w myślistwie, miłości do zwierząt? Jaki ładunek emocjonalny ma w sobie wędkarstwo? Z reguły jedyną emocją jaka przeważa w nas , wędkarzach - jest chęć nałowienia się do bólu ramion, raczej nikt nie myśli tutaj o środowisku ryb- w sposób holistyczny, całościowy.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
Święto prowda karasiu.
Ryby stworzył Bóg.
Następnie stworzył wędkarza, szybkie blanki, niezawodne kołowrotki, mocne plecionki i ostre haki. Wynik tego działania był oczywisty biorąc pod uwagę że zaraz po rybie a jeszcze przed sprzętem stworzył apetyt.
Ryby stworzył Bóg.
Następnie stworzył wędkarza, szybkie blanki, niezawodne kołowrotki, mocne plecionki i ostre haki. Wynik tego działania był oczywisty biorąc pod uwagę że zaraz po rybie a jeszcze przed sprzętem stworzył apetyt.
Amen ! :)
Ryby stworzył Bóg a człowiek odkąd je odkrył, nie za specjalnie je szanuje. Oczywiście, dziś spotykamy się z wieloma aktami ludzkiego miłosierdzia wobec ryb, jak choćby akcje zarybieniowe itp. Wszystko to wszakże, spotyka się z ogólnym aplauzem - jednakże sprowadza się tak naprawdę do jednego celu: domknąć swój własny interes i mieć wszystkiego na Ziemi pod dostatkiem, także i ryb. Wszystko to co czynią ludzie względem ryb- jest pragmatyczne i egocentryczne, ma w sobie cel czysto ludzki i utylitarny. Czy ktoś się ze mną zgadza? Spójrzmy prawdzie w oczy: ile jest tak naprawdę w myślistwie, miłości do zwierząt? Jaki ładunek emocjonalny ma w sobie wędkarstwo? Z reguły jedyną emocją jaka przeważa w nas , wędkarzach - jest chęć nałowienia się do bólu ramion, raczej nikt nie myśli tutaj o środowisku ryb- w sposób holistyczny, całościowy.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
Tobie chyba na dekiel siadło :)
No dobra to i zagadka w którym dniu Stworzenia pojawiły się ryby ???
.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
Jeśli je pokochasz to zostaniesz zoofilem,jesli zrobisz to platonicznie to skończysz w domu bez klamek.Ogarnij się.
Tobie chyba na dekiel siadło :)
Grześku siadło, siadło, a tera sie chełpie jak kameli po liściach.
.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
Jeśli je pokochasz to zostaniesz zoofilem,jesli zrobisz to platonicznie to skończysz w domu bez klamek.Ogarnij się.
Czy ktoś kto kocha konie, psy - jest zoofilem? Tak, kiedy jest to przejaw popędu seksualnego ( i to w dodatku ,cokolwiek by z nimi robił),nie - kiedy uważa te zwierzęta za swoich przyjaciół. Podobnie jest z rybami. My, ludzie -nauczyliśmy się "używać" ryb do różnych celów, ale nie zawsze potrafimy podziwiać je, jako pewną, niezbywalną część kreacji.Oczywiście, gdy zapytasz naukowca: jak powstały ryby -z błyskiem w oku zacznie Ci opowiadać o całym procesie - począwszy od Wielkiego Wybuchu na zjawisku poliploidyzacji skończywszy. Istnieje też inny pogląd, mianowicie - ewolucjonizm teistyczny, który mówi nam,że te dwa, (zdawałoby się sprzeczne sobie) fronty myślowe - są do pogodzenia.Czyli generalnie rzecz ujmując: ryby powstały w wyniku poliploidyzacji, ryby stworzył Bóg. Natomiast to czy ryby są przyjaciółmi i czy my, ludzie traktujemy je tak jak powinniśmy - pozostawiam do indywidualnej oceny.Według mnie, to właśnie my jesteśmy największą zmorą ryb, drapieżnikiem jakiego świat nie widział, nienasyconym i chciwym. Jak łatwo oszukiwać samego siebie i innych, pokazuje przykład nie tak dawno odrodzonej populacji fok bałtyckich.Jak wynika z doniesień naukowców obserwujących populację dorsza ( podgatunku -pomuchli), to właśnie one odpowiedzialne są za malenie pogłowia dorsza w Bałtyku. Przecież to nieprawda! Ludzie handlują dorszem, sprzedając go "na pniu" za przysłowiowy psi grosz -ostatnio spotkałem się nawet z ceną 20 zł za kilogram fileta.Tak popularny jest dorsz bałtycki, że aż taki tani. Recz jasna, kiedy wskaźnik pogłowia oscyluje wokół niebezpiecznych granic, zawsze znajdzie się ktoś, kto wskaże winowajcę - a foki stanowią tu tylko jeden przykład z wielu.
Ryby stworzył Bóg.
Następnie stworzył wędkarza, szybkie blanki, niezawodne kołowrotki, mocne plecionki i ostre haki. Wynik tego działania był oczywisty biorąc pod uwagę że zaraz po rybie a jeszcze przed sprzętem stworzył apetyt.
O to chodzi właśnie. Problem rozwiązany:).
.Cały ten krótki wywód, sprowadza się do jednego, jakże prostego wniosku: nikt z nas, nie kocha ryb, nie podziwia ich tylko dlatego, że są - raczej cieszą się one dobrą estymą z innych powodów.
Jeśli je pokochasz to zostaniesz zoofilem,jesli zrobisz to platonicznie to skończysz w domu bez klamek.Ogarnij się.
Nieprawda. Nie ma co przytaczac swoich zachowań, czy przykładów przykładów.
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
To prawda.
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
Dlaczego w innym temacie nakłaniasz do zaprzestania ataków a sam prowokujesz ,szukasz zaczepki??I znowu kolejny temat (być może właśnie założony w celu zaczepki) "przypadkowo" zjedzie w wiadomym kierunku i znowu zaczną się batalie ,wojenki ,obrażanie.
Bóg jest doskonały tak jak jego dzieła. Jeżeli człowiek chce poprawiać Boga to bluźni.
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
Dlaczego w innym temacie nakłaniasz do zaprzestania ataków a sam prowokujesz ,szukasz zaczepki??I znowu kolejny temat (być może właśnie założony w celu zaczepki) "przypadkowo" zjedzie w wiadomym kierunku i znowu zaczną się batalie ,wojenki ,obrażanie.
Przeraża mnie że w pobliskim starorzeczu nie ma innych ryb niż trawianka. Nad moim ulubionym jeziorem nie złowię nic prócz sumika karłowatego. Gdyby Bóg chciał aby tam były to by je tam stworzył ale to człowiek chcial poprawić Boga i je tam wpuścił. Nie widzę tu żadnej prowokacji a jedynie wypowiedziane zdanie.
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
Dlaczego w innym temacie nakłaniasz do zaprzestania ataków a sam prowokujesz ,szukasz zaczepki??I znowu kolejny temat (być może właśnie założony w celu zaczepki) "przypadkowo" zjedzie w wiadomym kierunku i znowu zaczną się batalie ,wojenki ,obrażanie.
Przeraża mnie że w pobliskim starorzeczu nie ma innych ryb niż trawianka. Nad moim ulubionym jeziorem nie złowię nic prócz sumika karłowatego. Gdyby Bóg chciał aby tam były to by je tam stworzył ale to człowiek chcial poprawić Boga i je tam wpuścił. Nie widzę tu żadnej prowokacji a jedynie wypowiedziane zdanie.
Dokładnie, masz 100% racji w tym co piszesz. Człowiek - poprawiacz natury. Dlatego płacimy za błędy, jako wędkarze i jako osoby, (bądź co bądź) interesujące się tym "co w trawie piszczy".
Na temat ryb wolałbym usłyszeć niezależne i niepodległe nikomu zdanie.
Bóg jest doskonały tak jak jego dzieła. Jeżeli człowiek chce poprawiać Boga to bluźni.
No dobra tylko bóg stworzył nie tylko liny ,leszcze czy karasie ale stworzył też jazgarze,głowacze,ślizy a nawet trawianki ,babki,karasie srebrzyste a więc tym rybkom też należy się szacunek nawet mimo iż są "obce" czy niepożądane.
Bóg stworzył także myszy,szczury,karaluchy,komary i inne a jakoś nie widziałem żadnego człowieka szanującego karaluchy ,myszy ,szczury, komary, osy czy szerszenie.
Panie Karsek83 ponawiam pytanie... .
Stworzył Bóg ale niestety człowiek chciał to poprawić i zaczął wpuszczać inne gatunki gdzie popadnie
Dlaczego w innym temacie nakłaniasz do zaprzestania ataków a sam prowokujesz ,szukasz zaczepki??I znowu kolejny temat (być może właśnie założony w celu zaczepki) "przypadkowo" zjedzie w wiadomym kierunku i znowu zaczną się batalie ,wojenki ,obrażanie.
Przeraża mnie że w pobliskim starorzeczu nie ma innych ryb niż trawianka. Nad moim ulubionym jeziorem nie złowię nic prócz sumika karłowatego. Gdyby Bóg chciał aby tam były to by je tam stworzył ale to człowiek chcial poprawić Boga i je tam wpuścił. Nie widzę tu żadnej prowokacji a jedynie wypowiedziane zdanie.
Dokładnie, masz 100% racji w tym co piszesz. Człowiek - poprawiacz natury. Dlatego płacimy za błędy, jako wędkarze i jako osoby, (bądź co bądź) interesujące się tym "co w trawie piszczy".
Może to szatan? Hahaha. Człowiek to też natura! Jak kaczka przeniesie ikrę to jest natura, a jak człowiek to już nie :))))). Właśnie takie myślenie,, że nie jest się częścią natury prowadzi do zagłady środowiska naturalnego. W dziejach Ziemi już różne gatunki zginęły z powierzchni naszej planety, a człowieka jeszcze nie było.... Zastanówcie się panowie zanim znowu jakaś głupotę wymyslicie. Przetrwa najsilniejszy, to jest natura!! . Kiedyś gdy medycyna nie była tak rozwiniętą jak teraz, to i ludzie byli silniejsi i zdrowi. Chorzy i słabi umierali. Teraz ratują każdego......, a przynajmniej to co się da.... Bez ingerencji człowieka były jakieś globalne ocieplenia i epoki lodowcowe, w czasie których ginęły całe gatunki.... Proponuje poczytać sobie troszkę......Nie napisałem tego złośliwie... :).
Ryby stworzył Bóg , ale nie przewidział , że jak też stworzył człowieka to on samoistnie i dobrowolnie może spowodować samo destrukcję swojego mózgu !
A jak boga nie ma to co?
I moje pytanie poszło w niepamięć... zaś trza zaglądnąć do kanonu filozofii...
A jak boga nie ma to co?
To ryby są. One są na pierwszym planie w tym wątku. Ryba to pożywienie, a pożywienie należy szanować, nie można sobie pozwolić na marnotrawstwo. Ryba zabrana musi być zjedzona, nie należy odbierać im życia na darmo.
A jak boga nie ma to co?
To ryby są. One są na pierwszym planie w tym wątku. Ryba to pożywienie, a pożywienie należy szanować, nie można sobie pozwolić na marnotrawstwo. Ryba zabrana musi być zjedzona, nie należy odbierać im życia na darmo.
Pozornie zwykłe a jednak bardzo inteligentne stwierdzenie.
Panie Karsek83 ponawiam pytanie... .
Mój Boże, nie wiem! Ratuj się kto może, skąd ja mam to wszystko wiedzieć? Mogę tylko dywagować. Wiadomo,że rybki powstały w procesie poliploidyzacji a boska kreacja jest jak najbardziej do pogodzenia z tym zjawiskiem. Można zasugerować,że po wybuchu Supernowej, w przestrzeń kosmiczną zostały wyrzucone pierwiastki budulcowe ( m.in węgiel), które stanowiły forpocztę dla życia jak i dalszych procesów formujących to życie- w określone stworzenia wielomórkowe. Tak w wyniku poliploidyzacji kształtowały się ryby-w tym również karp(karp dunajski, sazan) i każda inna boża rybka.
Proszę też przypadkiem, nie mieszać mnie w teorie panspermii i inne.
Panie Karsek83 ponawiam pytanie... .
Mój Boże, nie wiem! Ratuj się kto może, skąd ja mam to wszystko wiedzieć? Mogę tylko dywagować. Wiadomo,że rybki powstały w procesie poliploidyzacji a boska kreacja jest jak najbardziej do pogodzenia z tym zjawiskiem. Można zasugerować,że po wybuchu Supernowej, w przestrzeń kosmiczną zostały wyrzucone pierwiastki budulcowe ( m.in węgiel), które stanowiły forpocztę dla życia jak i dalszych procesów formujących to życie- w określone stworzenia wielomórkowe. Tak w wyniku poliploidyzacji kształtowały się ryby-w tym również karp(karp dunajski, sazan) i każda inna boża rybka.
Proszę też przypadkiem, nie mieszać mnie w teorie panspermii i inne.
ej karasek karasek! co z ciebie wyrośnie!!!!!!niby taki obeznany w wyszukiwaniu
Schemat stworzenia [edytuj | edytuj kod ]dzień pierwszy – stworzenie światła i oddzielenie go od ciemności,dzień drugi – stworzenie sklepienia niebieskiego oddzielającego wody górne od dolnych,dzień trzeci – stworzenie lądu i roślinności,dzień czwarty – stworzenie Słońca, Księżyca i gwiazd, dzień piąty – stworzenie zwierząt wodnych i latających,dzień szósty – stworzenie zwierząt lądowych i człowieka,dzień siódmy – liczenie tego dnia do aktu stworzenia uzależnione jest od używanych tekstów biblijnych. Tłumaczenia opierające się na Septuagincie (zwłaszcza katolickie) ten dzień traktują wyłącznie jako dzień odpoczynku Boga, uznając dzień szósty jako ostatni. W pozostałych tłumaczeniach opartych na tekście masoreckim dzień siódmy jest dniem ukończenia dzieła stworzenia przez Boga[4].
Bóg jest doskonały tak jak jego dzieła. Jeżeli człowiek chce poprawiać Boga to bluźni.
No dobra tylko bóg stworzył nie tylko liny ,leszcze czy karasie ale stworzył też jazgarze,głowacze,ślizy a nawet trawianki ,babki,karasie srebrzyste a więc tym rybkom też należy się szacunek nawet mimo iż są "obce" czy niepożądane.
Bóg stworzył także myszy,szczury,karaluchy,komary i inne a jakoś nie widziałem żadnego człowieka szanującego karaluchy ,myszy ,szczury, komary, osy czy szerszenie.
Wszystkie stworzenia spełniają swoją określoną funkcję w świecie. Tak sądzimy my- Kowalscy tego świata i z tego samego założenia wychodzą naukowcy. Nie zawsze ta rola jest do końca jasna , nie wszystko też potrafimy jako ludzie zrozumieć. Pewne sprawy wymykają się naszemu pojęciu a najtęższym głowom, kiedy są bliskie rozwiązania, zawsze brakuje ostatniego elementu układanki- aby zawrzeć swe poglądy w jedną , teoretyczną , spójną całość.
Czy Bóg stworzył także myszy,szczury,karaluchy,komary i inne -podczas gdy jakoś nie widzimy żadnego człowieka szanującego karaluchy ,myszy ,szczury, komary, osy czy szerszenie?
Owszem, według mnie, jeśli wierzymy w Boga jako stwórcę, to on właśnie wywinął taki numer, że stworzył wiele zwierząt, których bytowanie w poblizu siedziby ludzkiej, jest dla nas często bardzo przykre. Trzeba pamiętać, że karaluch, szczur , myszy - to wszystko zwierzęta synantropijne tzn. bytujące w pobliżu człowieka. Z pewnych, nie do końca poznanych ( całkowicie nieznanych, gdyż nikt się tym nie zajmuje, nie docieka problemu), stworzenia te pojawiają się zawsze tam, gdzie człowiek - i bynajmniej nie chodzi tutaj tylko o dostępność pokarmu, musi być coś jeszcze.Bez wątpienia jednak, jeśli przyjąć ,że nisze ekologiczne to puste przestrzenie - gryzonie takie jak myszy czy szczury, zapełniają określone nisze w sposób doskonały.Jeśli każda nisza to dziura, którą należałoby zapełnić - to jakby wyglądała planeta? Chyba jak w Mad Maxie.
Bez owadów świat nie mógłby istnieć i nie dotyczy to tylko pszczół.Owady takie jak osy, choć kontakt z nimi nie należy do przyjemnych ( szczególnie agresywna jest mała osa klecanka choć osa dachowa też potrafi być nieznośna), spełniają w określonym czasie, pożyteczną funkcję asenizacyjną (zbierają trupy i różne odpadki). Choć wyrządzają osy wiele szkód, rekompensują to w jakimś stopniu, polując na owady, które wyrządzają człowiekowi inne znacznie większe szkody.Osy budują swe gniazda z dobrej jakości... papieru kartonowego a więc już miliony lat temu, wynalazły papier a nie Chińczycy. Szerszeń, nasza największa europejska osa - jest wbrew pozorom owadem mało agresywnym, wołowatym, spokojnym.Rola komarów w przyrodzie jest tak kolosalnie ważna i oczywista, że nawet nie trzeba o tym pisać - jak ważny jest komar i jego larwy. Z pewnością można o tym poczytać w Internecie oraz w bibliotece- więc daruję sobie wywody na ich temat. Ważna jest świadomość, że WSZYSTKO ŻYJE i wszystko jest po coś.
Panie Karsek83 ponawiam pytanie... .
Mój Boże, nie wiem! Ratuj się kto może, skąd ja mam to wszystko wiedzieć? Mogę tylko dywagować. Wiadomo,że rybki powstały w procesie poliploidyzacji a boska kreacja jest jak najbardziej do pogodzenia z tym zjawiskiem. Można zasugerować,że po wybuchu Supernowej, w przestrzeń kosmiczną zostały wyrzucone pierwiastki budulcowe ( m.in węgiel), które stanowiły forpocztę dla życia jak i dalszych procesów formujących to życie- w określone stworzenia wielomórkowe. Tak w wyniku poliploidyzacji kształtowały się ryby-w tym również karp(karp dunajski, sazan) i każda inna boża rybka.
Proszę też przypadkiem, nie mieszać mnie w teorie panspermii i inne.
ej karasek karasek! co z ciebie wyrośnie!!!!!!niby taki obeznany w wyszukiwaniu
Schemat stworzenia [edytuj | edytuj kod ]dzień pierwszy – stworzenie światła i oddzielenie go od ciemności,dzień drugi – stworzenie sklepienia niebieskiego oddzielającego wody górne od dolnych,dzień trzeci – stworzenie lądu i roślinności,dzień czwarty – stworzenie Słońca, Księżyca i gwiazd, dzień piąty – stworzenie zwierząt wodnych i latających,dzień szósty – stworzenie zwierząt lądowych i człowieka,dzień siódmy – liczenie tego dnia do aktu stworzenia uzależnione jest od używanych tekstów biblijnych. Tłumaczenia opierające się na Septuagincie (zwłaszcza katolickie) ten dzień traktują wyłącznie jako dzień odpoczynku Boga, uznając dzień szósty jako ostatni. W pozostałych tłumaczeniach opartych na tekście masoreckim dzień siódmy jest dniem ukończenia dzieła stworzenia przez Boga[4].
I przytyk. Nieprawda, wcale nie wyszukuję ciekawostek w Internecie, wolę książki i rozmyślanie nad tym co przeczytałem.
Ktoś znikł a kto się pojawi...???